
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
Ile może kosztować naprawienie czegoś takiego? (wgniecenie w samochodzie)
Tak jak w temacie: ile może kosztować naprawa tego -------->
I czy jestem w stanie naprawić to sam? (pewnie nie, bo spieprzę coś i będzie jeszcze gorzej ;))
To nie forum motoryzacyjne, ale może ktoś się orientuje :)

raziel88ck [ Legend ]
samemu nie probuj, bo bedzie znac, dobry lakiernik da sobie z tym spokojnie rade, koszt no coz ciezko powiedziec, zalezy u kogo bedziesz robil ale ok 300zl

jasonxxx [ Szeryf ]
^ Nie wiesz o czym piszesz to nie pisz.
Ze zdjęć wynika, że do naprawy/wymiany są 4 elementy - do naprawy tylne drzwi i błotnik, do wymiany klamka i lampa. Koszt lakierowania to 300-500zł od elementu + naprawa blacharska + koszt części (wymiana lampy i klamki). Graty do Matiza są tanie, więc to szkoda na jakieś 1500zł, oczywiście zależy po jakich stawkach za roboczogodzinę.
O ile rozmawiamy o naprawie zgodnej ze sztuką. Pan Józio zapewne z chęcią spartaczy robotę za 800zł, oczywiście bez wymiany lampy i klamki.
I czy jestem w stanie naprawić to sam?
Zależy. Jeśli jesteś blacharzem i lakiernikiem w jednym to bez problemu, ale wtedy byś o tym wiedział.

_Slasher_ [ Konsul ]
Szaprnie po kieszeniu za uszkodzenie matiza
ten z gory to bajki pisze , na wsi mieszka i ceny z pola bierze
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
Lampa uszkodzona nie jest (po prostu uszkodzona blacha/lakier "zasłoniły" tą lampkę i na zdjęciu tak to wyszło, ale jest nieruszona (nawet najmniejszej ryski). Klamka ma parę rysek, ale nie zamierzam jej wymieniać (jest czarna i praktycznie tych rysek nie widać, a w końcu to 8 letni Matiz, nie musi być idealny ;)).
Tak czy siak szarpnie po kieszeni :/ A blacharzem ani lakiernikiem nie jestem...
Znacie jakiegoś dobrego blacharza i lakiernika w Poznaniu? Porządnego, a nie przytoczonego tu Pana Józia :D
jasonxxx [ Szeryf ]
Ze zdjęcia wynika, że lampa jest uszkodzona. Nową do matiza na allegro kupisz pewnie za 100zł, klamkę pewnie za 50. Najdroższe będzie naprawienie i polakierowanie drzwi i błotnika.
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
Lampa jest w dobrym stanie :) ---->
(może jednak trochę porysowana jest, ale nie będę wymieniać ;))
Dzięki za info, wychodzi na to, że naprawa będzie równowartością 1/5 tego samochodu :/
mikmac [ Senator ]
mysle ze w takim poznaniu mozesz liczyc na 450-500 zeta za element, czyli 900-1000 za cala naprawe. Raczej nie bedzie wiecej.

raziel88ck [ Legend ]
jasonxxx - nie trzeba wymieniac ani klamki ani lampy, podales ceny takie jakby trzeba bylo wymienic czesci a wystarczy tylko wyklepac
Foks!k [ SunShine ]
stan >> Gdzie ty na tych zdjęciach widzisz żeby lampa i klamka były uszkodzone ??
Sn33p3r [ Johnnie Walker ]
Kolego to wszystko zalezy od tego gdzie mieszkasz:)U mnie na pomorzu(okolice Gdanska) lakierowanie to koszt 200-250 zl od elementu, blacharz jakies 50zl, bo w sumie nie ma co tam duzo prostowac (wiecej szpachlu i po zawodach hehe).Czyli koszt maximum 650zl, a jak bys dobrze sie rozgladal to za 500 bys to zrobil i nie byloby sladu po ustarce...
jasonxxx [ Szeryf ]
Foksik --> klamka -->
Uszkodzenie lampy zaznaczyłem wcześniej.
Wystarczy, że element jest muśnięty, kwalifikuje się do naprawy lub wymiany - jeśli oczywiście naprawiamy auto zgodnie ze sztuką.
raziel88ck --> za 300zł to mogą wyklepać ciebie jak zaoferujesz za tą naprawę takie pieniądze.

raziel88ck [ Legend ]
jasonxxx - no dobra wiecej niz 300, pomylilo mi sie z cena naprawy zderzaka, ale moja cena jest blizsza realnej niz twoja (1500), poza tym kto by zwracala uwage na takie detale ze klamka i lampa "musnieta", rozumiem jesli by chodzilo o auto za 30k, ale matizy stoja po 5 tysiakow, wiec nie ma sensu tego robisz, szczegolnie ze moze miec 10 lat. Mozna zlikwidowac te usterki albo za pomoca szpachli albo mlotka

jasonxxx [ Szeryf ]
"poza tym kto by zwracala uwage na takie detale ze klamka i lampa "musnieta""
Ja zwracam.
Poza tym - umiesz czytać po polsku i ze zrozumieniem?: "jeśli oczywiście naprawiamy auto zgodnie ze sztuką"

raziel88ck [ Legend ]
jasonxxx - tylko kogo to obchodzi. No dobra a gdybys mial cinquecento za 3 tysiaki i bylyby musniete lampy to wymienialbys? Wiekszosc ludzi a przede wszystkim polacy nie zwracaja na to zadnej uwagi, co gorsza robia wszystko jak najnizszym kosztem
Loczek [ El Loco Boracho ]
raziel: Stanson odpowiada na pytanie. Idąc twoim tokiem rozumowania można by odpowiedzieć "50 zł - kupisz puszke ze sprayem, psikniesz i śladu nie będzie".
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
W sumie te części nowe (tzn. używane, ale nieuszkodzone) można kupić za w sumie 500 zł (przesyłka wliczona)
A pewnie dałoby się znaleźć taniej i w Poznaniu (gdzie nie musiałbym płacić za przesyłkę). No i doszedł by jeszcze koszt montażu tego. Hmmmmm muszę sprawę przemyśleć.
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
jakby wszystko podliczyć co Stanson napisał, to kwota mogłaby być większa niż wartość tego auta :P
Swoją drogą ostatnio kumpela miała lekko wgniecony przedni zderzak ze seicento, naprawa szła z OC winowajcy i wyniosła 1600zł a samochód wyceniony coś koło 8k. I to było maluteńkie wgniecenie, którego właściwie nie było widać, ale jak szło z OC to czemu nie skorzystać :P Ale ja się z tego miejsca pytam! Jeśli będzie taka stłuczka gdzie będzie większa szkoda np. duże wgniecenie, zbita szyba, lampa, to do cholery ile wyniesie naprawa?! 15 tys? A to już przekracza wartość auta, czyli z OC ( z tego co się orientuje ) kasa nie mogła by być pociągnięta.
_Slasher_ [ Konsul ]
Trzeba bylo kupic malucha i naucyzc sie jezdzic to by problemu nie bylo
jasonxxx [ Szeryf ]
Jeremy Clarkson --> jeżeli wartość szkody przekracza 70% wartości auta to wtedy jest tzw. szkoda całkowita.
W takim przypadku jeśli szkoda była z AC:
1. dostaniesz odszkodowanie w wysokości równej różnicy między wartością auta przed kolizją a wartości tego co z niego zostało.
2. Taki wrak w zależności od twojej umowy z towarzystwem ubezpieczeniowym może zostać ci oddany lub sprzedamy przez ubezpieczyciela
Jeśli mówimy o OC wtedy ubezpieczyciel musi pokryć 100% wartości szkody.
W cinquecento szkodą całkowitą mogą być zarysowane 3 elementy a w przypadku Lexusa auto może być skasowane do połowy i nie będzie całki.
Morbus [ TIR DRIVER ]
hm pewnie w 1000 sie nie zmiescisz... a swoja droga w co zadupiles ?:> moze juz jestes na youtube? ;)
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
Morbus - odziedziczyłem ten samochód po rodzicach razem z tym wgnieceniem :D Samochód stał na parkingu i ktoś go wgniótł, podobno jakiś tir przy cofaniu to zrobił (ale był tylko jeden świadek który nie zdążył zapisać numerów :/). Wiesz coś o tym? ;)
Morbus [ TIR DRIVER ]
obawiam sie ze po kontakcie z tirem moglbys otrzymac cos bardziej podobnego do tego --->
niz taka ryse :)
gacek [ FISHKI dot NET ]
Co do naprawy jak kupowałem auto te drzwi zostały wymienione na nowe. No ale to inna bajka bo leciało z ubezpieczenia sprawcy
Bazuukaa [ Centurion ]
jasonxxx --> Gdyby tak każdy wymieniał części po drobnych ryskach, to naprawa zarysowanego samochodu nie kosztowałaby kilkaset złotych, tylko kilka tysięcy. Tam żadna część nie kwalifikuje się do wymiany, więc jak nie masz pojęcia o czym piszesz, to lepiej zamilcz, bo tylko wprowadzasz ludzi w błąd. Tak delikatne uszkodzenia bez problemu da się wyklepać i zaszpachlować, a przecież to nie jest nowy samochód, więc po jakiego grzyba pakować się w ogromne koszty.
Snakepit [ aka Hohner ]
Bazuka - Ty chyba nie wiesz z kim rozmawiasz :P
legrooch [ MPO Squad Member ]
Tam żadna część nie kwalifikuje się do wymiany, więc jak nie masz pojęcia o czym piszesz, to lepiej zamilcz, bo tylko wprowadzasz ludzi w błąd.
I dzięki takim osobom mamy:
K - klient, W - właściciel
K - "Jaki jest stan tego samochodu?"
W - "Panie! Ściągany, ideał, pierwszy właściciel! Jedyne 20k przebiegu!"
K - "Czemu miernik pokazuje różną grubość lakieru? I czemu lampa jest uszczerbiona, a zderzak cały?"
W - "Synek skrobnął śrubokrętem i musiałem polakierować...."
wysiak [ Legend ]
Ten Bazuukaa to dawny Kaczorowy? Tak samo uwielbia wyglaszac bzdury tonem znawcy..
sebu9 [ Konsul ]
[30] - ano właśnie... :D
Pytanie co właściwie chcesz osiągnąć. Zaszpachlować i zamalować "coby widać nie było", czy może zrobić to, jak to ktoś ujął, "zgodnie ze sztuką". Osobiście doradzam zaszpachlowanie i zamalowanie :). Bez obrazy ale to cudo nie jest warte np. wymiany drzwi czy błotnika. U naszych zachodnich sąsiadów kiedy auta są coś warte, w przypadku takich zarysowań wymienia się element na nowy. W innych przypadkach zawsze można liczyć na Polaków, którzy chętnie kupią uszkodzone autko i zrobią po swojemu:)
Co od ceny to w sumie zależy najwięcej od konkretnego warsztatu i od tego gdzie mieszkasz. W moich stronach u zaprzyjaźnionego lakiernika :D zrobisz to za 4 stówy a w dużym mieście i w bardziej profesjonalnym warsztacie pewnie ponad 10...
PS Poważnie zastanów się jeszcze nad trzecią opcją. Myślę o zostawieniu tego tak jak jest, kupieniu odrobiny "czerwonej tlenkowej" i maźnięciu pędzelkiem tu i tam. Wizualnie do bani ale auto od tego nie będzie wcale gorzej się prowadziło. ;)
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
sebu9 - machnięcie farbą antykorozyjną odpada, to naprawdę kiepsko by wyglądało :D A samochód powinien się jakoś prezentować (tak, wiem, że to Matiz, ale mimo wszystko :))
Postawię go gdzieś na ruchliwym parkingu (monitorowanym), może ktoś walnie w to miejsce i wtedy naprawa pójdzie z jego ubezpieczenia ;) A tak na serio to będę się musiał jeszcze wstrzymać z naprawą, bo jak widzę to duże koszty :/

jasonxxx [ Szeryf ]
Bazuukaa --> po pierwsze, nie napisałem nigdzie o wymianie blotnika i drzwiach. Po drugie, klamki lub lampy się nie naprawia. Możesz to zrobić sobie w garażu sam, ale żaden szanujący się choć trochę warsztat nie zaproponuje ci takiej usługi.
Gdyby tak każdy wymieniał części po drobnych ryskach, to naprawa zarysowanego samochodu nie kosztowałaby kilkaset złotych, tylko kilka tysięcy
Tak właśnie jest, tak to się robi zgodnie ze sztuką, naprawy liczy się w grubych tysiącach. O ile nie mamy do czynienia z delikatnie uszkodzonym elementem blacharskim, tylko coś jest połamane, czy inaczej uszkodzone, zazwyczaj podlega wymianie. Ile razy mam jeszcze to napisać, żeby takie przypadki jak ty były w stanie to zrozumieć?
Ludzie, jak wy podstawówkę skończycie...?
Nie znasz realiów, nie masz pojęcia w temacie - nie pisz. Zaoszczędzisz sobie kompromitacji.
settoGOne [ settogo ]
Gdyby Cliffton The Second szastał kasą (nie obrażam Cię stary:D:D) to:
1. Nie pytałby nas o koszty naprawy, tylko pojechałby do autoryzowanego serwisu.
2. Płaciłby autocasco.
3. Zapewne jeździłby czymś lepszym niż Matiz.
Dlatego posty typu wymień klamki, zaraz po nim nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, a na koncu pytanie o podstawówkę nieźle mnie rozśmieszyły. Oprócz tych zarzutów radziłbym umiejętnośc oceny sytuacji:) Pozdrawiam.
Klamki ani lampy nie wymieniaj. Jak bedziesz sprzedawac auto to nabywca nawet na to nie zwroci uwagi. Od Ciebie zalezy, czy mu powiesz ze auto bylo bite, czy nie. Wymiana klamki... no nie moge;D:D:D:D:D
Lutz [ Senator ]
podejrzewam ze gdyby na calym swiecie bylo tak jak pisze stanson to w takim paryzu czy londynie co drugi sklep zostalby zamieniony na warsztat samochodowy.

Boroova [ Gwiazdka ]
Lutz - slyszalem teorie, ze Londyn przy Paryzu to piaskownica dla grzecznych dzieci. Zabojady to podobno nawet "dopychaja" samochody przy parkowaniu...
Lysack [ Przyjaciel ]
taniej będzie wymienić uszkodzone elementy - na szrocie w doskonałym stanie drzwi kupisz za 150zł i jak się dogadasz to zamontują Ci za free :)
Lutz -> w dużych miastach, większość osób nie przejmuje się wgnieceniami i rysami, bo dla nich samochód ma jeździć z punktu A do punktu B, a jak się poobija trochę bardziej, to kupuje się nowy:) Tym samym w Valencii 90% samochodów było poobijanych ze wszystkich stron, a ludzie parkują na słuch :)
Boroova -> nie tylko żabojady :D sam widziałem kilka takich manewrów parkingowych ;)
na plantach [ giraffes deserve a hug ]
Tym samym w Valencii 90% samochodów było poobijanych ze wszystkich stron, a ludzie parkują na słuch :)
... zastanawiam się po co wypisujesz takie bzdury - daj sobie spokój bo jeszcze ktoś w to uwierzy.
Lysack [ Przyjaciel ]
na plantach -> bo tam mieszkałem..
oczywiście była mowa o zatłoczonym centrum miasta, gdzie w miejsce, wydawałoby się, dla smarta, pakują się duże limuzyny lub kombi :)
na plantach [ giraffes deserve a hug ]
Ja też, przez ostatnie pół roku i w Sewilli również. Po prostu zastanów się zanim napiszesz jakąś bajeczkę.
Lysack [ Przyjaciel ]
w Valencji byłeś? gdzie mieszkałeś?
Przy skrzyżowaniu Avenida Puerto i Calle Doctor Candela i dalej przy BP ZAWSZE samochody stały poustawiane na styk. Przy Francisco Cubells, gdzie wsiadałem do metra linii 4 i 5, podobnie, nie mówiąc już o małych, jednokierunkowych uliczkach. Aż sobie porobiłem zdjęcia, jak 10 samochodów w rzędzie stoi zaparkowanych z 1-2 centymetrowymi odstępami między sobą - na życzenie mogę jutro wkleić parę, bo mam je na płycie u dziewczyny :P
Co do faktu poobijania samochodów to byłem zainteresowany kupnem auta, ale niemal wszystkie były poobijane dookoła i doliczając blacharkę, auto kosztowałoby tam więcej niż w Polsce.
O dziwo, w Barcelonie już nie spotkałem się z czymś takim - większość parkingów ukośnych i kultura parkowania z zachowaniem odległości.
na plantach [ giraffes deserve a hug ]
w Valencji byłeś? gdzie mieszkałeś?
Przy skrzyżowaniu Avenida Puerto i Calle Doctor Candela i dalej przy BP ZAWSZE samochody stały poustawiane na styk. Przy Francisco Cubells, gdzie wsiadałem do metra linii 4 i 5, podobnie, nie mówiąc już o małych, jednokierunkowych uliczkach. Aż sobie porobiłem zdjęcia, jak 10 samochodów w rzędzie stoi zaparkowanych z 1-2 centymetrowymi odstępami między sobą - na życzenie mogę jutro wkleić parę, bo mam je na płycie u dziewczyny :
Co to ma wspólnego z tym, że "90% samochodów jest poobijanych, a parkuje się na słuch"? Ja nie neguję wesołego podejścia Hiszpanów do jazdy samochodem i parkowania (to jest jak oboje wiemy fakt) tylko twoje głupiutkie zdanie które nie zawiera w sobie prawdy. EOT.
Walencja - C/ Dr Vicente Zaragoza
Sanchin [ Orchid Samurai ]
Nie wiem jak w Paryżu ale sam na własne oczy w Bordeaux jak babka parkowała Renault Traffic równolegle pomiędzy BMW Z4 a czymś innym. Na pierwszy rzut oka stwierdziłem - nie zmieści się. Kobieta twardo - puk w jedno, puk w drugie (w Z4 zdążył się już alarm włączyć), jeszcze parę poprawek i sobie rozepchała miejsce. Potem gadałem z jednym francuzem, z którym byłem na obozie i powiedział, że tam prawie nikt nie zaciąga ręcznego i jest na luzie (o ile się da) bo wolą, żeby jednak auto się w takim przypadku przesunęło niż zostało pogięte strasznie. Co nie znienia faktu, że ciężko tam spotkać nieuszkodzone auto.
Lysack [ Przyjaciel ]
na plantach -> wysiadałem z 4-ki niedaleko Ciebie, bo na C. Mistral miałem agencję mieszkaniową :)
Przyznaję, że procenty podałem orientacyjnie, ale niemal wszystkie samochody są poobijane, a przy parkowaniu równoległym parkują najczęściej na słuch, wyczucie lub po prostu przesuwają inne samochody.
jest dokładnie tak jak napisał Sanchin. Oprócz własnych obserwacji mieliśmy okazję dowiedzieć się nieco więcej na ten temat od mieszkającego z nami Hiszpana i francuskiej pary, gdzie (we Francji) jest bardzo podobnie :)
Przy wyjeździe metra linii 6 z końcowego na C. Serreria widzieliśmy z dziewczyną, jak babka przesunęła o ponad metr jakiegoś mercedesa A klasy, żeby tylko zmieścić się przed znakiem zakazu zatrzymywania :)
Belert [ Legend ]
okolo 500 zeta ,wszystko sie wyklepie ,naprawa nie jest trudna , to nie ma byc nowe bmw na sell
gromusek [ keep Your secrets ]
[46] poszukaj lampa i zderzak na allegro. Malowanie okolo 200zł (zalezy gdzie). Wgniotki na masce nie rób.
Morbus [ TIR DRIVER ]
lampa - zapewne droga
kratki w zderzaku
maska..
zderzak moze naprawia ;)
klepanko malowanko i pewnie dobry 1000 ci ubedzie
tylko nie mow ze to byl kot sasiada.. ;)
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
Witam ponownie! :)
W związku z wysokimi kosztami postanowiłem naprawę wykonać sam, a oto efekty ----->
Parę nierówności jest, ale generalnie wyszło bardzo dobrze! (zobaczcie sobie jak to wyglądało, czyli zdjęcia [1][2][3] i [9])
Pozdrowienia dla tych wszystkich którzy mówili: "sam na pewno nie dasz rady, jedź do lakiernika", "odpuść sobie" itd. (na WSZYSTKICH forach na których zadawałem pytanie o to jak należałoby to szpachlować/lakierować dostawałem takie właśnie odpowiedzi i nie chodzi mi tu o GOLa :))

wysiak [ Legend ]
1. Fajnie drzwi odstaja.
2. Daj zdjecie za rok, jak lakier zacznie odlazic.

jasonxxx [ Szeryf ]
sam na pewno nie dasz rady, jedź do lakiernika", "odpuść sobie" itd
I jak widać, wszyscy mieli jednak rację. Zobacz co narobiłeś - przecież to nie jest naprawione, to jest optyczne zmniejszenie uszkodzenia.
Daj zdjecie za rok, jak lakier zacznie odlazic.
- Za rok? Raczej gdzies tak pod koniec lipca :)
Cliffton The Second [ Pretorianin ]
A dlaczegóż to miałby odchodzić, panowie fachowcy?
Jak robiłem z tatą Nexię (jedno małe wgniecenie) 2,5 roku temu to trzyma się bez problemu do dzisiaj, więc nie wiem o co Wam chodzi :)
Możecie sobie narzekać, mam zbyt dobry humor żebyście mi go popsuli :)