GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI

24.02.2009
10:27
[1]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI

W tym wątku rozmawiamy o pisarzach fantasy i s-f, choć zdarzają się również przedstawiciele literatury pięknej. Jeśli czytałeś jakąś ciekawą książkę - napisz o niej. Można też przeczytać coś ciekawego o komiksach. Integralną częścią są także dyskusje batalistyczno-militarne :)

Aha - proszę się nie bać tego Martina w tytule ;-PPP

Wyniki głosowania na wątkowy kanon. Następna edycja w kwietniu 2009.


Fantasy:
1. Martin George R.R. – „Pieśń Lodu i Ognia” (20)
2. Erikson Steven – „Opowieści z malazańskiej księgi poległych” (14)
2. Pratchett Terry – „Świat Dysku” (14)
4. Tolkien J.R.R. – „Władca pierścieni” (13)
5. Zelazny Roger – „Amber” (12)
6. Cook Glen – „Czarna kompania” (9)
7. Le Guin Ursula K. – „Ziemiomorze” (9)
8. Anderson Poul – „Trzy serca i trzy lwy” (7)
8. Dickson Gordon R. – „Smok i jerzy” (7)
10. Cook Glen – „Detektyw Garrett” (6)
10. Howard Robert E. – „Conan” (6)
10. Wagner Karl E. – „Kane” (6)

SF:
1. Herbert Frank – „Diuna” (15)
2.Card Orson Scott – „Gra Endera” <cykl> (12)
3. Dick Philip K. – „Ubik” (11)
3. Strugaccy Borys i Arkadij – „Piknik na skraju drogi” (11)
5. Morgan Richard – „Takeshi Kovacs” (9)
6. Heinlein Robert – „Kawaleria kosmosu” (8)
6. Simmons Dan – „Hyperion” (8)
6. Wyndham John – „Dzień tryfidów” (8)
9. Aldiss Brian W. – „Non-stop” (7)
10. Harrison Harry – „Planeta śmierci” (6)

Polska fantastyka:
1. Sapkowski Andrzej – „Wiedźmin” (17) (4 na same opowiadania)
2. Zajdel Janusz A. – „Limes inferior” (13)
3. Dukaj Jacek – „Inne Pieśni” (9)
4. Grzędowicz Jarosław – „Pan Lodowego Ogrodu” (8)
4. Sapkowski Andrzej – „Trylogia husycka” (8)
6. Piekara Jacek – „Mordimer Madderin” (7)
7. Huberath Marek S. – „Gniazdo światów” (6)
7. Kossakowska Maja Lidia – cykl anielski (6)
7. Kres Feliks W. – „Księga Całości” (6)
7.Ziemiański Andrzej – „Zapach szkła” (zbiór) (6)
10. Wiśniewski-Snerg Adam – „Robot” (5)
10. Zajdel Janusz A. – „Paradyzja” (5)

Inne (horror):
1. Michaił Bułhakow – „Mistrz i Małgorzata” (11)
2. Umberto Eco – „Imię róży” (6)
2. George Orwell – „Rok 1984” (6)
4. Stephen King – „Lśnienie” (5)
4. Stephen King – „Mroczna Wieża” (5)
4. Joseph Heller – „Paragraf 22” (5)
4. H.P. Lovecraft – „Zew Cthulhu” i inne opowiadania (5)
8. Marek Krajewski – cykl o Eberhardzie Mocku (4)
8. Jonathan Carroll – „Kraina Chichów” (4)
8. Anthony Burgess – „Mechaniczna Pomarańcza” (4)
8 Brian Lumley – „Nekroskop” (4)

Komiks:
1. Rosiński, van Hamme – „Thorgal” (8)
2. Garth Ennis, Steve Dillon – „Kaznodzieja” (6)
2. Neil Gaiman – „Sandman” (6)
4. Goscinny, Uderzo – „Asteriks” (5)
4. Polch, Parowski, Rodek – „Funky Koval” (5)
6. Mike Mignola – „Hellboy” (4)
6. Roger Slifer, Keith Giffen – „Lobo” (4)
6. Rosiński, van Hamme – „Szninkiel” (4)
6. Vance, van Hamme – „XIII” (4)
10. Andreas – „Rork” (3)
10. Alan Moore – „V jak Vendetta” (3)
10. Alan Moore, Dave Gibbons – „Strażnicy” (3)
10. Bill Willingham – „Fables” (3)
10. Frank Miller – „Powrót Mrocznego Rycerza” (3)
10. Frank Miller – „Sin City” (3)

Strony, które każdy fantasta znać powinien:

Serwisy informacyjne:
- Katedra
- Gildia
- Valkiria
- Poltergeist
- Inny Świat
- Terra Fantastica
- Wrak (komiksy)
- Aleja komiksu
- Wielkie Archiwum Komiksu
Magazyny literackie:
- Esensja
- Avatarae
- Fahrenheit
Inne:
- netowa baza danych o książkach
- amatorskie filmy, mamy tam "swojego" człowieka czyli Garretta
- radio internetowe
- dla miłośników Steampunka
- bezpłatne ebooki wydawnictwa Baen
- recenzje i opisy
- recenzje i opisy
- historia zapoczątkowana w Feniksie
Strony czasopism:
- Nowa Fantastyka
- Science Fiction, Fantasy i Horror
- Locus
Strony pisarzy:
- strona autora z tytułu wątku.
- strona o cyklu Stevena Eriksona
- chyba nie trzeba przedstawiać
Grafiki:








Poprzednia część:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8674589&N=1


George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI - Shadowmage
24.02.2009
10:33
[2]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Poza tym zrecenzowałem "Samotnie" Johna Crowleya (już w poprzedniej części o tym pisałem, coś pod realizm magiczny podpadające). I, szczerze powiedziawszy, nadal nie jestem w pełni przekonany, co powinienem o tej książce sądzić. Z jednej strony na pewno ma w sobie wiele wartościowych elementów, a z drugiej miejscami myślałem "ale to już było" albo "bardzo podobne do Małe, duże".Także więc, w finale, uczucia mam bardzo mieszane.

25.02.2009
12:01
[3]

garrett [ realny nie realny ]

Ostatnio przy regale miałem wybór pomiędzy Samotnie a nowym Careyem i może to oznaka braku czasu, albo jakieś zniechęcenie do powazniejszej/trudniejszej literatury ale siegnąłem bez wahania po Careya.

I nie żałuję :)

25.02.2009
15:03
[4]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja się za niego dzisiaj, max jutro zabieram. Co prawda jakoś pierwszą częścią zachwycony nie byłem.

25.02.2009
15:14
smile
[5]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Nie wiecie czy KRES to jeszcze żyje i zamierza coś napisać ???

25.02.2009
15:30
smile
[6]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Podobno Kres wyjechał do Stanów i zapisał na Kurs Szybkiego Pisania Sag Fantasy prowadzony przez Dżordżiego :P

25.02.2009
15:35
smile
[7]

Yans [ Więzień Wieczności ]

el f =====> No przecież mogłem się głupi domyśleć :D

25.02.2009
16:28
[8]

smalczyk [ Generał ]

Wiecie może czy da się gdzieś dostać Czarną Kompanię oraz pięcioksiąg Kresa? Przeszukałem bezskutecznie przestworza internetu, a chyba reedycji nie było.

25.02.2009
16:34
[9]

HUtH [ Generał ]

Pierwszy raz trafiam do tego wątku, spoglądam na listę, a tam Dukaj na 3. miejscu i to z "Innymi pieśniami". Możecie mi powiedzieć dlaczego akurat ta książka się znalazła na liście?

25.02.2009
17:25
smile
[10]

bridgeburner [ Centurion ]

Pewnie z powodu otrzymania wystarczającej liczby głosów :P

25.02.2009
17:26
[11]

Dibbler [ Gardło Sobie Podrzynam ]

smalczyk==> Na Kresa poczekaj jeszcze chwilę, bo MAG w tym roku wydaje reedycje wszystkich tomów.

25.02.2009
18:18
[12]

HUtH [ Generał ]

bridgeburner <-- ..... chodziło mi o to, dlaczego akurat ta powieść, a nie inna albo jakaś minipowieść. Naprawdę głosujący uważają, że to najlepsza powieść Dukaja?

25.02.2009
18:22
smile
[13]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

HUtH ---> Głosowania wbrew sobie nie stwierdzono, więc zapewne tak właśnie uważają. I oczywista oczywistość - głosujemy tylko na te książki, które już znamy, więc w latach następnych głosy mogą zostać rozdysponowane na inne książki, a nawet na innego pisarza :)

25.02.2009
18:32
[14]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

HUtH-->Bo najwraźniej najwięcej osób uważa, że ta powieść jest w jego dorobku najlepsza. Co prawda głosowanie odbywało się w kwietniu, więc sporo osób jeszcze "Lodu" nie znało. Choć wątpię, zeby się przebił, ogólnie Dukajowi sporo czasu zabrało aż w ogóle zaistnial na naszej liście.

Yans-->widzialem go jesienią, żył i miał się dobrze. Ale ma podobno straszną niemoc pisarską, dwa lata nic nie napisał. teraz wydawca chce go trochę rozkręcić i ma napisać kilka opowiadań szererskich, żeby zbiór wydać - a jeśli się przy tym rozkręci, to jeszcze raz zabrać się za pisanie ostatniego tomu... jakkolwiek by się on nie nazywał :P

smalczyk-->dokładnie, Mag ma zamiar wznawiać serię od początku.


A poza tym dowiedziałem się, że PJ Farmer nie żyje. 91 lat to solidny wiek, ale i tak szkoda.

25.02.2009
18:33
[15]

bridgeburner [ Centurion ]

HUtH --->Domyśliłem się w czym rzecz, to taka nutka ironii miała być
Skoro ta akurat ksiażka jest na liście tzn. że jest ona uważana przez wybierające grono za najlepsza
czy słusznie? nie wiem
nie mnie oceniac raz że w zeszlym roku nie głosowałem
dwa z Dukaja zaznajomiony jestem tylko z Lodem
i po tym zaznajomieniu poznanie reszty jego twórczości
pozostawiam na przyszłość i to bynajmniej nie najbliższą

25.02.2009
18:56
smile
[16]

Szenk [ Master of Blaster ]

HUtH ---> Pierwszy raz trafiam do tego wątku, spoglądam na listę, a tam Dukaj na 3. miejscu i to z "Innymi pieśniami". Możecie mi powiedzieć dlaczego akurat ta książka się znalazła na liście?

Jedną z zasad, jakie przyjęliśmy podczas narodzin pomysłu na kanon, jest to, że oddajemy głosy nie na książki najlepsze, najwybitniejsze, najważniejsze dla gatunku itp. itd. - tylko na te, które najbardziej nam się podobają :)
W efekcie w pierwszym poście możesz podziwiać wynik naszych gustów i upodobań czytelniczych - a nie ranking przedstawiający "wybitność" jakiejś książki.

25.02.2009
19:22
[17]

HUtH [ Generał ]

No to teraz już wszystko wiem :D
Moje zdziwienie wzięło się stąd, że lubię twórczość Dukaja i nie uważam, aby "inne pieśni" były jak dotąd jego najlepszą pozycją w jego dorobku. Przyznam, że nie czytałem Lodu, zniechęcony recenzjami nie kupiłem jak to zwykle robiłem jego książki w ciemno.

25.02.2009
20:10
smile
[18]

pani_jola [ Generał ]

Shadow-->Farmer skonczyl cykl o rzece?

25.02.2009
20:27
smile
[19]

HopkinZ [ Legend ]

Huth -->

na tej liście jest też "Zapach Szkła" Ziemiańskiego. Wszystkie cuda są możliwe, jak widać :>.

25.02.2009
20:59
smile
[20]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

"Zapach szkła" i "Inne pieśni" to małe miki - tam jest też "Czarna Kompania"!

26.02.2009
00:40
smile
[21]

Zyga [ Urpianin ]

Że o "Grze Endera" i "Ubiku" nie wspomnę ;-P

26.02.2009
07:20
smile
[22]

garrett [ realny nie realny ]

Ręce precz od Czarnej Kompanii !

26.02.2009
08:42
[23]

Szaman [ Legend ]

Rece precz od Czarnej Kompanii, bo bedzie sranie ogniem!

26.02.2009
09:06
smile
[24]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Na pohybel Czarnej Kompanii !!!

26.02.2009
09:16
smile
[25]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Yans znowu nie wyspany... miało być Na pohybel wrogów Czarnej Kompanii !!! :)

26.02.2009
09:39
[26]

Boreasz [ Moderator ]

Gdzie ja położyłem mojego Bling-Bling All-powerfull Banhammera +10 przeciw wrogom Czarnej Kompanii...?

26.02.2009
10:11
[27]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Szaman-->łolaboga, ty żyjesz? :D

Boreasz-->zardzewiał, bo nie mógł znieść hańby z powodu swojego przeznaczenia... :D

HUtH-->Nie sugeruj się recenzjami, "Lód" jest bardzo dobry... tylko wymagający w trochę inny sposób, niż do tej pory jego powieści.
No i wg mnie "IP" chyba są na razie jego najlepszą książką, łączą w sobie fantastyczną wizję ze sporą przystępnością treści.

pani_jola-->tak, i to chyba z ćwierć wieku temu :D

26.02.2009
10:37
[28]

Szaman [ Legend ]

Shadow - żyje, czytam dość często, ze starą gwardią sią spotykam dosc regularnie (i to nawet tą z Warszawy).
Tylko pisac mi sie odechcialo dawno temu (z powodów różnych, z których sporej części pewnie sam posmakowałeś).

Boreaszowi niestety tylko blachy pozostały i kwit z magazynu na młotek, ale dobrze powspominać terror i grozę, hehe.

"Lód" sobie nawet kupiłem do czytania, ale lekturę zostawiam do wyjazdu służbowego - po turecku nie gadam, więc w hotelu przez pare dni trzeba coś robić.

26.02.2009
12:35
smile
[29]

garrett [ realny nie realny ]

co tam Dukaj, teraz tak się pisze !

Załóżmy, że w czasy poprzedzające wybuch Powstania Warszawskiego trafia kilkuset współczesnych żołnierzy z początku XXI wieku z nowoczesnym sprzętem, wyszkoleniem i wiedzą. Mają pewien wpływ na rzeczywistość, a także czas, aby starannie przygotować tę jedyną w swoim rodzaju operację wojskową. Czy konfrontacja przeszkolonych i wspieranych przez żołnierzy GROM powstańców z AK z doborowymi jednostkami Wehrmachtu i SS okaże się zwycięska?

Czy uda się odmienić los powojennej Polski?

Czy bohaterom znanym z powieści WWW. 1939. COM. PL będzie dane wrócić w nasze czasy?

Tygrys. Potężnie opancerzony (czołowy pancerz przeszło sto milimetrów!), jak na swoją masę bardzo ruchliwy i zwrotny, uzbrojony w najlepszą na świecie osiemdziesięcioośmio-milimetrową armatę czołgową. Prawdziwy drapieżca wśród panter, pum i szakali.

Po drugiej stronie tego niezwykłego pojedynku stanął PT91A1 twardy, polski czołg podstawowy. Twardy szczycił się studwudziestopięcio-milimetrową gładkolufową armatą jako głównym uzbrojeniem i była to duma uzasadniona. Działo o takich parametrach nie było ostatnim krzykiem mody w roku dwa tysiące siódmym, ale stanowiło absolutnie wizjonerski i nieosiągalny dla przeciwników szczyt techniki w roku czterdziestym czwartym. Czołgiści twardego mogli wycelować znacznie dokładniej i strzelić na większy dystans niż niemieccy koledzy po fachu, a dzięki systemom nokto- i termowizyjnym nie straszne im były dymy pożarów czy noc.

Toteż konfrontacja tych dwóch wytworów ludzkiej pomysłowości zapowiadała się fascynująco...

www.1944.waw.pl

26.02.2009
13:16
smile
[30]

paściak [ carpe diem ]

Co tam nowego u Jerzego Martina? Wy zawsze dobrze poinformowani jestescie... :)
Co sadzicie o ksiazke Amerykanscy Bogowie? Bo Gwiezdny Pyl tego samego autora przeczytalem w jeden dzien, i ci Amerykanscy Bogowie tez zaczeli sie fajnie, a teraz z kazda strona coraz mniej chce mi sie to czytac... Warto sie zmusic i przeczytac? Bo wg roznych recenzji to ta ksiazka jest niby genielna prawie..

26.02.2009
14:50
[31]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Garrett-->myślałem, że przeczytałeś, a ty tylko blurba dałeś. Phi.

paściak-->Pisaliśmy pod koniec ubiegłej części. W skrócie: strzela fochy, że fani chcą żeby pisał. A poza tym chce skończyć do czerwca, ale sam w to nie wierzy :P

Szaman-->To trzeba się spotkać. Jak byłem ostatnio w Poznaniu to Pell próbował Cię złapać, ale nie wyszło. Teraz wybieram się na Pyrkon, więc może będzie okazja?
A co do tego czy się chce pisać czy nie... ja w zasadzie w 3 wątkach pisze, wszystkie tematyczne.

26.02.2009
15:01
[32]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Może się i tak pisze Garrett, ale się tego nie czyta, Twój cytat w zupełności wystarcza... :P

26.02.2009
15:03
[33]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

paściak ---> Amerykańscy Bogowie, jak każda książka, dla jednych są boscy, a dla innych wcale. Ja pamiętam, że dobrnęłam do końca, ale bardzo szybko wypadła mi z pamięci treść, więc w sumie jakbym nie czytała. I nie zamierzam wracać i tego zmieniać :)

Shadow ---> WWWAiS tematyczny? No proszę :)

26.02.2009
15:05
[34]

Szaman [ Legend ]

Pell się do mnie odzywał - nie pamietam już dokładnie jak to było, ale albo byłem w rozjazdach, albo coś innego mnie zatrzymało (postepujaca skleroza niestety...).
Pyrkon kiedy dokladnie ma byc?

Amerykańscy Bogowie to to Gaimana? Czytalem i "genialności" nie pomnę.
Czyta się w miarę, ale na pewno nie na kolanach.

27.02.2009
09:14
[35]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Meghan-->A nie? Brak tematu też jest tematem :D No i to samouwielbienie i adoracja :D

Szaman-->ostatni weekend marca.

paściak-->Jak czytałem, to mnie "AB" wciągnęli, ale im bliżej końca, tym mi się słabsi wydawali. Przyjemne czytadło, ale jednak oczekiwałem po szumnych zapowiedziach czegoś więcej. Już wolę "Chłopaków Anansiego", któzy po prostu są zabawni, bez aspiracji :)

Na Katedrze ruszył plebiscyt Fantastyka 2008. Dla zalogowanych uczestników zostały przewidziane liczne nagrody książkowe.


George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI - Shadowmage
27.02.2009
09:30
smile
[36]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Bardzo fajny plebiscyt, już zagłosowałem, poproszę nagrodę :D

27.02.2009
09:42
[37]

garrett [ realny nie realny ]

Zagłosowałem i przyznam ze jak na razie wyniki mi mocno nie leżą. Polcon konwentem 2008 ? Fabryka Słów wydawnictwem 2008 ?

27.02.2009
09:50
[38]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Mnie też nie leżą, ale co ja na to poradzę? FS ma grupę zwartych fanów, jak dali info na swojej stronie to blyskawicznie wszystkie ich książki, opowiadania czy okładka poszły do przodu. Po prostu głosują osoby, które nie znają innych książek.Podobnie było w zeszłym roku.
A z Polconem to spore zaskoczenie muszę przyznać - obstawiałem w ciemno Pyrkon, tak jak w zeszłym roku.
Najciekawiej jest w polskich powieściach, stawka jest bardzo wyrównana.

27.02.2009
10:21
smile
[39]

garrett [ realny nie realny ]

Jak Pyrkon przegra to bojkotuje Katedre :)

ps. a w polskich powiesciach wygra Zadra

27.02.2009
11:34
[40]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Na Pyrkon nie jadę - jak Pyrlandczycy nie potrafią przez miesiąc zrobić rezerwacji hotelu przez internet, to sobie odpuszczam.

27.02.2009
12:07
[41]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja tam zadzwoniłem bezpośrednio do hotelu... znaczy Iza zadzwoniła ;p

27.02.2009
12:28
[42]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ja tam wolę mieć rezerwację na piśmie... jak nie potrafią obsłużyć Outlooka to może oznaczać że i wklepanie rezerwcji do systemu może przerastać recepcyjne możliwości :P

Zamiast Pyrkonu, będą więc Targi Książki w Warszawie :)

27.02.2009
13:19
smile
[43]

Yans [ Więzień Wieczności ]

A właśnie, kiedy są Targi Książki w Wawie ?

27.02.2009
14:10
[44]

el f [ RONIN-SARMATA ]

21-24 maja

27.02.2009
14:18
[45]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Git, jakieś czytanie się zorganizuje :)

27.02.2009
14:42
[46]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Także jestem za, nawet warkoczyki mogę zapleść :)

Jak już dorwałam w swe łapki "Kongres futurologiczny", to na jednokrotnym odczytaniu nie mogło się skończyć i coraz bardziej się cieszę, że udało mi się przezwyciężyć traumę z dzieciństwa i dać szansę Lemowi w odpowiednim momencie.
A w ogóle to mam coraz silniejsze wrażenie, że pierwsza część Matrixa powinna mieć dopisek "zainspirowana przygodami Ijona Tichego". To tu, to tam znajduję wśród jego opowieści jakiś fragment, który został mniej bądź bardziej twórczo wkomponowany w film :)

27.02.2009
15:44
smile
[47]

garrett [ realny nie realny ]

Z tymi warkoczykami to serio :) ? Bo w sumie termin niezly

27.02.2009
16:00
[48]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Jeżeli warkoczyki w liczbie 2 wystarczą, to jak najbardziej serio :) Już raz niektórzy to przeżyli, nie zieję ogniem ani nic z tych rzeczy (chyba...).

27.02.2009
16:09
smile
[49]

garrett [ realny nie realny ]

Jakby nie patrzeć wciąż pamietam nasz pierwszy raz w Kompani Piwowarskiej ;)

Na pewno pamietam Piotrasq i olbrzymie talerze :)

27.02.2009
16:38
[50]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

A nie Paudyna? Bo ja Piotrasqa nie pamiętam.
To może też wpadniesz? :D

27.02.2009
16:43
[51]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Shadow ---> Najśmieszniejsze jest to, że ja też nie pamiętam Piotrasq, a on jakiś czas temu zaskoczył mnie stwierdzeniem, że widzieliśmy się na żywo, właśnie w trakcie czytania...
Ja najbardziej pamiętam swoje wejście w towarzystwie kapeli, wielkie golonki i ogólną miłą atmosferę spotkania.

27.02.2009
17:04
[52]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ale to drugie czytanie było, na pierwszym to chyba 6 osób było w sumie.

27.02.2009
17:34
[53]

garrett [ realny nie realny ]

Piotrasq był na bank. Niestety wejscia Megane nie pamietam :)

27.02.2009
19:49
smile
[54]

el f [ RONIN-SARMATA ]

No, jakby co... to mam "teczki" i "kwity"...


George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI - el f
27.02.2009
19:52
smile
[55]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

To chyba kawałek mojej głowy obok elF a...

27.02.2009
19:56
smile
[56]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Warkoczyki chętnioe sobie znów potargam... :P


George R.R. Martin i nie tylko - wielcy pisarze fantasy i SF cz. CXCVI - el f
27.02.2009
20:42
[57]

garrett [ realny nie realny ]

Paudyn --> no nie wiem który kawałek głowy obok elfa, ten lepiej widoczny przyjechał ze mną :)

27.02.2009
20:55
smile
[58]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

garrett

Kawałek Mocium Panie, kawałek. Ten co obok Ciebie siedzi, to istny kawał głowy, ja tam jestem (tak mi się wydaje) sobie skromnie z lewej.

27.02.2009
21:14
[59]

eros [ elektrybałt ]

Na Pyrkon nie jadę
Ja wiedzialem, ze tak bedzie. Nie mial spiworka :[

w polskich powiesciach wygra Zadra
To czasopisma feministyczne tez kwalifikuja? :P

A w ogóle to mam coraz silniejsze wrażenie
Ja zas mialem Megus wrazenie podobne, ino calkiem w druga strone - ogladajac Matrixa dumalem nad bezczelnoscia w zrzynaniu pomyslow :)

Gdzie ja położyłem mojego Bling-Bling All-powerfull Banhammera +10 przeciw wrogom Czarnej Kompanii...?
Ty spisz, a antyCK czuwa i powertoye przez to gina!

A tak ogolnie, to stwierdzilem, ze Lux perpetua odlezalo swoje na polce i zabralem sie zan. Lektura zastepcza przed wydaniem ostatniego tomu Brzezinskiej. BTW, czy teraz juz wszyscy postanowili brac przyklad z Dzordziego?

27.02.2009
21:43
smile
[60]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Garrett, Paudyn - na Was też by się jakieś kwity znalazły... :P

Eros - śpiworek to mam, tylko pokoiku z wyrkiem nie mam :P

27.02.2009
21:59
[61]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Na mnie to na pewno, w końcu byłem obecny i na pierwszym czytaniu ;-)

01.03.2009
10:02
smile
[62]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Wkleję swój post z innego wątku (wiem leń ze mnie):
"Czytam trzy rzeczy naraz:
1. Dukaj, "Lód" - dobre, nawet bardzo dobre (chociaż "Inne piesni" to to nie są) ale utknąłem koło 650 strony, wrócę jak się poczuję na siłach.
2. Debiutancka (?) powieść Sebastiana Uznańskiego - wielkie rozczarowanie, a takie dobre opowiadania chłopak pisał, cóż nie każdemu dobremu autorowi opowiadań jest dane zostać mistrzem dłuższej formy za pierwszym podejściem. Przerwałem na razie.
3. George R. R. Martin, "Gra o Tron" - postanowiłem zabrać się za coś lżejszego kalibru, czytadło w sam raz na mój kiepski stan umysłu, do tego uzupełniam braki w kanonie fantasy.
"

Tak ! Postanowiłem zapoznać się z twórczością pana GRRM w końcu (pomógł kolega kupując mi na urodziny te wiekopomne dzieło - ale szczerze mówiąć sam się przymierzałem od pewnego czasu).

01.03.2009
14:50
smile
[63]

el f [ RONIN-SARMATA ]

George R. R. Martin, "Gra o Tron" - postanowiłem zabrać się za coś lżejszego kalibru, czytadło - zaczynam zbierać chrust do budowy zacnego stosu... :P

01.03.2009
22:03
smile
[64]

eros [ elektrybałt ]

He's a witch!!! Burn the witch!!!

01.03.2009
22:40
smile
[65]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

Aaaaaaaa!
- What makes you think she is a witch?
- Well, she turned me into a newt.
- A newt?
- ...I got better.


Przepraszam, ale to jedna z moich ulubionych scen, nie mogłam się powstrzymać :))

[edit z prywatą] A ci, którzy nie byli na pierwszym czytaniu, mogą wpaść na godzinę? :)

01.03.2009
23:15
smile
[66]

eros [ elektrybałt ]

Gwiazd ---> Taaak, ja tylko ogladalem ten film ze 30 razy. W ogole nie znam go na pamiec i nic mi sie w nim nie podobalo ;)

Lepiej napisz co teraz czytasz i czemu nie fantastyke?

01.03.2009
23:43
smile
[67]

kresj [ Pretorianin ]

3. George R. R. Martin, "Gra o Tron" - postanowiłem zabrać się za coś lżejszego kalibru, czytadło w sam raz na mój kiepski stan umysłu

O, Jezu.

02.03.2009
01:41
smile
[68]

Gwiazd [ buszująca w wątkach ]

eros --> aaaargh, no przecież napisałam, że nie umiem się powstrzymać :) Podobnie reaguję na rozmowę Michała Anioła z papieżem na temat kangura. Albo na kurs "Jak być niewidzialnym". Albo na Czarnego Rycerza ["Wracaj, to ci nogi poodgryzam!"]. Albo na domokrążcę i "zbereźną haleczkę". Albo na Święty Granat Ręczny. Albo na...
...
...na cokolwiek innego, no! :)

Czytam dużo, fantastykę też, ale za rzadko pojawiam się w necie, żeby to opisywać. Zresztą nie ma za bardzo czego, bo jakoś tak się nieszczęśliwie złożyło, że większość fantastyki, którą obecnie przerabiam/ostatnio przerobiłam, strasznie ssie.
Na szczęście moje szefostwo pilnuje, żebym nie miała za dużo czasu na złe lektury, i zasypuje mnie każdego dnia wystarczającą ilością roboty, żeby nie starczało mi wolnego na głupstwa :/

02.03.2009
08:08
smile
[69]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Zima mija to i sypać przestanie... obyś się do "czytania" majowego odkopała z tej roboty... :P

02.03.2009
14:18
[70]

eros [ elektrybałt ]

Gwiazd ---> Szefowie sa po to by ich pokochac. Choc nie kazdy ma tak wdzieczne serce ;)

03.03.2009
10:21
[71]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Wasylus-->aż się o bęcki prosisz :D

Gwiazd-->Mogą, ale muszę co pół godziny wstawać i ładnie deklamować cytaty z "Graala MP" :P

Zrecenzowałem drugi tom cyklu Tada Williamsa pod tytułem "Rozgrywka cienia". Bardzo, ale to bardzo klasyczne fantasy. Kiedyś pewnie by mi się podobała, ale teraz solidnie się przy lekturze wymęczyłem.

03.03.2009
13:31
smile
[72]

Zyga [ Urpianin ]

Shadow, możesz bardziej rozwinąć ten fragment wypowiedzi:
Kiedyś pewnie by mi się podobała
Czy to znaczy, że ewoluujesz? Czy gust Ci się zmienił? A jeśli tak to dlaczego.

03.03.2009
13:35
[73]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

No ja mogę powiedzieć dokładnie to samo o Władcy Pierścieni. Kiedyś pewnie by mi się podobał. Przeczytałem tę ksiązkę jednak zdecydowanie za późno, zarówno wiekowo, jak i doświadczalnie. Miałem już za sobą niestety parę bardziej zaawansowanych lektur i Władca wydał mi się po prostu dobrze napisanym i rozwiniętym, aczkolwiek stosunkowo dość płytkim czytadłem :>

Wraz z wiekiem i doświadczeniami ewoluujemy, nasz pogląd na pewne sprawy zmienia się, a wraz z nim spojrzenie na literaturę oraz oczekiwania względem niej. Może Shadow ma to samo? :-P

03.03.2009
14:06
smile
[74]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

A niby czemu proszę się o bęcki/spalenie ? No chyba nie powiecie mi, że jest to tzw. literatura wysoka ?
Nie wątpię, że to dobra książka ale to typowy przedstawiciel gatunku literatury popularnej. Ja się nie obrażam jak ktoś nazwie Glen Cooka "czytadłem". Albo nawet Sapkowskiego. To są czytadła - w dobrym sensie tego słowa. Najlepsze w swoim gatunku !

Co do samej książki, czytam i na razie bez rewelacji. Rażą mnie trochę imiona - "Ned" czy "Cat" bardziej mi pasują do wiejskiego parobka albo gospodyni domowej, niż do osób ze szcytów drabiny społecznej, ale to drobnostka. Z koleji teksty typu "jestem ostatnim smokiem" są trochę pretensjonalne.
Świat jest, jakby to powiedzieć, żeby nikogo nie urazić... banalny na pierwszy rzut oka. Jest "imperium" (chociaż się tak nie nazywa), obowiązkowi "barbarzyńcy", "starożytne zło" w którego powrót mało kto wierzy, etc... Straszna sztampa. "Amber" czy "Ziemiomorze" to to nie jest. Chyba że jest jakieś drugie dno dalej ?
Z drugiej strony SĄ dobre rzeczy, nawet sporo ! Nie jest to literatura dla grzecznych panienek. Nie ma oklepanego questu za starożytnym artefaktem... blablabla. POLITYKA na poważnie - to zawsze lubię w literaturze fantasy. Nie ma rażących anachronizmów jeśli chodzi o realia (Chociaż mur o wysokości 700 stóp !? - bądźmy poważni. To ponad 200 metrów! - a może to chochlik drukarski i mur ma 70 stóp ? I tak byłby IMPONUJĄCY, mur Hadriana czy Chiński Wielki Mur mają po 15 i 20~25 stóp średnio). No i nie ma magów rzucających na prawo i lewo ognistymi kulami. Przyzwoite pod względem warsztatowym - chociaż Stephen King to nie jest.

Dobra teraz na pewno mnie spalicie - ale piszę to co myślę i wydaje mi się, że jestem dosyć uczciwy. Mam nadzieję, że troche rzeczy się wyjaśni a inne będą miały wspomniane "drugie dno".

03.03.2009
15:13
[75]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Zyga-->No właśnie, gusta się zmieniają, zmienia się też spojrzenie na świat. Rzeczy (nie tylko książki, bo i filmy, i idee), które kiedyś fascynowały, z czasem okazują się niewarte uwagi. Oczywiście nie wszystkie, część pozostaje z człowiekiem przez całe życie. Czemu? Nie wiem, trzeba by się jakiegoś psychologa albo socjologa spytać. Zapewne wszystko co napotykamy na swojej drodze jakoś na nas wpływa, a jeśli jeszcze poddajemy to refleksji, a nie tylko przyjmujemy do wiadomości, zmienia nasz punkt widzenia. Człowiek obrasta doświadczeniami, pewne tajemnice stają się oczywistościami i przestają fascynować, a ich miejsce zajmują nowe wyzwania.
Myślę, że moje gusta ewoluują cały czas. Kiedyś od fantastyki (i nie tylko, bo od kryminałów też) oczekiwałem cały czas tej samej historii opowiedzianej na różne sposoby, bo do tego sprowadza się klasyczna fantasy czy np. kryminały Christie. W pewnym momencie jednak zaczęło to nużyć, więc szukać zacząłem czegoś innego. SF, jeśli nawet opowiada podobne historie, może stanowić intelektualną pożywkę np. z powodu koncepcji naukowych leżących u jej podstaw. Ciekawią mnie również różne krzyżówki międzygatunkowe, próby ujęcia tematu z nietypowej strony. I cały czas mam ochotę poznawać coś nowego, spotykać w literaturze odmienne pomysły. Zwracam też znacznie większą uwagę na stronę formalną, językową - to ciężkie do oceny, ale po prostu czasem się czuje, że coś jest ładnie napisane, a coś strasznie zgrzyta. Nawet jeśli oba teksty są poprawne językowo, to niektórzy są artystami, a niektórzy tylko rzemieślnikami.

Wasylus-->Co do świata to masz rację, jest strasznie sztampowy... w końcu historia (w tym przypadku Anglii) jest sztampą straszną :D
Czepianie się imion to jakieś nieporozumienie, przecież nazwanie kogoś np. Aldahir il Elion nie zrobi od razu z postaci kogoś niezwykłego, liczy się umiejętność przedstawienia rysu danej postaci w powieści. A zresztą, żałożę się, że swego czasu najpopularniejszym imieniem we Francji był taki Ludwik :P
A poza tym i tak Cię spalimy :D:D Szczególnie za porównanie do grafomana Kinga :D

03.03.2009
16:39
[76]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Shadow.

Co do imion napisałem, że to drobnostka i nie jest to jakiś zarzut, mnie osobiście trochę razi ale da się żyć. Kwestia gustu. "Aldhair" brzmi potwornie pretensjonalnie.

Można wiele złego powiedzieć o Kingu ale chyba akurat nie to, że ma słaby warsztat ?

To jest sztampa, przynajmniej na zewnątrz, możesz sobie myśleć co chcesz ale te elementy występują w co drugim czytadle fantasy. Co nie znaczy, że to MUSI być złe. Wręcz przecwinie. Taki Sapkowski wykorzystał podobnie banalne elementy twórczo w tekstach o Wiedźminie. Mam nadzieję, że tak będzie i u Martina.

Jak to jest z tym murem ? Naprawdę ma 700 stóp czy to chochlik drukarski ?

03.03.2009
17:05
smile
[77]

eros [ elektrybałt ]

Burn him! Burn the witch!
(Gwiazd, przynies podpalke ;) )

03.03.2009
19:20
[78]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Ej, spokojnie ! Chrust jeszcze mokry i zamiast sympatycznego tańca płomieni, będziemy mieli kłęby dymu i prostackie duszenie ;)

Imiona - przecież to są zdrobnienia, którymi posługują się bliscy, jakby Martin w dialogach nakazał mężowi i żonie czy też przyjaciołom zwracać się do siebie pełnymi imionami, to by dopiero było sztuczne :)


Mur - porównanie murów wykonywanych z cegieł i kamienia z lodowym wałem nie ma wielkiego sensu. A autor napisał coś na temat pochodzenia muru, bo nie pamiętam ?

03.03.2009
20:02
[79]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

chociaż Stephen King to nie jest.

Oj nie jest. Pomimo faktu, że Kinga uwielbiam (chociaż napisał parę crapów - mam jego wszystkie dzieła wydane w Polsce na swojej półce) to muszę przyznać, że to gdzieś tak jeden poziom niżej, co widać zwłaszcza przy Mrocznej Wieży, czyli dłuższym cyklu. Mniej rozbudowane wątki, płytsze charakterystyki postaci, brak fajnych dialogów. Jest za to akcja i to swego rodzaju napięcie, które sprawia, że czekasz z niecierpliwością na dalszy rozwój wypadków. Owszem, smaczki z innych powieści do wykrycia są super, ale to wciąż nie ten poziom, jeśli chodzi o całość.

Zresztą King sam kiedyś przyznał, że jest po prostu bardzo dobrym rzemieślnikiem i nie sposób się z tą tezą nie zgodzić :-)

PS. Burn him :-P

03.03.2009
23:13
[80]

Zyga [ Urpianin ]

Shadow, dlatego cały czas na różnych forach próbuję dać do zrozumienia, że książka nie jest generalnie dobra tylko dlatego, że podoba się całej gromadzie małolatów (mających najczęściej bardzo nikłą skalę porównawczą).
Bo ci sami młodzieńcy, którzy wychwalają aktualnie daną powieść pod niebiosa i gotowi są jej przeciwników zmieszać z błotem/spalić na stosie, za kilkanaście/-dziesiąt lat sami mogą (choć oczywiście niekoniecznie) ją krytykować.
Należy chyba przyjąć, że dana powieść jest świetna dla pewnej grupy wiekowej. Np. "O krasnoludkach i o sierotce Marysi" jest na pewno kapitalną książką, ale dla grupy wiekowej do lat 7 :)
Gdyby tu było więcej osób w różnym wieku, to moglibyśmy robić rankingi dla różnych przedziałów wiekowych.
A tak (co stwierdzam z ubolewaniem :)) muszę tolerować różne niewydarzone tytuły w naszym kanonie ;-P

04.03.2009
00:31
[81]

eros [ elektrybałt ]

Zyga ---> Mysle, ze osob jest tu na tyle malo, ze rozstrzal wiekowy jest wystarczajaco duzy, a wyrobienie czytelnicze osob stale sie udzielajacych odpowiednie.

BTW kilkanascie lat temu czytalem Lema oraz Zajdla i do tej pory podobaja mi sie na tyle, ze maja moje nominacje w kieszeni. Nie podejrzewam, by przez kolejne kilkanascie lat moja ocena dziel tych autorow miala sie zmienic.

Poza tym uwazam, ze od pewnego etapu zmiany gustow czytelniczych czy tez przesuniecia akcentow w tychze sa bardziej kwestia smaku niz wieku i obycia.

A Wasylusa warto spalic chocby dlatego, ze wyglasza sady tak kategoryczne bez znajomosci tematu, bez przeczytania w calosci chocby pierwszego tomu cyklu.

04.03.2009
01:38
[82]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Serson ( Wasylus) ---> Co byś nie napisał o 'Pieśni Lodu i Ognia', to dla mnie jest to jedno z największych dzieł literatury Fantasy. Owszem, są tam 'sztampowe' (a jest ich niezwykle mało, albo tylko nieznacznie zarysowane) elementy, ale trudno w literaturze danego kanonu nie dostrzegać tego, czym kanon ten stoi. To tak jakbyś w horrorze wyśmiewał elementy strachu. Tak ciekawie nakreślonych charakterów, ich losów i nieprzewidywalności fabuły, nie miałem okazji spotkać jak do tej pory w żadnej innej powieści (nie tylko fantasy). Dla mnie to absolutne mistrzostwo świata, bo żadna książka od dawien dawna, nie przykuwała mnie do swojej treści do 6 nad ranem. Niemal wszystkim, którym do tej pory polecałem tę serię (a są to osoby oczytane i dojrzałe) nic już nie wydaje się takie same po tej lekturze. Narzekają, że inne książki wypadają przy tym blado.

Jedyne co można tej serii zarzucić, to fakt, że ciężko połapać się niektórym w zawiłościach opisywanych postaci i fabuły (często mija po wnikliwej lekturze pierwszego tomu).

04.03.2009
09:09
smile
[83]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Nie ma co rozważać za i przeciw, SPALIĆ GO !!! Nad resztą zastanowimy się póżniej ;)

04.03.2009
13:14
[84]

Szaman [ Legend ]

Shadow - Ostatni weekend marca jest poza dyskusja, nie ma mnie w kraju, wyjazd sluzbowy.
Ale Admiral ma do mnie namiary (GG, komore, wie gdzie pracuje), wiec jezeli bedziesz w Poznaniu poza tym terminem to daj znac.

Nick- cholero jedna, a niewdzieczna... ja juz pol roku czekam na obiecany telefon i relacje o nowosciach (obaj wiemy o.c.b.) ;E
Nie mowiac o tym, ze mam nadal Twojego "Detektywa Garretta" (swojego w miedzyczasie zdarzylem kupic - brak mi tylko dwoch tomow)

04.03.2009
14:34
[85]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Wasylus-->to imię to pierwsza elfiobrzmiąca zbitka, jaka mi wyszła spod klawiatury :P
Mnie King straszliwie męczy, bez polotu i bez emocji są dla mnie jego książki. Pisać to może i umie, ale składanie literek w słowa to nie wszystko.

elf-->było coś o Murze i jego powstaniu, choć oczywiście osnute legendą. Zdaje się, że powstawał wieki, przez narastanie lodu.

Zyga-->Wydaje mi się, że trochę z błędnego założenia wychodzisz, ale wniosek masz słuszny. Nie ma czegoś takiego jak obiektywnie dobra książka. W jednym wieku najelpszą książką jest HP, w innym Proust. Zależy to również od masy różnych czynników, jednym zmieniają się upodobania, inni twardo stoją przy starych preferencjach. Stąd ja się za bardzo nie obruszam, jak ktoś podnieca się np. Drizztem, bo rozumiem dlaczego tak się dzieje. Można jedynie próbować podsuwać inne lektury, których się spróbowało będąc na podobnym etapie i które spowodowały zmianę gustów. Może zadziała, może nie.

eors-->a czy w tych książkach dostrzegasz to samo, co podobało ci się X lat temu? Cenisz je z tych samych powodów? I czy czytałeś je ponownie, czy żyjesz wspomnieniem z przeszłości? Nie pytam by się czepiać, tylko szukam potwierdzenia (albo zaprzeczenia) pewnych własnych obserwacji.

Szaman-->szkoda. Ale moze kiedyś okazja jeszcze będzie, choć w dającej przewidzieć się przyszłości nie wybieram się do Poznania ponownie.

04.03.2009
14:49
smile
[86]

smalczyk [ Generał ]

Dołączając do chóru zwolenników Jurka mogę jedynie dodać, że jedna jedyna rzecz, która potwornie mnie wkurzała, to - i choć może powinien tu byc spolier to specjalnie dla ognioodpornego Sersona tego nie zrobię :) - masowe ludobojstwo wszystkich postaci, do których zaczynałem się przywiązywać czy przekonywać. Ja rozumiem parcie wbrew nurtowi hołdowania pozytywnym bohaterom - ale do licha jak wszystkich wybiją to bad guyom pozostanie jedynie kozy pasać!!

04.03.2009
14:50
[87]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Shadow - no właśnie tak mi się zdawało, że mur jest w dużym stopniu dziełem Matki Natury.

04.03.2009
14:57
[88]

smalczyk [ Generał ]

A propos - wiadomo kiedy wychodzi 5-ty tom sagi? Bo kończę już czwarty i chętnie bym kontynuował :)
Swoją drogą mam nadzieję na szybsze wydanie wersji oryginalnej - bo taka ze względów oszczędnościowych nabywałem w American Bookstore i nie żałuję.

04.03.2009
15:34
[89]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

elf-->oczywiście z ludzką pomocą :D

smalczyk-->ch... wie. Dżordżi co prawda podał kolejny termin którego nie dotrzyma (niemal sam to przyznaje) czyli czerwiec (w księgarniach wersja angielska bylaby wtedy na wrzesień).

04.03.2009
15:35
[90]

smalczyk [ Generał ]

Shadowmage ---> 3-miesięczny transport przez ocean? Kurde, kajakiem chyba by wieźli :))

04.03.2009
15:39
[91]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Nie, nie, nie - Martin zapowiedział skończenie pisania na czerwiec, ale do tego dochodzi proces wydawniczy.

04.03.2009
16:04
smile
[92]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Chciałbym wyjaśnić paru osobom, co mają ewidentne problemy z czytaniem, kwestię Stephena Kinga z mojego postu. Fragment "POD WZGLĘDEM WARSZTATOWYM" jest tu kluczowy. Czytadła fantasy autorstwa kinga nawet nie dotykałem, w ogóle za tym autorem nie przepadam - ale potrafi on składać literki w słowa a słowa w zdania i o to mi głównie chodziło. Martin jest szczerze mówiąc dosyć toporny w budowaniu postaci - jak na razie.

Co do muru. Wyraźnie jest powiedziane, że ludzie go budowali - nie wiem czy od podstaw ale jest mowa, że "w dawnych dobrych czasach" każde pokolenie dodawało kolejne metry. Poza tym 700 stóp ? Pan Martin "trochę" przesadził, zaraz mi ktoś powie, że mur jest "magiczny" - to najlepsze wytłumaczenie każdego (architektonicznego lub innego) nonsensu w literaturze fantasy.

Wiedza, że większość bohaterów zginie raczej ZACHĘCA mnie do czytania :D Nie żebym ich spcejalnie nie lubił ale to miła odmiana w stosunku do innych dzieł fantasy, gdzie jak JEDNA postać pierwszoplanowa umrze przed końcem książki to jest święto.

Jak przeczytam cały pierwszy tom (a jeśli mi się spodoba to i dalej) napiszę mini-recenzję. Na razie to były pierwsze wrażenia po 200-250 stronach tekstu, a te są takie sobie szczerze mówiąc.

Na razie czytam w dobrej wierze, że z każdym rozdziałem będzie lepiej. Skoro tak wszyscy to wychwalają...


@Zyga

"A tak (co stwierdzam z ubolewaniem :)) muszę tolerować różne niewydarzone tytuły w naszym kanonie ;-P"

"Shadow, dlatego cały czas na różnych forach próbuję dać do zrozumienia, że książka nie jest generalnie dobra tylko dlatego, że podoba się całej gromadzie małolatów (mających najczęściej bardzo nikłą skalę porównawczą)."

Śledzę ten wątek od pewnego czasu i z przykrością muszę się zgodzić - szczególnie z tym pierwszym :P

04.03.2009
21:45
smile
[93]

OldDorsaj [ Senator ]

Mnie King straszliwie męczy, bez polotu i bez emocji są dla mnie jego książki.

No jak sensownie odpisać na takie zdanie-nie da się,jeśli dla mnie King to jeden z tych autorów,którego czytanie nie tylko mnie nie męczy,ale wręcz jego powieści zawsze czytam najszybciej,jeśli odczuwam w trakcie tego czytania niejednokrotnie spore emocje,co nie zdarza się często i w końcu,jeśli po skończonej lekturze,czy nawet w jej trakcie,rozmyślam jak fajnie została pomyślana i z jakim polotem napisana.

04.03.2009
23:04
[94]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Serson - jak dotąd, nikt jeszcze nie użył magicznego "argumentu"... mnie się u Martina bardzo podoba to, że magii jest właśnie mało. Co do muru, lodowego muru, to jestem w stanie sobie wyobrazić budowę takiego monstrum. Własciwie wystarczy dokładać szalunki i donosić wodę - resztę buduje zima :)
Jak wyjdzie kolejny tom i znów zacznę od początku, to zerknę co tam o tym murze i jego konstrukcji autor napłodził.

04.03.2009
23:24
smile
[95]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

OldDorsaj-->i tu się rozbijamy o indywidualne gusta, a także wrażliwość. To co rusza jednego, drugiego pozostawia obojętnym. I nie ma obiektywnej możliwości ocenienia tego.

04.03.2009
23:26
[96]

eros [ elektrybałt ]

Shadow ---> Z grubsza rzecz biorac: czytajac te ksiazki wtedy i teraz odczucia mam podobne. Niektore czytalem ponownie, wiekszosci nie. Calkiem niedawno odswiezylem sobie "Dzienniki gwiazdowe", gdzie moze widzialem nie dokladnie to samo co niegdys lub odwrotnie: byc moze wtedy widzialem cos czego dzisiaj nie zauwazylem. Niemniej jednak generalna ocena tej pozycji, tych pozycji (calkiem niedawno odsniezalem Huberatha, opowiadania z zaginionego tomu "Druga podobizna...") zostaje taka sama. Mimo, ze gusta sie zmieniaja, a mnie sie zmienil w tym wzgledzie, ze zaczalem czytac mniej fantastyki, wiecej rzeczy innych, a wiec raczej repertuar mi sie rozszerzyl, to mysle, ze do wiekszosci ksiazek, ktore spodobaly mi sie kiedys wrocilbym i dzisiaj :)

P.S. Konfrontowalem rowniez swego czasu wspomnienia o ksiazce z sama ksiazka na przykladzie CK. Wyszla obronna reka :>

05.03.2009
00:17
[97]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Serson ( Wasylus) ---> Budowanie opinii na temat powieści czy serii, na podstawie jednego argumentu (nie do końca sprawdzonego i istotnego) jest dość ryzykowne. Tym bardziej, że jesteś po lekturze zaledwie 200 stron pierwszego tomu. W serii oznacza to to, że jesteś na wczesnym etapie wprowadzenia. Myślę, że nikt na siłę nie będzie Cię przekonywał do swoich racji, bo w przypadku tej serii nie ma takiej potrzeby. Wystarczy zagłębić się dalej, by poczuć wszytko to, o czym inni piszą i za co serię tę poważają. W podobny sposób można przyczepić się do dowolnej pozycji i obalić jej 'wielkość' czy 'małość' - co niejednokrotnie miało już miejsce. Mi pojedyncze tomy też różnie się podobały, co nie zmienia faktu, że jako całość jest to pozycja wybitna. Tylko tyle i aż tyle...

05.03.2009
14:16
[98]

OldDorsaj [ Senator ]

Shadowmage--->no nie ma,szczególnie z tak twardym i praktycznie miażdżącym stanowiskiem jak Twoje-jedno zdanie,ale tak naprawdę posyłające Kinga "do piachu"-a,przecież nie mogę obok tego przejść spokojnie-od razu przypomina mi się choćby "Talisman",który zostawia wszystko co przeczytałem z gatunku fantasy(no może oprócz "Władcy pierścieni") daleko w tyle,zreszta to samo mógłbym powiedzieć o np "Imajice" Barkera,którego masz chyba w takim samym poważaniu jak Kinga-gusta gustami,ale tak ogromna,większa niż Wielki Kanion, przepaść w odbiorze literatury jest dla mnie niezrozumiała-wiesz to można by zrozumieć jeśli chodzi o poszczególną pozycję,ale nie jeśli bierzemy pod uwagę całą twórczość danego autora,no i nie porównujemy gustów kogoś oczytanego z kimś kto przeczyta 1-2 ksiażki na rok z musu,bo podejrzewam że przeczytaliśmy obaj co najmniej kilka tysięcy książek w swoim życiu i na pewno sporo tych samych tytułów

05.03.2009
15:59
[99]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

Elf - wybacz ale co miałeś w szkole z fizyki ? Bo ja 3kę ale i tak z przekonaniem twierdzę, że to zupełny absurd.

Nick -
1. Nie 200 tylko 250 (w zasadzie to jakieś 450 w tej chwili) i jeśli 250 stron" to jest ZALEDWIE to ja dziękuję, rozumiem, że jesteś z tych osób które uważają Wojnę i Pokój za krótką powieść a trylogię Tolekiena w zasadzie za dłuższe opowiadanie ? Widzisz, ja nie.

2. Jakiego jednego argumentu i jakiej opinii ? O czym waść do mnie piszesz, (bełkoczesz?) ? To są pierwsze wrażenia po przeczytaniu ponad 200 stron tekstu. (w zasadzie to juz blizej 500 teraz). Wielu dobrych pisarzy zmierza po takiej ilości tekstu do jakiegos rozwiazania w przypadku powiesci. No a jesli fakt, że jest to seria(l), z ktorego pisania autor ma żyć do konca swoich dni jest argumentem za...
Zwyczaj pisania fantasy jako tasiemców na tysiace stron jest okropny, szczerze mowiac, tzn. mozna sie przy tym dobrze bawic ale swiadczy to raczej na niekorzysc dziela a nie na odwrot, nie sadzisz ?

3. Czytam dalej, z zaciekawieniem i znadzieją, że będzie (jeszcze) lepiej. Na razie jest to co najwyzej czytadlo fantasy, nieco mniej cukierkowe niz srednia dla tego gatunku. Chociaz i tak jest 10x lepsze od takiego Jordana. Niestety swiadomość, że autor zaczyna jakąs historię tak naprawdę nie wiedząć jak ona się skończy (albo się NIE skończy bo pan Martin pojdzie na emeryture/do piachu) mnie nieco deprymuje.

05.03.2009
16:30
[100]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Zostaje mi tylko pogratulować Sersonowi jego niesamowitej wytrwałości i wewnętrznego samozaparcia, skoro mimo iż uważa tasiemce fantasy za okropne, to zabrał się do czytania sagi, której jest już kilka tomów, a każdy jest przeokropnie długi (skoro 250 stron to już tak strasznie dużo...).
A może to tylko masochizm i przy okazji chęć wzburzenia wody w szklance z wygrawerowanym na rancie nazwiskiem Martin?

05.03.2009
17:31
smile
[101]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

I kto teraz robi "rant" panie Maganelle ?

Wrócę do tego tematu jak przeczytam cały pierwszy tom, tzn za parę dni najdalej.

05.03.2009
17:59
[102]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Serson - Nas jest jedna pani, nie wiele, to raz. Szklanka rant ma, nie trzeba go robić, to dwa.

05.03.2009
18:19
[103]

Serson ( Wasylus) [ Konsul ]

PANI Meganelle - teraz dobrze ? "Panie" to także forma od słowa "pan".

Wybacz ale użyłem słowa "rant" w innym (angielskim) znaczeniu, to fragment jego definicji:
"A rant is form of monologue that tends to involve a strong negative emotion."

05.03.2009
19:05
[104]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Searson - też miałem trójczynę ale nie widzę nic absurdalnego w lodowym murze.

05.03.2009
23:45
[105]

Katane [ Useful_Idiot_ ]

No chyba nie powiecie mi, że jest to tzw. literatura wysoka ?

Chciałbym wyjaśnić paru osobom, co mają ewidentne problemy z czytaniem,

wybacz ale co miałeś w szkole z fizyki ? Bo ja 3kę ale i tak z przekonaniem twierdzę, że to zupełny absurd.

Unies sie honorem i nie prowadz dysputy z brodzikiem intelektualnym tak gesto ten watek zamieszkujacym.

........................

Jakie to rzeczy sie wyczytuje szukajac terminu wydania kolejnego tomu "Piesni Lodu i Ognia" :)

06.03.2009
01:20
smile
[106]

NicK [ Smokus Multikillus ]

Serson ( Wasylus) --->

2. Jakiego jednego argumentu i jakiej opinii ? O czym waść do mnie piszesz, (bełkoczesz?) ?

To o czym do Ciebie bełkoczę, to fakt, że jedyny 'poważny' zarzut jaki do tej pory wyczytałem z tego co piszesz, to kwestia wysokości muru lodowego. No po prostu porażające... Kiszka i kotlety z gipsem...

Na razie jest to co najwyzej czytadlo fantasy

No i niech każdy zostanie przy swoim zdaniu. Dla Ciebie jest to czytadło, dla innych nie. Tak przy okazji, co nie jest w takim razie dla Ciebie czytadłem Fantasy? Konkretnie proszę.

Chociaz i tak jest 10x lepsze od takiego Jordana.

No to ten Jordan to musi być już totalne badziewie, skoro GRRM pisze tylko czytadła, a jest 10 x lepszy... Ale w sumie to w porzo chłop jesteś. Najechałeś na kultową serię robiąc z niej zwykłe czytadło i jest ok, tak trzymaj ;) EOT z mojej strony.

06.03.2009
09:12
[107]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Z matmy też byłem cienias, więc jak gdzieś strzeliłem byka, to proszę o poprawienie i wyrozumiałość...

Z tego co sprawdziłem, a akurat syn czyta "Grę o tron" to mur ma ok 300 mil długości i ok 700 stóp wysokości. Budowę rozpoczęto po wojnie z Innymi, jakieś 8.000 lat przed akcją Gry. Zapewne na początku, budowano szybko, z dużym nakładem sił, środków i entuzjazmu - pamiętajmy, że ledwo udało się pokonać straszliwych Innych... potem zapewne wolniej, ale jak pisze Martin, każdy dowódca Straży, starał się zostawić mur większy niż poprzednik. W czasie Gry, Straż jest słaba, nieliczna i nie rozbudowuje muru a wręcz kanibalizuje.

I teraz część matematyczna. Dla uproszczenia przyjąłem że mur budowano jednak ze stałą prędkością i że ostatni tysiąć lat to było już tylko trwanie i utrzymywanie w uzyskanej wczesniej postaci.

Czyli :
700 stóp przez 7000 lat to wychodzi wzniesienie o 1 stopę przez 10 lat, a że mur ma 300 mil to 1 mila o 1 stopę przez ok 2 tygodnie - czy to wydaje się niemożliwe ?

06.03.2009
09:43
[108]

smalczyk [ Generał ]

Może i się nie znam, ale osobiście w fantastyce (nie sci-fi, mind you) szukałem zawsze swego rodzaju 'oderwania od rzeczywistości', zanurzenia się w pewien piekny, wykreowany świat, więc zupełnie normalnym jest, że by to osiągnąć nie mogłem katować się skomplikowaną metodologią pisasarską, pseudointelektualnym bełkotem i innymi sztuczkami słownymi.
I dlatego też osobiście nigdy nie obraziłbym się na nazwanie tego gatunku czytadłami - bo takimi w istocie mają byc. Pod warunkiem jednakże, że ktoś na siłę nie szuka w nich sensu życia - bo wtedy robi krzywdę sobie i innym, mordując się wbrew własnym potrzebom wdrażając się w daną pozycje tylko dlatego by móc pod koniec lektury zjechać ją z dołu i z góry :)

Btw - znając realne osiągnięcia ludzkości w dziedzinie budownictwa wszelakiego jestem w stanie spokojnie uwierzyć, że w odpowiednio długim okresie czasu i przy odpowiednim wysiłku + plus pewnej pomocy ze strony matki natury, taki kilkusetmetrowy murek nie jest niczym nadzwyczajnym :)

06.03.2009
10:05
smile
[109]

Yans [ Więzień Wieczności ]

Ten MUR, to taka sama lipa jak piramidy i Sfinks w Gizie !!!

Megan ====> Ale Ci przywalił, nie wiem czy ja bym się po tym pozbierał ;) A jak nie udało mu się zrobić z Ciebie faceta, to zyskałaś rangę "rantwoman'ki" ;) A tak w ogóle, to szacuneczek, zgrabnie i celnie to ujełaś !!!

06.03.2009
10:11
smile
[110]

el f [ RONIN-SARMATA ]

Smalczyk
"nie mogłem katować się skomplikowaną metodologią pisasarską, pseudointelektualnym bełkotem i innymi sztuczkami słownymi.
I dlatego też osobiście nigdy nie obraziłbym się na nazwanie tego gatunku czytadłami - bo takimi w istocie mają byc."

Czyli arcydziełem (bo jednak "czytadło" ma raczej negatywny wydźwięk...) jest powieść ze " skomplikowaną metodologią pisasarską, pseudointelektualnym bełkotem i innymi sztuczkami słownymi. " ?

06.03.2009
10:20
smile
[111]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Ten MUR, to taka sama lipa jak piramidy i Sfinks w Gizie !!!

No i Pałac Kultury, Mocium Panie.

Swoją drogą są tacy, którzy twierdzą, że wielkość literatury mierzy się trudnością w jej przebrnięciu. Jeśli tak, to zdecydownaie palmę pierwszeństwa dzierży u mnie Lolita.

06.03.2009
10:24
[112]

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]

Serson ---> "elle" - po francusku ona, definicji chyba nie muszę przytaczać?
Wyobraź sobie, że doskonale wiem, że wziąłeś mnie za mężczyznę, ale przyjmuję to twardo na klatę, iście po męsku.

Yans - *dyg* Dziękuję :)

Słowo "czytadło" zawsze miało dla mnie co najmniej lekki pejoratywny wydźwięk - to coś, co czyta się dla samej przyjemności czytania, bez zastanawiania się nad sensem, logiką i bez refleksji nad tym, co autor chciał powiedzieć. Harlequin jest czytadłem do wanny, Martin moim zdaniem nie zasługuje na takie traktowanie. Tak samo nawet nie lubiąc CK nigdy nie powiem, że to czytadło.

06.03.2009
10:43
[113]

smalczyk [ Generał ]

Meganelle ---> nie wiem jak ty, ale ja czytam fantastyke tylko i wyłacznie dla przyjemności - i dlatego jestem w stanie strawić i Martina, i Dragonlance
I dlatego tez określanie (zamierzone jako obelga, ale mnie to wisi:) tego mianem czytadła zupełnie mnie nie rusza.

06.03.2009
11:36
smile
[114]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

smalczyk-->Wszystko zależy co sprawia Ci przyjemność. Ja osobiście świetnie się bawię czytając niektóre książki ze skomplikowaną metodologią pisasarską, pseudointelektualnym bełkotem i innymi sztuczkami słownymi. Co nie znaczy, że również nie mam rozrywki przy czytadłach. Oba "gatunki" dostarczają pożywki dla trochę innych potrzeb.

Wasylus-->Oj, nie irytuj się tak, my tylko z dobroci serca tak sobie piszemy :D I obiecujemy... że stos nie będzie za zimny :D

06.03.2009
12:13
[115]

el f [ RONIN-SARMATA ]

"i dlatego jestem w stanie strawić i Martina, i Dragonlance" - ładne zestawienie... o ile Pieśń czytałem z dużą przyjemnością i zainteresowaniem, takim że wszystko inne poszło w kąt, o tyle DL nie byłem w stanie skończyć - przeczytałem dwa tomy Smoki czegośtam i czegośtam duetu Tracy i Weis a pozostałych już mi się nie chciało. Nie tylko w fantastyce, ale ogólnie w literaturze szukam przyjemności i cenię te pozycje, które czytam z zainteresowaniem, które są w stanie wciągnąć mnie w swój świat, klimat. Natomiast ksiażek które mnie nudzą nie uznam za wybitne, choćby mnie wszystkie redakcje "opiniotwórczych mediów" do tego próbowały przekonać.

06.03.2009
12:15
smile
[116]

eros [ elektrybałt ]

Widzial ktos moze Legend of the Seeker na podstawie Miecza Prawdy Goodkinda? Da sie to ogladac? ;>

06.03.2009
12:21
[117]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Kolega widział - a raczej określił, zrobił sobie wybór scen z pierwszych siedmiu odcinków, bo inaczej się nie dało. Ale to w sumie nic nie oznacza, bo on jest cięty na Goodkinda straszliwie.

A poza tym sio do nowej części:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8796198&N=1

06.03.2009
12:25
[118]

smalczyk [ Generał ]

elf ---> w tym właśnie rzecz - mnie nie nudziły ani Smoki, ani saga Martina. To po prostu inny rodzaj rozrywki, ale i przy jdenym i przy drugim odprężałem się znakomicie.
A do tego naprawde nie muszę uznac dziła za wybitne :)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.