GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Najlepszy dowcip cz.15 - Śmiać się każdy możę, jeden lepiej, drugi trochę gorzej :)

26.11.2002
16:02
smile
[1]

grzesiek16 [ Feluś ]

Najlepszy dowcip cz.15 - Śmiać się każdy możę, jeden lepiej, drugi trochę gorzej :)

no to doczekaliśmy się kolejnej 15 czesci!!! zapraszam do opowiadania dowcipów :))))

26.11.2002
16:09
smile
[2]

grzesiek16 [ Feluś ]

Co to jest? Ta bardzo potrzebna i szeroko korzystana rzecz waha sie w granicach 15 - 18 cm dlugosci jest po to by dawac zadowolenie i chec do zycia zarowno mezczyznom jak i kobietom. Przewaznie wisi to swobodnie luzno dyndajac sie... ale odrazu jest gotowe do szybkiego uzycia. Z jednego konca przyozdobione jest mala kepa wlosow a na drugim koncu posiada mala dziurke. Przy uzyciu, wkladane jest dosc szybko czasami powoli ale zawsze z najwieksza rozkosza w cieply, wilgotny i miesisty otwor gdzie szybko jest poruszane ruchem posuwisto-wzrotnym.. do przodu i do tylu.. calosci towarzysza wijace sie ruchy ciala w polaczeniu z rytmicznym i pulsujacym dzwiekiem... wynikajacego z plynnej i sliskiej pracy owego przyrzadu trwa to tak dlugo az do pojawienia sie gestej zawiesiny, ktora zaczyna przelewac sie na zewnatrz. Po skonczeniu zamierzonej funkcji i powyciagnieciu na zewnatrz... otwor z ktorego wyciagnieta zostala dana rzecz oblepiony jest biala, swiecaca i lepka substancja jak i sam przyrzad na calej jego dlugosci. Na sam koniec, po dokladnym umyciu i oplukaniu powraca to do swojego pierwotnego luzno zwisajacego sie polozenia gotowe do ponownego uzycia... dwa, trzy razy dziennie, jakkolwiek uzywane jest to zazwyczaj tylko raz :-( . . patrz ponizej . . i co nie wiecie ??? . . . oczywiscie, ze szczoteczka do zebów z dziurka na jednym koncu do wieszania na scianie ;)))

26.11.2002
16:16
[3]

grzesiek16 [ Feluś ]

Podczas seksu Sporo wyrazen, których nie warto uzywac podczas seksu Uwaga: osoby wrazliwe, uwazajace, ze o seksie mozna mówic wylacznie w kategoriach milosci i zespolenia dwóch dusz, nie znajda w tym tekscie nic smiesznego. Przeciez wszyscy wygladaja smiesznie nago I dlatego mnie budzisz? Czy wspominalem o mojej kamerze wideo? Cos sie pali, czujesz? Spróbuj oddychac nosem. Male obtarcie jeszcze nikogo nie zabilo. Kochanie, na pewno zamknales drzwi? Ale od bitej smietany dostaje wysypki... Wez, podaj mi pilota. Mozna zaplacic karta? A wlasciwie... Lepiej zgasmy swiatlo. Kto by pomyslal-tak naprawde to mialam ochote na twojego przyjaciela. Usta-usta i tyle tego bylo. Mam nadzieje, ze kiedy jestem trzezwy tez wygladasz bombowo. (trzymajac banana) Ah, to tylko taka mala sztuczka której nauczylem/lam sie w zoo. Uwazaj na makijaz, dobrze? Masz aspiryne? Ale wlasnie umylem zeby... Usmiechnij sie, to ukryta kamera. Myslalam ze masz kluczyki do kajdanków! Daj mi dziecko! No i tyle tego bylo... Fantazje kurka mol. (w szerszym gronie) Dlaczego ja wszystko robie? A moze pójdziemy do terapeuty? Musimy pomalowac sufit. Zaraz, kiedy wlasciwie bedzie mi dobrze? Jestes tak dobry/a, ze mógl(a)bys wyzywic cala rodzine. Boze, chyba zapomnialam polknac tabletke. Jestes pewna/y, ze sie skads nie znamy. Mówilam Ci, ze nie zadziala bez baterii! Dlaczego? Przeciez mój kot zawsze sypia na tej poduszce... Czy mówilam Ci ze moja ciotka zmarla w tym lózku? A moze jakbys przestal/a palic byl(a)bys bardziej wytrzymala? Nie, naprawde nie trzeba. To mi lepiej wychodzi jesli zrobie to sam/a. Wiesz co, to by bylo super gdybysmy mieli wiecej ludzi. Jestes prawie tak dobra jak mój eks. Sluchaj, slyszales kiedys o karach za stosunki z nieletnimi? Slonko, czy to ty, czy w tym pokoju jest taki zaduch? Byc moze wypadles/las z rytmu. Brak cwiczen. Rany, musisz sie tak pocic? Teraz wiem dlaczego cie rzucil. Czy twój wspólmalzonek jest posiadaczem broni? Wiesz, dajesz mi powody by myslec, ze gra wstepna jest przereklamowana. Jaki tampon? Myslales/las kiedys o operacji plastycznej? Co zrobisz na sniadanie? Musze Ci cos wyznac... Nie bylas chyba napastowana jako dziecko? Bedziesz na mnie glosowac, prawda? Czy mówilem Ci o mojej operacji? Rany, ile to jeszcze potrwa? Powiem Ci o kim ja mysle, jesli powiesz mi o kim ty myslisz... Dobry chirurg plastyczny moze sie tym zajac. Nawet nie bedzie sladu. Czy to sie liczy jako randka? Nalej mi naaastepnego drrrinka.. Umiesz gotowac, prawda? No to kiedy masz zamiar poznac moich rodziców? Facet: Moze pomoze jesli pomysle o kims koga naprawde lubie Kobieta: O tobie samym? Przepraszam za ten identyfikator, jestem kiepski/a z imionami. Wez przestan, musze zadzwonic do kilku ludzi. Nie przejmuj sie, jest calkiem lagodny jak na Dobermana. Cii... moja mama ma lekki sen. Czy to tez jest grzech? Zrozum, robie to tylko i wylacznie dla podwyzki.

26.11.2002
16:17
[4]

b_rak_danych [ Pretorianin ]

nie mogles tego ujac w 1 zadaniu ????? statsiarz!!!!!

26.11.2002
16:22
[5]

grzesiek16 [ Feluś ]

b_rak_danych ---> co mialem ujac w jednym zdaniu ???? kolejny dowcip bedacy ostrzezeniem :PPPPPPP Rodzaje upojenia alkoholowego. Uwazajcie na siebie dziewczynki i chlopcy... Rodzaje upojenia alkoholowego: Kopciuszek - przyjsc do domu w jednym bucie Królewna Sniezka - obudzic sie w lózku z siedmioma facetami Czerwony Kapturek - obudzic sie w lózku babci Spiaca Królewna - przez 100 lat niczego nie pamietasz Myszka Miki - opuchniete uszy, biale rekawiczki, ale nie masz fraka Krzysztof Kolumb - nie wiesz gdzie jedziesz, jak juz przyjedziesz to nie wiesz gdzie jestes, ale za przejazd i tak placi panstwo.

26.11.2002
16:30
[6]

grzesiek16 [ Feluś ]

za nie cały miesiąc Wigilia a więc podaję 7 sposobów na zabicia wigilijnego karpia !!!! JAK USMIERCIC KARPIA? 1. bicie na chama - młotek: ogłuszenie połączone ze zmiażdżeniem czaszki - tasak: odciecie glowy 2. bicie "na tchórza" - unikanie walki - do wanny z karpiem wrzuca sie wlaczona suszarke do wlosów. Zaleca sie jednak,zeby podczas stosowania tej metody nie przebywaæ we wannie, i upewniæ siê ze podloga jest sucha. 3. bicie psychologiczne - podchodzi sie do wanny, w której beztrosko plywa karp, i znienacka pokazuje mu sie kalendarz z zakreslona czerwonym pisakiem data 24 grudnia (99,9% karpi mrze na zawal) 4. gry wojenne - do wanny wrzucasz petarde 5. bicie damskie - wyciagasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa 6. bicie niesportowe - idac do domu z karpiem w siatce udajesz, ¿e niechcacy wypada ci ta siatka pod nadjezdzajacy autobus. 7. bicie kolezenskie - wypijasz z karpiem flaszke, i tlumaczysz mu ze on nie ma juz po co zyc, bo jego dziewczyna puszcza sie z innym w sasiedniej centrali rybnej

26.11.2002
16:37
smile
[7]

donzoolo [ Senator ]

Sekretarka z dyrektorem kochają się w biurze, i nagle warkocz sekretarki dostał się do niszczarki - Warkocz, warkocz ! krzyczy sekretarka a dyrektor na to : Wrrrrrrr, wrrrrrrr

26.11.2002
17:29
smile
[8]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Edyp z Syzyfem spotykaja się na Bronxie: -Yo, rolling stone! -Yo, mother fucker!!! **** Ekipa astronautów wylądowała na Księżycu, żeby go zasiedlić. Wyszli na srebrny glob i zaczynają imprezować... - Ale tu fajnie, mówi jeden do drugiego. - No, mamy tu muzykę. -Mamy tu piwko dodaje drugi. - No mamy tu piwko i muzykę i jest naprawdę fajnie potwierdza trzeci. - Ehh ale jakoś nie ma tu atmosfery... **** W amerykańskiej szkole pani kazała dzieciom przygotować jakąś historię z morałem. Następnego dnia zaczyna pytać dzieci historyjek. Odpowiada mała Mary: - Moj tato jest farmerem i co weekend wozi na targ jajka. Pewnego razu jednak mocno zahamował samochodem i skrzynka z jajkami się przewróciła, a wszystkie jajka się potłukły. - No i jaki z tego morał? - pyta nauczycielka. - Nie wolno przewozić wszystkich jajek w jednej skrzynce. Następny do odpowiedzi zgłosił się młody Johnny. Wyraźnie podekscytowany opowiada: - Mój wujek był żołnierzem w Wietnamie. Któregoś razu, gdy razem z innymi żołnierzami leciał helikopterem, został zestrzelony. Przeżył tylko on, miał przy sobą karabin maszynowy, maczetę i butelkę wina. Najpierw postanowił wypić wino, aby nie dostało się ono w ręce Wietnamczyków. Nagle otoczyło go 100 Wietnamców. Tak się zdenerwował, że wziął karabin i zaczął strzelać. Zabił 70 i skończyły mu się naboje. Wziął więc maczetę i utłókł nią następnych 20. Gdy i maczetę szlag trafił, ostatnich 10 udusił własnymi rękoma... - A jaki z tego morał... ? - pyta zszokowana pani. - Nie wkurzaj wujka Steve'a kiedy pije wino... **** FAKT! Wiadomość na www.cdprojekt.info: Jak poinformowała Kate Verban z sekcji BSOD`ów (Blue Screen of Death) firmy Microsoft, to nieprzyjemne i denerwujące zjawisko zostanie wykorzystane jako... miejsce na reklamę! Według szacunków giganta z Redmond reklama umieszczona na niebieski ekranie błędu krytycznego może zostać wyświetlona nawet ponad miliard razy dziennie. Z pogłosek wynika, iż obsługą tego pomysłu "zajmie się" funkcja automatycznej aktualizacji. Pomysł zdaje się mieć "ręce i nogi", gdyż blue screen`a bardzo ciężko przeoczyć. **** Czym się różni biała krowa od czarnej? -Biała robi: Muuuuuu -A Czarna: Muuu, maaaan.... ****

26.11.2002
17:52
smile
[9]

Morbus [ - TRAKER - ]

Ahoj, baco! Co tam robicie? - A hoj was to obchodzi...

27.11.2002
16:42
smile
[10]

almost... [ Centurion ]

Idzie blondynka z świnią pod pachą...przechodzi koło niej facet i pyta: - Skąd to masz?? Świnia na to: - aaaa, wygrałam na loterii:D:D:D Sory jezeli dubel:)

28.11.2002
18:22
smile
[11]

ILEK [ Plugawy Karzełek ]

James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem, zamawia martini z wodka i zaczyna sie rozgladac. Spostrzega panienke, ktora obserwuje go od momentu, kiedy wszedl. Panienka przysuwa sie do Bonda i pyta: - Och, jaki ladny zegarek, czy posiada duzo funkcji? James Bond odpowiada wiec: - Oczywiscie; dzieki temu zegarkowi moge natychmiast zobaczy wszystko, co sie wokol mnie dzieje, poza tym moge widziec wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyc "golym" okiem, na przyklad widze, ze Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek. Dziewczyna ripostuje: - Pana zegarek zle dziala, w tej chwili mam na sobie majtki! Bond patrzy na swoj zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada: - Oh, przepraszam... spieszy sie o godzine!

28.11.2002
18:49
smile
[12]

diabelek1 [ szczęśliwy ]

Z zycia wziete : Lekcja biologi, temat jadro komorkowe. Przed chwila wszycy narysowali w swoim zeszycie jadr komorkowe. Nauczycielak: A teraz spojzcie na swoje jadro. Klasa: (wszyscy spojzeli po sobie z glupawymi usmieszkami) N: No przeciez innego nie zobaczycie! K: (chichot) N: Spojzcie innego nie macie, dlej patrzec na to jadro (chwila ciszy, usmien na twarzy nauczycielki) komorkowe. Na lekcji to fajniej wyszlo ;p

28.11.2002
19:55
smile
[13]

Satoru [ Child of the Damned ]

diabelek--- mielismy podobny motyw na muzyce w podstawowce:) Uczylismy sie grac na fletach, a dwoch kolegow oczywiscie sie opieprzalo:) Babka kazala im wstac i wrzasnęła "wyciągnijcie flety!" a oni jednoczesnie rozpieli rozporki:))))

28.11.2002
20:15
[14]

Vein [ Sannin ]

ehh dzisiaj byla akcja na fizyce :P nie da sie tego opisac slowami, jak pani profesor zaczela mowic o "wężach" ( rzut ukośny) i "narządach" ( rzut poziomy), okresach (koleżanka coś powiedziałą na ten temat: " jak ja nie lubie tych okresów" (jedno myślała a inaczej zostało zrozumiane) to cala klasa leżałą na ławkach i płąkała ze śmiechu :), na bioologii też było fajnie np komórki "bezjądrzaste", jak pirwszy raz to powiedziała p. profesor to wszyscy probowali zachowac powage, za drugim razem juz kilka osob sie troche usmiechnelo, ale za trzecim to nawet p. profesor nie wytrzymała tego :P heheheh jak ja lubie moja szkole :P

29.11.2002
09:17
smile
[15]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Ruski mafioso wybral sie na ryby i jak to ruski mafioso miał ze dwa złote lancuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na kazdym palcu zloty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów, oczywiscie same setki. Wziął też ze sobą trzy flaszki. Zimno bylo więc obrócił je po kolei. Oczywiscie upił się i usnął. Budzi sie, a tu nie ma łancuchów, sygnetów, ani dolarów. Została mu tylko komórka. Zadzwonił po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechaly cztery czarne mercedesy, w każdym po pieciu ludzi, wszyscy z kałachami. Stwierdzili ze to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadaja do wsi i pytają o sołtysa. Ktos z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadaja do sołtysa a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łancuchy, na kazdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarowek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Soltys mowi: - no nie uwierzycie chłopaki. Ide sobie przez las z psem na spacerze a tu nad brzegiem jeziora leży jakis facet w trupa pijany i ma to wszstko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnalem w dupe i poszedlem do domu. Chłopaki patrzą pytajacym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przyglada się chwile błyskotkom i mowi: - To nie moje ... *** Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku... Podchodzi do niej ksiądz i pyta dzieczynke co tu robi i jak się nazywa... Dziewczynka odpowiada iż na imię jej Płatek... Ksiądz zrobił wielkie oczy i spytał, skąd się wzięło tak egzotyczne imię. Dziewczynka patrzy na księdza i mówi: - Widzi ksiądz to drzewo, właśnie pod nim moi rodzice wyznali sobie miłość 6 lat temu, również pod tym drzewem gorąco się kochali, kochali się tak mocno, ze z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów okrywając ich nagie ciała.... Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził mała po główce mówiąc: - No naprawdę piękna historia z tym twoim imieniem, ale widzę ze masz psa, jak się wabi? Dziewczyka: - Pigi... Ksiądz zdziwiony imieniem psa pyta, dlaczego się tak dziwnie wabi i czeka na równie zadziwiającą historie jak poprzednia... Na to mała dziewczynka nie zastanawiając się długo odpowiada: - Bo wali świnie... *** Mąż wraca do domu lekko niewyraźny: Ż: Piłeś? M: No coś ty, ani kropelki Ż: Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś? M: Nie piłem Ż: Powiedz Gibraltar M: Piłem. *** Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak ,,miastowy'' oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi: - Panie, to moje pole i moja kaczka! - Ale to ja ją ustrzeliłem! - protestuje warszawiak, odbezpieczając flintę. - No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycją - odpowiada sołtys. - To znaczy jak? - pyta ,,miastowy''. - Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków - wygrywa - wyjaśnia kmieć. - Zaczynaj! - mówi warszawiak i chłop kopie go z całej siły w krocze. Warszawiak pada na ziemię, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce: - Teraz... teraz chamie... chamie.... moja kolej! - A bierz pan tę kaczkę i spadaj. *** Blondynka rozpoczęła pracę jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami, tylko stał samotnie. Podeszła do niego i pyta: - Dobrze się czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami? - Bo jestem bramkarzem. *** Morderca skazany na 25 lat wiezienia, ucieka. Wlamuje sie do pewnego domu, gdzie zastaje mloda pare podczas wieczornych igraszek. Bandyta przywiazuje meszczyzne do krzesla i zostawia w kacie pokoju, po czym rzuca kobiete na lozko. Przez chwile caluje jej szyje , po czym wybiega. W tym momencie zwiazany chlopak podpelza do dziewczyny i mowi : - Kochanie, ten facet to bandyta, od lat nie widzial kobiety, bedzie sie na tobie wyzywal seksualnie, ale badz dzielna, od tego zalezy nasze zycie. Pozwol mu zrobic wszystko na co ma ochote i udawaj ze ci sie podoba. Widzialem jak calowal twoja szyje. - Alez skarbie - przerywa kobieta - On nie calowal mojej szyi, tylko mi szeptal do ucha. - Co ci szeptal - Pytal, gdzie trzymamy wazeline. Badz DZIELNY KOCHANIE.... *** Wchodzą studenci na egzamin,a wykładowca mówi: -Mam do was tylko dwa pytania-jak ja sie nazywam i z czego jest ten egzamin? Studenci ze strachem potrzą po sobie, po czym jeden z nich mówi z żalem: -A mówili że z niego taki luzak... *** Dwa samce niedzwiedzi obudzily sie za wczesnie ze snu zimowego. Jako ze byly jedynymi przedstawicielami wlasnego gatunku, ktore juz nie spaly to zaczelo im sie nudzic. Postanowily wiec sprobowac seksu ze soba. No wiec jak postanowily tak zrobily. W trakcie aktu zorientowaly sie jednak ze podglada je zajaczek. Mowia do siebie, ze zajaczek to straszny plotkarz i zaraz wszyscy w lesie beda ch wyzywac od pedalow. Zaczely wiec gonic zajaczka, ale ten sprytny nie dawal sie dogonic. W pewnym momencie zajaczek wskoczyl do stawu. Niedzwiedzie stanely na brzegu i mowia do siebie: "Poczekamy na zajaczka na brzegu, jak mu zabraknie powietrza to wyplynie i wtedy go zlapiemy". Mija 5 minut zajaczek nie wyplywa, mija kolejne 10 minut i nic. W koncu jeden z niedzwiedzi wkurzony nurkuje i wylawia z wody bobra. Pytja sie go, czy wie co sie stalo z zajaczkiem? On im na to: "Utonal ty pedale!" *** Płyniemy z "Panem Tadeuszem" "Absolutnie" "Luksusową" łódką "Bols" z "Wyborowym" kapitanem "Smirnoffem" do "Soplicowa" w "Lodowej" "Finlandii" na zjazd "Absolwentów" z "Żytniej" i będziemy słuchali "Szopena". Na zdrowie! ***

29.11.2002
13:52
smile
[16]

tom [ Pretorianin ]

Rozmowa dwóch facetów: - Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu? - To zdrobnienie... - Od czego? - Ty szmato... buahahahahhahaha

29.11.2002
15:09
[17]

Qri$ [ Pretorianin ]

buhaha z tą szmatą:P

29.11.2002
16:25
smile
[18]

Goozys[DEA] [ Virus ]

Ską się iora dzieci (wedłg dzieci) ?? Krzyś, 6 lat Ale z pana dzieciak! Dzieci biorą się z brzucha mamy. A w brzuchu mamy są różne składniki. Komórki, ale nie takie do rozmawiania... Julcia, 5 lat Dzieci? Jakby Ci to powiedzieć? Z jedzenia się robią, z picia niektórego, z komórek... Jakich? Witaminowych. W kapuście są witaminy. W owocach też. Musi być dużo witamim. Nikola, 6 lat Żeby urodzić dziecko, trzeba się dobrze odżywiać. Jeść banany, śliwki, jabłka... Aż brzuch będzie duży. Ale żadnych słodyczy. Dlaczego? Bo wtedy się popsuje rączka. Piotruś, 4 lata Dzieci biorą się z gadania. Kiedyś mama mówiła do taty: Ty nie gadaj tyle, tylko uważaj, bo z tego gadania będą dzieci. Ale tata chyba tak specjalnie się zagadał, bo na urodziny dostałem braciszka zamiast pieska. Ola, 5 lat Dzieci dostaje się za karę. Jak byłam na wakacjach u cioci, to ciocia mówiła do wujka: Lepiej bądź dziś grzeczny, chyba, że chcesz mieć drugie dziecko. Wujek potem był cały dzień na grzybach. Jaś, 6 lat Na dziecko trzeba się zapisać do szpitala. Najpeirw do szpitala idzie mama, a potem tata idzie z kwiatami. Tata musi mamę wypisać ze szpitala i wtedy, razem z mamą, dostaje od szpitala dziecko. A kwiaty zostają w szpitalu. Justynka, lat 5 Dzieci się klonuje. Trzeba iść do parku na spacer, nazbierać tych motylków do przyklejania do nosa, wydłubać ziarenka i połknąć. I te klony potem rosną w brzuchu u mamy. U taty nie, bo tata nie ma czasu na spacery. Mareczek, lat 6 Słyszałem, że dzieci się rodzą z plemników. Plemniki to takie ziarenka, które trzeba zasiać, a potem się czeka dziewięć miesięcy. Trzeba najpierw wstrzyknąć do pupy, najlepiej u lekarza. Sonia, lat 5 A na podwórku mówili, że dzieci biorą się z seksu. Pan i pani idą na spacer, biorą sie za ręce, patrzą i potem dają sobie buzi. I to jest seks. A jak ten seks robi mama i tata, to potem jest dziecko. Kasia, lat 6 Coś ty, to nie żaden seks, seks jest na golasa i z seksu nie ma dzieci. Mama i tata muszą być w ubraniu, to mogą się całować i wtedy jest miłość. I z tej miłości biorą się dzieci - potem.

01.12.2002
17:16
smile
[19]

sheld0n [ Wujek Dobra Rada ]

kawal troche brzydki, ale nie obrazliwy wiec chyba bedzie ok: Zapowiedzi przedmalzenskie: Ksiadz mowi imiona par ktore beda niedlugo braly slub. -Jan Chrzan i Joanna Jedligowna na twarzach wszystkich w kosciele pojawiaja sie glupie usmieszki. Po mszy, rodzice pary przychodza do kiedza "przepraszamy, ale czy moze ksiadz jakos inaczej to powiedziec na nastepnej mszy, bo na tej wszyscy sie smieli." Nastepna masza: -Jan Chrzan z Joanna Jedligowna i znowu przychodza rodzice i mowia tak "no przepraszamy, ale znowu wszyscy sie smieli. bo na poczatku ten rym, a potem jeszcze jedligowna. czy moglby ksiadz jakos inaczej to powiedziec na nastepnej mszy" Kolejna msza: Ksiadz tym razem pewny siebie, mowi na na caly glos do mikrofonu -Joanna z Janem, Jedligowna z Chrzanem :D

02.12.2002
21:11
[20]

ADAMEK [ Pretorianin ]

KLOSZARD NA NOC CHCIAŁ SCHOWAĆ SIE DO KANALIZACJI.OTWIERA WŁAZ NA ULICY CHCE WEJSC PATRZY W DÓL A TAM SIEDZĄ DWIE BLONDYNKI.ZDZIWIONY PYTA -A WY PANIE CO TU ROBICIE? -MY?-ZAPYTAŁY BLONDYNKI SPOGLĄDAJĄC W GÓRE -MY ROBIMY TU ZA KUPY.

04.12.2002
14:25
smile
[21]

almost... [ Centurion ]

45-letni facet po długim poszukiwaniu znalazł kobietę swojego życia - rówieśniczkę , intelogentną, z dużym doświadczeniem (wdowa po trzech małżonkach) ... Po slubie przyszła ppra na noc poslubną. Gdy małzonkowie leżą w łóżku zona mówi do męża: - Ale proszę cię bądź delikatny...ja to robię pierwszy raz... - Pierwszy raz?!?! Przecież miałaś trzech mężów!!! - tak wszystko się zgadza ale posłuchaj... Pierwszy był filozofem i lubił tylko o tym gadać...drugi był ginekologiem i lubił tylko na to patrzeć...a trzeci zbierał znaczki i... och jak ja za nim tęsknie... :)))))))

04.12.2002
14:47
[22]

almost... [ Centurion ]

Pewien milioner siedząc sobie w swoim zamku stwierdził że upolował już wszystko co jest do upolowania. Prawie! Nie upolował jeszcze niedźwiedzia! Znalazł więc odpowiednią ofertę i pojechał na Syberię. Wędrując przez tajgę dotarł wreszcie do niepozornej chatki. Zapukał a drzwi otworzył mu sympatyczny staruszek. - Witam! Jestem Igor a to mój piesek Fafa – powiedział wskazując na małego pieska siedzącego mu koło nogi – Razem upolujemy niedźwiedzia! Igor przeszedł do objaśnienia planu: - Masz tu strzelbę i słuchaj... Pójdziemy w tajgę i będzie szukać niedźwiedzia! Kiedy Fafa już jakiegoś wytropi będziemy go gonić aż ucieknie na drzewo. Ja wejdę na drzewo i zrzucę niedźwiedzia i wtedy Fafa wyrucha go na śmierć. - OK Kiedy byli już na zewnątrz tropiąc niedźwiedzia milioner stwierdził że nie wiem po co mu ta strzelba więc pyta się Igora: - Ale po co mi właściwie ta strzelba?? -No bo słuchaj plan jest taki: Jesteśmy w tajdze i szukamy niedźwiedzia. Kiedy Fafa już jakiegoś wytropi będziemy go gonić aż ucieknie na drzewo. Ja wejdę na drzewo i zrzucę niedźwiedzia i wtedy Fafa wyrucha go na śmierć. - No w porządku. Wszystko rozumiem ale po co mi ta strzelba!? - No jak to po co?! Jeżeli kiedy ja i niedźwiedź będziemy już na drzewie i coś pójdzie nie tak i zamiast niego spadnę ja...to ty zabijasz Fafe!!!!!! :)))))

04.12.2002
15:51
[23]

Saval [ Pretorianin ]

Link!!!

04.12.2002
16:20
[24]

grzesiek16 [ Feluś ]

almost... ----> o co chodzi z tymi znaczkami bo czego nie jarze (jestem niewyspany)

04.12.2002
16:23
smile
[25]

BarD [ Leningrad Cowboy ]

grzesiek-->no widzisz,niedługo się dowiesz,poczekaj;)))))))

04.12.2002
16:26
[26]

grzesiek16 [ Feluś ]

BarD ----> no powiedz o co, blagam chce sie teraz posmiac !!!!

04.12.2002
16:26
smile
[27]

Sephion [ One Winged Angel ]

Umiecie zrobic cos takiego z wordem --> :)

04.12.2002
16:33
[28]

almost... [ Centurion ]

Grzesiek16 jezeli naprawde jestes taki niewyspany:) a wiec zastanow sie co sierobi ze znaczkami zanim przykleisz je do koperty czy kartki... jezeli juz skojarzyles te czynnosc to teraz powinno cie to naprowawadzic poniewaz ta czynnosc wykonywana w innym miejscu i na czym innym niz znaczek moze kobiecie sprawic wiele przyjemnosci:) mam nadzieje ze teraz rozumiesz:D:D:D

04.12.2002
17:01
[29]

Ikari [ Konsul ]

Selphion---> Jak sobie namaluję:)))

04.12.2002
17:03
smile
[30]

Sephion [ One Winged Angel ]

Ja tez tak nieumiem :) Ale podziwiam osobe ktorej bedzie sie w takim "okienku" dobrze pracowalo :D

04.12.2002
17:04
smile
[31]

Ikari [ Konsul ]

Tylko zastanawiam sie jak ta osoba to zrobiła:)))))))))))

04.12.2002
17:08
smile
[32]

Sephion [ One Winged Angel ]

Gdybm ja to wiedzial :-) A teraz test. ILe widzicie twarzy na tym rysunku ? Piszcie i szukajcie bardzo uwaznie jak podacie wyniki to przedstawie rozwiazanie (mam nadzieje ze wyjdzie smiesznie :)

04.12.2002
17:10
smile
[33]

Ikari [ Konsul ]

hehehehe...znam to.Ja tu widze 11:)

04.12.2002
17:12
[34]

almost... [ Centurion ]

9... ale to chyba nie wszystkie bo kiedys widzialem juz ten rysunek i jak mnie pamiec nie myli bylo tego wiecej...mam tylko nadzieje ze w calej tej punktacji kto ile twarzyzobaczylnie wyjde na debila:D

04.12.2002
17:26
smile
[35]

Ikari [ Konsul ]

almost---> jesteś spostrzegawczy:)))

04.12.2002
17:32
[36]

Qri$ [ Pretorianin ]

Oh shit - co za word! Oj grzesiu, nie jesteś genialny ...

04.12.2002
17:59
smile
[37]

yuppie [ Generał ]

Ja widziałem 13 :)

04.12.2002
18:02
[38]

yuppie [ Generał ]

Co Sephion, powiesz pewnie że jestem schizofrenikiem paranoidalnym :) A tak na serio 9(znałem ten obrazek)

04.12.2002
18:06
smile
[39]

Sephion [ One Winged Angel ]

Brawo Yuppie :D

04.12.2002
18:55
smile
[40]

Rakes [ Generał ]

Bylo ..ale bylo fajne :-)) Ja widzialem tam 23 twarze :-)) wiec chyba zee mna wszystko w porzadku :-))

05.12.2002
09:45
[41]

trustno1 [ Born Again ]

- Dlaczego Święty Mikołaj jest taki radosny? - Bo wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki... * * * Rozmawiają przyjaciółki. Nagle jedna pyta: - Słuchaj, mój mąż wziął pięć złotych i poszedł na dziwki. Nie było go u ciebie? * * * Spotyka sie Syzyf z Edypem w Bronxie - Yo! Rolling Stone! - Yo! Mother Fucker! * * * Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci: - Co to jest małe, je orzeszki, ma ruda kitę i skacze po drzewach? Wstaje Jasiu i mówi: - Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostrę znam, to może być Jezus. * * * - Czy karoten dobrze wpływa na potencję? - Tak, tylko są kłopoty z przywiązywaniem marchewki. * * * Podczas pogrzebu żony Kowlaski zauważa jak jej cichy "wielbiciel" co rusz ociera zapłakaną twarz. Podchodzi do niego i przygarnąwszy go jedną ręką, mówi: - Nie martw się stary, ja się znów ożenię. * * * - Panie kelner, ta pieczeń to jest wołowa czy wieprzowa? - Nie potrafi pan odróżnić? - Właśnie nie. - To czy nie jest panu wszystko jedno? * * * Kopalnia. Do szatni wpada dyrektor: - Kto wczoraj pił?! - pyta Grobowa cisza, w pewnej chwili Fracik mówi: - Jo pił. - To się zbieraj, idziemy na klina. A reszta do roboty! * * * prosto z joe monstera - Wyobraź sobie, że Henryk zastrzelił swoją niewierną żonę! - Mój Boże, jakie to szczęście że wyszłam za ciebie. * * * Córeczka pyta mamę: - Dlaczego wyszłaś za tatusia? - Ty dziecko też zaczynasz się dziwić? * * * - Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy? - Bo... uciekłem z żoną dyrektora. - Znakomicie, może pan zaczynać od dziś! * * * Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył. - Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie. - Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło

05.12.2002
18:38
[42]

Vein [ Sannin ]

tom - obrzydliwy jest ostani "kawal" bleeee, jezu bym cos napisal niecenzuralnego dot. pewnej osoby ale sie powstrzymuje, przez chwille...............

05.12.2002
19:37
smile
[43]

Miloszek_16 [ Kiślawa ]

Baca wychodzi se swej chaty patrzy na góry lasy i mówi -ale piękny dzionek, słońce takie bystre powietrze takie rześkie... a echo z przezwyczajenia -...mać...mać...mać

06.12.2002
23:21
smile
[44]

Ikari [ Konsul ]

Almston--->Masz rację...troszkę to niesmaczne:)

06.12.2002
23:39
smile
[45]

Druss [ Ex-Moderator ]

Niektóre kawały prezentowany w tym wątku są wulgarne i przekraczają granice toleracji. Ich autorzy ( almost... , tom) otrzymują bana.

07.12.2002
00:11
smile
[46]

Zawisza Czarny [ Sulimczyk ]

Druss --> A nie powinno być najpierw ostrzeżonko???

07.12.2002
00:27
[47]

Robert pl [ Legionista ]

A MOŻĘ JA DODAM TROSZKE DO ŚMIECHU Facet zatelefonował do Firmy Zajmującej Się Usuwaniem Niedźwiedzi z Ogrodów. Po pól godzinie: dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam niewielki staruszek z dubeltówka i małym pieskiem. "Proszę pokazać mi miejsce akcji" - powiedział staruszek. Niedźwiedź siedział wysoko na drzewie. Staruszek powiedział: "Plan jest taki: ja wchodzę na drzewo. Trzepie mocno. Niedźwiedź spada. Fafik - ten pies, specjalnie tresowany – dopada niedźwiedzia, chwyta go mocno zębami za jaja i niedźwiedź jest nasz". "A dubeltówka. Po co dubeltówka?" - zapytał właściciel ogrodu. Staruszek wręczył mu dubeltówkę: "Gdybym przypadkiem spadł pierwszy, musisz pan NATYCHMIAST zastrzelić Fafika!!!"

07.12.2002
00:42
smile
[48]

kiniu [ Konsul ]

Jak baca wypasa na chali owiecki to siedzi tam samiutenki pzez pare miesiąckow. Przykzy sie samemu chopu, to i rozne gupoty mu po glowie chodza. .... Wychodzi baca z bacowki nad ranem. Przeciganka sie i patrzy po piknej hali. Słonko swieci fajnie, i pogoda zapowiada sie dobra. Kolo chaty pasie sie owiecka z dzwoneckiem powieszonym na szyji co by dzwonil. Pastuch ptrzy na owiecke i mowi...."Ech zebys ty jesce gotowac potrafila..ehhh.."l ;)

07.12.2002
02:09
[49]

GROM Giwera [ Sołdat ]

ja cos moze dodam :P wychodzi rolnik na pole i mowi : -Jaki pięęęękny dzień ! a echo z przyzwyczajenia - waa mać... waa mać... waa mać....

07.12.2002
16:38
[50]

AK [ Senator ]

Ludzie powtarzacie się!! Druss - a już myślałem że do tej jaskini moderatorzy nie zaglądają...

07.12.2002
16:47
smile
[51]

ribald [ Pretorianin ]

Siedzą dwie sowy na gałezi. Nagle jedna: -Huuuuuuuu Huuuuuuuuu -O ku*** ale żeś mnie przestraszyła ;)

07.12.2002
17:05
[52]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Siedzi dwóch rybaków na zamarzniętym jeziorze. Jeden z nich to staruszek, a drugi młody chłopak. Łowią ryby w przeręblach i chłopak co chwila wyjmuje pokaźne sztuki podczas gdy dziadek siedz, siedzi i nic...Wreszcie dziadek nie wytzrymał i mówi: -Chłopcze jak ty tro robisz? Dajże jakąś radę. Na to chłopak: -ubaakyuszaycczelpe.... Dziadek- Że co?? -ubaakyuszaycczelpe.... -Nie rozumiem, jak do mnie mówisz? Chłopak wyjmuje coś z ust i odpowiada: -Robaki muszą być ciepłe...

07.12.2002
21:15
[53]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

AK--> taaa 'niezaglądają'. a nie pamiętasz jak w naszym dzikiego upomnili? albo jak jazz dostał bana, co prawda na krótko... mało po prostu przyjacielu wiesz hehe... ;) reszta--> sorka za off-topic, po prostu muszę się tego.. dowartościować... i 'zbić' AK, żey wreszcie się ujawnił :P były trzy kobiety miały coś powiedzieć o sobie, ale nie skłamać, bo ich zabije. ruda: 'myślę,że jestem piękna.' zabiło ją. brunetka: 'myślę, że jestem intelingentna.' zabiło ją. blondynka: 'myślę...' zabiło ją. :)

07.12.2002
21:37
[54]

AK [ Senator ]

VYKR - ujawnił? A ja się kryję? To ty nie potrafisz szukać :P Ale Druss wparował tak z nienacka, do tego były już kawały bardziej pikantne, a tu od razu za coś takiego... U nas to już były prawdziwe bluzgi, tylko że tutaj to jest (niemal) normalne.

07.12.2002
21:51
[55]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

SORKI ZA OFF-TOPIC, ALE NIE CHCE MI SIĘ DO AK NA MEJLA A GG PODOBNO NIE MA A W REALU NIE CHCE SIĘ SPOTKAĆ respect ;) AK--> może i nie potrafie... ale jak wynajme Rutkowskiego to masz lipe ;) aha, juz się nie orientuje, Druss to on czy ona? to takie nietypowe pytanie. u nas najwyrażniej rzadko bywają, może myślą, że jesteśmy cywilizowani(?) albo, że Kade nas w ryzach trzyma. a bluzgi niestety leżały dość długo ahhh bana powinienem oberwać :( tu jest jakoś dziwnie dla mnie kawały są spox. BTW chodź na czata jak ci działa nie będziemy zaśmiecać :)

07.12.2002
22:27
smile
[56]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Chłopaki yazz (czytaj jaz) nie jazz (czytaj dzez).... A teraz coś ode mnie.... Szedł murzyn pustynią i nie miał nic do picia...a piciu nagle jeb go w pysk... Wchodzi zmarźnięty eskimos do baru i trzęsąc się mówi do barmana: -Podwójną szkocką, szybko! Barman: -Z lodem? E: A jebnąć ci?

07.12.2002
22:40
[57]

VYKR_ [ Harvester Of Sorrow ]

sorki yazz pisałem to szybko :(

11.12.2002
00:37
[58]

Rav_s [ Konsul ]

Pewna żona nigdy nie zaglądała do pudełka, które mąż od 20 lat trzymał pod łóżkiem. Kiedyś podczas sprzątania postanowiła rzucić okiem do środka. Okazało się, że w pudełku leżały 3 jajka i 10 tys. dolarów. Żona poszła do męża i zapytała go: - Dlaczego w tym pudełku są 3 jajka? Mąż odpowiedział: - Za każdym razem, kiedy Cię zdradzałem, wsadzałem do pudełka jedno jajko. Żonę zamurowało, ale po chwili namysłu stwierdziła, że 3 jajka przez dwadzieścia lat to i tak kilka razy mniej, niż ona musiałaby wrzucić do takiego pudełka. - A co robi tam 10 tys. dolarów? - zapytała. A mąż na to: - Za każdym razem, jak zebrałem 10 sztuk, sprzedawałem je na targu.

11.12.2002
09:14
smile
[59]

yazz_aka_maish [ Legend ]

Rav <---- dobre :DDD Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkości. - poproszę prawo jazdy... - niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu - dowód rejestracyjny poproszę... - nie mam, to nie jest mój samochód. jest kradziony. - samochód jest kradziony !!! - dokładnie, ale prawdę mówiąc - chyba widziałem dowód rejestracyjny w schowku, jak wkładałem tam pistolet... - ma pan pistolet w schowku !!! - no tak, tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem właścicielkę tego samochodu i jak schowałem ciało w bagażniku - w bagażniku jest CIAŁO !!!!! - no przecież mówię... W tym momencie policjant zawiadamia komendę, po 2 minutach antyterroryści otaczają samochód, dowodzący akcją podchodzi do kierowcy: - prawo jazdy poproszę.. - proszę bardzo i kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy - czyj to samochód - indaguje komendant? - mój, proszę oto dowód rejestracyjny - proszę wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni... - proszę bardzo, ale nie ma tam żadnej broni - proszę otworzyć bagażnik i pokazać ciało - no problem ale jakie ciało ??!! - zaraz - mówi kompletnie skonfundowany policjant - kolega, który pana zatrzymał, powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego, samochód jest kradziony, w schowku jest broń a w bagażniku ciało... - Taaaaak? - odpowiedział kierowca - a może jeszcze panu powiedział, że przekroczyłem prędkość ? *** Leci blondynka do Ameryki. Obok niej siedzi biznesmen istrasznie się nudzi. Facet jest pracoholikiem więc te 9 godzinlotu to dla niego męzarnia.Zagaduje wiec blondynę, ale ta odwraca sie i kładzie głowe napoduszce.Jednoznacznie daje do zrozumienia, że nie chce z biznesmenemrozmawiać.Ten jednak nie może wytrzymać i znowu zagaduje: - może zagramy w karty? Blondynka kręci głową i dalej przytula sie do poduszki - może pobawimy się w zadawanie pytań. Ja zadam pytanie i jeslipani na nie odpowie wygra pani ode mnie 5 dolarow. Jeśli nieodpowie pani to ja wygram 5 dolarów. Blondynka kręci głową i dalej przytula sie do poduszki.Biznesmen nie może już dłużej znieść nic nierobienia.Proponuje: - to moze tak. Jeśli nie odpowie pani na mojepytanie ja wygrywam piec dolarow. Ale jeśli pani odpowie to jadam pani 5000 dolarow. Blondynka zgodzila sie. Biznesmen zdaje pytanie: jak nazywa sie najglębsze miejsce nakuli ziemskiej? Blondynka nie czekając chwili otwiera torebkę i bez słowa dajebiznesmenowi pięć dolarów. Teraz jej kolej wiec pyta się: co to jest - czerwone, wisi naścianie i ma trzy nogi? Biznesmen myśli, myśli ale nie wie. Otwiera swojego notbooka iszuka, ale nie znajduje odpowiedzi. Wyciąga komórę, dzwoni doswojej firmy i wszystkich pyta, ale nikt nie wie. W końcupoddaje sie i wypłaca blondynce 5000 dolarow. Drapie sie w głowę i nie mogąc wytrzymać pyta się: no dobrzeale co to w końcu jest to co wisi na ścianie, jest czerwone ima trzy nogi? Blondynka nie czekając chwili otwiera torebkę i bez słowa daje Biznesmenowi pięć dolarów... *** Na wycieczce pani zaczęła pytać dzieci o znanych ludzi. Pytała o Kochanowskiego, Reja, Mickiewicza itp. Podchodzi do Małgosi i pyta: "Małgosiu, a Moscicki" A Małgosia - mam ale jesce małe... *** Średniowiecze. Szykuje się bitwa. Nagle na środek pola wychodzi dziadek z laską w ręku. Ci "dobrzy" krzyczą : dziedek! W nogi! Zamknęli oczy by nie widzieć jak dziadka rozwalają. Słychać krzyki. Po 5 minutach wszystko ucichło. Otwierają oczy... na polu walki stał jeden cały zamaziany krwią człowiek. Wokól niego setki trupów. Wszyscy bez nóg. Wojownicy byli w ciężkim szoku. Postać podeszła do nich i zadowolona powiedziała: "Dobrze żeście mi w nogi kazali bo tak to bym gnojom głowy pourywał! *** ŚLUSARZ J.Tuwim W łazience coś się zatkało, rura chrapała przeraźliwie aż do przeciągłego wycia, woda zaś kapała ciurkiem. Po wypróbowaniu kilku domowych środków zaradczych (dłubanie w rurze szczoteczką do zębów, dmuchanie w otwór, ustna perswazja itp.) - sprowadziłem ślusarza. Ślusarz był chudy, wysoki, z siwą szczeciną na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzył spode łba wielkimi niebieskimi oczyma, jakimś załzawionym wzrokiem. Wszedł do łazienki, pokręcił krany na wszystkie strony, stuknął młotkiem w rurę i powiedział: - Ferszlus trzeba roztrajbować. Szybka ta diagnoza zaimponowała mi wprawdzie, nie mrugnąłem jednak i zapytałem: - A dlaczego? Ślusarz był zaskoczony moją ciekawością, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, które wyraziło się w spojrzeniu sponad okularów, chrząknął i rzekł: - Bo droselklapa tandetnie blindowana i ryksztosuje. - Aha- powiedziałem - rozumiem. Więc gdyby droselklapa była w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowałaby teraz i roztrajbowanie ferszlusu byłoby zbyteczne. - Ano, chyba... A teraz pufer trzeba lochować, czyli dać mu szprajc, żeby śtender udychtować. Trzy razy stuknąłem w kran młotkiem, pokiwałem głową i stwierdziłem: - Nawet słychać. Ślusarz spojrzał dość zdumiony: - Co słychać? - Słychać, że śtender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, że gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie będzie już więcej ryksztzosować i co za tym idzie, ferszlus będzie roztrajbowany. I zmierzyłem ślusarza zimnym, bezczelnym spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jaką sypałem zasłyszanymi po raz pierwszy w życiu terminami, zbiła z tropu ascetycznego ślusarza. Poczuł, że musi mi czymś zaimponować. - Ale teraz nie zrobię, bo holajzy nie zabrałem. A kosztować będzie reperacja- wyczekał chwilę, by zmiażdżyć mnie efektem ceny- kosztować będzie... 7 złotych i 85 groszy. - To niedużo- odrzekłem spokojnie.- Myślałem, że co najmniej dwa razy tyle. Co zaś dotyczy holajzy, to doprawdy nie widzę potrzeby, aby pan miał fatygować się po nią do domu. Spróbujemy bez holajzy. Ślusarz był blady i nienawidził mnie, uśmiechnął się drwiąco i powiedział: - Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel krypować? Żeby trychter był na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy zulajtungu nie ma, to na sam abszwerwentyl nie zrobię. - No, wie pan - zawołałem rozkładając ręce - czegoś podobnego nie spodziewałem się po panu. Więc ten trychter według pana nie jest robiony na schoner? Cha, cha, cha! Pusty śmiech mnie bierze. Gdzież on na litość Boga jest krajcowany? - Jak to, gdzie?- warknął ślusarz.- Przecież ma kajlę na iberlaufie. Zarumieniłem się po uszy i szepnąłem wstydliwie: - Rzeczywiście. Nie zauważyłem, że na iberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz. I poszedł po holajzę. Albowiem z powodu kajli na iberlaufie trychter rzeczywiście robiony był na szoner, nie zaś krajcowany, i bez holajzy w żaden sposób nie udałoby się zakrypować lochbajtel w celu udychtowania pufra i danie mu szprajcy przez lochowanie śtendra, by roztrajbować ferszlus, który dlatego źle działa, że droselklapę tandetnie zablindowano i teraz ryksztosuje. *** Jakie słowa ludzie najczęściej wypowiadają przed śmiercią? > > > Odpowiedzi poniżej: > > Patrz, ten krokodyl wygląda jak żywy! > Patrz jak długo wytrzymam pod wodą! > Patrz, bez trzymanki! > Patrz, jestem torreadorem! Ole! > Raz... Dwa... Trzy... Bungeeeeeeeee! > Mowiłaś, że twój mąż jest na delegacji! > Nie bój się, nie spadnę! > Pyszny ten Big Mac! > To tylko draśnięcie. > Siostro, ale ja mam RH minus... > Jedź, prawa wolna. > Do wesela się zagoi. > To tylko kot hałasuje w ogródku. > Lekarz mowi, że najgorsze już minęło. > Ta bomba to robota amatora. > Popatrz, zaraz dziadek zrobi fikołka. > A co mi tam! Zabije albo wyleczy! > To był najlepszy seks w moim życiu. > Na pewno nie jest nabity. > Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy. > Nigdy nie czułem się lepiej. > Ten gatunek nie jest jadowity. > Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną reką. > Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona. > Nie wiedziałem, że to pańska żona. > Oczywiście mam nadzieję, że mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi. > Wchodzę do wody, tu nie ma żadnych rekinów. > Raz kozie śmierć. > Przecież ci mowię, głupia babo, że to nie jest pod prądem. > > I na koncu faworyt !!!: > Ojej... przepraszam, chyba pobrudziłem panu dres! *** Na koniec podaję limk do testu "Jakim jesteś wibratorem" - ja zostałem kulkami analnymi LOL :DDDDDDDDD

11.12.2002
15:04
smile
[60]

Satoru [ Child of the Damned ]

haha jestem różowym:))))))

11.12.2002
15:34
smile
[61]

sebcio151 [ Pretorianin ]

Na sali operacyjnej leży trzech facetów i opowiadają jak tu się znaleźli. Mówi pierwszy: Rzuciłem lodówkę przez balkon i zwichnełem rękę. Na to drugi: Leżę sobie na balkonie a tu spada na mnie 1 tonowa lodówka. Trzeci odpowiada: Siedziałem w lodówce.

11.12.2002
15:49
[62]

mikmac [ Senator ]

ja tez rozowy :-))

11.12.2002
18:04
[63]

trustno1 [ Born Again ]

no to zostalem kulkami:) p

13.12.2002
03:20
smile
[64]

Maniac [ Pretorianin ]

chłop zawsze brał do pracy w polu kanapki przygotowane przez żonę.świeży chleb,pachnaca wedlina,sałata,cebula.pewnego dnia,po kilku godzinach pracy,rolnik postanowil zrobić sobie przerwę na posiłek.rusza w stronę kamienia przy drodze,gdzie zwykle zostawial prowiant,a tam ... nie ma kanapek.nastepnego dnia znowu obszedł sie smakiem-bo ktos mu rabnął kanapki.i tak przez caly tydzen. w koncu postanowil sie zasadzić,zeby dowiedziec sie,kto mu odbiera od ust.zostawil wiec kanapki na kamieniu,a sam schowal sie za drzewem.po kilku minutach oczekiwania widzi wielkiego orla,ktory zlatuje nad kamien,porywa kanapki i ucieka do lasuchlop pedzi za nim i widzi,jak ozrel siada na galezi sosny,odpakowuje kanapki,wyrzuca wędlinę,ser,sałate i inne dodatki,bierze dwie kromki chleba,przyklada sobie do piersi i,masujac swoja klatke piersiowa,woła głośno: - o,kurwa.jaki ja jestem pojebany

13.12.2002
08:25
[65]

kristobal [ Junior ]

Hmmm....... Zostałem wibratorem analnym... Czy to coś złego?...:)))

13.12.2002
09:14
smile
[66]

gotenssj4 [ Pretorianin ]

heh ja jestem wibratorem klasycznym ;-PP a to mnie ostatnio spotkało jak kopiowalem pliki od qmpla z dysku(ATA100 rulez :D)--------->

13.12.2002
19:27
smile
[67]

Lupus [ starszy general sztabowy ]

Święta Małgorzata zmarła i wskutek karygodnej pomyłki trafiła do piekła . Telefonuje do Św. Piotra i mówi " Szanowny Święty Piotrze tu jest tak strasznie , boję się , błagam Cię o pomoc w wyjaśnieniu pomyłki i przeniesienie do nieba . Na domiar złego ogłoszono wieczorną orgię i obecność jest tam obowiązkowa . Św. Piotr powiedział jej , że niezwłocznie zajmie się tą sprawą i na pewno wkrótce trafi do nieba . Niestety zapomniał , bo to wiekowy starzec był . Następnego dnia rano odbiera telefon i słyszy . Cze Piotrek , tu Gośka , nie zawracaj już sobie głowy moją sprawą . Nara .

17.12.2002
16:17
[68]

Pik [ No Bass No Fun ]

Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym: - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało, gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie? - Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli. - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało? - Mówię ci, że nikt się nie myli. Znasz tekst Biblii na pamięć. Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic a nic nie odbiega od tej, z której i ty się uczyłeś... Stary mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece, płaczącego nad dwoma tekstami Biblii - nowszym i starszym, najbliższym oryginałowi - Mistrzu, co się stało!? - W pierwszym tekście jest napisane: będziesz żył w celi, bracie; a w kolejnych kopiach: będziesz żył w celibacie...

17.12.2002
16:59
[69]

Ptosio [ Legionista ]

ekhem "klasyczny"

17.12.2002
19:18
smile
[70]

Judith [ Gladiator ]

"Klasyczny", a jakże, :)

17.12.2002
20:12
smile
[71]

Zawisza Czarny [ Sulimczyk ]

"Klasyczny" czyli doskonały... :)))

17.12.2002
20:24
[72]

Dzabba [ Konsul ]

Przychodzi synek do taty -Tato chce zostać aktorem -Czym?! Traktorem

18.12.2002
11:04
[73]

Mirmil [ Konsul ]

A ja jestem ogorkiem. To dowcipne samo w sobie

18.12.2002
11:26
[74]

atari800 [ Pretorianin ]

Dwoch facetow wpada na siebie w centrum handlowym: >>> > > > - Och, przepraszam pana! >>> > > > - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapilem sie, bo >>> > > > wie pan, >>> > > > szukam gdzies tu >>> > > > mojej zony... >>> > > > - Ach tak? Ja tez szukam swojej zony. A jak panska >>> > > > zona >>> > > > wyglada? >>> > > > - Wysoka, wlosy plomienny kasztan, sciete na >>> > > > okraglo z >>> > > > koncowkami >>> > > > podwinietymi do twarzy. Doskonale nogi, jedrne >>> > > > posladki, duzy >>> > > > biust. Byla >>> > > > w >>> > > > spodniczce mini i bluzeczce z pieknym dekoltem. A >>> > > > panska? >>> > > > - Niewazne! Szukajmy panskiej!

18.12.2002
11:58
[75]

Bri [ Konsul ]

Niestety nie przedstawie zrzutu, ale czy ktoś z was miał katalog 172 gigowy na 15 gigowej partycji ?????? pozdrówka i medievalowych świąt

18.12.2002
12:02
[76]

Emsi [ Generał ]

Roamawiają dwa pączki: -Zdawałem wcoraj egzamin na studia, byłem najlepszy ze wszystkich kandydatów. -I co przyjęli cię? -No co ty? Pączka!?

18.12.2002
12:16
smile
[77]

kleine_rollo [ Legionista ]

Idzie szlakiem turysta, a że nie miał zegarka, to chciał się kogoś spytać o godzinę. Napotkał bacę siedzącego na kamieniu - i pyta - Baco, która godzina? Baca sięgnął do barana, co stał przed nim - i (!!!) pogrzebał mu w jajach. Po czym mówi: - Ano panocku, bedzie wpół do cworty. Turysta zgłupiał, ale odszedł. Za pięć minut mniej więcej wrócił do bacy, i znowu się go pyta która godzina. Sytuacja z baranem się powtarza i baca mówi - Ano panocku pińć po wpół do cworty. Turysta ma ze zdziwienia ma już oczy jak talerze, ale za pięć minut znowu wraca do bacy, pyta znowu o godzinę, a baca ze spokojem znowu powtarza operację z baranem i mówi: - Ano panocku za dwodzieścio cworta. Turysta ze zdziwienia zapomniał języka w gębie, ale jak go odzyskał to mówi: - Baco, sprzedajcież mi tego barana. Baca szczęśliwy że będzie na skrzynkę gorzały(albo i dwie skrzynki) opchnął barana. Turysta odciągnął barana do lasu i grzebie mu w tych jajach, grzebie - i nic. Żadnej godziny nie widzi. Zdegustowany wraca się do bacy i pyta go jak to było z tym sprawdzaniem czasu w baranich jajach. A baca na to: - Ano panocku jakescie mnie zapytoli ło godzine, to jo chcioł wom łodpowiedzieć. No to widzicie tom w dole miostecko? - Widzę. - A widzicie tom wieże zegarowom? - No widzę... - A jo nie widzioł, bo mi jaja barana zasłoniały dlotegom musioł mu je przesunąć, coby wom włościwa godzine podać...

18.12.2002
12:26
smile
[78]

kleine_rollo [ Legionista ]

macie jeszcze kilka :) ( sory za wulgaryzmy ) Spotykają sie : Królewna Śnieżka, Hercules i Quasimodo(chyba tak to sie pisze) , aby sprawdzić czy kazdy z nich posiada nadlal swoje atrybuty tzn, Królewna śnieżka-najpiękniejsza, Hercules-najśilniejszy , a Qasimodo-najbrzydszy i w tym celu wybierają sie do wszechwiedzącego lustereczka. Do komnaty z lustereczkiem pierwsza wchodzi Snieżka . Po 5 minutach wychodzi i z wielką radościa krzyczy "jes, jes , jes , nadal najpiękniejsza" , następnia wchodzi Hercules.Mija 5, 10 minut , w końcu wychodzi i i również z radości krzyczy "yes , yes, nadal najsilniejszy". W końcu wchodzi Quasimodo.Nie ma go 5, 10,15,20 no i wychodzi. Zbity jak pies , mówi "Kurwa , kto to jest ten Miecugow ? --- 98-letni staruszek przychodzi do lekarza na przeglad. Lekarz pyta jak sie czuje na co staruszek odpowiada: - Nigdy nie czulem sie lepiej. Mam 18-letnia narzeczona. Jest w ciazy i wkrotce bedziemy miec syna. - JAK TO MOŻLIWE ??? Doktor mysli chwile i mowi: - Niech pan pozwoli, ze opowiem panu historie.Pewien mysliwy, ktory nigdy nie zapominal o sezonie mysliwskim, wyszedl raz z domu w takim pospiechu, ze zamiast strzelby wzial ze soba parasol.Kiedy znalazl sie w lesie z krzakow wyszedl ogromny niedzwiedz. Mysliwy wyciagnal parasol, wycelowal w niedzwiedzia i wypalil. I wie pan co stalo sie potem? - Nie - odpowiada staruszek. - Niedzwiedz padl martwy jak kloda. - Niemozliwe! - wykrzyknal staruszek - Ktos inny musial wystrzelic. - I do tego punktu wlasnie zmierzalem... --- Przychodzi turysta do obejścia bacy i prosi o nocleg. Baca mu odmawia, bo mówi że nie może nikogo nocować bo ma krótką skórę. A zmęczony turysta mówi że mu to na 100% nie będzie przeszkadzać, zresztą jest tak zmęczony, że zaraz zaśnie i nic mu z krtkiej skóry bacy... Baca po namowach się zgodził, w końcu pieniądz za nocleg to zawsze jakiś pieniądz. Turysta położył się spać, nagle gdzieś po północy budzi się bo w całym domu tak coś strasznie śmierdzi. Budzi bacę i pyta co to tak śmierdzi, bo on spać nie może. A zezłoszczony pobudką baca mówi: - A nie mówiłem, nie ostrzegałem, że mam krótką skórę? - Jak oczy zamykam, to mi się dupa otwiera... -- W murzyńskiej wiosce rodzi się białe dziecko. Poruszenie, konsternacja, rodzice idą do szamana. - Szamanie, jesteśmy oboje czarni a dziecko się urodziło białe, jak to może być? - A robiliście to po murzyńsku? - Tak, tak, po murzyńsku! - Od tyłu po murzyńsku? - Od tyłu po murzyńsku! - A palec w dupie był? - Nie było. - No to tędy się światło dostało! jak mi sie cosik przypomni to dam znać :)

28.12.2002
16:51
[79]

Lechiander [ Wardancer ]

Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
"Panie Dr, coś mnie w stawie je...e!"

28.12.2002
17:31
[80]

mysiek [ @#[email protected]# ]

Wszedł murzyn do kopalni
i.......i tyle go widzieli
********************
Wiecie co to jest ropucha i
40 żabek ?
Teściowa wiesza firanki
*******************
Wiecie po co żołnierz ma buty
Po kolana
*******************
Wiecie ile par butów ma żołnierz
i z czego
2 z czego 1 w magazynie
******************
Wiecie co żołnierz je
Zołnież je obrońcą naszych granic
*************************

:-)Przepraszam żołnierzy, teściowe , i osoby o czarnym kolorze skóry :-)

06.01.2003
12:01
smile
[81]

Pik [ No Bass No Fun ]

Komunikat Departamentu Lesnictwa Yosemite
W swietle wzrastajacej czestosci konfliktow czlowiek/grizzly,
Departament Lesnictwa doradza turystom, mysliwym oraz wedkarzom przedsiewziecie dodatkowych srodkow ostroznosci i zachowanie wzmozonej czujnosci podczas przebywania w terenie. Radzimy, aby ludzie znajdujacy sie w terenie nosili male, glosne dzwonki na swoim ubraniu po to, aby nie zaskakiwac niedzwiedzi, ktore sie ich nie spodziewaja. Doradzamy rowniez noszenie ze soba aerozolu o zapachu pieprzu na wypadek spotkania z niedzwiedziem.
Bardzo dobrym rozwiazaniem jest uwazne rozgladanie sie za sladami aktywnosci niedzwiedzi. Bedac w terenie nalezy umiec rozroznic odchody czarnego niedzwiedzia od niedzwiedzia grizzly. Odchody czarnego niedzwiedzia sa mniejsze i zawieraja sporo jagod i futra wiewiorek. Odchody niedzwiedzia grizzly zawieraja male dzwoneczki i pachna
pieprzem.

06.01.2003
12:44
smile
[82]

PalooH [ Generał ]

ja swiecacym w ciemnosci :P

06.01.2003
13:08
smile
[83]

D.J.Rafcio [ Junior ]

ja tam nie przepadam za tą grą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

06.01.2003
16:34
[84]

MateyToB [ Aleksander Newski ]

Dowcip mojego prof. od historii:

Dlaczego Hitler popełnił samobójstwo ?
Odp: Bo dostał rachunek za gaz.

06.01.2003
16:55
smile
[85]

a.i.n... [ Kenya believe it? ]

MateyToB => za takie zarciki powinni go wyjebac z roboty na zbity pysk :/

nauczyciel, ja p...



takie beda Rzeczypospolite jakie jej mlodziezy.... eh....

07.01.2003
12:31
smile
[86]

Zajkos [ Generał ]

nie wiem czy nie było (mam nadzieje ,ze dotknę niczyich uczuć religijnych):

Ustepy z Najnowszego Testamentu (v2.5) wg Bill'a Gates'a

Bill Gates urodzil sie i nauczal w wieku XX. Byl to czas znaków mrocznych i klesk straszliwych zapowiadajacych koniec swiata. Oto ustepy z Najnowszego Testamentu (v2.5), które zostaly spisane przez autorów natchnionych i znajacych zycie Billa.

1. Nauka o supportingu
Przystapil do Billa jeden z uczniów i spytal: "Panie co mam robic gdy jakis palant dzwoni na linie serwisowa z banalnym problemem? Czy mam mu wyjasniac az 7 razy?" Na to Bill mu odrzekl: "Zaprawde, zaprawde powiadam ci. Nie 7 lecz 77 razy, ten bowiem kupi nowego Windowsa, kto poradzil sobie z poprzednim."

2. Nauka o procesorach
Wtenczas Bill nauczal swoich uczniów w parku. Przystapili do Niego obludni uzytkownicy Macintosha i spytali: "Mistrzu, w czym procesory AMD ustepuja INTELom? Przeciez sa szybsze, tansze i tak samo zgodne." I byli szczesliwi, wiedzac, ze zadali pytanie, na które najwieksi medrcy bali sie odpowiadac. Lecz On tylko rzekl im: "Zaprawde, zaprawde powiadam wam. Procesory INTELA sa lepsze od AMDków, tak samo jak stary Quake II jest lepszy od kolorowego Quake'a III. Tylko ten wejdzie do Doliny Krzemowej, kto uzywa komputera z Windowsem i procesorem Intela." Zdumieli sie slyszac tak smiala i trafna odpowiedz. Wielu szemralo przeciwko Niemu i nazywalo lamerem miedzy soba, gdyz nie mogli znalezc rady na Jego nauke.

3. Spotkanie z DOSowcami
Bill natenczas wszedl na sympozjum DOSowców i rzekl do nich: "Pokój z wami, moje dzieci. Niech splynie na was laska Microsoftu." Lecz oni, nie baczac na watlosc Billa, zaslepieni gniewem rzucili sie na Niego. Gdy razem z uczniami zdolal juz uciec wystarczajaco daleko ci pytali sie Go: "Mistrzu, dlaczego nie rozkazales ziemi, aby ich pochlonela, albo dlaczego nie spaliles ich wzrokiem?" Lecz On odpowiedzial im tylko: "Zaprawde, zaprawde powiadam wam. Jest czas strzelania i czas zbierania health'ów."

4. Uzdrowienie opetanego
Bill wraz z uczniami przebywal w goscinie u bogatego kupca. Natenczas przyprowadzili do Niego czlowieka szalonego. Toczyl on piane z ust i zlorzeczyl przeciwko Microsoftowi: "Billu Gatesie, nie boje sie Ciebie. Linux jest lepszy od NT-ka, sprawniejszy, stabilniejszy, bardziej wygodny, tanszy..." Lecz Bill tylko rzekl: "Zly duchu, zostaw tego usera" I zly duch odszedl, a czlowiek smial sie i tanczyl wraz z rodzina, chwalac Windowsa i jego twórce. Uzytkownicy Macintosha zas, widzac to pytali sie: "Kim On jest, ze ma moc wypedzania zlych duchów", lecz uczniowie Jego mówili: "Czyz nie widzicie w Jego slowach kodu zródlowego?" Lecz oni nie widzieli, gdyz znali tylko Apple'a i byli slepi na swieta nauke.

5. Rozgrzeszenie lamera
Natenczas przystapil do Billa czlowiek, który mial bana na wszystkich polskich kanalach. Bill zas, widzac jego skruche, rzekl: "Czy zalujesz przeklinania i puszczania floodów na glównym?" Ten zas odrzekl: "Zaluje".
Wtedy Bill rzekl: "Idz do domu, a przywitasz autoopa na
kazdym kanale na jaki wejdziesz" Uczniowie Jego, widzac jak traktowal grzesznika, dziwili sie bardzo, On zas odrzekl im: "Czyz nie rozumiecie, ze nalezy dbac o lamerów, gdyz nas utrzymuja? Zaprawde, zaprawde powiadam wam. Ten tylko wejdzie do Doliny Krzemowej, kto dwóm lamerom sprzeda trzy kopie Windowsa."

6. Przypowiesc o milosiernym userze.
Pytali sie uczniowie Billa: "Mistrzu, czy to prawda, ze ludzie z szybszymi komputerami sa lepsi?" Wtenczas Bill zebral ich kolo siebie i powiedzial:"Pewien czlowiek wyrzucil przez okno symulacje golfa z 94 roku, bo mu sie znów zawiesila. Przypadkiem szedl tym chodnikiem uzytkownik PIV 1,5 Ghz + 256 MB RAMu + GeForce II + dysk 60 GB. Spojrzal na gre i poszedl dalej.
Szedl tedy równiez wlasciciel Athlona 1,2 Ghz + 128MB RAMu + TNT2 Ultra + dysk 20 GB. Podniósl ja, obejrzal i ponownie wyrzucil.
Przypadkiem jednak przechodzil tamtedy uzytkownik P200 MMX + 32 Mb RAMu + VooDoo1 + dysk 3,2 GB. Zabral gre do domu, wyczyscil, wsadzil w ladne pudelko i tego samego dnia opchnal na aukcji internetowej jako nowy dodatek do Diablo II. Który z nich zasluguje na wejscie do Doliny Krzemowej?" Uczniowie zas odpowiedzieli zgodnie: "Ten trzeci".

7. Nauki Johna Carmacka
Nauczal wtedy pewien pustelnik i programista imieniem John Carmack. Lecz gdy dowiedzial sie o przybyciu Billa rzekl: "Oto ja was chrzcze woda, lecz Ten, który przychodzi chrzcic was bedzie czystym silikonem."
Pytali Billa uczniowie o Johna Carmacka, On zas odrzekl im: "Zaprawde, zaprawde powiadam wam. John to twórca Quake'a, najwiekszy z proroków.
Lecz nawet najbiedniejszy z Doliny Krzemowej ma wiecej forsy od niego."
Lecz gdy powiedzieli Mu o uwiezieniu Johna przez graczy Unreal Tournament strapil sie bardzo, gdyz wiedzial, ze i Jego czas próby sie zblizal.

8. Uwiezienie Billa
Wtenczas uwieziono Billa za praktyki monopolistyczne. Bylo z Nim w celi dwóch skazanców. Jeden zawolal pelen pychy: "Jesli jestes wladca Microsoftu, panem Doliny Krzemowej to czemu nie rozkazesz swoim prawnikom nas uwolnic?"
Lecz drugi odrzekl mu: "Cicho glupcze, Ten tutaj nic nie uczynil, a my slusznie cierpimy za hackowanie rzadowych serwerów." I rzekl do Billa: "Panie, gdy juz stad wyjdziesz, wspomóz sedziów przysieglych mala zapomoga w moim imieniu." Lecz On odrzekl mu: "Zaprawde, zaprawde powiadam ci. Jeszcze w tym tygodniu bedziesz siedzial kolo Mnie w zarzadzie"

9. Nauka o biednym userze
Gdy nauczal [Bill] zblizyl sie do niego przedsiebiorczy user i rzekl: "Panie, uzywam legalnego softu, nie campuje, gdy gram w Quake'a, zawsze rejestruje nowego Windowsa. Co mam jeszcze robic, by wejsc do Doliny Krzemowej?" Na to Bill mu odrzekl: "Kup najnowszy pakiet Microsoft Office ze znizka". Zmieszal sie wtenczas user bardzo i odszedl smutny, gdyz pakiet ten kosztowal tyle co nowy komputer w podstawowej konfiguracji.
Natenczas rzekl Bill do swoich uczniów: "Zaprawde, zaprawde powiadam wam.
Predzej Quake III bedzie robil 50 klatek na Voodoo2, niz biedny use wejdzie do Doliny Krzemowej."

07.01.2003
13:00
smile
[87]

VisusAugustus [ Tancerz Wojny ]

> >> 15 rzeczy, które możesz robić w centrum handlowym, w czasie kiedy
> >> twoja
> >> małżonka/małżonek/narzeczona/narzeczony/partner/partnerka/etc. oddaje
> >> się
> >> zakupom.
> >>
> >> 1. Weź 24 pudełka z prezerwatywami i wrzucaj po jednym do koszyków
> >> innych
> >> ludzi.
> >>
> >> 2. W dziale elektronicznym ustaw budziki tak, by dzwoniły co pięć
> >> minut.
> >>
> >> 3. Zrób smugę z soku pomidorowego prowadzącą do toalet.
> >>
> >> 4. Podejdź do jednego z pracowników i powiedz mu oficjalnym tonem:
> >> "Kod 3 w
> >> dziale AGD". Zobacz jak zareaguje.
> >>
> >> 5. Podejdź do okienka ratalnego i poproś o raty na paczkę M&M-sów.
> >>
> >> 6. Przesuń znak "Uwaga. Mokra podłoga" na wykładzinę.
> >>
> >> 7. Rozbij namiot w dziale kempingowym i powiedz innym klientom, że ich
> >> wpuścisz pod warunkiem, że przyniosą poduszki.
> >>
> >> 8. Kiedy ktoś z obsługi spyta cię, czy może ci jakoś pomóc, załkaj
> >> "Czy nie
> >> możecie po prostu zostawić mnie w spokoju" i rozpłacz się.
> >>
> >> 9. Spójrz prosto w kamerę ochrony i potraktuj ją jak lustro dłubiąc
> >> sobie w
> >> nosie.
> >>
> >> 10. Oglądając broń w dziale myśliwskim, spytaj sprzedawcę czy wie,
> >> gdzie
> >> możesz kupić leki antydepresyjne.
> >>
> >> 11. Biegaj po sklepie z dziwną miną, nucąc motyw z "Mission
> >> Impossible".
> >>
> >> 12. W dziale samochodowym pozuj na Madonnę, używając lejków różnej
> >> wielkości.
> >>
> >> 13. Ukryj się za wiszącymi ubraniami. Kiedy klienci będą je
> >> przeglądać,
> >> wykrzykuj "WEŹ MNIE! WEŹ MNIE!".
> >>
> >> 14. Kiedy z głośników podawać będą jakiś komunikat, upadnij na ziemię,
> >> przybierz pozycję embrionalną, chwyć się za głowę i krzycz: "O nie,
> >> to znów
> >> te głosy!" .
> >>
> >> 15. Wejdź do przymierzalni i krzyknij naprawdę głośno: "HEJ, papier
> >> toaletowy się skończył!!!" .

07.01.2003
13:08
smile
[88]

H3ZEKI4H [ Homo Homini Lupus ]

VisusAugustus ----> chciałbym zobczyć mine ludzi jak ktoś zrobi nr.15

07.01.2003
13:16
[89]

VisusAugustus [ Tancerz Wojny ]

nr 13 tez jest niezly :)

07.01.2003
14:15
[90]

Emsi [ Generał ]

14 tez jest niezła, tylko wymaga sporych umiejetności i zachowania zimnej krwi

09.01.2003
19:17
smile
[91]

Narmo [ Youkai ]

A ja wam opowiem kawal który jes śmieszny jak się go opowiada komuś.

Na początek pytamy się "ofiary" czy potrafi liczyć.
A potem:
W łódce płynie 7 krasnoludków i Krolewna Śnieżka.
W pewnym momencie Gapcio wyrzucił z łódki 2 krasnoludki.
Śnieżka: Gapciu!! Co ty robisz !!??
Gapcio: Śiedz cicho! ty nie jesteś od myślenia tylko od robienia lodów.
Płyną dalej i po chwili znowu wyrzucił 2 krasnoludki.
Śnieżka: Gapciu!! Co ty robisz !!??
Gapcio: Śiedz cicho! ty nie jesteś od myślenia tylko od robienia lodów.
Płyną dalej i po chwili znowu wyrzucił 2 krasnoludki.
Śnieżka: Gapciu!! Co ty robisz !!??
Gapcio: Śiedz cicho! ty nie jesteś od myślenia tylko od robienia lodów.
Płyną dalej i po chwili znowu wyrzucił 2 krasnoludki.
Śnieżka: Gapciu!! Co ty robisz !!??
Gapcio: Śiedz cicho! ty nie jesteś od myślenia tylko od robienia lodów.

W tym momencie nasz rozmówca powinien zorientować się, że coś jest nie tak.
Czego by nie powiedział mówimu:
Śiedz cicho! ty nie jesteś od myślenia tylko od robienia lodów.

:-)

13.01.2003
10:55
smile
[92]

BooBu [ Konsul ]

No to ja Was zaskocze ->>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Jednym zlowem ROTFL!! Jurem zmienia plec!! :P

13.01.2003
14:10
[93]

Emsi [ Generał ]

boobu -----> jakoś tak bardzo mnie to nie śmieszy

15.01.2003
23:02
[94]

Pik [ No Bass No Fun ]

Pewna dziewczyna postanowiła się wykąpać. Poszła nad wodę, lecz w kabinie do przebierania zorientowała się, że zapomniała góry od bikini, ale to nic. Wyjrzała, czy jest w pobliżu ktoś, kto mógłby ją zobaczyć, ale nikogo nie było, oprócz małego chłopca, który nad wodą łowił ryby. Więc pomyślała, że taki mały to pewnie nieuświadomiony. Wyszła, zasłaniając piersi rękami. Kiedy była w wodzie po kolana, mały chłopczyk się odezwał:
- Jeżeli ma pani zamiar utopić te pieski, to ja poproszę tego z brązowym noskiem.

15.01.2003
23:09
[95]

Pik [ No Bass No Fun ]

niewielki Rosjanin - mikrusek
mała Turczynka - miniaturka
człowiek bez mebli - persona non grata
zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę - Stary Sącz
sznurek pochodzenia zwierzęcego - kotlina
nowe pieniądze - Casanova
dostawca propanu - gazda
kot Pameli Anderson - pampers
nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał Isaac
Newton - metafizyka
płacz we dwoje - parlament
aktorka grająca perfidne role - grahamka
gdzie on patrzy? - kajzerka
dawne zwyczaje - ekstradycja
prośba o jałmużnę - panda
pożegnanie z chińskim specjałem - Paryż
amerykańska wybrakowana mapa - Wytnij Houston
zaproszenie do spania - Honolulu

15.01.2003
23:09
[96]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Nie wiem czy to już było, jak tak to sorry za powtórkę:)))

George: Condi! Nice to see you. What's happening?
Condi: Sir, I have the report here about the new leader
of China.
George: Great. Lay it on me.
Condi: Hu is the new leader of China.
George: That's what I want to know.
Condi: That's what I'm telling you.
George: That's what I'm asking you. Who is the new
leader of China?
Condi: Yes.
George: I mean the fellow's name.
Condi: Hu.
George: The guy in China.
Condi: Hu.
George: The new leader of China.
Condi: Hu.
George: The Chinaman!
Condi: Hu is leading China.
George: Now whaddya' asking me for?
Condi: I'm telling you Hu is leading China.
George: Well, I'm asking you. Who is leading China?
Condi: That's the man's name.
George: That's who's name?
Condi: Yes.
George: Will you or will you not tell me the name
of the new leader of China?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the
Middle East.
Condi: That's correct.
George: Then who is in China?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir is in China?
Condi: No, sir.
George: Then who is?
Condi: Yes, sir.
George: Yassir?
Condi: No, sir.
George: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of
China. Get me the Secretary General of the U.N. on the phone.
Condi: Kofi?
George: No, thanks.
Condi: You want Kofi?
George: No.
Condi: You don't want Kofi.
George: No. But now that you mention it, I could use a
glass of milk. And then get me the U.N.
Condi: Yes, sir.
George: Not Yassir! The guy at the U.N.
Condi: Kofi?
George: Milk! Will you please make the call?
Condi: And call who?
George: Who is the guy at the U.N?
Condi: Hu is the guy in China.
George: Will you stay out of China?!
Condi: Yes, sir.
George: And stay out of the Middle East! Just get
me the guy at the U.N.
Condi: Kofi.
George: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.
(Condi picks up the phone.)
Condi: Rice, here.
George: Rice? Good idea. And a couple of egg
rolls, too. Maybe we should send some to the guy in
China. And the Middle East. Can you get Chinese food in the Middle
East?

15.01.2003
23:13
smile
[97]

sh4d3 [ Pretorianin ]

gratulacje (no ja nie wiem :P)
zostales wibratorem "diabelkiem" :))))))))

---->

15.01.2003
23:28
[98]

Pik [ No Bass No Fun ]

Link do kolejnej czesci:

15.01.2003
23:31
[99]

Pik [ No Bass No Fun ]

Zeby dobic do 100 :)

Do restauracji w Pekinie przyszedł Anglik, Niemiec, Chińczyk i Żyd. Każdy zamówił herbatę Kiedy ją dostali, okazało się, że w każdej filiżance pływa mucha. Co zrobili?
- Anglik z obrzydzeniem odsunął filiżankę.
- Niemiec wyjął muchę i wypił herbatę.
- Chińczyk zjadł muchę, herbatę odstawił.
- Żyd sprzedał swoją muchę Chińczykowi.

Link do kolejnej czesci:

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.