GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Brutalność a gry komputerowe/konsolowe

11.05.2009
19:48
smile
[1]

miketyson_ [ Qualis vita et mors ita ]

Brutalność a gry komputerowe/konsolowe

Postanowiłem stworzyć ten wątek, ponieważ ciekawi mnie pewna kwestia.
Wiadomo nie od dziś, że brutalność to coś normalnego w większości gier komputerowych/konsolowych , szczególnie jeśli mowa o grach z gatunku FPP/TPP. I ciekawi mnie to czy zabijając w wirtualnym świecie nie odzywa się wasza moralność ?, szczególnie, że pewnie większość z was to Katolicy pewnie praktykujący. Ja rozumiem, że to boty tylko, ale nie sądzicie, że to taki jakby "symulator grzechu" ? To tak jakby zrobić grę w, której gwałciło by się niewinne kobiety. Jak nie patrzeć na to samo wychodzi co klasyczne "zabijanki". Zabijanie jak nam wiadomo to nie jest nic dobrego.

Pewnie większość napiszę, że to tylko rozrywka, ale czy nie sądzicie, że zabijanie to nie jest coś z czego możemy być dumni i jak nie patrzeć serwowane jest to jako forma rozrywki ? Zabawa w zabijanie, no nie wiem. A gry coraz bardziej realne. Ja rozumiem, że fajnie jest sobie postrzelać do szwaba, ale czy robienie sobie "rozrywki" z czegoś o czym uczestnicy realnych stać chcieli/chcą jak najszybciej zapomnieć jest na miejscu ? Czy my ludzie nie mieliśmy się miłować wzajemnie ? a nie szerzyć okrucieństwo i zło w tym wypadku w formie "rozrywki".

Czy taka rozrywka na pewno jest nam potrzebna ?

11.05.2009
19:57
[2]

Axonn77 [ Kejemniczy Tafir ]

Chłit małketingowy...

Może Ci ludzie (którzy to przeżyli) chcieli pokazać jak to jest? Jak to wyglądało?
Pomyśl - hodowanie małego, różowego i słiiitaśnego króliczka raczej by się nie sprawdziło jako gra?

11.05.2009
20:01
smile
[3]

-=BROGI23=- [ Generaďż˝ ]

Pomyśl - hodowanie małego, różowego i słiiitaśnego króliczka raczej by się nie sprawdziło jako gra?

A tamagotchi? ;)

11.05.2009
20:04
[4]

doniu21 [ Centurion ]

Strzelanie do ludzi to nie bardzo na miejscu ,ale zabijając potwory rozładowujemy swoją złość.
Nie wszyscy dorośli do takiego wieku aby grać w strzelanki, lecz to nie nasza wina.

11.05.2009
20:06
smile
[5]

Jim Raynor [ I'm On Fire ]

Ważne, że zabija się cokolwiek, bo wtedy jest temat na reportaż typu ,,zabił, bo grał"

11.05.2009
20:14
[6]

Devil_son™ [ Pretorianin ]

Ludzie lubują się w przemocy. Boks, zapasy, sztuki walki są formami zabawy, współzawodnictwa. Gry nie odbiegają od nich daleko. Ta cała krwawa oprawa, gibowanie przeciwników i taki tam to tylko dodatek. Krew jest na czasie i pomaga sprzedać grę (do not talk about Postal). Gdy człowiek gra dla widoku krwi, należy go zamknąć w jakimś zakładzie psychiatrycznym. To tak samo jakby podczas sparingu, jeden z zawodników połamał drugiemu obie ręce z premedytacją, by zobaczyć jak zwija się z bólu.
Przykład gry o gwałceniu jest nietrafiony. Jeden: Takie gry powstają (ale to już japonia)
Dwa: Są granice. Nie są rozłożone równomiernie (jak większość ludi uważa), ale symulator gwałtu je przekracza. Zwłaszcza z uwzględnioną brutalnością. Bo te podane wyżej japońskie dziwadła we flashu raczej nią nie emanują.

11.05.2009
20:32
[7]

123456789max [ Wujek MAX ]

Ja....czasami mam problemy z byciem złym w grach.Jeśli z żyję sie z jakąś postacią,to po prostu nie potrafię jej zabić(jednak chęć zdobycia paru gs przezwycięża;),tak było z(spojler o fable)

spoiler start

Z zabiciem mistrza gildii,ciężko mi było wydać wyrok

spoiler stop

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.