GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak można wzmocnić polską walute ??

10.02.2009
14:18
[1]

stary1970 [ Generał ]

Jak można wzmocnić polską walute ??

Chciałbym zadać proste pytanie,do osób znających się na te tematy (czytaj np:ekonomistów).
A mianowicie,co może zrobić państwo a konkretniej instytuacje takie jak np NBP,Min.Finansów oraz inne, by nasza waluta się wzmocniła względem tego dolara czy euro ?
Czy w całości jesteśmy uzależnieni od sytuacji na zagranicznych rynkach ?
Nurtują mnie te pytania od kilku dni i poszukuję odpowiedzi,może pomożecie ? ;)

10.02.2009
14:21
[2]

pablo397 [ sport addicted ]

mysle, ze gdyby znali odpowiedz to nasza waluta by sie wzmacniala a nie slabla.

moze masz jeszcze pare pytan do ekonomistow?

np. jak zahamowac inflacje, zmniejszyc bezrobocie, zlikiwdowac kryzysz, uzdrowic gospodarke? przeciez wystarczy sie spytac ekonomistow na forum o grach komputerowych...

10.02.2009
14:24
smile
[3]

Caine [ Książę Amberu ]

należy w każdej złotówce wiertłem 2mm wywiercić cztery dziurki i sprzedawać po 2zł jako guziki.

10.02.2009
14:24
smile
[4]

zbm [ Staly bywalec ]

używając chłopskiej logiki można by rzec, że skoro dodrukowanie pieniędzy osłabia walutę to wystarczyło by zabrać część gotówki z rynku

10.02.2009
14:30
smile
[5]

Jeckyl [ Prawie jak abstynent ]

[3]

10.02.2009
14:31
[6]

Popielny [ Grand ]

Zwiększyć inwestycje, ale to będzie ciężko bo mamy kryzysa xD

10.02.2009
14:32
[7]

mikmac [ Senator ]

tyle ze, tzw slaby zloty jest dla nas dosc korzystny jak mamy wejsc do ERM.
A sila naszej waluty nie jest bezposrednia zalezna od rynkow zachodnich tylko akurat od spekulacji zlotowka (za duzo sie zrobilo zlotego na rynku).

10.02.2009
14:37
[8]

Dessloch [ Legend ]

dokladnie to co zbm pisze, co prawda w bardzo uproszczony sposob.

"[2]pablo397 [ Level: 42 - sport addicted ]
mysle, ze gdyby znali odpowiedz to nasza waluta by sie wzmacniala a nie slabla.

moze masz jeszcze pare pytan do ekonomistow?

np. jak zahamowac inflacje, zmniejszyc bezrobocie, zlikiwdowac kryzysz, uzdrowic gospodarke? przeciez wystarczy sie spytac ekonomistow na forum o grach komputerowych..."


mylisz sie. To nie sa trudne pytania i odpowiedz na te wszystkie problemy istnieje...
problem w tym, ze z reguly patrzy sie na to bardzo wasko, czyli np zeby wzmocnic walute, trzeba ja jak zbmnapisal- zabrac z rynku. A na zmniejszanie podazy pieniadza jest pare mechanizmow, o ktorych totalnie mi sei nie chce pisac :)

10.02.2009
14:39
smile
[9]

Lutz [ Senator ]

Balcerowicz musi nadejsc

10.02.2009
14:42
[10]

stary1970 [ Generał ]

[3] --> Na prawde niezłe, ubaw aż po same pachy :/
Wracając do tematu, do ERM mamy wejść na chwile obecną dopiero w 2012 roku więc jakby nie było mamy troche czasu..
Jakiś czas temu Balcerowicz w wywiadzie dla tvn,powiedział coś takiego że warto by było pomyśleć by państwo pożyczyło pko określoną kwotę,by bank to wykorzystał na zaciągnięcie pożyczek w euro.I tutaj nad tym się zastanawaim,czy miałoby sens..

10.02.2009
14:42
[11]

albz74 [ Legend ]

Parę wpisów wystarczy, żeby ocenić głupotę co poniektórych. Dobrze wygląda zwłaszcza w świetle innych wątków w których się udzielają.

10.02.2009
14:44
[12]

Duke [ Generał ]

Na szybko to mogą drastycznie podwyzszyć stopy procentowe, co oczywiscie jest nierealne w obecnej sytuacji. Poza tym nie ma gwarancji ze po takiej akcji rynek nie zareaguje zupelnie odwrotnie do oczekiwań.

Inna mozliwosc to interwencja banku centralnego bezposrednio na rynku miedzybankowym. Efekt jest natychmiastowy ale jak historia roznych bankow centralnych na swiecie pokazuje nie ma pewnosci ze interwencja bedzie skuteczna, do tego jest to bardzo kosztowna metoda.

10.02.2009
14:46
[13]

Moby7777 [ Generał ]

@pablo397: Kiedy NBP doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, iż może stosunkowo szybko wzmocnić złotówkę. Tyle tylko, że to nie do końca dobra sytuacja... wymagałoby ruszenia rezerw w innych walutach (pomysł nie teges biorąc pod uwagę ERM) no i zaszkodziło by eksporterom, którzy w ostatnich latach i tak zdrowo dostali przez silną złotówkę...

obecną dopiero w 2012 roku więc jakby nie było mamy troche czasu..
No to mnie rozbawiłeś tym tekstem. Jak wiadomo 3 lata na totalną rewolucję w funkcjonowaniu systemu monetarnego w kraju liczącym blisko 40 mln osób to kupa czasu! To nic, że fuzja dwóch średniej wielkości firm potrafi zająć i z 7 latek... :D

10.02.2009
14:55
[14]

stary1970 [ Generał ]

Moby777--> Miałem na myśłi że jakby "teraźniejsza szybk próba" wzmocniłaby chociaż troche naszą złotówkę,to byśmy może na tym jakoś dociągnęli do tego 2012 roku.A jakby w międzyczasie znowu słabła złotówka to byśmy już nic z tym nie robili za ten np. rok czy dwa...

10.02.2009
14:57
[15]

Moby7777 [ Generał ]

"Teraźniejsza szybka próbka" to w cholerę kosztowna i ryzykowna operacja, która nawet w przypadku powodzenia mogłaby przynieść więcej szkody niż pożytku...

10.02.2009
15:01
smile
[16]

CFH [ COWBOY FROM HELL ]

[3] :D

ja tam wole zeby byla jak najslabsza... hehehe

10.02.2009
15:06
[17]

smalczyk [ Konsul ]

Na szybko to wystarczyłoby zaciągnąć siłą Donka, Lecha i skrzypaczkę na wspólną mównice i kazac im ze szczerymi uśmiechami zapewnić lud (a poprzez lud inwestorów rzecz jasna), ze gospodarka ma się dobrze, nic złego się nie dziej, a odpływ kapitału jest nieuzasadniony.
I juz frankofoby kredytowe odetchnęliby z ulgą.

10.02.2009
15:08
[18]

Moby7777 [ Generał ]

@CHF: No właśnie! Takie cztery dziury w monecie znacznie osłabiłoby odporność krążka metalu na uszkodzenia mechaniczne. I złotówka byłaby słabsza :P

10.02.2009
15:17
smile
[19]

Caine [ Książę Amberu ]

Moby: ok, zmień wiertło na milimetrowe.

10.02.2009
15:18
[20]

ambasador00 [ Konsul ]

Powiedzcie tylko do czego potrzebny jest ten mocny złoty? Jedyna rzecz to droższe zakupy w zagranicznych sklepach, a no i ponoć coś z kredytem gorzej przez to, ale nie wiem co.

10.02.2009
15:21
smile
[21]

Moby7777 [ Generał ]

Caine: Kojarzysz jak Scoffield rozwalił ścianę w pierwszym sezonie Prison Break? :D Wiercenie odpada, chyba lepiej będzie sprzedawać złotówki jako unikalne medaliki z polskim godłem... :P

10.02.2009
15:28
[22]

Moby7777 [ Generał ]

@ambasador00:

W pełni poważnie to słaby złoty jest szkodliwy dla importerów - oznacza to, że ceny mogą skoczyć nie tylko w zagranicznych sklepach. Co do kredytów to chodzi tu o kredyty walutowe (najczęściej hipoteczne) - charakteryzują się one tym, że aktualna wysokość raty rozliczanej w złotówkach jest bezpośrednio uzależniona od wartości waluty, w której masz kredyt (np. wysokość jednej raty to 300 franków, dużą różnicę robi teraz to, czy za franka płacisz 2 czy 3 złote).

Z drugiej jednak strony słaba złotówka może być bardzo korzystna dla gospodarki. Niska wartość złotówki pozwala być bardziej konkurencyjnym na rynku międzynarodowym - koszta pracy maleją (a przy obecnych próbach oszczędzania w wielkich firmach może to zachęcać do przenoszenia produkcji do nas), rentowność eksportu rośnie (koszt wytworzenia produktu rozlicza się w złotówkach, sprzedaje np. w euro).

Słowem: ja osobiście w obliczu widma kryzysu uważam, że słabość złotówki może być korzystna. No ale co tam... :)

10.02.2009
15:29
smile
[23]

Widzący [ Legend ]

Trzeba poczekać aż JP Morgan stwierdzi że już pora na ruch w drugą stronę i ogłosi że złotówka się umocni i że w Polsce interesy to złote są. Złotówka się rach ciach umocni, a potem znów osłabi i umocni i osłabi. A dawcy wełny ustawiają się w kolejce, bo to się nazywa strzyża. Kroić baranków, kroić do gołej skóry kroić.

10.02.2009
15:30
smile
[24]

Caine [ Książę Amberu ]

Moby: ale jakie siły działają na guzik, a jakie na ścianę nośną! Proponowałbym wręcz guziki kanadyjskie, czyli kółko z poprzeczką

ale to wymagałoby wycinania i przetłoczenia monety.

Widzący: gratz, jakbym czytał redaktora Sakiewicza.

10.02.2009
15:36
[25]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

a co oznacza stwierdzenie, że jesli zaczętoby ratoważ złotówkę, to spekulanci zarobiliby miliardy? Spotkałem się z takim czymś w radio. Niestety nie czaję:]

10.02.2009
15:44
[26]

Moby7777 [ Generał ]

Nie wiem w jakim kontekście usłyszałeś to stwierdzenie ale weźmy prosty scenariusz. NBP ogłasza akcję wzmacniania złotówki. Spekulanci korzystając z niskiej ceny złotówki i dużego prawdopodobieństwa szybkiego wzrostu konwertują inne waluty na pln (np. wydają milion euro na 4 i pół miliony złotych). Trzymają to przez kilka miesięcy do czasu, gdy złotówka się wzmocni do poziomu powiedzmy 3,5 złotego za 1 euro. W tym momencie spekulant skupuje euro za złotówki i w podanym przykładzie wychodzi jakieś 150 tysięcy euro do przodu (przy okazji znowu osłabiając złotówkę)

10.02.2009
15:44
[27]

Lutz [ Senator ]

NewGravedigger, moze chodzi o to, ze nikt tak naprawde, nie jest w stanie zrobic ze zlotowka czegokolwiek, no oczywiscie oprocz spekulantow.

10.02.2009
15:53
[28]

Duke [ Generał ]

Spekulanci zarabiają na wzrostach jak i spadkach waluty, jak ktoś bedzie po zlej stronie gdy pln bedzie sie umacniać bedzie tracił pieniądze. Wiec stwierdzenie ze spekulanci zarobią miliardy jest zupelnie bezsensowne.

10.02.2009
19:38
[29]

ejpi [ Shit Happens ]

By JM na przykładzie 1zł:
- Co zrobić, żeby podnieść wartość złotówki o 100%?
- W każdej złotówce należy wywiercić dwie dziurki i sprzedawać jako guziki, po dwa złote za sztukę.

10.02.2009
19:50
[30]

Liczyrzepa [ Generał ]

tak na poważnie:
a po co chcesz ją wzmacniać?
na tym polega liberalizm, że kurs waluty jest taki, jaki ustala rynek, a nie manipulowany przez państwo
a czemu jest teraz niski?
polskie zadłużenie zagraniczne = 264 miliardy dolarów
deficyt w handlu zagranicznym w okresie styczeń-październik 2008 = 30 miliardów dolarów
czyli jest masa chcących kupić walutę (spłacający kredyty, importerzy) a niewielu sprzedających (zaciągający kredyty zagranicą, eksporterzy)

10.02.2009
21:43
[31]

Caine [ Książę Amberu ]

Liczyrzepa: ale w ramach ERM2 trzeba się utrzymać w tzw wężu walutowym, co w przełożeniu na język polski oznacza ze przez dwa lata przed wprowadzeniem Euro Bank Centralny ma obowiązek regulować kurs złotówki...

Może się jeszcze okazać, że ostatni atak spekulacyjny (taką tezę forsuje m. in. Wprost) to małe piwo w porównaniu z tym co się dopiero może stać.

12.02.2009
17:53
[32]

Liczyrzepa [ Generał ]

Caine -> ale póki co w ERM2 nie jesteśmy
a pomysł Tuska, żeby właśnie teraz, w chwili kryzysu w to wchodzić, to naprawdę szaleństwo
Rosja miała nadwyżkę w handlu i potężne rezerwy walutowe i nie dała rady obronić kursu rubla
jakby NBP zaczął teraz bronić kursu PLN to przy ataku spekulantów rezerw starczyłoby im na 2-3 dni - kijem Wisły nie zawrócą

12.02.2009
18:04
[33]

hen1o [ Konsul ]

RPP -> podwyższenie stop procentowych
->podwyzszenie stopy rezerw obowiazkowych
NBP -> uwolnienie rezerw walutowych
-> przeprowadzić operacje otwartego rynku (sprzedaz obligacji i bonow)

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.