GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Będzie żałoba narodowa?

04.05.2009
08:17
[1]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Będzie żałoba narodowa?

68 trupów w 3 dni, to daje średnią ponad 23 trupy dziennie, więcej niż zginęło w pamiętnym pożarze. Jakby trzy takie pożary dzień po dniu. Prezydent wczoraj sypnął orderami, dzisiaj czas na jego pozostałą kompetencję - ogłoszenie żałoby narodowej.

04.05.2009
08:21
[2]

Raziel [ Action Boy ]

nie bądź chamem dobra? co jak co ale żyć ludzkich tak się nie wylicza.

04.05.2009
08:21
[3]

Andruskill [ Megajebutron ]

Bilans na drogach?

04.05.2009
08:24
[4]

mikas(PL)!!!!! [ Człowiek z Gitarą ]

Razel-- problem w tym że mówi prawde w takim tempie codziennie powinna być żałoba (pisał kiedyś o tym Smugg w CDA )

04.05.2009
08:31
smile
[5]

Selman [ Wings for Marie ]

nie

04.05.2009
08:32
[6]

PitbullHans [ Legend ]

Jak się jeździć nie umie to tak jest.

spoiler start
Ano i jeszcze pod wpływem jeździć pewnie, to już kompletny debilizm.
spoiler stop

04.05.2009
08:38
smile
[7]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ciekawe czy Słońce Peru jeździ do każdego wypadku...

04.05.2009
08:38
[8]

Raziel [ Action Boy ]

mikas --> dobrze, w takim razie w ogóle znieśmy "instytucję" żałoby narodowej i po kłopocie.

To tak jakbym powiedział, że zamach na WTC to było nic bo przecież w afryce w tym czasie pewnie podobna ilość osób z głodu umarła.

Sęk w tym, że każdy to wie, że codziennie giną ludzie. Żałoba narodowa ma za zadanie zwracać uwagę na niektóre makabryczne przypadki, gdzie w jednym miejscu ginie określona ilość osób.

Każda śmierć jest wielką tragedią, ale twierdzenie iż poprzez ustanowienie żałoby narodowej śmierć śmierci przestaje być równa jest wielkim nieporozumieniem.

04.05.2009
08:49
[9]

Czacha [ inquisitor incognito ]

żałobą narodowa tzw. 'mordy' nie powinno sie sobie wycierac... i w tym przypadku chodzi tu o mister Kaczynskiego.. bo Mr_Baggins ma racje i go popieram

04.05.2009
08:54
smile
[10]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

na wykopie mądrze pisali, za małe stężenie zgonów na ograniczonym obszarze

Żałoba narodowa – żałoba ogłaszana przez władze państwowe po śmierci wybitnej osobistości (najczęściej związanej z krajem jej ogłoszenia) lub z powodu wielkiej katastrofy

Słowo klucz katastrofa, które powrzechnie kojarzy sie własnie z dużą ilościa zgonów o dużym zagęszczeniu, wypadki śmiertelne na drogach sie po prostu nie kwalifikują, zbyt wielkie rozproszenie, pozostana osobistą tragedia ludzi którzy stracili swoich bliskich

04.05.2009
09:06
[11]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Czyli jednak, wbrew temu, co pisze Raziel śmierć jest różnicowana. Taka poniesiona w wielkiej katastrofie zasługuje na żałobę narodową, a rodziny zmarłych w ten sposób na wsparcie finansowe (no, przynajmniej obietnicę wsparcia).

04.05.2009
09:13
smile
[12]

jasonxxx [ Szeryf ]

Jak się jeździć nie umie to tak jest.

Wczoraj wracając krajową siódemką dwa razy musiałem uciekać prawie na pobocze i prawie straciłem lewe lusterko mijając się z kretynem, który wyprzedzał na trzeciego. Problem w tym, że na drogach giną tez niewinni ludzie i kierowcy z rozsądkiem jeżdżący przepisowo - właśnie przez takich oszołomów. Także umiejętność jazdy to nie wszystko, więc nie generalizuj.

Na temat "żałoby narodowej" się nie wypowiadam, bo tu nie wolno bluzgać a tym bardziej na kaczki. Aczkolwiek faktem jest, że jeśli głowa rządząca miałaby być konsekwenta to bezdyskusyjnie powinna być żałoba narodowa - a po skalkulowaniu liczby ofiar, podzieleniu to przez liczbę dni to pewnie co najmniej tygodniowa...

04.05.2009
09:18
[13]

tomazzi [ Young Destroyers ]

Żałoba narodowa w dzisiejszych czasach straciła na wartości. Wystarczy spojrzeć jak często była przed i po 2004 roku.

04.05.2009
09:20
[14]

yellowfox [ Uśmiechnij się ]

Mr_Baggins Oczywiście że tak, tak było jest i będzie, przecież większe emocje wywołuje śmierc bliskiej osoby niż jakieś tam tragedie o których słyszymy w mediach, tak samo media mają priorytety śmierci, przecież nie powiedzą o śmierci jakiegoś bezdomnego, no chyba że ktoś mu przy okazji wyciął połowe narządów, wtedy informacja jest ciekawa dla potencjalnego odbiorcy, brutalne realia życia, brutalni ludzie

04.05.2009
09:26
[15]

Raziel [ Action Boy ]

mr baggins --> nie, po prostu ustanawianie żałoby narodowej codziennie jest fizycznie niemożliwe, no dobra - teoretycznie można, ale wtedy to już w ogóle straciłaby na znaczeniu. Natomiast zwracanie w ten sposób uwagi na niektóre tragedie od czasu do czasu zmusza do refleksji i zastanowienia.

Ja reprezentuje pogląd zupełnie odmienny, dla mnie jeśli żałoba narodowa miałaby służyć jedynie do uczczenia "ważnych" osobistości to straciła by w moich oczach na znaczeniu bo pojęcie kto jest dla kogo ważny może być przez wszystkich interpretowane odmiennie.

Dlatego uważam, że zwracanie uwagi na poszczególne masowe tragedie nie służy ich odróżnianiu od pozostałych tylko służy przypomnieniu, że codziennie giną ludzie i powinniśmy zdawać sobie z tego sprawę. Zwłaszcza, że codziennie ginie ich tyle, a często są to śmierci wręcz przemilczane.

04.05.2009
09:30
[16]

gromusek [ keep Your secrets ]

w porownaniu do innych 3 dniowych swiat w poprzednich latach to i tak malo ludzi zginelo.

04.05.2009
09:32
[17]

Sky Angel [ Semper Paratus ]

Żałoba narodowa ma za zadanie zwracać uwagę na niektóre makabryczne przypadki, gdzie w jednym miejscu ginie określona ilość osób.

IMO żałoba narodowa jest ogłaszana zbyt często, gdzieś giną ludzie w pożarze, a reszta Polski pyta się ironicznie czy będzie żałoba? Wg. mnie żałoba już spowszedniała, i właśnie przez to nie spełnia juz tego zadania w stopniu jakim powinna spełniać/lub mogłaby.

04.05.2009
09:33
smile
[18]

Belert [ Legend ]

no to by zwrocila cotygodniowa zaloba narodowa nad ofiarami wypadkow tak od poniedzialku do czwartku . :)

Pan Prezydent Wszystkich Piowcow moglby wyglaszac co tydzien oredzia do narodu , jego Najjasniejszy i Najinteligentniejszy Jasnie Oswiecony Brat moglby z bolem w oczach go popierac , notowania by rosly a premier i PO nic by nie mogli zrobic .
A ze by sie smiali z Pana Prazydenta to i tak siez niego smieja wiec co za roznica .A elektorat by sie umocnil .

04.05.2009
09:37
smile
[19]

flikt [ wandalista ]

przestancie sie mazgac, w moim zyciu ostatnia zaloba narodowa nic nie zmienila, gdybyscie tak nie plakali o nia to nawet bym sie nie zorientowal ze jest, who cares? prezydent to prezydent, samiscie go wybrali

04.05.2009
09:47
[20]

_agEnt_ [ Tajniak ]

ja nie wybrałem

04.05.2009
09:53
[21]

rzaba89nae [ WTF!? ]

100 osób i więcej- może być żałoba, gdy zginie ważna osobistość też, ale nie około 20 osób, przesadyzm lekki... I to tylko dlatego, że w jednym miejscu... Rozumiem i współczuję rodzinom, ale przecież żałoba "na siłę" ani życia im nie zwróci, ani nie pomoże nikomu, a jedynie zirytuje społeczeństwo...

04.05.2009
10:33
smile
[22]

Caine [ Książę Amberu ]

Pijar viralowy nie działa! Powiedz każdemu, kogo znasz!

04.05.2009
11:00
[23]

Lookash [ Senator ]

O matko boska, Raziel, czy ty naprawdę wierzysz w te bzdury o ewangelizacyjnej funkcji żałoby narodowej? To jest tak beznadziejne nielogiczne wytłumaczenie, że ręce opadają. Więc powiedz mi dlaczego niby teraz nie ma żałoby, w końcu tylu ludzi zginęło na drogach, może warto zatopić się w reflekcji nad tą masową tragedią? Uciekasz od liczenia ofiar, ale uciekasz w jakiś kozi róg o ewangelizacji. Gdyby ewangelizacją się kierować, to mielibyśmy żałoby co tydzień, zawsze znajdzie się powód.

dla mnie jeśli żałoba narodowa miałaby służyć jedynie do uczczenia "ważnych" osobistości to straciła by w moich oczach na znaczeniu bo pojęcie kto jest dla kogo ważny może być przez wszystkich interpretowane odmiennie.

A znaczenie wielkie ma dla ciebie żałoba co parę miesięcy? Masówa? To jesteś jakimś ewenementem na skalę światową. Żałoba straciła w oczach ludzi bardzo na znaczeniu przez ogłaszanie jej przy byle okazji (tak, śmierć totalnie anonimowych 20 osób w jakimś tam hotelu jest byle okazją, bo nikt w kraju nie czuje jakiejkolwiek więzi z tymi ludźmi, pokręci chwilę głową i tyle). Żałoba ogłaszana dla całego narodu ma sens, jeżeli jakaś śmierć ma głębszy sens dla całego narodu, np. JP2.

Tak więc, ja uważam dokładnie na odwrót: masówa w wykonaniu pana prezydenta traci na znaczeniu, bo nieważne są dla mnie totalnie anonimowe śmierci. I jest remis, bo czyjąś "ważność" ty i ja ustalamy sobie sami, więc trzeba sięgnąć do innych wskaźników. Takim wskaźnikiem jest choćby więź społeczeństwa z osobą uśmierconą. Przypominam, żyjemy w dupokracji, większość rządzi mniejszością.

A teraz już tak naprawdę nie chodzi o liczby, nie chodzi o ważność śmierci, ale chodzi o to, że panu preziowi głupio nie ogłosić żałoby przy tragediach o podobnej skali co pielgrzymi etc., bo boi się społecznych pojazdów po swojej osobie. Próbuje już tylko być konsekwentnym w błędnych decyzjach.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.