
gofer [ tifoso ]
Rośliny doniczkowe w pokoju - pytanie
Jakiś czas temu naszła mnie niesamowita ochota na kupno jakiejś roślinki doniczkowej do pokoju. Problem polega na tym, że totalnie się na takich roślinach nie znam. Jeżeli ktoś na forum orientuje się w temacie i mógłby coś polecić, to byłbym wdzięczny :)
Od razu mówię, że kaktusy raczej odpadają, bo po prostu mi się nie podobają. Chciałbym coś łatwego w "opiece", tzn. codzienne podlewanie to nie jest problem, ale cokolwiek więcej to dla mnie abstrakcja (chciałbym się dowiedzieć więcej, ale wszystko w swoim czasie). Poza tym fajnie by było, gdybym nie wydał na to ogromnej sumy :)
Ponadto mam jeszcze kilka pytań - lepiej kupić dorosłego kwiatka lub inną roślinkę, czy próbować wyhodować ją od początku? I czy ktoś, kto jest takim laikiem jak ja, poradzi sobie z doniczkowym drzewkiem owocowym? :) Fajnie by było sobie wyhodować cytrynkę czy coś innego samemu :)
Tak więc, jeżeli ktoś choć trochę się orientuje w temacie roślinek, będę bardzo wdzięczny za wszystkie sugestie, rady i pomysły. Z góry dziękuję :)
zombie czu-czu [ Ja ]
ja zbieram kaktusy xD
Regis [ ]
Kup sobie jakies drzewko do bonsai - ponoc jest z tym sporo zabawy ;)
Lilus [ Feline da Housecat ]
Kwiaty można samemu wyhodować "od zera", jeśli się nie śpieszysz, wyrośnięte z kwiaciarni mają to do siebie, że po zmianie środowiska ze sklepowego na domowe, mogą zmarnieć. Co nie jest regułą, ale tak słyszałam, a moje kwiatki mam "od zera" ;)
(Lilus rozgląda się po domu i uświadamia sobie, że nie zna nazw połowy kwiatów)
Łatwe w hodowli jest anginka, liście ładnie pachną, miętowo-cytrynowo. Podlewać powinno się co najmniej co drugi dzień, ale jak przyschnie, to wystarczy obciąć suche pędy, jak przyschnie tak, że nie opłaca się ciąć, obciąć zieloną gałązkę i wsadzić do ziemi, kwiatek łatwo się przyjmuje.
Bardzo podoba mi się juka, nie jest rośliną wymagającą, tylko trzeba pilnować podlewania. Latem częściej, zimą rzadko. Typowy, ale fajnie wygląda.
Fiołki też nie są wymagające i rozrastają się błyskawicznie (zawsze jak zdechnie, to wystarczy wrzucić żywy listek do wody, poczekać aż wypuści korzonki i zasadzić), do częstego podlewania. Imo bardziej do pokoju dziewczyny ;)
Wygodnym pomysłem jest oregano - ładnie wygląda w doniczce, szybko rośnie i zawsze znajdą się świeże listki na pizzę. Podlewanie - nie pamiętam, zaginęło w kuchni jakiś czas temu ;)
edit: o, krotony też efektownie wyglądają, sadzenie bodaj ze szczepek. Dwa od lat mi nie zdechły, więc marudne nie są ;)

gofer [ tifoso ]
Lilus - > dzięki wielkie, na pewno coś wybiorę z Twoich propozycji :)
ktoś jeszcze może coś polecić?
koniec jest blisko [ Pretorianin ]
Polecam na poczatek:
To sa kwiaty ktore potrafia wytrzymac wiele :) Na poczatek jak znalazl, bo trzeba sie wykazac zdolnosciami zeby je zmarnowac. U mnie w przedpokoju bez swiatla i podlewany "jak ktos sobie przypomni" czyli raz, dwa w miesiacu... zakwitl :)
Zielona Żabka [ dementia praecox ]
może muchołówkę albo rosiczkę? :)

zbm [ Staly bywalec ]
świat się kończy, żuro będzie ojcem, gofer hoduje roślinki.

Rendar [ Srokaty Konik ]
Ja mam difenbahie (czy jak to tam sie pisze) od wielu lat. Normalnie kwiatek nie do zaj...nia :-)
Rozsadzana wielokrotnie, dała wiele nowych kwiatków. Przetrwała nawet u mnie w pracy gdzie nikt o niej nie pamiętał, a służyła za zlewkę do kawy i herbaty.

Arczens [ Legend ]
gofer => Patrz post post [5] mam w kazdym domu, biurze i wszystkie dobrze rosna :)
koniec jest blisko =>To moze bardziej o drzewa chodzi, ale slyszales o tym, ze zawsze kwitna przed smiercia ;)
btw.
zbm => pol domu zastawilem w roznych doniczkach, a teraz kupuje dziesiec wielkich szklarni i bede sadzil pomidory, wszystkim odbija na starosc.
Lilus [ Feline da Housecat ]
Diefenbachia efektownie wygląda, kiedy urośnie, ale jeśli gofer ma w domu zwierzęta (albo nalot na pokój robią mu małe dzieci, co w tym przypadku na jedno wychodzi), to na wszelkij pozornyj napomnę, że wspomniana roślina ma trujące liście :]
koniec, dzięki za link, nie wiedziałam, że ta roślina nazywa się zamiokulkas, mocarna nazwa :) Świetnie wygląda, a załatwić to można ją chyba tylko przez nadmierne podlewanie, co niestety raz miało u mnie miejsce, nadmiar troski szkodzi ;)