GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Problem dysku...problem komputera ?

28.03.2009
08:01
[1]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Problem dysku...problem komputera ?

Od dość długiego czasu często komputer się zwiesza, nie wydaje przy tym żadnych pisków nic, po prostu zacięcie....często także nie chce się włączyć. To znaczy, wentylatory wszystko pracuje ale jakby nie włącza się do końca...i muszę wtedy go wyłączyć, poczekać chwile, znów włączyć aż wreszcie się włączy.

Wczoraj wieczorem pewien problem z dyskiem twardym był, mam Barracudę 160GB SATA...często są skargi do Seagate o błędne sektory w dysku, i to samo mi się chyba przydarzyło. Chciałem zainstalować nowe sterowniki do grafiki, ale jak się ściągnęły miałem komunikat że plik jest nie kompletny, błąd dysku lub wirus. Zresetowałem komputer, i podczas rozruchu włączył się narzędzie diagnostyczne do dysków Windowsa...pisało coś o naprawianiu plików, sektorów itd. Gdy to się skończyło, Windows nie chciał się uruchomić...podczas ładowania się zacinał, BSoD i reset...chciałem naprawić system - nic, robię format i na nowo instaluję system - błąd sterowników, coś z plikami.

I co teraz zrobić ? Czy da się z tym dyskiem cokolwiek poradzić ? Gwarancja niestety chyba się już skończyła...

28.03.2009
09:43
[2]

mirencjum [ operator kursora ]

Może być i uszkodzony dysk. Ale nie zrób tak jak ja, stary a głupi.
Pojawiły mi się błędy, niebieskie ekrany, "mulenie" systemu. No to sobie pomyślałem, że zrobię na początek formata. I tu zaskoczenie, nie da rady. Komunikaty "błąd pliku" i "uszkodzony dysk". Nie mogłem zainstalować Windowsa. To było przed samymi świętami, nie chciałem zostać na tyle dni bez komputera, więc biegiem do sklepu po nowy dysk.

Szczena opadła, bo dalej wywalało mi komunikat o uszkodzonym dysku. Wyjąłem jedną kość pamięci i trafiłem akurat na tą uszkodzoną. Zainstalowałem normalnie windowsa, błędy zniknęły, a ja nie potrzebnie wywaliłem pieniądze na nowy dysk.

Te komunikaty o uszkodzonych plikach i dysku wprowadziły mnie w błąd.

28.03.2009
09:46
[3]

Mutant z Krainy OZ [ Farben ]

Ja miałem niedawno podobną sytuację. Tzn. zawiechy na twardo systemu, bez komunikatu żadnego, wywalał się niebieski ekran lub info zaraz po włączeniu, że nie znajduje dysku systemowego. Myślałem już, że dysk po prostu ze starości zgłupiał i tak już będzie, dopóki go nie wymienię. Ale później odkurzyłem kompa i co się okazało? Że kabelek do dysku był niedociśnięty jak należy, po ponownym podpięciu wszystkiego problem przestał się pojawiać.
Sprawdź, a nuż i u ciebie się dzieje z tego samego powodu wszystko.

28.03.2009
10:11
[4]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Dysk i w sumie cały komputer wyczyściłem i wszytko dociśnięte....ramy...cóz. To jest możliwe w sumie, z miesiąc temu wymieniałem na te GeiLe , i właśnie chyba mniej wiecej od tamtego okresu to się zaczęło dziać.

28.03.2009
10:29
[5]

Septi [ Starszy Generał ]

Mam to samo co ty.To jest wina ramów,przynajmniej w moim przypadku.Sciagam coś z neta,wszystko pieknie ładnie,chce zainstalować i zaraz wyskakuje mi że coś nie tak jest z plikiem.Wali blue screenami co jakis czas itd.Dlatego czekam dzis na nowe ramy bo już kurwicy dostaje.Wczoraj zessałem warhammera triala 7gb i znowu pisze że plik uszkodzony a jestem pewny że jest dobry.

28.03.2009
11:07
[6]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Ściągnąłem MemTest86 , zrobiłem boot CD....zrobiłem test....i już w pierwszej fazie jest błąd na 45% i sam sie resetuje komputer. Wyjmę jedną, test przebiega normalnie....wsadzę drugą i wyjmę pierwszą - normalnie. Spróbuję teraz zainstalować system na jednej kości i zobacze co będzie....

28.03.2009
11:24
[7]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Próbowałem zainstalować Windowsa na jednej kości jak pisałem...i niestety też się wiesza w w trakcie instalacji. Tak więc spróbuję MemTest zrobić cały...jak wyjdzie, że ramy działają bez problemów...dalej proszę o pomoc...

28.03.2009
11:37
[8]

Septi [ Starszy Generał ]

Mam takie pytanie.Przyszly mi przed chwila te ramy -> .

Czy ten wentylator jest potrzebny ? bez krecenia pamieci itd ? bo kurde nie mam go gdzie podlaczyc na plycie bo nie mam jeszcze jednego wejscia na fan.

29.03.2009
15:34
[9]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Zmienia się nieco sytuacja....od wczorajszego popołudnia komputer stał sobie spokojnie i bezczynnie...dziś miał przyjść informatyk i go obejrzeć i z ciekawości sobie podłączyłem, pomyślałem....i tak nuda więc co zaszkodzi spróbować ? O dziwo wszystko szło normalnie, samo to, że uruchomił się od razu [zazwyczaj musiałem go wyłączyć, odczekać z 10-20 sekund i dopiero włączyć]. System zainstalował się bezproblemowo, wszystko cacy....podczas instalacji podłączone były najważniejsze rzeczy, czyli myszka, klawiatura, monitor, głośniki...internet, inne urządzenia USB jak kamera, drukarka odłączone. Gdy system był włączony, podłączam internet i resztę...wynurzam się spod biurka - i zacięcie. Z ciekawości, znów odłączyłem sam internet....system się włączył, podłączam internet - zacięcie. Tu po głowie mi chodzą dwa rozwiązania - wirus na drugiej partycji lub uszkodzony chipset płyty głównej. Więc biegnę po pendrive'a gdzie mam wszystkie rzeczy na format...podłączam - zwiecha. Co to oznacza ? Po odłączeniu czegokolwiek się nie zwiesza, tylko po podłączeniu....

29.03.2009
19:15
[10]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Przed chwilą na innym forum poprosili żebym dał screena z HWMonitor....cóż, rano się udało zainstalować system, więc chciałem znów spróbować. Ale teraz to zgłupiałem....wkładam płytę windowsową, ładują się pliki do instalacji, gdy dochodzi do końca i powinien się pokazać ekran z instalacją, naprawą sytemu itd. mam takie coś -> ... inaczej mówiąc, teraz nawet formatu nie da się zrobić

01.04.2009
09:26
[11]

K4cz0r93 [ Pretorianin ]

Komputer od 2 dni chodzi po staremu....czyli czasem po prostu złapie zwieszke, nie uruchomi się za pierwszym razem....tylko coraz bardziej to się nasila. Dziś rano męczyłem się od 7:00 rano żeby go włączyć, rozruch był, wentylatory pracują ale jednak żadnego ekranu powitalnego nie ma. Wyłączam, włączam, wyłączam, odczekam z 10 minut, włączam i dalej nic...aż teraz dopiero włączyłem znów i wreszcie jest cudowny ekran z napisem "Foxconn", mały pisk i się uruchamia...mam pulpit i nawet podstawowe rzeczy autostartu jak antywirus, sterownik ATI się nie załadował i już złapał zwieszkę. Resetuję....i znów nie idzie go włączyć. Co jest tego przyczyną ?

01.04.2009
13:04
smile
[12]

aloys [ Centurion ]

Jeśli za każdym razem komputer zawiesi się wam po jakiś 5-10 minutach od włączenia i nie da się go sformatować (albo jeśli się da ale i tak dzieje się to samo) to winą jest albo dysk twardy albo macie spalony lub uszkodzony Mostek na płycie głównej-jeśli tak to nie uruchamiajcie komputera w kółko- tylko pogorszycie sprawę, radze obskoczyć wszystkie serwisy komputerowe

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.