GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Filologia angielska - która uczelnia?

28.04.2009
22:44
[1]

Szczeblo [ Konsul ]

Filologia angielska - która uczelnia?

Zdaję maturę dopiero za rok, ale wypada się już zastanowić nad swoją przyszłością. Stwierdziłem, że pójdę na filologię angielską, tylko nie wiem do końca gdzie. Większość ludzi twierdzi, że najlepsza jest w Poznaniu (bo pewnie jest najlepsza...), ale jakoś nie przepadam za tym miastem. Co moglibyście polecić? Wie ktoś może jak jest we Wrocławiu?

28.04.2009
22:51
[2]

Lysack [ Przyjaciel ]

chętnie podepnę się pod wątek i zapytam o filologię hiszpańską/iberystykę :)

Gdzie można znaleźć ten kierunek? Szczególnie interesują mnie Kraków i Wrocław, ale chętnie dowiem się w jakich jeszcze miastach uczą w tym kierunku:)

Tomus -> dzięki, a jakieś szersze info? gdzie dokładniej? :)

28.04.2009
22:52
[3]

Tomus665 [ Legend ]

Łysack -> Poznań UAM

28.04.2009
23:06
[4]

Tomus665 [ Legend ]

Łysak -> Napisałem UAM ;o)

28.04.2009
23:20
[5]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

We Wrocławiu sam kończyłem, a szefem instytutu jest mój kolega z roku. Polecam :)

28.04.2009
23:49
[6]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Mam kilku znajomych na tym we Wrocławiu i ogólnie są zadowoleni wszyscy:) Nauki sporo, wymagania tez niemałe ale chyba warto.

Jedynym minusem może być to, że jak wybierasz sie na to na UWr to lepiej być zdecydowanym robić tutaj zarówno licencjat jak i magisterkę, bo jest takie śmieszne coś, że studia licencjackie kończą się egzaminem, a nie pisaniem licencjatu, a na innych uczelniach podstawą rekrutacji na studia magisterskie jest rozmowa kwalifikacyjna o temacie pracy licencjackiej ;)

28.04.2009
23:51
[7]

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]

Lysack - Iberystyka jest na UJ, tyle, że tutaj każda filologia jest oblegana i ciężko się dostać.

Z tym, że naprawdę radziłbym się zastanowić wszystkim chętnym na te kierunki, bo nie jest takie różowe i łatwe jakby się mogło wydawać.

29.04.2009
00:12
[8]

Dark Templar [ Konsul ]

Iberystyka jest też na UW.

29.04.2009
00:41
smile
[9]

Pan P. [ 022 ]

Szczeblo --> Jestem teraz na pierwszym roku filologii angielskiej na Uniwerku Warszawskim. Ogólnie jest bardzo przyjemnie - zwłaszcza ćwiczeniowcy są fajni, bo większość z nich to ludzie stosunkowo młodzi (a jeśli już niekoniecznie ciałem, to z pewnością duchem) i pełni zapału. Wymagania nie są może zabójcze, ale od czasu do czasu trzeba wziąć się w karby, bo materiału (choć fakt - w większości z przedmiotów literackich) jest sporo.

29.04.2009
17:46
[10]

Boroova [ Gwiazdka ]

Ryslaw --> konczyles IFA? Witaj w klubie! A kto teraz jest szefem - Berezowski? Czy moze Chruszczu sie dochapal pozycji?

29.04.2009
17:54
[11]

valfag [ Konsul ]

Gdzie mozna pracowac PO takich studiach?

29.04.2009
18:00
[12]

ronn [ moralizator ]

valfag - wszędzie :)

29.04.2009
18:01
[13]

valfag [ Konsul ]

No dobra, a jakie sa sugerowane zawody po filologi angielskiej?:P

29.04.2009
18:02
smile
[14]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

valfag - no wiec sprawa jest prosta:
- Boroova robi w marketingu
- Ja (po NKJO ale licencjat ten sam) robie w finansach
- moj kolega z roku robi na infolinii w ubezpieczeniach
- inny koles pracuje w helpdesku w irlandii
... oczywiscie mozesz tez robic takie banalne rzeczy jak praca w szkole lub tlumaczenia... :P

taki przyklad:
na pierwszych zajeciach w nauczycielskim kolegium jezykow obcych we wrocku, ktore ja konczylem, wykladowca zapytal, kto bedzie chcial uczyc po ukonczeniu studiow. na 15 osob jedna laska podniosla reke. dzis, 5 lat po studiach z tych 15 osob 11 uczy (w szkolach panstwowych i prywatnych, przedszkolach...)

29.04.2009
18:10
[15]

valfag [ Konsul ]

No wlasnie bycie nauczycielem jakos specjalnie mnie nie bawi, tym bardziej ze do tego trzeba miec talent pedagogiczny, oczywiscie oprocz sporej wiedzy. Do tej pory jak myslalem o filologii to widzialem tylko ciezka prace nauczyciela albo nudna prace tlumacza i jakos nic wiecej nie przychodzilo mi do glowy. Tak czy siak, na pewno nie pojde w tym kierunku, scislowiec jestem, wiec zycie z mata polacze ;)

29.04.2009
18:14
[16]

azarothen [ wierdo ]

Ronnie Soak - a jak sobie poradziles z praktykami w szkolach? Obecnie jestem na II roku NKJO i coraz mniej chce mi sie tu byc ;) Bylo tak jak mowisz na zajeciach pytali sie kto chce zostac nauczycielem, malo chetnych i gadanie, ze niby nie beda sie az tak z tym nauczycielstwem pchac, zycie wyglada jednak troche inaczej ;)

29.04.2009
18:20
[17]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

valfag - praca tlumacza niekoniecznie jest nudna. w czasie studiow udalo mi sie dorwac prace przy lokalizacji gry na rynek anglojezyczny (wtedy byla to jedna z najwiekszych produkcji polskich). bardzo przyjemna praca - praca w domu, godziny ustalalem sobie sam (czytaj zaczynalem o 21.00 i konczylem ok 6-8 rano), raz na jakis czas pojawialem sie w biurze pogadac z szefowa i developerami, np. w opisie byl jakis kosmiczny pojazd i zeby to dobrze przetlumaczyc musisz wiedziec jak to cos wyglada i co robi. Tak wiec siedzisz pol godziny z gosciem a on ci tlumaczy dokladnie jak dziala uzbrojenie na jakims ksiezycowym laziku.
do tego tlumaczysz dialogi wiec mozesz sobie pobluzgac w jezykach obcych (oczywiscie wszystko w ramach kategorii wiekowych) i jeszcze ci za to placa.

jezeli interesujesz sie scislymi kierunkami to jeszcze lepiej. dobrych tlumaczy technicznych nigdy za duzo! praca ciekawa i jak sie dobrze ustawisz to i dobrze platna.
z reszta, zaraz moze pojawi sie yogh i opowie jak fajnie tlumaczy sie seriale i inne takie.

29.04.2009
18:27
[18]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

sorry, nie zdazylem z edytem...

azarothen - ktore nkjo?
praktyki byly dla mnie najwieksza meczarnia, szczegolnie te caloroczne na 3. roku w podstawowce. nieskromnie powiem, ze jezykiem angielskim posluguje sie bardzo dobrze, ale nie potrafie wogole go nauczac, taki antytalent ze tak sie wyraze. nie mam talentu do nauczania jezykow, szczegolnie jezeli chodzi o gramatyke. jedyne czego moglbym prowadzic to 'conversations' albo 'vocab' od advanced w gore,bo tam nie ma gramatyki

na 2. roku mialem 2-tygodniowe praktyki w liceum i mialem wylozyc podstawy present perfect. nauczycielka potrzebowala chyba kolejnych 2 tygodni zeby odkrecic to co ja tym biednym dzieciom wlozylem do glowy

edit: co do kariery. wiele osob studiujacych jezyki (szczegolnie angielski i niemiecki) nie ma pomyslu na to, co ze soba zrobic (albo sa po prostu leniwi) i dlatego tez wiekszosc z nich laduje w szkolach. ja na szczescie mialem 'plana' i robilem rownoczesnie drugie studia i to wlasnie w tym drugim temacie sie znalazlem (inna sprawa ze pracuje w UK wiec nkjo na cos sie jednak przydaje)

29.04.2009
18:40
[19]

azarothen [ wierdo ]

Ronnie Soak - bydgoskie, licencjat z UAMu mnie skusil ;) U nas praktyki sa troche inaczej rozlozone - 2 rok ma jedynie obserwacje, na 3 roku sa typowe praktyki z uczenia i zapowiada sie, ze bedzie beznadziejnie ;) Brales udzial, badz slyszales o konkursach dla nkjo? U mnie nie ma nic oprocz recytatorskich, slyszalem, ze powinny byc tez z tlumaczen, ale poki co cisza ;)
I jak udalo CI sie dorwac taka prace (lokalizacja gry) Miales juz jakies "portfolio" z tlumaczeniami czy "sprawdzili Cie" na miejscu?

29.04.2009
18:59
[20]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

azarothen - co do praktyk:
2. rok - caly rok obserwacje, w tym 3 godziny w semestrze trzeba bylo prowadzic zajecia, do tego 2 tygodnie w liceum na caly etat.
3. rok - caly rok w podstawowce, 1 godzina zajec do prowadzenia tygodniowo i w trakcie praktyk mialem prowadzic badania do licencjatu

co do konkurow to nic takiego nie slyszalem, ale jak juz pisalem ja ukonczylem moja przygode z wroclawskim nkjo 5 lat temu

co do pracy - tu mialem szczescie - na drugim kierunku studiow bylem w grupie z wlascicielem firmy, ktora owa gre produkowala :D

29.04.2009
19:39
[21]

el.kocyk [ Generaďż˝ ]

co do tlumaczy - ja pracuje w Komisji Europejskiej, w dziale tlumaczen (wielki dzial, czesc w Brukseli, czesc w Luxemburgu)
ja akurat jestem specjalista od testow automatycznych, ale tlumaczy tu u nas w cholere jest, kilkuset jak nie w tysiacach., a jak wiadomo, jak ktos sie przylozy, zda konkurs kto jest ustawiony do konca zycia, kasa ladna, praca w sumie z tego co wiem ani nie za nudna, ani nie za ciekawa, daje rade
dla ekstremistow mozna polecic tlumaczenia symultaniczne, np na sesjach Parlamentu Europejskiego:)

a i tylko jedna sprawa, polski + drugi jezyk to ciut za malo:) najlepiej znac jeszcze minimum jeden...

29.04.2009
21:55
[22]

Indescriptible [ Pretorianin ]

el.kocyk - a nie potrzebujecie tam tłumaczy hiszpańskiego? Zamierzam w tym roku zdać sobie DELE i zacząć studiować filologię hiszpańską :) Będę wiedzieć przynajmniej gdzie się potem rozglądać za pracą :)

29.04.2009
21:57
[23]

Ryslaw [ Patrycjusz ]

Boroova --> Piotrek Chruszczewski był zastępcą szefa, ale de-facto pełnił rolę bossa :)

A z Piotrkiem razem zdawaliśmy egzaminy, a później wszyscy nas mylili na studiach. Razem też zdawaliśmy na doktoranckie.

29.04.2009
22:26
[24]

Silvestris [ Pretorianin ]

Ja tam polecam UW
Ale tu progi są najwyższe

04.05.2009
11:14
smile
[25]

Szczeblo [ Konsul ]

dzięki wszystkim za odpowiedzi ;] (up)

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.