Drackula [ Bloody Rider ]
Zmiana auta/nowe auto
Wiem ze nie to forum ale i problem niezbyt powazny.
zastanawiam sie co lepiej kupic:
1. BMW 320D SE 2005 (nowa buda)
2. Lexus 220D 2006 (nowa buda)
Cenowo sa podobne i w sumie nie moge sie zdecydowac. Jakies zalety jednaego nad drugim? Oba mi sie na rowni podobaja i dlatego jeszcze nie podjalem decyzji.
Czy silnk z tych BMW i tego rocznika majacy przejechane 150k to sporo czy normalka? Patrzylem kilka ksiazek serwisowych i poza filtrami to nic w nuch nie bylo wymieniane.
Volk [ Legend ]
Przebieg na tym poziomie w tym roczniku raczej standardowy.
Co do wyboru to rowniez bylby to duzy dylemat dla mnie bo oba auta sa fajne :)
Drackula [ Bloody Rider ]
BMW bardziej mi sie chyba podoba z zewnatrz, Lexus natomiast w srodku, choc roznice sa minimalne.
Za Lexusem przemawia chyba tez to ze jest mniej popularny, choc z drugiej strony mniej popularny moze byc bardziej kosztowny.
Mr_Baggins [ Senator ]
Ja bym brał Lexusa, jednak to solidniejsze niż BWM. Chyba, że wolisz RWD, bo Lexus zdaje się ma FWD, ale nie jestem pewien.
bECKy [ how-you-doin? ]
Mr_Baggins --->z tego co ja się orientuję, Lex ma RWD.
Tak jak napisales, Lexus bedzie bardziej "egzotyczny", także ja bym wybrał właśnie jego.
Zdaje się ze Stanson (vel. jasonxxx) ma Lexusa, wiec moze cos wiecej powie.

raziel88ck [ Senator RaZieL ]
przejedz sie obydwoma obadaj stan obydwu i sam bedziesz wiedzial najlepiej co do ciebie pasuje
logicznyalek [ Konsul ]
sprawdz oba, przejedz sie
Drackula [ Bloody Rider ]
becky -- i wlasnie tej egzotyki troche sie obawiam.
raziel--- do mnie to pasuje Bugatti Veyron, jednak finanse nie te...
jasonxxx [ Szeryf ]
Owszem, jeżdzę Lexusuem i tylko go tankuję, ale raz, że to benzyna, dwa, że stara buda, a trzy, że nigdy nie miałem BMW320D, więc nie mogę go ani polecić, ani odradzić. Więc raczej nie pomogę, poza podpowiedzią, że Lexusy to tak jakby topowe wersje Toyoty (czyli marki stawiającej na zminimalizowanie awaryjności) - i mają świetny oraz cholernie drogi serwis.
Jeszcze jedno - w IS220D siedzi 177-konny D-Cat, ten sam, który montowany jest w Avensisie. 400Nm momentu dają niezapomniane wrażenia, ALE - niestety na chwilę obecną jest to najmniej udany motor nowej generacji Toyoty. Usterki potrafią zdarzyć sie naprawdę często i to bardzo poważne. Także ja bym się bardzo dokładnie przyjrzał kondycji silnika przed ewentualnym zakupem.
Drackula [ Bloody Rider ]
dzieki za konkret.
Czyli jak mi pojdzie cos w silniku poza okresem gwarancyjnym to zaplace jak za swierze buleczki. Warte rozwazenia.
W sumie w UK jesli bym kupowal w komisie to zapewniaja gwarancje. Problem bylby transportu walnietego auta w drugi koniec UK bo to juz kosztuje.
BMW jest wiecej wiec mozna cos wyrwac blisko siebie. Sporo ich biora w leasingi i takie 3-4 latki stoja prawie w kazdym wiekszym komisie. Jak takie auto mialo jednego kierowce to pewnie silnik jest ok, ale jesli wsiadal kto chcial to moze byc juz nieciekawie. Nie wiem sam, pewnie wezme bejce, w sumie komis gwarancje daje lub zwrot kasy jakby cos naprawde bylo rozwalone.
318 sa duzo tansze nawet ale jednak spor mniej kucykow pod maska, 320 ma ich 163.
Drackula [ Bloody Rider ]
macie moze linka gdzie by mowili cos wiecej o silnikach w tych modelach? Bo narazie wszystko co widzialem to poemy pelne zachwytow zarowno nad BMW jak i nad Lexusem ale nigdzie nie moge znalezc czegos co by potwierdzilo slowa stansona.