GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

kupno uzywanego auta - priorytet -> najmniejsza awaryjnosc

07.04.2009
15:46
[1]

sturm [ Australopitek ]

kupno uzywanego auta - priorytet -> najmniejsza awaryjnosc

Witam.
Potrzebuje samochodu na ok 1-2 lata. Dlatego zdecydowalem ze uzwany bedzie korzystniejszy finansowo. Problem w tym ze nigdy wlasnego auta nie posiadalem i oprocz prowadzenia na niczym sie absolutnie nie znam. W chwili obecnej wg wlasnego widzimisie celuje w:
1) Mercedes CLK 1998-2000, ok. 50000 km, silnik 2.0 benzyna
2) BMW 316ti, 2002, ok. 65000 km, silnik 1.8 benzyna
3) Subaru Legacy B4, 2004, ok. 70000 km, silnik 2.0 benzyna

Zakladajac ze wszystkie sa tak samo (b.dobrze) zadbane i w tej samej cenie, ktory byscie polecili? Zamierzam dojezdzac do pracy robiac ok 1500km miesiecznie i po roku lub 2 sprzedac auto. Jak w temacie zalezy mi na niezawodnosci auta.

Zalezy mi na radach osob majacych doswiadczenie (posiadaczy i/lub uzytkownikow, mechanikow itp.) Sugestie odnosnie innych aut mile widziane o ile zgadza sie rozmiar - nic wiekszego i nic duzo mniejszego.

PS. Tak wiem, ze sa fora samochodowe itp a to jest glownie o grach.

07.04.2009
18:00
[2]

Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]


to jest statystyka z wielu tysięcy aut, dlatego wiecej sie z niej dowiesz, niz z opinii pojedynczego użytkownika, któremu coś tam się popsuło (chyba, że właśnie od niego chcesz kupić to auto)

zamiast CLK rozważyłbym SLK, auto mniejsze, zwrotniejsze i ładniejsze (choć to rzecz gustu)
no chyba, że zamierzasz szafy wozić, ale wtedy z tej listy to tylko Legacy zostaje

BMW sa zwykle zajeżdzone, przebieg 65000 km z 2002 prawdopodobnie wskazuje na mocno przekrecony licznik. a SLK wielu ludzi jezdzi tylko w lecie i od swieta i mozna trafic parunastoletnie auta wyglądające jak z fabryki i w takim stanie technicznym

07.04.2009
18:39
[3]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Z tego, co podałeś, wybór jest oczywisty - Subaru Legacy ze względu na napęd i silnik. Poza tym jest najmłodsze.

07.04.2009
18:52
[4]

Bazuukaa [ Centurion ]

Mercedes jak sie dobrze trafi, to jest wlasciwie bezawaryjny, tylko materialy eksploatacyjne sie wymienia.

07.04.2009
19:04
[5]

persik_ [ medyk bez papierow ]

Bazuukaa - w starszych rocznikach. W nowszych się psuje elektronika jak zła, ojcu E klasa szwankuje pod tym względem. Mimo wszystko co do wieku auta podanego przez autora wątku, to faktycznie, do Tygrysa nie można mieć większych zastrzeżeń.

07.04.2009
19:07
[6]

Volk [ Legend ]

Bezawaryjnosc Mercedesow to dotyczy raczej starszych modeli.

Poza tym wszystkie opcje, ktore podales maja podejrzanie niskie przebiegi. Trafic auto 10-letnie z przebiegiem 60k to szansa 1 do 100.

07.04.2009
19:26
[7]

mos_def [ Senator ]

sturm >> te przebiegi jakies z kosmosu... 10letni CLK i 50k km? chyba brakuje jednej cyferki z przodu. BMW podobnie, juz to Legacy wyglada najrozsadniej, ale pewnie znowu dosc okazyjne cenowo a to rodzi jeszcze wieksze podejzenia.

Ja ci radze, kup Mazde 626 1.8 z 2000-2001r. Jesli znajdziesz w dobrym (naprawde) stanie powinna jezdzic długo bez powaznych awarii. Pozostałe pieniadze na ewentualne naprawy itp

08.04.2009
02:05
[8]

sturm [ Australopitek ]

All --> Dzieki za odpowiedzi. Co do przebiegow to auta sa w Japonii a tutaj sporo tubylcow uzywa samochodow od swieta lub tylko jadac na niedzielne zakupy:) Takie przebiegi to tu norma (dziwnym i szokujacym jest przebieg powyzej 100000 km:).
Wszystkie auta to sedany wiec szaf sie wozic nie da tak czy inaczej. Ale okazyjnie bede mial do 4 osob w aucie wiec 2-osobowe coupe niestety nie wchodzi w gre.

Liczyrzepa--> Dzieki za linka.

08.04.2009
07:51
smile
[9]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

To Ty w Japonii siedzisz? Bierz Subaru - JDM-y są fajne. Ale będąc w Japonii wykorzystałbym okazję posiadania Nissana Skyline GTR-34.

08.04.2009
12:06
[10]

jasonxxx [ Szeryf ]

Z tych trzech samochodów zdecydowanie wybrałbym Subaru.
W każdym przypadku trzeba liczyć się z dość wysokimi kosztami eksploatacji, wszystkie trzy marki zaliczają się do prestiżowych. Subaru wydaje mi się jednak jest najlepiej wykonane - i naprawdę jest to wybitnie niezawodny samochód. Miałem swojego czasu okazje współpracować z pewnym serwisem tej marki stąd moja opinia.

Zastanowiłbym się też nad Avensisem II - ale w wersji poliftingowej, w której usunięto 95% niedomagań tego modelu. Polecałbym bardzo cichy i całkiem mocny silnik benzynowy 2.0, a najlepiej diesel 2.2 o mocy 150KM - ciuchusieńki w trasie a 320Nm robi swoje.

08.04.2009
12:22
[11]

sturm [ Australopitek ]

stanson --> Tych Avensisow, o ktorych wspomniales niewiele tutaj widac. Poza tym to stosunkowo nowe auto i cena tez odpowiednio wyzsza. Dlatego wole cos od 5 lat wzwyz bo tutaj to juz bardzo stare auto i mozna dostac naprawde atrakcyjna cene (te 3 ktore podalem kosztuja dokladnie polowe Avensisa). Tyn bardziej ze po gora 2 latach je sprzedam/oddam.

08.04.2009
13:20
smile
[12]

legrooch [ MPO Squad Member ]

1) Mercedes CLK 1998-2000, ok. 50000 km, silnik 2.0 benzyna
2) BMW 316ti, 2002, ok. 65000 km, silnik 1.8 benzyna
3) Subaru Legacy B4, 2004, ok. 70000 km, silnik 2.0 benzyna


Z tolerancją +/- chyba 100 tys

08.04.2009
13:23
[13]

jasonxxx [ Szeryf ]

legrooch - Co do przebiegow to auta sa w Japonii a tutaj sporo tubylcow uzywa samochodow od swieta lub tylko jadac na niedzielne zakupy:) Takie przebiegi to tu norma (dziwnym i szokujacym jest przebieg powyzej 100000 km:).

Nie wiem jak jest w Japonii, nigdy tam nie byłem, więc wierzę w to co pisze autor.
Oczywiści w Europie takie przebiegi to czysta fantazja. Mniej niż 180 - 200 tys. w 10-letnim samochodzie to już wartość podejrzana.

08.04.2009
13:35
smile
[14]

sturm [ Australopitek ]

legrooch --> Ta stronka ma dosc uboga wersje angielska ale mozna zerknac jakie sa srednie przebiegi roznych aut.

08.04.2009
13:38
[15]

settoGOne [ settogo ]

sturm --> Z ciekawości: Jakie ceny tych aut w Japonii?

08.04.2009
14:02
[16]

sturm [ Australopitek ]

settoGone -->
1) CLK 1999, 41000 km, 2.0 benzyna, 26000 PLN
2) BMW 316ti, 2002, 66000 km, 1.8 benzyna, 17000 PLN
3) Legacy B4, 2004, 72000 km, 2.0 benzyna, 24000 PLN

Auta powyzej 10 lat mozna kupic za bezcen i tak cos chyba w tym kierunku bede kombinowal jak moj business Japanese osiagnie odpowiedni poziom:)

08.04.2009
14:26
smile
[17]

legrooch [ MPO Squad Member ]

sturm ==> Nie doczytałem wcześniej, że pisałeś o Japonii :)
Chociaż i tak strasznie małe są te przebiegi (zwłaszcza Mercedes)

08.04.2009
14:28
smile
[18]

Deton [ klein Zwerg ]

BTW. Jak się mieszka w Japonii, jak z językiem, różnicą kulturową i czym się tam zajmujesz?
Tak z ciekawości pytam.

08.04.2009
14:31
smile
[19]

jasonxxx [ Szeryf ]

I jakie są te Japonki? :)

08.04.2009
14:40
[20]

Skrz@t [ Radosny Futbol ]

Co oftop :D

stanson-> jak ktos jezdzi po miescie, na wakacje pare razy wyjedzie nad jeziorko gora 40km, to moze byc i ponizej 150k km najezdzone :)

08.04.2009
14:48
smile
[21]

jasonxxx [ Szeryf ]

Skrz@t 00--> nie twierdzę, że to niemozliwe, tylko podejrzane i trzeba zawsze zrobić wywiad w miare możliwości skąd się wziął taki przebieg, obejrzeć zużycie wnętrza i elementów mechanicznych, aby mieć pewność.

BTW, mój teść ma Seata Ibizę z 1997 roku, kupionego wtedy w salonie - obecnie na liczniku ma przejchane 50 tys. km (własnie mu stuknęło w tym tyg.) Do pracy nim nie jeździ, na wakacjach był nim raz, używa go jedynie w ciepłe miesiące do jazdy na działkę - po trasie 35 kilometrów w jedną stronę. Do tego samochód jest garażowany i regularnie (co rok) serwisowany w ASO, nigdy nic nie było lakierowane - generalnie jest jak nowy. To byłaby prawdziwa okazja, gdyby chciał go sprzedać, ale nigdy tego nie zrobi, bo raz, że ma cały czas auto prawie jak nowe a dwa, że nikt i tak by w przebieg i stan wizualny nigdy nie uwierzył :)

W Mercedesa czy BMW z 1999 roku z przebiegiem 50k jednak nie uwierzę nigdy, chyba, że jest to Japonia :D

08.04.2009
14:54
[22]

Randone [ Generaďż˝ ]

Moge sie wypowiedziec o Legacy 2.0 benzyna 2008r.
Jezdzi.
I duzo pali ok. 15l po miescie.
Na liczniku cos okolo 50 000 km.
Zero problemow.

08.04.2009
15:43
[23]

sturm [ Australopitek ]

Randone -->Dzieki za info.

Mieszka sie w miare dobrze po zaaklimatyzowaniu:) Roznice kulturowe sa duze i irytujace.
Japonki to kwestia gustu - co kto woli:) Zle nie jest ale imho mozna trafic lepiej.
Co do mnie to poki moj japonski nie bedzie odpowiedni poty bede uczyl. Czyli jeszcze niecaly rok.

Ok. Koniec offtopa. Prosze o kolejne opinie i rady.

08.04.2009
16:02
[24]

smuggler [ Patrycjusz ]

Jasonxxx - kiedys widzialem ogloszenie zagraniczne w stylu "VW Garbus, rocznik [jakeis 10 lat stare], przebieg 5000 km, stan idealny sprzedam. I byla fota tego Garbusa. Oraz jego otoczenia.
Wiesz na czym polegal "myk"? Facet pracowal jako latarnik. Codziennie doplywal na wyspe, gdzie stala latarnia, wsiadal w Garbiego, przejzdzal asfaltowa droga bodaj 1 km, zapalal lampe... Rano gasil lampe i jechal ten 1 km do motowrowki...

Cuda sie zdarzaja. :)

Choc naturalnie z ogloszen w polskich pismach wynika niezbicie, ze 90% samochodow w Niemczech uzywaja emeryci, ktorzy jezdza nim tylko w niedziele do kosciola.

08.04.2009
16:06
[25]

Cougar/ALV'Y [ 3DFX is still alive ]

Tylko-czy emeryt nawoskuje auto?
Czy będzie je mył inaczej niż z jednym wiaderkiem wody i szczotką do podłogi?

Zazwyczaj jeżdżą póki auto jeździ...

08.04.2009
16:32
[26]

Volk [ Legend ]

Taki samochod, ktory jezdzi w trasy jednokilometrowe chodzi caly czas na zimnym silniku co zdrowe dla niego nie jest.

08.04.2009
16:40
[27]

blazerx [ ]

Na pewno przez te 10 lat stania kolo latarni przy morzu nic nie skorodowalo.

09.04.2009
08:52
[28]

sturm [ Australopitek ]

Maly up. Moze ktos cos jeszcze doradzi.

09.04.2009
08:58
[29]

Belert [ Legend ]

ekhm w japonii z tego co czytalem to klamstwo nie jest zbytnio w cenie nie mowiac juz o oszustwie wiec przebiegi pewnie tez sa prawidlowe

16.04.2009
08:05
smile
[30]

sturm [ Australopitek ]

Coby nie zakladac kolejnego watku..

Po przemysleniu wszystkiego zdecydowalem, ze z mozliwych aut najbardziej podoba mi sie Mazda Axela Sport (Mazda 3) w wersji hatchback. Wybieram z aut 4-5 letnich, przebiegi ok. 60000 km.

Czy ktos uzytkowal lub uzytkuje ww auto? Jakies cechy szczegolne eksploatacji? Cokolwiek?

16.04.2009
08:44
[31]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Zasadniczo to jest Ford Focus w innej budzie. To, co napisałeś to chyba jakiś JDM, więc pewnie mało kto tutaj miał z nim styczność.
Bierz Skyline'a, skoro siedzisz w Japonii.

16.04.2009
08:46
[32]

jasonxxx [ Szeryf ]

Z tego co ja wiem to jest to samo co Mazda 3 tylko ze na japoński rynek.

[edit] - jednak dobrze sądziłem :)

16.04.2009
09:09
[33]

sturm [ Australopitek ]

stanson -> Przeciez napisalem ze to Mazda 3:) Awaryjne auto?

Mr_Baggins -> Skyline jest troche drozszy, ma duzo wiekszy silnik (czyt. wyzszy podatek i drozszy przeglad). I jakos mniej mi podchodzi;)

16.04.2009
09:13
[34]

Lysack [ Przyjaciel ]

skoro chcesz go kupić z około 60 tysięcznym przebiegiem, to będzie chyba dobrym wyborem --->


kupno uzywanego auta - priorytet -> najmniejsza awaryjnosc - Lysack
16.04.2009
10:18
[35]

jasonxxx [ Szeryf ]

Tabelki tabelkami, są dobre do pisania artykułów dla pseudo znawców panów dziennikarzy Motoru i Auto Swiata - pamiętaj, że liczy się stan faktyczny samochodu i dotychczasowy spsoób jego użytkowania.

16.04.2009
11:25
[36]

gacek [ FISHKI dot NET ]

sturm >>> nie zaszkodzi zapytac się tutaj lub chcociaż poczytac tematy o M3.


Spora kopalnia wiedzy i doświadczenia uzytkowników
Mozesz napisac do uzytkownika JAKSA , który specjalizuje się w autach Japońskich a w szczególności w Mazdach i ma swój serwis pod Warszawą. Z tego co wiem potrafi klient do niego przyjechac nawet 400 km :)

Sam jestem uzytkownikiem Mazdy ale strszej siostry M6

16.04.2009
11:28
smile
[37]

legrooch [ MPO Squad Member ]

gacek gacek... :) Gdzie Ty to "M3" używasz wobec Mazdy.... :>

16.04.2009
11:30
smile
[38]

gacek [ FISHKI dot NET ]

legrooch >>> nie czepiaj sie tak :P taki skrót myślowy

16.04.2009
11:42
[39]

Boroova [ Gwiazdka ]

sturm --> jak dla mnie to "zejscie" z trzech poczatkowych modeli do Mazdy 3 to jednak degradacja. Bo mimo, ze auto fajne, ale nie umywa sie do Subaru czy Merca. Moim zdaniem lepiej kupic troszke wiekszy samochod, niz potem sie ciasnic w kompakcie. Jesli mazda to taka jak Gacka.

16.04.2009
12:00
[40]

sturm [ Australopitek ]

gacek --> Dzieki. Zerkne na pewno.

Boroova --> Ciasnic to raczej nie bo generalnie auto jest dla mnie na 1-3 lat. I nie jestem pewien jak jest z czesciami a importowane auto to importowane. Dlatego i BMW i Merc juz raczej nie wchodza w rachube. O subaru ciagle mysle.

A poki co to 2 raz oblalem jazde:) I tym razem nie mam pojecia dlaczego.

16.04.2009
12:54
[41]

przemek100 [ Generaďż˝ ]

jakbyś był w Europie to poleciłbym Merola albo BMW
ale skoro jestes w Azji to bierz Subaru, proste tam bardziej sie oplaca, pewniej taniej wyjdzie. Chociaz nie wiem jak to z bokserami jest

a tam jest błąd chyba, jak BMW 316 moze miec silnik 1.8 o0

edit:nigdy pojemnosc silnika nie jest oznaczona dokładnie ale to jest różnica w dziesiątkach ml a nie 200 ml

16.04.2009
12:55
[42]

Volk [ Legend ]

Moze - 2 ostatnie cyfry nie zawsze dokladnie oznaczaja pojemnosc silnika.

16.04.2009
13:20
[43]

Mr_Baggins [ Consigliere ]

Chociaz nie wiem jak to z bokserami jest

Z bokserami jest świetnie. Najrozsądniejszy wybór, jeśli chodzi o silnik - niesamowicie trwały, poprawia wyważenie pojazdu.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.