ambasador00 [ Konsul ]
Klasyki, które wam się nie podobały
Podawajcie tu filmy, które są uznawane za bardzo dobre, a wam się nie spodobały. Ja mam 3 takie:
- Casablanca - może dlatego, że to bardzo stary film i jeszcze nie umiano dobrze filmów kręcić, ale jest słabiutki.
- Indiana Jones - niby ok, ale też poniżej średniej światowej według mnie. W każdym jego filmie ma więcej farta niż umiejętności i wiedzy, a ten przewijający się przez 4 filmy motyw muzyczny jest już nie do słuchania
- E.T. - klasyka dziecięca za czasów komuny. Dzisiaj nie mogę zobaczyć nic ciekawego w tym filmie i ten drażniący głos tego kosmity!
szuZZ [ Pretorianin ]
Indiana Jones??!! Hahaha
A jeśli chodzi o mnie to ostatnio zawiodłem się na Monty Pythonie.
zarith [ ]
przeminęło z wiatrem. co za nuda.

Łyczek [ Legend ]
Dawno temu w Ameryce / Once Upon a Time in America (1984)
Ojciec chrzestny II / The Godfather: Part II (1974)
Ojciec chrzestny III The Godfather: Part III (1990)
Miś (1980)

Boroova [ Gwiazdka ]
Star Wars -> jakis popaprany film o wielkim psie i jego durnym kompanie - pijaku. Do tego zwiazek kazirodczy w tle.
Indiana Jones -> kolejny film, ktory nie zasluguje na miano "klasyka". Lata jakis debil, co to mysli, ze jest jakims kowbojem i wywija swoim pejczem sado-maso. Szczerze to chcialbym, zeby choc raz ta kula go dogonila i zmiazdzyla jego pusty leb.
Matrix -> film ktory moze sie spodobac jedynie grubym, spoconym, smierdzacym informatykom, ktorzy beda sie ludzic, ze sa nikim "jedynie" w wirtualnej rzeczywistosci, a w "realu" wygladaja jak Brad Pitt (tyle ze zamknieci w probowkach, wiecie...)
Efekt Motyla -> "trzepot skrzydel motyla w Chinach moze wywolac trzesienie ziemi we Wloszech"..Ta, jasne. A moje wczorajsze pierdniecie pod koldra wywolalo fale tsunami w Indonezji...
davis [ ]
Siedmiu Samurajów --> Od lat próbuję obejrzeć ten film przy różnych okazjach ale zawsze kończy się zaśnięciem.
Gwiezdne Wojny w całości --> Uwielbiam science-fiction ale te filmy mnie odrzucają.
Nie oceniam tych filmów, jedynie stwierdzam, że mi się nie podobają i już.

Łyczek [ Legend ]
Matrix (1999)
Boorova przypomniał mi o tym filmie :)
Saul Hudson [ Senator ]
Braveheart - Waleczne Serce
Człowiek z blizną
Łowca jeleni
Taksówkarz
Requiem dla snu - wiem że to nie jest klasyk, jednak gros ludzi dostaje orgazmu na samą myśl o tym filmie
unclesam [ Generaďż˝ ]
o, gwiezdne wojny niespecjalnie mi się podobały, ale tak poza tym to nie przypominam sobie innych
Loczek [ El Loco Boracho ]
Zdecydowanie Taxi driver - wiał nudą moim zdaniem.

Orl@ndo [ Blade Runner ]
Casablanca
Indiana Jones
Once Upon a Time in America
The Godfather: Part II
The Godfather: Part III
Matrix
Braveheart - Waleczne Serce
Człowiek z blizną
Serce mi się kraje jak to czytam.

===Schejkimenn=== [ VI LO Spunky Guy ]
Star Wars
Ben-Hur
Lśnienie
Chinatown
Seria o Bondzie

Łyczek [ Legend ]
Orlando ---> Właśnie o to chodzi. Dla jednego te filmy są kapitalne, dla innego nie są. Natomiast jest wiele filmów, które się nie podobają większość a dla mnie są one świetne ;)
jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]
Fani Britnej nawet Pink Floyd będą uważać za szmirę, więc nie ma co dyskutować ;)
nutkaaa [ Panna B. ]
Po przeczytaniu książki, film Lśnienie był dla mnie jakimś nieporozumieniem i prócz słynnego Here's Johnny nie widziałam w tym filmie nic fajnego.
sekles [ Konsul ]
Boroova-> własnie wczoraj troche wiało w moich okolicach moze to jednak twoja wina :P
Kradnolud [ Legionista ]
seria o Indianie, Przeminało z wiatrem, Konan, a totalnym failem jest harry potter
Devilyn [ Arise from the ashes! ]
G.I Jane (nie wiem czy to jest uważane za dobry film ale wybitnie mi sie nie podobał)
Niebo
eJay [ Gladiator ]
Nigdy nie zdzierżyłem Chinatown Polańskiego oraz filmów Kurosawy, a także klasycznych westernów typu "Siedmiu wspaniałych" lub "W samo południe". Za nudne :)
kurzew [ The Road Warrior ]
Boroova---> zapomiales, ze owi informatycy musza byc jeszcze pryszczaci i w okularach.
Herr Pietrus [ Senator ]
Wszystko od Tarantino, jak leci, po kolei albo na wyrywki. "inteligentne nawiazanie do kina klasy b, hołd dla dawnej kinematografii..." pitu-pitu.
Braveheart
Milczenie łowiec - nosz kurna, jak gra jest o zabijaniu demonów albo zombie, albo jak o tym jest film, to rozrywka dla tłuków, pop-kultura, smzira, kicz i dopust boży. Ale jak robimy idiotyczną, arcynudna historyjkę o superinteligentnym ludozercy z kagańcem na mordzie to jesteśmy ok. Kategorycznie domagam się miana klasyka dla "człowieka psa"! Ba, tam przynajmniej było parę fajnie wykreowanych postaci, choć jaka była resta, każdy wie...
Wszyskie "klasyczne" filmy rozrywkowe - choć tutaj mam swiadomosć, ze klasyczny znaczy nie tylko "dobry", ale po prostu "dawny i miniony".
Wszystko z Bondem -ja wiem, zę to ma być rozrywka, w takiej kategorii ja oceniam... ale jako rozrywka to mi bardziej pasuje Mission Impossible 3, a nie "dupy,dupy, intryga jakiejś swiat nie widział a'la kreskówki cartoon network, dupy, dupy, gadzety"... Rozrywka moze byc pozbawiona głębi, ale dobrze zrealizowana, stylowa i z tym czymś. dla mnie w Bondzie nie am tego czegos
Nic innego na razie nie przychodzi mi do głowy, ale pewnie 90% najpopularniejszych nawet klasyków nie obejrzałem, bo mało oglądam. Dopiszę się, jak padna jakieś tytuły ;-)
Aha - "Bliskie spotkania" Bleee... Tzn. nie ble, ale za nijakie jak na "klasyk".

===Schejkimenn=== [ VI LO Spunky Guy ]
^^ Zapomniałem o "Jackie Brown" i "Kill Billu"
Devilyn [ Arise from the ashes! ]
Joe Black
ambasador00 [ Konsul ]
No Braveheart jest cienki jak sik pająka. Szczególnie Gibson. Zawsze był słabym aktorem.
pecet007 [ - ]
Seria 2001 kosmiczna odyseja, i następne części - znudziło mnie kompletnie, nie chciałbym ogladać kolejny raz.

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Szczególnie Gibson. Zawsze był słabym aktorem.
123456789max [ Wujek MAX ]
Mi kompletnie nie przypadł do gustu "Władca Pierścieni'
pecet007 [ - ]
O, Godfather też mi nie przypadł do gustu, marny klon Sopranos tylko zrobiony parę lat wcześniej ;)
alpha_omega [ Senator ]
O tak, Władca pierścieni - najbardziej przereklamowany film wszech czasów. Gra aktorska - nędzna; sztuczna, wyniosła teatralność; prymitywne dialogi (szczególnie komentowanie sytuacji); motywy rodem z filmów dla nastolatków (Legolas na desce); groteskowo powykrzywiane twarze orków, które miast budować mroczną atmosferę, każą się uśmiechać z pożałowaniem w stronę twórców filmu; znakomite efekty i wspaniała muzyka. Wyszedł z tego kicz. Nic nie zostało z atmosfery powieści.
matirixos [ BLAUGRANA ]
No u mnie znowu Braveheart jest w top 3 ;]
Ojciec Chrzestny oglądałem tylko 1 musze obejrzeć jeszcze raz na spokoju może mi się bardziej spodoba. Nie mówie że słaby ale nie czułem tego arcydzieła ;/
Aha Fight Club nie taki znowu zajebisty

Molzey [ Generaďż˝ ]
Ja wiem, że gusta, że każdemu jego porno... I tak zawsze takie tematy powodują u mnie podniesienie ciśnienia do 220/180;). I jednocześnie opadniecie rąk aż na antypody....
Behemoth [ Lateralus ]
Dużo by wymieniać :)
Z tych najbardziej uwielbianych pozycji mnie kompletnie nie wciągnęły:
- Trylogia Władcy Pierścieni
- Większość amerykańskich i polskich komedii.
Generalnie, ciężko mi wchodzą klimaty Fantasy.
Runnersan [ Generaďż˝ ]
Molzey--> Mam to samo. Czytam i aż komentarze chce się pisać, a wiem, że nie powinienem, bo i sam mam kilka kwiatków, które wsyztskim się podobają, a mi nie.
zombie czu-czu [ Ja ]
Harry Poter...

Molzey [ Generaďż˝ ]
No, jak wiadomo większość amerykańskich i polskich komedii
to absolutne klasyki kinematografii...
Nawet się, kurde, tytułu wątku nie chce przeczytać... Cóż w tym dziwnego - reading iz teh hard!!!1

kubinho12 [ Gooner ]
<-Człowiek z blizną Zgadzam się z Orlando.
Kwesta indywidualnego podejścia, choć ja raczej większość owych klasyków uwielbiam .
Beaverus [ Bounty Hunter ]
- Efekt motyla - tak samo jak Boroova
- Shrek - Moim zdaniem durna bajka :D

Gmp3 [ Konsul ]
Nie trawie horrorów. Po prostu się na nich nudze i nie mam namyśli tylko Frankensteina z 1931 roku, ale Piły, Ringi, Krzyk itd.
Kozi89 [ Legend ]
Milczenie owiec - Marne streszczenie książki
Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
W sumie mam jeden film, którym każdy się podnieca, ale nie wiem czy jest już uznawany za klasyk: Requiem dla snu - nienawidzę, po prostu nie cierpię.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Wszystko, co wypuścił Tarantino (Kill Bille to czysty dramat), za wyjątkiem częściowo Pulp Fiction i Wściekłych Psów, no i Matrix z tą swoją śmieszną pseudofilozofią.

Herr Pietrus [ Senator ]
O, nie tylko ja, jak widzę, czytając watek, nie lubie Tarantino. A juz sie bałem, że jestem jakiś niepelnosprytny... Wszystkie recenzje jakie widziałem to chwalenie pod niebiosy...
Katane [ Useful_Idiot_ ]
Requiem dla snu - nienawidzę, po prostu nie cierpię.
Myslalem, ze bede pierwszym, ktory to napisze.
poza tym
Godfathery wszystkie
Grindhousy
Fear and Loathing in Las Vegas
A Butterfly Effect byl calkiem znosny, jak sie od niego nie oczekiwalo nie wiadomo czego. Tak przy okazji: - nie wyglada juz tak glupio, co?
Yakeem [ Konsul ]
Scarface - Al Pacino owszem, wymiata, ale sam film jest nudny.
ppaatt1 [ Trekker ]
Nie wiem czego ludzie się spodziewali po filmach z lat 60/70/80. (np. Indiana Jones, Ojciec Chrzestny, James Bond). Tutaj nie chodzi o super efekty, rozbudowane dialogi, doskonałe aktorstwo. Tutaj chodzi o sentyment dla prekursorów gatunków. Indiana Jones był inspiracją dla wielu filmów przygodowych. Bez niego nikt by nie kojarzył jego pejcza i fajnej czapencji. Dalej, James Bond, przecież ten film wykształtował wiele filmów akcji o szpiegach, agentach itd. To tak samo jak by mówić ze pierwszy Star Trek (serial) był kiczowaty, głupi i nikomu nie potrzebny, ale bez tego kiczowatego ST nie mielibyśmy np. tel. komórkowych czy ogólnego zarysu gatunku S-F. I rozumiem że film może się nie podobać (nie te czasy) ale trzeba rozumieć ich fenomen w swoich czasach i wkład w kinematografię.
Nie mówię oczywiście tutaj o wszystkich podanych filmach.
Herr Pietrus [ Senator ]
No ja myślę... Ojciec chrzestny to imho genialne aktorstwo, klimat, zdjęcia, ogólnie "poprowadzenie" filmu... Cud, miód i orzeszki...
Ale taki The Sting np. jest juz dla mnie tylko "dobry". Nie czuję potrzeby, by ogladać drugi raz... Chociaż zakonczenie jest przyjemne ;-)
Conroy [ Dwie Szopy ]
Forrest Gump - Nudna dla licealistów którzy tasują się na myśl że obcują z ambitnym filmem. Parę razy podchodziłem do obejrzenia i nigdy mi się nie udało.
Jeśli do klasyków można juz zaliczyć trylogię Lord Of The Rings (sugerując się miejscem na IMDB Top 250 to można) to również dopisuję do listy. Co za gówno.
Lśnienie - nudy, chociaż miał dobre momenty.
Blair Witch Project - nudy, nie miał dobrych momentów. Ale ja w ogóle horrorów nie lubię, to może jestem nieobiektywny.
Bondów też nie lubię.
Rejs, czyli najmniej śmieszna komedia świata. Ogólnie większość polskich PRLowskich komedii to co najwyżej poziom średni (z kilkoma perełkami). Gdzie tam nam do np. kina czeskiego z tamtych czasów.
Ciekawy Fryzjer™ [ Generaďż˝ ]
Star Wars
Lethos. [ The Evil Candy ]
Przeminęło z Waitrem. Nudne jak flaki z olejem.

Herman_ [ Shogun ]
Filmy Tarantino, Braveheart, Requiem dla snu.
Katane [ Useful_Idiot_ ]
ale bez tego kiczowatego ST nie mielibyśmy np. tel. komórkowych
:o
Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Bez westernów nie byłoby M16. :D
Conroy [ Dwie Szopy ]
Zapomniałem jeszcze o wybitnym reżyserze Pedro Almodovarze bez którego ta lista byłaby niekompletna.
ppaatt1 [ Trekker ]
Katane -->
np.
Cooper przyznał, że do zaprojektowania telefonu komórkowego zainspirował go komunikator kapitana Kirka z serii telewizyjnej "Star Trek".
Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
O właśnie. Almodovar = Coelho kinematografii.
Katane [ Useful_Idiot_ ]
No i nie sadzisz, ze pisanie "bez ST nie byloby telefonow komorkowych" jest "nieco" na wyrost?
Poza tym, minuta Googla:
The basic concept of cellular phones began in 1947(...)
ppaatt1 [ Trekker ]
No i nie sadzisz, ze pisanie "bez ST nie byloby telefonow komorkowych" jest "nieco" na wyrost?
A kto wie jakby potoczyły się dalsze losy telefonów komórkowych? Ktoś mógłby cały projekt wywalić, albo podać w zmienionej formie. Oczywiście także brak ST mógłby wpłynąć nijak na historię tel. komórkowych, aczkolwiek tego się nie dowiemy.
The basic concept of cellular phones began in 1947(...)
To samo pisze w tekście do którego podałem linka.

Pento Mamuta- reaktywacja [ Chor��y ]
Ogarnijcie się, jak można nie lubić takich filmów? Wszystkie posty w tym wątku fail...
Katane [ Useful_Idiot_ ]
Ok, nie czytalem go, wpisalem tylko "star trek" w wyszukiwanie.
Potrzeba matka wynalazku - jezeli nie Cooper, to ktos inny wpadlby na taki pomysl. To naturalna ewolucja telefonii.
No ale zapytam paru wykladowcow na wydziale czy uwazaja Star Treka za istotne zjawisko w historii telekomunikacji :)
A z tego wyzej juz zupelnie nic nie wynika.
Zreszta, nie chce sie spierac i psuc watku, po prosty to stwierdzenie jest dla mnie niedorzeczne.
jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]
Forrest Gump - Nudna dla licealistów którzy tasują się na myśl że obcują z ambitnym filmem. Parę razy podchodziłem do obejrzenia i nigdy mi się nie udało.
O boshe........ BTW. jak nie obejrzałeś filmu do końca, to się nie wypowiadaj.
ppaatt1 [ Trekker ]
No ale zapytam paru wykladowcow na wydziale czy uwazaja Star Treka za istotne zjawisko w historii telekomunikacji :)
A zapytaj i później napisz co powiedzieli. Sam jestem ciekaw. Wg. Mnie jakiś wpływ miało. Fakt, komórki może i by się pojawiły ale nie wiadomo jak w kwestii wizualnej no i kiedy :)
Swoją drogą kiedyś czytałem długi fajny artykuł o wkładzie Star Treka do rzeczywistego świata (ba, nawet chyba kiedyś na Discovery leciał taki dokument). Poszukam.
Conroy [ Dwie Szopy ]
Pento mamuta -> Właśnie to jest w tych wątkach najfajniejsze, że tacy wielcy fani kinematografii jak Ty, którzy tasują się nad każdym filmem który zostanie określony mianem kultowego. Nieważne że w czasie oglądania Lśnienia musieli sobie 5 razy zrobić przerwę na szluga i trzy razy przewinąć nudne fragmenty, nieważne że przespali połowę Odysei Kosmicznej - film jest kultowy, to trzeba lubić! Przecież nie można wyjść na idiotę wśród znajomych i na forach internetowych, jeszcze pomyślą że się nie znamy na filmach i powiedzą że oglądamy tylko American Pie!
Pozdro jagged, to do Ciebie też. Możemy się poprzerzucać tytułami ambitnych filmów które oglądaliśmy, chcesz?
Jeszcze jeden film mi się przypomniał - Full Metal Jacket. Pierwsze pół godziny zajebiste, sceny w Wietnamie to już co najwyżej średni poziom.
O, i jeszcze Nagi Lunch Cronenberga. Dam mu kiedyś jeszcze jedną szansę, na razie na listę klasyków na których przysypiałem pasuje.

hctkko. [ The Prodigy ]
Requiem dla snu
r_ADM ---> każdy ma prawo do własnego zdania :)
r_ADM [ Generaďż˝ ]
Zabawne, ze spora czesc ludzi w tym watku mysli, ze skoro im sie jakis film nie podobal to znaczy, ze jest to film marny :)
blazerx [ ]
Obejrzalem raz Blade Runner (mam DVD) i jakos mnie nie urzekl, tak samo jak seria Alien, moze kiedys...
alpha_omega [ Senator ]
Conroy -
Nie wygaduj bzdur. Forrest Gump nie jest filmem ambitnym, jest świetnie zagraną, prześmieszną komedią. Fakt, że do Ciebie nie trafia, w żadnym wypadku nie usprawiedliwia przypisywania innym, jakiś urojonych przez Ciebie motywacji. Nigdy nie przyszłoby mi na myśl, gdybym miał w zwyczaju chwalić się ambitnymi filmami jakie obejrzałem, ażeby obnosić się znajomością FG. Tylko bym się ośmieszył. To po prostu bardzo dobry film rozrywkowy z odrobiną łezki i kupą śmiechu, to wszystko.
Conroy [ Dwie Szopy ]
Ale ja nie pisałem o Tobie, pisałem jakie jest podejście do tego filmu. Mam kontakt z młodzieżą to wiem ;). Jest stały zestaw filmów które alternatywny licealista musi znać i lubić, Forrest Gump się do nich zalicza i tyle. A mi się nie podobał. Uogólniam i jestem subiektywny? Pewnie :).
Xian [ Pretorianin ]
Wiele herezju napisano w tym wątku ehhh... Z kultowych/klasyków nie przepadam za twórczością Tarantino, trylogią Władcy Pierścieni, Harry Potterem.

szuZZ [ Pretorianin ]
A najbardziej z tego wątku martwi mnie to, że średnio w co drugim poście znajduje się Władca Pierścieni...
djforever. [ Konsul ]
Star Wars. Nie wiem czemu, ale nie przepadam za tym, nie trawię tego całego uniwersum. No i zasnąłem przy Ojcu Chrzestnym II - nie mogę stwierdzić, czy mi się podobał czy nie, ale rzadko zasypiam podczas emisji.
I Blade Runner mi się jakoś niespecjalnie podobał. Imo nudny.
Herr Pietrus [ Senator ]
Emicja była o swietnych porach - jeśli chodz o tą emisje... sam miałem chyba przy dwójce problemy...
Requiem to akurat imho bardzo, bardzo, bardzo dobry film, świetnie zrealizowany, pomysłowo nakręcony i jeśli ktos nie widzi w nim tylko ćpania i robienia hmhmhm... to zobaczy smutna opowieść o zagubieniu w świecie .... ale o tym to już kiedyś duzo pisałem przy okazji watku z cyklu co wybrać.
Forest? Nie wiem, czy ambitny, ale nie jest zły. Dziwi mnie jednak to uwielbienie, bo sam obejrzałem raz i nawet nie chcę wracać. Nie trafia do mnei wcale ta historia, stylistyka, bardziej to dla mnie.... abstrakcyjne? niz Star Wars.... A np. zielona milę uwielbiam... a też realizmu tam w drugiej części mało ;-)
Serson ( Wasylus) [ Konsul ]
"- Casablanca - może dlatego, że to bardzo stary film i jeszcze nie umiano dobrze filmów kręcić, ale jest słabiutki."
Leżę i kwiczę... Bracia Lumiere to kręcili wg autora tych słów ?
"A najbardziej z tego wątku martwi mnie to, że średnio w co drugim poście znajduje się Władca Pierścieni..."
A mnie cieszy, świadczy o tym, że dobry gust wśród golowiczów jeszcze całkiem nie umarł. Jedyny problem, to że Władca jest trochę zbyt nowy żeby go nazywać "klasykiem" - niezależnie jak go oceniamy.
@ppaatt1
Obawiam się, że w Polsce ci wykładowcy w najlepszym razie będą kojarzyli, że ST to jakiś serial sf albo i to nie.
Na temat:
2001: Odyseja Kosmiczna - nuuuuuuuda. Typowy przykład przereklamowanego klasyka jak dla mnie.
Z nowszych filmów ale takich które miejsce wśród klasyków mają (niestety?) zagwarantowane - Matrix i w szczególności wspomniany już Władca Pierścieni - nawet pierwsza część jest co najwyżej średnia a dwie następne żenujące.
Edit: literówki i inne takie.

sajlentbob [ Vetus Fungus ]
Omfg! To są ludzie zaliczający "władcę pierścieni" do jakiejkolwiek klasyki? Przecież to patetyczna, drętwa szmira. Ten film nie ma nawet jednej dziesiątej polotu Willowa czy Conana
A po postach widać, że dla młodszego pokolenia liczy się przede wszystkim "teledyskowy" montaż i nieustanna akcja. Jak można o Lśnieniu napisać nudny ( bo nie latają flaki i nie ucinają sobie członków?) Indiana jest głupi? (przecież to przygodowa bajka - niektórym za to nie przeszkadza rozwalająca przeciwników, świecąca dupskiem, "odziana" w stringi Lara)
Rozumiem, że gusta się zmieniają ale niektóre posty to dla mnie lekki hardkor.
alpha_omega [ Senator ]
Conroy -
Ale sugerowałeś, że stąd jego popularność. Absolutnie się z tym nie zgadzam.
Herr Pietrus -
Bo FG to groteska.

SPMKSJ [ Konsul ]
Władca pierścieni cała trylogia - DNO
Śmierć w Wenecji - podstarzały pedofil ogląda dziecko na plaży- DNO
Wściekłe Psy i twórczość Tarantino
Obcy to komedia a nie horror - DNO
a Lśnienie to nie horror, tylko komedia (Daddy home :D)
Belert [ Legend ]
Star Wars -zenujaca opowiesc w stylu od frajera do bohatera
Darth Father [ Spam Master ]
Matrix
Matrix:Rewolucje ?
Matrix:Coś Tam

szuZZ [ Pretorianin ]
[72] [73] [75]
Proszę Was, tylko nie mówcie, że Władca to nie klasyk...
Conroy [ Dwie Szopy ]
"Jak można o Lśnieniu napisać nudny ( bo nie latają flaki i nie ucinają sobie członków?)"
Nie, dlatego że jest nudny, nie widziałem w nim klimatu. Już dłuższy czas nie oglądałem filmu który miał "teledyskowy montaż i nieustanna akcję", więc słaby argument.

Piotrek.K [ ... broken ... ]
Star Wars!! - nigdy, przenigdy nie zrozumiem co ludzie widza w tym filmie.
ambasador00 [ Konsul ]
Hop

siurekm [ Szef wszystkich szefów ]
Jak czytam te wasze niektóre posty to mi ręce opadają. Zapewne średnia wieku osób które piszą w tym wątku to od 13-16 lat.
I później piszą bzdury. Wielcy kinomani się odezwali...
xanat0s [ Wind of Change ]
szuZZ --> Pomijając to, że nie ma żadnych reguł pozwalających ustalić, czy dany film jest klasykiem czy nie, dla mnie Władca żadnym klasykiem na pewno nie jest, jakich kryteriów byśmy nie wybrali. Wszystkie trzy części są potwornie nudne, dwójka to jedyny film na którym autentycznie zasnąłem. Gdy po godzinie oglądania trójki spojrzałem na zegarek i zauważyłem, że ma to trwać jeszcze parę godzin to zrezygnowałem.
Co innego, gdyby nie było książki i to film od zera tworzyłby uniwersum, jak było w przypadku Star Wars - wtedy przed reżyserem chyliłbym czoła za wyobraźnie. A takto niestety nie widzę w tym filmie nic wybitnego - oprócz efektów specjalnych.
Kozi89 [ Legend ]
Jak można (...) napisać nudny ( bo nie latają flaki i nie ucinają sobie członków?)
sajlentbob ---> Świetny argument. Poproszę więcej:D Skąd ty niby wiesz co mu się w filmie nie podoba?
Nudna dla licealistów którzy tasują się na myśl że obcują z ambitnym filmem. Parę razy podchodziłem do obejrzenia i nigdy mi się nie udało.
Conroy ---> Tak, oglądają wtedy zapewne ambitny film. To że tobie się nie podoba nie znaczy, że taki nie jest (swoja droga też fanem nie jestem).
Jeśli wam się film nie podobał to nie powód by jechać po osobach którym o gustu akurat przypadł. Gusta są różne.
Chudy The Barbarian [ Senator ]
Matrix
Nic innego w tym momencie mi nie przychodzi na myśl. Sporo jednak wymieniono tutaj.
wolkov [ |Drummer| ]
Znalazło by się kilka, ale wymienię dwa: "Podziemny krąg", "Siedem", nigdy nie mogłem zrozumieć uwielbienia dla tych filmów. Owszem, są to dobre filmy, ale nic poza tym. I weszły już do klasyki kina, więc nie piszcie, że to jeszcze nie klasyka bo zbyt nowe, itd.
Lookash [ Senator ]
Conroy -- Akurat ty masz często dość konkretne zdanie na pewne tematy, z którym się zgadzam, ale twoje posty tutaj to prędzej przeciwstawianie się tasującym się licealistom niż właściwa ocena filmu. Ja na Lśnieniu nie musiałem wychodzić na papierosa, ten film nie miał nigdy być filmem akcji. Mylisz zupełnie ambicję twórców z serwowaniem typowej sieki, czy to komediowej, czy to horrorowej, wpisującej się w schemat, bo każdy lubi. Ty nie jesteś tasujący się licealista, ty jesteś ktoś, kto musi rzucić pomidorem w film ambitny dla zasady.
Ty nie widziałeś w Lśnieniu klimatu? A jest kultowy, bo mnóstwo ludzi widzało.
Katane [ Useful_Idiot_ ]
Proszę Was, tylko nie mówcie, że Władca to nie klasyk...
Ostatnio Obejrzane: Monty Python i Swiety Graal 6/10, Zywot Briana 6/10, Spirit: Duch Miasta 2/10
No tak, no tak...
Bajt [ Ariakan ]
Ja nie moglem nigdy zdzierzyc serii o Obcym. Nie wiem dlaczego, moze po prostu nie lubie tej aktorki co tam grala jedna z glownych rol.
Hmm, oprocz tego moze jeszcze Scarface, ktory co prawda obejrzalem w calosci, ale po tych zachwytach jakie slyszalem, to nie powalil mnie na kolana (choc pare scen mi sie podobalo).
Nie pamietam wiecej, widocznie widzialem malo klasykow albo mi sie podobaly :)
Aha, jeszcze jedno - Blade Runner - w porownaniu do ksiazki to porazka...
Speed_ [ Mąka ]
Dla mnie zachwyty nad Forrest Gump'em są mocno przesadzone.
Co do Tarantino to nawet po tym wątku widać, że jak jakiś czas temu był trendy niesamowicie to teraz trendy jest go nienawidzić:) Coś jak z naszą klasą- wszyscy mają konto, ale potem szpan to nie mieć tam konta:P
Poza tym cieszy fakt, że w takim wątku jeszcze nikt się nie pogryzł przez 90 postów, bo z założenia wypowiedzi wszystkich muszą być lekko prowokujące.
I nie jechał bym po filmie za to, że jest gorszy od książki. Uważam, że Lśnienie jest niczym w porównaniu do książki, ale myślę, że dla kogoś kto nie czytał to może być naprawdę świetny film ze świetnym Nicholsonem.
Speed_ [ Mąka ]
Nie wierzę, że to kolejny wątek który zabiłeM;0
Volk [ Legend ]
podniecania sie Fight Clubem nie rozumialem nigdy zbytnio
YackOO [ Konsul ]
casablanca - dla mnie "zwykły"
picnic at the hanging rock - nudy, nie poczułem klimatu
Citizen Kane - historia do mnie nie trafia, opowiedziana w nieatrakcyjny sposób
Rear Window (mimo, ze uwielbiam hitchocka za jego pozostale filmy) - nudny, zero napięcia.
Stalker - filozofia tworcow do mnie nie trafila kompletnie
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
To żeś poleciał z grubej rury, obrazić kilka perełek za jednym razem, no, no. Ale w końcu o to chodzi - żaden film nie ma licencji na nietykalność.
Ja może jeszcze dodam, że generalnie nigdy nie przepadałem za Fincherem ani Nolanem - chociaż lubię Memento, Grę i Siedem - to wszystkie te zachwyty są dla mnie grubo przesadzone, zresztą mam wrażenie, że u obu panów to równia pochyła, u Finchera sięgnęła ostatnio dna.
Speed_ [ Mąka ]
A co powiecie o Donnie Darko? Pamiętam wątek gdzieś gdzie ktoś spytał jaki jest sens i morał tego filmu to przez 200 postów został zjechany za to, że jest debilem ale NIKT nie odpowiedział na pytanie w temacie:)
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Do kategorii klasyków bym go w życiu nie zaliczył, ale jednak bardziej klimatyczny niż "Efekty motyla" i inne takie paskudztwa :D
YackOO [ Konsul ]
Nie starałem się obrażać tych tytułów - zresztą fakt, że ktoś niepochlebnie wyraził się na ich temat gdzieś w internecie nie powinien im zszargać opinii ;)
Wydaje mi się, że to kwestia dostrojenia empatii. Mnie po prostu styl, rozwiązania i wizje reżyserów nie porywają, nie przekonują i pomimo, że widzę w nich fach i umiejętności to nie wiążą się z tym żadne emocje i przemyślenia po seansie. Nie jestem też wrogiem klasyków, bo dużo z nich jak np. The Elephant Man, 12 angry men czy 2001: space odyssey poruszyły mną dogłębnie i nie dały spać nie jednej nocy :)
Podobną analogię widzę w 2 nowych produkcjach - "Gran Torino" i szwedzkim "Let the right one in".
Ten pierwszy mógłbym skwitować jako sztampowy i pomimo, że poprawny i przemyślany to rozlazły i bez wyrazu. Wielu znajomych się ze mną nie zgadza i zaczyna z pasją mówić co ich urzekło w produkcji Eeastwooda, jak bardzo odważny jest ten film i jak przewartościował dzisiejsze priorytety filmowe. Dokładnie w tych superlatywach mógłbym opisać ten drugi, szwedzki tytuł, który jest teraz w moim top5. A dla nich był nudny :D

yo dawg [ Konsul ]
I właśnie dlatego, że filmy, o których tu piszecie są kontrowersyjne, są uważane za klasyki :)

blood [ Killing Is My Business ]
Ptaki
Lewy Krawiec(łoś) [ Lub inne leśne zwierzę ]
karol, ktory zostal czllowiekiem