GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

co zrobić w takiej sytuacji?? (allegro)

03.04.2009
19:10
smile
[1]

scofield132 [ Pretorianin ]

co zrobić w takiej sytuacji?? (allegro)

witam
a więc wylicytowałem pewien przedmiot na allegro już wysłałem użytkownikowi info o formie płatnosci itp. a ten mi z taką wiadomością wyskakuje że mi nie wyśle przedmiotu,ponieważ chciał zakończyć aukcje przed czasem i zamiast anulowac dał zakończ i ja mialem najwyzszą oferte i cena minimalna została osiągnieta...a więc powinien mi przemiot wysłac bo takie jest prawo...a więc co robic?? musi wysłać czy nie??

03.04.2009
19:13
[2]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

zgłoś sytuacje do allegro, wg prawa wygrałeś aukcje i przedmiot Ci się należy

03.04.2009
19:13
smile
[3]

Sorcerer [ Konsul ]

Musi, ale nie szalej z rozdmuchiwaniem tego jeśli konto jest na Ciebie, ponieważ chyba jesteś niepełnoletni :)

03.04.2009
19:13
smile
[4]

janek09091 [ Generaďż˝ ]

Musi ale nie musi.

Czyli wg. regulaminu allegro musi, ale w ril lajfie nikt go do tego nie zmusi.

03.04.2009
19:14
[5]

Lysack [ Przyjaciel ]

generalnie zależy co to było..

czasem nie warto wychodzić na chama, żeby zaoszczędzić 3zł. Jak masz możliwość kupienia tego przedmiotu od kogoś innego w podobnej cenie, to pójdź gościowi na rękę - Ty będziesz miał 2 komentarze, a on święty spokój i może więcej kasy w kieszeni.

swoją drogą, jak wydusisz od niego przedmiot to licz się z negatywem z jego strony.

03.04.2009
19:14
[6]

Narmo [ nikt ]

Skontaktuj się z Allegro i opisz im sytuację. Jeżeli przedmiot jest droższy od pewnej kwoty (chyba 250 zł ale nie jestem pewien) możesz to też zgłosić na policję i się procesować.

03.04.2009
19:17
[7]

QrKo_ [ ]

Czyli wg. regulaminu allegro musi, ale w ril lajfie nikt go do tego nie zmusi.

Czyli ten jacht czy co to tam bylo, ktory ktos wygral bodajze za kilka % prawdziwej wartosci wlasciciel oddal, bo mial dobry humor?

03.04.2009
19:18
[8]

scofield132 [ Pretorianin ]

to jest ta aukcja
może powinienem mu darować,ale to jest bez sensu jesli ktos wylicytuje przedmiot i go nie dostanie

03.04.2009
19:21
[9]

Sorcerer [ Konsul ]

Koleś jest miękki, 1 komentarz, dojedź mu negatywa, przy odrobinie szczęścia wyrzucą go z Allegro już teraz i nikt z nas nie będzie musiał w przyszłości męczyć się z takimi bachorami.

03.04.2009
19:21
smile
[10]

janek09091 [ Generaďż˝ ]

Oddał(?), bo doszło do ugody. Klientka się sądziła, ale nie dostała owego jachtu za 1zł.

03.04.2009
19:23
smile
[11]

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]

Wyduś to z niego, tobie na 36 pozytywów nic nie zaszkodzi, ale tamten to gówniarz, dopiero 1 pozytyw(kupujący), to teraz jak dostanie negatywa to nie będzie zbyt wiarygodnym sprzedawcą

03.04.2009
19:24
[12]

scofield132 [ Pretorianin ]

hmm tak sie zastanawiam że jak ja bym tak zrobił to nikt by mi za bardzo nie odpuścił więc czemu ja miałbym mu dać spokoj??



03.04.2009
19:25
[13]

Lysack [ Przyjaciel ]

Sorcerer -> naprawdę nie jest problemem założyć sobie drugie konto na allegro..

a z tego co widzę po innych aukcjach to te 150zł z wysyłką to taka średnia cena - za parę zł więcej można złożyć taki zestawik z nowych elementów.

hmm tak sie zastanawiam że jak ja bym tak zrobił to nikt by mi za bardzo nie odpuścił więc czemu ja miałbym mu dać spokoj??

i tym właśnie sposobem rodzi się zwykłe chamstwo. "gdybym chciał wjechać z podporządkowanej to nikt by mnie nie wpuścił, więc czemu ja mam kogoś wpuszczać?"

03.04.2009
19:25
smile
[14]

janek09091 [ Generaďż˝ ]

Zajebiste rozumowanie.
Masz jeden pozytyw - jesteś gówniarz i w ogóle h ci w de i nara.

03.04.2009
19:26
[15]

scofield132 [ Pretorianin ]

[11]

już mu napisalem ze jesli nie wysle mi tego przedmiotu to zgłosze na allegro zaistniała sytuacje i przy tym mała reklame

03.04.2009
19:28
smile
[16]

janek09091 [ Generaďż˝ ]

Allegro ci odpisze, że nie miesza się w transakcje, mogą tylko wysłać do gościa monit mailem, jeżeli ci nie sprzeda to musisz mu wytoczyć sprawę w sądzie.

03.04.2009
19:29
[17]

scofield132 [ Pretorianin ]

"Zajebiste rozumowanie.
Masz jeden pozytyw - jesteś gówniarz i w ogóle h ci w de i nara."

ty no stary i przez takich ludzi mamy po dupie...już dawno mogłem sobie kupic tego pada...ale nie patrze jest okazja to poczeakam do końca i bede miał...pierwsza wygrana licytacja i taki zonk...i jednak wychodzi ze lepiej kupic za kup teraz,bo wychodza same komplikacje

03.04.2009
19:34
smile
[18]

Salado. [ Generaďż˝ ]

Dobrze myślę?: koleś się pomylił i zamiast anulować aukcji, zakończył przed czasem, ty wygrałeś - kupiłeś tanio przedmiot.
Przyfarciłeś, bo się pomylił i masz teraz parcie, żeby wydusić od kolesia przemiot, bo trafiła ci się okazja, żeby zaoszczędzić parę dyszek.
Zamiast pójść mu na rękę to robisz cyrki. I jeszcze wszyscy dają ci rady jak udupić kolesia.
Choć tak naprawdę to ty powinieneś dostać kopa, za to, że jeszcze nie napisałeś maila: Ok, rozumiem, nie ma sprawy. pozdrawiam.

03.04.2009
19:39
smile
[19]

scofield132 [ Pretorianin ]

"Dobrze myślę?: koleś się pomylił i zamiast anulować aukcji, zakończył przed czasem, ty wygrałeś - kupiłeś tanio przedmiot.
Przyfarciłeś, bo się pomylił i masz teraz parcie, żeby wydusić od kolesia przemiot, bo trafiła ci się okazja, żeby zaoszczędzić parę dyszek.
Zamiast pójść mu na rękę to robisz cyrki. I jeszcze wszyscy dają ci rady jak udupić kolesia.
Choć tak naprawdę to ty powinieneś dostać kopa, za to, że jeszcze nie napisałeś maila: Ok, rozumiem, nie ma sprawy. pozdrawiam.

"ludzie muszą płacić za swe błedy a jesli koles nie umie czytac i odroznic kilku literek to już jego wina...niech sądzi szkołe a nie mnie!! rules are rules...ale tak czy siak jeszcze to przemysle i czekam na dalsze podpowiedzi

03.04.2009
20:20
smile
[20]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

warior99



Masz 10 lat synku, nie skacz, bo jeszcze dostaniesz po dupie.

03.04.2009
20:23
smile
[21]

scofield132 [ Pretorianin ]

warior99



Masz 10 lat synku, nie skacz, bo jeszcze dostaniesz po dupie.

a to co groźba?? pewnie ty masz 6 pisząc takie bzdety...grożąc przez neta to wiesz co możesz mi zrobić?? cmoknąć

03.04.2009
20:29
[22]

orzinn [ GOD LIKE ]

NewGravedigger----- koleś ma wizzard45 i ma 32 lata więc nie wyskakuj z takim textem bo nick ma badziewny -_-

scofield132-----> pewnie zobaczył , że malutko dają i ci z bajeczką wyjechał o pomyłce ja bym go docisnął i tyle

03.04.2009
20:36
[23]

palladyn innosa Beta 2 Final [ Centurion ]

Ja bym go naciskał,anawet jeśli ci wysle to postaw mu neutral na pozytywa takie zachowanie nie zasluguje

Co do oceniania gości po ilośći komentarzy to sam nie wiem wszyscy kiedyś zaczynali od zera :)

btw.miałem niedawno smieszny przypadek sprzedalem gosciowi gre a ten napisał mi dzień później że nie może włączyć konsoli do kodów i domaga się zwrotu połowy ceny bo gra uszkodzona bo nie może przejść dalej bez konsoli hehehe

03.04.2009
20:46
[24]

Vegetan [ Bździągw ]

[13] -> Zupełnie chybiłeś z przykładem, scofield wygrał ten przedmiot w majestacie prawa, a wyjechanie z podporządkowaniem jest jego złamaniem.


Dojdź do ugody z kolesiem, najwyżej dorzuć mu 2 dyszki i spokój. Jak masz dostać negatywa, to nie wiem, czy Ci się to opłaci, bo on mając 1 poz i 1 neg na pewno założy nowe konto.



Z drugiej strony, ludzie mówią odpuść. Jakby Wam telefon ukradli, to byście też mówili "odpuszczę, dla 200 zł nie warto łazić po policjach"? Wiem, też nie za dobry przykład, ale ktoś kiedyś mądrze powiedział "Wszyscy mówili >odpuść głupszemu<, a teraz się dziwią, dlaczego ten świat wygląda jak wygląda".



Swoją drogą, warto czytać regulamin:



Czym jest cena minimalna?
Cena minimalna, która występuje w niektórych aukcjach, to najniższa kwota, za jaką Sprzedający zgadza się sprzedać wystawiony przedmiot. Wysokość ceny minimalnej jest ukryta do momentu jej przekroczenia przez Kupujących.

Jeśli widzisz napis "Cena minimalna nie została osiągnięta": oznacza to, że na aukcji nie złożono ofert kupna lub wysokość złożonych ofert nie przekroczyła ustalonej przez Sprzedającego ceny minimalnej. Żadna ze złożonych dotychczas ofert nie jest wiążąca.

Jeśli wysokość co najmniej jednej ze złożonych ofert kupna jest równa lub wyższa od ustalonej ceny minimalnej, napis ten znika. Od tego momentu ta oraz wszystkie kolejne oferty są wiążące.

Jeśli kwota, którą wpiszesz do okna licytacji, jest równa bądź wyższa od ceny minimalnej, system automatycznie podniesie Twoją ofertę do poziomu ceny minimalnej.

Jeśli po zakończeniu aukcji cena minimalna nie zostanie osiągnięta, żadna ze stron nie jest zobowiązana do finalizowania transakcji (aukcja jest uznawana za nierozstrzygniętą). W takiej sytuacji nie ma możliwości wystawienia komentarzy i skorzystania z innych usług, które Allegro proponuje do aukcji zakończonych sukcesem.





Teraz tylko kwestia tego, czy na prawdę koleś się pomylił, czy dostał inną, lepszą ofertę i postanowił sprzedać inaczej. Nie mniej jednak, według regulaminu umowa jest wiążąca.

03.04.2009
20:55
[25]

scofield132 [ Pretorianin ]

ręce opadają...ten swoje a ten swoje ;/
postawic na prawo czy na dobrą dusze??

03.04.2009
21:08
[26]

Łysy Samson [ Bass operator ]

Olej typa, ch*ja mu zrobisz (zrobisz mu wiazd na chatę po tę grę?). Sprawa w sądzie nie zostanie rozpatrzona, policja oleje, negatywem się gośc nie przejmie.

03.04.2009
21:16
[27]

Lysack [ Przyjaciel ]

Vegetan -> nie chybiłem z przykładem, bo nie nawiązywałem do aukcji, a do analogii, jaką posługuje się scofield.

Inaczej mówiąc "znalazłem portfel, ale kasy nie oddam, bo gdybym ja zgubił to mi też by nikt nie oddał" - ten paradoks ma swoją nazwę, inaczej mówiąc, gdyby wszyscy tak myśleli to wszyscy byliby złodziejami, gdyby wszyscy myśleli na odwrót, to szansa na odnalezienie portfela z zawartością byłaby równa 100%, pomijając przypadkowe zniszczenie (utopienie, spalenie).

Ja bym poszedł kolesiowi na rękę - zapytałbym o satysfakcjonującą go kwotę, lub odstąpiłbym od kupna.

Vegetan -> a swoją drogą, to będziesz chciał kiedyś negocjować mandat z policjantem, a ten Ci wyjedzie z taryfikatorem, np "brak świateł = 300zł" - tak jest napisane i kwota jest wiążąca ;]

03.04.2009
21:26
[28]

scofield132 [ Pretorianin ]



Lysack
Ja bym poszedł kolesiowi na rękę - zapytałbym o satysfakcjonującą go kwotę, lub odstąpiłbym od kupna.

to raczej zrezygnuje

03.04.2009
21:26
smile
[29]

Marcinwin [ Konsul ]

scofield132 - daj mu spokój.

I powinieneś jeszcze zwrócić kasę za wystawienie aukcji oraz za prowizję od sprzedaży -.-

03.04.2009
21:30
[30]

Randone [ Generaďż˝ ]

Tocze boj z nieuczciwym sprzedajacym.
Oto jaka ostatnio otrzymalem odpowiedz z Allegro"
blebleble

Obowiązująca polityka firmy jest podyktowana tym, że nie mamy możliwości rozstrzygania jakichkolwiek sporów pomiędzy Kontrahentami. Przypominam, że Allegro nie jest stroną transakcji i nie ma możliwości zweryfikowania faktycznego przebiegu zdarzenia.

Z poważaniem,

--
Artur Gałęski
Zespół Allegro


Tak wiec Allegro prowadzi tylko strone a wszystkie sprawy nalezy zalatwiac na drodze sadowej co tez uczynilem.
Dobrze w rodzinie miec prokuratora :)

03.04.2009
21:34
[31]

scofield132 [ Pretorianin ]

nom gdyby to byla nie wiadomo jaka aukcja za duze pieniądze to bym sie tam moze jakos postaral bo znam paru ludzi,ale nie bede sie wk**wial na zapas i ludziom dupe zawracal...myslalem ze jest jakis dobry i łatwy sposob aby wyjść z tego zwycięsko

03.04.2009
23:09
[32]

Vegetan [ Bździągw ]

Lysack -> Znowu fail! Najpierw piszesz o włączaniu się z podporządkowanej poprzez wciśnięcie, później o zwykłej kradzieży, co porównujesz do aukcji wygranej ZGODNIE Z PRAWEM (sic!).

I nie chodzi wcale o to, że "nikt by mi portfela nie oddał, gdybym ja zgubił", bo to jest całkiem inna sytuacja. Co do licytacji z policjantem, no cóż, warto liczyć na łut szczęścia, ale jest pewno przysłowie, które należało by tutaj zastosować: Dura lex, sed lex . Sam nie wierzę w prawo, ale jak już jest, to trzeba umieć je wykorzystać.


Tak więc czemu Scofield ma cierpieć, kiedy nie zawinił? Abstrahując od tego, że lepiej się dogadać lub to olać, to mimo wszystko prawo jest po jego stronie.



Poprawne zastosowanie Twojego, Lysacku, przykładu z wjeżdżaniem na ulicę podporządkowaną byłoby takie:


Ktoś jechał główną ulicą, a inny wepchnął się z podporządkowanej. Ten, co jechał główną, musiał gwałtownie zahamować, co, powiedzmy, skończyło się zerwaniem linki od hamulca (a co, jechał Maluchem). I teraz on jechał poprawnie, a cierpi przez to.
(chociaż Scofield w sumie nic nie stracił, musi się jedynie obejść smakiem)

03.04.2009
23:24
[33]

Lysack [ Przyjaciel ]

Vegetan -> czy Ty naprawdę jesteś tak ograniczony, że nie rozumiesz prostej analogii?

"nie zrobię czegoś, bo gdybym ja się znalazł w takiej sytuacji, to ktoś inny nie zrobiłby tego czegoś. Czemu więc mam być teraz poszkodowany/iść komuś na rękę?"

Zrozum wreszcie, że nie nawiązuję do aukcji, ale do zdania:

hmm tak sie zastanawiam że jak ja bym tak zrobił to nikt by mi za bardzo nie odpuścił więc czemu ja miałbym mu dać spokoj??

tu nie ma kwestii tego kto ma jakie prawo, ale chodzi o zwykłą kulturę i dylemat - czy być kulturalnym i liczyć na kulturę ze strony innych w razie własnej potrzeby, czy też teraz nie okazywać kultury z założeniem, że w razie własnej potrzeby ktoś inny również nam jej nie okaże?

Musimy wybrać między wersją zakładającą "dobrych obcych", a wersją zakładającą "złych obcych" i do wybranej się ustosunkować. Tak czy siak, ja zawsze wybieram wersję 'dobrych obcych', bo wtedy automatycznie powiększam grono dobrych o 2 osoby - siebie, a także osobę potrzebującą, która zapewne poczuje się zobowiązana do bycia 'dobrym obcym' w podobnej sytuacji z kimś innym. Czując presję pozytywnego dla niej wyniku tej sytuacji, będzie starała się rozwiązać pozytywnie dla osoby potrzebującej kolejną taką sytuację.

i jeszcze inna analogia. Podchodzi do Ciebie stary, biedny człowiek i prosi o 3zł - masz dylemat - dać mu czy nie. W pierwszym przypadku zakładasz, że będzie 'dobrym obcym' i za te 3zł kupi sobie chleb i parówkę, w drugim zaś przypadku zakładasz, że będzie 'złym obcym', który to 3zł wyda na piwo i w ciągu pół godziny przepije.

Pamiętaj przy tym, że za 20 lat, możesz nie być w stanie spłacić kredytu i zostać wyrzuconym na bruk, przez co też masz szansę zostać starym, biednym człowiekiem, dla którego szansą na przeżycie będzie zebranie tych 3zł lub nie.

03.04.2009
23:38
[34]

Vegetan [ Bździągw ]

Jakie Ty insynuacje zapuszczasz. Poza tym sam nie wiem, kto jest tutaj ograniczony. Każdy normalny biały człowiek wytłumaczył by się, dlaczego anuluje aukcję (tym bardziej po osiągnięciu ceny minimalnej). Odwidziało mu się? Mógł o tym pomyśleć wcześniej, mógł dać wyższą cenę minimalną. Przede wszystkim powinien pogadać ze Scofieldem, a nie ograniczyć się do krótkiego maila. To w JEGO (sprzedawcy) interesie jest poprosić Scofielda o zgodę na rozwiązanie wiążącej umowy. Chyba że też nie jest pełnoletni i nie zna ciążących na nim obowiązków.


Co do mojej dobroci, to wiesz o mnie tyle co nic, a od razu zakładasz, że skoro ubiegałbym się o poszanowanie własnych praw, to nie dałbym starszemu mężczyźnie 3 zł. Akurat z dzieleniem się z innymi ludźmi nie mam problemu, ba, nawet prędzej dam takiemu dziadkowi jak powie, że chce na piwo, niż żulowi, który wkręca, że na jedzenie. Poza tym co znajdę, to oddaję, jeżeli jest taka możliwość, a jak przez przypadek kiedyś w sklepie zamiast skasować mnie za 3 lody, skasowano mnie za 2, przyszedłem na drugi dzień zwrócić pieniądze. I może ekspedientki myślały, że jestem złodziejem, którego ruszyło sumienie, ale złodziejem bym był, gdybym tych pieniędzy nie oddał, wiedząc, że skasowano mnie mniej.



Ponad wszystko, gdybyś dokładnie czytał moje wypowiedzi, a nie tylko zionął siarczystym ogniem, zauważyłbyś, że namawiam Scofielda do ugody, informując przy tym, że jak chce, to może walczyć, gdyż prawo jest po jego stronie.


Wszystko zależy od sprzedającego. Jeżeli grzecznie poprosi o anulowanie tej transakcji, to Scofield powinien się zgodzić. Jeżeli zaś sprzedający będzie uważał się za Pana, któremu się coś należy, albo rzucał się, wtedy można go nauczyć manier, poprzez przyciśnięcie. Ale czy warto sobie psuć komentarze przez jednego barana, skoro nic mu to nie zrobi?

03.04.2009
23:52
[35]

Lysack [ Przyjaciel ]

Nie zionę ogniem, a chciałem jedynie wyjaśnić swoją (w pełni poprawną) analogię do wypowiedzi scofielda, odnoszącej się do założeń 'złych' lub 'dobrych' ludzi :)

Choć rzeczywiście nie jest to jasno napisane, to przyjmując od samego początku wersję 'dobrych' ludzi, założyłem, że sprzedający w pełni kulturalnie poinformował o nieporozumieniu w związku z czym poprosił o anulowanie transakcji. Choć napisane jest to w innym tonie, to przyjąłem, że ton i styl wypowiedzi jest wynikiem emocji scofielda, a nie obiektywną relacją z korespondencji :)

Owszem, napisałeś, żeby Scofield poszedł na rękę kolesiowi, ale już dalej piszesz zupełnie w przeciwnym kierunku i powtarzasz to kilkakrotnie.

Zauważ, że treść wątku podzieliła się na dwa tematy - jeden to jest samo rozwiązanie spornej sytuacji, a drugi to wysnuwanie analogii do posta [12], czyli opisane przeze mnie zakładanie złych i dobrych obcych. Ty natomiast za wszelką cenę starasz się wcisnąć tę sporną sytuację i jej kwestię prawną gdzieś między tę analogię, której to nie powinniśmy rozpatrywać względem prawa i tego co się komu należy, a jedynie na zwyczajnych założeniach.

04.04.2009
00:06
[36]

Vegetan [ Bździągw ]

Wiadomka, że z natury trzeba być dobrym człowiekiem, ale jeżeli w nagrodę za bycie nim mamy zostać wykorzystani, to to lepiej czasem powalczyć o swoje, tym bardziej, że ma się rację. Tak więc do Scofield jest tutaj osobą "uprawnioną" do decydowania, ponieważ uczciwie wygrał aukcję.



Reasumując (i myślę, że się Lysacku ze mną zgodzisz), Scofield powinien oczekiwać wyjaśnień w tej sprawie i dobrego uzasadnienia, a potem podjąć jak najlepszą decyzję (w czym mu oczywiście z chęcią pomożemy ;)).


04.04.2009
00:15
smile
[37]

Lysack [ Przyjaciel ]

Jak najbardziej się zgadzam :)

Jeśli, mimo założenia, że sprzedający będzie dobrym człowiekiem, okaże się być złym, czyli będzie żądał, podczas gdy powinien poprosić, to wtedy automatycznie daje nam prawo być również 'złym' człowiekiem i nie iść na ugodę, a walczyć o swoje :)

i jeszcze jedna sytuacja, gdyby Ci się chciało czytać :)

Idę na zakupy. mam przy sobie 99.98, przy czym dwie bluzki, w dwóch różnych sklepach kosztują po 49.99.
Gdy mi kasjerka w jednym sklepie, nie wyda 1 grosza reszty, który mi się prawnie należy, to przecież nie będę się z nią o tego grosza sądził :D Kultura jednak wymaga, żeby mi tego grosza wydała, a nie go sobie przywłaszczała (zazwyczaj jeszcze bez pytania). Ja mogę sobie zaplanować zakupy co do grosza, zakładając "dobrą" kasjerkę, która mi grosza wyda, ale gdy będzie złą kasjerką to zabraknie mi tego grosza przy kupowaniu drugiej bluzki. Wtedy będę mógł liczyć na dobrą drugą kasjerkę, która mi tego grosza opuści. Gdy obydwie będą 'złe' (z przyczyn zależnych lub nie, jak na przykład brak 1-groszowego nominału w kasie, lub też nakaz szefa o kategorycznym zakazie negocjacji cen), to po prostu czegoś nie kupię, choć zgodnie z prawem miałem na to wszystko pieniądze i powinienem móc to kupić.

I w tym momencie chciałbym być dobrym człowiekiem i odpuścić, a do sklepu przyjść innym razem z groszem więcej. Tak bym zrobił gdyby kasjerki były 'złe' z przyczyn od nich niezależnych, które wymieniłem w nawiasie. Jeśli jednak któraś z nich mogłaby zadecydować, czy wydać/opuścić mi ten grosz, to wtedy walczyłbym o swoje, przyjmując postawę taką jak oponent, jednocześnie wykorzystując należne mi prawo:)

Ogólnie wynika z tego, że się ze sobą zgadzamy i wszyscy są zadowoleni :D

04.04.2009
12:53
[38]

Vegetan [ Bździągw ]

Heh, miałem kiedyś taką sytuację w KFC, kolega przede mną kupował coś za 4,99 zł i kasjerka pyta, czy może być grosza winna. Ja szybko wygrzebałem drobniaki i dałem jej za swoje żarło 4,98 pytając, czy mogę być grosza winien. Odparła z uśmiechem: Jasne, nawet dwa :).



Nakreśliliśmy więc ogólną zasadę, jeżeli ktoś będąc w gorszej pozycji (na przykład nie mając podstaw prawnych w ubieganiu się o coś) kulturalnie poprosi o pójście mu na rękę, dobry smak nakazuje iść mu na rękę (co oczywiście może ten ktoś wykorzystać, ale to już skrajne świństwo). Jeżeli jednak zachowuje się względem nas w sposób karygodny, należy wykorzystać pełnię swoich praw. :)

05.04.2009
09:52
smile
[39]

scofield132 [ Pretorianin ]

to było do przewidzenia...pisze temu typowi wiadomości na pocztę,ale ani słychu a zdychu...

nie obraże go mówiąc że zachował sie chamsko nic nie odpowiadając
bo juz sam nie wiem czy kupowac inny czy czekac,a pada chciałbym miec jak najszybciej,bo bym sobie z bratem poszarpał

nom i tutaj zapytam jeszcze: jak poznac czy pad jest oryginalny?? kolega ostrzega o podróbach

05.04.2009
17:02
[40]

ZoolPl [ Centurion ]

Ja bym nigdy niekupil czegoś u goscia który ma tylko 1 komentarz 0_o

05.04.2009
18:59
[41]

scofield132 [ Pretorianin ]

nom i tu moj bład chcialem dać typowi szanse,bo sam kiedys zaczynalem wiec czemu mialbym nie dac mu szansy ale jak widac zle zrobilem ;/

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.