Snakepit [ aka Hohner ]
Z serii jaki samochód...kwota? 10-12k
Ojciec chce kupić nowy samochód gdyż dziś dokonał żywota wyeksploatowany Citroen BX.
Samochód nowy dla nas, oczywiście rozchodzi się o uzywany.
Wymagania:
- cena nie przekraczająca 10-12k złotych,
- najlepiej 4 drzwiowy ale nie jest to mus,
- silnik nie większy niż 1.8l, im mniej tym lepiej,
- wymagane namiastki luksusu (elektryka, poducha, ABS) i jako taka jakość materiałów,
- wnętrze bardziej nowoczesne, nie kanciaste i wielobryłowe,
- spalanie raczej mało ważne, dopuszczalne 10-11l w mieście,
- samochód na weekendy (działka, przewożenie 4 osób + psa itp.)
- ogólne rzeczy typu "nie kupuje sie samochodów na "F" oraz "Alfa, Fiat, Lancia sie sypią" absolutnie nie przekonują nas (nas = ja + ojciec) z tego względu, że po doprowadzeniu samochodu do stanu perfect po kupnie bedzie nim robione nie więcej jak 6-8.000 kilometrów rocznie,
- cena części też nie gra wielkie roli gdyż i tak jak coś się popsuje to będą kupowane dobre zamienniki, taka cecha mojego ojca.
Typy od miejsca 1 do ostatniego:
- Alfa Romeo 156 1.6/1.8TS roczniki 98-00' (duży plus za namiastkę luksusu, dobre materiały itp.)
- Toyota Corolla E11 1.4/1.6 (na dość duży minus wnętrze, mniejszy minus za wygląd i popularność)
- KIA Shuma 1.8 roczniki 01-02'
- Mazda 323P 1.4 roczniki 99-00'
- Ford Mondeo Mk2 1.8/1.8TD roczniki 98-00'
Odpadają: Fiaty Bravo/Brava, Fordy Escorty, wszelkiego rodzaju Punciaki, Daewoo i samochody starsze niż 98'
Jakieś propozycje? AF 156 na 1 miejscu bo ten model ma 3 sąsiadów, w tym jeden bardzo dobry, i nic sie z nimi nie dzieje. Za 12.000zł można dostać zadbany rocznik 99-00' z 2 poduchami, klimą, elektryką, ABSem i silnikiem 1.6l TS 120KM (w mieście sąsiadowi pali 7-8l, jak podepcze to do 9l), a jak sie człowiek postara to i 1.8 TS 140KM sie trafi.
Z kolei Corolla to samochod podobno niezawodny, stąd 2 miejsce, reszta jak wnętrze i wygląd ogolny na mały minus.
KIA? Kolega w pracy ma dwie (on i żona) i też nic sie z nimi nie dzieje, zwykłe dupowozy bez duszy za to z elektryką, poduchami itp., a części taniutkie.
Mazda i Ford to tak na końcu jako zapchajdziura która a może się okaże trafiona.
Jakies propozycje poparte argumentami, na chwile obecną na 1 miejscu Alfa i chyba ciężko będzie ją zdetronizować, ale może się uda?
BARDZO PROSZE NIE WPISYWAĆ PROPOZYCJI SAMOCHODÓW Z POCZĄTKU LAT 90', SAMOCHODÓW MAJĄCYCH 5m DŁUGOŚCI, SAMOCHODÓW Z SILNIKAMI POWYŻEJ 1,8l ORAZ SAMOCHODÓW Z GAZEM. :)

LU2864J [ Konsul ]
Co do twojego pierwszorzędnego wyboru :
No chyba argumentować nie muszę. Samochód sam w sobie jest ideał.
wysiak [ Legend ]
To wyzej to chyba dowcip - ten silnik raz, ze jest awaryjny, a dwa, ze zdecydowanie za slaby do 156ki. Odradzam.
Mondeo diesle tez sie psuja, z rozmow z mechanikami, w dieslach wyspecjalizowanymi.
Snakepit [ aka Hohner ]
wysiak - jesli chodzi o to, co ja napisałem, to tak jak mówie: sąsiad ma 156 1.6 TS (przez 3 pare lat uzytkowania nic się nie działo, silniczek krokowy tylko do wymiany bo obroty falowały na jałowym) i absolutnie wystarcza. Zrozum, że ma byc to samochód dla osoby co ma 60+ lat i chce mieć coś ładnego i zadbanego itd. a nie samochód sportowy. Przez 10 lat jeździła ta osoba samochodem co ma 50KM i obywało się bez płaczu. Aczkolwiek, 1.8l 144KM jest także w zasięgu, ale na temat tego silnika nic nie wiem, widziałem i słyszałem opinie tylko 1.6 i 2.0.
Więc: SAMOCHÓD NIE MA BYC DO WYSCIGÓW, MOŻE MIEĆ I 100KM, MOŻE BYC JEŻDŻĄCĄ KANAPĄ.
wysiak [ Legend ]
hohner --> Chodzilo raczej o to, ze to 'ideal'. Benzynowe silniki (nie mylic z JTD) w starszych alfach sa lekko trefne, ten 1.6 juz szczegolnie.
Snakepit [ aka Hohner ]
A o to chodziło, ok, zwracam honor. A co do silnika to też myślałem nad 1.9 w dizlu. Coś może wiesz o tym? Bo są w podonych cenach a 2.4l mnie nie interesuje, dużo za duży.
a coś z Lancii? Thema? Lybra? Jak z cenami, bo mi się allegro nie otwiera od paru minut? :/
Boroova [ Gwiazdka ]
Hohner --> ale z jakiego segmentu ma byc to auto, bo poki co mamy:
Kompakty: Kia, Mazda i Toyota
Klasa D: Mondeo
Klasa C/D: Alfa (bo miejsca w srodku troche malo - szczegolnie z tylu)
Porozgladaj sie jeszcze za Honda Civic - ma dosc ladny design jak na stare auto i wolno sie starzeje. Albo Honda Accord - moze dorwiesz cos w tej cenie.
Mazda 626? Toyota Avensis?
jasonxxx [ Szeryf ]
Nie ładuj się w takie wynalazki jak jakieś Lancie, bo będziesz miał problem z częściami (drogie i mało).
Za tą kwotę to można polecić zdecydowanie E11, znajdziesz 1998r, ABS+2x poduszki +elektryka, tą oczywiście jeszcze przedliftingową z bezawaryjnymi silnikami. Dla mnie koniec tematu, właściwie wszystko inne oprócz Civica czy Mazdy to ładowanie się w stale rosnące koszty.
Absolutnie odradzam jakieś Alfy i inne nie wiadomo co z tego przedziału wiekowego.
BTW, niedługo chyba będziemy sprzedawali Corollę mojej kobietki (nie, nie jeździ z nogą na sprzęgle :P), taką jak opisałem gdybyś był zainteresowany ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Boroova - Kia Shuma to kompakt? Co do kompaktów to na ostatnim miejscu jako zapchajdziura jakby inne typy były nietrafione, bo czasami trzeba kogos z rodziny przewieźć.
Co do Mondeo 2 generacji to wielkościowo w sumie tak jak Alfa choć nie miałem porównania miejsca z tyłu a miejsce z tyłu może być przydatne pare razy w roku (urodziny, swieta, wyjazd) na 2 osoby + pies na kolanach.
Honda Civic (w sedanie oczywiście) jest bardzo ciekawa choć absolutnie nic nie wiem na temat ich silników i jakości wykonania (choć wnętrze spartańskie mają niestety). Możesz coś o tym napisać? Bo jedyna jaka mialem okazje widziec bliżej to 1.6l automat coupe...
Mazda 626 za duża troszke chyba a Avensis to nie ta kasa.
stanson - decydujący głos ma mój ojciec bo to jego dupowóz. Kolor ma byc ciemny tyle wiem :) no i sedan choć w przypadku Corolli do 5 drzwiowy tez może chyba być.
Z tego co pamietam z kupowania poprzednich samochodów to potrwa to z miesiac-dwa zanim zapadnie decyzja. Za Volvo 740 łaził z pół roku, tyle że dawno temu.
jasonxxx [ Szeryf ]
Kupując Civica trzeba dobrze obejrzeć zawieszenie, bo jest strasznie przekomplikowane i jeśli trzeba będzie przy nim coś robić to będzie raz, że b. drogo, dwa, że byle Józek się nie powinien do tego dotykać.
BTW, czekamy teraz na Liczyrzepę, który wpadnie z pomysłem zakupu "siódemki" z 1991 roku z silnikiem 5l w benzynie, z przebiegiem 80.000 kilometrów i oczywiście bezwypadkowym :D
Snakepit [ aka Hohner ]
BMW 5 też jest "w grze" jakby sie kto pytał ;P ;) ale raczej na niższych szczeblach :)
Dobra to w sumie są 3 typy, Karola, Civika i 156tka która byłaby kupowana z osobą co 156tke ma juz od paru lat tak więc coś o niej wie...coś się z tego wymodzi mam nadzieję :)
legrooch [ MPO Squad Member ]
hohner ==> Nie kupuj BMW w tej cenie :)
I omijaj Alfy/Lancie i inne wynalazki dalekim łukiem.
Toyota - ok.
Snakepit [ aka Hohner ]
...ja wiem jaka jest ogólna opinia o Alfie i włoszczyźnie ogolnie, ale kurza twarz, jak mam sie podpierać opinią jak pod nosem mam 3x 156 krótym nic nie dolega :( a 156 najładniejsza z wyglądu i we wnętrzu i nie obraziłbym się jak by była w rodzinie :(
Macie doświadczenia z modelem 156, że się sypie i pada? A co do Toyoty/Hondy to jest w sumie na równi z alfą, tylko sie zobaczy co wygra, rozsądek czy chęć posiadania czegoś ładnego czy może wogole nagle się trafi zadbany Rover serii 400 czy jakiejś i bum, stanie się...
Boroova [ Gwiazdka ]
Hohner --> Shuma to taka wyrosnieta kompaktowka. Dosc powiedziec, ze nastepca jest Kia Cee'd czyli typowy kompakt.
Mondeo 2 pod wzgledem wielkosci zjada Alfe na sniadanie. W Alfie z tylu masz miejsca na nogi tyle co w kompakcie. Mondeo natomiast jest ogromny pod wzgledem bagaznika - szczegolnie wersja kombii. Mialem okazje jezdzic oboma i roznica jest ogromna. Natomiast wyglad to juz inna para kaloszy - Mondeo jest brzydki jak cholera. Dopiero Mk3 z new edge design wyglada fajnie.
Honda to jakosc niczym Toyota. Nie jezdzilem, ale w opini wielu kierowcow jest bardzo trwala i niezawodna.
Shifty007 [ 101st Airborne ]
Sam będę brał właśnie Civica V generacji, tyle że Coupe. Nic tylko lać i jeździć, pod warunkiem że nie trafisz na egzemplarz po jakimś 18letnim buntowniku rajdowcu. Ludzie bardzo fajnie się o autkach wypowiadają, problem może być jedynie, tak jak stanson napisał, z zawiechą.
przemek100 [ Generaďż˝ ]
ja wrzuce swoje 5 groszy :P
koniecznie musi być 98' ?? a nie moze byc rok lub dwa starszy? bo b4 byl produkowany do 97'
bo otoz chcialem zaproponowac passata b4 ;] do 12 kawalkow lekko sie zmiescisz z bajerami: wymagane namiastki luksusu (elektryka, poducha, ABS) i jako taka jakość materiałów,
spalanie naprawde małe a przyjemnosci z jazdy duze, 1.9 tdi naprawde ciagnie niezle a pali okolo 6l/100km, czesci od groma, zreszta samych passatow tez: latwo znalesc najbardziej odpowiadajacy silnik tacie. Niektore modele naprawde wygladaja jak nowe. Autko jest bardzo wytrzymale, malo awaryjne, bezpieczne, praktyczne i komfortowe
Snakepit [ aka Hohner ]
przemek - B5 owszem, B4 w życiu (właśnie usłyszałem) a B5 to 15k w górę...
przemek100 [ Generaďż˝ ]
O fordzie tez slyszalem duzo dobrego, ze jest nawet niezly, ale tylko tak ogolnikowo, zadnych konkretow ( oczywiscie mowa o mk2)
Jak ja mialem kupywac swoj pierwszy samochod to tez bylem napalony na ta alfe 156 ;]
fakt jest naprawde ladna, Alfa Romeo to marka dobra (mimo ze to fiat to jest duzo lepiej wykonana) skoro masz ludzi ktorzy wiedza cos o tym to czemu nie. Ale chyba ciezko znalesc dobry egzemplarz.
o Japnskich autach sie nie wypowiadam :P
edit: no wlasnie b5 jest dosc drogi, a od b4 oprocz nadwozia malo czym sie rozni (oczywiscie te pierwsze modele). Wiec jesli naprawde z tata stawiacie na wygląd ( fakt b4 piękny nie jest :P) no to odpada. Mi tez sie nie podobaly, poki ojciec nie kupil, od teraz mimo jego brzydoty to niezamienilbym go na nic innego. Osiągi naprawde swietne a spalanie male. 1.9tdi 110KM 235 nM robi swoje. Poza tym nie jest oszczedzany a klopotu robi niewiele, wystarczy ze wymienisz czesci eksploatacyjne tak jak jest to zalecane i jezdzisz zadowolony;]
Boroova [ Gwiazdka ]
To moze wypowiem sie o Mondeo Mk2, jako ze moj dobry znajomy jezdzi takim od kilku lat. Rocznik 2001, czyli sam koniec produkcji - 2.0 w dieslu (nie pamietam, ale to chyba nie byl turbo, tylko wolnossacy). Dwie poduszki, klima, pelna elektryka.
Auto uzywane do pracy (wersja kombi) wiec zajezdzane na maksa. Rocznie robil nim okolo 40 tysiecy mil, na liczniku juz grubo ponad 200. Silnik w stanie dosc dobrym, a podkreslam, ze noge kolega ma ciezka i auta nie oszczedzal. Natomiast nadwozie ma poczatki dosc duzej korozji - na drzwiach, blotnikach, wydechu i klapie bagaznika. Wnetrze trzyma sie dobrze - tapicerka wytrzymala, nic sie nie przeciera. Skrzynia biegow dziala poprawnie.
Sam bym tego auta nie kupil, bo ja nie kupuje glowa a raczej sercem, a stare Mondeo w ogole mi sie nie podoba. Wolalbym jezdzic Alfa, ktora choc czesciej sie psuje - chwyta za serce.
Snakepit [ aka Hohner ]
Wolalbym jezdzic Alfa, ktora choc czesciej sie psuje - chwyta za serce.
witam w klubie, i pamiętaj, że jeśli nowym wozem będzie robione ponad 10.000km/rok to to będzie wielki sukces :) tak się u mnie jeździ. 0 jazd wozem do pracy, tylko działka, wakacje, do tesco po zakupy :)
Boroova [ Gwiazdka ]
Hohner --> dokladnie. Ja tam swoim zrobilem poki co tylko 600 mil w ciagu dwoch miesiecy, wiec jestem doskonalym przykladem niedzielnego kierowcy.
Choc szczerze powiem, ze przemek pisze o 1.9TDI 110KM jako wystarczajacym silniku, a mnie pomimo 2.0TDI 116KM brakuje troche mocy czasami. Moze to troche subiektywne wrazenie, ale tak mam.
legrooch [ MPO Squad Member ]
Boroova ==> Ty to pękałeś w zimę Matizem przejechać się kawałek :>
Boroova [ Gwiazdka ]
Legrooch --> tak, to ja :) Ale matiz byl mojej mamuski.
A poza tym to w moim obecnym aucie mam 6 poduszek+ABS+ESP wiec czuje sie bezpieczniej. Poza tym co klasa D to nie male miejskie gowienko
jasonxxx [ Szeryf ]
b5 jest dosc drogi, a od b4 oprocz nadwozia malo czym sie rozni (oczywiscie te pierwsze modele)
Oj nie nie, w żadnym wypadku. Do tego dopiero lifting B5 przeprowadzony 2000 roku (B5FL) pozbawił Passata wielu usterek doprowadzając ten model dopiero wtedy do w miarę przeciętnej usterkowości. B4 to konstrukcja przedpotopowa a pierwszych egzemplarzy B5 z zasady powinno się unikać, potrafią właściciela doprowadzić do szału ilością usterek.
1.9tdi 110KM 235 nM robi swoje.
Optymalną jednostką jest TDI 130-konne. Ten 110-konny to straszny muł...
No i do tego to jeszcze pompowtryskiwacze, więc trzeba polubić klekocik...
Snakepit [ aka Hohner ]
O właśnie, im więcej poduch i innych ABSów ;) tym lepiej, wzmaga się poczucie bezpieczeństwa bardzo potrzebne po x latach używania Volvo 740 i Citroena BX'a bez poduch i wpsomagaczy hamowania itd.
stanson - klekot to żaden problem dla emeryta :) zresztą jak znam życie to skończy sie na tym, że kupi się taki samochód, ja dołoże 2-3k ojcu, kupi się coś powiedzmy do 15K i nie kupie Firebirda a sam będę używał wozu ojca...

Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]
jak kupować to coś porządnego.
piękne auto, do tego na gaz
za taką cenę to nie masz się co zastanawiać - dzwoń szybko, póki nikt cię nie ubiegł!
troszkę podpicujesz tą rdzewkę i będzie jak nowe
Snakepit [ aka Hohner ]
[26] BŁAHAHAHAHA, stanson wykrakałeś :D
1. zaparkuj tym gdzies...
2. umiesz czytac odnosnie pojemnosci silnika? :) 1.8l MAX
3. zadnego gazu...a jesli juz to najnowsza sekwencja
4. rocznik...98' MINIMUM
5. automat odpada...
6. tragicznie obrzydliwa mało interesująca krowa...
7. części do tego zdobądź...
8. prosze Cie, przestan juz...
karolzzr [ Gunner ]
Lirzyczepa ---> W życiu bym nie kupił samochodu co pali więcej niż jest wart ...
xin3 [ Legionista ]
łade v.8.97

legrooch [ MPO Squad Member ]
Liczyrzepa za to tylko takie + babskie.
Innych nie toleruje.
I koniecznie zagazowane po żydowsku.
Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]
karolzzr -> ten samochód wcale nie pali więcej niż jest wart. dzięki temu, że jest LPG koszt kilometra wyjdzie ci niższy niż niektóre wcześniejsze propozycje ze śmiesznymi silniczkami w benzynie. a komfort nieporównywalny
Snakepit -> zrobisz jak zechcesz, to Twoje pieniądze. ale kupując jakąś kię pamiętaj, że mogłeś mieć za nie dużo lepsze auto. bez gwiazdy nie ma jazdy!

jasonxxx [ Szeryf ]
^ Zakładam, że to kiepski żart? :D
Snakepit [ aka Hohner ]
Liczyrzepa - prośba, NIE WPISUJ SIĘ JUŻ, nie chce burdelu w tym wątku a zacznie się za chwilę. Bez obrazy oczywiście. 0 rozmów o gazie, 0 rozmów o trupach. A śmieszny silniczek ma być dla EMERYTA na dojazd na działkę. I z OC mniej problemów i w razie wpwadzenia podatku eko też mniejsze opłaty. Kapiszi? :)
zrobisz jak zechcesz, to Twoje pieniądze
poczytaj lepiej dla kogo ma byc samochod, ile bedzie nim jezdzone i jakie sa wymagania co do wygladu wewnątrz i z zewnątrz.
bez gwiazdy nie ma jazdy! - mercedes to dla mnie takie gówienko co stara się gonic Audi i BMW tak więc gwiazda to dla mnie nic nie oznacza :) Brzydkie, drogie itd. To jest moja opinia i tyle.
przemek100 [ Generaďż˝ ]
Oj nie nie, w żadnym wypadku. Do tego dopiero lifting B5 przeprowadzony 2000 roku (B5FL) pozbawił Passata wielu usterek doprowadzając ten model dopiero wtedy do w miarę przeciętnej usterkowości. B4 to konstrukcja przedpotopowa a pierwszych egzemplarzy B5 z zasady powinno się unikać, potrafią właściciela doprowadzić do szału ilością usterek
B4 to furka nie do zajechania. Diesle VW robia po 800 tys. km. Nie wiem jak B5 przed liftingiem ale prawdpodobnie moze to byc nieudany model. Wiem ze B5FL to swietne auta
Optymalną jednostką jest TDI 130-konne. Ten 110-konny to straszny muł...
No i do tego to jeszcze pompowtryskiwacze, więc trzeba polubić klekocik...
1.9tdi mi nie muli ( moja subiektywna opinia, niejednego kozaczka w jakims sportowym gowienku zrobilem) jednak pompowtryski montowane byly chyba od tych wersji 130 konnych w 110 konnych jest zwykla pompa hydrauliczna ^^.
Liczyrzepa-> tez jestem fanem takich pojazdow, jednak gaz w mercedesie to niestety nie jets dobre wyjscie. Wszedzie tylko nie w merolu. Mercedesowskie silniki maja uczulenie na wszelkie przerobki, sam by se cos takiego kupil ale bez gazu ;]
Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]
Snakepit - dobra, nie będę się już tu wpisywał, bo nie chcę ci robić obory z wątku, a wiem, że wielu ludzi, którzy nie mają racji bardzo denerwują moje słuszne rady. ale rozważ tego merca. umówcie się na oględziny, przejedźcie sie z ojcem - sami zobaczycie. gdyby S-ki nie były takie dobre, to by tak nie trzymały ceny
a co do OC - wcale tak drogo nie wyjdzie za tego merca, przecież twój ojciec ma na pewno zniżki, sprawdź sobie:
Squall [ Pretorianin ]
Może jakieś Mitsubishi Carisma albo Peugeot 206?
Snakepit [ aka Hohner ]
a wiem, że wielu ludzi, którzy nie mają racji bardzo denerwują moje słuszne rady.
nie pisz jak Atylla, błagam, albo ujawnij się że to Ty. ;]
Mercedes odpada i koniec kropka, ma byc to samochod w miare nowoczesny, nie 20 letni, zajechany trup z silnikiem ciężarówki :) ma być ładny w środku a nie kanciasty jak stary merc, ma byc ładny z zewnątrz a nie stara niedomagająca rdzewiejąca krowa którą nie da się nigdzie zaparkować. Do tego ma być raczej bez wkładu finansowego. Od lat mamy samochody z lat 85-90', dosyć. End of Story.
Squall - Mitsu może może, ale francuzy odpadają.
przemek100 [ Generaďż˝ ]
Taki mercedes tylko jako 2-gie auto do zabawy ;]. Jak na pierwsze lepiej cos nowszego mimo wszystko :P
mercedes to dla mnie takie gówienko co stara się gonic Audi i BMW tak więc gwiazda to dla mnie nic nie oznacza :) Brzydkie, drogie itd. To jest moja opinia i tyle.
Czy gówienko to nie wiem :D Czy brzydkie to tez moglbym polemizowac :P co do porownania audi bmw i merola to jest bez sensu gdyz kazda marka stawia na co innego ;] Mercedes to niezawodne auta. Luksus i prestiż wraz z technologią i osiągami idą tu w parze. Jak dla mnie najlepsza marka ;]
nie namawiam cie tu do kupna tego mercedesa tylko bronie go :P
Ale mozna dorwac c klase 1.8 z automatem za 12 kafli. Ladne stylowe i wygodne auto. Osobiscie nie jestem zwolennikiem automatu ale dla ''emeryta'' polecam ;] Jednak niestety z 98 rocznika sa juz drozsze
Snakepit [ aka Hohner ]
Mercedes to niezawodne auta. Luksus i prestiż wraz z technologią i osiągami idą tu w parze.
Spoko, ale wole Alfe 156 z 00' niż krowę S-klasę z 90', dla mnie Alfa to dużo wiekszy "prestiż" a i pali mniej i części tańsze. Zreszta u Hondy/Toyoty bardzo podobnie. Rozmawiamy o samochodzie za 10-12k i rocznika około 00'.
A co do mercedesa to jedna z tych marek ktorych nie lubie poprostu, nikt mnie nie przekona.
C klasa 1.8 z automatem? Spojrz na wnętrze - kwadratowe, obrzydliwe, zwykle z wstawkami z drewna albo drewnopodobnego szmelcu :) Automat odpada, ojciec nie bedzie uczył sie na nowo jezdzic majac we krwi machanie reka i wciskanie sprzegla przez 50 lat...
a jako 2-gie auto do zabawy to TYLKO Amerykanskie V8 z lat 80' lub 90' ;]
jasonxxx [ Szeryf ]
a wiem, że wielu ludzi, którzy nie mają racji bardzo denerwują moje słuszne rady
Rotfl :D
dobra, nie będę się już tu wpisywał
Trzymamy za słowo, więc spadaj :)
przemek100 --> głównie chodziło mi właśnie o to, że B5 przed liftem są strasznie wpieniajace (mnóstwo mniejszych i średnich usterek). B5FL to jakby już inny świat i mimo braku polotu auto godne polecenia. Natomiast B4 jednak mają już swoje lata - konstrukcja jest prosta (z początku lat 90-tych), dlatego trwała, natomiast koniec produkcji był w 1997 roku o ile się nie mylę i w związku z tym w zakupi najmłodsze auto to już nie będzie. Ze względu na wiek można się też niestety nastawić na coraz większe problemy z użytkowaniem.
Co do tej pompy to masz rację, my bad. Niemniej, upieram się, że te diesel'e to raczej bardzo toporne konstrukcje nadające się do spokojnej, oszczędnej jazdy, nie do sprintu spod świateł...
Zapewne to kwestia subiektywnej oceny, bo dla mnie absolutnym minimum jest diesel 150-160 konny (min. 320-350Nm), abym go uznał za dynamiczny.
koziolekl [ Generaďż˝ ]
Myślę, że Civic 98-99' byłby dobrym rozwiązaniem. Wnętrze nie jest powalające, ale podobno niezawodność i tanie koszty eksploatacji są niesamowite ;) Sam poważnie myślę o samochodziei w tej cenie i Civic jest moim głównym faworytem. Myślałem też o Toyocie Corolli, te same roczniki.
Może ktoś wypowie się o ww. samochodach ;)?
Snakepit [ aka Hohner ]
Dobra tak naprawde zostały 3 typy --->
A reszta to już wąchanie i sprawdzanie i zostawiam to ojcu, choć bym stawiał na 156 bo da sie jeździć tak by się nie sypało co wnioskuje po sasiadach, ale Toyota i Honda nie są stracone :)

jasonxxx [ Szeryf ]
OK, subiektywnie:
Civic - na pewno ładniejszy od Corolli (linia sie jeszcze tak bardzo nie zestarzała), trochę bardziej dynamiczny, równie niezawodny, ale raczej droższy w naprawach i częściach. Remis.
Alfy bym kijem nie tknął przy tym budżecie.
Dam Ci więc dobrą radę: zrób jak uważasz :D
raziel88ck [ Legend ]
z tych 3 tylko civic, corolla za brzydka a alfa zbyt delikatna

Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]
jasonxxx ...więc spadaj :)
no i po co ten docinek, tak głupi i niepotrzebny jak osoba, który go dodała ?
impreza u jasonxxxa:
Snakepit -> sorry. musiałem coś mu odpowiedzieć. już znikam

jasonxxx [ Szeryf ]
Znikaj, znikaj i to już! I żebym cię tu więcej nie widział, zrozumiano?
"impreza u jasonxxxa:
Snakepit -> sorry. musiałem coś mu odpowiedzieć. już znikam"
Nie no, zabiłeś mnie, przegadałeś, powaliłeś argumentacją i inteligencją, zamurowało mnie i nie wiem co odpowiedzieć :D Czuję się pokonany!
przemek100 [ Generaďż˝ ]
co do B5 przed lifte,m to bardzo prawdopodbne, pierwsze modele z 96 ktore byly podlozem do B5FL prawdopodbnie byly wpieniajace;p
jednak auta mialy byc minimum z 98 wiec podajac 97 rocznik nie popelnilem grzechu wielkiego chyba :P b4 z 97 to doproacowane samochody. Moim zdaniem posłuży taki jeszcze ladnych pare lat. Benzynowe silniki są tanie jak szczaw, jednak mniej wytrzymale jak diesle. Moim zdaniem lepiej zeby zainwestowal w b4 z 97 1.9 tdi jak w alfe z 98 czy nawet z 00'
A co do tej topornosci konstrukcji to prawda :P moj mechanik ma problemy z dostaniem sie do poszczegolnych czesci ale to juz jego broszka :P Memu tacie wychodzi tanio i przyjemnie sie tym jezdzi ;]
Ja swoje 5 groszy wrzucilem ;] Kazdy ma swoje gusta ;] jasonx woli japonca z 98 :P ja wole szwaba z 96 ;] Snakepit pewnie kupilby wlocha z 2000 ^^
Snakepit pochwalisz sie zdobycza jak kupisz ;]
edit:
Zapewne to kwestia subiektywnej oceny, bo dla mnie absolutnym minimum jest diesel 150-160 konny (min. 320-350Nm), abym go uznał za dynamiczny.
widze ze lubisz poczuc fotel na plecach :P
ehh 2 japonce i jeden wloch :P
stawiam na corolle mimo ze brzydka to raczej niezawodna.
Snakepit [ aka Hohner ]
spoko, nie musisz znikac, wystarczy, że znajdziesz coś co mieści się w założeniach. Nie drapcie się już, skończcie z pyskówkami itd ;)
Narazie znikam, te 3 sa w grze, zobaczymy co będzie za miesiąc-dwa :) dzięki :)
Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]
jasonxxx żebym cię tu więcej nie widział, zrozumiano?
nie rządź się tu buraku
jasonxxx [ Szeryf ]
Sio, powiedziałem!
Lysack [ Przyjaciel ]
Boroova -> sam przymierzam się do zakupu autka w tym przedziale cenowym:)
Z tego co upatrzyłem, to będę polował na coś z tego:
Toledo w najlepszej wersji wyposażenia i dość mocnym, a zarazem oszczędnym volkswagenowskim silniku - ostatnio miałem okazję kupić identyczny za jakieś 9,5k:)
Jeśli szukasz czegoś mniejszego to Cordoba:
Ja, osobiście od Seata wolałbym taką mazdę:
choć trochę słabszy silniczek, to wiele osób chwali jej bezawaryjność, a przy okazji, dzięki przedłużonemu hatchbackowi posiada całkiem niezłą ładowność, co jest dla mnie sporym atutem:)
I trzecim autem (bo cordoby nie liczę), nad którym się zastanawiam to Rover 25, który również przoduje w rankingach bezawaryjności, lecz to jest autko dla osób, które je będą lubić i o nie dbać - ma swój charakter i zadbany, potrafi się odwdzięczyć :) A do tego jest naprawdę piękne i chwali mu się wyposażenie w swoich ramach cenowych :)
Jeśli chodzi o silniki to 1.4 w benzynie ma 85KM, co przy tej wadze auta jest w pełni wystarczającym wynikiem, 2-litrowy, ponad 100-konny diesel bardzo ładnie się zbiera, ale o niego trzeba dbać, bo może się szybko rozlecieć, a jego naprawa do najtańszych nie należy:) Ja sam będę polował chyba na benzynowego 1.8, który choć spali niewiele więcej od 1.4, to posiada 147KM i nieco obniżone, lepsze zawieszenie:)
Snakepit [ aka Hohner ]
Lysack - czy aby stary Seat to najlepszy pomysł? Masz konkretne info o tym modelu jak to to sie sprawuje itd. ?
A Rover to hmh....jedyna firma co sama nie potrafi złożyć prosto nowego samochodu ;)
jasonxxx [ Szeryf ]
Pierwsze w miarę dobre jakościowo Seat'y to "dwójki" -->
Testowano na nich części do VW Polo ;) Mimo wszystko już wtedy były to całkiem znośne samochody, choć jakość poprawiła się znacząco dopiero od Ibizy II FL (1999r). No i te już jakoś wyglądały.
Takie Toledo jakie pokazał Lysack to podejrzewam te same podzeposły co Ibiza I.
Nie wiem natomiast co on się tak uparł na tego Rover'a, ani to fajne, ani ładne, nie wiadomo jak z częściami (ceną i dostępnością), jakościowo tez nie poraża. Niby to na podzespołach Civica, ale znam mechaników, którzy nie kwapią się do dotykania Rovera. Znawcą tej marki może nie jestem, ale trochę w motoryzacji siedzę i nie brałbym Rovera pod uwagę przy zakupie jakiegokolwiek samochodu...

Pl@ski [ Odlotowiec ]
Od ponad roku mam Seata Ibizę 1.4 99' i jak najbardziej mogę polecić. :)
Samochód wygodny i komfortowy, całkiem dynamiczny jak na tą pojemność, jak dotąd zero poważniejszych problemów z czymkolwiek.
Lysack [ Przyjaciel ]
Mój przyszły hmm... szwagier to chyba będzie... zajmuje się samochodami VW i Seat - twierdzi, że starsze seaty z ostatnich lat produkcji są mniej awaryjne niż kolejna generacja z pierwszych lat. Poza tym - ten volkswagenowski silnik wytrzymuje spokojnie 400 tysięcy przebiegu. Wg mnie seat ten ma paskudne wykończenie wnętrza (i miniaturowe schowki), ale za volkswagena z tego samego roku i w tym samym silniku trzeba dać trochę więcej:) Wyposażenie w wersji magnus jest w pełni zadowalające, miejsca jest naprawdę dużo, a jak zajrzysz to bagażnika to jest naprawdę duża szansa, że Ci gały wyjdą na wierzch :D A ja, zamiast następnej generacji seatów zdecydowanie wolalbym Passata B5, szczególnie,że to podobna półka cenowa.
Stanson -> co do rovera, to od paru lat interesuję się tą marką i sporo przesiaduję na roverki.pl. Do tego przez pewien czas miałem okazję zajmować się tymi autami osobiście. Awaryjność jaką miałem okazję zaobserwować potwierdzała się z rankingami, czyli znikoma - ceny części troszkę droższe od oplowskich, ale tańsze niż u japończyków. Mogłem wielokrotnie się przekonać, że przy dbaniu o auto nic poważnego się nie wydarzy, więc sobie chętnie bym je kupił, bo wiem, że o nie dbał będę:) A to czy ładne to kwestia gustu - mi się podoba :) Rzuciłem propozycję, bo jeśli ktoś istotnie ma zamiar o to autko dbać to jest to dobra propozycja. Aha, no i nie ma co szukać 45/400, bo te już są awaryjne i niezbyt dobrze poskładane (w przeciwieństwie do 75, które także cieszą się dość dobrą opinią wśród użytkowników) :)
jasonxxx [ Szeryf ]
Lysack --> cóż, według mnie trzeba być ponad przeciętnym fanem tej marki, aby się zdecydowac na zakup jakiegoś z ich produktów. Rover wydaje mi się wyborem raczej z miłości do znaczka, a nie przemyślanym zakupem. Racjonalnie rozumując są po prostu inne - lepsze - alternatywy.
Snakepit [ aka Hohner ]
stanson - to coś jak z alfą, EDIT ;) czy Jaguarem ;)
legrooch [ MPO Squad Member ]
Jaguara i Alfy tu nei mieszaj :) Te samochody mają to coś w sobie :)
Rover tego nei ma :)
Snakepit [ aka Hohner ]
legro - Rover wydaje mi się wyborem raczej z miłości do znaczka - o tym pisalem ze cos jak z Alfą i Jaguarem ;) Są jakie są ale pociągają :)
Lysack [ Przyjaciel ]
Stanson -> są :D
Grucha -> ma - szczególnie 75, 25 BRM i większość roverowych MG :)
legrooch [ MPO Squad Member ]
Lysack ==> Wszystkie Rovery włącznie z 75 to takie badziewa optyczne klasy Kia + Wolga.
BE_WANTED [ Wymiatacz ]
Nowsze być może nie są najpiękniejsze, lecz starsze (seria 200, 400) to na prawdę ładne auta. Osobiście jestem zainteresowany kupnem modelu 220 SDI.

Lysack [ Przyjaciel ]
Grucha -> kwestia gustu :D a co sądzisz o wyglądzie Lanci Thesis? :D
Snakepit [ aka Hohner ]
[63] jest tak obrzydliwa, że aż mi się cholernie podoba...nie rozumiem tego ale tak na nią reaguje. O kur***...de ale gówno, aż bym chciał je mieć :D
Boroova [ Gwiazdka ]
Hohner -- i jak? Ktora z propozycji najbardziej sie staruszkowi podoba?
P.S. Gdyby wszyscy kupowali auta kierujac sie awaryjnoscia/rozsadkiem, to ulice pelne bylyby brzydkich jak kupa Corolli (mysle oczywiscie o okurlaniku) - sam nigdy bym tego auta nie chcial, bo po prostu jest brzydkie.
Snakepit [ aka Hohner ]
Boroova - tak jak ja myslalem, 156 najbardziej bo i ladna z zewnatrz i w srodku a i sąsiedzi w razie problemów pomogą bo kilka ich wokół siebie mamy. I silnik prawdopodobnie jednak 1.6 TS 120KM bo do wyscigów to nikomu nie potrzebne, ma się toczyć poprostu. Ale znalezienie czegoś za 12k co nie jest po dzwonie (mały może być, ale bez wystrzelenia poduch) i się nie sypie całkiem to potrwa...
Aczkolwiek jak po drodze trafi sie Corolla w dobrym stanie to będzie brana pod uwage oczywiście. Honda odpadła "bo nie".
zbm [ marksman ]
stanson -> check @ ;)
Boroova [ Gwiazdka ]
Hohner --> tak myslalem. Mnie tez sie 156 podobala niesamowicie (i w sumie nadal sie podoba), ale byla troche za mala na moje potrzeby.
Mam nadzieje, ze cos fajnego znajdziecie. Powodzenia!
Snakepit [ aka Hohner ]
- najwiecej to jest takich perełek...z 2 kolorową kierownica bo im się nawet całej kiery nie chciało wymeniac po wystrzeleniu poduchy...no paranoja...
- kolejna...BEZWYPADKOWA :D

jasonxxx [ Szeryf ]
Znaleźć dobry samochód używany jest bardzo trudno.
Ja od miesiąca jeżdżę za BMW 320d/330d (e46), obejrzałem już chyba 7 czy 8 i żadnego z nich bym nie tknął kijem. Wszystkie miały umyte silniki, były albo bite, albo miały kręcone liczniki, albo niepewnego pochodzenia. A we wszystkich ogłoszeniach 100% ofert to "BEZWYPADKOWY, STAN IDEALNY, NIE WYMAGA WKŁADU FINANSOWEGO", no po prostu cholerne złodziejstwo...
jeszcze ze 2 miesiące poszukam i jak się wkurzę to pójdę do salonu po nowy...
Snakepit [ aka Hohner ]
Nie kupuj nowego tylko jakiegos roczniaka, wydasz 2x tyle co zaplanowales pewnie, ale masz 90% szansy, że dobrze trafisz. Ale w sumie nie ja tu rady powinienem dawać.
1. Umyty silnik? Chodzi Ci o to, że wypicowany do fotki albo "robiony" i wyczyszczony?
2. bite - 90% jest bitych mniej czy bardziej...niestety
3. kręcone liczniki - 95% ma kręcone ;) więc nie trzeba się tym aż tak przejmować...
4. niepewne pochodzenie - wystarczy czasami obejrzeć sprzedającego ;)
Jak podchodzisz do sprawy jak widzisz, że wóz nie zgadza się z opisem, wytykasz palcem i odchodzisz czy wdajesz się w dyskusję?

zbm [ marksman ]
hohner -> Ad.1 umyty w sensie cieknie z niego olej jak z nosa w zimę, a żeby to ukryć przed wystawieniem auta myją silniki, wtedy nic nie zobaczysz.
A po kupnie okaże się, że będziesz w niego lał tyle oleju co benzyny;)
Snakepit [ aka Hohner ]
a w ten deseń :D sorka, poprostu nie skapowałem o co chodzi :)
Jak pali tyle oleju co benzyny to na dziendobry robocizna 2000zł jak nie więcej...:/ a człowiek kupuje wóz by nim jezdzic, a nie babrać się, skurwisyny handlarze mendy jedne :[ uuuch
jasonxxx [ Szeryf ]
Hohner --> dzięki, siedzę w tym na codzień, więc mniej więcej wiem na co zwracac uwagę i jakie są czego koszty. Do tego współpracuje z komisami i po prostu widzę, że takich numerów na tą skalę co z BMW z Toyotami się nie robi.
Umyty silnik - wiadomo, chodzi o to, żeby nie było widać wycieków, itp. Nigdy do sprzedaży niepowinno myć się silnika (jeśli wszystko jest OK).
Co do kręcenia liczników - niekoniecznie 95%, ale fakt, duża część. Trzeba niemniej być frajerem pokroju Liczyrzepy albo i lepiej, żeby uwierzyć w przebieg 45.000 w samochodzie z 2004 roku, do tego diesel'a, kiedy na pierwszy rzut oka nie zagłębiając się w mechanikę widać, że skóry są tak wytarte, że liczbę tę można spokojnie pomnożyć przez 3.
Co do bitych samochodów - powiedziałbym, że 99% 4-5 letnich samochodów ma jakies naprawy lakiernicze. I bardzo dobrze, byle byłyby faktury z ASO, wtedy mi to nie przeszkadza. Naprawiany nie znaczy od razu że jest po wypadku. Naprawiany element, nawet jak podkoroduje, można sobie na nowo polakierować za parę groszy, nieistotne. Ważne jest, żeby nie była ruszona rama i kontrukcja samochodu, wpływająca na bezpieczeństwo i własciwości jezdne.
A nowy to jednak nowy, wiem, jakie są wartości rezydualne nowych samochodów po kilku latach, jednak ja się do aut przywiązuję i jakbym kupował nówkę w obecnej sytuacji to z góry zakładam, że będę jeździł przynajmnie te 8 lat. A wtedy pomyśli się o kolejnym ;)
Tym bardziej, że po rozejrzeniu się na rynku wtórnym za BMW, zaczynam wątpić w kupno czegoś, co faktycznie ni ebędzie wymagało większego wkładu finansowego...
Snakepit [ aka Hohner ]
Co do moich punktów to nie chciałem Ci dawać rad tylko tak sobie pisałem ogolnie przemyslenia swoje, bo dobrze wiem ze w samochodach siedzisz.
Co do napraw lakierniczych, blacharskich to mi to nie przeszkadza, właśnie do momentu aż sie okaże, że było coś ruszone mocniej, samochód ściąga na którąś stronę, poduch nie ma a kontrolka się nie świeci bo komputer jest oszukany itd. itp.
Boje się, że nie kupimy tego wozu za taką kasę :/ I skończy się na VW Polo z 90' bo się ojciec wkur...zy :D
jasonxxx [ Szeryf ]
Trzeba po prostu szukać, szukać, szukać... Jeździć, oglądać. Mieć ogólnie dużo zapału i czasu :)
Ja wychodzę z tego założenia i tak jak napisałem, jeszcze daje sobie szansę i 2, max 3 miesiące pojeżdżę po kraju i poszukam. Co i Tobie radzę :) I wszystkim, którzy szukają używek...
Snakepit [ aka Hohner ]
Stanson - [71] ostatnie zdanie
przemek100 [ Generaďż˝ ]
samochodu nie kupuje sie szybko, to oczywiste
jesli moge doradzic to szwaba szukaj na Dolnym Śląsku i Śląsku, poprostu jest tam tego najwiecej i prawdopodobienstwo rosnie ze autko jest stosowne, i sprowadzane auta z Niemiec sa dobre poki nie dorwie sie do nich jakis polaczek, najszybciej nieruszane znajdziesz wlasnie tam
Co do japoncow to jestem z Podlasia i wiem ze duzo ludzi przywozi z Litwy super auta. Tam to taniocha tylko jest sporo minusow: zaden Litwin nie da ci wyprubowac auta, czasem nawet obejzec, trzeba brac w ciemno, jest rozwiazanie bo sa tacy ludzie ktorzy maja tam kontakty, jednak biora prowizje niezaleznie od tego czy kupisz samochod czy nie. I jeszcze na Litwie duzo kradzionych furek jest ;/
Snakepit [ aka Hohner ]
Ja to z Wawy jestem i przy kupnie wozu dupska nie rusze dalej niż 50km w każda mańkę od Wawki, niestety, ani mi sie nie chce ani ojciec nie zgodzi się na podróże tak więc pozostaje mi szukanie samochodu w mazowieckim, bo tak na dobra sprawę to ja mam kupić a ojciec płacić a użytkować razem tak więc wszystko spada w sumie na mnie.
jasonxxx [ Szeryf ]
Jak podchodzisz do sprawy jak widzisz, że wóz nie zgadza się z opisem, wytykasz palcem i odchodzisz czy wdajesz się w dyskusję?
Z zasady wytykam; jak już mam pewność, że ktoś mi chce wcisnąć szmelc i jeszcze chce zrobić ze mnie debila to zwykle wytykam wszystkie wady, które są niezgodne z tym, co taki jegomość próbuje mi wcisnąć... Nie lubię prób oszustwa.
Ostatnio miałem taką sytyację, w komisie niedalego swojego domu znalazłem BMW, więc jako że była ładna pogoda wsiadłem na rowerek i pojechałem obejrzeć, dlaeko nie miałem. A noż się trafi autko pod nosem... (he he, naiwniak). Po wstępnym rzucie oka stwierdziłem ślady naprawy i lakierowania (wprawdzie dobrze wyklepane, ale trochę się już naoglądałem rozbitków i wiem mniej więcje jak to rozpoznać) co najmniej całego przodu. Sprzedawca mimo wszystko twardo zapewniał, że lakierowany był jedynie tylny zderzak po obcierce na parkingu, miał 100% pewności, że maska nigdy nie była dotykana. Jakież było jego zdziwienie, gdy wyciągnąłem czujnik do pomiaru grubości lakieru, z którym ostatnio się nie rozstaję :>
Snakepit [ aka Hohner ]
I dalej w zaparte czy już odpuścił? ;)
Wlasnie, jaki czujnik bys polecił, bo to małe takie, ale wazne :D
jasonxxx [ Szeryf ]
Gały zrobił z "niedowierzania" :>
Co do czujników to nie mam pojęcia, nie znam się, pożyczyłem firmowy :P Wiem tylko, że jesli grubość przekracza 150/200 mikronów to już może być podejrzane ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
a masz na firmowym jakis napis? ;P
jasonxxx [ Szeryf ]
[edit] - to jest dokładnie to:
Snakepit [ aka Hohner ]
numerek nizej i duzo taniej :)

Regis [ ]
O, dobry temat, mialem nawet taki zakladac - sam szukam teraz czegoś w przedziale 9-11k. Aktualnie waham się między Mazdą 323 i Hondą Civic, ale może jak przejrzę ten temat, to jeszcze mi się coś nasunie ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
Wczoraj wieczorem poszedłem do sąsiada pogadać o jego Alfie 156. Oto co sie dowiedziałem. (A potem wypilem z nim po pare piwek i dzisiaj mnie leb boli :[)
- Rocznik 1999/2000, kupiona od 1 właściciela w 2006 roku w lato.
- Leciutko bita w lewy bok (przód) bo miała lakierowaną jedną część i lewy reflektor nowszy niż pawy.
- Ma faktury na to co robił poprzedni właściciel (a prawie nic nie robił) + fakturki za naprawę w ASO.
- Aktualnie prawie 170.000 przebiegu.
- Ciągle oryginalne zawieszenie (!) które ma zamiar wymieniać na lato.
- Od 2006 roku wymienił tylko przewody wysokiego napięcia oraz klocki hamulcowe a zrobił ponad 50.000 przze ten czas
- Na lato czeka go wymiana silniczka krokowego bo obroty lekko zaczeły falować.
- Dał za nią 19.000zł w 2006 a na wyposazeniu prawie full oprocz skóry i klimy.
Posiedzialem z przodu, posiedzialem z tylu, obczailem bagażnik....kurde to samochod dla mnie i mojego ojca :D Jestem naprawde zadowolony, że sie to ojcu podoba...:)
A jeszcze dodatkowo sąsiad pracuje w firmie która ma 30% zniżki w Intercarsie na części :]

jasonxxx [ Szeryf ]
Snakepit --> jest też zjawisko syndromu dysonansu pozakupowego polegającego na tym, że właściciel z wewnętrznego wstydu nie przyzna się do wad samochodu :> Nie mówię, że akurat tak jest w tym przypadku, choc to wielce prawdopodobne, gdyż rozmawiamy tu o Alfie 156. Przepraszam za złośliwość :>
Snakepit [ aka Hohner ]
stanson - co do tego sasiada to akurat jemu wierze ;) szczegolnie ze nie raz z nim piłem i nie raz mu pomagałem przy poprzednim Fiacie Punto, zreszta widze kiedy wozek jezdzi a kiedy stoi, a on mnie bardzo czesto podwozi kawałek do pracy jak sie spozniam bo sam pozniej wychodzi :] to jest typ faceta co ma do mnie na tyle zaufanie, że jak chcialem isc obwąchac samochód coś więcej niż siedzenie pasażera to dał mi kluczyki "idź sie baw" a sam poszedl sobie robic kolacje. I mam ustawione, że jak bedziemy 156 z ojcem kupowac/szukać to pojezdzi z nami swoją Alfa i poporównujemy by było szybciej, a że on ma już pare lat to wie jak powinno auto jezdzic tak więc poprowadzi troche i wyda werdykt ;)
I bez złosliwości bo ja bede złośliwy że Toyoty nudne sa jak flaki z olejem :P
jasonxxx [ Szeryf ]
I bez złosliwości bo ja bede złośliwy że Toyoty nudne sa jak flaki z olejem :P
To nie było złośliwe, bo ja dobrze o tym wiem, dlatego szukam sobie BMW :))
A tak serio to powodzenia w poszukiwaniach - sąsiad się na pewno przyda, jeśli sam użytkuje taki samochód na codzień, od razu powinien zauważyć stuki-puki w egzemplarzu, który ew. będziecie kupować. Niemniej nie zapominaj o tym, żeby przed zakupem poświęcić te 100-200zł na badanie na stacji diagnostycznej, zawsze tez można podjechać do jakieś ASO i poprosić za free o zmierzenie samochodu czujnikiem lakieru, to nic nie kosztuje, a sprzedający się będzie musiał wytłumaczyć dlaczego dany element lakierował, jak zacznie coś kręcić to od razu będzie wiadomo o co chodzi...
pzdr :)
[edit] aha i daj znać jak już coś kupisz!
Snakepit [ aka Hohner ]
stanson - dam znac, spokojnie :) troszke to moze potrwac, ale nie zapomne o watku ;)
co do sasiada to bardzo pozyteczna bestia, pali paczke dziennie, wieczorami tankuje, caly dzien pracuje jako wulkanizator i ma dostęp do tanich otyginalnych części a co może to przy wozie robi sam albo z pomoca drugiej osoby :)
Co do lakieru itd. to wiem, sam kupie sobie ten pistolecik, a stacja diagnostyczna to na dziendobry bedzie grana :)
Snakepit [ aka Hohner ]
Nocne siedzenie z ojcem na allegro i picie piwka ujawniło też, że ojciec może by i na Toyote jednak sie pokusił jesli cena dobra...stanson coś mowiles, że Corolke sprzedajecie? [email protected] zarzuć foty ;)
Snakepit [ aka Hohner ]
No to sraka teraz niezła bo nie wiem co robić.
Kolega a nawet powiedziałbym przyjaciel (jeszcze z czasów początków liceum) sprzedaje Lanosa Sport.
- 2001 rok
- Silnik 1.6 16v 106KM z nowym sekwencyjnym gazem
- 2x poduszka powietrzna
- klimatyzacja (na początku wiosny nabijana i czyszczona)
- abs
- elektryczne szyby + lusterka
- szyberdach (także elektryczny)
- na wiosne zrobione - nowe oleje, filtry, nowy rozrząd, klocki, tarcze, wachacze, silniczki wycieraczek itd.
- oryginalny przebieg 91.000 (wiem, bo często z nim jezdze, samochod znam od nowosci, jezdzi nim tylko na dzialke i do szkoly)
- nowe felgi 16" i opony Toyo
- regularnie serwisowany
- mamy dostęp do części za śmieszne pieniądze (full nowy rozrząd 50zł dla kolegów ;)) bo nasz kolega prowadzi sklep z częściami do daewoo...
- wszelkie faktury i rachunki za wszystkoc o było robione
- pucowany, chuchany i dmuchany jak się dało...
- 12.000zł
rok temu mała stłuczka, wymienione lewe przednie swiatło i przedni zderzak, naprawa w ASO, są faktury i fotki itd.
No i co ja mam zarobić...cena wysoka ale samochód jak nowy :/ Nie jest to Alfa, ale kurde, mam dostep do czesci za smieszną kasę a przebieg i nowe części (oryginalne) mówią "to auto jeszcze pojezdzi"
Co byscie zrobili? Ojciec jest też na TAK bo góre wziął udokumentowany przebieg i to, że samochód regularnie serwisowany i nie katowany, wnętrze jak nówka, nie palono w środku itd. itp.
Regis [ ]
Ty dalej rozwazasz Alfe? Ja odrzucilem to auto na starcie, po przejrzeniu rankingow awaryjnosci - przeciez modele tej marki okupuja tam ostatnie miejsca w kilku roznych kategoriach wiekowych.
Snakepit [ aka Hohner ]
Regis - Alfa alfą, to nie tyle ja mam rozważać co wspolnie z ojcem bo dał mi w sumie wolną rękę...a teraz pojawił sie znajomy mi lanos w najbogatszej wersji i do tego ze znikomym przebiegiem i od znajomego, nigdy nie bity oprocz malej stluczki itd. I juz zupelnie zglupialem :/
Mr_Baggins [ Legend ]
Cena za tego Lanosa jest wzięta z dupy. Jeżeli jest w takim stanie jak piszesz, to można za to dać GÓRA 8.000 zł
A, i zdejmij te opony Toyo, bo śmiesznie wyglądają na Lanosie. Toyo to świetne opony, ale do Lanosa to jak zakładanie złotego Patka do kombinezonu roboczego.

Indescriptible [ Pretorianin ]
.
Snakepit [ aka Hohner ]
ena za tego Lanosa jest wzięta z dupy. Jeżeli jest w takim stanie jak piszesz, to można za to dać GÓRA 8.000 zł
Co jak co ale co do ceny to ja sie nie bede z nikim spierał bo dla mnie ten samochod jest tyle wart, bo wiem co i jak było w nim robione, kiedy, mam wgląd do papierów itd. I samochod utrzymany w stanie perfect igiełka. Za 8000zł to można kupować 1.5l z przebiegiem 150k
w mieście gazu pali 11-12l, benzyny 9-10l.
PS. no ludzie co to za różnica czy Toyo czy Michelin czy Dębica...nowe to nowe, pojezdza dlugo, nie trzeba kupować nowych odrazu po kupnie auta...

Lysack [ Przyjaciel ]
Snakepit -> wszystko ładnie pięknie, nawet mało awaryjne te lanosy, ale w tym silniku z gazem będzie Ci palił 13 litrów po mieście przy dobrych wiatrach, a te 106KM wydaje się być bardziej mułowate niż moje 90 w asterixie, choć waga bardzo zbliżona :)
No, czyli jak mówiłem - spalanie jak na tę ilość koni dość spore :)
Snakepit [ aka Hohner ]
Lysack - majac do wyboru 11-12l gazu a 8-9l benzyny w innym wozie (np. Alfa 1.6) co bys wybrał? ;)
A co do samej jazdy i "kopa" itd. to mi to nie potrzebne...a mułowate to to IMO nie jest a jezdzilem tym często swego czasu za czasów liceum i początków studiów.
Przekonuje mnie ten przebieg i serwisowanie ech, a z ceny mozna zejsc biorąc od niego starsze aluminiowe 15" na zimówkach jakby sie kto pytał...i to o jakieś 2k złotych.
Mr_Baggins [ Legend ]
dla mnie ten samochod jest tyle wart
Jak dla ciebie jest tyle wart, to po się pytasz?
Snakepit [ aka Hohner ]
Pisze tak, bo wyskakujesz z jakimis teoriami z tyłka, że samochod taki (owszem, nie jest to nic ponad niską klasę średnią) to max 8000zł. Pokaż mi w stanie prawie salonowym, z takim przebiegiem, wyposażeniem i nową instalacją sekwencyjną za 8000zł...
I nie pytam sie czy jest tyle wart bo wg mnie jest, tylko czy warto się interesować.
Aczkolwiek nie chce bronić tego samochodu za wszelką cenę. Pomijając kwotę jaką kumpel krzyczy to co myslicie, tak się zapytam. Szczyt marzeń to nie jest, ale ma dużo plusów. Może ktoś jeździł takim dużo (bo ja jezdziłem, ale nie dużo) użytkuje itd. i może wypowiedzieć się coś więcej.
Snakepit [ aka Hohner ]
Dobra dziś już ojciec pół dnia jeździł po komisach i werdykt jest taki - ze względu na to, że mam dostęp do tanich części (kompletny rozrząd + pompa wody za ~50zł przykładowo) do Daewoo...to szuka Daewoo Lanosa 5 drzwiowego w jak najpełeniejszej wersji. (Kumpla Daewoo odpadło ze względu na 3 drzwi)
A jako, że ja będę ten samochod też użytkował to mam błogosławieństwo na wymianę przednich siedzeń na wygodniejsze, obszycie ich czym tam sobie chce (hmh czarno biała skóra? ;P) i robienie co chce z silnikiem, kołami, światłami (białe kierunki?) itp.
Śmiesznie wyszło bo plany były duże a kończy się na dośc dużo palącym, za to tanim w kupnie i utrzymaniu skośnookim samochodzie na ktorego wielu pluje i sie z niego smieje...ale jeśli by wygladal jak na obrazku to bym sie nie obraził ;)

yellowfox [ Uśmiechnij się ]
Snakepit Szkoda ze już zakończyłeś wybór :(
Alfa 156 z silnikiem JTD 2,4 albo Citroen Xantia 2.0 HDI, to byli moi faworyci
edit
W lanosie własnie to spalanie najwiekszym problemem ;)
jasonxxx [ Szeryf ]
Oprócz tego, że chla jak smok, kiepsko jeździ i biednie wygląda, oferuje znikomy komfort i psują się w nim chyba wszystkie możliwe pierdoły. A z wiekiem będzie coraz gorzej, będziecie się irytować posiadaniem tego samochodu. Co byś z nim nie zrobił (wygląd) będzie i tak kiepsko wyglądać, bo to Lanos i zawsze nim pozostanie :P A przesadzić bardzo łatwo, wtedy mamy do czynienia z wiejskim tuningiem ;)
Wg mnie - bad choice...
Snakepit [ aka Hohner ]
Stanson - wlasnie widzisz tu są 2 szkoły jazdy na temat lanosa...aczkolwiek ja też nie jestem w 100% zachwycony i może sam wyłoże kase na coś a potem ojciec bedzie musial mi zwrocic :>
1 - taka jak mowisz...
2 - nic sie nie psuje, wszystko cacy (kolega i sąsiad z lanosem od 9 lat)
a na wybor ojca to ja mam średni wpływ...choc co do kiepskiego jezdzenia i biednego wyglądu to cóż, dla ojca przesiadka na Daewoo z Citroena BX'a z 1991 roku, to jak przesiadka z Daewoo do Jaguara, i powiem, że dla mnie też.
yellow - diesel wogole odpada
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
dlaczego odrazu przekreślasz diesla ? myślisz ze bedzie muł ? to sie mylisz ;) nie przy tych silnikach, a spalanie duzo mniejsze jak w tym lanosie pomimo znacznie cięższej konstrukcji
Snakepit [ aka Hohner ]
yellow - nie ja tylko ojciec, a ojciec nie chce bo turbina i trzeba sie bawić z tym i jemu sie nie chce itd.
mi nie musisz tlumaczyć ze diesel mniej pali itd.
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
Snakepit Rozumiem ;) Dlatego najlepiej mieć własne fundusze i samemu podejmować decyzje. A co do lanosa to nie jest tak źle, mój mechanik sam jezdzi lanosem juz dłuższy czas, jakoś nie narzeka, ma go jako roboczą fure, jak trafisz dobry model to tylko paliwo będzie uciekać :D
Snakepit [ aka Hohner ]
yellow - wlasnie to wyglada w ten sposob, że jak wyłoże kase to bede chcial zeby ojciec mi oddal, ale z drugiej strony on wcale nie musi tego zrobić....a tak to on wylozy kase a ja bede jezdził, zaoszczedzone z 8000zł ;)
Poprzedni nasz samochod Citroen BX kosztował go całe 400zł i jezdził pare ładnych lat...tak wiec wymiana na lanosa to niebo a ziemia tak mi sie wydaje...
Dodatkowo ojciec chce założyć/kupić z założonym gazem wlasnie ze względu na spalanie...nie wiem jak te silniki reaguja na gaz, ale ten lanos o ktorym pisalem kolegi 1.6 nie ma problemu z tym zadnego.
Jeśli ojcu znowu się coś zmieni to obiecuje sobie, że ja paluchów już w tym nie maczam.
Snakepit [ aka Hohner ]
eee da się go zrobić przyzwoicie, tylko te nakłądki na swiatła to do smietnika i ten pseudo chromowany grill zamienic na czarny ;) może nie będzie dla mnie takiej tragedii?

jasonxxx [ Szeryf ]
...i jeszcze przemalowac na żółto, czego koszt będzie mniej więcej czterokrotnością wartości samochodu :>
yellowfox [ Uśmiechnij się ]
Snakepit Powiedz tacie że nawet porządne zapalniczki są na benzyne :P. Za dużo sie naczytałem o gazownikach i wiecznych problemach z silnikami, przynajmniej z tymi tanszymi instalacjami ;)
ambasador00 ty masz plebejskie chyba
ambasador00 [ Konsul ]
Sępisz tą kasę non stop. Albo chcesz jeździć czymś porządnym, albo kup miesieczny i kiś dalej kasę.
P.S. Masz żydowskie korzenie?
Snakepit [ aka Hohner ]
yellow - co jak co ale przez X lat jezdził Volvo 740 2.3l na gaz i ma do tego płynu zaufanie, nie mój biznes :)
ambasador - chłopie może kurde poczytaj DLA KOGO GŁÓWNIE ma byc to samochod? Jesli srasz forsą to good 4 you, ja staram sie oszczędzać, bedzie na ostrzu noża to wywale kase i sie kupi cos co ja zarządze a tak to ojca sprawa
Stanson - a w życiu nie zółty! Srebrny jak już...:D
Huntelaar [ a ty lowelku jedź ]
a co sadzicie o tym samochodzie?sam zamierzam cos takiego kupic 2.0 w dieslu

zbm [ marksman ]
jak znajdziesz nieklepaną i z przebiegiem poniżej 200k to bieri:) - jedyny koszt wtedy to wymana popychaczy + rozrządu i masz spokój na następne 80K km
sam oglądam mazdy, ale im więcej czytam tym mniej mam chęć.
poczytaj na mazdaspeed.pl o zakupie "idealnych" egzemplarzy:) 99% to kilo szpachli i do przodu.
Jak masz ochotę na madzię, to pakuj walizkę, bierz tłumacza i do Holandii kupić bezpośrednio od "emeryta", bo niestety nasi rodacy-cwaniacy nic godziwego nie proponują.
mos_def [ Senator ]
[116] Huntelaar >>
O jezu, niedawno mialem taka identyko tylko w benzynie, gdyby nie inny silnik to powiedziałbym ze moja, nawet identyko kołpaki :)
Auto swietne na miasto i niedalekie trasy, zawieszenie trzyma sie drogi jakby miało podwojny dyfuzor, uklad kierowniczy tez bardzo precyzyjny. Niestety na polskie dukty dosc twarde przez co kuleje komfort i wytrzymałosc. Ale tez zalezy po czym jezdzisz i jak.
To moje jedyne auto ktore było naprawde, dosłownie bezawaryjne. Nie zepsuło sie dosłownie nic. Fakt ze wyposazenie szału nie robi, ale takie bajery jak np podswietlany zamek drzwi przy ruszeniu klamka tez nigdy nie padło. Nie wiem jak te skosne ludziki to robia ale wlasnie dzieki temu samochodowi uwierzylem w mit o japoncach. Aha, wyposazenie moze nie jest najbogatsze ale jest duzo praktycznych rzeczy jak np wspomniane podswietlanie zamkow, skladany na płasko fotel pasazera, przesuwalna tylna kanapa (!) choc to nie w kazdej wersji wyposazenia.
Ogolnie polecam jesli przedkladasz sobie walory jezdne nad komfortowe :)
Snakepit [ aka Hohner ]
No więc powiem Wam, że do dnia dzisiejszego zjeździłem pół Polski w poszukiwaniu samochodu...
przeleciałem:
kilka BMW E36 Compact 1.6/ 1.8 96-98'
kilka Hond Civic 1.4is 96-98'
jedną Corolle
dwie Almery
i co? i jajco...STAN IDEALNY = rdza, porwana tapicerka, cieknący silnik, smród ryby...
Szukam dalej...................................................
Dycu [ zbanowany QQuel ]
Snakepit - Kupując samochód za 10k chcesz dostać nowiutkiego Civica czy BMW E36? Chyba żartujesz? Ciesz się że tylko rybą smierdzi.
Snakepit [ aka Hohner ]
Dycu - to Ty chyba nie wiesz co za 10-12k można dostać i w jakim stanie...
Sorry ale w ogłoszeniu STAN IDEALNY!! Nowe to to to to to i to, silnik bez wycieków, skrzynia pracuje idealnie, wnętrze czyste i zadbane srutututu - 11k
Jade i co sie okazuje? Silnik lekko cieknie, z nowych rzeczy to widac nowa choinkę zapachową, maska i klapa + progi - zaczyna wyłazić rdza + w bagażniku ostro popekane plastiki co daje pogląd na bezwypadkowość, biegi zmieniają się opornie i topornie a czasami nie wskakuje 2, we wnętrzu palone, dziury w tapicerce, miejscami podarta, podsufitka jakby ja kot drapał a na desce kupa dziur od przykręcania GPSów czy innych telefonów...
A znajomy jeździł jeździł i wyjeździł BMW 320 E36 w stanie perfect od kolesia co miał z 60 lat i dał 13k...więc się da, ale trzeba znaleźć...
jasonxxx [ Szeryf ]
Dycu --> Corolla mojej kobiety z 1998 roku, którą sprzedaliśmy jakiś czas temu za taką własnie kwotę była od nowości serwisowana, w dniu sprzedaży nie działo się z nią absolutnie nic (i się na żadne niespodzianki nie zanosiło), na lakierze nie było najmniejszej rysy, wnętrze wyglądało jak nowe. Potencjalni kupcy się o nią licytowali :)
Da się znaleźć zadbany samochód za tzw. rozsądne pieniądze, tylko cholernie to jest trudne. A np. w przypadku BMW e36 - raczej niestety niewykonalne.
Snakepit [ aka Hohner ]
stanson - jakbyś widział gdzieś coś do 11-12k z klimą i poduchami i 3 drzwiowego to krzycz! :)
tak się wymagania zmieniły od kolejnego zasłabnięcia ojca od gorąca - klima musi być, poduchy też no i 3 a nie 4/5 drzwi bo starszy ma dosyć parkowania duzymi samochodami...
Dycu [ zbanowany QQuel ]
perfect od kolesia co miał z 60 lat i dał 13k...więc się da, ale trzeba znaleźć..
I pewnie był starym niemcem i jeździł tym tylko do kościoła, co? Czemu to zawsze musi być jakiś dziadek który z nudy kupuje sobie BMW a potem sprzedaje za 1/10 prawdziwej wartości?
jason - Ja wiem że pewne samochody można kupić w miarę tanio, w W MIARĘ dobrym stanie (słowo perfect jednak wzbudza u mnie pusty śmiech), ale nie wszystkie i trzeba tu mieć dodatkowo bardzo dużo szczęścia.
A pierdolenie że wystarczy poszukać trzy dni i zdobywasz samochód za 1/4 ceny w stanie perfect nie śmigany, praktycznie z salonu (mimo że ma 10 lat)? Proszę Cię...
Snakepit [ aka Hohner ]
Dycu - chyba wstales lewą noga bo przekręcasz co ktoś mówi/pisze i pienisz się
Po pierwsze stanson nie pisał, że wystarczy 3 dni poszukać...
a po drugie koleś co sprzedawał BMW 320 miał na oko z 60 lat, samochod na starych tablicach, wszystko działające, przebieg 270.000 wiec raczej nie krecony (1996/7), lakier troche zmatowiony ale za to czujnik nie wyłapał anomalii...tak więc przestań bredzić, nie każdy kupuje/kopował E36 zeby robić wies tuning, może akurat mu się podobała "nowa" wtedy 3ka
jasonxxx [ Szeryf ]
A pierdolenie że wystarczy poszukać trzy dni i zdobywasz samochód za 1/4 ceny w stanie perfect nie śmigany, praktycznie z salonu (mimo że ma 10 lat)? Proszę Cię...
Nie wiem czy w tym, czy w innym wątku pisałem, że poszukiwanie samochodu używanego to bardzo mozolny proces, więc nie wiem do czego pijesz? Swojego czasu sam chciałem niemca (6-7 letnie BMW e46) - poddałem sie po kilku miesiącach. I kupiłem 4-letniego Accorda, którego serwisem sam zarządzałem od jego nowości :) Inaczej się po prostu nie dało...

Dycu [ zbanowany QQuel ]
Snakepit - Ja zawsze wstaję lewą nogą, taki nawyk : )
Ale się nie pienię, po prostu bawi mnie, jak po raz setny słyszę o starym niemcu który jeździł Mazdą do kościoła, a potem - o! zaskoczenie - sprzedaje Ją za kilka tysięcy : )
Trzeba na pewne rzeczy spojrzeć realnie - kupując używany samochód, musisz zakładać że będziesz do niego dokładać z czasem - jeśli zakładasz inaczej, to znaczy że jesteś niepoprawnym optymistą.
Bagatela widziałem jak się przygotowuje samochody do sprzedaży, więc wiem że czasami można naprawdę odnieść wrażenie że samochód jest "nówka".
PS: wiem, wiem, super okazja i wielkie szczeście zawsze moze się trafić - ale jednak trzeba mieć trochę realnego spojrzenia, a patrząc na twój zawód przy poszukiwaniach odnoszę wrażenie że czego innego się spodziewałeś : )
Snakepit [ aka Hohner ]
PS: wiem, wiem, super okazja i wielkie szczeście zawsze moze się trafić - ale jednak trzeba mieć trochę realnego spojrzenia, a patrząc na twój zawód przy poszukiwaniach odnoszę wrażenie że czego innego się spodziewałeś : )
owszem spodziewałem sie czegos co jezdzi i nie wyglada jak RDZENNY japoniec/niemiec...
nic no w weekend jade do Płocka ogladac kolejna E36 Compact, tym razem z kolega co ma dwie "3" i jedną "5" wiec zna je na wylot...
PS. kolega kupował od Polaka :)
jasonxxx [ Szeryf ]
Spodziewałem się mozolnych poszukiwań, ale nie sądziłem, że w końcu będę się musiał poddać. Nie wiem, może sierota jestem.
Tak czy siak nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
Snakepit [ aka Hohner ]
- wygląda na bita w pupę... to jadę oglądać, ale jeśli nei ozstawia 4 śladów a silnik działa ok, i skrzynia to już jest jakiś punkt zaczepienia ;)
Garbizaur [ Legend ]
nie ma klimy...
DarkestOść [ I am The Game ]
Podepne sie pod watek, bo mam prawie identyczny problem :).
Sprawa wyglada tak, ojciec chce kupic auto do 10000zl maksymalnie, glowne kryteria to:
-4/5 drzwi
-male spalanie
-nie zadne kombi, vany, nic takiego, zwykla osobowka
-no i najlepiej zeby nie mial 20 lat, szukamy czegos z rocznika 97/98 w gore.
Ojciec napalony jest na opla corse z 97 roku, ktorego za 7000zl sprzedaje jego znajomy. Wg. niego auto wyglada na zadbane, jest w dobrym stanie itd. same superlatywy. Ja nie jestem co do tego wyboru pozytywnie nastawiony, na samochodach sie za bardzo nie znam, ale nie wydaje mi sie zeby starsze ople byly "niezawodne". Sam doradzam mu kupno czegos troche wiekszego, najbardziej podoba mi sie honda civic taka jak w tym linku. Po pierwsze duzo lepsze wyposazenie, wiekszy komfort oraz wyglada dobrze (nie ukrywam, ze sam autkiem bede rowniez jezdzil, pewnie nawet wiecej od staruszka ;)). Nie wiem tylko ile taka honda moze palic, na pewno wiecej niz corsa, ale czy duzo wiecej?
Auto sluzyc bedzie glownie do transportu w obrebie nieduzego miasta, czasem (raz na miesiac, moze dwa) w trase ok. 150km. W wyborze ograniczony jestem tylko do swojego wojewodztwa (podkarpacie).
Jesli macie jakies rady co do wyboru samochodu, lub jakies opinie na temat tej calej corsy z tych lat to czekam na odpowiedzi, za ktore z gory dziekuje :).

jasonxxx [ Szeryf ]
Nie wiem tylko ile taka honda moze palic, na pewno wiecej niz corsa, ale czy duzo wiecej?
Taka Honda przy normalnej eksploatacji powinna palić średnio ok. 7-8 litrów, stara Corsa podobnie, o ile nie trochę więcej.
Co można powiedzieć o takim starym Oplu? Hmm, że zarowno on jak i części do niego są tanie i łatwo dostepne, to największy plus.
DarkestOść [ I am The Game ]
No to bedzie kolejny argument za honda :P. Moze uda mi sie go namowic jeszcze na zmiane decyzji:). A jak stoja czesci do hondy? Mozna je bez problemu dostac? Jak z ich kosztami?
tomekcz [ Polska ]
DarkestOść-> A nie myślałeś o jakimś dieselku, skoro chcesz żeby mało palił?
ormats [ Generaďż˝ ]
DarkestOść--> W Twoim wojewodztwie uwazal bym na auta popowodziowe. Teraz bedzie pelno "okazji" . Taka mala przestroga bo mozna sie bedzie nadziac.
Za cene 10 -12 tys moge zaproponowac Renault Megane, w tej cenie bedzie z klimatyzacja , diesel ,rocznikowo 99-00. Pewnie pare osob zaraz napisze " nie kupuj francuza" itp. Ja moge Renault polecic bo wlasnie zakupilem drugie auto tej marki ( mialem Renault Megane Coupe 2.0 z 2000r , 3 tygodnie temu kupilem Lagune z 2005 r. )
DarkestOść [ I am The Game ]
tomekcz -> Moze byc i diesel, mi to roznicy nie robil, byleby spalanie nie bylo duze :)
ormats -> Wiem wiem, bedziemy zabierac znajomego mechanika, zeby auto dobrze ogladnal jak nam jakies wpadnie w oko.
Snakepit [ aka Hohner ]
- wczoraj oglądałem TO COŚ. I powiem Wam, że oprócz tylnych świateł (przed sprzedażą koleś dodaje oryginalne) i przesadzonego obniżenia z za dużymi felami to praktycznie cała mechanika cacy...silnik zdrowy, blacha w dobrym stanie, mala zapraweczka potrzebna, lakier gdzieniegdzie przerysowany ale bez tragedii, wnętrze super czyste i zadbane, lewy mechanizm szyby do zmiany bo się zacina czasami. Reszta wszystko dziala. Skrzynia dziala plynnie i gladko, silnik rowniutko pracuje, nie krztusi się, nie cyka, puka nie dzwoni nie buczy, na liczniku ma 234.000 czy cos koło tego. Po puszczeniu kierownicy jedzie prosto. 2 dni temu nie przeszedł przeglądu gdyż ma do wymiany sworzeń przedniego wahacza, oczywiście do czasu sprzedaży będzie to zrobione i przegląd zrobiony do końca. Bagażnik prosty, brak sladów szpachli, wszystko proste i równe bez nadmiernych dziur, więc dobrze poskładany, bo nie możliwe by był bez dzwona jakiegoś, nie wierze w to. A i koleś stwierdził, że jak się zdecyduję to możemy mocno sie potargować gdyż i tak ma już drugi wózek (passata z 2002, którego mi pokazał by nie było, że ściemnia) a ten chce poprostu sprzedać...
dzisiaj lub jutro jade na poważniejsze oględziny
legrooch [ MPO Squad Member ]
ormats ==> Jak elektryka? :]
ormats [ Generaďż˝ ]
legrooch--> Elektryka to problem modeli 2001-2003. Moj model jest z koncowki roku 2005 ( po FL ) i z tego co mi wiadomo ( z forum i gostek ktory prowadzi nieautoryzowany serwis Renault u ktorego serwisowalem wczesniej Meganke) ,tego modelu nie dotycza problemy wczesniejszych wersji.
Snakepit [ aka Hohner ]
[138] wczoraj zrobiłem "full oględziny" tego..CZEGOŚ...
zjechane felgi 17" na totalnie łysych oponach, tak niski, że przez lezącego policjanta nie da się za skarby świata przejechać bez szurania, LAKIER W PRZETRAGICZNYM STANIE, cały porysowany, i to nie lekkie ryski tylko jakby w krzakach jeździł...do tego lekko cieknący silnik = wodospad oleju spod uszczelki pokrywy rozrządu, w środku tylko na 1 rzut oka było czysto, właściciel to fleja która o samochód nie dbała wogóle. Do tego malowany z tyłu a z przodu nowy zderzak jeszcze z "metką" sklepu z Polski, ale oczywiście sprzedający nic nie wie o wypadkach. Cena? zszedłby do 7500. + polerka to 8500, + nowe felgi, opony, amortyzatory i sprężyny to ~3500zł czyli już mamy 12.000zł + ubezpieczenie to 13.000zł + duperele jak elektryczna szyba czy wymiana dywaników itp powiedzmy 13.500zł by wyglądał i jeździł...
Snakepit [ aka Hohner ]
po oględzinach kolejnego trupa zwiększyłem limit na 20tysi ale po wrześniu...

jasonxxx [ Szeryf ]
^hy hy a nie mówiłem? :>
Snakepit [ aka Hohner ]
skończy sie na kupnie Dacii Sandero czy jak ona sie tam zwie nówki salonówki za 30k ;)))
CeZaR [ Pretorianin ]
Lub używanym Loganie , za 20k już spokojnie coś wyrwie