GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Zapaśnik/The Wrestler - rewelacja

24.03.2009
18:04
[1]

Negocjator [ * ]

Zapaśnik/The Wrestler - rewelacja

Są filmy, które mają "to coś" i bez dwóch zdań "The Wrestler"
Aronofsky'ego jest jednym z nich. Film jest brudny, gorzki, głęboki
i przerażająco smutny a ogląda się go z zapartym tchem.
Rewelacyjne, świetnie zrealizowane i zagrane kino.
Jak ktoś nie wiedział na co iść w weekend do kina, to już wie.
Dla mnie najlepszy film w tym roku.



Zapaśnik/The Wrestler - rewelacja - Negocjator
24.03.2009
18:09
smile
[2]

malyb89 [ 281-330-8004 ]

I z otwartym zakończeniem :) Chociaż skłaniałbym się, że

spoiler start
umrze
spoiler stop


Film warty polecenia

24.03.2009
20:02
smile
[3]

szuBZ [ HartigaN ]

Film rewelacyjny, ale powiedz mi czemu Ty piszesz wierszem?!

24.03.2009
20:04
smile
[4]

rogalinho [ Illmatic ]

Poszedłbym iż jestem wielkim fanem Wrestlemanii. Czy to coś w tym stylu?

Ten film to nie jest totalna mielizna tylko coś głębszego...

Cienizna:(

24.03.2009
20:07
[5]

szuBZ [ HartigaN ]

rogalinho -> jest parę walk, ale w filmie nie o to głównie chodzi. Ten film to nie jest totalna mielizna tylko coś głębszego...

24.03.2009
20:09
[6]

eJay [ Gladiator ]

W tym filmie najgłębsze jest wcięcie między biustem Marisy Tomei. Sam film jest dość mocno oklepanym schematem "loosera" którego nikt nie kocha, żyje w przyczepie, a jedynym kumplem jest chłopak lubiący pogrywać COD 4. Gdyby nie Rourke ten film byłby słabiutki.

24.03.2009
20:09
[7]

Kazuya_3 [ Beginner Otaku ]

Szczerze - dobry średniak...

24.03.2009
20:10
[8]

Yo5H [ ziefff ]

rogalinho - w tym filmie jego zawod jest raczej tlem, zapewniam Cie ze ja nic wspolnego z wrestlingiem nie mam ani milosnikiem nie jestem, a mimo to ogladalem ten film juz 3 razy i jest to naprawde przejmujacy dramat. jego zawod imo raczej powinno sie interpretowac na plaszczyznie odwierciedlenia jego zycia czy jak by to nazwac, nie mam sily myslec ale moze zlapiesz o co mi chodzi

w ogole film ze wzgledu na zdjecia i zajebistego mikiego oglada sie raczej jak dokument, a nie film, masakra majstersztyk po prostu. a tak w ogole to kocham filmy aronofsky'ego :P

24.03.2009
20:49
[9]

...NathaN... [ The Godfather ]

[6] >> A co ciekawe gadka o CoD4 była improwizowana :]

24.03.2009
21:02
[10]

erton2 [ Konsul ]

Naiwna fabula dajaca sie strescic w 2 zdaniach, moze 10 znaczacych bohaterow, ciagnace sie w nieskonczonosc banalne sceny...

Krotko mowiac swietny film :) zdecydowanie nie dla kazdego, ale ja nie nudzilem sie ani przez chwile. Fantastyczna praca kamery, pokochalem te ujecia zza plecow, dziwne ze nie bylo nominacji do oskara w tej kategorii. Ciezko cos tak naprawde napisac o tym filmie, na pewno jest doskonale wywazony, caly czas balansuje na granicy naiwnosci, kiczu, nudy, ale jej nie przekracza, jest z jednej strony bardzo smutny, ale wiekszosci postaci nie da sie nie polubic. Polecam wszystkim, ktorzy czuja sie na silach by obejrzec cos zrealizowanego w "starym" tempie i nie zasna na filmie w ktorym co 5 minut cos nie wybucha.

24.03.2009
21:08
smile
[11]

BarD [ Leningrad Cowboy ]

Film średnio-słaby i to, że to Aranofsky tego nie zmieni.

24.03.2009
21:09
[12]

SanthiX [ Sofa King ]

Jako fan wrestlingu, stwierdzam - znakomity :)

24.03.2009
21:10
smile
[13]

Blazkovitch [ Generał pułkownik ]

Rewelacja.

24.03.2009
21:20
[14]

adrem [ Joker ]

Napiszcie ten dialog o CoDzie :P

24.03.2009
21:26
[15]

jasonxxx [ Szeryf ]

Najlepszy film w tym roku?

Jeśli iść teraz na coś do kina to tylko "Siedem dusz". Na "Zapaśnika" niestety straciłem pieniądze.

24.03.2009
21:35
smile
[16]

CHESTER80 [ Maniak Konsolowy ]

Zgadzam się z autorem, rewelacja. Wolę Aronofskiego w wersji skromnej. Film jest prosty, smutny i ma świetne zakończenie. No i ten dialog o CoD4 :) Jest wiele ciekawych scen w tym filmie, na przykład te z supermarketu. Szkoda że Rourke nie dostał Oscara, bo zagrał doskonale i mu się należało. Może rzeczywiście schemat jest oklepany (życie jest ciężkie), ale otoczka walk wrestlingowych sprawia że ogląda się tą historyjkę z zaciekawieniem. Polecam gorąco.

9/10

24.03.2009
21:48
smile
[17]

rpn [ prison break ]

Skoro opinie bardzo pozytywne,to trzeba będzie obejrzeć :)

24.03.2009
21:52
smile
[18]

SanthiX [ Sofa King ]

adrem:

- Adam!|Chcesz pograć na Nintendo?
- Dobrze.
- Dobrze, zobaczmy, na co cię stać.
- Oto Ayatollah.|- Wal się w cyce.
- Dalej.
- Słyszałeś o "Call of Duty 4"?
- Co?|- "Call of Duty 4".
- Co?|- "Call of Duty 4".
- "Called Duty 4"?|- "Call of Duty 4".
- "Call of Duty 4"?|- Tak.
- Jest bardzo fajna.|- Naprawdę?
- Ta gra jest taka stara.
- O czym jest?
- To gra wojenna.|Większość "Call of Duty"
- dzieje się w czasie II wojny światowej,
- ale ta dzieje się w Iraku.
- Przełączasz się między Marines|a SAS - brytyjskimi agentami specjalnymi.
- Bardzo fajna.
- Dobrze, teraz.
- Oto cios kończący "Ram Jam".
- Jeszcze raz.|- Muszę iść.
- Skopałem ci tyłek,|nie chcesz się odegrać?
- Nie, w porządku.
- Do zobaczenia, tak?|Tak jest, ziom.
- Poćwicz pompki, brachu.|- Dobrze.

24.03.2009
21:53
[19]

lez [ Generaďż˝ ]

Nie moglem odnalezc w nim jakiegos glebszego sensu i dlatego uwazam, ze jest slaby. Historia nie jest jakas rewelacyjna i az przykro mi to stwierdzic, pewien film Bolla ogladalo mi sie lepiej...

24.03.2009
22:07
[20]

Coy2K [ Veteran ]

ostatnio na golu ludzie idą za modą i skoro film miał nominacje albo wygrał statuetkę to od razu powstają wątki podobne do tego. Niestety po zaledwie przyzwoitym Slumdog Millionare, ktory w moim odczuciu zaslugiwal jedynie na wyroznienie za muzyke bede wątki takie jak ten omijał z daleka, bo niektorzy dają te wysokie oceny na wyrost...

24.03.2009
22:10
[21]

Łyczek [ Legend ]

Coy ---> A jaki według Ciebie film zasługiwałby na Oscara za najlepszy film ?:) Jestem ciekaw Twojej propozycji.

24.03.2009
22:12
[22]

hordziak [ Konsul ]

Również polecam, fajny film, ciekawy, i ma to coś, co nie nudzi i zniechęca. Wciągający. Naprawdę polecam. :)

24.03.2009
22:15
[23]

SanthiX [ Sofa King ]

Coy2K -> IMO Slumdog też niczym się nie wyróżnia (a Oskara za muzykę powinienem dostać Benjamin Button), co nie zmienia faktu, że Wrestler jest moim zdaniem bardzo dobrym filmem, a Oskary mają nic do tego.

24.03.2009
22:29
[24]

Katane [ Useful_Idiot_ ]

Chocby dla muzyki Mansella musze obejrzec ten film - nie zrobil jeszcze nic co by bylo nawet przecietne.

24.03.2009
22:43
[25]

erton2 [ Konsul ]

Coy2K --> Nie przesadzasz? Zapaśnik mial tylko dwie nominacje (dla aktorow), medialnie tez za bardzo nie istnieje, jesli juz to tylko dzieki dwom glosnym nazwiskom (Aronofsky i Rourke), nie wiem skad pomysl, ze ktokolwiek mialby byc jakos sztucznie nakrecony na ten film. Teraz jest akurat dobry czas zeby o nim pisac bo wlasnie wszedl u nas do kin co jest zartem dystrybutora, ale na to nic juz nie poradzimy. No i ostatnia sprawa - u mnie wyszukiwarka znalazla jeden watek o Slumdog, 49 postow z mieszanymi ocenami, fakt pare osob zachwyconych, ale z drugiej strony nie mogl ich ten film zachwycic? Ostatecznie za cos dostal te Oskary.

25.03.2009
08:16
[26]

Negocjator [ * ]

lez --> "Nie moglem odnalezc w nim jakiegos glebszego sensu i dlatego uwazam,
ze jest slaby."


Rozumiem, że film jest zły bo go nie rozumiesz?

Coy2K --> Dziwi mnie, że piszesz o Oskarach i jakiejś modzie. To, że film się
Tobie nie podobał, nie oznacza, że nie może zachwycać innych.

"bede wątki takie jak ten omijał z daleka, bo niektorzy dają te wysokie oceny
na wyrost..."


Acha. Czyli zamierzasz czytać tylko takie wątki, w których opinie są identyczne
do Twojej?

25.03.2009
08:26
[27]

Belert [ Legend ]

film jest ciezki ale napewno nie slaby.Nie jest tez zadna rewelacja.Ale w porownaniu do siedmiu dusz czy slumdoga jawi sie jako mila perelka.Ze nie wspomne Benajamina B błeeee

Cała sprawe trzyma Micki Rourke - choc ciagle mi trudno uwierzyc co sie stalo z tym gosciem.Pamietam Harry Angela a tu ....

25.03.2009
08:31
[28]

Coy2K [ Veteran ]

Łyczek > nie oglądałem wszystkich filmów nominowanych więc ciężko mi jest cokolwiek powiedziec

erton > jesteś w błędzie. Zapaśnik zyskał duży rozgłos między innymi dzięki nominacjom (drugi powód to powrót Rourke'a) - gdyby nie to film by nie istniał.
Z Oskarami jest sprawa o tyle dyskusyjna, że ludzie się sugerują nimi w taki sposób jak Ty to zrobiłeś na zasadzie "Ostatecznie za cos dostal te Oskary". Dlatego często na siłe szuka się powodów dla których warto sięgnąć po film, no bo przeciez obraz, ktory dostał x statuetek czy x nominacji nie może być średniakiem tylko co najmniej filmem świetnym, jeśli nie wybitnym

Negocjator > pisałem stricte o Slumdogu, po opiniach na golu kilka razy się przejechałem, więc zamierzam omijać wszystkie wątki z cyklu "polecam ten film"

25.03.2009
10:39
[29]

Boroova [ Gwiazdka ]

Coy2k --> zanim zapasnik zostal nominowany do Oskarow, dostal wczesniej kilka nagrod na mniejszych festiwalach filmowych. Moze w Polsce nie byl reklamowany, ale w UK akurat plakatow bylo pelno. Dwa znane nazwiska - Rourke i Aronofski wystarczyly zeby film przyciagnal rzesze kinomaniakow.

Natomiast odnosnie samego filmu, to musze powiedziec, ze mnie sie BARDZO, ale to BARDZO podobal. Po prostu byl rewelacyjny, a ogladalem go zanim jeszcze zostal nominowany do Oskarow, wiec w zaden sposob nie bylem na niego "nakrecony" medialnym szumem.

Smutny dramat, troche kiczowaty - zupelnie jak zycie glownego bohatera. Swietna gra aktorow i niesamowity klimat pokazujacy zycie zapasnikow z calkiem innej perspektywy.

Jak dla mnie film roku, bez dwoch zdan, czego niestety nie moge powiedziec o Buttonie z Bradem, przy ktorym prawie usnalem(!), a co nie zdaza mi sie w ogole...

25.03.2009
10:43
[30]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Ja się na Zapaśniku zawiodłem. Historia dość banalna, było takich już mnóstwo. Jedyne, co w filmie jest świeże to Rourke (gra tak naprawdę siebie, to musi robić wrażenie) i zakończenie. Ale to trochę za mało na zachwyty, przynajmniej dla mnie.

25.03.2009
10:44
[31]

Belert [ Legend ]

fakt Button to tragedia

25.03.2009
11:03
[32]

Trailer Park Boy [ Centurion ]

Fakt Zapaśnik to tragedia, zaś Button rewelacyjny.

25.03.2009
11:07
smile
[33]

wysiak [ Legend ]

Button byl tak wciagajacy i pasjonujacy, ze udalo mi sie zasnac 15 minut przed koncem, i nie wiem jak sie dokladnie skonczyl, i specjalnie nie zaluje. No, w zasadzie zaluje, ze nie zasnalem od razu na poczatku, przynamniej jakis pozytek bylby z tego seansu - wyspalbym sie. Masakra, dawno zaden film tak mnie nie znudzil.

25.03.2009
11:17
[34]

Boroova [ Gwiazdka ]

wysiak -->

spoiler start
Button mlodnieje, potem dostaje starczej demencji i nic nie pamieta, traci zdolnosc mowy, a potem jako niemowlak umiera. Ta jego laska trzyma go na rekach gdy umiera. W sumie to koncowka byla calkiem fajna i gdyby skrocic film o jakies 1,5 godziny, to daloby sie ogladnac
spoiler stop

25.03.2009
11:21
[35]

mefisto2006 [ Hardstyle ]

Znając poprzednie dokonania Aronofskiego liczę, że o jest film przynajmniej dobry. W najbliższym czasie napewno oglądne. Co do Slumdoga i Buttona: Slumdog - najbardziej przereklamowany film ostatnich miesięcy, banalny i naiwny (Gdzie jest ten Boyle, który wyreżyserował Trainspotting); z kolei Button jest tylko poprawnie zrealizowaną bajką, można oglądnąć, ale także chowa się za poprzednimi filmami Finchera

25.03.2009
13:53
[36]

smalczyk [ Generaďż˝ ]

Film i rola Rourke zaiste wysokich lotów - ale nazwać je rewelacyjnymi to spore naciągnięcie.
A już nominacja Tomei do Oskara śmiechu warta (wystarczy skonfrontowac z rolą choćby Cruz, za ktory OSkara słusznie otrzymała).

25.03.2009
14:09
[37]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Button nie był taki zły - tzn. trochę przydługawy (ale bez przesady!) i momentami zbytnio poszedł w stronę "wyciskacza łez" to fakt ale ratuje go jednak znakomity pomysł, szkoda że trochę zmarnowany przez przeciętną realizację.
Co do "Zapaśnika" - słyszałem o tym filmie już od bardzo dawna, jeszcze przed oskarami i od równie dawna się na niego wybieram.

25.03.2009
14:25
[38]

smalczyk [ Generaďż˝ ]

Serson ---> no własnie tak mnie zastanawia to 'podciąganie' Buttona pod wyciskacza łez. Mnie nie raz i nie dwa zdarzało się 'rozmazać' na filmie - ale tu ni kropelki nie uroniłem - czyli kurde nie był taki wzruszający :)

25.03.2009
14:34
smile
[39]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Czyli jako 'wyciskacz' też był kiepski...
Tak jak napisałem - dla mnie ratuje ten film doskonały pomysł (fakt że chyba nie oryginalny, to adaptacja jakiejś prozy jest ?) - to nazywam dobrą fantastyką.

25.03.2009
14:56
[40]

Belert [ Legend ]

Trailer - zgadzam sie Button jest swietny zona zasnela jak dziecko :)

25.03.2009
14:56
[41]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Faktycznie tak dobry jak trąbią wszystkie media ? No więc trzeba się będzie przekonać :]

25.03.2009
15:04
[42]

Snakepit [ aka Hohner ]

Ja szczerze powiem czekam na Wrestlera na Blu Ray'u :) By puścić go sobie z dobrym DTSem (mam nadzieje na DTS...) w domciu i oglądnąć w porządnej jakości.
Film świetny, super zagrana rola, śliczna panienka z fajnymi cycuszkami ;P No i Guns N' Roses na koniec :D Ciary na plecach, Rourke + SCOM w tle jak wchodził na ring :) Ogólnie polecam :)

25.03.2009
15:18
[43]

Trael [ Mr. Overkill ]

Faktycznie tak dobry jak trąbią wszystkie media ? No więc trzeba się będzie przekonać :]

Uważaj żebyś się nie roczarował. No i nie mam na myśli, że film słaby albo coś. Tylko właśnie trąbienie mediów i nakręcanie ludzi na niewiadomo co. Film jest wg. mnie b.dobry tylko ja miałem szczęście oglądać przed nominacjami więc niczego nie oczekiwałem od filmu. Obawaiam się, że gdybym obejrzał go po medialnej burzy mógłbym się trochę rozczarować.

25.03.2009
15:42
[44]

Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]

Zgadzam się z Traelem. Oglądałem film stosunkowo dawno, spodziewałem się raczej przeciętniaka, a dostałem dobry film i byłem mile zaskoczony. Co wcale nie znaczy, że to jakaś rewelacja, nie ma w tym filmie nic niezwykłego poza wiarygodnością, którą nadaje mu Rourke i która faktycznie wali po oczach. Film jest znacznie lepszy od Buttona czy Slumdoga - tylko tyle i aż tyle.

25.03.2009
16:12
smile
[45]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

Trael

Uważaj żebyś się nie roczarował. No i nie mam na myśli, że film słaby albo coś. Tylko właśnie trąbienie mediów i nakręcanie ludzi na niewiadomo co.

Wiem, wiem. Zdaję sobie z tego sprawę. Przyzwyczaiłem się, że to co zachwalane przez media jest psu na budę warte. Onety i inne zachwalają, tu widzę też pieją z zachwytu, więc pomyślałem - a może tym razem ?

Ostatni dobry film na którym się nie zawiodłem, to bodaj Gladiator był - ale to było dawno i młodszy byłem ;)

25.03.2009
16:44
[46]

smalczyk [ Generaďż˝ ]

deTorquemada ---> chcesz dobry film? Obejrzyj Gran Torino - moim zdaniem najbardziej nie doceniony film zeszłego roku, a juz na pewno oskarowej gali. W moim prywatnym rankingu bije wszystkich laureatów, łącznie z niedoszłym Zapaśnikiem.

25.03.2009
17:00
smile
[47]

matirixos [ BLAUGRANA ]

Jeden z lepszych filmów jakie oglądałem w ostatnim czasie. Baaaaaaardzo mi się podobął

8.5/10

25.03.2009
17:11
smile
[48]

Uno07 [ Legend ]

Ostatnio kolega mi go zachwalał :) Trzeba będzie obejrzeć :)

25.03.2009
17:23
[49]

siurekm [ Szef wszystkich szefów ]

Wystarczy powiedzieć, że film nakręcił Darren Afronofsky, twórca dobrego dramatu "Requiem Dla Snu" i już wiadomo czego można się spodziewać. Tym razem Afronofsky wziął się za realizacje tytułowego zapaśnika, który gra znakomity w tej roli Mickey Rourke dla którego zapasy są całym jego życiem. W tym filmie nie uświadczymy żadnego zakończenia, ani Happy- End`u. Reżyser zakończenie pozostawia otwarte, i przez kilka sekund ekran jest zupełnie czarny, a to przez to, aby widz mógł pomyśleć, lub przemyśleć zakończenie, także reżyser daje wolną rękę widzowi i każdy będzie mógł tłumaczyć zakończenie jak chce. Kolejna roli godna podziwu jest Marisa Tomei która b. dobrze wdziała się w rolę striptizerki Cassidy, jak i koleżankę The Rama (Mickey Rourke). Także jeżeli chcecie dobre kino to polecam ten film 8/10

25.03.2009
17:42
[50]

Rezor [ broken_thoughts ]

Niby banalna historia, opowiedziana x razy ale własnie ten realizm, brutalna rzeczywistość powala. Jak dla mnie bdb.

smalczyk --- racja, Clint Eastwood ostro w tym filmie pojechał :D teksty kładą na ziemie :))

25.03.2009
17:56
[51]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

Jak ktoś się nastawia na bóg wie co, epicką fabułę, rozmach, widowiskowość, to nic dziwnego, że się rozczaruje.
Zapaśnik to porządny film, który przedstawia ciekawy wycinek z życia pewnego człowieka. Znacznie wyżej stawiam go od Milk'a, Changeling czy The Reader'a.

smalczyk - co do Gran Torino się w zupełności zgadzam. Film doskonały. Do paczki niedocenionych i bijących na głowę pozostałe nominowane filmy dorzucam "Seven Pounds".

25.03.2009
18:07
[52]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Coolabor --> Ja idąc do kina oczekuję dwóch rzeczy - emocji i dobrze opowiedzianej historii. Najlepiej oryginalnej. Ta z Zapaśnika taka nie była, a emocjami film napełniał się tylko w trakcie niektórych scen, dzięki Rourke'owi. I dlatego mnie rozczarował, nie z powodu braku rozmachu.
Jest podobny poziomem do Milka i Changeling. Ale do Readera mu duuuużo brakuje.

Seven Pounds jest dobre, ale żal trochę niewykorzystanej historii. Przez to film sprawia czasem wrażenie zbyt pospiesznego. No, ale to już temat nie na ten wątek.

25.03.2009
18:20
[53]

Coolabor [ dajta spokój! :) ]

No widzisz sparrhawk - mnie z kolei Zapaśnik usatysfakcjonował swoją fabułą i był wystarczająco emocjonujący. Dla mnie z kolei nie liczy się tak bardzo oryginalność, a jakaś (subiektywnie odczuwana) spójność i ciekawość przedstawionej historii, z której coś wynika. A tego w Readerze, a już na pewno w Milku nie znalazłem. Po obejrzeniu np. Readera czy Changeling myślałem sobie: "ok, spoko, tylko co z tego wynika? co wynika z opowiedzianej historii? gdzie morał?".
Zapaśnik to nie jest film wybitny, określiłbym go mianem "kameralny" :)

25.03.2009
18:48
[54]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

O, dla mnie z Readera mnóstwo wynika. Ten film sprowokował mnie i paru innych oglądających do długich dyskusji, a to się rzadko zdarza.

Wybitność nie kłóci się z kameralnością. ;)

No i z tą spójnością i ciekawością historii to mówisz dokładnie o tym, czego szukam. Zapaśnik był dla mnie mało oryginalny, takie historie już widziałem. W związku z tym był dla mnie mniej ciekawy niż gdybym tego typu opowieść widział po raz pierwszy. Lepiej chyba nie umiem przekazać. :)

15.04.2009
15:23
[55]

deTorquemada [ I Worship His Shadow ]

smalczyk --> Obejrzałem zarówno Gran Torino i Zapaśnika.

Z tych dwóch ciekawszy faktycznie GT, natomiast w Zapaśniku nie doszukałem się niczego nowego, ale nie jest on filmem złym. Kto życia nie zna to może faktycznie przeżyć traumę podczas seansu.

Napchana botoxem twarz Rouke przeraża. Strasznie koleś wygląda teraz.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.