GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Ogniem i Mieczem

21.01.2009
20:22
smile
[1]

Sorcerer [ Konsul ]

Ogniem i Mieczem

Nie wiem czemu, ale jakoś lubię ten film. Wprawdzie nikt go nie uznaje za arcydzieło rodzimej kinematografii, ale widziałem go kilka razy i zawsze bardzo mi się podobał. Niektórzy aktorzy rozczarowują, niektórzy bardzo dobrzy, ale tym co mnie w nim urzeka najbardziej to sceny batalistyczne i aspekt historyczny.

Szkoda, że jest tak niewiele filmów ukazujących historyczną potęgę Polski w ten sposób.
Dodatkowo mocną stroną tego filmu jest świetna muzyka.

A Wy jak myślicie?

21.01.2009
20:26
smile
[2]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Mogę się zgodzić, ale "Starej Baśni" bez dwoch win i czegoś do palenia nie da się obejrzeć...

21.01.2009
20:30
[3]

Mr_Baggins [ Senator ]

Ogólnie rzecz biorąc filmy, których nie da się nakręcić w jednym pomieszczeniu, gdzie za stołem posadzi się Jandę i Gajosa, którzy będą toczyć rozmowę przez cały czas (i wyjdzie z tego naprawdę świetny, psychologiczny film) jakoś naszym nie wychodzą. Rozmach, efekty specjalne - tego u nas nie ma, a pewnie jeden Władca Pierścieni kosztował więcej niż cała polska produkcja z paru lat.
Wolę te starsze filmy - Potop, Pan Wołodyjowski, Krzyżacy (choć dziś już się nie da oglądać, czas zrobił swoje). Przynajmniej państwo kasę dawało ;)

Mogę się zgodzić, ale "Starej Baśni" bez dwoch win i czegoś do palenia nie da się obejrzeć...

A serial "Wiedźmin" próbowałeś?

21.01.2009
20:41
smile
[4]

Belert [ Senator ]

wiedzmin polegl po pierwszym odcinku.

21.01.2009
20:46
smile
[5]

Mazio [ Mr Offtopic ]

No coś Ty? Jestem zbyt wielkim fanem ASA by tknąć "Szczerbial" dwumetrowym kijem!

21.01.2009
21:14
[6]

Volk [ Legend ]

Troche wciety rowniez lubie obejrzec ten film raz na jakis czas. Kto wie czy nie stanie sie to dzisiaj albowiem kilka tyskaczy przelalem juz w swe gardlo :)

21.01.2009
21:25
smile
[7]

Sorcerer [ Konsul ]

A to znaczy, że na trzeźwo się nie da :)?

21.01.2009
21:26
smile
[8]

Mazio [ Mr Offtopic ]

W sumie OiM zawsze oglądałem wlany.

21.01.2009
21:27
[9]

Mr_Baggins [ Senator ]

Dać się da, ale dopiero po alkoholu docenisz jego głębię i kunszt.

"Szczerbial" hy hy hy... Swojego czasu chodził plakat reklamowy filmu: "Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jedno zostało wySzczerbione"

21.01.2009
21:31
smile
[10]

Caine [ Książę Amberu ]

No, wiedźmin pospołu z quo vadis sponsorował kampanię wyborczą Millera i s-ki

21.01.2009
21:33
smile
[11]

Mazio [ Mr Offtopic ]

A "O dwoch takich co ukradli księżyc" kampanię Obamy

21.01.2009
21:34
[12]

olivierpack [ Generaďż˝ ]

Nie da się oglądać w powadze tych wszystkich aktorów utytłanych i rozemłanych w reklamach. Może gdyby za ich czasów komercha była tak rozpasana, to Łomnicki czy Olbrychski też by grali w reklamach, ale nie była i nie grali.

21.01.2009
21:37
[13]

Volk [ Legend ]

Szkoda wiec, ze Ogniem i Mieczem za czasow PRL nie wyprodukowano. Ciekawe dlaczego.

21.01.2009
21:39
smile
[14]

rzaba89nae [ WTF!? ]

Wkrótce będzie też gra, H&S, będziemy grali Kmicicem... Głównym przeciwnikiem ma być SMOK WAWELSKI !!!

21.01.2009
21:40
smile
[15]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Pamiętam jak w podstawowce bawiliśmy się Krzyżakow - byliśmy w szostej klasie - całą bandą zbiegaliśmy na parter gdzie były klasy jeden-trzy, ustawialiśmy się w szereg i przebiegalismy po nich ławą ciężkiej jazdy

21.01.2009
21:44
smile
[16]

Sorcerer [ Konsul ]

Mazio - a w Chłopców z Placu Broni nie? :)
Moim zdaniem CHzPB powinni zostać wycofani z kanonu lektur, bo mają zły wpływ na młodzież. O ile dobrze pamiętam w mojej podstawówce zakończyło się to (podsumowując osiągnięcia klasy) wieloma siniakami, złamaną ręką i nogą w kolanie.

21.01.2009
21:47
[17]

Gotycki Timotei [ Legionista ]

To kultowy film polskich gotów!! Zawiera głęboką symbolikę. Ogień - to palenie mhrocznych dziewic, a w zasadzie mhrocznego wszystkiego dla szatana. Miecz? Siła, władza, moc w walce z tymi, którzy ośmielają się naruszać porządek.

21.01.2009
21:49
smile
[18]

smuggler [ Patrycjusz ]

Volk - ideologia. Ukraina byla czescia ZSRR wowczas i nie wypadalo pokazywac jak walczymy z przyjaciolmi, a do tego obraz kozaczyzny (poza Bohunem) to za ladny nie byl, co znowu ideologicznie nie pasowalo - banda szlachty-imerialistow bija lud pracujacy bratniego ZSRR. :)

Mazio - zacna to zabawa i z osadzona historycznie, Giertych by pewnie byl dumny, szczegolnie jakby jeszcze jakis pogrom Zydow zrobic :D.

Ja pamietam jak sie z kolega fechtowalem na dlugie noze wyjete z kuchennej szafki, majac moze lat 9 czy 10. I jako zem WOlodyjowskim byl, to ciachnalem wroga przez palucha srodze, aze jucha siknela na sciane. Potem zesmy obaj w strachu uslowali zatamowac krwotok opatrunekim z wyrwanej z zeszytu kartki oraz zmyc juche ze sciany. Jakims cudem w obu wypadkach sie udalo ale wiecej juz nozy nie uzywalismy. Drewniane wieszaki tez daly rade, choc juz tak zacnie nie dzwieczaly... :)

21.01.2009
21:49
smile
[19]

rzaba89nae [ WTF!? ]

Ja tam wolałem w Milczenie Owiec się bawić ;>

21.01.2009
21:50
[20]

Halucyn89 [ Senator ]

OiM bardzo mnie się podobał. Książki nie czytałem i nie przeczytam, ale obejrzenie powstania Ukraińskiego i walka to było coś.

Niewiecie cz na Ukrainie film puszczali i czy sie podobał ?

21.01.2009
21:50
smile
[21]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Boś małolat i kosmopolita panie Rzabo!

21.01.2009
21:51
[22]

Gotycki Timotei [ Legionista ]

Rzabao, błagam, nie każ mi się wypowiadać na ten mroczny temat!!

21.01.2009
21:54
[23]

Volk [ Legend ]

Film na pewno puszczali na Ukrainie aczkolwiek reakcji publicznosci nie znam.

21.01.2009
22:00
smile
[24]

rzaba89nae [ WTF!? ]

Mazio >>> a wiesz, że z tych zabaw nawet mam jeszcze skórę z twarzy koleżanki... nawet czasami zakładam, żeby powspominać jak to się za małolata bawiło... :P

21.01.2009
22:01
smile
[25]

Sorcerer [ Konsul ]

Podejrzewam, że Ukraińcy, których przedstawiono jako dzikusów z glupimi fryzurami, przyjęli ten film z umiarkowanym entuzjazmem.

21.01.2009
22:02
[26]

smuggler [ Patrycjusz ]

rzaba89nae [ Level: 2 - KingdomGames ZIN ]

Ja tam wolałem w Milczenie Owiec się bawić ;>


Niech zgadne - milczales, patrzac wokol baranim wzrokiem? :) To czesta zabawa przy tablicy :D

VOlk - puszczali, nawet sie podobal, choc troszke narzekali Ukraincy, ze Hoffman sobie smichy-chichy robil z tego slepego dziada-lirnika, co go z ubrania obral Zagloba. Dla nich to rodzaj proroka czy swietego, w kazdym razie cos jak dla nas Wernyhora (tylko bardziej) a tu taka burleska. W kazdym razie nie bylo zarzutow, ze to film antyukrainski, ze tendencyjny itd. No, mocno Hoffman Sienkiewicza wygladzil, u ktorego tzw. "czern" [czyli po prost panszczyzniani chlopi ruscy] (w przeciwienstwie do Kozakow, ktorych cenil) to totalne zbydlecenie i zezwierzecenie, ktorych nie zal mordowac, a nawet wrecz wypada. U Sienkiewicza Cjmielnicki to kretacz, klamca i pijak (choc z przeblyskami), u Hoffmana maz stanu, niemalze jak Jarema Wisniowiecki.

21.01.2009
22:03
smile
[27]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Zawsze ktoś musiał być Niemcami w zabawie w Czterech Pancernych Sorcererze

21.01.2009
22:04
[28]

smuggler [ Patrycjusz ]

Sorcerer - ale oni mieli takie fryzury i wcale nie twierdzili, ze byli bardzo cywilizowani. Do dzis sie zreszta szczyca jak odpisali sultanowi tureckiemu (tresc listu w jednym z NL w CDA). Kozacy to byli tacy ziomale, twardzi, bezczelni i rzadko trzezwi, ale z fantazja i charakterem. Wiec wizja Kozakow u Hoffmana im pasowala.

21.01.2009
22:08
smile
[29]

Sorcerer [ Konsul ]

No może. W każdym razie dla mnie patriotyczny orgazm, gdy na ekranie pojawiała się husaria.

+ "Husaria Ginie"

21.01.2009
22:08
[30]

Shrike [ Konsul ]

Film puszczali na Ukrainie, nawet były jakieś protesty przed kinami. Ale za jakiś miesiąc czasu będzie miał premierę ten obraz (już raz wklejałem ten link ale chyba warto jeszcze raz)

21.01.2009
22:10
smile
[31]

rzaba89nae [ WTF!? ]

<<<[26] Między innymi :P

spoiler start
Nie no, może nie uczyłem się pilnie, ale miałem gadane, więc ściemniałem aż miło :)
spoiler stop

21.01.2009
22:11
smile
[32]

Caine [ Książę Amberu ]

Ten list to przypadkiem nie fałszywka napisana wiele lat później? Fakt, może imponować w gimnazjum...

21.01.2009
22:19
[33]

Lukis. [ Poznańska Pyra ]

Sorcerer --> tylko to jak przedstawiono sposób ataku husarii w ogniem i mieczem deczko się różnił. Tu to konnica jedzie w luźnym szyku. A tak naprawde to był jeden obok drugiego, długi rząd, a za nim kolejny, gdy jeden wytracał szybkosc rozjeżdzał sie na dwie połowy i atakował drugi a pierwszy wracał na koniec, i tak kilka rzędów (wg. mojego profesora od historii w liceum).

21.01.2009
22:22
[34]

smuggler [ Patrycjusz ]

Shrike - tja, taka Mlodziez Wszechukrainska czy inni ichni Hiertyh. :)

Caine - to autentyk. Ukraincy sa z tego bardzo dumni do dzisiaj, ze sie ich przodkowie nie patyczkowali, tylko walili prosto z mostu co mysla. U nas jest jednak kultura post-szlachecka "ę-ą, hrabio, pan pozwoli", a u nich przasno-chlopska "a jebut' twoju mat' swolocz!". A od XVII wiecznych Kozakow nie wymagaj za wiele jesli idzie o dyplomacje. Co do mnie to pare tekstow do dzis zabija w tym liscie :). "A co z ciebie za rycerz, jak nie potrafisz jeza gola dupa zabic". :D

Lukis - dokladnie. TO byl szyk "w plot" - kolano przy kolanie. Atak husarii "rojem" u Hoffmana to totalny idiotyzm, toz jeden drugiego by na kopie ponadziewal i nie ma tego uderzenia przelamujacego. Husaria walila jak mlot w szyk wroga, az sie ten rozlecial. To byl owczesny odpiwiednik dywizji pancernej. I dopoki piechota nie dopracowala sie odpowiedniej sily ognia, by nie dopuscic jej do bezposredniego ataku, to nie bylo mocnych, sama energia kinetyczna takiej szarzy rozpierd... wroga w drobny mak.

21.01.2009
22:24
smile
[35]

Mazio [ Mr Offtopic ]

List Kozaków zaporoskich do sułtana – piśmiennicza pamiątka historii Siczy Zaporoskiej, najprawdopodobniej znacznie później napisana mistyfikacja.

21.01.2009
22:27
[36]

smuggler [ Patrycjusz ]

Kluczowe jest tu slowo "najprawdopodobniej" :)

A jak ktos powiedzial "nawet jesli to nie jest prawda, to tak byc powinno" :)

21.01.2009
22:31
[37]

Mazio [ Mr Offtopic ]

Nie odnajdę tego teraz, ale gdy po raz pierwszy to czytałem znalazłem komentarze, że to z XIX wieku

21.01.2009
22:42
smile
[38]

Bogas [ Senator ]

Smuggler- Dziad o którym mówisz w poście 26 to jest właśnie Wernyhora :P

21.01.2009
22:42
[39]

smuggler [ Patrycjusz ]

Ale nie w Ogniem i Mieczem przeciez. :)

21.01.2009
22:55
[40]

Bogas [ Senator ]

Smuggler- Tak, ale piszesz ze dziad z filmu to ich jakiś rodzaj świętego i dlatego się bulwersowali. I porównujesz go do „naszego” Wernyhory. TymczasemWernyhora i ten ich ukraiński prorok- święty to jedna i ta sama osoba :P

21.01.2009
23:11
[41]

Lukis. [ Poznańska Pyra ]

smuggler --> zresztą wystarczy dodać że gdy tylko widziano ten najazd husarii to pierwszy rząd piechoty już tak twardo pik nie trzymał bo miał pełno w gaciach :) W jakimś filmie chyba widziałem dosyć podobnie zrobiony atak husarii...tylko kurcze w jakim to było...


BTW. Sama scena zniszczenia oddziału husarii w tym filmie to kpina. Polscy dowódcy dobrze wiedzieli jak teren wyglada i nie puszczali husarii na ślepo, by sie potopiła.

21.01.2009
23:29
[42]

smuggler [ Patrycjusz ]

Ogolnie husaria tez nie atakowala jako pierwsza czy jedyna. Polska taktyka byla prosta - wymeczyc wroga atakami lekkiej jazdy, ogiem arrtylerii i piechoty (jak byla), a gdy juz wrog byl mocno zmeczony i "poszarpany", szarzowala sobie wypoczeta i swieza husaria, wchodzac jak noz w maslo w szyk wroga. A w powstaly wylom wchodzila lekka jazda i wyrzynala uciekajacych albo flankowala tych, co wytrwali na posterunku. Patrz - Kircholm. 2-3 tysiace husarii rozp... 18.000 Szwedow w drobny mak. Tyle ze wczesniej trzy godziny bodaj zmiekczaly ich lekkie chorogawie i artyleria. To po tej bitwie Szwedzi ostro sie wzieli za reforme swej armii, co juz w czasach Potopu zaczynalo dla nas miec przykre skutki (vide bitwa pod Warszawa, gdzie husaria zaczynala juz zalamywac sie w ogniu piechoty i lekkich dzial polowych ). No ale coz, wszystko co piekne, musi kiedys sie skonczyc...


21.01.2009
23:34
[43]

Caine [ Książę Amberu ]

Jeździ ktoś tu konno? Trochę jestem sceptyczny co do tego ataku ławą w wykonaniu husarii. Kilkuset chłopa jadących równo jak od sznurka? Tego nawet ułani nie potrafili.

21.01.2009
23:56
[44]

Lukis. [ Poznańska Pyra ]

Caine --> oto rozwiązanie. Cytuję:

"W tym okresie husaria szykowała się do boju w 3-4 szeregi (choć bywało, że znacznie głębiej). Przyjmijmy, że były to 4 szeregi. Odległości między husarzami podczas prawie całej szarży wynosiły przynajmniej długość konia. Umożliwiało to:

1. Wykonywanie zwrotów "po koniu", co z kolei dawało możliwość przerwania w każdej chwili szarży, bez zamieszania w szeregach.
2. Omijanie niespodziewanych przeszkód na drodze (chociażby leżących na pobojowisku rannych, zmarłych czy końskich trupów).
3. Utrudniało celowanie do tak luźnego szeregu.
4. Przy szarżach na inną kawalerię umożliwiało "wejście" w przeciwnika.
Przyjmując tę odległość na 4m (ściślej rzecz ujmując odległości między husarzami wynosiły 3m plus 1m szerokości konia z jeźdźcem) otrzymamy front ugrupowania liczący 200m (200 ludzi w 4 szeregach w odległości 4m między końmi w szeregu). Jak więc widać, był on szerszy od 3-krotnie liczniejszego ugrupowania piechoty (o zaletach z tego wynikających później).

W pierwszym szeregu znajdowało się 50 husarzy (co było zaszczytem przysługującym towarzyszom husarskim; członkowie pocztów tzw. pocztowi stawali za nimi) i był to szereg najbardziej narażony na ogień piechoty. Pozostałe 3 szeregi stawały za nimi, co chroniło je w bardzo znacznym stopniu od czołowego ognia. Jak przebiegała sama szarża?

Husaria (w typowych warunkach) zaczynała szarżę w odległości ok. 375m od przeciwnika. Pierwsze 75m przejeżdżała stępem, później 150m kłusem, kolejne 120m galopem by na 30m przed ugrupowaniem przejść w cwał (dotyczy to tylko 1-szego szeregu). Tylne szeregi przechodziły w cwał wcześniej (na ok. 60m przed ugrupowaniem przeciwnika). Dlaczego szarża przebiegała akurat w ten sposób?

Otóż koń - jak każda żywa istota - męczy się. Konieczność oszczędzania jego sił, których najwięcej tracił w cwale, a które musiały wystarczyć na wielokrotne niekiedy szarże, czy na końcowy pościg za rozbitym nieprzyjacielem, dyktowała taki a nie inny sposób. Wiąże się to również z odległością rażenia z broni palnej. Lecz najważniejsze było to, że siła uderzenia chorągwi zależała od zwartości jej szyków. I o ile w stępie, kłusie czy nawet galopie można utrzymać szyk, to już w cwale jest to niemożliwe (na dłuższym odcinku) - każdy koń cwałuje bowiem z inną prędkością. Przy ataku czworoboku pikinierskiego najważniejsze zaś było równoczesne wejście całym frontem w szyk wroga.

Rozwiązanie zaś zagadki wcześniejszego przejścia w cwał tylnych szeregów jest związane z najciekawszą fazą szarży. Pozwalało to na zrównanie drugiego szeregu z pierwszym. Co to dawało? Bardzo wiele, uzupełniało straty pierwszego szeregu a poza tym, po zrównaniu dwóch pierwszych szeregów, odległości między jeźdźcami zmniejszały się 2-krotnie (z 4 do 2m). Dodatkowo cały front chorągwi ścieśniał się w ten sposób, że skrzydłowi parli końmi do środka szyku. Dawało to maksymalną zwartość ugrupowania (odległości między jeźdźcami w tym momencie można szacować na mniej niż 1,5m; pamiętnikarze mówią nawet o szyku "kolano w kolano"), a co za tym idzie największą siłę przełamującą.


Troche tekstu :)


takie cóś w google znalazłem od razu.

Ważne by wspomnieć o ponad 5 metrowych kopiach które to dały ten niepowtarzalny efekt.

22.01.2009
00:08
smile
[45]

Caine [ Książę Amberu ]

Ech, nie miałem czasu guglać. kkthx.

22.01.2009
10:14
[46]

Long [ Generaďż˝ ]

Caine --> Szyk "kolano w kolano" był właśnie podręcznikowym szykiem przy szarży ułanów (i innej kawalerii doby napoleońskiej). Wbrew pozorom problemem nie jest utrzymanie takiego gęstego szyku, lecz rozluźnienie go - konie mają naturalną tendencję do "klejenia" się do siebie. Stąd duża liczba kontuzji nóg jeźdźców przy stosowaniu tego szyku i wprowadzenie wysokich, niewygodnych butów za kolano u ciężkiej jazdy, np. kirasjerów. Przy okazji małe sprostowanie - nie ma takiego rodzaju końskiego chodu jak "cwał" - to poetycka metafora na dodany galop. W opisanym powyżej ataku husarii, ostatnie metry pokonywane były nie kontrolowanym już galopem. Szczerze mówiąc, nie za bardzo chce mi się wierzyć w te 30 metrów "cwałem" - na takim odcinku cały szyk może szlag trafić. Kawaleria napoleońska dopiero na tych ostatnich 30 metrach przechodziła z kłusa do galopu.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.