GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pytanie do doświadczonych - mieszkanie

10.05.2009
17:35
[1]

plegius [ Centurion ]

Pytanie do doświadczonych - mieszkanie

Mam dosyć skomplikowaną sytuację (jak dla mnie :P). Otóż zaginam parol na pewną panienkę (powiedzmy), podoba mi się i wydaje mi się że coś może zaiskrzyć. Druga sprawa to, że szukam obecnie mieszkania i wyszło, że na mieszkaniu owej panienki jest wolny pokój. I tu jest mój problem: nie wiem czy warto iść na taki układ i wprowadzać sie do jednego mieszkania - z doświadczenia wiem, że coś takiego może zepsuć świeże jeszcze relacje między mną a tą dziewczyną.
Co o tym myślicie? Wprowadzać się czy znaleść sobie inną miejscówkę a z dziewczyną kręcić dalej na pewnien 'dystans'? A może zna ktoś takie przypadki które cementują takie relationship?
Jeszcze raz powtarzam - znajomość z nią jest jeszcze świeża.

10.05.2009
17:39
[2]

InterPOL [ Majster ]

Zależy od ciebie. Jak jesteś brudasem i wszędzie w domu leża twoje skarpety to nie radze. A jak umiesz utrzymać porządek to śmiało wbijaj.

10.05.2009
18:00
[3]

[email protected] [ dziad5 ]

No cóż. Moge powiedziec tylko tyle co ja bym zrobił :D W moim wypadku przeprowadzka nie wchodziła by w grę chociaż dawała by większy obraz zytuacji i kontrole dziewczyny :D Ja jestem z moja Ania 15 miesiecy i o wspólnym mieszkaniu nie myśle chociaż pracujemy i studiujemy w jednym mieście. To za szybko. A zaszaleć i tak mozna ;)

10.05.2009
18:06
smile
[4]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Stanowczo odradzam !
Zaufaj mi na słowo ;)

10.05.2009
18:21
[5]

plegius [ Centurion ]

InterPOL - brudasem nie jestem, ale chodzi mi o raczej o kwestie znudzenia nieustannym przebywaniem w swoim towarzystiwe

[email protected] - pokoje mają być osobne :P a mieszkanie ze sobą nie ma nic wspólnego z poważnym związkiem, nic poważnego do tej pory miedzy nami nie zaszło

Herr Flick - możesz rozwinąć temat? :)

10.05.2009
18:34
smile
[6]

[email protected] [ dziad5 ]

Wiem, że pokoje maja być osobne hehehehehe A czy ona zgłaszała jakieś zainteresowanie Tobą? :D Mnie się tez kilka razy wydawało i okazało się w późniejszym czasie ze mi się tylko WYDAWAŁO hehe nawet z obecną dziewczyna :P jak na mój gust za szybki jesteś i za daleko mierzysz. Atakuj z dalszej pozycji :P

10.05.2009
22:22
[7]

plegius [ Centurion ]

up!

10.05.2009
22:29
[8]

hopkins [ Zaczarowany ]

Zamieszkaj... Jesli nie wyjdzie to masz mieszkanie chociaz.

10.05.2009
22:34
smile
[9]

plegius [ Centurion ]

ok przyznam sie ze uproscilem troche sprawe
to ja mam na mieszkaniu wolny pokoj, a ona szuka cos nowego :P
ja zastanawiam sie nad zmiana mieszkania - wiec nie wiem czy szukac innego czy zostawac :P

10.05.2009
22:42
[10]

Kharman [ ]

plegius --> brudasem nie jestem, ale chodzi mi o raczej o kwestie znudzenia nieustannym przebywaniem w swoim towarzystiwe

To weź się zdecyduj chcesz ją puknąć czy zbudować związek, jak to pierwsze to wprowadzanie się do najlepszych pomysłów nie należy, jak drugie to obawy przed nudą są hmmm... dziwne. Nuda przyjdzie, prędzej czy później, pytanie czy będziecie się w stanie nudzić razem.

10.05.2009
23:32
[11]

plegius [ Centurion ]

Kharman - na razie chce ja omotac, nie wiem jak pozniej moze wyjsc, nigdy nic nie wiadomo :P
zawsze moze sie z tego zrodzic wielka milosc :)

10.05.2009
23:33
[12]

Gangstah [ Masz bober? ]

Wbijaj , pukanko szybciej bedzie.

Jak ty nie wbijesz jakis inny kolo wbije i bedzie ci stukal laske

10.05.2009
23:48
smile
[13]

plegius [ Centurion ]

no i badz tu madry - wbijaj jak chcesz puknac
nie wbijaj jak chesz puknac :PP

11.05.2009
00:30
smile
[14]

Boroova [ Gwiazdka ]

Plegius -> poczekaj, podsumujmy:

Ladna dupeczka chce sie do ciebie wprowadzic, a ty sie jeszcze zastanawiasz??

11.05.2009
00:41
[15]

plegius [ Centurion ]

tak Broova, zajebiscie to brzmi
tyle ze nie mam doswiadczenia w podrywaniu dziewczyn przy zmywaniu naczyn czy w pokoiku gdy ona sie uczy :P
znalem taki jeden przypadek ze dwie osoby wygladaly na takie ze chca ze soba cos zrobic ;) (znaczy nie mowie tu od razu o sexie) prowadza sie agent do niej! a po paru miesiacach ta ucieka od niego
wiec zakladam watek zeby zebrac wiecej doswiadczen

11.05.2009
00:42
[16]

N|NJA [ Senator ]

Gejbrasz-> Odwrotnie. To on chce się wprowadzić do niej. A to zmienia diametralnie postać rzeczy :)


Pytanie zasadnicze- Ile się znacie? I czy sama wyskoczyła z ofertą, czy też po prostu jak ostatni cham postawiłeś ją przed faktem dokonanym i powiedziałeś "Słuchaj Jadźka, ta cześć kuchni będzie moja, a w tej szufladzie schowam swoje majtki".

11.05.2009
00:46
[17]

plegius [ Centurion ]

Jogurt, patrz post 9 ;)
szuka z kolezanka nowego lokum, w niedlugim czasie 2 pokoje sie zwolnia, wiec same pytaja sie czy bedzie taka mozliwosc
ja nie jestem pewnien czy zostane akurat tam (umowa 6 miesieczna, nie wiem czy bede mogl taka zawiazac) czy przeniose sie w niedaleka okolice na luzniejszych warunkach mieszkaniowych, pozostajac z nia w kontakicie :D
znamy sie jako tako od 8 miesiecy, ale od gadamy ze soba regularnie, wypady na imprezy itd od miesiaca

11.05.2009
01:00
[18]

N|NJA [ Senator ]

Aj waj, mój błąd, nie doczytałem.

Po pierwsze- ciągnie ze sobą koleżankę, która będzie zasadniczo odgrywała rolę przyzwoitki. To raz. Dwa- nie jesteście w żadnym związku, to są tylko podchody. Nie jesteś wielkim bonzo, dupy na mieszkanie raczej nie wyrwiesz, szczególnie, jeśli lokum takowe jest niepewne.

Jasne, miedzy współlokatorami (a taki będzie wasz ewentualny status, jeśli twoja ofiara wbije się na chatę) dochodzi nierzadko do romantycznego złączenia się dwóch gołąbeczków (czytaj- być może zamoczysz), ale bez solidnych podstaw, wcześniejszego urobienia, samo zapewnienie dachu nad głową moze nie wystarczyć.

Poza tym wypadałoby pomyśleć przyszłościowo- przyszorujesz raz czy dwa, ale okaże się, że nic większego z tego nie wyjdzie i masz gwarantowaną wojnę na kilku metrach kwadratowych, która doprowadzi do zniknięcia jednej ze stron konfliktu. A ona ma przewagę liczebną :)


Moja rada- popracuj, zacieśnij stosunki (niekoniecznie dosłownie), sprawdź bliżej ów egzemplarz, a dopiero potem spraszaj do siebie.

11.05.2009
01:33
[19]

Przewodnik Syriusza [ sygnowano JK ]

Jak myślisz rozsądnie, a nie wyłącznie kategoriami "czy ją przelecę" to śmiało, nie ma żadnych przeciwwskazań chyba. Normalna sprawa.

11.05.2009
01:58
[20]

Yo5H [ ziefff ]

czy ona do Ciebie, czy Ty do niej, moja odpowiedz jest krotka i brzmi negatywnie; ] za rok moze dwa, teraz to mozesz tylko spalic gumy na starcie i benzyny Ci do mety zabraknie. albo co gorsza w miedzyczasie ona odstawi Cie na pit stop (f1 dzisiaj ogladalem;]). takze wrzucaj miekka mieszanke i chilluj narazie

bo sluchaj ona nie daj boze moze sie od kogos dowie ze na nia lecisz, a jezeli ona na Ciebie nie to bedzie kwas na kwadracie ziomalu albo, co gorsza, da Ci kosza i bedziesz musial ogladac ja co najmniej do konca miesiac czy do kiedys tam i to nie bedzie chyba za ciekawe doswiadczenie tak mi sie wydaje zdaje

11.05.2009
18:14
smile
[21]

Herr Flick [ Wyjątek Krytyczny ]

Jeśli mam rozwijać to moim zdaniem -> my faceci mamy swoje poranne i wieczorne przyzwyczajenia, o których lepiej żeby dziewczyna się od razu nie dowiedziała ;)

Oczywiście nie wszyscy ale chyba większość :)

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.