WolfsGhost [ Centurion ]
Najtrudniejszy do pokonania boss ever.
Jak wyżej, czyli "szef", który spruł wam resztki nerwów w dowolnej grze.

PitbullHans [ Legend ]
Smok w Mario Bros xD
Xaltorun [ No way! ]
Street fighter 4. Za pierwszym razem męczyłem się z Sethem jakieś 2 godziny. Później łatwiej szło, ale nadal jest trudny :)
sajlentbob [ Vetus Fungus ]
finałowa walka z Vergilem w Devil May Cry 3
Narmo [ nikt ]
Boss pod koniec Final Fantasy 9. Nie to, że był trudny. Dosyć długo się z nim walczyło po prostu, a jak się nie udało to trzeba było wczytać save i od nowa czytać długi dialog, którego nie dało się przeskoczyć.

_agEnt_ [ Tajniak ]
Ragnaros!
By fire be purged!
Prisonbull [ Konsul ]
Ostatni boss w Devil May Cry 4 na normalu... Jakoś fartem udało mi się go unicestwić.

Itachi Madara [ Kazuya Mishima ]
Kapitan Pazur: Omar:) Trochę trudna też ta jego no plansza:)
tankem3 [ sergant Hale ]
wymienione wyzej to leszcze
rog1234 [ This is the ENDGAME! ]
Wszyscy prości przy finalnych bossach z King of Fighters 98/KoF 2001/KoF XI i z Street Fighter III Third Strike.
WolfsGhost [ Centurion ]
Liquid Snake w pierwszym MGS na poziomie trudności Hard.
frer [ God of Death ]
Narmo --> Chyba, że się grało z emulatora i zrobiło save podczas dialogu. Sam tą walkę musiałem powtarzać, ale i tak Ozma o wiele bardziej mnie prał, bo nie miałem do walki z nim skoxanej drużynki. :)
Z Finali o wiele trudniejsza była walka z Weaponami z FF7 i FF8. :)
Ogólnie chyba nie miałem do czynienia z jakimś uber bossem na którego prędzej czy później nie znalazłaby się metoda. Np. w Devil May Cry 3 ostro mnie lała wampirzyca, praktycznie dopóki nie wyczaiłem jak odpierać jej kolejne ataki i jak ją zranić to nie miałem żadnych szans. Później już walka z nią była tylko pracochłonna.
Nero-Łowca Demonów [ Demon Hunter ]
Prisonbull---> czy ja wiem on był łatwy. A ja tam tak nie zauważyłem najtrudniejszego bossa.
Kamikaze_man [ Konsul ]
Z tego co wiem był wyjątkowo hardkorowy boss w final fantasy x, czy x-2.
Albo Sephiroth w kingdom hearts. wyjątkowy skurczybyk. do dzis go nie pobiłem :[
Kamikaze_man [ Konsul ]
I ta zła wersja ojca Razputina z Psychonauts. Było trudno :D

Cobrasss [ Konsul ]
Z Bijatyk
Shin Akuma (Street Fighter Turbo II)
Ciąg dalszy ale z innych grach (Potwierdzam Geese Howard z pierszego Fatal Fury to niezły skór....byk :D jego Contry i spamaowanie Repuganami są nie to ominięcia)
no i LEGENDARNY :D dla mnie Nightmare Geese z Real Bout Fatal Fury Special Silniejszy od Pierszego Fatal Fury
Castlevania
Może jemu się udało pokonać kostucha biczem :P mnie się nie udało :D i serio jest trudny
PS Podobno plotki mówią że Magikarp z Pokemonów Wymiata :D
rog1234 [ This is the ENDGAME! ]
Cobrasss
Kurcze, na tym forum ktoś kojarzy postacie takie jak Rugal albo Geese. Nie do wiary :D
Odnośnie Nightmare Geese'a - w The King of Fighters 2002 Unlimited Match jest jego "troszkę" silniejsza wersja. Gwarantuję, niezapomniana walka :D
Shin Akuma - ja o nim zapomniałem ^^ Znam 3 osoby które rozwaliły pady na tym skur...czybyku.
_agEnt_ [ Tajniak ]
Z FFX to Penance (z godzinka walki...)
Z FFXII to Yiazmat, nawet parę godzin...
wata_PL [ Generaďż˝ ]
Na pewno ostatni boss w lionhercie taki co nas zamykał w klatce pokonał ktoś no dalej chwalić sie?:))
Kozi89 [ Legend ]
W Beyond Good & Evil walka z ostatnim bossem była ciężka. Pewnie nie najtrudniejszy z wymienionych tutaj, ale walka z nim była strasznie długa, wieloetapowa, chwilami skomplikowana i w razie niepowodzenia wymagała powtarzania jej od początku z wszystkimi przerywnikami. Pokonałem tego gnoja tylko z uwielbienia tej gry, w innym przypadku pewnie nie chciałoby mi się stresować.
Lethos. [ The Evil Candy ]
Walka z Jack`em Rzeźnikiem w Fable, ale nie w postaci smoka. Trwała bardzo długo, a mi skończył się napój co zycie odnawiał, więc musiałem biegać dookoła i nawalać go błyskawicami.

rniczypo [ Pretorianin ]
Jets N Guns (taka kosmiczna "szczelanka") - i jakiś tam mega pijak(?) pod koniec etapu rzucający butelkami z alkoholem ;)
GrizZzZzLi [ Generaďż˝ ]
Ostatni boSS (Tatuś w powiększonej wersji zarażony jakimś syfem) w Ninja Blade.
Mastyl [ Legend ]
W jRPG bywaja najdluzsi czasowo do przejścia bossowie, z tego co pamietam, rekordowo trudny był Boss ze Star Ocean: Second Story, po uaktywnieniu jakiegos supertrudnego trybu walczylo sie z nim jakies kosmiczne ilosci godzin.
Gonsiur [ Giga Drill Breaker!! ]
Hmmm ostatni boss z DMC 4. Cala trojke przeszedlem z palcem w dupie, dopiero na ostatnim (Heaven and Hell sie chyba zwal o ile dobrze pamietam) trudnosci juz wymieklem, bo stwierdzilem, ze nie warto sie meczyc. Cala 4 byla duuuzooooo prostsza od poprzedniczki mimo to ostatniego bossa ugryzc za cholere nie moglem.
_D_R_A_G_O_N_ [ eS eM O Ka ]
Lethos ---> Jego można było bardzo łatwo kuszą, czy łukiem (już nie pamiętam) załatwić :)
A co do bossa to dość trudny był w RE4 ten komandos...
Cobrasss [ Konsul ]
rog1234 no wiesz :D jak się grało po szkole w Coin-upy jak Się Kompa nie miało i Pegazus zajęty przez brata, do dziś gram na emulatorze, Przypomniało mi się też
Shredder Teenage Mutant Ninja Turtles 2 Arcade (port na NESa, pegazus)
No w 2 Players mode, może to barszyk ale...prawie :D bo jest jeszcze....drugi Shredzio który jest na pokaz, i mu maska spada, i wtedy ten orginalny się wzmacnia i nam zrobi Kick the shell :D.
X-MEN Wolwerine rage (game boy color)
Deathstrike
Mimo gry z tego handhelda są proste, ten boss, trochę sprawił trudność, zadje silne uderzenia tak z 2 uderzenia i po tobie :P, ale niezle go wykiwałem, biegł w moim kierunku taranując (niczym Nosorożec z Spider mana, a ja podskoczyłem kiedy był blisko mnie, i wtedy :D wpadł w przepaść co była za mną ;D.
Battletoads & Doule dragon Ultimate team (pegazus)
od Robo-Mouse do Dark Queen
Czyli po kolei
Robo-Mouse, szlag mnie trafia i bossa i ten etap :P serio, ile życ na nim straciłem i pokonanie Robo myszy jest bardzo niezłym wyciskiem, skacze niczym goryl, i we wszystkich kierunkach promienie lasera, a etap ? wszędzobylskie płomienie odbierające jedno steruszko, wkurzające szopy (w jedyńce :D skubańce uciekały z bombą która trzeba odzyskać i rozbroić) i co jakiś czas Spodkanie z Mega Pakerem :D co też daje nam Kick ass (ogólnie jest ich 3)
Shadow Boss
OK tu trochę leszcz :D, bo jak samo nazwa wskazuje ukrywa się w cieniu, i tak wynurza się niczym Kung-Lao z Mortal Kombat , ale nieżle wbija do ziemi jak młotek, gwozdzie,
no i Panna Dark Queen, też jak Shadow, :) wynurza się z cienia a raczej z płomeni :D przyklad z SNESa, trochę tudna, ale udało mi się ;D tylko ending trochę nie smaczny :P
Shrike [ Konsul ]
Mastyl ---> Dokładnie, nigdy nie pokonałem ostatniego bossa z drugiej części Star Ocean, choć podchodziłem do niego kilkadziesiąt razy, grę nadal mam na półce ale już raczej do niej nie wrócę. W normalnym trybie walka zajmowała kilkadziesiąt minut ( no ja przynajmniej nie raz z nim tyle walczyłem i nic, jak stał tak stał). Grałem w trochę gier i na kompie i na konsolach i też twierdzę, że najtrudniejsi bossowie są w jrpg.
power gracz [ Cwaniak ]
para blizniakow w PoP3,jezuuu,co za debile no,ja walilem tego z mieczem,ten z toporkiem bach w ziemie,ja toporniaka po plecach,a mnie po plecach walil ten swir z szabla...zabralo troche hp topornikowi,mi niemal polowe...
wezyr tez troche,ale tylko troche,szybko znalazlem na niego sposob
co tu jeszcze....
aaa,i hunter z kangurka kao 2 (nie smiac sie xD)twardy gostek...
no co tu kurde jeszcze,mmm....
moze nie boss,ale w csie condition zero na hardzie ostatnie misje O.o
Eddy.adam [ Konsul ]
Raam z gowa na insane
swee [ Gunslinger ]
Wyścig tymi po%%*$&*(* samochodzikami w Mafii. NIGDY nie skończyłem tej gry właśnie przez ten głupi etap ;)
A tak na serio to strasznie muliłem się z Dahaką w bonusowym zakończeniu PoPa.
W DMC4 więcej kłopotów od ostatniego bossa sprawił mi ten cały jąkający się Pszczółek ;)

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
Jak był jakiś baranek co na Horringana, lub mastera wyskakiwał z pięściami, to może..

zombie czu-czu [ Ja ]
PitbullHans jak smiesz sie smiac xD(dla mnie to bylo cos go rozwalic),wedlug mnie wszystkie bossy w dmc2 byly wyzwaniem dla mnie ten na na koncu...

qudlaty [ Wastelander ]
Raam z GoWa mi sporo nerwow napsul, przy ktoryms powtorzeniu, skurczybyk zablokowal sie na skrzynce, wylapal ze wszystkiego i szczezl.
Bossowie z RE5 sa dosc ciezkim orzechem do zgryzienia w singlu. W sumie - na kazdego jest metoda, ale jak tu skurczybyka ubic, jak ta glupia bladz sterowana przez AI, doslownie sie podklada :)
W Mass Effect Matka Be... na jakos tam dalej - jedna z ciezszych walk, ze wzgledu na mizernie rozwinieta wtedy druzyne, na podobnej zasadzie opiera sie trudnosc Bestii w Wiedzminie (chociaz tutaj, watkow pobocznych sobie do podrasowania postaci, czlek nie zrobi ;)
No i na osobny akapait zasluguja wszelkiej masci bossowie z MMO, od kretynizmow, tluczenia czegos godzinami (Metin 2), po specjalne taktyki (w zasadzie dowolny wieprzyk z WoWa), po przesranego do granic mozliwosci Watchera z LOTRO.
I Pan Watcher, wygrywa powyzsze zestawienie, bo psiej wajchy nie ubilem do dzis :)
dave_mgs [ Generaďż˝ ]
Pieprzone klony z God of War I na Hardzie. No ludzie, toż to jest armagedon. The Fear z MGS3 był wkurzający, ale nietrudny. The Boss w walce only CQC też sprawiała małe problemy, ale nie było tak źle. Teraz wpaść na nic nie moge, ale wiem, ze były dziady, co to na nich się pady łamały...
Kreciuch89 [ Konsul ]
Klony z GOW1 to mały pikuś. Osobiście dla mnie najtrudniejszy to ostatni boss z Bullet Witch - twardy jak cholera a walka trwa ponad pól godziny. A jak zginiesz to od nowa:/
Kolotek [ Pretorianin ]
hmm w Parasite Eve II więkoszsc z bossów zaczynajacych się na pustyniach Arizona , Mass Effect ostatni boss - regenerowało mu sie życie przez czały czas , Resident Evil 3 - Nemesis , X-Men Wolverine Revange - ogólnie bossowie cholernie trudni
davhend [ Ghost of Sparta ]
Jedyna grą, którą nie ukończyłem z powodu adwersarza, a właściwie adwersarzy była druga część Sufferinga. Był moment, w którym w kanałach wyskakiwały coraz to mocniejsze monstra, a na koniec boss. Wymiękłem.
Kosiciel [ Konsul ]
Nie pamiętam już, któryś z końcowych bossów w Neo-Contra :) O MMORPG nie wspomnę, ile krwi napsuli Raid-Bossowie w Lineage 2. Było też kilku twardzieli w "szczelankach" pokroju R-Type, Gradius etc.
Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
UFO na końcu Metal Slug X. Całą grę potrafiłem przejść bez skucia życia, ale to gówno zawsze na mnie znajdowało sposób.
Mr_Baggins [ Consigliere ]
Boss z Conana.
EnX [ Konsul ]
Dla mnie najtrudniejszy boss to Generał Raam na poziomie trudnośći Insane, a pokonać go bez żadnych sztuczek nie jest prostym zadaniem.
tankem3 [ sergant Hale ]
Powiadam wam
Najtrudniejszą grą jest Smuggler's Run z 2000 roku
MasheronRychu [ Konsul ]
hmm.. sarevok z BG1 tez byl trudny :/
Piorek1991 [ Legionista ]
Mały problem sprawił mi Dahaka z Pop 2, szczególnie na początku, kiedy nie wiedziałem jak sie do niego zabrac :). Za to WIELKI problem miałem z pokonaniem Krausera z RE4 na poziomie pro i na dodatek na klawiaturze. Dopiero jak zacząłem walczyć z nim nożem to jakoś poszło :).
Kamiot [ Tajniak ]
Vergilem w Devil May Cry 3
Gmp3 [ Konsul ]
Sisters of Fate (dwie pierwsze) w God of War 2. Nie wiedziałem, co z nimi zrobić. Dopiero po 2 dniach zaczaiłem, że trzeba spowolnić czas xP
PSXFAN [ Generaďż˝ ]
sephiroth w Kindom hearts 2
AcMilan1899 [ Pretorianin ]
Mnie wkurzał boss w Gears of war I na najtrudniejszym poziomie. Dlugo się z nim męczyłem, ale wiekszosci bossow niepamietam.
A najlatwiejszy to byl chyba w Bioshocku heheheheh
mirionis [ Konsul ]
smok na końcu w Mario ;)

Rapture [ Pretorianin ]
A najłatwiejszy boss to chyba był w Dead Space,ten ostatni potwór na końcu...tam nie dało się przegrać;)
MasheronRychu [ Konsul ]
smoki w BG 2.. bracia wiatr i ogien w DMC3 :p
razor w nfs:mw byl trudny.. zwlaszcza ze 5 wyscigow :F
wojak5 [ Underboss ]
wkurzał mnie berserker w GOW
Azar Javed w wiedźminie jak grałem pierwszy raz yo sprawiał mi trudność
i Kościej
SULIK [ olewam zasady ]
Lineage C1 - Antharas ;)
buszmen33 [ Pretorianin ]
Nie wiem

Rapture [ Pretorianin ]
buszmen33 - No i wszystko na ten temat
Whatson [ Konsul ]
Mnie wkurzał ostatni boss w GUN.
tankem3 [ sergant Hale ]
w sumie [55] powiedział najsensowniej... no sory ale jak widze RE5 = trudnosc to rece opadają
I Love Her [ Konsul ]
Najtrudniejszy? Hmmm... Final Fantasy X z ostatnich jakie pamiętam, tak to nie gram za dużo

JaccaGerman [ Pretorianin ]
I Love Her-- a to rzeczywiście jest problem, jak wcześniej nie przypakowałeś postaci( na statku nie ma już takiej możliwości).
Volgin z MGS3 na poziomie Extreme, Brazylia w PEs-ie, gdy gra się Arabią z żywym przeciwnikiem, Penance z Final Fantasy X.

LU2864J [ Pretorianin ]
Rat na rookgard, no cholera, można siedzieć w tym kanale i ubijać bestie nawet w dziesięciu i nie da rady, co chwile nowe dochodzą i weź tu się ogarnij w takim fajcie ;D
Vegetan [ Bździągw ]
Ostatnia walka w Beyond Good and Evil napsuła mi trochę krwi, ale najgorszy był ostatni boss z Bloodrayne. Nie umiałem go pokonać, a chcąc poznać zakończenie i usunąć grę, dałem sobie godmode i jakoś poszło :)
żelazna_pięść [ Chris Redfield ]
Bohan z Heavenly Sword
Raam z Gears of War
Albert Wesker z Resident Evil 5 (nie to, żeby był trudny po prostu długa walka z nim była)

Michael88PL [ Pretorianin ]
Boss "Balrog" z gry Kingdom Under Fire:Cirlce of Doom na Xbox-a360

Pl@ski [ porobiCie ]
Może nie tyle boss, co ostatnia walka w LOTR: Return of The King mocno zapadła mi w pamięć. Mimo że z wieloma przeciwnikami, o których tutaj wspominacie dawałem sobie radę bez większych problemów to to cholerna końcówka LOTORa mnie pokonała - nijak nie umiałem jej ukończyć. Jest to też jedyna gra, którą zdarzyło mi się porzucić pod sam koniec przygody, czy w ogóle z powodu przerastającego mnie poziomu trudności...