GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3

13.02.2009
21:05
smile
[1]

Awerik [ Backpacker ]

Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3

Najlepsze biura podróży on-line:








Opisy pozostałych biur:


Przewodniki po wybranych krajach:
Na Onecie są najważniejsze informacje o wybranych państwach na świecie.


podróż samochodem:
Jeżeli chcemy jechać własnym transportem przydatna będzie mapa, najlepsza wg mnie to:


Wyszukiwarka biletów tanich linii lotniczych:


Wyszukiwarki biletów tradycyjnych:
- REWELACJA, moje najnowsze odkrycie. Kapitalne ceny do Azji, Ameryki Północnej i Południowej. Zdarzają się również dobre ceny na loty po Europie.





Info o najnowszych promocjach lotniczych:


Portal o lotnictwie cywilnym, info o promocjach, newsy oraz opinie o liniach lotniczych:


Serwis na którym możemy sprawdzić status naszej rezerwacji lotniczej:


Przewodnik MSZ "Polak za granicą", konkretne i rzeczowe info o poszczególnych krajach, wraz z adresami placówek dyplomatycznych:


Polska:
Morze:
Nr ratunkowy nad morzem i na mazurach (WOPR): 601-100-100
Wczasy nad morzem:




Góry:
Wzywanie pomocy w górach – poradnik

Dekalog turysty górskiego:


Reszta:
Szlaki w Polsce


Znalezione.pl to system, który pozwala ci zabezpieczyć twoje telefony czy klucze i pomaga je odzyskać w przypadku ich zaginięcia. Dzięki naklejkom z kodem uczciwy znalazca w prosty sposób może przekazać zgubę do właściciela.


Przydatne rzeczy:
1. Tabela frankfurcka
Tabela Frankfurcka, choć jest to nieoficjalny dokument, to zyskuje coraz większą popularność. Określono w niej procentowo możliwości obniżenia ceny za poszczególne nieprawidłowości. Innymi słowy – jeżeli jedziemy na wakacje i zauważamy, że oferta różni się od stanu rzeczywistego możemy skorzystać z takiej tabeli i ubiegać się o zwrot części pieniędzy.


stali podróżnicy:
1. John_Kruger
2. nutkaaa
3. MarcinCz
4. kurzew
5. kutikulamama
6. Lukis.
7. [email protected]
8. zarowka
9. Awerik

Pozwoliłem sobie założyć nowy temat, poprzednia część już dość długo się ładowała. Trochę uporządkowałem linki we wstępie, usunąłem te nieaktywne i dorzuciłem kilka swoich. Mam nadzieję, że wam się podoba. :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:10
smile
[2]

Awerik [ Backpacker ]

Wczoraj wróciłem z Belgradu. Generalnie miasto jest straszne, potwornie brudne i zniszczone. Dałem się zwieść wikipedii, w tamtejszej galerii miasto wygląda na całkiem ładne i zadbane, okazało się, że w praktyce jest wręcz przeciwnie - ale ma to jakiś tam swój urok. Generalnie większość interesujących atrakcji turystycznych (o ile w wypadku Serbii można mówić o jakiejkolwiek turystyce) można obskoczyć w kilka godzin.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:12
[3]

Awerik [ Backpacker ]

Samolot Serbskich linii Jat Airways, strasznie podniszczony 737-300. A na pokładzie zadziwiające pustki, baggage claim po wylądowaniu w Belgradzie trwał niecałą minutę.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:12
[4]

Awerik [ Backpacker ]

Lotnisko


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:12
[5]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:13
[6]

Awerik [ Backpacker ]

Droga z lotniska.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:13
[7]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:14
[8]

Awerik [ Backpacker ]

Taki widok nikogo w Serbii nie dziwił.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:14
[9]

Awerik [ Backpacker ]

Blokowisko.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:15
[10]

Awerik [ Backpacker ]

Zielony ryneczek w samym centrum stolicy. Urocze. :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:19
[11]

Awerik [ Backpacker ]

Nasz hotelik. Ogólnie śmieszna sprawa, gdy udaliśmy się pod adres którym nasz hotel oznaczony był na voucherze wydrukowanym z internetu, okazało się, że... żadnego hotelu tam nie ma. Pod wskazanym adresem znajdowały się wyłącznie jakieś biura (w dodatku było to dokładnie vis a vis Parlamentu). Wszedłem więc i zapytałem o co chodzi - wszyscy jednomyślnie złapali się za głowy, bo takiego interesanta to pewno jeszcze nie mieli. ;) Na szczęście jeden z pracowników owej instytucji skojarzył, że taki hotel naprawdę istnieje, tyko znajduje się kilkaset metrów dalej, na zupełnie innej ulicy. W dodatku, co wywołało u mnie niemały szok - zaproponował on, że nas tam, zupełnie bezinteresownie, zaprowadzi. Ciekawy naród. :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:20
[12]

Awerik [ Backpacker ]

Cabcka, jedna z głównych ulic.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:20
[13]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:21
[14]

Awerik [ Backpacker ]

Dworzec główny.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:21
[15]

Awerik [ Backpacker ]

Parlament.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:22
[16]

Awerik [ Backpacker ]

Budynki rządowe.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:22
[17]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:22
[18]

Awerik [ Backpacker ]

I już trochę mniej rządowe. ;)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:23
[19]

Awerik [ Backpacker ]

Takie widoki to w centrum Belgradu w zasadzie norma.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:24
[20]

Awerik [ Backpacker ]

I znów ryneczek.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:25
[21]

Awerik [ Backpacker ]

Kalemegdan, kamienna forteca z czasów Imperium Ottomańskiego, leżąca u ujścia Sawy do Dunaju.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:25
[22]

Awerik [ Backpacker ]

Muzeum wojny tamże.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:26
[23]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:26
[24]

Awerik [ Backpacker ]

Ulica Kneza Michala, główny deptak i jedna z niewielu w miarę odnowionych ulic w mieście.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:27
[25]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:27
[26]

Awerik [ Backpacker ]

Lokalny folklor.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:28
[27]

Awerik [ Backpacker ]

Nie warto jednak z wyżej wymienionej ulicy zbaczać nawet na 10 metrów, bo naszym oczom ukaże się mniej-więcej taki widok:


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:30
[28]

Awerik [ Backpacker ]

Zbombardowana ambasada chińska.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:30
[29]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:30
[30]

Awerik [ Backpacker ]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:31
[31]

Awerik [ Backpacker ]

Kościół Svati Sava.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:31
[32]

Awerik [ Backpacker ]

Kokpit tramwaju...


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:32
[33]

Awerik [ Backpacker ]

Konflikt dwóch autobusów, które najpierw prawie na siebie wjechały, a później żaden z kierowców nie chciał ustąpić, blokując tym samym ruch w obu kierunkach.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:40
smile
[34]

Yaca Killer [ Regent ]

Zainteresowałeś się tym pojazdem, który uwieczniłeś na jednym ze zdjęć?


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Yaca Killer
13.02.2009
21:43
[35]

Awerik [ Backpacker ]

Autobus na lotnisko.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:44
[36]

Awerik [ Backpacker ]

Ach ten angielski.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:45
[37]

polak111 [ Legend ]

Widać, że Belgrad to bardzo zacofane miasto. Myślałem, że to lepiej wygląda. Serbia jako państwo jest miejscami bardzo malownicza. Pięć lat temu przejeżdżałem przez Serbię i widoki były naprawdę fajne. Jechało się takimi dolinami, "kanionami", przełęczami, przez tunele wydrążone w skałach itp. a do tego piękne słońce.
A tak w ogóle to ciekawią mnie państwa takie jak Serbia, Czarnogóra, Bośnia i Hercegowina, Albania, Macedonia. Chciałbym w którymś się znaleźć i zobaczyć rzeczywistość tamtej ludności.

Awerik -> Jakim aparatem robiłeś zdjęcia? :)

Pytanie z trochę innej beczki.

Był ktoś może w Grecji w Platamonas? Takie miasto/miasteczko na wschodnim wybrzeżu Grecji, na wschód od Larisy. Pamiętam, że nad brzegiem morza było wzgórze i na nim sporawy zamek. Właśnie tam byłem 5 lat temu, ale fotek nie zrobiłem i zostały tylko ulotne wspomnienia :(

13.02.2009
21:46
[38]

Awerik [ Backpacker ]

I powrót do Frankfurtu. Uwagę zwracają stylowe ekraniki wystające z sufitu. ;) Na FRA dość oporowy czas na przesiadkę, bo 1:20 h (a odlot z drugiego końca lotniska), na szczęście zdążyliśmy, nawet bagaże doleciały. :)

I miałeś rację kurzew co do Air Berlina, linia ta bardzo przypadła mi do gustu. :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
21:54
[39]

Awerik [ Backpacker ]

Yaca Killer ==> Oczywiście :)

polak111 ==> Mówiąc szczerze spodziewałem się zupełnie czego innego, ale to co zastałem hmmm... też ma swój urok. Zaskoczyły mnie też ceny - bardzo dobre w porównaniu do polskich. I zgadzam się w zupełności, Bałkany to bardzo ciekawy rejon, mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę, chociaż może już nie do Serbii. A zdjęcia robiłem aparatem Sony DSC-W120 nie licząc tego obok które robiła koleżanka, nie wiem czym.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
13.02.2009
22:04
[40]

Wybor [ ]

W zeszłe wakacje wracając z objazdówki po Grecji też byłem w Belgradzie. Takie dziwne miasto trochę. Czasami czułem się jak w Polsce ;) Trochę zaniedbane, ale nie ma się co dziwić. Najbardziej rozwalił mnie taki widok.
Stoję na jakimś skrzyżowaniu (blisko tego głównego deptaka) Po prawej jakiś sklep reklamuje się ogromnym starodawny neonem (litery zrobione jakby z trzech pasków, wiecie o co chodzi :P) obok jakaś rozwalona boczna uliczka, a tam sklep Hugo Boss. Tak wszystko upchane na siłę. Wszyscy do tego wysocy strasznie. Ja tam tylko 178 cm ;)

BTW. Zazdroszczę Wam, że latacie samolotami. Ja taki frajer i się boje cały czas, a kawałek Europy już widziałem. A plany są zaoceaniczne i jest problem ;)

13.02.2009
22:16
[41]

Awerik [ Backpacker ]

Wybor ==> Zaokrętuj się... albo zacznij myśleć racjonalnie. ;P No offence. ;)

13.02.2009
23:15
[42]

polak111 [ Legend ]

Chciałbym wybrać się z rodzicami na pierwszy zagraniczny wypad na południe Europy. Co moglibyście mi polecić dosyć taniego? Na co zwracać uwagę? Chciałbym pojechać na tydzień, może dwa. Ja i mama chcielibyśmy pojechać do Grecji. Ważna jest mała cena, aby przekonać ojca. Jakie biuro jest pewne i ma tanie oferty? Jak się leci lub jedzie do jakiegoś hotelu z biura podróży, to oczywiście też z innymi Polakami?

14.02.2009
01:22
smile
[43]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Fajne fotki. Fajna miejscowka. Tam nie jeszcze nie bylo. Co do Air Berlin to tak jak mowilem. Jest przyjemnie. Ja weekend spedzilem w Walii. Jutro jak tylko znajde chwile to napisze jak bylo i wrzuce fotki. A bylo fajnie.

14.02.2009
15:03
smile
[44]

polak111 [ Legend ]

up :)

14.02.2009
18:22
smile
[45]

kurzew [ The Road Warrior ]

Zeszly weekend spedzilem w Walii. Celem wypadu byl dokladnie Cardiff. Przez sniezyce i inne anomalie pogodowe lot z Dublina byl opozniony o godzine. Linie AerArann, ktorymi lecialem dysponuja samolotami typu ATR 72. Nie sadzilem, ze na pokladzie samolotu moze byc tak glosno. Jednak podroz trwala zaledwie 45 minut wiec dalo sie przezyc. Na pokladzie kawa, herbata napoje. Lotnisko oddalone jest od centrum miasta o 25 minut jazdy autobusem. W Cardiffie mialem 3 priorytety. Zamek, Millenium centre oraz port i Stadion Millenijny. Ogolnie po za tym nie ma co zwiedzac. Miasto jest male. Na niedziele zorganizowalem wycieczke po wybrzezu Walii. Busik 15 osobowy. Na zbiorce kierowca oznajmil, ze z dziewczyna jestesmy jedynymi pasazerami. Tak wiec mielismy prywatnego kierowce i przewodnika w jednym. Przez miasto Swansea dojechalismy Caswell Bay. Koles poopowiadal troche o historii Walii, ludziach i ciekawych miejscach. O 17 bylem z powrotem w Cardiff, zakrecilem sie troche w miescie, uderzylem na lotnisko i o 23:00 bylem w Dublinie. Wypad do Walii na weekend polecam kazdemu kto chcialby odpoczac po przepracowanym tygodniu. Z wypadu jestem bardzo zadowolony.

Zamek w Cardiff, a w tle stadion--------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:23
[46]

kurzew [ The Road Warrior ]

Sufit w jednej z komnat (mindfuck)---------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:24
[47]

kurzew [ The Road Warrior ]

Millenium Centre------------>


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:25
[48]

kurzew [ The Road Warrior ]

Zabudowania w porcie--------------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:26
[49]

kurzew [ The Road Warrior ]

Pomnikw porcie. Patrzac z jednej strony widzimy twarz z drugiej kadlub------------>


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:27
[50]

kurzew [ The Road Warrior ]

Walijskie wybrzeze-------------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
18:27
[51]

kurzew [ The Road Warrior ]

Bardzo, ale to bardzo szerokie plaze------------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
14.02.2009
22:40
[52]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Ciekawe zdjęcia. :) Ile zapłaciliście za busowy trip? BTW. też byłem w szoku kiedy pierwszy raz leciałem ATRem. Nawet stojącej nade mną stewki nie słyszałem. :)

14.02.2009
22:50
[53]

polak111 [ Legend ]

Mógłby ktoś coś napisać co do postu [42]? :)

15.02.2009
13:28
[54]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> 40 funtow od osoby. Wycieczke mielismy w niedziele wiec byla to Golden Gower. Wszsytkie info w linku.



polak111---> Skoncze kumplowi planowac wypad do Londynu i zajme sie twoim postem.

15.02.2009
13:41
[55]

simson__ [ Forza Rossoneri ]

Ponowie moje pytanie z poprzedniego wątku. Wie ktoś w jakim terminie przypadają wakacje szkole w Stanach ?

15.02.2009
14:01
[56]

kurzew [ The Road Warrior ]

simson__---> W jakim stanie?

15.02.2009
15:42
[57]

simson__ [ Forza Rossoneri ]

W stanach Massachusetts i Ohio.

15.02.2009
23:46
[58]

Dark Templar [ Konsul ]

Czy jest może ktoś kto mógłby mnie wspomóc wiedzą turystyczną o Ukrainie? Chodzi mi o wakacyjny pieszy wypad - połączenie chodzenia po ukraińskich górach oraz zwiedzenia miejsc wartych zobaczenia. Do tego dochodziłoby zahaczenie o Lwów.

Prosiłbym o kontakt na gg: 2051172 lub po prostu odpisanie mi w temacie ;]

16.02.2009
12:17
smile
[59]

Arczens [ Legend ]

Dark Templar => Mieszkam drugi rok we Lwowie i sporo sie przemieszczam po Ukrainie, wiec nie bedzie problemu z odpowiedziami na pytania :)

18.02.2009
18:30
smile
[60]

polak111 [ Legend ]

podbijam

19.02.2009
15:00
[61]

Snakepit [ aka Hohner ]

Szukam oferty wyjazdu GDZIEŚ (Grecja, Hiszpania, Wlochy, Turcja, Cypr itp.) na tydzień na początku maja dla JEDNEJ osoby w hotelu przynajmniej 3*** gdzie mozna tez pstryknac dobra fotke a i nikt dupy nie bedzie trul ze jest sie samemu, czyli mozliwosc nieograniczonego lezenia plackiem na plazy/przy basenie + all inclusive

Jakies propozycje? :)

19.02.2009
16:02
smile
[62]

Robi27 [ Mes que un club ]

w lipcu bede w Chicago (3tyg), stamtad chcialbym udac sie na jakas wycieczke, max 3dni. Nie mam sprecyzowanego kierunku ale najchetniej w strone Florydy, czy ktos moglby cos ciekawego doradzic?
gdzie szukac, czy juz teraz przez net, czy lepiej na miejscu?
moze jakis inny kierunek niz floryda?
czy lepsza bedzie zorganizowana wycieczka, czy moze kombinowac na wlasna reke (2os dorosle + dziecko 11lat)?

20.02.2009
13:35
[63]

kurzew [ The Road Warrior ]

Uscislijmy to troche.

polak111---> Jakie terminy (mniej wiecej) cie interesuja?

Snakepit---> Cena do...?

Robi27---> Moze byc transport koleja lub samochodem czy w gre wchodzi tylko samolot?

20.02.2009
20:51
[64]

Robi27 [ Mes que un club ]

biore pod uwage raczej autokar, moze samochod czyli wschodnia czesc stanow, wypad na zachod (samolot) bedzie chyba nie na moja kieszen, ale dopiero zabieram sie za ten temat

20.02.2009
21:51
[65]

polak111 [ Legend ]

kurzew --> terminy to w lipcu i w sierpniu, może też być po 20 czerwca. Naprawdę to obojętne, byle taniej.

22.02.2009
21:34
[66]

Awerik [ Backpacker ]

W czwartek wróciłem z Ryanowego kółeczka do Marsylii, napisałem o tym całkiem długiego posta, który niestety na chwilę przed wysłaniem został przypadkowo skasowany. Złośliwość rzeczy martwych. ;) No ale drugi raz to mi się nie chce tego pisać. ;P

Natomiast już we wtorek ruszam na drugie kółko. Tym razem na Sardynię. :)

22.02.2009
23:29
[67]

kurzew [ The Road Warrior ]

Wlasnie wrocilem w weekendu w Londynie. Jutro wiecej na ten temat bo padam na pysk.

25.02.2009
00:52
[68]

Awerik [ Backpacker ]

Z powodu gęstej mgły odwołano mi lot, więc niestety z Sardynii nici. :(

26.02.2009
22:22
[69]

Awerik [ Backpacker ]

Malev ma promocję, wiele lotów WAW-BUD kosztuje 105$. Chyba booknę, bo od dawna chciałem lotniczo zrobić ten kierunek. :)

27.02.2009
00:19
[70]

ronn [ Legend ]

robi

ciężka sprawa, bo na floryde nie zajedziesz, za daleko. poza tym, ja bym sie trzymał już rejonów chicago, czyli boston, nowy jork czy highway 61 (o ktorej spiewal bob dylan). wypad na zachód byłby fajny, ale w tak krótkim czasie to nawet ułamku procenta nie zobaczysz. co chcesz zwiedzać, przyrodę, dziwadła, miasta?

jeśli jednak chcesz pojechać na zachód to wiadomo, kierunek kalifornia i san francisco, natomiast szkoda zignorowac piękne stany utah, nevada, arizona czy nowy meksyk.

floryda, jak floryda plaże jak w kaliforni czy na hawajach, dużo kubańców south beach, blisko park everglades i key west (tu już klimat karaibski). w okolicach jest ciekawsze (według mnie) miasto, czyli nowy orlean z niesmiertelną bourbon street we french quater, z imprezownią, z canal street, z mardi gras, z aligatorami i mchem na drzewach, z laleczkami voodoo, ze starymi cmentarzami czy wreszcie z mississipi.

napisz dokładnie ile masz dni i kasy, a coś się wymyśli :)

28.02.2009
20:56
[71]

zarowka [ ]

Ok mam dla was male zadanko ;)
Potrzeba oferte wycieczki do grecji (kontynent/wyspy)

Kwota 3000zl (rabat dla 3-5 osob juz jakis bedzie ?)
All Inclusive
Samolotem (z wawy)
Termin poczatek lipca, az do konca sierpnia
Hotel (moze miec i 2 gwiazdki jezeli bedzie jakis sensowny)
2 tygodnie (11-13 dni rowniez przejdzie)

I tu pytanko, jak to jest z zarciem/piciem/alkoholami ? Warto doplacac do all inclusive ? W grecji bylem z 6 lat temu wiec nie mam orientacji jak to sie ma teraz

28.02.2009
22:24
[72]

Robi27 [ Mes que un club ]

ronn-->
generalnie mysle o takim wypadzie 5-7dniowym
korespondowalem z babka z polameru, przyslala mi oferte np. na floryde - 8dni, autokar+hotele, przejazd przez stany Indiana, Kentucky, Tennessee i Georgia, wycieczka z dosc intensywnym tempem, sporo zwiedzania, na miejscu 3dni, cena 780$ bez żarła, od osoby. Mniej wiecej o taki wypad mi chodzi, choc nie wiem czy nie bedzie to za ostra jazda (jade z zona i 11letnia corka).
Chodzi mi o to aby sporo zobaczyc, ale tez nie zamordowac sie przy tym, na imprezowanie nie nastawiam sie. Co do kasy to licze na wydatek rzedu 3tys. Druga mozliwosc, to zorganizowana wycieczka NY, Washington, Boston, gdzie koszty bylby podobny.

Na kierunek zachodni, tak jak pisalem wczesniej, raczej sie nie napalam, bo to wyprawa bylaby dla mnie czasowo i finasowo.

A samochodem moze moglbym sobie posmigac na jakies krotkie, jedno lub dwudniowe wypady w okoliczne stany Illinois.

03.03.2009
00:54
[73]

Awerik [ Backpacker ]

Zabookowałem właśnie kolejne Ryanowe bilety za "złotówkę" i w maju lecę z koleżanką do Porto (z przesiadką na Stansted). Wyszło 32 zł za osobę. :)

05.03.2009
10:49
[74]

Awerik [ Backpacker ]

Ja powoli zaczynam pakować się do Brazylii, wylot w niedzielę (chociaż już pojutrze jadę na lotnisko do Berlina). Mam tylko nadzieję, że pogoda na miejscu się poprawi, zapowiadane na przyszły tydzień burze nie nastrajają mnie optymistycznie. ;)

07.03.2009
00:03
[75]

blazerx [ Legend ]

Byl ktos w hong kongu?

09.03.2009
03:50
smile
[76]

Awerik [ Backpacker ]

Pozdrowienia z Sao Paulo.

09.03.2009
09:46
[77]

kurzew [ The Road Warrior ]

blazerx---> Lece 29.05 - 06.06

09.03.2009
11:51
[78]

blazerx [ Legend ]

Tylko nie mow, ze z Virgin... :D

09.03.2009
12:10
[79]

kurzew [ The Road Warrior ]

blazerx---> Trasa Londyn - Hong Kong - Londyn. Linia Qantas. Cena 328euro :) Podziekowania dla Awerik'a za wyszukanie promocji. Lecisz Virgin?

A jak ktos z was ma jakis cynk na temat promocyjnych lotow do Tokio to jestem wiecej niz bardzo zainteresowany. Termin 23.10 - 8. 11

10.03.2009
11:46
smile
[80]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Bez napinki, poczekaj na sezonowe promocje. Myślę że spokojnie da się znaleźć coś z Irlandii albo UK w granicach 500-600 euro.

Jestem właśnie w Brasilii, to jedno z najdziwniejszych miast które w życiu widziałem. :) Całe szczęście prognoza pogody zapowiadająca deszcz i burze zupełnie się nie sprawdza, niebo jest w zasadzie bezchmurne, no i jest oporowo gorąco. :) Zastanawiam się skąd wzięła się taka rozbieżność w prognozie pogody i stanie faktycznym, hm.

BTW. W życiu nie widziałem tylu pięknych kobiet w jednym miejscu co tutaj. Masakra. Zakochuję się w co drugiej. ;)

10.03.2009
11:49
[81]

blazerx [ Legend ]

Jak uda mi sie zalatwic papiery i urlop to lece, 350funtow z Virgin.

10.03.2009
12:21
[82]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Czekam cierpliwie.

blazerx---> spoko. Dobra cena. Troche lipnie, ze aby dostac sie do centalnej czesci Chin Z HK potrzebna jest wiza. Dobrze przyajmnej, ze do samego HK nie ma zadnych problem z wjazdem i starczy sam paszport.

10.03.2009
12:39
[83]

Leilong [ STARSCREAM ]

Dajcie jakieś zdjęcia z Afryki ;) planuje gdzieś tam sie wybrać w te wakacje:)

10.03.2009
12:45
[84]

blazerx [ Legend ]

Przy okazji, nie wiesz jak tam jest z kupnem elektroniki? Slyszlem, ze mozna dostac duzo rzeczy sporo taniej.
btw, czekam wlasnie na paszport...

10.03.2009
12:57
[85]

kurzew [ The Road Warrior ]

blazerx---> Taniej to malo powiedziane. Sa sklepy gdzie sprzedaja bez tax'u. Czytalem gdzies o tym na necie. Sklep jest na jakims zadupiu ale z centrum kursuje tam autokar.

20.03.2009
13:26
smile
[86]

kurzew [ The Road Warrior ]

3 dni, 3 kraje Szwajcaria, Francja, Wlochy

Piatek z samego rano mialem lot do Genewy z przesiadka w Bournemouth. Dublin - Bournemouth Ryanairem a dalsza trasa EasyJet. Jestem bardzo mile zaskoczony EasyJetem. Lecialem z nimi pierwszy raz i wszystko bylo bardzo pozytywnie. Na lotnisku w Bornemouth celnicy przechodzili samych siebie. Przetrzepali mi caly plecak do tego stopnia, ze kazano mi rizebrac obiektyw od aparatu na czesci pierwsze. Jedna wielka masakra. Ale tak to jest jak sie pracuje na zadupiu i trzeba jakos czas zabic. Genewa nigdy nie przestanie mnie zaskakiwac. Transport z lotniska do centrum jest darmowy i trwa nie wiecej niz 7 minut. Nocleg mialem zaklepany w hostelu w centrum. Za pokoj 2 osobowy zaplacilem 50 euro. Bardzo tanio jak na tamtejsze warunki. W centrum bylem ok 15stej wiec zostalo jeszcze troche czasu na zwiedzanie zanim zapadnie zmrok. Spacer brzegiem jeziora genewskiego, glownym deptakiem miasta. Wzrok przyciaga najwyzsza na swiecie fontanna. Poszwedalem sie troche po miescie, wypilem piwko w jednej z genewskich knajp i wieczorem udalem sie na zasluzony odpoczynek do hostelu.

Sobota rozpoczela sie bardzo wczesnie. O 9tej ziwiedzalem juz hale wystawowe salonu genewskiego. To byl moj glowny cel podrozy. Spedziem tam prawie caly dzien a w tym czasie moja dziewczyna zwiedzala sklepy :) O 18stej bylismy umowieni na lotnisku gdzie odbieralem samochod z wypozyczalni. Tym razem do uzytku przypadla mi Corsa. Male zgrabne autko. W sam raz na trase w ktora sie wybieralem. Czym predzej ruszylem autostrada w kierunku Francji, chcac zdazyc jeszce przed zmrokiem do Chamonix. Po drodze Magland po lewej stronie drogi widac całkiem spory wodospad „ La Cascade d’Arpenaz". Po oplaceniu bramek na autostradzie zjechalem na boczna droge ktora wiodla bezposrednio do celu mojej dzisiejszej podrozy. Im blizej Chamonix tym wiecej sniegu na poboczu. Do tego Alpy bylo widac jak na dloni. W hostelu na nocleg zameldowalem sie kilka minut po 19stej. Straszna meta. Moze w nocy zdrzemnalem sie na 3 godziny. Przed spaniem jednak udalismy sie na kolacje do jednej z miasteczkowych knajp. Fondue i kilka grzanego kubków wina wprowadzilo mnie we wspanialy nastroj.

Niedziala przywitala mnie piekna pogoda. Zaczelismy bardzo wczesnie bo grafik byl napiety. 8:10 wjazd kolejka na Aiguille du Midi. 3842m. n.p.m. Pozycja obowiazkowa dla kazdego kto znajdzie sie kiedys w tamtejszych okolicach. Coc impreza jest dosc droga (40 euro za podroz w obie strony) nie mozna jej sobie odmowic. Kolejka jedzie 20 minut i po drodze jest jedna stacja przesiadkowa. Ze szzcytu rozposciera sie przepiekny widok na doline, Alpy i szczyt Mt. Blanc. Widok zapiera dechw piersiach. Mimo iz temperatura wynosila -16 stopni celciusza to slonce nie pozwalalo na odczucie wiekszego chlodu. Po zjezdzie na dol zapakowalismy sie do samochodu i udalismy sie do Wloch przejezzdajac tunelem pod Mt. Blanc. celem naszej dzisiejszej podrozy byla mala przelecz Sw. Bernarda. Po stronie wloskiej obowiazkowy parking aby zrobic kilka fotek. Wszedzie snieg, dookola gory. Cos pieknego. Autostrada poprzez liczne tunele dostalismy sie do Arosy z kad droga nr SS26 kierowalismy sie na przelecz. po minieciu miasteczka Pre- St Didier droga zmienia sie w kreta nitke gdzie kazdy zakret to agrafka. Istny raj dla kierowcy. I tak przez 20 km az do La Thuile. Jest to ostatni bastion przed przelecza. Tu droga zweza sie jeszcze bardziej tworzac tunel, ktorego sciany to sniezne zaspy, ktorych wysokosc siega do 2.5 metra. Po kilku kilometrach niestety spotyka nas zawod. przelecz jest nieprzejezdna i trzeba zawrocic. Kumaty gosc w miasteczku wyjasnil mi, ze droga otwarta jest dopiero od czerwca. Kilka minut z mapa i mamy nowa trase. zanim jednak sie w nia udalismy trzeba bylo cos przekasic. Z pomoca przyszla wloska pizza i cola :) Kretymi alpejskimi drogami dojeżdżamy do Entreves. Miasteczka położonego przed wjazdem do Tunelu pod Mt. Blanc. Zatrzymujemy się co kilka kilometrów aby pstryknąć jakąś fotkę. Alpy miażdżą swoimi ośnieżonymi ścianami. Przejeżdżając na stronę francuska zatrzymujemy się na ostatnie fotki. Z tamtad nie pozostało nam nic innego jak dostać się na autostradę A40 prowadzącą do Genewy. Oplata za autostrade, przejazd przez punk graniczny, tankowanie i samochod mozna oddac. Gosc zrobil szybkie ogledziny i zyczyl nam milego lotu. Do Dublina lecielismy tymi samymi liniami z przesiadka w Londynie.

Wyjazd uwazam za bardzo udany choc czas naglil i nie mozna bylo zobaczyc tak dokladnie wszystkiego co by sie chcialo. Mimo to jestem bardzo zadowolony. Ponizej kilka fotek a reszta w galerii do ktorej obejrzenia serdecznie zapraszam.




Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:44
[87]

kurzew [ The Road Warrior ]

Fontanna w Genewie


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:45
[88]

kurzew [ The Road Warrior ]

Genewa. Zegar z kwiatow.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:46
[89]

kurzew [ The Road Warrior ]

Kilku metrowe krzeslo przed budynkiem ONZ w Genewie.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:47
[90]

kurzew [ The Road Warrior ]

Aiguille du Midi. Stacja kolejki i tarasy widokowe.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:48
[91]

kurzew [ The Road Warrior ]

Entreves. Alpy wloskie


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:48
[92]

kurzew [ The Road Warrior ]

La Thuile. Wlochy


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:49
smile
[93]

Boroova [ Gwiazdka ]

Kurzew --> zdjecie z fontanna po prostu zajebiste. Widac, ze praktyka czyni mistrza i twoje zdjecia sa coraz lepsze. Wrzuc tez do watku Titaniuma.

Off-top - odezwij sie na GG jak bedziesz mial chwile. My na weekend mamy gosci (Gocha i Jacek) ale potem chetnie poplotkuje.

20.03.2009
13:50
[94]

kurzew [ The Road Warrior ]

Wjazd do tunelu od strony wloskiej.

Boroova---> dzieki. Odezwe sie wieczorem.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:56
[95]

kurzew [ The Road Warrior ]

Francja


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:57
[96]

kurzew [ The Road Warrior ]

Droga do Chamonix


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:58
[97]

kurzew [ The Road Warrior ]

La Cascade d’Arpenaz


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
13:59
[98]

kurzew [ The Road Warrior ]

I na koniec...

Jedna z agrafek.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.03.2009
16:07
[99]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Świetna relacja i foty! Później postaram się napisać coś o Brazylii i wrzucić trochę zdjęć, na razie jestem mega zjetlagowany i nie mam siły na nic. :]

20.03.2009
16:12
[100]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Dzieki. Czekam na twoje fotki i kilka slow na temat wyjazdu.

25.03.2009
14:38
[101]

kurzew [ The Road Warrior ]

Jutro kolejna podroz. Tym razem... Wroclaw :) Po ponad roku nieobecnosci wpadam na kilka dni pozalatwiac sprawy i odwiedzic znajomych. Ciekaw jestem jak tam miasto sie zmienilo. Slyszalem, ze dziura na dziurze :) Lot w obie strony RyanAir'em. Mam nadzieje, ze nie bedzie zadnych problemow na lotnisku bo doszly mnie sluchy iz, pracownicy w/w firmy sa bardzo skrupulatni przy sprawdzaniu bagazu podrecznego przd wejsciem do samolotu.

25.03.2009
14:45
[102]

Boroova [ Gwiazdka ]

Kurzew --> jak cie nie bylo ponad rok, to mozesz sie zdziwic. Pierwsze co uderza po oczach to grafitti. Pelno tego wszedzie.

A poza tym to chyba wszystko po staremu - miasto sie nie zmienia, to my sie zmieniamy na tej emigracji.

Pozdrow mamuske i wszystkich innych ktorych spotkasz.

25.03.2009
15:17
smile
[103]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

kurzew - jak nie widziales jeszcze wiejskiej po remoncie to sie zdziwisz na 100%. ale wszedzie indziej tak jak mowisz - dziura na dziurze

edit: ode mnie tez pozdrow

25.03.2009
15:31
[104]

kurzew [ The Road Warrior ]

Boroova, Ronnie Soak--->THX pozdrowie. Staruszka zawsze pyta co tam u was slychac.

25.03.2009
15:49
[105]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Ja jadę w piatek do Poznania. Co prawda na konwent, więc raczej miasta nie pozwiedzam za bardzo. Ale byłem tam na dłużej jakieś półtora roku temu, więc coś jeszcze pamiętam.

Do Wrocławia natomiast wpadam tak często, jak się da - czyli przynajmniej raz w roku. Moim zdaniem miasto ma niesamowity klimat.

25.03.2009
19:59
[106]

kurzew [ The Road Warrior ]

Shadowmage---> Pyrkon?

25.03.2009
23:49
[107]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Jak najbardziej.

30.03.2009
16:18
[108]

Dessloch [ Legend ]

pytanko./
co yscie wybrali na urlop

sycylia, grecja (korfu?) czy portugalia algarve.
zwiedzanie + odpoczynek na plazy.

30.03.2009
16:44
[109]

Boroova [ Gwiazdka ]

Dessloch --> ja wybralbym jedna z greckich wysp. Portugalia ma bardzo silne wiatry i cholernie zimna wode (w koncu ocean). Sycylia slyszalem ze jest bardzo biedna, no i jeszcze do dzis rzadzi tam mafia.

30.03.2009
17:17
[110]

Robi27 [ Mes que un club ]

wszystkie miejsca ciekawe i urokliwe, zarowno do stacjonarnego pobytu jaki i zwiedzania, turystycznie bardzo podobny poziom (unikaj Palermo samochodem, warto zobaczyc Etne i Taormine),
jesli chodzi o Grecje ciekawsza wydaje sie byc Kreta (wyspe mozna objechac w 2-3 dni, bardziej warta uwagi jest polnocna czesc wyspy). Jesli chodzi o Portugalie, cale poludniowe wybrzeze jest piekne, mozna zaczac od samej Sevilli a skonczyc na Sagres, czy nawet smignac jeszcze do gory do Lisbony, droga jest bardzo dobra,
minus - raczej chlodna woda, cos jak nasz Baltyk)

08.04.2009
11:19
[111]

Awerik [ Backpacker ]

Alitalia ma bardzo dobrą promocję, Włochy za ok. 430 zł z tym że nie chodzi tylko o podróż typu "point to point", można bowiem sporo kombinować z np. stopoverami. Ja zabookowałem wczoraj coś takiego:
12.08 - WAW (Warszawa) - FCO (Rzym) - CTA (Catania)
16.08 - PMO (Palermo) - FCO (Rzym)
17.08 - FCO (Rzym) - WAW (Warszawa)
Szkoda tylko że wypożyczenie samochodu na Sycylii jest tak drogie.

08.04.2009
11:32
[112]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Sierpień w Rzymie? To ja podziękuję :P

08.04.2009
11:44
[113]

Awerik [ Backpacker ]

Dlaczego?

08.04.2009
11:50
[114]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Masz moze jakis adres mailowy? Mam kilka pytan na temat Ameryki Pld.

08.04.2009
11:51
[115]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> pisz na da5id.snufkin (małpa) gmail.com

08.04.2009
11:52
[116]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Thx juz plodze pytania.

08.04.2009
12:08
[117]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Poszlo

08.04.2009
17:19
[118]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Awerik-->Z prozaicznych powodów pogodowych - jak byłem tam mniej więcej w tym samym terminie, to byłem w stanie łazić po mieście tylko wczesnym rankiem i wieczorem. Osobiście preferuję Rzym (czy inne miasta południowe) tak w okolicach kwietnia.

08.04.2009
17:33
[119]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Ogarnę i odpiszę wieczorem.

Shadowmage ==> Phi, po tym co przeżyłem w Ameryce Południowej europejskie temperatury mi nie straszne. :-)

08.04.2009
17:41
[120]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Czy ja wiem? To trochę inne warunki mimo wszysko. W Wenezueli czy Meksyku czułem się znacznie lepiej niż w Rzymie, gdzie w zasadzie nie ma zieleni (a przynajmniej niedużo) i wszechobecny kamień rozgrzewa się całkiem ładnie od słońca.

09.04.2009
11:36
[121]

kurzew [ The Road Warrior ]

Jak juz pisalem wczesniej spedzilem ostatnio 4 dni w Polsce, w moim rodzinnym miescie Wroclawiu. Kurcze nie tego sie spodziewalem. Jak juz Boroova wczesniej pisal zmieniamy sie na obczyznie i moze patrze troche na wszystko przez pryzmat mojej emigracji. W kazdym razie miasto wydawalo mi sie bardzo szare. Ulice... Masakra. Grabiszynska jest tak rozryta, ze brak mi slow. W miejscu starego Poltegoru tablica informujaca o wstrzymanej inwestycji. Do tego obsluga np w sklepach tak kladzie za przeproszeniem laske na klienta, ze robilo mi sie glupio a z ksiegarni w galerii domonikanskiej musialem wyjsc gdyz z nerwow o malo co nie powiedzialem ekspedientce co o niej sadze. 4 dni mi starzcyly na to aby sie niezle podenerwowac. Pewnie gdybym mieszkal we Wroclawiu przez caly ten czas nie robiloby to na mnie wiekszego wrazenia. Ale przykro mi. Robi. Oczywiscie sa tez plusy. Bardzo podoba mi sie odnowiony hotel Monopol przy Swidnickiej, rozwiazanie ruchu na dawnym Placu Grunwaldzkim (obecnie Rondzie Regana) i przejscie podziemne w tym, ze samym miejscu. Rynek jak stal tak stoi i gdzieniegdzie czaja sie krasnale. Ogolnie wyjazd uwazam za udany gdyz pozalatwialem wszystkie sprawy, ktore mialem w planie. Mimo tego, ze jest to moje miasto rodzinne to kolejna wypraw planuje dopiero wtegy gdy bede do tego zmuszony. A bedzie to juz za kilka miesiecy.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
09.04.2009
11:40
[122]

Awerik [ Backpacker ]

Zupełnie się nie zgadzam - wprawdzie w Rzymie nie byłem, ale na południu Europy w środku lata - i owszem, i nigdzie nie widziałem takich warunków pogodowych jak na przykład w Brazylii. W Rio doświadczyłem m.in. 35-stopniowego upału w środku... nocy, natomiast w Brasilii byłem świadkiem ciekawej sceny - gdy trochę popadało kawałek blachy leżący obok jednego z budynków zaczął parować, choć bardziej przypominało to dymienie. :) Wenezuela... to zależy gdzie byłeś. Bo w takim Caracas faktycznie nie jest trudno wytrzymać upał, bo często tam pada (no i wszystko paruje) - przeszkadzają tylko kule świszczące nad głową. ;) W dżungli też nie jest źle, chociaż tam trzeba szczególnie uważać na słońce - ja wróciłem stamtąd z dość srogim poparzeniem. Inna sprawa, że wysokie temperatury ogólnie lubię, więc nie są dla mnie nigdy argumentem żeby przełożyć podróż na inny termin.

09.04.2009
12:14
[123]

Awerik [ Backpacker ]

Ostatni post był rzecz jasna skierowany do Shadowmage'a.

kurzew ==> Po pierwsze przepraszam, że wczoraj nie odpisałem - wróciłem do domu nieco zawiany i nie miałem siły. ;) Ale zrobię to w najbliższej wolnej chwili. A co do Wrocławia - niestety masz 100% racji. Ja w mieście bywam do kilku razy w tygodniu więc faktycznie do wielu rzeczy i absurdów już przywykłem, ale niestety jak czytam to co piszesz to rzeczywiście trudno mi się nie zgodzić z czymkolwiek. Poza tym mnie przygnębienie ogarnia za każdym razem kiedy wracam do domu i ląduję na Wrocławskim lotnisku - przecież to jest dramat, takich "terminali" nie ma nawet na tropikalnych wyspach środkowego Pacyfiku. Ech. Cóż, dobrze przynajmniej że ruszyła budowa obwodnicy, mam nadzieję, że po jej otwarciu skończy się blokowanie miasta przez TIRy... . W ogóle to szkoda że nie wiedziałem, że będziesz we Wro, skoczylibyśmy na jakieś piwko, albo coś. ;)

09.04.2009
13:21
[124]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Spoko. Piwko nastepnym razem jak najbardziej. Dobrze ze przypomiales mi to tym lotnisku. Znajomi mowili mi, ze udostepniono 2gi terminal. Normalnie rewelacja. Znam ludzi, ktorzy maja wieksze pokoje w swoich domach. Nie spodziewalem sie czegos na miare Frankfurtu czy Heatrow ale to nawet nie jest Bornemouth. Normalnie DKW (dykta, klej, woda). Czy ja sie kiedys doczekam modernizacji tego lotniska? Z tego co czytam to w 2012r. powinno juz wszystko byc gotowe. Na obrazku obok wyglada bardzo obiecujaco. Natomiast gdy patrze na fotorelacje z postepu prac (link ponizej) to nie widze tego w jasnych barwach.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
09.04.2009
13:31
[125]

Awerik [ Backpacker ]

Z lotniskiem jest obecnie spora afera, budowa nowego terminala powinna zacząć się już dawno, niestety, o grunt na którym miał stanąć upomnieli się dawni właściciele (mieli prawo - inwestycja nie została rozpoczęta po 7 latach od wywłaszczenia). Urzędnicy miejscy nie chcieli się z nimi procesować, postanowiono więc, że terminal stanie... w innym miejscu. Oczywiście cała machina urzędnicza znów zabrała trochę czasu, w związku z czym prace rozpoczynają się dopiero teraz. Czy zdążymy do Euro 2012? Śmiem wątpić.

BTW. Odpisałem na maila.

09.04.2009
14:00
smile
[126]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

Kurzew, Awerik - pamietam jak w '93 mialem leciec z wrocka do warszawy. lot byl o 9.40 a by bylismy juz o 7.30 (moj dziadek, ktory mnie odwozil dosc powaznie podchodzil do bycia wszedzie przed czasem:P).budynek lotniska byl wtedy parterowy, wygladal jak prowizoryczny barak postawiony w wyzej wspomnianej technologii DKW. z personelu zaobserwowalem tylko jedna sprzataczke - nikogo z obslugi naziemnej, zadnych mundurowych. wszystko pootwierane, lacznie z barem!
pamietam jeszcze, ze po dopaleniu silnikow w samolocie sprawdzalem czy nie krwawie z uszu, tak bylo glosno (tupolew jakis chyba). o gibaniu sie skrzydel nie wspomne. aha! i to byl jedny lot kiedy w obsludze trafilem na ladna stewardesse

09.04.2009
14:17
[127]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ronnie Soak---> To byly czasy. Jeden lot, jedna linia, zero problemow :)

Awerik---> Dzieki. Czytalem. Odpisalem.

09.04.2009
17:20
[128]

Awerik [ Backpacker ]

Ronnie Soak ==> Ciekawe, co piszesz. Sam byłem na Wrocławskim lotnisku raz we wczesnych latach 90-tych, i wprawdzie jak przez mgłę, ale pamiętam, że ruch był wtedy niewielki. Niedawno z ciekawości chciałem poczytać rozkłady lotów Wrocławskiego lotniska z lat 90tych właśnie, niestety - nigdzie nie znalazłem takich informacji. A samolot którym leciałeś to na 95% ATR 72 (w LOT'cie od 1991 roku), zresztą te samoloty obsługują połączenia krajowe do dzisiaj. :)

09.04.2009
18:11
[129]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Mieszkalem kiedys jakies 15min od lotniska na Oporowie. W pozniejszych latach 80tych razem z ojcem (fanem lotnictwa) robilismy wypady na lotnisko kiedy bylo one w wiekszej czesci wlasnoscia Wojska Polskiego popatrzec co stoi ewentualnie londuje lub startuje. Jedyne co mozna bylo wypatrzec to MiG 21. A ATR to nawet nie wspominajcie. Kolumbryna gdzie huk rozrywa bembenki w uszach.

09.04.2009
22:18
[130]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

Awerik - kojarzy mi sie rozklad lotow na takiej wielkiej bialej tablicy z wyklejonymi literkami i cyferkami. pamietam, ze byly bodajze 2 loty do warszawy, poranny i popoludniowy, i jeszcze kilka innych (na 100% bylo cos do reichu). tak wiec barak funkcjonowal calkiem sprawnie, nie tylko obslugujac awionetki :P
co do samolotu to calkiem mozliwe - silniki smiglowe po jednym na kazdym skrzydle, w srodku 4 siedzenia w rzedzie i przejscie po srodku. na okeciu przesiadalem sie na 767 i zastanawialem sie dlaczego bylo w nim tak cicho :P to byla moja pierwsza wielka wyprawa.

z innej troche beczki - pll lot rzadzil w tamtych czasach - polowa pasazerow wychodzila tropem weza bo alkohol na trasie transatlantyckiej do oporu (oporu stewardess oczywiscie, bo nie chcialy potem wynosic pasazerow na jfk :]

10.04.2009
12:29
[131]

Dessloch [ Legend ]

szybkie pytanie: warto do stambulu leciec?
glownie chodzi o morze, opalanie i troche zwiedzania.


i pytnei jescze wazniejsze: potrzeba wizy do turcji?
tzn ile trzeba zaplacic za turystyczna wize.

pilne.
dziekowac

10.04.2009
23:17
[132]

Arczens [ Legend ]

Dessloch => Wkleja Ci wize na lotnisku, ja placilem 10 $, tyle ze to bylo pare ladnych lat temu :)

11.04.2009
00:44
[133]

Dessloch [ Legend ]

ok.

Decyzja podjeta.

Istambul.

Teraz kto byl niech opowiada co aa jet do zobaczenia, jak opalac sie to na polnoc na plaze czy na poludnie, jak zwiedzac to co poza hagia sophia.
Narazie na szybko zabookowane.

mile widziane opinie

11.04.2009
09:46
[134]

Arczens [ Legend ]

Niestety w Stambule nie bylem, ale podobno ich wielki targ jest niesamowity i z pewnoscia warto zobaczyc Bosfor. Ja w Turcji trafilem na fale upalow i musze powiedziec, ze nigdzie na swiecie gdzie bylem, nie bylo mi tak goraco jak tam. Pamietam przylecialem na miejsce okolo polnocy i juz w rekawie na lotnisko wszystko sie do mnie przykleilo, wtedy myslalem ze maja problemy z klima :)

12.04.2009
09:20
[135]

Awerik [ Backpacker ]

Ronnie Soak ==> Ciekawe, co piszesz. Znajomy znajomego pracuje jako steward w LO. Opowiadał kiedyś, że nie ma rejsu z Krakowa lub Rzeszowa do USA, żeby nie musieli wynosić jakiegoś pijanego do nieprzytomności górala z samolotu. Spryciarze gdy obsługa przestaje polewać wyciągają własną wódkę, kupioną w bezcłówce.

BTW. Na australijskiej expedii ( ) można zabookować bilety na JFK/EWR z TXL/FRA za ok. 690 zł (system najwidoczniej pomija opłatę paliwową). Świetna opcja dla posiadaczy wiz. :)

21.04.2009
22:28
[136]

nutkaaa [ inz arch Panna B ]

Był ktoś może w Barcelonie? We wrześniu chcemy się wybrać ze znajomymi (być może jakieś 6 osób). Znacie jakieś fajne hostele/apartamenty na studencką kieszeń? :)

21.04.2009
23:32
[137]

Robi27 [ Mes que un club ]

mam jeden dobry namiar niedaleko playa de catalunya, super miejsce, niedrogo, spokojnie moge polecic, napisz na gg lub @

22.04.2009
08:27
[138]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Namiarów na nocleg nie mam, ale od zwiedzania Barcelony w dwa dni jestem pewnie ekspertem :P

22.04.2009
09:24
[139]

Awerik [ Backpacker ]

Zabookował ktoś coś w nowej promocji Ryana? Ja zarazerwowałem dwukrotnie trasę Wrocław-Bruksela, na 01-03.06 i 08-10.06. Nie ukrywam, że mam nadzieję polecieć dwukrotnie, za pierwszym razem ogarniając Brukselę, a za drugim - Luksemburg.

Poza tym mil w Miles&More nazbierało mi się już tyle, że wystarczy na jeden darmowy lot po Europie. Szkoda mi takiej okazji marnować na wycieczkę do Paryża czy Madrytu, na liście możliwych do wykorzystania kierunków najciekawiej z mojej perspektywy wyglądają Prisztina, Tirana, Skopie, Samara, Ufa i Kazań, ze szczególnym naciskiem na te trzy ostatnie. Ostatecznie najprawdopodobniej wybiorę właśnie Kazań, muszę tylko ogarnąć tryb załatwiania rosyjskiej wizy - a może ktoś się orientuje w temacie?

26.04.2009
21:36
smile
[140]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Z Ryanem lece do Paryza na Air Show 20go czerwca. Lece rano, wracam wieczorem.

Jesli ktos z was bedzie mial jakis cynk o tanich lotach do Japonii to prosilbym aby sie podzielil informacjami. Lot najlepiej gdyby byl z Londynu (Z Dublina, z przesiadka byloby wysmienicie) jednak jesli bedzie z Helsinek, Frankfurtu, Paryza lub innego miejsca w Europie bedzie OK. Najlepiej gdyby lecial do Tokio. Jesli cena bedzie atrakcyjna moge tez leciec w inne miejsce w Japonii. Z gory dziekuje za kazde info. Interesuja mnie ceny do 700 euro za bilet powrotny.

27.04.2009
10:24
smile
[141]

Awerik [ Backpacker ]

Uwaga! ABSURDALNIE dobra oferta na loty do Bangkoku z Rzymu, bilety w jedną stronę kosztują... 19 euro. Ja zabookowałem bilet dla dwóch osób na 19 maja i teraz myślę co dalej (najprawdopodobniej wrócę z Kuala Lumpur do Londynu AirAsią, a stamtąd już jakimś lowcostem do Polski)

Bilety można bookować tu, radzę pośpiech:

27.04.2009
11:14
[142]

moneo [ Nikon Sevast ]

Dessloch:
jak zwiedzac to co poza hagia sophia

Ja mogę na szybko polecić:
- pałac Topkapi - nie przegap rewelacyjnych trofeów sułtana typu "laska mojżesza" :-)
- podziemną cysternę - świetny i unikatowy klimat
- rewelacyjne muzeum archeologiczne blisko pałacu - bardzo tanie a w środku kupa naprawdę ciekawych rzecz ze starożytności i jeszcze wcześniejszych czasów,
- jak chcesz poczuć klimat to pospaceruj (a raczej poprzepychaj się) uliczkami między wielkim bazarem a topkapi,
- no i meczetów ile zdążysz (choć po którymś już pojawia się znużenie) najbardziej okazały był chyba Blue Mosque.

Na mnie miasto zrobiło wielkie wrażenie, choć nie wytrzymałbym tam więcej niż 3-4 dni :)

27.04.2009
11:24
[143]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Jakie terminy z tym Bangkokiem???? Jestem bardzo zainteresowany.

27.04.2009
11:34
[144]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Cholera. Oferta tylko na maj. Pod koniec maja lece do Hong Kongu. Cholera :(

27.04.2009
11:39
[145]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Niestety, wygląda na to, że cena się zmieniła. Przed chwilą próbowałem zabookować bilet dla jeszcze jednego znajomego i okazało się, że cena wzrosła do 70 euro... to jednak wciąż dobry biznes. Zerknij na stronę, dostępne są (chyba) prawie wszystkie terminy od jutra (!!!) do końca czerwca (loty są raz w tygodniu). Sugeruję pośpiech, bo cena w każdej chwili może jeszcze podskoczyć.

Ja jeszcze nie wiem dokładnie kiedy wrócę z Bangkoku i jak. Będę się zastanawiał po pracy. :)

27.04.2009
11:49
[146]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Cena skacze jak szalona :) Uswiadomilem sobie, ze na poczatku lipca musze byc w Polsce wiec Bangkok musze sobie odpuscic. (cholerna szkoda).W kazdym razie post 140 jak najbardziej aktualny.

Zastanawiam sie gdzie w tym roku spedzic swieta. Myslalem na Miami. Kilka dni pod palma nie zaszkodzi.

27.04.2009
12:03
[147]

Cliffton The Second [ Konsul ]

Awerik - faktycznie dobra oferta, aczkolwiek dochodzi jeszcze koszt podróży do Rzymu. Do tego bilety powrotne z Bangkoku do Rzymu z tego co widzę są za 300 €. Jak podliczyć wszystko to wychodzi niewiele taniej niż wylot z Berlina jak się trafi dobre last minute. Ale generalnie oferta jak najbardziej OK :)

27.04.2009
12:14
[148]

Awerik [ Backpacker ]

Cliffton The Second ==> Bilet do Rzymu z Warszawy na 19 maja to 190 zł
A wracać nie mam zamiaru ani z Bangkoku, ani tą samą linią - zrobię to dużo taniej. :)

27.04.2009
12:21
[149]

Cliffton The Second [ Konsul ]

Awerik - a w jaki sposób chcesz wracać jeśli mogę spytać? Stopem? :D Też planuję jakąś podróż do Azji, jak się uda to w tym roku, więc się rozglądam :)

27.04.2009
12:37
[150]

Awerik [ Backpacker ]

Przeczytaj kilka moich poprzednich postów.

A jeżeli nie uda mi się znaleźć taniego powrotu to trudno, po prostu nie polecę.

27.04.2009
12:38
[151]

Radaar [ Skazany na Shawshank ]

kurzew --> informacja do Twojego postu nr 140:

na szybko znalazlem lot z Londynu do Tokio, termin lotow jest pogladowy, czyli wylot 10.07 a powrot 17.07 :)

cena lotu: 511.50 funtow.

biorac kursy walutowe z dzisiaj, mamy: 700 euro = 633.01 funtow.

czyli dzisiaj lot kosztuje 565,62 euro :)

obrazek -->

pozdrawiam :)

niestety nigdy nie korzystalem ze strony "flysiesta", ale moze ktos z watku bedzie mogl napisac cos wiecej :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Radaar
27.04.2009
12:41
[152]

Awerik [ Backpacker ]

Radaar ==> No właśnie miałem pisać kurzewowi, że na flysieście widziałem sporo dobrych trafyf do Tokio.

A sama strona jak najbardziej godna polecenia. Bookowałem u nich bilety do Serbii i do Brazylii, wszystko bez najmniejszych kłopotów.

27.04.2009
12:45
smile
[153]

kurzew [ The Road Warrior ]

Radaar---> dzieki bardzo. Air France mam na oku od dluzszego czasu. Jest na razie na pierwszym miejscu. Bilety na termin , ktory mnie dokladnie interesuje sa niewiele dorzsze (20 funtow) od tych podanych przez Ciebie. Poszukam jeszcze i jak nic nie znajde w maju tanszego to nie pozostanie mi nic innego jak leciec przez Paryz.

28.04.2009
15:25
[154]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Miałem się podzielić wrażeniami z wyjazdu do Hiszpanii, ale cały czas to odkładałem. Wreszcie udało mi się jednak coś napisać, na razie o Madrycie:

29.04.2009
13:24
smile
[155]

kurzew [ The Road Warrior ]

Shadowmage---> Przeczytalem. czekam na kilka slow o Barcelonie. Obejzralem tez zdjecia. Co to za budynek, ktorego fasada jest pokryta rusztowaniem?

spoiler start
pisuar z klapa miazdzy :)
spoiler stop

29.04.2009
15:51
[156]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

To Edificio de Espana na Plaza de Espana. Mnie się osobiście bardzo kojarzył z naszym pałacem kultury. Podobno na samym szczycie ma basen :) Bez rusztowania wygląda lepiej :P


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Shadowmage
30.04.2009
14:03
[157]

Dessloch [ Legend ]

kurzew-->
polak111---> Skoncze kumplowi planowac wypad do Londynu i zajme sie twoim postem.

masz moze to jeszcze co napisales kumplowi? jak proste copy paste to moze bys podzielil sie co warto :)

30.04.2009
14:04
[158]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dessloch---> Na jak dlugo sie wybierasz?

30.04.2009
15:35
[159]

Dessloch [ Legend ]

mieszkam tu od roku :)))
ale na tydzien dla mojego brata i ewentualnych innych ludzi :) nie chce mi sie planu ukladac do
niego

raczej chodzi mi o miejsca ciekawe, niekoniecznie rady jak sie poruszac czy cos. Ogolnie co warto obejrzec :) (duzo nie zwiedzalem wiecej zwiedzalem w tym czasie poza anglia... co w sumie trzeba zmienic:)

01.05.2009
11:42
smile
[160]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dessloch---> Jako takiego planu jak sie poruszac to nie mam ale ponizej znajdziesz kilka "lokacji", do ktorych (osobiscie uwazam) warto sie wybrac i rzeczy, ktore warto zobaczyc.

- Park Greenwich z muzeum zegarkow, obserwatorium i poludnikiem zerowym.
- Tunel pod Tamiza usytulowany pomiedzy stacjami kolejki naziemnej DLR Island Gardends a Cutty Sark
- Muzeum morski u podnuza parku Greenwich.
- Dzielnica Canary Wharf z londynskimi wiezowcami. (Ochrona moze zwrocic owage gdyz obowiazuje tam zakaz fotografowania. Pozwolenie mozna uzyskac na recepcji w jednym z budynkow. Info u ochroniarza, ktory cie zaczepi:)
- Bzylijka Sw. Pawla z kopula szeptow
- Spacer wzdluz tamizy zaczynajac od pazyliki Sw Pawla, kierujac sie na Galarie sztuki nowoczesnej "Tate" poprze Millenium Bridge. Przy "Tate" skrecamy w lewo i maszerujemy az do Tower Bridge (mostu zwodzonego) mijajac po drodze pancernik HMS Belfast oraz ratusz w ksztalcie skorupki slimaka. Plac pod ratuszem tez jest ciekawy. Fontanny, rzezby.
- Most Tower Bridge. Mozna wejsc do srodka. Wjechac na gore i przejsc z jednej wiezy do drugiej oraz zwiedzic silownie.
- Tower of London. Przepiekny skarbiec. Imponujaca budowla.
- Stojac na moscie "Tower Bridge" i majac po lewej stronie twierdze, po prawej mozna wejsc miedzy budynki gdzie znajduje sie mala przystan jachtowa w centrum miasta fontanna z delfinem oraz zegar sloneczny.
- Palac Buckingham i zmiana warty
- Plac Trafalgar z fontannami, oraz galeria narodowa
- Big Ben + Westminster
- London Eye - diabelski mlyn
- Muzeum figur woskowych - madame Tussand (warto zarezerwowac bilety przez net. 2 godzinne kolejki do kas)
- dzielnica SOHO z panienkami i Sex Shopami
- Piccadilly Circus - najbardziej rozpoznawalne neony na swiecie i fonatana z Amorem
- Leicester Square - Doslownie obok Piccadilly Circus. Do okola placu poodciskane se rece aktorow oraz na samym srodku stoi pomnik Chaplina
- Kensington Gardens - Spory park z fontanna ksieznej Diany oraz pomnikiem Piotrusia Pana
- Camden - polecam wybrac sie w niedziele na trag. Cos jak stary stadion XX-lecia
- Rejs po Tamizie. Z London Eye do Greenwich park

To chyba tyle. Wiecej nie moge sobie przypomniec choc mieszkancy Londynu dopisaliby pewnie jeszcze kilka punktow. Osobiscie uwazam Londyn za piekne miasto i staram sie je odwiedzac tak czesto jak jest to tylko mozliwe (nieraz nawet na jeden dzien) gdzyz dzieli mnie od niego jedynie godzina lotu i mieszka tam moj przyjaciel. Polecam kazdemu zweidzenie miasta. Jest gdzie chodzic, jest co zwiedzac.

01.05.2009
11:55
[161]

Lutz [ Legend ]

z muzeów w londynie: muzeum wojny niedaleko london eye, w kensington muzeum historii naturalnej i położone zaraz obok science museum, z mniej muzealnych każdemu polecam odwiedzić hamleysa na regent street a także forbidden planet (koniec oxford street ale trudno mi przypomniec sobie konkretną ulice) to sklepy z zabawkami więc każdy szanujący sie mężczyzna powinien je odwiedzić, ten drugi to sklep kolekcjonerski raczej z imponująca księgarnia komiksy-sf-albumy

01.05.2009
11:59
[162]

kurzew [ The Road Warrior ]

Lutz---> Forbidden Planet jak pamietam jest niedaleko muzeum narodowego i trzeba zejsc z Oxford Street kilka metrow w boczna uliczke.

01.05.2009
12:00
smile
[163]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

kurzew - twoj przewodnik po londynie jak znalazl. dzieki welkie! w poniedzialek zabieram tesciowa na jeden dzien do ladka bo zawsze chciala zobaczyc. ja z reszta tez, ale jakos nigdy nie moglem znalezc czasu. tyle miejsc gdzie mozna bedzie ja zgubic... i co tu wybrac?

01.05.2009
12:04
[164]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ronnie Soak---> Jedzcie w niedziele. I zostaw ja na Camden. Tam zgubi sie nawet z mapa.

01.05.2009
12:19
smile
[165]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

kurzew - niedziela odpada, bo mam impreze. Kacper konczy roczek! ale poniedzialek tez da rade, bo akurat wypada dzien wolny (early may bank holiday). zapodzieje ja na oxford street albo na victorii :D

01.05.2009
12:20
smile
[166]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ronnie Soak---> Bierz Victorie. Na tym dworcu zawsze sa tlumy.

01.05.2009
12:55
[167]

Dessloch [ Legend ]

dzieki wielkie kurzew.

bedziec co wybierac :)

moze nawet sam sie wybiore jedno z tych miejsc.

dzieki za odpowiedz

01.05.2009
14:09
smile
[168]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dessloch---> Mowisz, masz :)

03.05.2009
18:41
[169]

Awerik [ Backpacker ]

Prawdopodobnie będę jesienią w Hong-Kongu, kurzew, wiem że Ty się tam niebawem wybierasz. Orientujesz się może jak wygląda sytuacja z cenami na miejscu?

03.05.2009
18:46
[170]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Ogolnie taniej niz w Europie. Za 7 nocy w hotelu zaplacilem 340 euro. Byly tez tansze hotele. Prom Hong-Kong - Macau 13 euro w jedna strone. Zarcie z tego co czytalem tansze. Nie wiem jak z wstepami do muzeum, parkow rozrywki itp.

03.05.2009
19:17
[171]

Awerik [ Backpacker ]

A jak jest z wjazdem do Chin od strony Hong-Kongu? To prawda, że korzystając z takiej opcji wizę otrzymuje się bezpłatnie?

03.05.2009
20:24
smile
[172]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Tak ale trwa to do 3 dni. Jesli jednak chcialbys dostac wize w trybie ekspresowym(30 minut) to musisz liczyc sie z kosztami... 10 euro :)

03.05.2009
20:41
smile
[173]

Awerik [ Backpacker ]

Przeboleję. Dzięki za info.

06.05.2009
15:00
[174]

kurzew [ The Road Warrior ]

Siedze w robocie i w wolnych chwilach zerkam do przewodnika po Hong-Kongu. Chyba bede musial z czegos zrezygnowac bo w 7 dni nie bede w stanie obejrzec wszystkiego. Tyle atrakcji tam maja.

Moze to kogos zainteresuje. Rejs z Dover do Norwegii. Piekne fjordy na trasie. Cena jak na taki rejs bardzo atrakcyjne. 500 euro.

06.05.2009
16:30
[175]

Dessloch [ Legend ]

co do Hong Kongu to jak na weekend np to lepiej zatrzymac sie w macau i paralotnia przeleciec sie do Hongkongu... i pozniej spowrotem.. duzo taniej wychodzi i dodatkowo fun :)

sam Hongkong jest raczej drogi... z tego co slyszalem (sam nigdy sie nie zdecydowalem...)

06.05.2009
18:01
[176]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Napisałem drugą część relacji z Hiszpanii, tym razem o Barcelonie:

06.05.2009
18:08
[177]

Dessloch [ Legend ]

co poleciliscie by obejrzec w Monachium? sa jakies miejsca ktore szczegolnie wartto obejrzec?
/pytanie na ten weekend/

06.05.2009
18:41
[178]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

W Monachium byłem tylko jeden wieczór, więc wyskoczyłem tylko na rynek, ale tam i tak się pewnie wybierzesz.. A bawarskie knajpy w piwnicach otaczających go kamienic są świetne.

06.05.2009
18:55
[179]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dessloch---> tez bylem tylko przejazdem wiec nie polece nic innego tylko to co w poscie wyzej. Dodam, ze przy wjezdzie do miasta warto zwrocic uwage na stadion oraz salon Mercedesa znajdujacy sie przy obwodnicy (kilku pietrowy budynek z samochodami w oknach)

Shadowmage---> Zabieram sie za lekture

06.05.2009
19:10
[180]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Właśnie, stadion. najfajniejszy jest tak niedługo po świcie przy ładnej pogodzie - jadąc w jego kierunku długo się zastanawialiśmy od czego to tak intensywnie się światło odbija :)

06.05.2009
19:17
[181]

Dessloch [ Legend ]

kurzew--> samolot :)
ale dzieki


a maja golonke ? bo kurcze jak w Bonn/Kolonii bylem to jak mowilem golonka to ci nawet nie wiedzieli o co chodzi... dopiero gdzies tam w centrum znalazlem, ale to za malo...:> chce wiecej

dzieki shadow

06.05.2009
20:18
smile
[182]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Eisbein mit sauerkraut und Bier. Zwei mal Bitte! - tak brzmiało nasze zamówienie :D

07.05.2009
12:21
[183]

Dessloch [ Legend ]

hehe.
no i wlasnie nie wiedzieli o co chodzi z ta eisbein.. bo jestem pewien, ze neimcow o eisbein sie pytalismy (a raczej nie ja, bo nie znam za bardzo niemieckiego)

07.05.2009
14:40
[184]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Czasem funkcjonuje też jako Schweinhaxe. Nie wiem od czego to zależy.

07.05.2009
23:57
[185]

Awerik [ Backpacker ]

Aerlingus ma kapitalną promocję, właśnie zabookowałem KRK-DUB-JFK za... 524 zł.

A teraz idę spać, dobranoc.

08.05.2009
14:17
[186]

Awerik [ Backpacker ]

I po promocji - jakiś kretyn z lotnictwo.net.pl zdążył pójść do przedstawiciela AerLingusa i zapytać czy ta cena na pewno jest prawdziwa... Trochę szkoda, że moim znajomym nie udało się zabookować i lecę do Nowego Jorku sam.

08.05.2009
14:24
[187]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> No i wszytsko jasne. Sprawdzalem bilety do Waszyngtonu i nie moglem doszukac sie zadnych obnizek. A NY jesli jeszcze nie byles to powinien ci sie spodobac. Ja bylem zachwycony. W Dublinie masz tylko miedzy londowanie czy jakis dluzszy postoj?

08.05.2009
19:11
[188]

peeyack [ Weekend Warrior ]

Jakies porady odnosnie Wysp Kanaryjskich? Albo wrazenia? Gdzie warto pojechac, gdzie nie warto.

09.05.2009
10:13
[189]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Byłem tylko na Teneryfie. Na pewno warto wynająć samochód i pojechać sobie w okolice Teide. W ogóle wnętrze (przyrodniczo) jest znacznie ciekawsze od suchych wybrzeży.

10.05.2009
22:16
[190]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> W Dublinie mam tylko przesiadki... Zastanawiam się czy nie zarezerwować samolotu do Waszyngtonu, z którego przez Filadelfię wróciłbym do NY Greyhoundem (i tam spędził jeszcze trzy dni). Problem tylko w tym, że wieczorny lot odlatuje ledwo trzy godziny po moim przylocie na JFK i nie wiem czy to nie za duże ryzyko. :/

10.05.2009
22:35
smile
[191]

PAINEKILER [ FC Barcelona ]

Z dziewczyną wybieram się w lecie do Kołobrzegu. Najważniejsza jest oczywiście plażą i smażenie się na niej, ale może ktoś tam był i poleciłby jakieś fajne kluby, co tam jest najciekawsze do zwiedzenia, oraz czy korzystał z rejsów statkiem na Bornholm i jak to wszystko się odbywa? Za wszelkie propozycje i wskazówki dziękuję.

11.05.2009
13:53
[192]

anksma [ BloodRayne ]

PAINEKILER-->na rejs miałam taki płynąć, ale kończył się późno i nie miałabym czyś wrócić do miejscowości w której byłam. Tu masz stronkę na temat rejsu
A Kołobrzeg, jak dla mnie za bardzo zatłoczony. Ludzi dużo na plaży, turystów jeszcze więcej, trudno gdziekolwiek znaleźć miejsce nad morzem do jedzenia. Tu masz stronkę Kołobrzegu, poczytaj sobie co oferują

12.05.2009
10:12
[193]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Szkode, ze tylko przelotem. Myslalem ze zrobimy jakiegos Guinessa :) Ja tez zastanawiam sie nad Waszyngtonem ale chyba w tym roku juz nie dam rady. Wymyslilem, ze na swieta polece odpoczac do jakis cieplych krajow , a do tego w kazdym miesiacu gdzies lece wiec kolejny wyjazd do USA musi poczekac.

12.05.2009
10:27
smile
[194]

Gruby Misiek [ Pretorianin ]

W niedzielę wróciłem z objazdu Słoweni, Chorwacji i Bośni i Hercegowiny i jestem pod wrażeniem.
Chorwacja to lata świetlne jest przed Polską, mimo że nie jest w UE i dopiero co po wojnie. No i te Chorwatki mniam, mniam :)

18.05.2009
13:03
[195]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Spłodziłem ostatnią część relacji z Hiszpanii, o Toledo.


Rychło w czas, bo w piątek jadę na Słowację. I mam pytanie - ładniejszy jest Slowacki Raj czy Słowacki Kras?

18.05.2009
14:37
smile
[196]

kurzew [ The Road Warrior ]

Shadowmage---> Dzieki za info. Zabieram sie za czytanie.

Ja w weekend zjechalem cale County Donegal i wrocilem przez Irlandie polnocna do domu. Zrobilem ok 1400km. Wieczoram napisze kilka slow i wrzuce jakies fotki.

18.05.2009
14:40
[197]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Niestety, na Guinessa ustawimy się kiedy indziej. ;) A teraz zastanawiam się co zrobić z tymi Stanami, czy poświęcić 5 dni na Nowy Jork czy też może od razu z JFK polecieć do Waszyngtonu i wracać Greyhoundem przez Filadelfię (wtedy zostaną mi na NY trzy dni)? Hmm.

W zeszłym tygodniu odwiedziłem Porto, później wkleję jakieś fotki.

[EDIT]

Kurzew, mam jedno pytanie, na marginesie. Kojarzę, że jeździsz na różne targi motoryzacyjne, raz pisałeś chyba, że miałeś okazję porozmawiać przez chwilę Clarksonem. Jak trudno jest go dorwać na takich imprezach? Fan motoryzacji ze mnie żaden, ale od niedawna zbieram książki z autografami autorów i nie ukrywam, że akurat jego miło byłoby mieć w kolekcji. No i miałbym jakiś powód do podróży. ;)

18.05.2009
14:45
smile
[198]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Spoko 3mam za slowo z tymi Guinessami. Kumpel z pracy jest teraz w Porto. Czekam na jego relacje po powrocie. Ja do Poroto jeszce nie trafilem choc Portugalie odwiedzilem juz 2 razy.

Jesli chodzi o NY to aby dobrze wszystko zobaczyc to sa potrzebne cale 3 dni przynajmniej. I mowie tu o wczesnym wstawaniu i wracaniu do bazy ok 22:00. 14 godzin dziennie trzeba posiwecic aby obleciec wszystko. NY jak najbardziej polecam.

19.05.2009
22:44
smile
[199]

kurzew [ The Road Warrior ]

Donegal

W piątkowy wieczór postanowiliśmy z dziewczyna, ze jedziemy zwiedzić północno – zachodnia cześć Irlandii. County Donegal. Tam nas jeszcze nie było. Wycieczka zupełnie nie zaplanowana. W plecaku mapa, przewodnik, gacie i skarpetki na zmianę. O 4:40 rano wyruszyliśmy z domu. Kierunek i pierwszy postój w Enniskillen, miasteczko leżące zaraz za granica z Irlandia Północna. Na drodze pustki, tak ze dojechaliśmy tam w 2 godziny. Byliśmy tam już kilka razy wiec nie mięliśmy w planie nic do zwiedzania. Jeśli jednak ktoś z was by wybierał się w te okolice to polecam wstąpić do zamku oraz odwiedzić pobliskie (10km) jaskinie „Marble Arch Cave”. Sa one częściowo zalane wiec dodatkowa atrakcja jest pływanie łódka po ich części. 20km za miastem zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej na śniadanie. Pogoda nas nie rozpieszczała. Deszcz i cholernie nisko wiszące chmury.

Do samego Donegalu dojechaliśmy ok. 8:00. Nawet się nie zatrzymywałem. Deszcz lal, a samo miasto nie jest jakoś specjalnie ciekawe. Z miasta obraliśmy kierunek na Carrick leżące na wybrzeżu. Nieopodal tego miejsca znajdują się jedne z najwyżej położonych klifów w Europie. „Slieve League Cliffs”. Droga prowadząca do nich jest bardzo wąska, pnie się pod ostrym katem pod gore i pokryta jest szutrem. Nie ma tam żadnych barierek tylko co kilka metrów leża spore głazy oddzielające drogę od urwiska. Dookoła biegają barany a widoki sa niesamowite. Na końcu drogi jest parking z przygotowanymi miejscami piknikowymi oraz platforma widokowa.

Z tamtad udaliśmy się na północ . Pogoda trochę się poprawiła. Gdy jechaliśmy padało, a gdy się zatrzymywaliśmy zrobić fotkę i rozejrzeć się to słonce przebijało się przez chmury. Taki układ nawet mi pasował. Lepsze to nic nieustanna ulewa. Przez przelecz „Glengesh” (502m. n.p.m.) skierowaliśmy się na "Bloody Foreland Head”. Wysunięta w Atlantyk cześć lądu, której nazwa wzięła się od tego ze skały w świetle zachodzącego słońca mienia się w kolorze czerwonym. Nie dane nam było tego zobaczyć gdyż byliśmy tam ok. 14:00. Zanim jednak tam dojechaliśmy postanowiłem , ze zatrzymamy się na chwile pod lotniskiem (Donegal Airport). Terminal jest tak mały, ze Wrocław przy nim wygląda jak Heatrow. Nic dziwnego. Jeden przewoźnik (Aer Arann) obsługujący 2 trasy. Dublin i Glasgow.

Do wieczora mieliśmy jeszcze trochę czasy wiec postanowiliśmy, tego dnia objedziemy jeszcze jeden półwysep na północy. Trafiliśmy wiec do Fanad. Bajeczne miejsce gdzie na najdalej wysuniętym skrawku terenu stoi latarnia morska. Trochę pospacerowaliśmy, pstryknęliśmy kilka fotek i trzeba było się zbierać i podjąć jakąś decyzje o noclegu. Jadąc wzdłuż wybrzeża dojechaliśmy do miasteczka Letterkenny. Tam tez za 70 euro za pokój spędziliśmy noc w nazwijmy to pensjonacie. Spodobało mi się to, ze gość na recepcji był od wszystkiego. Kelner, barman, recepcjonista, stróż, sprzątacz i sam Bóg raczy wiedzieć co jeszcze. Pokój mały, czysty, łóżko wygodne. Wieczorem pospacerowaliśmy trochę po miasteczku. Posiedzieliśmy w pubie i cholernie zmęczeni zasnęliśmy zaraz po powrocie do pokoju.

Pobudka było dość wcześnie. Jeszcze przed godzina 8:00 opuściliśmy pensjonat i udaliśmy się w drogę. Plan na niedziele obejmował objechanie całego półwyspu „Inishowen” oraz zwiedzenie Derry. Trzymając się z dala o głównych dróg, przy pomocy przewodnika i mapy dotarliśmy na przelecz „Mamore”. Kreta asfaltowa droga ciągnęła się w gore w nieskończoność. Kiedy już się wdrapaliśmy nasze starania zostały wynagrodzone pięknym widokiem na okolice. Na przeleczy jest kapliczka ze świętymi figurami. Zauważyłem ze ludzie zostawiają tam rożne kartki oraz kwiaty. Gdy zjechaliśmy na dół przyszedł czas na jakieś śniadanie. Kanapki w spożywczym, popijane pepsi smakowały jak nigdy. Po chwili przerwy byłem z powrotem za kierownica. Kolejny postój: „Malin Head”. Malin to najdalej wysunięty punkt Irlandii na północ. Pogoda lepsza niż w sobotę. Była wiec szansa na kilka zdjęć i rozejrzenie się w około. Nie pozostało nam nic innego jak kierować się do Derry. Oczywiście kolejny raz unikając głównej drogi snułem się wąskimi, krętymi wiejskimi drogami biegnącymi nad oceanem po wschodniej stronie półwyspu. Zanim jednak dojechaliśmy do celu zrobiliśmy sobie małą przerwę w miasteczku „Greencastle”. Jeśli kiedyś tam traficie to polecam pub „The Town Clock”. Piękny wystrój i dobra herbata.

Zaraz po przekroczeniu granicy zaparkowaliśmy w Derry. Miasto to położone w Irlandii Północnej ma bogata i brutalna historie. To właśnie tu 30 stycznia 1972 doszło do pacyfikacji protestującego tłumu przez oddział armii brytyjskiej. Zdarzenie to na kartach historii zapisało się jako Krwawa Niedziela. Miasto to jak większość w Irlandii Północnej jest bardzo szare i przygnębiające. Pospacerowaliśmy trochę ulicami centrum. Rzuciliśmy okiem na katedrę Św. Kolumba i w końcu udaliśmy się do katolickiej dzielnicy miasta zwanej potocznie Wolnym Derry. W tym miejscu dochodziło do największych zamieszek . Katolicy kontra protestanci. Do tłumienia zamieszek używano tu pojazdów opancerzonych a do obrony koktajli Molotowa i kamieni. Wspominam o tym dlatego gdyż na murach domów znajdują się ogromne malowidła upamietniajace minione czasy. Jeśli kiedykolwiek uda wam się znaleźć w Derry to polecam zwiedzenie tej dzielnicy. Cos niesamowitego. Nie zapuszczajcie się tam jednak w nocy bo nie należy ona do najbezpieczniejszych.

Po spacerze przez miasto skierowalismy się w kierunku domu. 3 godziny drogi w strugach deszczu z postojem na obiad były dosc meczace. W domu byłem ok. 18:00. Jestem bardzo zadowolony z tego co zobaczyłem. Wszystkie wyzej wymienione miejsca jak najbardziej polecam do zwiedzenia.

Ponizej wrzucam także kilka fotek z trasy. Mam nadzieje, ze się spodobaja.



Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:45
[200]

kurzew [ The Road Warrior ]

Carrick


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:46
[201]

kurzew [ The Road Warrior ]

Droga na Slieve League Cliffs


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:47
[202]

kurzew [ The Road Warrior ]

Slieve League Cliffs


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:47
[203]

kurzew [ The Road Warrior ]

Atlantyk


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:48
[204]

kurzew [ The Road Warrior ]

Zatoka Trabane


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:49
[205]

kurzew [ The Road Warrior ]

Przelecz Glengesh


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:50
[206]

kurzew [ The Road Warrior ]

Widok z Bloody Foreland


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:51
[207]

kurzew [ The Road Warrior ]

Horn Head. Strasznie wietrzne miejsce


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:52
[208]

kurzew [ The Road Warrior ]

Fanad


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:52
[209]

kurzew [ The Road Warrior ]

Krete drogi


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:53
[210]

kurzew [ The Road Warrior ]

i piaszczyste plaze


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:54
[211]

kurzew [ The Road Warrior ]

Droga na przelecz Mamore


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:54
[212]

kurzew [ The Road Warrior ]

I widok ze szczytu


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:55
[213]

kurzew [ The Road Warrior ]

Wolne Derry wita


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
22:56
[214]

kurzew [ The Road Warrior ]

The Petrol Bomber. Chyba najlepsze malowidlo w calej dzielnicy.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
19.05.2009
23:01
smile
[215]

kurzew [ The Road Warrior ]

I na koniec zabawna historyjka z drogi. Jadac spokojne zauwazylem walesajacego sie po poboczu baranka z puszka po farbie na glowie. Cofnalem auto aby przyjrzec sie blizej. Biedak wlozyl leb do puszki i sie zaklinowal. Zajelo nam kilka minut aby go zlapac i uwolnic. Szczesliwy i chyba strasznie wystaszony, beczac pognal przez pole do matki :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
20.05.2009
12:46
smile
[216]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Przepraszam ale dopiero dojrzalem twoja edycje posta 198. Niestety nie mam takich koneksji jak co poniektorzy na naszej klasie (znajoma mojej dziewczyny)




Z Clarksonem nigdy nie mialem mozliwosci porozmawiac a widzialem go na zywo 2 razy. MPH Show w Londynie lub Birmingham to najlepsza okazja (www.mph.co.uk). Widzialem ludzi, ktorzy siedzac na trybunach podawali rozne ksiazki czy inne swistki papieru Clarksonowi do podpisania. Bede na tegorocznym MPH w Londynie wiec moze uda mi sie zalapac na jakis autograf.



20.05.2009
19:24
[217]

pani_jola [ Generał ]

Hej.

Zamierzam wybrać sie na Ukrainę. To bedzie raczej leniwa wycieczka i jakis dluzszych tras nie planuje. Raczej pobyc wsrod tamtejszych ludzi, oczywiscie troche pochodze po gorach, ale nie jest to priorytet( z racji mojej kondycji fizycznej, a raczej jej braku i braku jakiegokolwiek doswiadczenia w tym temacie).
Na samym poczatku pomysl byl, zeby pojechac auostopem, ale troche szkoda mi czasu i wybieram sie pociagiem do Przemysla i tam przeprawiam się za granice. W Przemyslu pewnie nocleg będzie konieczny, ale wydaje sie to symaptyczne miasto i pewnie nie bede zalowal.
Na Ukrainie zaczynam od Lwowa, bede tam jednak tylko dzien, pewnie malo, ale zawsze w drodze powrotnej mozna jeszcze raz zwiedzic miasto. W planach jest odnalezienie bramy, w ktorej znajduje sie bar stylizowany na partyzancka bazę. A co dokladnie to zdam sie na zywiol. Jest jeszcze mozliwosc, ze skorzystam z couchsurfingu i jako przewodnika bede mial kogos z miasta. jako, ze bedzie to niedziela to byc moze ktos pokaze mi Lwow z perspektywy mieszkanca.
Ze Lwowa postaram sie dostac na tereny Huculi i tam w "Chatce u Kuby" spedze wlasciwa wyprawe. I w zasadzie w tym momencie zaczyna sie improwizacja, bo nie mam pojecia co wyjdzie. Bede sie staral zobaczyc jak wyglada tam zycie, pochodze po wioskach, pojade na targ, popase owce i wypije samogon. Jezeli zdrowie pozwoli to przejde się po gorach. Ciekawym mi sie zdaje spotkanie z wlascicielka tamtej chatki, ktora jako milosnik gor zamieszkala tam (prawie) na stale.
Nie mam jakiegos konkretnego wyobrazenia o tej wycieczce, zwykle planuje, a teraz jade w ciemno. Dlatego z jednej strony troche sie obawiam co z tego wyjdzie, a z drugiej wiem, ze MUSI byc dobrze. Czasu na wyjazd jest sporo, bo az poltora tygodnia(czyli caly tydzien w samej Ukrainie bez dojazdow). Jesli ktos ma ciekawe rady odnosnie Huculi i samej Ukrainy, bede wdzieczny.

Pozdrawiam.

21.05.2009
11:41
smile
[218]

kurzew [ The Road Warrior ]

Juz w przyszlym tygdniu Hong Kong. Zabralem sie za opacowywanie trasy na powaznie. Oby tylko nie padalo :) Z HK plyne na jedna dobe do Macau. Hard Rock otwiera tam 1go czerwca swoj nowy hotel. Nie moglem sie oprzec i zabookowalem nocleg na 3go. Zawsze chcialem spedzic noc w tym przybytku rozrywki. Zapowiada sie swietny wyjazd. Cholera ale sie nakrecilem. Jak dziecko :)

28.05.2009
09:08
smile
[219]

Awerik [ Backpacker ]

https://newsletter.lufthansa.com/servlet/website/PersonalizedForm?soEwe_u.263z_TC_d3VV_we_xy_wkLOpLPE.26f7be_7.2e.2ey.26zzEIHkmFohmDis

Kapitalna promocja Lufthansy. Bookując przez travelocity moża zbić cenę o jakieś 200 zł, dzięki czemu bilet z Wrocławia do Sao Paulo kosztuje... 1500 zł. :O Rozważam zabookowanie na 14.12-28.12, leciałbym do Sao przez MUC, a wracałbym przez FRA 747-400.

28.05.2009
19:57
smile
[220]

Narel [ Pretorianin ]

czy ktos moze zna jakas stronke na ktorej mozna znalezc polaczenia autokarowe chorwacja-polska?

28.05.2009
20:00
[221]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik ---> Tez dostalem tego newslettera. Niestety ten rok mam juz tak zapchany, ze nowe wyjazdy stoja pod wielkim znakiem zapytania.

28.05.2009
20:07
[222]

Dark Templar [ Konsul ]

pani_jola -> kiedy się wybierasz? Ja wraz ze znajomymi wybieramy się na Ukrainę na cały lipiec - w planach jak na razie Lwów, Podole i dreptanie po Czarnohorze i Gorganach. Na razie nie mogę się wymienić doświadczeniami, bo cała wycieczka przede mną. Ale jeśli byś chciała jakieś rady dotyczące chodzenia po górach to pytaj śmiało, bo mam za sobą kilka traperskich wypadów w nasze polskie góry ;]

Pozdrawiam.

28.05.2009
21:26
[223]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Próbował ktoś z tutejszych tzw. backpackingu, czyli plecak na plecy i - trochę w ciemno - w długą? Bez spania w dobrych hotelach, a częściej pod gołym niebem, czy w barze dzięki uprzejmości sprzedawcy. Coś w stylu Halika, czy Cejrowskiego w wersji lite;) I czy macie za sobą podróż jednoosobową? Ja się przymierzam do takiej przygody, na początek niesamodzielnie, bo trochę jednak strach, ale jak nie uda mi się nikogo namówić, to może i podejmę jednoosobowe wyzwanie.

28.05.2009
21:28
[224]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Same 'ere, jednak trzy podróże transatlantyckie dadzą się boleśnie odczuć w moim budżecie. Z drugiej strony, jeżeli polecę do Brazylii w grudniu to uskutecznię typowy "economy tour". Z lotniska pojadę prosto do Rio, będę spał w hostelu, samodzielnie robił sobie żarcie i maksymalnie ciął wydatki. No i odejdą koszty związane z atrakcjami turystycznymi (bo wszystko co chciałem w Rio zobaczyć już widziałem). Tym razem będę po prostu napawał się miastem i szwendał się bez celu... Nie powiem, taka perspektywa brzmi bardzo kusząco. Promocja kończy się dopiero o północy, mam jeszcze dużo czasu. ;)

28.05.2009
21:40
[225]

Awerik [ Backpacker ]

promilus1 ==> A o jakiej części świata mówimy? O Europie? Sam planuję uskutecznić coś w tę deseń w przyszłym roku (ale w realiach Ameryki Łacińskiej), a mianowicie pokonać trasę Quito-Santiago (w optymistycznej wersji nawet Quito-Buenos Aires), zahaczając po drodze o Peru i Boliwię. Pewnie pojadę sam, bo moi znajomi nie są zbyt entuzjastycznie nastawieni do takich eskapad.

28.05.2009
22:05
[226]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Plany są póki co bardzo wstępne. Z tego co się dowiedziałem to najlepiej na pierwszą podróż z plecakiem sprawdza się Tajlandia. Przy aktualnym budżecie jest to raczej niemożliwe, więc myślałem o terenach po byłej Jugosławii. W każdym razie na pewno nie Europa zachodnia. Ale to na razie plany, które będą mogły być zrealizowane dopiero za rok. W lipcu tego roku mam już zaplanowany wyjazd do Szwajcarii (nocleg w bunkrze przeciwatomowym;)). Chciałem się wstępnie zorientować, czy ktoś już się w to bawił i czy było fajnie:)

28.05.2009
22:27
[227]

Dark Templar [ Konsul ]

promilus1 -> cudze chwalicie, swego nie znacie ;P Wypad "na krzywy ryj" w polskie góry był jak na razie najlepszym wyjazdem na jakim byłem - wszelkie All Inclusivy, plaże, drinki, starożytne ruiny przy tym wymiękają. Szlaki są dobrze utrzymane, ale jednocześnie tak rzadko uczęszczane, że człowiek cieszy się z każdej spotkanej gęby. Nie ma większej frajdy od przytulnego schroniska po 8-9 godzinach marszu z 20-kilogramowym plecakiem i nieustannie zmieniającej się pogodzie.

Ciężko mi porównywać do wypadów w kraje bananowe, ale według mnie europejskie kraje potrafią dać podobny wycisk i wrażenia bez zbędnego ryzyka. Wiadomo, że fajnie pogadać z Indianami niczym Cejrowski, ale wydaje mi się, że tam szaremu turyście ciężko jest dotrzeć w miejsca "dziewicze" i jednocześnie nie złapać żadnego egzotycznego pasożyta bądź nie wpadając na indiański posiłek... w roli głównego dania :D

29.05.2009
19:14
[228]

Snakepit [ aka Hohner ]

Szykuje mi sie wyjazd do grecji, i tu pytanie - gdzie do grecji byście polecali? :) Cena max 2500zł/tydzien i all inclusive ;P

moze ktos był, moze ktos wie

30.05.2009
17:25
smile
[229]

kurzew [ The Road Warrior ]

Pozdrowienia z Hong Kongu. Jest 23:20. Jutro zaczynam wielkie zwiedzanie. dzie jedynie pospacerowalem troche. Miejsce przepiekne. Linie Quantas cos wspanialego.

30.05.2009
18:37
[230]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Czym w końcu leciałeś, 747? Powodzenia w walce z jetlagiem. :)

31.05.2009
10:02
smile
[231]

Narel [ Pretorianin ]

ponowie pytanie o dojazd od chorwacji? zna ktos jakies dobre przetestowane i najlepiej nie za drogie sposoby? gdzie mozna znalezc jakies autobusy chorwacja-polska?

31.05.2009
10:11
[232]

pani_jola [ Generał ]

Dark Templar-->
5 czerwca wyjazd z Gdanska
6-7 czerwca Kraków+Przemysl
8 czerwca Lwow
9 czerwca Ivano Frankivsk'k
10-12 czerwca chatka u Kuby
Plan pewnie w czasie wyjazdu bedzie sie zmienial, byc moze zrezygnuje z Krakowa i od razu udam sie do Lwowa. Jeszcze sobie nie poskladalem wszystkiego.

31.05.2009
13:19
[233]

Dark Templar [ Konsul ]

Narel -> ostatnio na mejla na o2 przychodzi mi masa spamu od studenckiego biuro podróży OIS. Oferują rożne wypady m. in. do Chorwacji i przy okazji piszą, że oferują najtańszy dojazd autobusem. Nie korzystałem nigdy z ich oferty, więc sam sprawdź jak to wygląda cenowo i jakościowo.

pani_jola -> widzę, że zatem wyjazd już niedługo. Słyszałem coś o niedawno uruchomionym bezpośrednim pociągu z Krakowa do Lwowa, ale niestety diabelnie drogi (> 150 zł).

Narobiłaś mi smaka tą Chatką u Kuby ;] Planujemy zacząć marsz od Popa Iwana, więc trzeba będzie trochę pokombinować jak tu zawitać do Kubusia.

Będę wdzięczny jeśli po wszystkim napiszesz jak poradziłaś sobie z walutą. Po necie krążą różne opinie - gdzie wymieniać i na co wymieniać. Teraz np znalazłem, że w Chatce trzeba płacić $, a planowaliśmy mieć tylko euro i hrywny.

31.05.2009
13:23
[234]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Z OISem byłem na nartach na Słowacji. Nam się udało nieźle, ale bardzo wiele osób na nich klnęło - pokoje inne niż rezerwowane, inne warunki niż zapowiadane itp. My jechaliśmy własnym samochodem, więc transport autokarowy nas ominął, ale ludzie mówili, że jechali kilkanaście godzin z Wawy. Z północy kraju było to ponad 20.

31.05.2009
13:26
[235]

Awerik [ Backpacker ]

Shadowmage ==> Niedawno wspominałeś, że masz doświadczenie w jednodniowym zwiedzaniu Barcelony, możesz powiedzieć coś więcej na ten temat? Zabookowałem na lipiec kółko po Europie, którego częścią jest m.in. półtorej doby w Barcelonie, mógłbyś podpowiedzieć co warto tam w tak krótkim czasie zobaczyć, i w jakiej kolejności? Będę zobowiązany.

31.05.2009
13:51
[236]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

To zależy od dwóch kwestii - gdzie będziesz nocował (kolejność zwiedzania) oraz czy lubisz chodzić, czy też wolisz się przemieszczać za pomocą komunikacji.

31.05.2009
14:05
[237]

Awerik [ Backpacker ]

Shadowmage ==> Nocuję tu:

A chodzić jak najbardziej lubię (a w zasadzie to - lubimy). :)

31.05.2009
14:07
[238]

yasiu [ Legend ]

jak to jest z małymi dziećmi. chcemy się wybrać w podróż poślubną z naszą młodą (05.07 kończy dwa lata) - będzie traktowana jako pełnopłatny uczestnik jeśli pojedziemy 2 tyg przed jej urodzinami?

i co byscie polecili (nie mamy paszportow) zeby bylo cieplo - goraco nawet i zeby zamknac sie w 2-2.5k za 7 dni (najlepiej all inclusive)? :)

31.05.2009
14:23
[239]

pani_jola [ Generał ]

Dark Templar-->Ja jade pociagiem do Przemysla (ok 50 zl-ostatni rok, zeby zlapac sie na studemcki), potem za 5 zl do granicy, przekraczam ja piesza i z najblizszej wioski za 3 zl do Lwowa. Dzis zamierzam rozseslac kilka zapytan na couchsurfingu moze uda sie przekimac u kogos jak nie to trzeba wynajc jakis pokoj. Mysle, ze samo podrozowanie po Ukrainie nie jest drogie, ale, zeby dostac sie do chatki z kilka przesiadek trzba bedzie zrobic(na forum o Karpatach jest dokladny opis jak sie tam dostac). Pociag do Lwowa odrzuciłem od razu, bo to dluzej na przejsciach i drozej. Jak cos sa jeszcze autobusy z Warszawy (nie wiem, ktorej) za ok 50 zł(nie ma ulgowych) i to chyba jest najtanszy transport.
Po dojechaniu do Lwowa reszta bedzie zywiolem, jak mi sie spodoba w miescie zostaje dluzej, jak nie to nastepnego dnia wyjezdzam. Generalnie chcialbym pochodzic troche po tych wioskach i poczuc klimat Hucli.
Najgorsze, ze jeszcze czekam na paszport, ale w tym tygodniu ma dojsc, wiec jestem pozytywnej mysli. Jak nie zawsze zostaje Slowacja. Tez sa gory.

Rozumiem, jak kiedys zakladalem konto nie sadzilem, ze bede sie tu udzielal tak dlugo.
Pozdrawiam.

31.05.2009
14:32
[240]

Dark Templar [ Konsul ]

pani_jola -> wybacz pomyłkę, ale zasugerowałem się ksywką i nawet nie sprawdzałem Twoich poprzednich postów ;]

31.05.2009
15:04
[241]

Shadowmage [ Master of Ghouls ]

Awerik-->To powiedz mi jeszcze jak wygląda te Wasze półtora dnia - czyli o której przyjeżdżacie i kiedy wyjeżdżacie.

31.05.2009
17:31
[242]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Lecialem 747-400. Linie Quantas sa najlepszymi, jakimi dotad lecialem. Jet laga juz zabilem. Teraz trzeba sie zdrzemnac bo jutro kolejny dzien wrazen.

31.05.2009
19:21
[243]

yasiu [ Legend ]

up :D

31.05.2009
19:38
smile
[244]

Robi27 [ Mes que un club ]

chce zabukowac wczesniej wynajem samochodu na Florydzie,
czy ktos jest pewny jakie prawo jazdy trzeba miec (tylko polskie czy tez miedzynarodowe) ?
w necie roznie o tym pisza

01.06.2009
10:06
[245]

Arczens [ Legend ]

pani_jola, Dark Templar => Jak juz pisalem wczesniej od dwoch lat mieszkam we Lwowie, wiec jak macie jakies pytania to chetnie pomoge. Jesli chodzi o walute to smialo mozna brac złotówki, bo przynajmniej we Lwowie kurs jest duzo korzystniejszy niz w polskich kantorach. Najdrozsze jesli chodzi o taka wyprawe sa noclegi, gory czy morze jest na Ukrainie 2-3 krotnie drozsze niz u nas i czesto w sporo nizszym standardzie.

01.06.2009
20:37
[246]

Dark Templar [ Konsul ]

Arczens -> a jak stoją koszty zwyczajnego życia na Ukrainie? Kurs hrywny ostatnio dość spadł i ciekawi mnie jakie to ma przełożenie na ceny. Byłbym wdzięczny gdybyś mógł podać kilka przykładowych cen artykułów spożywczych dla porównania. Planuję trochę pobyć na Ukrainie, więc ewentualna różnica może robić różnice w moich planowanym funduszu wycieczkowym ;]

02.06.2009
16:19
[247]

Arczens [ Legend ]

Ceny podsawowych produktow sa zblizone do polskich, moze 20% taniej. Drozsze i to sporo jest mieso, wedliny, a ukrainskiej kielbasy nie tykam. Z tanszych to z pewnoscia wódka i papierosy okolo 10 zł za 0,5L i niecale 3 zł za paczke papierosow.

02.06.2009
20:55
[248]

Dark Templar [ Konsul ]

Nie tykasz, bo nie gustujesz czy może winna jest jakość? Nie chciałbym, żeby w połowie marszu złapało mnie rozwolnienie spowodowane jakimś mięsnym specjałem :D

03.06.2009
10:19
[249]

Arczens [ Legend ]

Wystarczy spojrzec zeby byc pewnym, ze nie chce sie tego zjesc :)

Gdyby ktos proponowal dziczyzne to jak najbardziej unikac, bo oni tego nie badaja, tylko mowia ze trzeba wiecej gorzaly wypic i bedzie wszystko dobrze. Wlasciwie wódka jest remedium na wiekszosc dolegliwosci, a polaczona ze słonina i czosnkiem to juz lekarstwo uniwersalne. W gorach proponuje wszelkie potrawy z grzybami, zbiera sie tam praktycznie tylko prawdziwki w wielkich ilosciach, wiec jest tanio i smacznie.

03.06.2009
10:25
[250]

nutkaaa [ inz arch Panna B ]

Był ktoś może w Chorwackim Biogradzie? :) Wybieramy się tam ze znajomymi we wrześniu i ponoć jest tam jedna plaża piaszczysta. Jak wygląda tam z rozrywkami? :)

04.06.2009
16:32
[251]

Dark Templar [ Konsul ]

A czy w związku z kryzysem ceny podlegają wahaniom? Z tego co czytam i słyszę Ukraina dość dotkliwie odczuła recesję i ciekawi mnie jaki wpływ ma to na codzienne życie.

Swoją drogą, jakoś miło mi się robi jak pomyślę, że wraz ze znajomymi zostawimy sporo kasy właśnie na Ukrainie. W skali makro ta kasa to grosze, ale po dwóch semestrach ekonomii wiem już, że może być z niej coś więcej niż wskazuje jej nominalna wartość ;]

04.06.2009
16:41
[252]

smalczyk [ Senator ]

Arczens ---> skoros lwowiak od lat dwóch, to mam nadzieję, że będziesz w stanie polecic jakiś stosunkowo niedrogi, czysty i przytulny hoteli. Fajnie gdyby był w centrum (bądź niedaleko dworca), ale niekoniecznie.

05.06.2009
08:49
[253]

Arczens [ Legend ]

Dark Templar => Bywaja bardzo dziwne ceny, ostatnio ogladalem buty w adidasie i kosztowaly w przeliczeniu ponad tysiac złotych, rachunek za 5 malych ciastek i dwie czekolady do picia wyniosl ~60 zł, za 6 drinkow i 3 male przystawki w meksykanskiej knajpie okolo 300 zł. Z drugiej stony mozna zjesc barszcz czy solanke za 2-3 zł wiec wszystko zalezy od tego do jakich knajp sie chodzi.

smalczyk =>We Lwowie duzo bardziej popularne jest wynajmowanie mieszkan na 2-3 dni czy na tydzien, niz hoteli, bo te szczegolnie w centrum sa raczej drogie.

05.06.2009
10:50
[254]

smalczyk [ Senator ]

Arczens ---> w sumie miałoby to sens bo planujemy wypad w 4 osoby. Tyle, ze właśnie z uwagi na krótkość wyjazdu nie chce mi się bawić w szarpaninę dotycząca braku ciepłej wody czy czystych pościeli - jak to wygląda w opisanym przez ciebie przypadku?

06.06.2009
00:39
[255]

kurzew [ The Road Warrior ]

Co dobre szybko sie konczy. Siedze wlasnie przed bramka nr 18 na lotnisku w Hong Kongu i za 45min mam boarding. Jak juz wyladuje i zabije jet laga to napisze kilka slow o wyjezdzie.

06.06.2009
17:06
[256]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Jak wrócisz do Dublina to spójrz na to:

17 sierpnia - 31 października

DUB - IAD - 249 USD rt
DUB - DCA - 249 USD rt
DUB - PHL - 263 USD rt

https://www.continental.com/

Oferta kapitalna. :)

08.06.2009
13:41
[257]

Arczens [ Legend ]

smalczyk => Generalnie wiekszosc Lwowa nie ma wody, ani cieplej ani zimnej od rana do wieczora, jak jest to z baniakow i term montowanych w mieszkaniach. Posciel raczej czysta, ale luksusow bym sie nie spodziewal, przykladowo grzyb w lazience to nie jest super rzadkosc ;)

08.06.2009
14:00
[258]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Dzieki za info. Musze przedyskutowac w domu. Zawsze chcialem zobaczyc Waszyngton. Sprawa wymaga przemyslenia.

09.06.2009
14:52
[259]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Chyba polece do Waszyngtonu. Musze dobrac jeszcze date.

Cholerny jetlag nie chce mnie puscic. Wczoraj zasnalem o 20stej tak jak usiadlem w ubraniu. Dzis wieczorem napisze kilka slow o wyjezdzie i wrzuce fotki.

09.06.2009
15:00
[260]

Logadin [ People Can Fly ]

Witam

16lipca lecę do Stanów na 3 tyg. poszaleć. W planach jedynie mam odwiedzić siedzibę Epic w NC, a poza tym 3 tygodnie totalnie niezogranizowane.
W skrócie. Co warto oblukać na wsch. wybrzeżu (pomijając kluby Miamy, Nowy Orlean, Orlando, Pensacola). Oraz jeżeli ktoś się orientuje - koszt wypożyczenia auta na 14dni [wraz z dodatkowymi kosztami wyjechania poza dany stan]. Lot mam do DC, więc dodatkowo dzień-dwa zwiedzania stolicy + pewnie pojeżdżę też tydz. amtrakiem to zapewne też trochę atrakcji znajdę po drodze.

09.06.2009
15:12
smile
[261]

Cliffton The Second [ Konsul ]

Skąd najlepiej brać loty do Azji (Chiny, Hong-Kong, Tajlandia, Japonia)? Znaczy się, gdzie są najtańsze? :D Wylot z Polski (to raczej nierealne) albo Niemiec.

09.06.2009
15:13
[262]

kurzew [ The Road Warrior ]

Cliffton The Second---> Londyn, Paryz, Amsterdam, Frankfurt

09.06.2009
15:16
[263]

Cliffton The Second [ Konsul ]

kurzew - a co lata z Frankfurtu? Znaczy się - coś oprócz Lufthansy? :P

09.06.2009
15:26
[264]

kurzew [ The Road Warrior ]

Cliffton The Second---> Japan Airlines, Nippon Airlines.

Na bank by sie cos jeszcze znalazlo. Wszystko zalezy gdzie dokladnie chcesz leciec.

09.06.2009
15:33
[265]

Cliffton The Second [ Konsul ]

W zasadzie myślałem głównie o Hong-Kongu.

09.06.2009
15:35
smile
[266]

kurzew [ The Road Warrior ]

Cliffton The Second---> Ja lecialem z Londynu. Linie Qantas. Awerik podeslal cynka o tanich biletach. Bilet powrotny kosztowal mnie 330euro. Jestem bardzo z przewoznika zadowolony.

09.06.2009
15:40
[267]

Awerik [ Backpacker ]

Cliffton The Second ==> Nie ma reguły, trzeba po prostu polować na promocje. Aha, i miej na uwadze fakt, że loty z przesiadkami są zazwyczaj tańsze od lotów bezpośrednich (np. za WAW-AMS-NRT zapłacisz mniej niż za samo AMS-NRT). Jeżeli chcesz koniecznie lecieć z Niemiec to najtańszy będzie w 90% Berlin, jako lotnisko marginalne. No i warto przeglądać oferty linii czarterowych, przy odrobinie szczęścia można ustrzelić naprawdę dobre ceny - za ostatni bilet do Bangkoku zapłaciłem 22 euro.

09.06.2009
15:41
[268]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Znalazles jakis tani powrot z Tajlandii?

09.06.2009
15:45
[269]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Niestety nie. Znalazłem powrót z Kuala Lumpur do Londynu za ok. 1000 zł (AirAsia), ale łącznie z dolotami za wszystko zapłaciłbym jakieś 1500-1600 zł. Więc po prostu tanio, ale już nie absurdalnie tanio. :)

09.06.2009
15:46
[270]

Cliffton The Second [ Konsul ]

A czy np. wyszukiwarka fly siesta uwzględnia promocje? Czy trzeba wchodzić na strony poszczególnych operatorow żeby coś wyhaczyć?

I dlaczego Scyscanner nie pokazuje cen? :P
EDIT: A jednak pokazuje :)

09.06.2009
15:47
[271]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Zawsze taniej niz zwykle.

09.06.2009
15:49
[272]

Awerik [ Backpacker ]

Cliffton The Second ==> Różnie. :-) Akurat flysiesta często ma promocje przeznaczone tylko na rynek litewski, dzięki czemu można było dolecieć np. do Quito za 600 zł. Ale w praktyce, żeby zabookować tani bilet trzeba po prostu mozolnie przetrzepać kilka wyszukiwarek no i strony poszczególnych linii (i to w różnych wersjach językowych).

Szkoda, że się wcześniej nie zgłosiłeś, jakiś czas temu dało się z Londynu do Hong Kongu dolecieć Turkishem za 800 zł. No ale teraz cena zniknęła już z systemów rezerwacyjnych. :)

kurzew ==> Taniej, jasne że taniej. Ale nie na tyle, żebym taki bilet nabył. Po tym jak kupiłem bilet do NY za 500 zł., jestem jak widać zbyt rozpieszczony. ;)

09.06.2009
15:52
[273]

jx [ !? ]

Gdzie pojechać w 5 osób 3 dzieci i 2 dorosłych ? Tak za 10tyś zł ale z połatami lotniczymi i kieszonkowym:)

09.06.2009
15:54
smile
[274]

Cliffton The Second [ Konsul ]

Awerik - Dzięki za info, będę się rozglądał! :)

09.06.2009
15:56
[275]

Awerik [ Backpacker ]

Cliffton The Second ==> Zaglądaj do tego tematu, jak znajduję jakieś ciekawe promocje lotnicze to je zazwyczaj tutaj wrzucam. :)

09.06.2009
15:57
[276]

yasiu [ Legend ]

jx - w jakim wieku dzieci? to chyba dość istotna informacja :) i czy macie wszyscy paszporty?

ja planuję wylot z żoną i córą kole 24-26 czerwca tak, żeby wrócić zanim mała skończy dwa lata... jak proponujecie polować na okazję? czekać do ostatniej chwili (typu 2 dni przed wylotem) czy może wcześniej rezerwować? chcemy się zmieścić w 3k (jeszcze lepiej, w 2.5k).

12.06.2009
09:12
smile
[277]

Awerik [ Backpacker ]

Promocja, FRA-NRT RT za... 356 EUR z Turkishem!!!
Bookowalne przez expedia.de

Wylot do końca czerwca, powrót w lipcu.

12.06.2009
09:36
[278]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Cena rewelacyjna tylko termin nie pasuje :(

15.06.2009
15:07
[279]

yasiu [ Legend ]

spróbuję jeszcze raz - w końcu wątek do tego i może tym razem ktoś zarejestruje moją prośbę :D

chcemy z żoną i córą pojechać na wakacje... warunki są takie - wyjazd od 24 czerwca (wcześniej nie da rady, może być trochę później) - powrót przed 05 lipca, bo wtedy zuza kończy dwa lata i kończy się gratis.

ma być - bez paszportów, więc EU - ma być może, plaża, ciepło, ma być samolotem z wrocławia... najlepiej AI ale mogą być też dwa posiłki (ew. bez posiłków ale z aneksem kuchennym, nawet najlepiej) - cena 1500-1700 na osobę... 3500 mogę wydać.

a i musi się dać zapłacić kartą kredytową przez internet... zapomniałem pinu do niej :D

pomóżcie, bo nic nie mogę trafić na stronach ze wstępniaka, nie mam doświadczenia w szukaniu takich rzeczy, a żona zaczyna już panikować, że nigdzie nie pojedziemy.

15.06.2009
15:11
[280]

smalczyk [ Senator ]

Arczens ---> serio jest tak źle z wodą? Wiedzialem, że na ciepłą nie ma co za bardzo liczyć - ale żeby i zimnej brakowało? Kurde, studni nie mogli tam pobudować czy co? :)
A masz może jakies namiary na konkretne misjcówki albo choć linki, pod którymi mógłbym szukać?
Aha - czy lepiej zagajac tubyclów łamana ruszczyzną (bardzo biedną) czy nie świrować i gadać w ingliszu?

16.06.2009
10:33
[281]

Arczens [ Legend ]

smalczyk =>Zalozenie jest takie, ze wszedzie jest tylko zimna, bo kazdy grzeje sobie w domu sam piecem, albo terma. Co do mieszkan to moge poszukac kilku telefonow, bo to wszystko jest oczywiscie nieoficjalnie wynajmowane i raczej nie szarzuj po angielsku tylko mow po polsku kazdy zrozumie :)

17.06.2009
12:31
[282]

Maxblack [ SalieriMT ]

Jest ktoś w stanie polecić jakiś tani Hotel/Hostel w Barcelonie?

17.06.2009
12:45
[283]

maczu [ Generał ]

@Awerik
ten link ktory podales
https://newsletter.lufthansa.com/servlet/website/PersonalizedForm?soEwe_u.263z_TC_d3VV_we_xy_wkLOpLPE.26f7be_7.2e.2ey.26zzEIHkmFohmDis#news
nie prowadzi chyba tam gdzie powinien, mozesz podac inny link?

17.06.2009
19:13
[284]

yasiu [ Legend ]

maxblack - powodzenia, moje pytania w tym wątku zostały konsekwentnie zignorowane ;)

zerknij na www.hostelworld.com - paru znajomych korzystalo i sobie chwali.

17.06.2009
19:57
[285]

Dark Templar [ Konsul ]

pani_jola -> dasz znać jak było na Ukrainie? Osobiście nie mogę się doczekać mojego wyjazdu, ale niestety sesja mnie męczy :/

17.06.2009
20:04
[286]

jx [ !? ]

yasiu -> Dzieci w wieku 1,5 , 10 ,12.
Paszporty mamy wszyscy, a last minute to tak.

17.06.2009
20:49
[287]

Awerik [ Backpacker ]

maczu ==> Spójrz na datę posta, tej promocji już daaaaaawno nie ma.

Maxblack ==> Ja śpię w Ibisie, bo kosztował mniej niż najtańszy hostel. :)

yasiu ==> Bo ostatnimi czasy jest to wątek raczej podróżniczy, niż wczasowy. ;)

18.06.2009
08:27
[288]

yasiu [ Legend ]

jx - o ile wiem, w neckermanie teraz dzieciaki do 11 roku zycia placa tylko ubezpieczenie - wiec placicie za jedno dziecko i jednego doroslego... spokojnie cos znajdziecie. ja swoja wycieczke po sporych przebojach znalazlem na easygo.pl - miała być grecja, jest bułgaria - i dobrze, bo się nie ugotujemy. Jeśli chcecie jechać teraz, w lecie, polecam poszukać krajów w których nie jest strasznie gorąco - 1,5 letnie dziecko będzie miało problem :) a jeśli możecie poczekać do września, października, to spokojnie egipty, tunezje, są za grosze =]

awerik - wiem, nie mam nic przeciwko, bo temat ciekawy, ale chociaz slowo odpowiedziec mozna ;) sam gdyby nie dziecko bawilbym sie w ten sposob hehe

18.06.2009
09:17
[289]

Awerik [ Backpacker ]

yasiu ==> Chodziło mi raczej o to, że tutejsi bywalcy raczej nie orientują się w sprawach wczasowych. No i narzuciłeś - z mojej perspektywy - dość spore ograniczenia, gdybyście mieli paszporty i dopuszczali wylot z Niemiec to podrzuciłbym Ci stronę na której za 1700 zł to można i w Tajlandii urlop spędzić. No ale domyślam się, że taka opcja jest mało komfortowa gdy podróżuje się z dzieckiem. :)

18.06.2009
09:33
[290]

yasiu [ Legend ]

awerik - no brak paszportów ogranicza :) wylot z niemiec dałoby radę gdyby z wrocławia był dobry kurs samolotem na miejsce :) młoda i tak w tym roku osiem kursów 'lolotem' przerobi.

za rok będziemy tak kombinować.

fakt, ograniczenia narzuciłem spore... ale wątek nadal ma w tytule 'podróżniczo-wczasowy' więc myślałem, że się da :) wystarczyło jedynie napisać, że się nie orientujecie kompletnie w takim temacie i nie czekałbym na odpowiedź tu :)

EDIT - to możecie wiedzieć :D

jadę do bułgarii... gdzie mogę sprawdzić, czy bardziej opłaca mi się kupić lewy w polsce czy może u nas kupić euro a na miejscu wymieniać?

19.06.2009
12:12
[291]

maczu [ Generał ]

@Awerik
no faktycznie, nie zwróciłem uwagi. ale znalazłem tam też jakieś okazje (tam i powrót za 3 tygodnie za około 2500 zł na osobę - terminy różne).

A ja planuję na wrzesień Chorwację samochodem odwiedzić - 2 tygodnie, pierwszy zwiedzamy, a następny leżymy i się byczymy :)

20.06.2009
21:51
[292]

Dark Templar [ Konsul ]

Arczens -> to znowu ja ;]

Tym razem z pytaniem czy orientujesz się w kwestii wymiany waluty. Przyjeżdżać od razu z dolcami czy może złotówki też będą miały we Lwowie dobry kurs? Jako że jedziemy w kilka osób, to łącznie uzbiera się ok. 5-6 tys. PLN do wymiany, więc na różnicach kursów możemy kilka groszy zarobić (bądź stracić). ;]

Z kolejnym pytaniem zwracam się do wszystkich wątkowych podróżników i wczasowiczów: jakie ubezpieczenie polecacie dla grupki (8 osób) studentów na 2-3 tygodni wypad w Karpaty ukraińskie (wyłącznie maszerowanie bez żadnej wspinaczki itp.)? Zastanawialiśmy się nad kartą EURO bądź ISIC'iem, ale z takich masowych ubezpieczeń ponoć trudniej odzyskać kasę.

22.06.2009
14:48
smile
[293]

Czamber [ Czamberka ]

Witam,

planuję pod koniec lipca podróż do Tunezji [ oczywiście last minute ].


Jestem pewna, że bywalcy wątku nieraz w Tunezji byli więc mam kilka pytań:

- na co zwrócić uwagę przy wyborze wycieczki? [ nie chcę by biuro podróży mnie oszukało ] chodzi mi o pewne kruczki w umowie itd.

- co zaskakującego może mnie spotkać w Tunezji a dobrze by było sie na to przygotować? [ oczywiście przejrzałam trochę stron na temat interesującego mnie kraju ale może dowiem się od Was czegoś ciekawego ]

- proszę o opinię osoby, które w Tunezji były - może doatkowo poleci ktoś jakis szczególny hotel lub biuro podroży?

22.06.2009
18:04
smile
[294]

Arczens [ Legend ]

Dark Templar => Jutro podam Ci dokladne kursy jakie sa we Lwowie to sobie przeliczysz czy sie oplaca czy nie. Moim zdaniem lepiej brac PLN, wazne jest to w jakim kantorze sie wymienia, bo roznice miedzy kantorami moga byc bardzo duze. Napisze jutro adres kantoru w samym centrum Lwowa, w ktorym ja regularnie wymieniam spore sumy :)

Czamber => Z pewnoscia jakosc hotelu tego w katalogu, a tego na miejscu to 1-2 gwiazdki mniej, jedzenie przynajmniej te ktore ja spotkalem bylo wstretne, a poza hotelami nie ma praktycznie alkoholu. No i koty, koty sa wszedzie :D

23.06.2009
09:28
[295]

Czamber [ Czamberka ]

Arczens - wybieram hotel 4 lub 5 gwiazdkowy, biore pod uwage tylko te hotele, gdzie są naprawdę dobre opinie, więc myślę, że z jedzeniem będzie Ok :)
a swoja droga nie przepadam za kotami..

25.06.2009
13:48
[296]

Arczens [ Legend ]

Dark Templar => Dolar 7,56 - 7,67

Czamber =>Ja bylem w 5* i jedzenie bylo paskudne, fakt ze to bylo jakies 8-9 lat temu, ale polecam zabrac jakies tabletki na wszelki wypadek :)

Tak przy okazji to zostalem wlasnie zeslany na pare tygodni i mieszkam jakies 100km od Czarnobyla.

25.06.2009
14:55
[297]

ddza [ WasabiHubert ]

Preczytałem troszkę z tego wątku i nasuwa mi się kilka rzeczy:

1) Pełen podziw dla Panów kurzew i Awerik, zazdroszczę Wam spełnienia marzeń każdego z dzieciństwa czyli ciągłego podóżowania, ciekaw jestem gdzie pracujecoe i ile macie lat :)

2) Jeżeli chodzi o częśc merytoryczną posta to mam pytanie do Awerik'a. Mam zamiar wybrać się do Brazyli w okolicach ferii 2010r. Mój dobry przyjaciel mieszka w Kurytybie, także zakwaterowanie mam za darmo, martwi mnie tylko koszt podróży- wh\g tego co sprawdzałem ze wszystkimi przesiadkami prosto do Kurytyby cena waha się od 3600-4200 w obie strony... To mnie troche odstrasza z racji mojego wieku a co za tym idzie pracy, która pozwoliłaby mi na takie koszta. Mam zamiar wyjechać gdzieś za granicę do pracy teraz w wakacje co jest moją jedyną nadzieją na wyjazd do Brazylli. Tak więc chciałem zapytać jak cenowo kształtował się Twój wyjazd. No i co ogólnie o tym sądzisz.

3) Jak już daj Boże uda się wyjechaćdo tej pracy i zwieźć trochę grosza to mam zamiar z dziewczyną i naszymi znajomymi wybrać się na jakieś wakacje- oczywiście standard 7-10 dni w ciepłe miejsce morze plaża itd. ale to nie jest akurat problemem bo znaleźc jakąs dobrą oferte pewnie nie będzie trudno (ostatnio widziałem Tunezję za 600zł, Bułgarię za 500zł także to chyba nie problem biorąc pod uwagę, że mama kumpla pracuje w biurze podróży). Ale potem mamy zamiar tylko z kumplem wybrać się gdzieś jeszcze. Myśleliśmy nad czymś w stylu coachsurfing i chciałem sie własnie zapytać czy ktoś z Was korzystał z tego typu serwisów. Chcieliśmy jeszcze ewentualnie jechać stopem lub za pomocą innych serwisów gdzie jak ktoś ma puste miejsce to zabiera innych tylko nie wiem jak ta strona sie nazywa :) byłbym wdzięczny za podanie linka. No to w sumie tyle, chętnie przeczytam jakies konkluzje na te tematy.

25.06.2009
17:33
[298]

Awerik [ Backpacker ]

ddza ==> Po pierwsze - dzięki. :) Mam 22 lata, zajmuję się rodzinną działalnością gospodarczą, a dorabiam sobie pisząc specjalistyczne teksty na zlecenie, no i pobieram stypendium naukowe.

Poleć do Sao Paulo, stamtąd do Curitiby dojedziesz w 6-7 godzin, a autobus kosztuje 70 reali. W kwestii biletu - radzę się wstrzymać do listopada/grudnia gdy pojawiają się promocje na następny rok. Do Sao Paulo na pewno dolecisz za mniej niż 2000 zł, a przy odrobinie szczęścia zapłacisz ok. 1500 zł.

Co o tym sądzę? Pomysł wyjazdu do Brazylii jest oczywiście super, trochę tylko mnie dziwi, że wybierasz się właśnie do Curitiby. ;)

25.06.2009
18:18
[299]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Hmm może będziecie w stanie pomóc :)

Wybieram się niedługo do rodziny i szukam jak najszybszego (zależy mi na czasie a nie na cenie zresztą i tak nie powinno być większej różnicy) połączenia PKP z Gorzowa Wielkopolskiego do Częstochowy. Najlepiej wyjazd wcześnie rano (4-6). Wiecie jak można takie coś wyczaić? Przez przeglądanie rozkładów niewiele mi wychodzi :/

25.06.2009
18:22
[300]

yasiu [ Legend ]

boskijaro - jeśli z rozkładów PKP nic ci nie wychodzi, to raczej nic nie znajdziesz alternatywnymi metodami. sprawdź ew. PKSy, ale to nie jest szybkie.

25.06.2009
18:41
[301]

Belert [ Legend ]

Czamber:--> troch pozno ale ...
1.Wez mocne srodki przeciw biegunce
2.Nie pij wody z kranu
3.Uwazaj jak kupujesz wode mineralna zeby nie byla "swojska" tzn wtornie nalewana do pustej butelki
4.Wez hotel minimum 3 * najlepiej all inclusive.Spr. opinie wpisz nazwe hotelu i slowo forum powinno sie udac.
5.Nie zaczepiaj ich kobiet choc i tak bedziesz mial farta jak jakas zobaczysz

25.06.2009
19:24
smile
[302]

Volk [ Legend ]

Czamber juz chyba bardziej sklonna bylaby do zaczepiania mezczyzn.

25.06.2009
22:33
[303]

Belert [ Legend ]

tego tez nie radze.Ich poglady na kobiety sa dosc eeee archaiczne.

25.06.2009
23:02
[304]

kurzew [ The Road Warrior ]

ddza---> Dziekuje. Jesli o mnie chodzi to mieszkam od kilku lat w Irlandii i pracuje w branzy ochroniarskiej.

Wracajac do tematu. Juz prawie skonczylem pisac na temat mojego wyjazdu do Hong Kongu. Jutro lece do Wroclawia na tydzien wiec jak wroce to wrzuce recenzje z wyjazdu. W zeszla sobote polecialem na jeden dzien do Paryza. Nawet sobie nie wyobrazacie jak francuzi mnie wkurzyli. Malo nie dostalem bialej goraczki. Po powrocie w Polski takze opisze te wyprawe.

26.06.2009
12:53
[305]

ddza [ WasabiHubert ]

Awerik- dzięki. A czemu to Kurytyby? No bo tak jak mówiłem mój bardzo dobry przyjaciel tam mieszka i tam będę miał zakwaterowanie, a w wolnym czasie pewnie troszkę pozwiedzam resztę części Brazylii.

A jeszcze jakby ktoś mógł się wypowiedzieć na temat coachsurfing to byłbym wdzięczny.

26.06.2009
13:08
smile
[306]

Boroova [ Gwiazdka ]

Kurzew, mendo --> wiem ze ostatnio duzo podrozujesz, ale moze bys sie w koncu odezwal? I nie ma przepros. Aha, dzieki za kartke z Hong Kongu.

Ja mam pytanie odnosnie Krety - jak wyglada pogoda w okolicach Pazdziernika? Czy nie bedzie za zimno/deszczowo itp? Chcemy sie z rodzinka wybrac, a Hania nie moze byc wystawiana na upaly, wiec temp oko 23-25 stopni bylaby w sam raz. Tatus chcialby od czasu do czasu sie popluskac w morzu, wiec temperatura wody musi byc ciut wyzsza niz w Baltyku.

No chyba ze macie inne propozycje na ta pore roku (aha, kraje arabskie odpadaja - tylko EU!)

26.06.2009
13:19
[307]

Czamber [ Czamberka ]

Belert dzięki za informacje, na urlop wybieram sie dopiero po 20 lipca, więc śledzę wątek w poszukiwaniu odpowiedzi :)

ad5: sama jestem kobietą więc na pewno innych kobiet nie będę zaczepiać ;)
ad4: myślę nad hotelem 4 gwiazdki [albo jak się trafi okazja to 5 ]i tylko all inclusive wchodzi w grę.
ad3: no właśnie zastanawiałam się jak to jest z tą wodą. w hotelu się chyba dostaje butelke codziennie do pokoju a w opcji all inclusive i tak mam wody tyle ile będę chciała?
ad2: to jasne, słyszałam już opowieści o 2 dniach, które trzeba odchorować po przyjeździe właśnie przez wodę.
ad1: zamierzam też wziąć dobry środek na poparzenia słoneczne.

26.06.2009
13:31
smile
[308]

sasquath_ [ Generał ]

Czamber:
tunezja hmmm bylem nie polecam,

z dziewczyna mieszkalismy w hotelu 5* i bylo ok, czysto, sprzetaczka codziennie i robila takie ladne rzeczy z zaslonek i koca:) jedzienie: wyobraz sobie polska stolowke na poczatku lat 90. nie zatrulismy sie ani razu, pilismy wode z butelki ale jedlismy takze na miescie z takich straganikow, pilem piwo z barze nie butelkowane i problemow nie bylo.

co mi sie nie podobalo:

ceny w hotelach bardzo europejskie!!!

wszedzie i kazdy chce napiwek!!! KAZDY!!! i jak nie dasz to nie odpusci i bedzie lazl za toba i marudzil. przygotuj sobie mase drobnych w sklepach plac banknotami, a monety zostawiaj sobie.

jakiekolwiek wyjscie "w miasto" to nieustanna walka ze sprzedawcami wszelakiego badziewia i kelnerami zapraszajacymi do swoich restauracji. jak nic nie kupisz wyzwa cie od "fucking kapitalist"- naprawde przyjemnie sie spacerowalo.

polska to kraj spokojnych kierowcow i bezpiecznych drog, i jeszcze na kazdym rondzie, ktore wlasciwie nie jest rondem stoi policjant (za kazdym razem inny mundur) z karabinem- nie wiem moze tylko mi to przeszkadza, ale zle sie czuje jak idac/jadac sobie ktos mi macha bronia przed oczami.

jestes dziewczyna? moze jeszcze moze blond wlosy?- juz mi cie zal.

ogolny brud, smrod. widzialem jak sie oprawia owce na brzegu drogi itp.

chce tylko powiedzec, ze jesli jedziesz do tunezji i chcesz odpoczac na pieknej (choc jesli otwarta to brudna i zatloczona) plazy, czytajac ksiazki, pijac drinki, opalajac sie (nie radze topless) i moze grajac w golfa nie wychodzac z hotelu to bedziesz miala swietne wakacje. jesli oczekujesz jednak czegokolwiek innego to omijaj tunezje!!!!

pozdrawiam twoj sasquath

26.06.2009
13:35
[309]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

B - popatrz tutaj - kobieta ode mnie z biura wycieczkuje sie z ta firma 2 razy w roku od ladnych paru lat i bardzo poleca

my planujemy jechac gdzies na tydzien na poczatku wrzesnia i tez musimy brac pod uwage temperatury. poki co widzi nam sie menorca/miinorca (jak zwal tak zwal)

ps. cos sie pogoda popsula, wiec nie wiem co z tym thorpe parkiem w weekend

27.06.2009
11:00
[310]

kurzew [ The Road Warrior ]

Boroova---> Mendo :) Czekam na znak ze juz wszyscy od ciebie wyjechali i mozemy w spokoju przyjechac i zobaczyc malego kaszojada.

Ronnie Soak---> Daj znac kiedy macie jakis wolny weekend to zwalimy wam sie z Olka na glowe.

Wczoraj przylecialem do Wroclawia. W Irlandii mam cholerne deszcze prawie non stop a tu w kraju nie inaczej. Burza za burza. Szlag by to trafil.

29.06.2009
08:43
[311]

Czamber [ Czamberka ]

sasquath_ ogólnie moim celem jest leżenie na plaży, pływanie w morzu i basenie.

w planach mam tylko jedną wycieczkę [ 2 dniową ] i jakiś wypad do miasta. a resztę czasu zamierzam spędzić na plaży.
potrzebuję właśnie takich wakacji w chwili obecnej - nic nie robić tylko się smażyć na słońcu.

hotel powinien mieć własną plażę więc mam nadzieję, że nie będzie problemu z brudem? :(


jesli chodzi o kasę to lepiej wziąć dinary czy może dolary? czy też obie waluty?
na napiwki jestem przygotowana, choć byłoby fajnie gdybyś mi napisał jakie kwoty wchodzą w grę.


jestem dziewczyna i mam jasne włosy :[ ake jadę w towarzystwie mojego faceta więc mam nadzieję, że nie będę zaczepiana.

topless się nie opalam :]


myślę jeszcze o Egipcie - co lepsze?
może ktoś się jeszcze podzieli opinią?

29.06.2009
14:15
[312]

Arczens [ Legend ]

Imo Egipt oferuje znacznie wyzsza jakosc, poza tym praktycznie wszedzie sa rafy, a to sie bardzo przyjemnie oglada :)

01.07.2009
01:34
[313]

Robi27 [ Mes que un club ]

niedawno wrocilem z florydy, pewnie tam predko nie wroce - b drogo i to nie w sezonie , goraco + duza wilgotnosc, komarow od cholery,
imo najwazniesze miejsce, ktore nalezy zobaczyc w tej czesic to key west oraz key largo, zupelnie inny swiat, ktory mnie akurat najbardziej zafascynowal
poza tym hamerykanskie drogi to jedna, dluga bajka, a piwo maja do dupy

01.07.2009
06:47
[314]

Czamber [ Czamberka ]

Arczens Egipt będzie jednak chyba w październiku lub w marcu.

Temperatury lipcowe w Egipcie mnie przerażają. w Tunezji temperatura około 35-40 stopni, w Egipcie około 45 i więcej.
Jeśli chodzi o Egipt to tam chce bardzo dużo pozwiedzać i nie chce tego robić w takim strasznym upale :)

01.07.2009
10:29
[315]

Przewodnik Syriusza [ sygnowano JK ]

Czamber

Zdecydowanie dolary, w ogóle można dinary kupić poza krajem? Oni je traktują jako świętość narodową, jest m.in. zakaz wywożenia ich z kraju - wszystko co wymienisz, musisz wydać (oczywiście, nie jest to sprawdzane jakoś ściśle, ale celnik pyta zawsze).

02.07.2009
06:40
[316]

Czamber [ Czamberka ]

Przewodnik Syriusza dzięki! nie miałam o tym pojęcia.

03.07.2009
15:56
[317]

Awerik [ Backpacker ]

Kurzew ==> jesteś jeszcze w Polsce?

03.07.2009
16:09
[318]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik--->W poniedzialek o 10:55 mam samolot do domu.

03.07.2009
17:07
[319]

Dessloch [ Legend ]

odswierzenie tematu:
Turcja-> Istambul.

Jaka jest najblizsza, najlepsza plaza do Istambulu?
co warto zobaczyc (mam przewodniki co prawda... ale lepiej od kogos kto byl tam sie dowiedziec)

i najwazniejsze: praktyczne porady.... na co uwazac, co jest, czego nie jesc, szczepic sie jakos specjalnie?

wolalbym jak najlepiej sie przygotowac...

03.07.2009
21:17
[320]

Przewodnik Syriusza [ sygnowano JK ]

Czy jest jakaś metoda, którą możecie mi polecić, aby zrezygnować z biletów w WizzAirze nie ponosząc Opłat za Rezygnację? Np. jakieś unijne przepisy umożliwiające rezygnację bez wyjaśnienia w ciągu 10/14 dni?

07.07.2009
13:16
smile
[321]

Gooffy [ Konsul ]

13 lipca wyjeżdżam na Sri Lankę z Hamburga. Ktoś tam był? Jakieś rady? Warto zobaczyć coś czego nie ma w przewodnikach? Co warto tam kupować? :)

Wszelkie rady/wskazówki mile widziane :)

07.07.2009
13:26
[322]

Boroova [ Gwiazdka ]

Goofy --> to chyba nie najlepszy moment na wizyte na Sri Lance - Tamilowie non stop walcza. Jedna wielka masakra.

07.07.2009
13:33
[323]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Cholera, myślałem, że skoczymy na jakieś piwko w sobotę albo niedzielę, ale ostatecznie sam nie mogłem. :-/

Przewodnik Syriusza ==> Nie ma takich przepisów, powinieneś się cieszyć, że wizzgay w ogóle daje możliwość zwrotu biletów. ;) Żeby nie ponieść kosztów rezygnacji trzeba... umrzeć. :)

Gooffy ==> Wow, zazdroszczę!

Ja jutro ruszam na małe kółeczko po europie (Piza ==> Alghero ==> Barcelona).

07.07.2009
13:59
[324]

VanTheMan [ ZL ]

może tutaj ktoś się orientuje, więc zapytam.

W te wakacje wybieram się do Egiptu, do Sharm i myślę o kilku wycieczkach fakultatywnych. nie chce jednak, żeby zdarły ze mnie biura polskie i tu moje pytanie: Jak wyglądają takie ceny w egipskich biurach podróży, które znajdę na miejscu? Ile taniej niż w polskim? i czy wtedy jest anglojęzyczny przewodnik, czy jak to mniej więcej wygląda? Jeśli ktoś był, to miłoby było żeby się podzielił jak się to biuro nazywało i jak to tam wyglądało.

Wierzę, że GOLowi podróżnicy mi coś pomogą, bo Egipt to, bądź co bądź, bardzo popularny kierunek.

07.07.2009
18:16
[325]

ddza [ WasabiHubert ]

Czy ktoś się orientuje jak najtaniej dostać się do Włoch do miejscowości Vieste na półwyspie Gargano? Byłbym wdzięczny, potrzebuję tam jechać na gwałt w przeciągu kilku dni.

07.07.2009
19:47
[326]

Gooffy [ Konsul ]

Boroova - z tego co wiem to ostatni Tamilowie się poddali? Chyba, że coś się zmieniło, ale na stronie MSZ nic o tym nie ma:

Awerik - Zastanawiałem się jeszcze nad Wenezuelą (bo nie była droga), ale to była Isla Margerita, a co ja bym tam robił na tej wyspie? :D

VanTheMan - po prostu jak przyjedziesz na miejsce to wyjdź do miasta i zobacz ofertę w tamtejszych biurach podróży (których jest pełno). Na pewno będzie anglojęzyczny przewodnik. Nie kupuj wycieczek w hotelu ani u rezydenta, bo sporo przepłacisz. Nie oczekuj, że ktoś Ci poda konkretną nazwę biura, bo tego jest tam naprawdę dużo :) (chociaż może ktoś akurat zapamiętał :))

07.07.2009
20:10
[327]

tymczasowe [ Junior ]

Witam,
mam pytanie czy korzystał ktoś z obecnych z wycieczki fakultatywnej raftingu i jeśli tak to, czy portfel i resztę rzeczy bierzemy ze sobą na ponton, czy można gdzieś schować.
pozdrawiam

07.07.2009
20:28
[328]

kurzew [ The Road Warrior ]

ddza---> Z jakiego punktu chcesz wyruszyc?

07.07.2009
20:43
smile
[329]

VanTheMan [ ZL ]

Gooffy - nie liczę, że ktoś mi poda konkretną nazwę biura. Chciałbym się dowiedzieć jaką przebitkę mają polskie biura - w procentach mniej więcej. Chciałby po prostu wiedzieć jakiego rzędu pieniądze szykować ;)

08.07.2009
17:34
[330]

ddza [ WasabiHubert ]

Kurzew- południowa Polska, ewentualnie Słowacja, Kraków, Nowy Sącz- te okolice.

09.07.2009
11:29
[331]

kurzew [ The Road Warrior ]

ddza---> Bede mial jakas przerwe w robocie to rzuce okiem.

09.07.2009
11:46
[332]

yasiu [ Legend ]

vantheman - nie wiem jak to jest w egipcie, ale w bułgarii przebitka od polskiego rezydenta jest 2:1 (oni biorą w euro tyle ile bułgarzy w lewach) - za polskiego przewodnika.

09.07.2009
12:47
smile
[333]

kurzew [ The Road Warrior ]

ddza---> Najtaniej. Sprawdzilem dla przykladu poniedzialek 13go lipca.

Autokar na trasie Krakow - Foggia cena 370PLN

Autobus na trasie Foggia - Vieste cena ok 30PLN

Bilety mozna kupic online bez wiekszego problemu.

10.07.2009
22:16
[334]

ddza [ WasabiHubert ]

Dzięki za pomoc. Udało nam się znaleźć za 250zł wyjazd spod Katowic. W niedzielę ruszamy. Pozdro.

15.07.2009
07:28
smile
[335]

Awerik [ Backpacker ]

Przedwczoraj wróciłem z pięciodniowego kółeczka po Europie (Wrocław-Piza-Alghero-Barcelona-Wrocław) i jestem mega zadowolony, tym bardziej że wydałem na wszystko mniej pieniędzy niż planowałem. Wczoraj znów skorzystałem z promocji Ryanaira i na 28-30.09 zabookowałem dwa bilety do Madrytu za astronomiczną sumę 21 zł. Ogólnie mówiąc - obecna promocja Ryanaira jest kapitalna, dawno nie widziałem tylu kierunków i tylu biletów po 1 euro, szkoda tylko, że obecnie zabookowanie czegokolwiek graniczy z cudem - ludzkość rzuciła się na bilety jak na kiełbasę jak za Gierka i strona nie działa. Niedobrze, bo chętnie booknąłbym jeszcze jakiś południowy kierunek. Później powalczę. ;)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
15.07.2009
09:05
[336]

yasiu [ Legend ]

hmmm to może sprawdzę alicante na luty... mam ochotę na ponad 20 stopni w urodziny :D

15.07.2009
10:24
[337]

Awerik [ Backpacker ]

Promocyjnych biletów do Alicante z Wrocławia już chyba nie ma, ale spokojnie, do lutego będziesz miał jeszcze tysiąc okazji żeby zabookować jakiś południowy kierunek (o ile oczywiście interesują Cię loty z przesiadkami).

15.07.2009
10:31
[338]

gacek [ FISHKI dot NET ]

Co powiecie na to


Uwazam ze na krótkie trasie godzine wystac to żaden problem , prawie jak na mszy w kościele :P

15.07.2009
10:34
[339]

yasiu [ Legend ]

awerik - niestety interesuje mnie tylko alicante :) pod lotnisko podjeżdża samochód, wiezie mnie kilkanaście kilometrów gdzie nad samym morzem mam darmowy nocleg :)

ale do lutego coś się na pewno trafi... szczególnie, że nie musi to być 21zł na osobę... jak będzie 150 też da radę :)

gacek - ale to im nie przejdzie... chociaż pomysł nie jest zły :)

15.07.2009
11:45
smile
[340]

zoor!n [ Legend ]

VanTheMan --> Ja mogę Ci polecić egipskie biuro (które założyli Polacy tam mieszkający) o nazwie Aaba Sharm. W Egipcie byłem z Traidą i wycieczki fakultatywne były 2-3 razy droższe niż w Aaba Sharm. O przewodników nie musisz się martwić. Będą polskojęzyczni, ew. ktoś będzie tłumaczył z angielskiego. Jedynie na nurkowaniu był przewodnik anglojęzyczny.
Na każdą wycieczkę jesteś odbierany spod hotelu, więc o to również nie trzeba się martwić. Do biura również łatwo trafić, na ich stronie masz mapkę.
Jeśli wylatujesz z Okęcia, powinieneś dostać od nich ulotkę, oczywiście jeśli jakiś pracownik Triady nie uprzedzi ulotkowicza :)
Nie wierz też w pierdoły mówione przez rezydentów, że wycieczki organizowane przez egipskie biura są niebezpieczne, że wywiozą Cię na pustynię i Cię tam zostawią. To bujda. Podobnie jak z ubezpieczeniem, które kupujesz w cenie wyjazdu, więc i na innych wycieczkach fakultatywnych jesteś ubezpieczony.

Strona Aaba Sharm: .

15.07.2009
11:50
[341]

Awerik [ Backpacker ]

gacek ==> Miejsca stojące to na razie tylko pobożne życzenia Ryanaira, bo na chwilę obecną nie jest możliwe uzyskanie certyfikacji dla takich samolotów, a nawet gdyby było możliwe - to długotrwały proces. Poza tym wprowadzenie miejsc stojących tylko w części samolotów byłoby trudne ze względów logistycznych - brak zunifikowanej floty oznaczałby dla Ryana poważne straty. Jestem przeciwny przede wszystkim dlatego, bo sporo śpię w samolotach Ryana, a miejsca stojące skutecznie uniemożliwiłyby mi uskutecznianie tej czynności. Slogan "darmowe loty" niby kusi, ale z drugiej strony - i tak latam Ryanem praktycznie za darmo (bo trudno nazwać opłatę 2 zł czy 2 euro inaczej niż symboliczną). :)

15.07.2009
12:31
[342]

Dessloch [ Legend ]

za 2 dni turcja

napiszcie moze jak z gokcena dostac sie do europejskiej czesci? taxi pewnie drogawe, autobusy czytalem, ze jezdza ale ciezko sie doczytac co i jak...
ktos kto byl ma sugestie jak najlepiej i niezbyt drogo? bo czytalem ze z lotniska do centrum wydac trzeba jakies 50funtow... co jest przegieta cena troche... nawet w londynie taniej

i ponowienie pytania...
jakies tipsy na turcje?

czym najwydajniej sie poruszac? taxi, bus, metro czy tramwaj?
czego unikac, co warto obejrzec? poza oczywistymi hagiami, blue mosqueami i bosphorowym statkiem... (co mi wczesniejz asugerowaliscie).

wszystkie sugestie mile widziane.

20.07.2009
16:11
[343]

Awerik [ Backpacker ]

W nowej promocji Aerosvitu można polecieć z Kijowa do Dubaju za... 199 USD (RT, AI). :OOOOO Bookowalne wyłącznie dzisiaj.

20.07.2009
16:29
[344]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Jakies info na temat terminow?

20.07.2009
16:37
[345]

Awerik [ Backpacker ]

KIEV - DUBAI - KIEV
outbound travel on: VV 273 - 04 February, 11 February, 18 February, 25 February, 04 March, 11March, 18 March, 25 March..
199 USD

21.07.2009
09:51
[346]

kurzew [ The Road Warrior ]

Pozmienialy mi sie troche plany wyjazdowe do konca roku. Mialem wybrac sie do Tokio ale niestety ne bedzie to mozliwe. Tak wiec musze zorganizowac cos w zastepstwie. Postanowilem, ze spedze swieta w Miami. Szukam zatem jakiegos biletu w rozsadnej cenie. Lot moze byc z Londynu, Dublina lub jakiegos innego cywilizowanego miejsca w Europie. Gdybyscie natkneli sie na jakies info o promocjach czy tanich biletach to bede wdzieczny za cynk. Interesuje mnie podroz w terminie 24.12 - 1.1. Jeden, dwa dni w lewo lub prawo nie zrobia roznicy. Dzieki.

21.07.2009
09:57
[347]

yasiu [ Legend ]

a mnie interesuje jak najtanszy lot do alicante lub murcii - wylot z wrocławia lub poznania, w okolicach 10.02.10

ew. gdzie szukać? bo dostaję info o promocjach 1GBP z ryana, ale tylko z angielskich lotnisk.

21.07.2009
10:03
[348]

kurzew [ The Road Warrior ]

yasiu---> Czy lot z przesiadka wchodzi w gre? Rzuc okiem na stronke:



Tanie linie ladujace na lotnisku w Alicante. Mozna uda ci sie cos zlozyc.

21.07.2009
10:09
[349]

yasiu [ Legend ]

kurzew - pewnie da radę... w zeszłym roku leciałem z murcii do wrocławia przesiadając się w frankfurt hahn... fakt, że 12 godzin czekania na samolot, ale tragedia to to nie jest :D

edit: ta stronka pokazuje mi... ryana z wrocławia i gdańska i norwegian z wawy... bez przesiadek. ale jeszcze pogrzebie :)

21.07.2009
10:10
[350]

kurzew [ The Road Warrior ]

yasiu---> frankfurt hahn i 12h. Dziwne, ze nie zanudziles sie na smierc.

21.07.2009
15:37
[351]

Awerik [ Backpacker ]

yasiu ==> Poczekaj do następnej jednostkowej promocji Ryana, ostatnio było kilka biletów do Alicante.

Ja ostatnio czekałem 5 godzin na hhn i prawie umarłem z nudów. No, ale dobry i tani kebab tam mają. In plus.

Dziś rano przez 5 minut dało się zabookować bilet LHR-SIN-SYD RT AI za... 215 funtów. :O Z różnych przyczyn wymiękłem na stronie z płatnością (chociaż już wpisałem numer karty...). Jednak taki wypad (można było bookować bilety w zasadzie tylko na wrzesień) nie dość, że nie pasowałby mi jeżeli chodzi o termin to stawiałby pod znakiem zapytania planowany na marzec wypad do Tajlandii... Tym bardziej, że w październiku lecę do USA. Szkoda A380 i Australii, no ale cóż... będzie jeszcze wiele promocji.

21.07.2009
15:40
[352]

yasiu [ Legend ]

awerik - poczekać poczekam, ale jest może opcja jakiegoś newslettera, co by nie ominąć? naprawdę pasowałby mi tydzień z urodzinami spędzić w słońcu nad morzem :D

21.07.2009
15:44
[353]

Awerik [ Backpacker ]

yasiu ==> Nie mam zielonego pojęcia, ja dzień w dzień wchodzę na ich stronę. ;)

21.07.2009
15:57
[354]

yasiu [ Legend ]

cóż... będę sprawdzał... niby teraz jest promocja, 20zł do alicante... ale ni cholery za tyle nie znalazłem, najtaniej 69, czyli za dwie osoby koło 300pln w jedną stronę. tyle dam radę :)

21.07.2009
17:00
[355]

kurzew [ The Road Warrior ]

Spedzilem troche czasu szukajac sobie tego lotu do Miami i jak mojej dziewczynie potwierdza urlop to bookuje z Delta Airlines. Dublin - Atlanta - Miami RT za 520 Euro od osoby. Chyba nie znajde juz nic tanszego.

22.07.2009
22:35
[356]

Awerik [ Backpacker ]

AerLingus zmienił rozkład i teraz moja rezerwacja wygląda tak =====>

I teraz pytanie - przebookować bilet tak żeby wracać do DUB dzień później, czy też może zrobić jednodniowy stopover w DUB? Kurzew, miasto jest tego warte? ;)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Awerik
23.07.2009
09:02
[357]

yasiu [ Legend ]

Awerik - byłem tam raz w delegacji... jak dla mnie, na jeden dzień na pewno warto. Ma miasto swój urok. No i możesz odwiedzić siedzibę Blizzard North ;)

23.07.2009
10:17
[358]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> Mógłbyś nieco zbić cenę bookując dwa segmenty przez JFK. JFK-MIA RT kosztuje 180 USD (wczoraj sprawdzałem bo możliwe że sam się tam przelecę będąc w NY), a do NY pewnie jakoś niedrogo dolecisz z Dublina. Pytanie tylko czy warto ryzykować. ;)

yasiu ==> Dzięki za opinię. Mimo wszystko chyba jednak zostanę dłużej w NY, w końcu do Dublina zawsze mogę polecieć Ryanem. ;)

23.07.2009
10:43
smile
[359]

VanTheMan [ ZL ]

zoor!n --> O, człowieku! Niech Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi Twoją dobroć! Właśnie o taką odpowiedź mi chodziło! Też jadę z Triady, ale nie wylatuję z Okęcia tylko z Wrocławia, ale może jacyś ulotkowicze będą. Interesuje mnie wyjazd do Jerozolimy, Kairu - wiem, że dalekie i meczące, ale nie mogę pojechać i nie zobaczyć piramid, Sfinksa (mimo, że kilka lat temu je widziałem, ale już nie pamiętam), czy Jerozolimy i Morza Martwego. I cieszy mnie to, że nie muszę wykładać 140 $ Triadzie, tylko uda mi się pojechać powiedzmy za 75 $ (?) z Aaba Sharm. I kurs dolara też spada ;D Możesz jeszcze polecić coś ciekawego - jakie wycieczki są godne polecenia.

edit.Sprawdziłem, jednak 125 $, ale to zawsze taniej :)

23.07.2009
13:28
smile
[360]

zoor!n [ Legend ]

VanTheMan --> Nie ma sprawy, fajnie że mogłem pomóc. Taką ulotkę mam/miałem chyba nawet w domu, ale ciężko będzie ją znaleźć, bo szczerze mówiąc nawet nie wiem, gdzie jej szukać (aczkolwiek, jak jakimś cudem uda mi się ta sztuka, to nie omieszkam zeskanować). Zresztą, i tak pewnie jest już nieaktualna. Kiedy ja kupowałem wycieczki, była ciekawa promocja. Bodajże przy zakupie trzech wycieczek, czwarta była gratis. Sprawdź to na stronie bądź w biurze.

Mogę Ci pokrótce opisać wycieczki, na których ja byłem z Aaba Sharm.
1. Kair. Tak jak piszesz, wycieczka dość męcząca. Wyjazd odbywa się w nocy (ważne, że Aaba Sharm podjeżdza pod Twój hotel i zabiera Cię o wyznaczonej godzinie, nie musisz martwić się o transfer) i jedziesz około 7 godzin. Później to, co w programie (pewnie jest na stronie). Musisz nastawić się na to, że cały dzień jesteś na nogach, w palącym słońcu. Warto zabrać dużo wody. Pamiętaj też, że z hotelu bierzesz śniadanie 'na wynos'. Jedyny punkt wycieczki, który nie przypadł mi do gustu, to wizyta na bazarze Al Khan Khalili (niby przewidziane jest 1.5h, ale nie wiem, co ludzie tam widzą i tłum zbiera się po około dwóch godzinach). Mimo że wycieczka męcząca, co to za wyjazd do Egiptu bez zobaczenia piramid, Sfinksa czy stolicy kraju? Moim zdaniem, zdecydowanie warto podjąć trud i się wybrać. Kair to zupełnie inne miasto niż turystyczny Sharm.
2. Góra Mojżesza. Według mnie, nie warto. Nie dość, że włażenie na górę w ponad 40-stopniowym upale nie należy do przyjemności (no dobra, może trochę mniej, bo wchodzisz przed wschodem słońca), to i nic ciekawego z tej Góry 'Mojżesza' nie zobaczysz. Widok może i ładny, wschód słońca również, ale moim zdaniem nie warte zachodu. Jeśli jednak się zdecydujesz, to pamiętaj o czymś cieplejszym, bo na szczycie bywa zimno.
3. Ras Mohamed (statkiem). Zdecydowanie warto! Świetne warunki do amatorskiego nurkowania. Niesamowite przeżycia. Ciekawe jest również to, że podczas nurkowań, cała grupa jest filmowana. Późniejsze podwodne zdjęcia są naprawdę niezłą pamiątką.
4. Safari - Abu Galum. Również świetna wycieczka. Egipscy kierowcy są na tyle zwariowani, że przejażdzkę po pustyni z pewnością dobrze zapamiętasz. Poza tym nurkowanie w Blue Hole - niesamowite przeżycia. Będziesz miał też okazję do przejażdżki wielbłądem, co dla osób niewprawionych nie jest zbyt przyjemne.
5. Quady. Z jednej strony fajna sprawa, aczkolwiek z drugiej pozostaje niedosyt. Jeździ się przyjemnie, ale nie licz, że zaszalejesz. Pseudo-przewodnik szybko Cię wyhamuje, jak będziesz szarżował. Niby można się miejscami rozpędzić, ale trzeba jechać za sobą, co dodatkowo Cię ogranicza. Ponadto, ludzie często mają problemy z maszynami, co powoduje kolejne przystanki. Jeśli się zdecydujesz, pamiętaj o okryciu głowy, najlepsza byłaby chusta, ale wystarczy też zwykła czapka z daszkiem, ale licz się z tym, że będziesz cały w kurzu. Polecam jedynie, jak będziesz miał wolne pół dnia i nie będziesz miał ochoty na kolejny dzień spędzony na plaży.

Jedynym problemem na wycieczkach są... Polacy. Przykro to stwierdzać, ale nie zachowują się oni najlepiej - ciągłe pretensje i dziwne zachowanie, to niestety reguła, a niestety musisz być przygotowany na to, że z biurem Aaba Sharm jeżdzą głównie nasi rodacy.

W Egipcie byłem dwa razy, dwa razy z Triadą, dwa razy na wycieczkach 7+7. Raz Egipt+Izrael, drugi raz Egipt+Jordania. Zatem byłem w Jerozolimie i Petrze, ale nie z biurem Aaba Sharm. Nie wiem, jak oni to realizują, ale skoro Triada robi to w miarę przyzwoicie, to i tutaj pewnie się nie rozczarujesz. O ile wyjazd do Jerozolimy, to Twój własny wybór (jest wiele ciekawych miejsc i naprawdę warto jechać), to Petra jest jednym z tych miejsc, które po prostu trzeba zobaczyć na własne oczy. Jest to naprawdę niesamowity obszar, wycieczka również męczy (cały dzień na słońcu), ale widoki rekompensują cały poniesiony trud z nawiązką. Serdecznie polecam!

I na koniec, kilka rad praktycznych. Koniecznie pamiętaj o nakryciu głowy. Noś je zawsze, gdy jesteś na zewnątrz. Woda w Egipcie jest tania (aczkolwiek paliwo tańsze), więc nie musisz robić specjalnych zapasów. Przed wyjazdem dobrze jest się też wyposażyć w jednodolarówki na bakszysz. Warto mieć też kilkadziesiąt funtów np. na taksówki lub mniejsze przysługi i wizyty w sklepach (Egipcjanie stosują dość luźny przelicznik). Pamiętaj by wydać wszystkie funty zanim opuścisz Egipt, bo później nikt Ci już tego nie wymieni. Koniecznie zabierz też okulary przeciwsłoneczne. Zresztą, pewnie już to wszystko wiesz :)

Masz już wyznaczony hotel czy wybrałeś ofertę traf?

23.07.2009
15:59
[361]

VanTheMan [ ZL ]

Dokładnie, naczytałem się na ten temat już naprawdę wiele przewodników, poradników itp. Co do samego Aaba Sharm - trochę martwi mnie to, że na forach pośród wielu pochwał i rozpływania się nad biurem i jego cenami można przeczytać także naprawdę niepochlebne opinie na ich temat, szczególnie dotyczące rodzaju transportu. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby były to klasyczne przykłady czarnego pijaru. Oby.

Hotel już wybrany - La Perla. Nie jestem zbyt wymagający, więc z zasłyszanych opinii (także wśród znajomych) wywnioskowałem, że nie powinno być źle, mimo przyznanych tylko 3 gwiazdek. Do Jerozolimy chciałbym się bardzo wybrać, wykąpać się w Morzu Martwym obowiązkowo. Koniecznie też Kair - te 2 wycieczki to absolutne minimum, a jeśli na coś jeszcze wystarczy kasy, to na pewno jej nie zmarnuję. Jeśli chodzi o nurkowanie, to właśnie od znajomych i z internetu wiem, że przy plaży mam naprawdę wspaniałą rafę, więc nurkowanie mam przez całe 2 tygodnie za darmo. Zdjęcia pod wodą także nie stanowią problemu, bo zaopatrzyłem się w odpowiedni sprzęt do tego, ergo wycieczki typu "snorkeling" sobie podaruję. Zastanawiam się jeszcze nad quadami i safari, ale na ten temat decyzja zapadnie prawdopodobnie na miejscu. Jak wspominałem wcześniej - wiele zależy od stanu finansów w danym momencie pobytu.

Jeszcze raz wielkie dzięki za zaangażowanie i niewątpliwą pomoc, której mi udzieliłeś ;)

24.07.2009
15:52
smile
[362]

Wybor [ ]

Wczoraj wróciłem z małej objazdówki po krajach Beneluksu. Wiem, że lamersko, bo autokarem i z biura :P

Luksemburg - Waterloo - Brugia - Bruksela - Rotterdam - Haga - Amsterdam

Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Byłem raczej na tej wycieczce, żeby 'dobić' to, co zostało jeszcze ciekawego w Europie. Jednak zdanie zmieniłem diametralnie jak to wszystko zobaczyłem. Polecam wszystkim, jeżeli jeszcze ktoś nie był w tych rejonach Europy. Tereny, które raczej nie biją się o turystów i nie są rozreklamowane, a są równie ładne i ciekawe. Miałem szczęśćcie z pogodą, bo w zasadzie kropiło tylko w Luksemburgu. Choć teoretycznie tam z pogodą gorzej niż u nas.
Dam jakieś fotki na zachętę. Mam ok. 2000, ale tylko kilka wrzucę :)

#1 ->

Luksemburg
Urokliwe miejsce. Jakiegoś przepychu nie widać mimo tak wysokiego PKB per capita. Chętnie bym tam kiedyś popracował ;)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
24.07.2009
15:53
[363]

Wybor [ ]

#2
Waterloo
Podobną miejscowe kobiety to wszystko usypały :D


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
24.07.2009
15:54
[364]

Wybor [ ]

#3
Brugia
Tu byłem maksymalnie zaskoczony pięknem tego miejsca. Jakby usunąć sklepy, reklamy i różnego rodzaju pojazdy to można poczuć się jak w średniowiecznym mięście. Cudowne miejsce. Brugię polecam Wam szczególnie. Klimatyczne miejsce.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
24.07.2009
15:55
[365]

Wybor [ ]

#4
Bruksela
Trochę ciasna, ale ładna brukselska starówka.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
24.07.2009
15:55
[366]

Wybor [ ]

#5
Panorama Rotterdamu z Euromastu.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
24.07.2009
15:57
[367]

Wybor [ ]

#6
Amsterdam
Tu to dopiero jest klimat. Fajnie pochodzić sobie tymi wszystkimi uliczkami. Naprawdę duża tolerancja nawet w kwestii zagospodarowania budynków. Obok najstarszego kościoła w mieście można znaleźć burdel, warzywniak i kino dla gejów. Czyli, co kto lubi. Po za samym miastem to fajnie zrobione jest lotnisko. Jeden pas znajduję się nad autostradą. Fajne uczucie jak można pod samolotem przejechać. Do tego świetne ścieżki rowerowe. Jednym słowem raj dla rowerzystów. Czasami rowery mają więcej miejsca niż samochody i piesi na poruszanie się.

Już nie zaśmiecam i pozdrawiam :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Wybor
25.07.2009
22:44
smile
[368]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Przepraszam ale dopiero co dorwalem sie do netu. Dublin dla mnie jest szary i ponury ale mysle, ze okolice sa ciekawe do zobaczenia. Jak masz ochote to nie wiedze problemu moge Ci troche pokazac. Zapraszam oczywiscie na Guinessa. Najlepiej bedzie jak odezwiesz sie na priv to sie dogadamy. Robilem juz rozne hardkorowe jedniodniowe tripy wiec mam kilka pomyslow.

Przed chwila podjalem decyzje i zabookowalem urop swiateczny. 24.12 - 01.01 Dublin - JFK - Miami, Orlando - Atlanta - Dublin. Wybralem akurat te daty aby bylo najtaniej. Najwiecej czasu spedze na JFK. Mam 7 godzin na przesiadke. Bylem juz tam wczesniej i mam nadzieje, ze tym raze bede mogl lepiej obaczyc lotnisko. Lece Delta. Zaplacilem 460euro wiec taniej niz przewidywalem.

Wybor---> Panie nic tu nie zasmiecasz. Chetnie czytamy o wyjazdach i przegladamy fotki. I nie "lamersko" tylko inaczej :)

25.07.2009
23:05
[369]

matmafan [ Alexander Degtyarev ]

W tym roku trochę za późno na wyjazd za granicę, więc pojadę za rok. Myślałem o tym aby jechać do Holandii, tylko nie wiem w który zakątek tego państwa jechać, rozważałem czy by nie pojechać do Amsterdamu , bo kolega był i mówił że było super, albo do Hiszpanii?. Mam jeszcze dużo czasu do zastanowienia. A na obecną chwile jadę w poniedziałek nad może do miejscowości Pobierowo.

29.07.2009
00:22
smile
[370]

kurzew [ The Road Warrior ]

HONG KONG i MACAU

Od mojej wizyty w Azji minęły juz 2 miesiące. Dziś znalazłem jednak chwile czasu, aby napisać kilka zdań na ten temat. Ogólnie wycieczka, choć dość męcząca udała się znakomicie. Ale zacznijmy od początku.

Do Hong Kongu leciałem z przesiadka w Londynie. W Dublinie na lotnisku było straszne zamieszanie gdyż lot BA został odwołany i wszystkich wcisnęli do jednego samoloty Aerlingusa. Na Heatrow nie było już tego problemu. Mając 2 godziny na przesiadkę nigdzie nie trzeba było się śpieszyć. Leciałem australijskimi liniami Qantas. Boeing 747 to ogromna krowa. Uważam, ze Quantas to najlepsze linie lotnicze, jakimi miałem przyjemność podróżować. Bardzo wygodne fotele sporo miejsca na nogi, bardzo rozbudowany system rozrywki oraz wyśmienity catering. Jednak największe wrażenie zrobiły na mnie kołyski dla małych dzieci na pokładzie. Genialne rozwiązanie. Lot trwał ok. 12 godzin. W Hong Kongu wylądowałem ok. godziny 8mej rano.

Pierwsza rzeczą, jaka dotarła do mnie po wyjściu z samo lutu to straszliwe uderzenie gorąca. Masakryczna duchota oraz straszne zachmurzenie. Zanim odebrałem bagaże musiałem wypełnić 2 świstki. Jeden, ze nie mam obiawow świńskiej grypy oraz kolejny, ze wkraczam na teren HK. Po sprawdzeniu paszportu i odebraniu bagażu kupiłem bilet na metro i udałem się w kierunku hotelu, który zarezerwowałem sobie wcześniej na wyspie Hong Kong. Na recepcji poinformowano mnie, ze mój pokój ze względu na wczesna godzinę (było przed 10ta) nie jest jeszcze gotowy, ale dołożą wszelkich starań, aby wyrobić się w ciągu godziny. Zaproponowano mi abym zostawił bagaże na recepcji i zostna one dostarczone do mojego pokoju. Kozystajac z tej godziny postanowiłem przejść się po okolicy. Jako ze nie miałem hotelu w centrum dane mi było zobaczyć jak żyją tamtejsi mieszkańcy. W HK nie mieszkania SA bardzo drogie. Ludzie mieszkają w wieżowcach liczących po 30 pieter. Jedna wielka betonowa dżungla. W okolicy hotelu znajdowały się dziesiątki sklepów oferujących suszone owoce morza. Zapach rozchodzący się po okolicy przyprawiał mnie o mdłości. Wszystko było suszone na miejscu. Na chodnikach rozkładano prześcieradła bądź kosze i temperatura robiła swoje. Po spacerze wróciłem do hotelu. Pokój był już przygotowany a walizki na miejscu. W tym momencie jetlag zrobił swoje. Chcąc odpocząć po locie zdrzemnąłem się na godzinę.

Wstałem ok. 17stej. Zacząłem dochodzić do siebie. Klimat w tamtej części świata sprawia, ze zmrok zapada bardzo szybko. O 20:00 robi się ciemno. Zostało mi wiec kilka godzin, aby skozystac ze światła dziennego. Standardowo wiec zarzuciłem plecak na plecy, wrzuciłem do niego aparat, przez ramie przerzuciłem statyw i wybrałem się w okolice centrum wyspy. Poszedłem piechota. Nie zapuszczałem się jednak za daleko. Zacząłem od świątyni „Man Mo”. Niestety była już zamknięta. Potem udałem się pod budynek, który od wielu lat chciałem zobaczyć. Ten budynek to „Bank of China”. Cos pięknego. Polaczenie stali i szkła. Wspaniały kształt. Budynek otoczony jest fontannami, w których pływają żółwie:) Genialna sprawa. Po tym spacerze wróciłem do hotelu, wypiłem piwo w barze, posłuchałem jak koleś gra na keyboardzie i udałem się do łóżka z zamiarem przespania nocy, co przy jet jagu nie jest takie proste jak się wydaje.

Wstałem wcześnie rano. Mimo tego, ze miałem okna wychodzące na port za dużo nie mogłem zobaczyć. Zachmurzenie oraz cos na kształt mgły skutecznie mi to uniemożliwiało. Jeszcze przed 8ma rano opuściłem hotel. Mimo wczesnej pory temperatura sięgała 30 stopni a wilgotność dobijała. Postanowiłem odwiedzić świątynie, której była zamknięta wczoraj. W środku było kilka modlących się osób. Pod sufitem wisiały ogromne kadzidła a pod ścianami leżały liczne dary od wiernych. Nie chcąc nikomu przeszkadzać stanąłem w roku i pstryknąłem kilka fotek. Kolejnym punktem dnia było odwiedzenie kilku parków znajdujących się w centrum wyspy. Zieleni jest bardzo Malo na wyspie wiec jest ona silnie pod ochrona. Nie można deptać trawników, nie mówiąc już o siadaniu na nich. W parkach (Hong-Kong park i Victoria park) można spotkać egzotyczna roślinność oraz kilkadziesiąt klatek z egzotycznymi zwierzakami. Małpy, ptaki, żółwie, krokodyle. W dodatku w jednym z parków zorganizowana jest ptaszarnia. Cos na wzór ogromnej hali zrobiona jest ona jednak z siatki. W środku Sa specjalne pomosty, z których można obserwować ptaki. Świetna sprawa. Po parkach skierowałem się do centrum. Obsiane jest ono wieloma wieżowcami. Wcześniej wspomniany Bank of China, Lippo Tower, HSBC i najwyższy budynek w Hong Kongu zwany IFC Tower(420m). Gdy zaczęło się ściemniać wsiadłem do tramwaju, który bod katem 45stopni wjeżdżał na szczyt(The Peak), z którego rozciągał się przepiękny wręcz widok na wybrzeże, port Victorii oraz przyległego Kowloon. Wszystkie budynki mienia się rożnymi kolorami. Nad miastem unosi się luna światła. Nie ważne tez, która byłaby godzina to i tak będzie tam tłok. Setki turystów. Po sesji fotograficznej udałem się spacerem do hotelu.

Kolejny dzień przeznaczyłem na „Ocean Park”. Park rozrywki połączony z czymś na kształt ogrodu botanicznego. Miejsce to słynie z tego, ze można tam zobaczyć pandy. I to nie tylko te czarno białe, ale także, te brązowe. Park położony jest na samym wybrzeżu tak wiec z niektórych miejsc można było podziwiać statki, ogromne kontenerowce wypływające z portu. Kolejna ciekawostka było oceanarium pełne rekinów, płaszczek, żółwi i setek innych ryb oraz zbiorniki z meduzami. Cos wspaniałego. Były tez pokazy delfinów, ale niestety z braku czasu niedane mi było ich zobaczyć. Po wizycie w parku udałem się na południowa cześć wyspy zwana „Stanley”, gdzie znajdują się plaże przeznaczone dla turystów a cala okolica otoczona jest hotelami. To chyba mój pierwszy wyjazd, na którym mogłem pozwolić sobie, aby przeznaczy godzinę na to, aby posiedzieć na płazy i wykąpać się w morzu. Wyjątkowo ciepłym i słonym jak się okazało (gdybym nie przeznaczył na to czasu to moja dziewczyna, która była ze mną chyba by ni nie darowała). Z Stanley deptakiem wzdłuż wybrzeża przeszedłem do innej zatoki zwanej Repulse Bay gdzie złapałem autobus do centrum Hong Kongu. Kolejny raz przespacerowałem się po mięście robiąc fotki i późnym wieczorem wylądowałem w hotelu. Kolejny dzień pełen wrażeń za nami. Pogoda nadal nie rozpieszcza, choć gdy byliśmy na plaży to słonce wychodziło zza chmur. Gdybym jednak mógł to przebierałbym się, co godzinę. Cholernie duszno.

Na następny dzień miałem zaplanowana wizytę pod posagiem Buddy. Największym na świecie posagiem z brązu. Najpierw trzeba było się tam dostać, co nie było takie proste. Najpierw jechałem tramwajem. Watro tu wspomnieć o tym, ze tramwaje w Hong Kongu sa piętrowe i bardzo ciasne. Potem przesiadłem się na metro. Metro nigdy się nie spóźnia. Zawsze jest o czasie i stacje sa tak czyste, ze można jeść z podłogi. Jak już dojechałem do końcowej stacji to przesiadłem się na kolejkę gondolowa. Jej trasa miała ponad 5km długości, prowadziła przez góry i kilka razy zmieniała kierunek. Ostatni odcinek drogi, az do samego posagu trzeba przejść pieszo. Posag sam w sobie robi ogromne wrażenie. Jest wielki, a z jego Ponza rozpościera się widok na cala okolice. Niedaleko jest także klasztor” Po Lin”. Niesamowita budowla z wielkim złotym posagiem i kolorowymi lampionami w środku. Warto tez zwrócić uwagę na kolumny podpierające cala budowle. Wyrzeźbione sa w nich smoki. Genialne. Do tego udałem się kawałek w góry, aby zobaczyć ścieżkę mądrości. Ogromne drewniane pale wbite w ziemie zawierające mądrości życiowe. Mając jeszcze przed sobą sporo dnia wróciłem do centrum i po raz kolejny udałem się tramwajem na szczyt, aby rzucić okiem na Hong Kong za dnia. Postanowiłem, ze zejdziemy z góry spacerem. Teraz wiem, ze nie był to świetny pomysł gdyż zejścia były strasznie strome i przyjemny spacer stal się strasznie męczący. Wpadłem do hotelu na chwile. Prysznic, nowe ciuchy i dalej na miasto. Tym razem na wieczorny cel obrałem Kowloon, do którego z wyspy popłynąłem promem. Cala przeprawa trwa 5 min i naprawdę warta jest odbycia. W Kowloonie zwiedziliśmy nocny targ, gdzie kupic można chyba wszystko. Kierujac się w strone promu główna ulica handlowa Kowloonu byłem zatrzymywane, co kilka kroków i proponowano mi garnitur na miarę, podrobionego rolexa lub tani sprzęt elektroniczny. Męcząca to była przeprawa przez miasto. Po powrocie do hotelu wypiłem piwo i padłem jak długi na łóżko.

Następny dzień rozpoczął się dla mnie już o 6tej rano gdyż o 8mej miałem zablokowany transport Lodzia motorowa do Macau. Podroż trwała ok. godziny. Na miejscu z informacji turystycznej wziąłem mapę i zacząłem zwiedzanie od wizyty w Macau Tower gdzie na wysokości 330m miałem okazje pospacerować na zewnątrz po specjalnie przygotowanym tarasie, z którego widok na okolice miażdżył. Po tym podnoszącym adrenalinę przeżyciu udałem się do centrum. Macau to dawna kolonia portugalska, słynąca z wielu kasyn, przy których Las Vegas wygląda jak wiocha na pustyni (nie byłem w Vegas wiec nie mogę tego potwierdzić i opieram się jedynie na twierdzeniach osób, z którymi miałem tam przyjemność porozmawiać). W ten dzień pogoda była zabójcza. Odczuwałem problemy z oddychaniem i po zwiedzeniu miasta, w co zaliczam ruiny Sao Paulo najstarszego kościoła w Macau oraz latarnie morska Guia byłem tak padnięty, ze wziąłem taksówkę i udałem się do hotelu. Zostawałem tam na noc wiec postanowiłem zaszaleć i zabookowalem pokój w Hard Rock hotelu otwartym przed 3ma dniami. Dostałem ogromny pokoj z widokiem na pas startowy lotniska. Po chwili odpoczynku ruszyłem pozwiedzać okolice a dokładnie sąsiadujący Hotel Venetzian. Gdy wszedłem do środka to normalnie mnie zamurowało. Marmurowe podłogi wypolerowane na wysoki połysk, grajkowie w maskach grali na harmonii i skrzypcach, w restauracji hotelowej miedzy stolikami tańczyły zawodowe pary, ruchome schody zakręcały się, do okola było pełno drogich sklepów a co najważniejsze sam budynek był odzwierciedleniem Wenecji wiec w środku były kanały, po których pływały gondole. Miazga!!! Lux na maxa!!! Wieczorem w planach miałem zwiedzanie miasta gdyż jest ono przepięknie oświetlone, lecz spadł deszcz i zostaliśmy wiec w hotelu. Trochę czasu spędziliśmy w namiotach przy hotelowym basenie a po kolacji (w chyba najlepszej restauracji, jakiej do tej pory byłem) udałem się do kasyna spróbować swojego szczęścia. Jak to zwykle bywa kasyno zawsze wygrywa wiec przeniosłem się do baru gdzie patrząc jak barmani szaleją za barem żaglując czy sie tylko da wypiłem kilka piw i udałem się do pokoju. Wieczorem starałem się zrobić kilka zdjęć. Lecz wilgotność przeszła sama siebie. Po wyciągnięciu aparatu optyka od razu parowała. Trzeba było 15minut, aby wszystko wróciło do normy. Strasznie irytujące. Ludzie w Macau tak jak i w Hong Kongu sa bardzo mili. Kłaniają się w pas i sa niezwykle pomocni. Tworzy to wspaniałą atmosferę.

Hotel opuściłem wcześnie rano i udałem się z powrotem droga wodna do Hong Kongu. Po wizycie w hotelu udałem się do, Kowloonu aby trochę pospacerować i pozwiedzać. Zacząłem od targu kwiatów. Niektórych odmian nigdy nie widziałem. Było tam pięknie, kolorowo i pachnąco. Kilka przecznic dalej jest targ ptaków. Wszystkie kolory papug, jakie sobie można wyobrazić. Male, duże, średnie. Niektóre nawet gadają. Śmiesznie to wygląda. Kolejnym punktem był klasztor żeński Chi Lin. Najpiękniejsze miejsce z całej wycieczki. Klasztor położony jest w samym centrum Kowloonu otoczony jest wielkim murem. Przy jego budowie nie użyto ani jednego gwoździa. Wszystko jest pasowane. A ogrody do niego przylegające to cos wspaniałego. Normalnie jakby ktoś trawę i drzewa przycinał nożyczkami. Wszystko równiutkie i kwitnące. Po prostu piękne. Spacerowałem tam prawie 2 godziny i nawet nie chciałem wychodzić. Popołudniem kierowałem swoje kroki ku portowi. Warto dodać, ze port w Hong Kongu jest jednym większych na świecie. Widziałem tam setki tysięcy kontenerów. Logistyk ma tam kupę roboty. Wieczorem poszedłem na deptak sław ciągnący się przy nabrzeżu. Cos w stylu Los Angeles gdzie poodbijane sa dłonie gwiazd kina azjatyckiego. Jet Li, Jackie Chan i pomnik Bruca Lee, przy którym wszyscy sobie robią zdjęcia (nie dziwie się im wcale). Spędziłem tam trochę czasu spoglądając na oświetlone budynki Hong Kongu, odbijające się w toni portu. Jak już zrobiło się ciemno wsiadłem na prom i spacerkiem po wyspie poszedłem sobie do hotelu. Położyłem się dość wcześnie, gdyż na kolejny dzień miałem wielki plan.

Wielki plan teraz, gdy na niego patrzę to zastanawiam się czy to był taki dobry pomysł. Zastanawiam się, czy gdybym wiedział, co mnie czeka to podjąłbym się jeszcze raz tego samego. W każdym razie przeczytałem w przewodniku ze 2 godziny drogi od Hong Kongu sa przepiękne dzikie plaże. Miejsce to nazywa się Tai Long Wan. Aby się tam dostać wziąłem tramwaj, metro, autobus, kolejny autobus i po godzinie trzydzieści wysiadłem w szczerym polu gdzie zaczynał się szlak. Jak podawał przewodnik po 40 minutach powinienem być na miejscu. Tak pięknie jednak nie było. Nigdzie nie było napisane, ze szlak prowadzi przez góry. Tego dnia było strasznie gorąco. Po godzinie drogi ledwo powłóczyłem nogami. Na krzakach zobaczyć było można pająki wielkości dłoni a gdzieniegdzie jeszcze większe motyle. Ogólnie fajnie tylko strasznie ciężko. Po drodze minąłem wioskę Ham Tin Wai zamieszkałą chyba przez jedna osobę. Na moje szczęście w tych ruinach dane mi było kupić od jej mieszkańca cos do pica po drodze wszystko wypiłem. W końcu, gdy przebrnąłem przez góry to znalazłem się na plaży, ale nie byle, jakiej plaży. Ponad 200m szerokości. Biały piasek. Fale ucieszyłyby nawet surferow. Istny raj. A co najważniejsze do okola żywej duszy. Spędziliśmy tam trochę czasu i ruszyliśmy dalej. Kolejna góra stanęła nam na drodze. Pokonaliśmy ja i znaleźliśmy się w kolejnej wiosce Sai Wan. Tam spotkaliśmy już kilka osób. Po kąpieli jeden z mieszkańców pozwolił nam skorzystać ze swojego nazwijmy to prysznica, aby się opłukać. Do tego w zatoce zacumowany stal piękny jacht z pontonem i skuterami. Nieźle miejsce na przystań. Z wioski do cywilizacji według mieszkańców było 40 min. Nam ta droga zabrała 3 godziny. W pewnym momencie moja dziewczyna powiedziała dość i złapaliśmy taxi, aby podwiozła nas do jakiegoś centrom, z którego złapaliśmy autobus do Kowloonu. Ta podroż nas wykończyła. Mimo iż widoki zapierały dech w piersiach to i tak nad kolejnym razem odbycia tej podroży na dzikie plaże długo bym się zastanowi al. Jak już dotarliśmy do hotelu i w ekspresowym tempie przebraliśmy się i udaliśmy się po raz ostatni do Kowloonu, aby podziwiać tak zwane symfonie świateł. Budynki w Hong Kongu zmieniają kolory z dachów bija lasery a wszystko to w takt muzyki. I atak jest każdego wieczora po 20 minut. Genialne przedstawienie warte zachodu. Po show udaliśmy się na ostatnie zakupy i pąkować się do hotelu, bo następnego dnia o 7mej rano mieliśmy samolot do Londynu.

O 4tej rano taksówka zawiozła nas na lotnisko. Przeogromne i przepiękne. Quantas po raz kolejny uraczył mnie Boeingiem 747 i wspaniałą obsługą na pokładzie. Na Heatrow przesiedziałem 7 godzin i wieczorem byłem w Dublinie.

Cały wyjazd udał się w 100%. Nie widziałem wszystkiego, czego chciałem zobaczyć, ale może kiedyś to sobie odbije. Zrobiłem kilkaset zdjęć a co najważniejsze świetnie się bawiłem. Jeśli ktoś z was będzie miał okazje zawitać w tamte strony to jak najbardziej polecam. Ludzie sa przemili i bardzo pomocni. Jako ze Hong Kong to była kolonia angielska, która w 2000 roku wróciła pod władanie Chin to nie było żadnego problemu, aby porozumieć się po angielsku. Na koniec chciałem wspomnieć o jedzeniu. Jest ono bardzo tanie. Np. za 2 największe zestawy w MC Donaldzie zapłaciłem równowartość 20PLN. Zestawy różnią się od europejskich. Jeśli ktoś z was lubi lody waniliowe w polewie z zielonej herbaty z czerwona fasola to proszę bardzo. Wybrałem się tez do typowej chińskiej knajpy. Moja dziewczyna zamówiła zupę z mięsem a ja bezpiecznie żeberka. Zupa miała taki zapach ze zbierało mi się na wymioty a mięso było wpół surowe. Moje żeberka po jednym kęsie zawirowały mi w żołądku. Podziękowałem, zapłaciłem rachunek i wyszedłem nie wiem, jakim cudem nie zwracając tego, co właśnie przełknąłem. Ohyda. Rożni się diametralnie od tego, co podaja w Europie.
Poniżej kilka zdjęć oraz link do pełnej galerii na Picassie.

---> Hong Kong
---> Macau


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:23
[371]

kurzew [ The Road Warrior ]

Biedniejsza dzielnica


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:23
[372]

kurzew [ The Road Warrior ]

Domy mieszkalne


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:24
[373]

kurzew [ The Road Warrior ]

Egzotyczna roslinnosc w kazdym parku.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:25
[374]

kurzew [ The Road Warrior ]

Jak wyzej


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:25
[375]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ptaszarnia


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:26
[376]

kurzew [ The Road Warrior ]

Lippo Tower


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:27
[377]

kurzew [ The Road Warrior ]

Bambusowe rusztowanie polaczone za pomoza opasek zaciskowych. Zadnego zelastwa.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:27
[378]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ludzie mieszkajacy na lodziach


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:28
[379]

kurzew [ The Road Warrior ]

Centrum w nocy. Bank of China


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:29
[380]

kurzew [ The Road Warrior ]

Parkowe zoo


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:30
[381]

kurzew [ The Road Warrior ]

jak wyzej


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:30
[382]

kurzew [ The Road Warrior ]

Transport


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:31
[383]

kurzew [ The Road Warrior ]

Panda brunatna


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:32
[384]

kurzew [ The Road Warrior ]

I ta zwyczajna


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:32
[385]

kurzew [ The Road Warrior ]

Stanley


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:33
[386]

kurzew [ The Road Warrior ]

Bank of China


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:34
[387]

kurzew [ The Road Warrior ]

IFC Tower


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:35
[388]

kurzew [ The Road Warrior ]

Gondole do Buddy. W tle lotnisko.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:35
[389]

kurzew [ The Road Warrior ]

Budda


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:36
[390]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ofiary


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:36
[391]

kurzew [ The Road Warrior ]

Smocze kolumny


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:37
[392]

kurzew [ The Road Warrior ]

Sciezka madrosci


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:38
[393]

kurzew [ The Road Warrior ]

Owoce morza wlasnie sie susza


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:39
[394]

kurzew [ The Road Warrior ]

Widok ze szczytu


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:39
[395]

kurzew [ The Road Warrior ]

Pietrowe tramwaje


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:41
[396]

kurzew [ The Road Warrior ]

Chi Lin


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:42
[397]

kurzew [ The Road Warrior ]

;]


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:42
[398]

kurzew [ The Road Warrior ]

Targ kwiatow


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:43
[399]

kurzew [ The Road Warrior ]

jak wyzej. Storczyki


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:44
[400]

kurzew [ The Road Warrior ]

targ ptakow


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:45
[401]

kurzew [ The Road Warrior ]

Swietnie wymawiala "Hello"


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:47
[402]

kurzew [ The Road Warrior ]

Whampoa. Ktos postanowil aby ten ogromny jacht wyciagnac na brzeg, obudowac go blokami i zrobic w im centrum handlowe.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:48
[403]

kurzew [ The Road Warrior ]

Legenda Hong Kongu. Bruce Lee


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:49
[404]

kurzew [ The Road Warrior ]

Widok ze szczytu. Oswietlony HK


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:50
[405]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dziki stwor


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:50
[406]

kurzew [ The Road Warrior ]

Plaza w Tai Long


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:51
[407]

kurzew [ The Road Warrior ]

Okolice Sai Wan


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:52
[408]

kurzew [ The Road Warrior ]

Symfonia swiatel


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:53
[409]

kurzew [ The Road Warrior ]

Pelna iluminacja


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:54
[410]

kurzew [ The Road Warrior ]

Wieza w Macau


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:55
[411]

kurzew [ The Road Warrior ]

Kasyno Lisboa


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:56
[412]

kurzew [ The Road Warrior ]

Centrum


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:56
[413]

kurzew [ The Road Warrior ]

Ruiny Sao Paulo


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:57
[414]

kurzew [ The Road Warrior ]

Widok na miasto


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:58
[415]

kurzew [ The Road Warrior ]

Hotel Venetian


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
00:58
smile
[416]

Kyle_ [ Centurion ]

Nie chciałbym w tym wątku przeszkadzać, ale mam pytanie/probem; otóż czuje że mam dusze podróżnika, i wszystkie moje marzenia wiążą się z podróżami. Chciałbym od czegoś zacząć... i tu jest problem.. bo nie chce wiązać się z żadnym biurem podrózy. Język angielski znam, i wiem że sobie poradze;> ale ograniczają mnie bardzo fundusze bo jak narazie nie zarabiam dużo, ale słyszałem o różnych promocjach biur lotniczych; i tak mysle że od czegoś trzeba zacząć, i tu chciałbym zdać się nA wasze opinie i porady ;-)

29.07.2009
00:59
[417]

kurzew [ The Road Warrior ]

gondole w hotelu


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
01:02
[418]

kurzew [ The Road Warrior ]

Mala wenecja

Kyle_---> Dobrze kombinujesz. Organizowanie wszystkiego samemu to niezla frjda a do tego czesto oszczednosc pieniedzy. Warto posiwiecic troche czasu na sprawdzeniu ofert kilku przewoznikow, poszukaniu taniego noclegu itp. Ja sam organizuje moje wyjazdy i do tej pory jestem z tego bardzo zadowolony.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
01:02
[419]

kurzew [ The Road Warrior ]

Basen w Hard Rock


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
01:03
[420]

kurzew [ The Road Warrior ]

Widok z wiezy na Macau


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
01:04
smile
[421]

kurzew [ The Road Warrior ]

I na koniec moje zmagania na szczycie.

Mam nadzieje ze fotki oraz opis mojej wyprawy przypadnie wam do gustu :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
29.07.2009
15:11
[422]

yasiu [ Legend ]

fajnie z tymi promocjami za złotówkę... akurat w tym roku już się nie uda, ale gdybyśmy mieli z żoną parę stówek dosłownie na nocleg w brukseli albo liverpoolu, to na 3 dni za 42zł w dwie strony za dwie osoby by dało radę... będę polował :)

(btw. moje alicante jednym tchem wymieniane obok portów docelowych za złotówkę kosztuje 100zł :))

29.07.2009
22:39
[423]

kurzew [ The Road Warrior ]

Opisujac wczoraj wyjazd zapomialem napisac o jednej rzeczy. Na pokladzie samolotu kazdy z pasazerow dostal taka torebke ktora zawierala sluchawki, opaske na oczy, szczotke i paste do zebow i uwaga... skarpetki bezuciskowe :) Bardzo mnie tym rozbawili.

01.08.2009
20:59
smile
[424]

matmafan [ Alexander Degtyarev ]

Byłem nad morzem w Pobierowie i było super, ale teraz jak wróciłem to się bardzo dziwnie czuję ;(

01.08.2009
23:05
[425]

Robi27 [ Mes que un club ]

[423]
BA tez taki zestaw na atlantyki daje, calkiem praktyczny zestaw :)

02.08.2009
10:18
[426]

Snakepit [ aka Hohner ]

Był ktoś może w Tunezji i może polecić jakiś region? Bo się wyjazd u mnie zmienił na Tunezję a na dobrą sprawę nie mam pojęcia jak tam jest :)

02.08.2009
10:47
smile
[427]

rpn [ prison break ]

kurzew-> ogromny megaszacun :)

02.08.2009
23:55
[428]

kurzew [ The Road Warrior ]

rpn---> Dziekuje.

Snakepit---> Zapytam matki bo byla tam kilka razy. Jutro dam ci znac.

matmafan---> Co znaczy dziwnie?

04.08.2009
14:29
[429]

kurzew [ The Road Warrior ]

Snakepit---> Z informacji, ktore otrzymalem wnioskuje, ze najladniejsza jest wyspa Jerba. Jesli chodzi o miejscowosci to ze slyszenia wiem, ze fajnie jest w Sousse i Hammamet.

10.08.2009
21:51
[430]

kurzew [ The Road Warrior ]

Kolejny plan wycieczki samochodowej. Detale sa jeszzce do dopracowania ale najwazniejsze, ze zarys.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - kurzew
11.08.2009
08:37
[431]

Awerik [ Backpacker ]

Za 30 minut mam rozmowę z konsulem w sprawie wizy do USA, a od jutra - słoneczna Sycylia. :-)

11.08.2009
10:54
[432]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> I jak tam wiza zalatwiona?

11.08.2009
10:59
[433]

Aen [ Anesthetize ]

Pod koniec października wylatuję na rok do Australii razem z dziewczyną. Lecimy przez Hongkong. Dodam, że już mam tzw. Reisefiber ;)

11.08.2009
11:01
[434]

kurzew [ The Road Warrior ]

Aen---> Mozesz napisac cos wiecej? Gdzie lecicie? W poszukiwaniu lepszego jutra? Jakimi liniami i jak wyszlo to cenowo jesli mozna wiedziec. Sam zastanawiam sie nad czyms taki tylko, ze raczej w kierunku Kanady.

W Hong Kongu macie jedynie miedzyladowanie czy zostajecie na dluzej?

11.08.2009
11:46
[435]

Dessloch [ Legend ]

Opisujac wczoraj wyjazd zapomialem napisac o jednej rzeczy. Na pokladzie samolotu kazdy z pasazerow dostal taka torebke ktora zawierala sluchawki, opaske na oczy, szczotke i paste do zebow i uwaga... skarpetki bezuciskowe :) Bardzo mnie tym rozbawili.

przeciez skarpetki bezuciskowe zawsze daja na dluzszych lotach... :)

ale pytanie... mowisz, ze leciales Quantasem i ze sa to najlepsze linie lotnicze, ktorymi do tej pory leciales...
pytanko: leciales Air Emirates? Z ciekawosci pytam bo dla mnie one byly najlepsze i myslalem, ze juz lepiej byc nie moze.. :)


Nie chciałbym w tym wątku przeszkadzać, ale mam pytanie/probem; otóż czuje że mam dusze podróżnika, i wszystkie moje marzenia wiążą się z podróżami. Chciałbym od czegoś zacząć... i tu jest problem.. bo nie chce wiązać się z żadnym biurem podrózy. Język angielski znam, i wiem że sobie poradze;> ale ograniczają mnie bardzo fundusze bo jak narazie nie zarabiam dużo, ale słyszałem o różnych promocjach biur lotniczych; i tak mysle że od czegoś trzeba zacząć, i tu chciałbym zdać się nA wasze opinie i porady ;-)

to w koncu chcesz korzystac z biur podrozy czy nie?
biura podrozy zawsze naliczaja sobie dodtkowo... jesli chcesz naprawde przyoszczedzic wszystko sam sobie zrob.
ewentualnie mozesz np lot z hotelem od razu zabookowac przez linie lotnicza... czasami wychodzi taniej.
najtaniej po prostu wejdz na strone typu i przeszukaj loty, ktore cie interesuja i wybierz najtanszy.
bookuj pare miesiecy na przyszlosc.
hotel tak samo. Duzo dzieki temu zaoszczedzisz.

nie biez hotelowego jedzenia, sniadanie wystarczy. Duzo taniej zjesz na miejscu poza hotelem.

tym sposobem mozna naprawde bardzo tanio sobie urlop urzadzic.
przyklad.
biuro podrozy wycieczka do istambulu, osoba 2400funtow za 2 tygodnie... za osobe. Nie wiem szczerze mowiac jakim cudem tak drogo ;)

my zaplacilismy
530 GBP za hotel.
80GPB + 120 GBP za bilet
plus jakies 550-600 funtow na miejscu wlaczajac kupno nietanich butow, bizuterii tez nie taniej ;)

wiec w sumie wyszlo 1300 funtow za 2 osoby wliczajac wstepy, jedzenie, bilety na plaze, statki itd itp...
wiec 650 funtow za osobe to nie jest raczej duzo...

11.08.2009
12:00
[436]

kurzew [ The Road Warrior ]

Dessloch---> Jesli o skarpetki to moze jest to od niedawna gdyz podczas lotu do Toronto takowych nie dostalem. Air Emirates nie bylo dani mi jeszce leciec. Wiem, ze uwazane sa one za najlepsze na swiecie. obok nich moglbym postawic jeszcze Qatar Airways i Singapore Airlines. Quantas podalem jako przyklad dotyczacy mojej osoby. Gdybym mial zrobic zestawienie linii lotniczych, ktorymi podrozowalem wygladaloby one mniej wiecej tak:

Od najlepszego:

1. Quantas
2. Air Canada
3. LAN
4. Swiss Air
5. Lufthansa
6. British Airways
7. AirBerlin
8. Fly BMI
9. Aerlingus
10. Easy jet
11. Aer Arann
12. Ryanair
13. Centralwings

I to chyba tyle bo nie przypominam sobie innych linii. W grudniu lece Delta do Miami wiec bede mogl sie wypowiedziec na ich temat.

11.08.2009
12:13
[437]

Aen [ Anesthetize ]

kurzew - Lecimy Quantasem z Londynu, w Hongkongu mamy dobę. Bilet na 1 osobę kosztował 3100 zł. W jakim celu? Bierzemy urlop dziekański, przez pół roku będziemy mieszkać w Sydney, mam tam kuzyna, zamierzam dodatkowo rozeznać się względem przyszłej po studiach pracy (badania morskie, rekiny - moje marzenie od dzieciństwa :) i narobić kontaktów, a pół roku zwiedzanie wzdłuż wybrzeża. Mam zamiar kupić samochód, wsiąść i dojechać jak najdalej. W przyszłości chcę do Australii wyemigrować.

11.08.2009
12:30
[438]

Dessloch [ Legend ]

dziwi mnie tak nisko central wings... dobrze sie nimi latalo i ladna obsluga :)
no ale tania.. aer lingus zdecydowanie najlepszy z tanich linii...

11.08.2009
12:53
[439]

kurzew [ The Road Warrior ]

Aen---> Swietny plan. Gratuluje i zycze samych sukcesow. Sam mam podobny plan zwiazany z Kanada. Osobiscie wole chlodniejsze klimaty a po ostatniej wizycie w Toronto i zwiedzeniu okolicy zakochalem sie w tym kraju. W przyszlym roku mam zamiar przejechac samochodem z Toronto do Vancouwer i rozejrzec sie jak tam sie sprawy maja. Moi znajomi wyjechali pol roku temu i maja sie dobrze. Co do lotu to wlasnie lecialem Qantasem na tej samej trasie. (Heatrow - HK). Lot docelowy byl do Melbourne. Boeing 747-400.

Dessloch---> Centralwings zrazil mnie do siebie ostatnimi miesiacami swojej dzialalnosci oraz tym ze kiedys mialem zarezerwowany lot 24.12 wiec w sama wigilie do Wroclawia. Mialem byc tam na 18sta aby zdazyc na rodzinna kolacje. Niestyty lot zostal przelozony na 23:00 i lipa.

11.08.2009
16:05
smile
[440]

Awerik [ Backpacker ]

kurzew ==> dostałem na 10 lat. :)

[EDIT]
Aen ==> to bilet open? Bo 3100 w jedną stronę z Londynu to bardzo dużo.

11.08.2009
16:21
[441]

kurzew [ The Road Warrior ]

Awerik---> Witaj w klubie. bardzo sie musiales nameczc czy dali bez szemrania? :)

11.08.2009
22:26
[442]

Aen [ Anesthetize ]

Awerik - Czy ja wiem? Była to jedna z tańszych ofert, chodziły po 4,5 tysięcy. Kupione przez lataj.pl

13.08.2009
22:08
[443]

Gooffy [ Konsul ]

Fly Emirates to najlepsze linie którymi leciałem do tej pory - nie dają skarpetek bezuciskowych, ale jest wszystko czego potrzeba, dobre jedzenie, dobra obsługa, monitory przed każdym pasażerem - można na nich zobaczyć najnowsze filmy, posłuchać muzyki a nawet pograć w gry ;)
BTW. Lotnisko w Dubaju jest takie sobie, znaczy się, jest naprawdę ogromne, ale przepychem jakoś nie imponuje (jak na Dubaj oczywiście).

Wróciłem niedawno ze Sri Lanki, było świetnie, naprawdę

Na zdjęciu ja, a w tle sierociniec dla słoni ---------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
13.08.2009
22:12
[444]

Gooffy [ Konsul ]

Jeszcze jedno zdjęcie, tym razem małpki ----------->


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
13.08.2009
22:15
[445]

Gooffy [ Konsul ]

Hinduistyczna świątynia (1500 figurek jest na tej wieży!)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
13.08.2009
22:18
[446]

Gooffy [ Konsul ]

Ogromna góra na którą właziliśmy (Sigiriya) tam kiedyś mieszkał król Sri Lanki (ale tylko w porze deszczowej)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
11:54
[447]

kurzew [ The Road Warrior ]

Gooffy---> jak masz wiecej fotek to chetnie zobacze.

14.08.2009
21:24
[448]

Gooffy [ Konsul ]

kurzew - jasne, że mam :)

Plantacja żółwi...


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:25
[449]

Gooffy [ Konsul ]

...niestety w większości zniszczona przez tsunami.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:26
[450]

Gooffy [ Konsul ]

Iguana (zdjęcie zrobione normalnie na ulicy, zaraz obok hotelu)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:28
[451]

Gooffy [ Konsul ]

Niesamowity las mangrowy - zdjęcie nie oddaje tego jak tam było. Taka niesamowita cisza, od czasu do czasu przerywana odgłosami ptaków. Coś pięknego.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:29
[452]

Gooffy [ Konsul ]

Nietoperze wiszące na drzewach (nie wiem dlaczego nietoperze nazywają tam "Flying Dog" :))


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:30
[453]

Gooffy [ Konsul ]

Największy posąg buddy na Sri Lance (ten punkt na czole, to 8 kg czystego złota!)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:33
[454]

Gooffy [ Konsul ]

Plantacja herbaty (zaraz obok była fabryka w której suszyli, fermentowali i pakowali to co zebrali z plantacji)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:35
[455]

Gooffy [ Konsul ]

Piękny ogród botaniczny (założony jeszcze przez anglików)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:37
[456]

Gooffy [ Konsul ]

Największe drzewo w tymże ogrodzie. Niesamowite jest to, że z gałęzi tego drzewa, które przylegają do ziemi wyrastają kolejne drzewa. Za kilkadziesiąt/kilkaset lat będzie tam niezła dżungla, a to wszystko będzie jednym drzewem tak naprawdę :)

W tle są lankijscy uczniowie i uczennice.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:40
[457]

Gooffy [ Konsul ]

Tutaj świątynia w której przechowywany jest ząb Buddy. To tylko jeden z kilkunastu budynków które wchodza w skład tej świątyni.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:41
[458]

Gooffy [ Konsul ]

Wszystko było tam bardzo ładnie oświetlone :)


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:43
[459]

Gooffy [ Konsul ]

Tutaj łapy lwa, zaraz przy wejściu na sam szczyt góry która jest na zdjęciu [446]. Ponoć była jeszcze głowa tego lwa, ale nie wytrzymała upływu czasu...


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
21:57
[460]

Gooffy [ Konsul ]

Tu kameleon który siedział sobie w krzakach na szczycie (mówiąc nieskromnie, bardzo mi się podoba to zdjęcie, wygląda jak z katalogów - ale być może tylko mi się podoba, bo jestem amatorem jeśli chodzi o fotografię :))


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
22:00
[461]

Gooffy [ Konsul ]

Tutaj jest Dambulla - zespół świątyń wykutych w skałach, bardzo ciekawe, w środku mnóstwo różnych posągów Buddy, robi wrażenie. Ewenementem jest to, że w jednej z jaskiń jest miejsce w którym woda płynie po ścianie z dołu do góry i skrapla się z sufitu, coś niesamowitego.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
22:01
[462]

Gooffy [ Konsul ]

Tutaj przed wejściem do Dambulli - ci mnisi są sztuczni :P


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
14.08.2009
22:05
[463]

Gooffy [ Konsul ]

Na koniec hotel zniszczony przez tsunami, a jego byli pracownicy w większości czekają aż ktoś go odbuduje żeby mogli wrócić do pracy :D (ale część wzięła sprawy w swoje ręce i otworzyła sklep z biżuterią nieopodal).

Zdjęć w sumie mam ok 500, ale myślę, że wybrałem te najciekawsze - creme de la creme z całości.


Podróże małe i duże. Wątek podróżniczo - wczasowy, cz.3 - Gooffy
17.08.2009
09:18
[464]

kurzew [ The Road Warrior ]

Gooffy---> Fajne fotki. Jak dlugo tam byles?

17.08.2009
13:26
smile
[465]

VanTheMan [ ZL ]

krótka piłka - do Egiptu lepiej wziąć euro czy dolary i dlaczego? :)

17.08.2009
20:00
[466]

Gooffy [ Konsul ]

kurzew - 12 dni. Generalnie polecam, bardzo fajna wycieczka, wyspa nie jest droga. Autobusem dla miejscowych jechaliśmy do Kandy (stolica) za 1,5 dolara na 2 osoby (jakieś 100 km, 2,5 h jazdy), wycieczka organizowana przez biuro podróży kosztowała 60 euro za osobę :D Warto wziąć opcję all inclusive, bo nie ma tam aż tak dużo restauracji czy barów do tego nie są zbyt higieniczne (dla porównania - w Tajlandii nie miałem żadnych oporów żeby jeść jedzenie od kobiety sprzedającej je z wózka na ulicy a na Sri Lance wolałbym nic nie jeść w normalnych restauracjach (mówię o knajpach dla miejscowych, nie dla turystów w których to ceny są co najmniej europejskie)). Do tego picie jest dość drogie jak na tamtejsze ceny.

17.08.2009
22:19
[467]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Nowa część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=9396916&N=1

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.