GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Pytanie o bialaczke/chemioterapie/etc

13.01.2009
12:49
smile
[1]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

Pytanie o bialaczke/chemioterapie/etc

witam!

wiec jest tak:
pewien gosc z ktorym pracuje, dajmy na to nazywa Joe Bloggs, mial dosc wysokie stanowisko w firmie, zdobyl kwalifikacje zawodowa (dodam, ze dosc trudna do zdobycia i wymaga sporego doswiadczenia zawodowego zeby ), zarzadzal ludzmi (jedna osoba znaczy sie, ale zawsze cos) ogolnie dosc pozytywny rozwoj kariery, ale niestety Joe zachorowal... mial ponad 3 lata przerwy w pracy zawodowej ze wzgledu na bialaczke. przezyl przeszczep szpiku kostnego, chemioterapie, i cala mase innych mniej lub bardziej powaznych terapii i zabiegow. po wielkich meczarniach wygral zycie.

poznalem go jakies 8-9 miesiecy temu kiedy powrocil do pracy po chorobie. zamiast powrocic na swoje dawne stanowisko zaczal prace od podstaw - od stanowiska asystenta, zeby wdrozyc sie w firmie, ktora przez 3 lata zmienila niemal calkowicie profil dzialalnosci.

i teraz pytanie: czy bialaczka i/lub chemioterapia ma wplyw na mozg? przede wszystkim na procesy myslowe, logiczne myslenie, nauke?

dlaczego pytam? gosc jest absolutnym idiota! rzeczy, ktore mi lub innym ludziom zajmuja dwie-trzy godziny jemu zajmuja dwa dni! wszystko trzeba mu tlumaczyc po 3-5 razy (tak, liczylem) nawet jezeli cos sobie zapisze to nie moze tego przyswoic w zaden sposob. nie ma szans, zeby czlowiek z takim intelektem doszedl do takiego stanowiska jakie Joe mial przed choroba. nie ma szans, zeby zdobyl kwalifikacje zawodowa (za trudne egzaminy). staralem sobie to tlumaczyc tym, ze mial tak wielka przerwe w pracy, byl BARDZO chory, etc. etc. ale zeby wyksztalcony specjalista w swojej dziedzinie nie mogl przez 8 miesiecy pojac rzeczy, ktorych ogarniecie zajmuje studentom pierwszego roku kilka dni? (porownanie: pilot linii lotniczych z 5-letnim doswiadczeniem pytajacy sie 4 razy co sie stanie jak otworze drzwi na 10k metrow - nie, nie przesadzam!)

dzieki za wszelkie odpowiedzi

13.01.2009
13:13
[2]

sajlentbob [ Vetus Fungus ]

Chemioterapia to nic innego jak trucie organizmu. Pod wpływem różnych świństw, które podaje się choremu zahamowane zostają procesy regeneracji i wzrostu (dzięki czemu hamuje się jednocześnie rozrost potencjalnych przerzutów i ich obumieranie). Efektem ubocznym jest fakt, że jednocześnie zahamowane zostają wszystkie inne procesy w organizmie. Dlatego też chorym wypadają włosy, niektórzy nawet tracą zęby. Nikt jeszcze dokładnie nie szacował ile przy okazji ginie szarych komórek albo na ile osłabiają się czy giną połączenia między neuronami.
Ludzie po chemii mają często problemy z koncentracją, pamięcią i przyswajaniem nowych rzeczy ale temat jest na tyle "niewygodny", że się go za bardzo nie bada.

edit:
dodatkowo istnieje czynnik psychologiczny - nie masz pojęcia (i ja również) jak cierpi człowiek poddawany chemioterapii (i mam nadzieję że nigdy się tego nie dowiemy). Po takiej kuracji można być naprawdę wykończonym nie tylko fizycznie ale i psychicznie.

13.01.2009
13:20
[3]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

sajlentbob - dzieki za info.

Ludzie po chemii mają często problemy z koncentracją, pamięcią i przyswajaniem nowych rzeczy ale temat jest na tyle "niewygodny", że się go za bardzo nie bada.


w sumie ten gosc moglby sluzyc jako dobry objekt badan nad tym zjawiskiem. jego sposob myslenia przypomina 'normalnego' czlowieka (w sensie normalny=przecietny) tyle ze w cholernie zwolnionym tepie. on np. potwrafi 30 minut pisac maila, w ktorym sa dwa zdania i zalaczony plik.


edit: dodatkowo istnieje czynnik psychologiczny - nie masz pojęcia (i ja również) jak cierpi człowiek poddawany chemioterapii (i mam nadzieję że nigdy się tego nie dowiemy). Po takiej kuracji można być naprawdę wykończonym nie tylko fizycznie ale i psychicznie.

to rowniez bralem/bralismy pod uwage. fizycznie gosc daje rade bardzo dobrze - biega po 10k dwa razy w tygodniu, gra w jakiejs lidzie ping-ponga, jezdzi na rowerze. co do wykonczenia psychicznego - czy 'wracanie do siebie' moze trwac lata?
moze ktos jeszcze cos dorzuci?

13.01.2009
19:16
smile
[4]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

wieczorny up. moze ktos jeszcze cos wie na ten temat?

13.01.2009
19:19
smile
[5]

bebz00n [ Centurion ]

no tak, a Lance Amstrong - tego to truli ? nie dość, że baszka pracuje jak należy to i forma fizyczna ueber...

13.01.2009
19:24
smile
[6]

Niko Bellic [ Konsul ]

Mam w mojej klasie(bardzo równy, w miarę wysoki poziom, klasa najlepsza w naszym liceum) kolesia, który również jest idiotą. Mimo iż miał bardzo dużo pkt na egzaminach itp. i ma oceny dobre/bardzo dobre. Sam się często dziwię i nie ja jeden bo czasem zadaje takie pytania że szkoda gadać... To nie jest takie niezwykłe, niekoniecznie gość był inny zanim zachorował.

Inna sprawa, że ten sam koleś wcześniej jakoś musiał zdobyć to stanowisko... No, ale różnie bywa w życiu.

13.01.2009
20:44
[7]

griz636 [ Jimmi ]

Ronnie --> No wiec z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec, ze po pierwsze chemioterapia jako taka nie miała żadnego wpływu na lotność intelektualną, jakkolwiek może sie zdarzyć, ze nastapią jakies zmiany. Dlatego jest stały nadzor neurologiczny. Natomiast podczas białaczki naswietla się dosyc intensywnie głowe, a to dlatego, ze chemioterapia w ograniczonym stopniu eliminuje komórki blastyczne w plynie rdzeniowym (podaje sie tez bezposrednio do tegoz plynu leki, ale nie mozna wszystkich i nie do konca zachowuja skutecznosc taka jak w krwioobiegu). Pamiętam, ze po takich naswietlaniach 5 dniowy sen oraz przytępienie umysłowe i ogolna dezorientacja, bedaca wynikiem choroby popromiennej to nie jest rzadkosc.

13.01.2009
20:58
[8]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

bebz00n - cos w tym jest, ale raczej mojego znajomego nie stac na te same sterydy co armstronga ;]

Niko Bellic - Inna sprawa, że ten sam koleś wcześniej jakoś musiał zdobyć to stanowisko... No, ale różnie bywa w życiu - to wlasnie w tym wszystkim jest najbardziej zastanawiajace

griz636 - na poczatek moje wspolczucia. po drugie, dzieki wielkie za twojego posta.

pytanie: czy takie 'przytepienie umyslowe i spolka' moga utrzymywac sie miesiace/lata po zakonczeniu terapii? z tego co wiem Joe mial okresowe badania i nie ma zadych nawrotow juz od dluzeszgo czasu (minimum 12 miesiecy). dla nas wlasnie ten dlugi okres po chorobie jest zastanawiajacy - gosc bawi sie w fotografike (wystawial nawet swoje zdjecia), biega, uprawia sporty, zjechal cala australie i nowa zelandie, a w pracy moglby z nim skutecznie rywalizowac forrest gump. z calym szacunkiem dla jego sytuacji, bo przeszedl przez pieklo, ale mamy wrazenie jakby robil nas w czlona zaslaniajac sie rekonwalescencja.

13.01.2009
21:09
[9]

griz636 [ Jimmi ]

Ronnie --> Nie wiem czy moga sie utrzymywac, moje doswiadczenia dotycza mojego syna, a on mial wtedy 6 lat. Teraz nie ma juz zadnych sladów, poza trauma psychiczna. Ale jak sadze proces regeneracji komórek, zwłaszcza tych w mózgu jest zupelnie inny u doroslej osoby a inny u dziecka. Dosc powiedziec, ze uleczalnosc bialaczki spada wraz z wiekiem chorego, takoz i efekty uboczne moga byc inne.

13.01.2009
21:14
[10]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

griz636 - gosc zachorowal jak miel 26-28 lat. teraz ma ok 30-32, wiec duza roznica pomiedzy nim a twoim synem.
co do skutkow ubocznych - pogooglowalem troche i nigdzie nie ma wzmianek na temat uszczerbku na umysle na skutek chemioterapii. cholera, nie ma teraz nawet czym bronic goscia przed szefowa :/

dzieki wielkie za pomoc :)

13.01.2009
21:20
[11]

griz636 [ Jimmi ]

Ronnie --> poczytaj jak to jest z radioterapia i naswietlaniem glowy. Byc moze sa znane takie wlasnie objawy uboczne.

13.01.2009
21:22
[12]

Coy2K [ Veteran ]

juz abstrahując od całego aspektu choroby, napisałeś coś ciekawego i zastanawiającego

"cholera, nie ma teraz nawet czym bronic goscia przed szefowa :/ "

pozwól że zadam takie niedyskretne pytanie - bronisz go dlatego że jest Ci go żal bo był chory czy jest może jakiś inny powód ?
bo z tego co napisałeś gość nie przyczynia się do rozwoju firmy czy pracowników, a raczej wręcz przeciwnie, więc skoro to taki balast i utrapienie to po co go trzymać ?

13.01.2009
22:02
smile
[13]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

griz636 - zaraz popatrze, dzieki!

Coy2K - zaczne tak: jestem baaaaaardzo szczesliwy, ze nie ja jestem jego managerem...

przed choroba gosc byl druga nawazniejsza osoba w dziale finansowym firmy, po chorobie nie potrafi poradzic sobie z rzeczami, z ktorymi powinien uporac sie kazdy posiadajacy podstawy matematyki i iq > 80-90. firma przez caly czas jego choroby trzymala dla niego etat. nie bylo mowy o zatrudnieniu jakiejkolwiek pomocy mimo, ze potrzeba przynajmniej 2-3 osob zeby wyjsc z robota na prosta, 'bo Joe niedlugo wroci'. kiedy wreszczie wrocil na poczatek mial przejac ode mnie cala mase rutynowych obowiazkow, a ja z racji obeznania z firma i w ramach rozwoju mialem sie zajac ambitnieszymi' rzeczami i kilkoma projektami, z ktorymi wiazalem/wiaze duze nadzieje na przyszlosc/rozwoj. przez 8 miesiecy zamiast przejac ode mnie obowiazki na ok. 10 dni roboczych w miesiacu, zwolnil moze 2 max. nie robi zadnych postepow, caly czas trzeba mu tlumaczyc podstawowe rzeczy ktore powinien wiedziec po 2 tygodniach w firmie, ogolnie padaczka. gdyby nie choroba to dyrektorzy co dwa tygodnie na zebraniu zarzadu mieliby od mojej szefowej oficialne pismo o wylanie go na zbity pysk.

tak jak piszesz, jest mi go strasznie szkoda, poniewaz stracil kilka lat swojego zycia na walke z okrutna choroba i dlatego tez staram sie mu pomagac... ale powiem ci, ze coraz ciezej mi sie z nim rozmawia, po co chwile chce mu wygarnac. moze jestem skonczonym chamem, ze tak mysle, a moze jestem za miekki, bo caly czas staram sie go usprawiedliwiac. cholera, nie wiem...

najgorsze jest to, ze znalazl sie gosc (student ostatniego roku) ktory w firmie stracil duzo swoich obowiazkow (sprzedaz czesci firmy), wiec powoli moze przejmowac rzeczy ode mnie, i on wszystkiego uczy sie 5x szybciej! gdyby nie bylo tego porownania, moze by mnie, a przede wszystkim mojej szefowej, tak to wszystko nie uwieralo.

14.01.2009
12:31
[14]

Ronnie Soak [ Lollygagger ]

griz636 - poczytalem o radioterapii... i tam tez nic nie ma o utracie sprawnosci umyslowej. sa krwotoki (szczegolnie do wewnatrz ukladu pokarmowego), choroba popromienna i wszelkie kwestie z nia zwiazane, klopoty ze skora, wymioty, etc. etc. najblizej mozgu jest porazenie ukladu nerwowego objawiajace sie problemami z konczynami. nic o permanentnym uszkodzeniu mozgu.

jeszcze raz dzieki za pomoc!

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.