GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

"Wojna Światów"

29.05.2009
22:36
[1]

fluXX [ Pretorianin ]

"Wojna Światów"

Właśnie skończyłem oglądać film Stevena Spielberga, "Wojna Światów".
Zaczynał się ciekawie, ale widać było, że im bliżej końca filmu, tym bardziej Spielbergowi kończyły się pomysły.

spoiler start
No sorry, ale ufoki rozwaliły już pół kuli ziemskiej, a zginęły od ataków ptaków, powietrza i bakterii? Spielberg mógł się trochę bardziej postarać, zwłaszcza, że do dyspozycji miał ok. 2,5 godziny.
spoiler stop

Na początku pomyślałem "oryginalne, żadnych latających talerzy, żadnych zielonokrwistych pająków i tych innych oklepanych kosmitów". Jednak później fajny pomysł przyćmiła słaba końcówka.
Oglądał ktoś jeszcze ten film? Jeżeli nie, polecam obejrzeć pierwsze 2 godziny, ostatnie kilkadziesiąt minut można sobie z czystym sumieniem odpuścić.
Oceniam film na 7/10, gdyby nie to zakończenie to ocena spokojnie by podskoczyła o przynajmniej punkcik.

29.05.2009
22:40
smile
[2]

szuZZ [ Pretorianin ]

polecam obejrzeć pierwsze 2 godziny
Przecież tyle trwa cały film...

29.05.2009
22:40
[3]

Behemoth [ Lateralus ]

Także spodziewałem się ciekawszego zakończenia. Duże rozczarowanie, bo można odnieść wrażenie, że końcówka była robiona ze strasznym pośpiechem!
Mimo wszystko film oceniam pozytywnie. Cruise wyjątkowo znośny.

29.05.2009
22:41
smile
[4]

Saul Hudson [ Senator ]

Czepiasz się. Film świetny, trzyma w napieciu. No i Cruise w końcu nie gra roli niezniszczalnego herosa.

29.05.2009
22:41
smile
[5]

YogiYogi [ Konsul ]

A czy wiesz na podstawie czego nakręcono ten film ?

spoiler start

W powieści G. Wellsa Marsjanie giną pokonani wlasnie przez ziemskie zarazki, na ktore nie byli przygotowani.

spoiler stop


Polecam oryginał - a przede wszystkim zapoznanie się z historią słuchowiska radiowego "Wojna światów", które wstrząsnęło swego czasu słuchaczami...

To co zrobił Spielberg to nędzna podpierdółka, w dodatku wziął wiecznie załzawionego Toma C. do głównej roli...

29.05.2009
22:42
[6]

Wuuuuf [ Ciekawy & Leniwy FRYZJER ]

Obejrzałem. Tylko czekałem na moment aż zacznie się szczęśliwe zakończenie, które mnie rozczaruje.

29.05.2009
22:45
[7]

raziel88ck [ Legend ]

Lubie ten film, za efekty, klimat, ale nie ukrywam ze im blizej bylo do konca tym mniej ciekawy wydawal sie film. Z pewnoscia zdecydowanie lepszy od nudnego filmu z tamtego okresu o tytule "Pojutrze".

29.05.2009
22:49
[8]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Bardzo fajny film, nie licząc ostatnich 20 minut. Zakończenie wygląda jakby zrobiono je w pośpiechu, skończył się im okres wypożyczenia rekwizytów, czy coś w tym stylu, to wyrwali kilka ostatnich kartek ze scenariusza i szybciorem przeszli do zakończenia.

29.05.2009
22:52
smile
[9]

Pigmalionn [ Pretorianin ]

A teraz leci "12 Małp"

29.05.2009
22:53
smile
[10]

siurekm [ Szef wszystkich szefów ]

Muzyka John Williams, zdjęcia Janusz Kamiński oraz reżyser Steven Spielberg, z tego musiał wyjść doby film fakt faktem że końcówkę mogli lepiej zrealizować. Co nie zmienia faktu że film ogląda się przyjemnie.

29.05.2009
23:00
[11]

Speed_ [ Mąka ]

Film rzeczywiście mocno średni jak na taki budżet i nazwiska, ale i tak warto obejrzeć bo to na pewno nie gniot. Za to teraz na TVN naprawdę dobry film "12 małp"

29.05.2009
23:04
[12]

CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]

Film zasadniczo lubię i oglądam jak leci w TV, ale rewelacja to nie jest. Przede wszystkim film jest nierówny, pierwsza połowa jest super, a potem jest coraz gorzej i rzeczywiście końcówka jakaś taka nijaka i na szybko. Najbardziej w tym filmie podobają mi się zdjęcia Kamińskiego.

29.05.2009
23:32
[13]

Behemoth [ Lateralus ]

12 Małp już tyle razy w TV... film zacny, ale już trochę wyoglądany :)

29.05.2009
23:35
[14]

verify [ Generaďż˝ ]

Co nie zmienia faktu, ze od Wojny Swiatow zdecydowanie lepszy;)

29.05.2009
23:39
[15]

Herr Pietrus [ Senator ]

Koncówka jest na szybko, ale nie jest nijaka, jest inna, ciekawa, nie jest sztampowa, bohater nie dostaje nagle prototypowej, przenośniej wyrzutni taktycznych ładunków nuklearnych i tryumfalnie nie rozprawia sie z kosmitami.

Oczywiscie problemem jest to, jakim cudem najpierw zmusili do ucieczki miliony ludzi, roznieśli w pył polacie stanów, a potem dopiero napatoczyli sie na ptaki i bakterie. Ok, ptaki uciekały przed pogromem...

Poza tymo ile poczatek jest intrygujacy i klimatyczny, środek efektowny i dramatyczny - w tym rozrywkowym znaczeniu - to końcówka jest niesmacznie efekciarska - a ratowanie ludzi z paszczy tej machiny czy co tam było... Neo sie chowa, nie?

Ale to rozrywka, nie każda moze być odkrywcza ( był przeciez inny film, gdzie ludzie kryli sie w domku, kosmici ginęli od wody...Choc czort wie, czy wczesniejszy ;-))

Nie jest xle, nie jest zachwycajaco. Ale jest fajnie

30.05.2009
01:08
smile
[16]

pablo397 [ sport addicted ]

mi tez sie akurat film bardzo podobal gdzies tak do polowy - swietny klimacik, doskonale ujecia (pekajaca ziemia i wylazacy kosmici - to bylo cos). cruise dla mnie gral przekonywujaco. ogolnie dobry film, 7+/10

Herr Pietrus --> "znaki" z melem gibsone. dla mnie o wiele lepszy, gdyz praktycznie caly czas trzymal w zajebistym napieciu. glownie dlatego, ze prawie w ogole nie pokazywali kosmitow. i to zrobilo zajebisty efekt.

30.05.2009
07:30
[17]

Belert [ Legend ]

gdybyscie czytali ksiazke tobyscie wiedzieli ze koncowka jest wierna oryginalowi.Zreszta co innego mozna zrobic przy takiej przewadze technologicznej.BTW atak w stylu dnia niepodleglosci ladnie wyglada ale niewiele ma wspolnego z jakimkolwiek realizmem.

30.05.2009
09:07
[18]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

"ale i tak warto obejrzeć bo to na pewno nie gniot"

Wręcz przeciwnie - to JEST gniot i to straszny, jeden z najgorszych filmów sf ostatniej dekady, gorsze chyba nawet od "Dnia w którym..." z Keanu Reevesem a to spore osiągnięcie.

30.05.2009
09:12
smile
[19]

Herman_ [ Shogun ]

Nie przepadam za Cruise'm a i film nie zrobił na mnie dużego wrażenia, ot tak, na nudę. Już lepszą propozycją na wczorajszy wieczór było chociażby 12 Małp, który emitowany był zaraz po Wojnie Światów.

30.05.2009
09:23
smile
[20]

Tom Azzi [ Legionista ]

ale niewiele ma wspolnego z jakimkolwiek realizmem
A ludzie zamieniający sie w pył to szczyt realizmu :)
Film słabiutki jak wywietrzane piwo. Nie warto oglądać

30.05.2009
09:25
[21]

matisek14 [ Tak tak, to ja... ]

Jeżeli nie, polecam obejrzeć pierwsze 2 godziny, ostatnie kilkadziesiąt minut można sobie z czystym sumieniem odpuścić.

Myślisz że jak ktoś ogląda 2 godzinny film to wyłączy 15 min przed końcówką? Tym bardziej ze film naprawdę fajny, ma parę nielogiczności i niedomówień, ale jest ok.

30.05.2009
09:27
[22]

Runnersan [ Generaďż˝ ]

Mi się podobały sceny związane z upadkiem ludzkiej cywilizacji. Najlepsze sceny to właśnie wokół promu. Nieprzebrane tłumu zmierzające na statek. Klimatyczny pociąg widmo, który mknie torami, gwardia narodowa, która rusza za wzgórze i atak obcych na to miasteczko przy promie...

30.05.2009
09:34
[23]

*_*Cypriani [ White Trash ]

Oglądałem film dość dawno ale osobiście bardzo dobrze go wspominam... Choć pamiętam również że końcówka mnie rozczarowała :)

30.05.2009
09:45
smile
[24]

Psycho_Mantis [ ]

Herr Pietrus ---> A Ciebie bakterie od razu zabiją jak je zlekceważyć? :D Tak to można tłumaczyć.

Film generalnie słaby jeśli chodzi o wykonanie, ale zakończenie powinno być intrygujące.
Ale co się dziwić, skoro dzieciom nie podobają się już bajki z lat 80-tych, to dorosłym będzie się podobać zakończenie wymyślone na końcu XIX w? Dni niepodległości i inne filmy zlasowały już mózgi :D

30.05.2009
09:46
smile
[25]

Azerko [ Alone-in-the-wild ]

tez ogladalem film fajny tylko mogli dac jakies lepsze "maszyny"/trójnogi.

30.05.2009
09:54
[26]

Likfidator [ Konsul ]

Byłem na tym filmie w kinie i strasznie się zawiodłem. Takiego bubla to już dawno nie widziałem. Po co robić niezniszczalnych obcych, skoro giną od bakterii na koniec? Trochę to głupie, zważywszy na fakt, że nawet nasza cywilizacja, która jest przecież na dużo niższym poziomie rozwoju technologicznego wie, że obce mikroorganizmy mogą być szkodliwe.
Jeśli już Spielberg zdecydował się na nakręcenie filmu na podstawie książki, to dlaczego akcję umieścił w XXI wieku. Dużo lepiej oglądałoby się to, gdyby akcja działa się tak jak w książce pod koniec XIX wieku. Mogłoby z tego wyjść naprawdę dobre i kino, i nawet końcówka by wtedy nie drażniła. Jeśli zdecydował się na umieszczenie akcji w naszych czasach, to powinien bardziej fabułę zmodyfikować. W sumie to wszystko jest kwestia gustu, ale nie tego oczekiwałem po tym filmie.

30.05.2009
10:02
[27]

legrooch [ MPO Squad Member ]

Wasylus ==> Tobie się cokolwiek podoba? ROTFL!

W porównaniu do książki to film ssie. Jako zapychacz wieczorny w TV jest bardzo fajny :)

A Herr Pietrus dał popis ignorancji wiadomości.

30.05.2009
10:04
smile
[28]

123456789max [ Wujek MAX ]

Mi się film bardzo podobał,bo lubię takie klimaty,ale fenomenalne 12 Małp bije go na głowę

30.05.2009
10:14
smile
[29]

Herr Pietrus [ Senator ]

legrooch - popis czego? :-D
Napisz to moze inaczej, bo w sumie chętnie bym się dowiedział, co zrobilem nie tak... Ale póki co nie rozumiem. ( to dopiero ignorancja, nie? ;-P)

Chodzi o te bakterie?

03.06.2009
00:02
[30]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

@legrooch

"Wasylus ==> Tobie się cokolwiek podoba? ROTFL!"

Jak najbardziej. Jesli koniecznie musisz znać moje gusta to z filmów sf ostaniej dekady podobały mi się (nawet bardzo) np: "Gattaca" oraz "A scanner darkly". Sam się "Rotfluj".

03.06.2009
00:07
[31]

pablo397 [ sport addicted ]

Serson ( Wasylus) --> "a scanner darkly" to raczej taki lajtowy sci-fi, gdzie mu tam do standardu gatunku, czyli kosmici, statki kosmiczne, strzelaniny, lasery itp.

co nie zmienia faktu, ze to swietny film byl, jeden z lepszych jakie ostatnio ogladalem (swietny robert downey jr)

03.06.2009
11:38
[32]

WrednySierściuch [ Pretorianin ]

Je, ktoś oprócz mnie lubi Gattacę - większość sf to bajki ale wizji z tego filmu doczekamy na 100%

Co do "A Scanner Darkly" to to bardziej odjazd w stylu Las Vegas Parano niż sf

03.06.2009
11:49
[33]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

jakie ptaki, o co wam chodzi? :D gdzie tam był atak ptaków:D


jak ktoś już napisał, lepszy byłby koniec 19 wieku.


Mnie drażnił bardziej fakt [oprócz tego, że po kilku milionach lat obserwacji kosmici nie zorientowali się, że zabije ich pantofelek], to że maszyny siediząły w ziemi kilka milionów lat, więc ich technika powinna być kilka milionów lat do przodu. Więc dlaczego używali tak archaicznych urządzeń? Zakładam, że przez ten czas, to ulepszyli promień smierci do tego stopnia, że jednym pociągnięciem zmiata pół kuli ziemksiej..

03.06.2009
12:24
[34]

eJay [ Gladiator ]

LOL! Akurat Spielbergowska "Wojna Światów" to niemal klasyczny przykład science-fiction, raz że to na podstawie książki Wellsa, dwa, że struktura fabuły niemal idealnie ściera się z przedstawicielami gatunku z lat 50-60. Jest miejscami kiczowato i o to chodzi. Film ma nieco skiepszczoną końcówkę (głównie chodzi o motyw syna z trybem "god mode"), ale jest i tak niezły. A porównywać to do TDTESS z Keanu to przejaw błazenady. Oba filmy dzieli przepaść jakościowa i realizacyjna.

Jak ktoś jeszcze napisze, że maszyny zostały pokonane przez ptaki to serdecznie go wyśmieję. Dla takich ludzi pozostaje tylko Dragonball Evolution.

03.06.2009
12:24
[35]

sajlentbob [ Vetus Fungus ]

Nie wiem jak dla was, dla mnie w tym filmie wszystko jest okrutnie logiczne. Można przyczepić się do warsztatu, kilku pomniejszych nieścisłości i paru obowiązkowych czynów heroicznych ale to wszystko. Powstał film może nie wybitny ale patrząc na inne produkcje sf naszych czasów bardzo dobry.

Zawsze interpretowałem go nie jako inwazję obcych, tylko "Ziemia i ludzkość jako eksperyment terraformowania planety". Eksperyment zaplanowany dawno, dawno temu (ukryte i czekające jedynie na impuls pobudzający maszyny i zahibernowanych obcych). Ludzie i cały ekosystem jako "żywy nawóz" dla obcych organizmów.
Eksperyment, który wymknął się spod kontroli, wytwarzając przy okazji formy życia zdolne zgładzić eksperymentatorów.

03.06.2009
12:32
[36]

claudespeed18 [ Legend ]

Jak ktoś jeszcze napisze, że maszyny zostały pokonane przez ptaki to serdecznie go wyśmieję. Dla takich ludzi pozostaje tylko Dragonball Evolution.

ptaky obsr*** maszyny i te sie popsuły :D

spoiler start
joke
spoiler stop

03.06.2009
12:33
[37]

MANOLITO [ Generaďż˝ ]

oglądałem do momentu gdy obudzili się w domku mamusi na który spadł samolot, a im tylko podmuch płonącego paliwa lotniczego okopcił drzwi, poczym wsiedli do vana który jakimś cudem spokojnie nie draśniety stał na podjeździe, tyle mi wystarczy, jeśli reszta filmu jest tak spójna logicznie to ja dziękuję ;(

03.06.2009
12:35
[38]

Trael [ Mr. Overkill ]

eJay---> Niby na podstawie książki Wellsa, ale jak wiele brak filmowi do oryginału. Absolutny brak klimatu (może poza kilkoma scenami), w porównaniu do książki. Oczywiście dodane zostały dzieci w tym jedno z autyzmem żeby był lepszy hardcore. Jak ma się do oryginału chyba nie muszę tłumaczyć?

03.06.2009
12:38
[39]

eJay [ Gladiator ]

Trael---->

Oczywiście dodane zostały dzieci w tym jedno z autyzmem

Ty wiesz co to jest autyzm?:) To że córka potrzebowała jakiejś tam pomocy to nie oznacza, że była chora. Można było z nią rozmawiać normalnie, nie była zamknięta w sobie. Na pewno nie była dzieckiem autystycznym. W ogóle Spielberg przedstawił jej zachowania całkiem wiarygodnie.

Niby na podstawie książki Wellsa, ale jak wiele brak filmowi do oryginału.

Gdy film byłby zgodny z oryginałem to wyszłaby komedia i prawie tandeta. Spielberg wybrnął z tego co najmniej poprawnie, ba, on ominął kilkoma zagrywkami wiele utartych schematów.

03.06.2009
12:46
[40]

Trael [ Mr. Overkill ]

Wiesz ja jestem uczolny na małe dzieci w horrorach/s-f/thrillerach*. Więc może tak źle na to reaguję, ale dla mnie to już przesada :)
*niepotrzebne skreślić

Co do wierności oryginałowi to niekoniecznie musiało by walić tandetą. Wystarczyło umieścić akcję na przełomie XIX i XX. Olać nr za armatami na Marsie i by wystarczyło. Wrzucić dużo mgły i mroku. No i mamy przepis na sukces. Cóż można nawet się pokusić, że wystarczyło zrobić podobnie jak w "King-Kongu" Jacksona (przez dużą część filmu można było mieć wrażenie, że się ogląda stare dobre kino przygody). Więc jak się chce to się da.

03.06.2009
12:51
[41]

smalczyk [ Generaďż˝ ]

Serson ---> wybacz - ale od "Dnia..." zwyczajnie nie ma gorszego filmu sc-fi :))

Co do "Wojny.." to rzeczywiście jako 'oglądadło' daje radę - 2h i zapominamy - porównywać z proza nawet nie ma sensu.

03.06.2009
13:00
[42]

raziel88ck [ Legend ]

mowa o dniu niepodleglosci? Moim zdaniem jest to duzy ciekawszy film od wojny swiatow, choc oba mi sie podobaly.

Trael - omen bez omena nie bylby omenem xD

03.06.2009
13:18
[43]

Trael [ Mr. Overkill ]

raziel88ck---> No, ale to jest specjalny przypadek :) Tam to główny zły. Ba nawet dzieciak w "Lśnieniu" to dobre posunięcie. Albo ta dziewczynka w Aliens. Mnie po prostu wkurzają te wszystkie dzieci, które plątają się pod nogami, albo trzeba je ratować (dzięki czemu można pchnąć fabułę) bo oczywiście nie posiadają instynktu samozachowawczego i poszły pograć w piłkę z szatanem.

03.06.2009
13:24
[44]

eJay [ Gladiator ]

Trael--->

albo trzeba je ratować (dzięki czemu można pchnąć fabułę) bo oczywiście nie posiadają instynktu samozachowawczego i poszły pograć w piłkę z szatanem.

Dzieci z reguły są naiwne i pakują się w kłopoty same. Problemem roli dziecka w filmie jest to, czy daje coś fabule, czy jest zbędnym dodatkiem.

Nie lubię tylko jednego - dziecka, które ratuje dorosłych w każdej sytuacji. Wyjątkiem jest Newt z Aliens, która znała bazę od podszewki.

03.06.2009
13:32
[45]

Trael [ Mr. Overkill ]

Dzieci z reguły są naiwne i pakują się w kłopoty same.

Wiadomo, ale co innego gdy pojawiają się jakieś problemy. Można się zgodzić, że same pakują się w problemy, ale na rany boga. Gdy w pobliżu grasuje potwór albo inne niebezpieczeństwo to gdyby mi dorośli coś kazali to na pewno bym tak zrobił. Za to w filmach mamy pełno dzieci nie dość, że krnąbrnych, bez strachu to do tego bez absolutnego instynktu samozachowawczego. Takie, które trzeba np. ratować przed pędzącą ciężarówką bo te stoją jak cioły i płaczą na środku drogi.

Problemem roli dziecka w filmie jest to, czy daje coś fabule, czy jest zbędnym dodatkiem.

Często jest "dodatkiem" i kiedy się tylko pojawia jestem pewien, że będzie trzeba je ratować w pewnym momencie z jakiejś głupiej sytuacji.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.