GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Czy człowiek stanie sie kiedys niesmiertelny?

11.01.2009
16:28
smile
[1]

alekoper [ Centurion ]

Czy człowiek stanie sie kiedys niesmiertelny?

Czy rozwoj bio technologi doprowadzi do tego ze w przyszłosci człowiek stanie sie niesmiertelny, tzn jak dlugo bedzie posiadał zasoby do regeneracji tak dlugo bedzie zył?

11.01.2009
16:29
[2]

Mazio [ Mr Offtopic ]

tylko jeśli uda nam się przenieść świadomość w świat maszyn

11.01.2009
16:30
[3]

Regis [ ]

Nie, bo mózg w końcu też kiedyś 'zdechnie' (zuzyje sie), a to tam 'tkwi' nasza swiadomosc.

11.01.2009
16:31
smile
[4]

.:Jj:. [ Legend ]

Jesteś aż takim pesymistą w sprawie DNF?

11.01.2009
16:33
smile
[5]

Flyby [ Outsider ]

..właściwie po co ma być nieśmiertelny?

11.01.2009
16:34
[6]

Vangray [ Hodor? Hodor! ]

^

Żeby zagrać w końcu w DNF?

11.01.2009
16:35
smile
[7]

promilus1 [ Człowiek z Księżyca ]

Oby jak najszybciej.

11.01.2009
16:35
[8]

Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

Nie mozliwe to jest, a nawet jesli możliwe to nie chciałbym byc niesmiertelnym,nudaaaa....

wiecznie łazić do roboty.

11.01.2009
16:37
[9]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Mam nadzieje, ze nigdy, bo wtedy zycie straci sens.

11.01.2009
16:38
[10]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Sensem życia jest śmierć.

11.01.2009
16:39
smile
[11]

alekoper [ Centurion ]

bardzo bym chciał, mozna sobie wyobrazic ze taki proces nie bedzie nawet bardzo inwazyjny, moze byc to po prostu tabletka i jakies naswietlanie, tak aby komorki ludzkie nie umierał, albo inczacej aby komorki nowe zastepowały permamentnie stare, organy nie degenerowały

11.01.2009
16:44
[12]

lo0ol [ Jónior ]

Wtedy konieczna byłaby kolonizacja innych planet lub rozpoczęcie masowego programu pod hasłem "nigdy więcej seksu".

11.01.2009
16:47
smile
[13]

alekoper [ Centurion ]

wg mnie kiedy człowiek osiagnie taki poziom, problemy zwiazane z regulowaniem popedu seksualnego, religiny wymiar smierci, czy wszystkie kwestie mitologiczno moralne dawno zostana rozwiazane

11.01.2009
16:48
smile
[14]

Flyby [ Outsider ]

..ludzie jak bogowie? ..co za herezja

11.01.2009
16:51
smile
[15]

malyb89 [ 281-330-8004 ]

Oglądałeś wczoraj wieczorem na Discovery program o tym, że człowiek może stać się nieśmiertelnym, albo conjamniej przedłużyć sobie życie o kilka lat, bez zużywania się mózgu, mięśni (nawet 90 latek będzie się poruszał jak 20 latek) ;p. Pranie mózgu.

11.01.2009
16:59
[16]

Peregrin Tuk [ Lech Zdech Amica ]

alekoper dobrze powiedział. Musieli bysmy kolonizowac inne planety. Ale czy warto? Smierc to tak jak by co całym bardzo męczącym dniu połozyc sie spac.

11.01.2009
17:01
smile
[17]

.:Jj:. [ Legend ]

Smierc to tak jak by co całym bardzo męczącym dniu połozyc sie spac. - ja bym tam wolał zarwać tą noc..

11.01.2009
17:05
[18]

Peregrin Tuk [ Lech Zdech Amica ]

.:Jj:. wyobras sobie ze zapier.alasz cały dzien na budowie. Wracasz do domu wieczorem. Zarywasz noc?

ps
Zależy tez kto w łózku czeka : )

11.01.2009
17:09
[19]

Shilka the Red [ Ponury Grzybiarz ]

bez smierci nie ma ewolucji wiec nei ma szans na zmiany

11.01.2009
17:12
[20]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Jesli kiedys ludzie zrezygnuja dobrowolnie z seksu to bedzie znak, ze czas umierac - masowo oO

11.01.2009
17:13
[21]

_agEnt_ [ Tajniak ]

Polecam zapoznanie się z pracami fizyka Franka Tiplera. Szczególnie książką “Fizyka nieśmiertelności. Współczesna kosmologia, Bóg i wskrzeszenie zmarłych."

"Frank Tipler przedstawił inspirowaną pismami filozoficznymi francuskiego jezuity Pierre’a Teilharda de Chardin (1881-1955) teorię, według której prawa fizyki wręcz gwarantują ludzkości zbawienie. Rosnąca wykładniczo wiedza, gromadzona przez ludzkość, z czasem musi umożliwić jej opanowanie kosmosu i wpływanie na jego losy, pisał Tipler. Zawartość ludzkich mózgów zostanie skopiowana do połączonych ze sobą komputerów.

Kiedyś moc obliczeniowa tej zbiorowej inteligencji stanie się na tyle wielka, że pozwoli odtworzyć każdy detal z przeszłości oraz wszelkie wariacje na jej temat. Stanie się to wtedy, gdy zmniejszający się (zdaniem autora) Wszechświat skupi się z powrotem w punkcie podobnym do tego, w którym podczas Wielkiego Wybuchu rozpoczął swą ewolucję.

W tym maksimum mocy obliczeniowej, zwanym Punktem Omega, zmarli zostaną wskrzeszeni jako wirtualne symulacje (ale nieświadome swej bezcielesności). Niespełnione miłości znajdą szczęśliwe zakończenie, sieroty rodziców, bezpańskie psy właścicieli i wszyscy dostaną szansę przeżyć życie tak, jak należało. Wszechwiedzący i wszechogarniający Punkt Omega uznał Tipler za coś na kształt Boga."

source:

11.01.2009
17:18
[22]

MiltenFR [ Legionista ]

Nic nie jest nieśmiertelne. To tak samo jakby był początek a nie było końca co jest tylko w przypadku liczb.

11.01.2009
17:19
smile
[23]

.:Jj:. [ Legend ]

Peregrin Tuk=> robię sobie kawę i staram znaleźć sobie pracę w której nie musiałbym zapierdzielać ponad swoje siły jak osioł.

_agEnt_=> pff no nie wiem, może coś w tym jest ;)

11.01.2009
17:19
smile
[24]

Flyby [ Outsider ]

.."nieświadomi swojej bezcielesności" ..i jeszcze oszustwo w zmartwychwstaniu ..wypchaj się Tipler

11.01.2009
17:33
[25]

sebu9 [ Konsul ]

Kto nie przysypiał na biologii (ale nie tylko) ten wie, że nieśmiertelności nie osiągniemy nigdy. Sensem naszego życia jest wydawanie na świat kolejnych pokoleń (choćbyśmy nie wiem jakie wierzenia i ideologie dorabiali, taka jest prawda). To w pewnym sensie zapewnia nam "nieśmiertelność" jako gatunkowi.

11.01.2009
17:52
[26]

frer [ God of Death ]

W dzisiejszych czasach święte oburzenie budzi zwykła inżynieria genetyczna w postaci segregacji zarodków do zapłodnienia in vitro, żeby uniknąć obciążeń genetycznych, a tym samym przedłużyć życie rodzących się ludzi. Gdyby opracowano jakąś metodę zapewnienia ludziom nieśmiertelności to dopiero by się zaczęło. Choć z drugiej strony, ciekaw jestem co by wybrali ci święcie oburzeni gdyby decydowali pomiędzy wiarą, że coś czeka na nich po śmierci, a nieskończonym (lub bardzo długim) życiem. W końcu lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Zresztą w większości wypadków niechęć do tego typu eksperymentów jest spowodowana zwykłą zazdrością, że ktoś będzie miał lepiej, bo wątpię, żeby różnego typu eksperymenty genetycznie były w stanie pomóc już żyjącym. One raczej miałyby wpływ dopiero na kolejne pokolenie które powstałoby w ich wyniku.
Btw głównym problemem w przypadku nieśmiertelności byłoby przeludnienie, bo zakładając, że ludzie dalej by się rodzili, ale już mniej by umierało, jedynym wyjściem byłaby kolonizacja kosmosu (albo obozy koncentracyjne). W przypadku gdyby to nie była pełna nieśmiertelność, a jedynie przedłużanie życia to problem tkwił by też w kwestii emerytalnej, bo sporo zależałoby od tego jaką część swojego przedłużonego życia spędzalibyśmy w wieku produkcyjnym.

11.01.2009
17:54
[27]

HumanGhost [ Senator ]

Nieśmiertelny? Chyba bym nie chciał. Chciałbym tylko dożyć spotkania z obcą rasą, ewentualnie mieć miejscówkę w pierwszym rzędzie w czasie Armageddonu. ;]

11.01.2009
17:55
[28]

sajlentbob [ Vetus Fungus ]

Byłby to koniec wszelkiego rozwoju, początek dekadencji i stagnacji. Nieśmiertelność w krótkim czasie doprowadziłaby do upadku ludzkości i cywilizacji.

11.01.2009
18:11
[29]

Piotrek [ Generaďż˝ ]

Jedna z najbardziej prawdopodobnych z teorii mówi, że przyczyną starzenia się są reaktywne formy tlenu, które powstają podczas oddychania komórkowego. Komórka posiada pewne mechanizmy obronne przez tlenem w takiej postaci, ale nie są one 100% skuteczne (choć i tak skuteczność jest bardzo wysoka). DNA jest powoli uszkadzane. Ilość powstających wolnych rodników i innych reaktywnych form tlenu jest co prawda "niewielka", ale powstające w DNA błędy kumulują się przez całe nasze życie. Wg tej teorii człowiek jest 'zaprogramowany' na maksymalnie około 120 lat życia (oczywiście w idealnym przypadku).
Na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie nic w tym kierunku zadziałać.
Co więcej, okazuje się, że cały ten szum z wolnymi rodnikami i ich wpływem na różne choroby (miażdżyca i przede wszystkim choroby nowotworowe), który pojawił się kilkanaście lat temu, nie przełożył się w żaden sposób na wyniki leczenia tych chorób (już wiadomo, że stosowanie zmiataczy wolnych rodników nie daje wyników w leczeniu chorych na miażdżycę - kiedyś postulowano stosowanie witaminy C i E, co okazało się wielkim niewypałem). Wydawało się, że mamy pewne perspektywy związane z leczeniem wielu chorób za pomocą antyutleniaczy. Następnie wydawało się, że w bardzo odległej perspektywie możliwe będzie nawet przedłużenie życia człowieka. Z każdym dniem pierwsza sprawa staje się coraz mniej prawdopodobna, a druga wydaje się coraz bardziej niemożliwa.
Druga popularna teoria starzenia się tyczy się telomerów i ich skracania podczas podziału komórki. Tutaj też nie jesteśmy w stanie nic zrobić.

11.01.2009
18:22
[30]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Co innego wydluzyc zycie, czy opoznic starzenie a co innego niesmiertelnosc oO

11.01.2009
18:22
[31]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Oby nie, bo nie wyobrażam sobie rozwoju alzheimera w mojej głowie za 50 lat, a co dopiero za 300.

11.01.2009
18:23
[32]

alekoper [ Centurion ]

Chodzi oczywiscie o wydłuzanie zycia w nieskonczonosc


tak na dzien dzisiejszy nie jestesmy w stanie nawet poleciec na najblizsza planete i wiekszosc ludzi na naszej planecie cieszy sie jesli wogole zyje w miare normalnie, ale ja pytam o przyszłosci

własiwe byloby pytanie co zwyciezy, problemy generowane przez samych ludzi( wojny degradacja srodowiska) czy samorozwoj człowieka?

co do biologi na lekcjach to teora darwina jest bardzo fajna jak na 19w i tyle w tym temacie

11.01.2009
18:25
smile
[33]

Siepet [ Hawkeye ]

A ciekawe moim zdaniem jest to:
Skoro człowiek bez specjalnego kombinezonu umiera w kosmosie, więc człowiek nieśmiertelny by nie umierał. Co by wymagało tylko transportu na inną planetę i wtedy budowanie mieszkań etc. Dobrze mówię?

11.01.2009
18:38
[34]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Siepet --> Jesli dobrze rozumiem, to nie jest zrobienie z człowieka supermana tylko obejscie pewnych biologicznych norm, ktore prowadza do wyniszczania sie komorek.

A wlasnie, czy jesli mowimy i niesmiertelnosci z biologicznego punktu widzenia, czy to oznacza, ze znika tez wszytskie choroby? W koncu teoretycznie bedziemy w stanie samoregenerowac DNA.

11.01.2009
18:40
[35]

sebu9 [ Konsul ]

Siepent o poniekąd sam sobie odpowiedziałeś. Taka "nieśmiertelność" oznaczałyby niezniszczalność i zaprzeczenie wszelkim prawom fizyki.
alekoper - teoria Darwina zakłada ciągłą ewolucję. Nieśmiertelność oznacza jej zatrzymanie.
Dzisiaj w organizmach ludzi kumulują się toksyny i rozwijają się nowotwory, które nie mają szansy rozwinięcia tylko dlatego, że człowiek żyje zbyt krótko.
Choć można sobie założyć, że dojdziemy kiedyś do takiego poziomu rozwoju, w którym będziemy w stanie wymieniać DNA i "rekombinować" w obrębie żyjącego org. a rezultaty uwidaczniać się będą bez potrzeby wydania na świat nowego pokolenia. Ale to czyste teoretyzowanie

11.01.2009
18:43
[36]

Kreciuch89 [ Pretorianin ]

z tego co mi wiadomo to naukowcy pracują obecnie nad wyodrębnieniem genu który powoduje starzenie się człowieka. Skąd go znaleść i usunąć i w ten sposób stworzyć nieśmiertelnego człowieka. Ale jak sami powiedzieli uda im się tego dokonać za jakieś 70 lat;)

11.01.2009
18:46
[37]

X-Cody [ Zabójca z Liberty City ]

Tak, na pewno im sie uda Xd

11.01.2009
18:47
[38]

Cartman___ [ Konsul ]

Chyba by mnie poj***^& jakby kazdy byl niesmiertelny . tylu nie&%^%^ by dalej zylo , daj pan spokoj .

11.01.2009
18:54
smile
[39]

PawelBJ [ Pretorianin ]

Śmierć to tylko zmana planszy :P Tylko nooby nie przechodzą tutoriala xD

11.01.2009
18:55
[40]

Kozi89 [ Legend ]

Koniec świata nam w tym przeszkodzi.

11.01.2009
18:56
[41]

Kreciuch89 [ Pretorianin ]

X-Cody-----> nigdy nie wiadomo

11.01.2009
19:05
[42]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

[39] takiej metafory to jeszcze nie spotkałem :D

11.01.2009
19:18
[43]

BuBaZ [ Konsul ]

Zdziwiłem się że tylko Kozi wspomniał o końcu świata :P

No nieśmiertelni, ale jeśliby ucięło się głowę to raczej umieramy niezależnie od okoliczności.

11.01.2009
19:31
[44]

HumanGhost [ Senator ]

Kozi -->> Ale chociaż miejsca w pierwszym rzędzie by były. ;D

11.01.2009
20:45
smile
[45]

PrzeEemek [ Pretorianin ]

jeżeli będzie taka możliwość aby w mózg walnąć tryb god mode to wtedy człowiek stanie się nieśmiertelny...

11.01.2009
20:53
smile
[46]

Silvestris [ Pretorianin ]

Z biologicznego punktu myślenia taki stan za kilkadziesiąt lat można osiągnąć. Ludzki organizm ma komórki które moga się dzielić w nieskonczoność (macieżyste). Czyli w ten sposób możemy zastapic nimi stare komórki.
Kwestia tylko tego by udało to się zrobić z komórkami somatycznymi, a szczególnie z komórkami nerwowymi...

Pozostaje kwestia czy to jest etyczne?
Czy możemy działać przeciwko naturze

11.01.2009
20:54
[47]

Grievous27 [ Generaďż˝ ]

ja bym nie chciał, nawet jakbym miał żyć 1000 lat i być wiecznie młody, bo bym się zanudził chyba....

11.01.2009
21:03
[48]

Silvestris [ Pretorianin ]

_agEnt_napisał:
"Sensem życia jest śmierc"

Tak myślisz bo nie masz innego wyjścia. Nikt nie ma

11.01.2009
21:07
[49]

C0R73Z [ Centurion ]

Tak czy inaczej nas to czeka. Albo dokona się to przez wiek lub inne zdarzenie losu lub doczekamy końca świata.

11.01.2009
21:51
smile
[50]

Czagap [ Konsul ]

alekoper ===> "Czy rozwoj bio technologi doprowadzi do tego ze w przyszłosci człowiek stanie sie niesmiertelny, tzn jak dlugo bedzie posiadał zasoby do regeneracji tak dlugo bedzie zył?"

Sposób w jaki zadałeś pytanie jest dowodem na to, że absolutnie nie rozumiesz pojęcia nieśmiertelności.

Stan, który opisałeś, można nazwać pseudo nieśmiertelnością, bo (według tego co napisałeś) gdy owe zasoby potrzebne do regeneracji się skończą, to człowiek umrze. Jeśli człowiek umrze to nie będzie nieśmiertelny.

IMO Stan nieśmiertelności absolutnej nie jest możliwy, a nawet nie jest potrzebny. Jaki sens do ciężkiej cholery miałoby życie wieczne? Ile by się wtedy nowych problemów pojawiło.

11.01.2009
22:19
[51]

xKx [ FERRARI ]

w sumie ciekawa sprawa :-)

no ale czy wtedy moi znajomi też byliby nieśmiertelni? moja dziewczyna? moja rodzina? jeżeli nie no to jednak pasuje, po co takie życie jak nie ma się bliskich przy sobie :-)

11.01.2009
22:38
[52]

przemek100 [ Generaďż˝ ]

hmmm ;] jezeli chodzi o zrobienie z czlowieka istoty niezniszczalnej nie czujacej bulu i nieprzyjemnych bodzcow to spoko ;] nazbieral bym se tylko na x boxa jakiegos super kompa i siedzial i gral ;] czasem na jakas lambadziare, w koncu przyjemne bodzce bym czul ;]

ale ta niesmiertelnosc o ktorej mowisz to nie stworzenie czlowieka niezniszczalnym tylko oparcie sie probie czasu przez nasze komorki tak to rozumiem ;] ale widze ze inni inaczej zrozumieli

wiec wedlug mnie moja koncepcja jest niemozliwa ;p ale twoja za jakies 200-300 lat mysle ze tak ;]
HumanGhost mamy takia sama zachcianke ;p spotkac sie z istota pozaziemska ;] znajaca bardziej rozwinieta technologie i na wyzszym poziomie rozwojowym, ale taki armegeddon tez chcialbym zobaczyc no ;] fajnei musialby wygladac ja lubie fireworki ;]

11.01.2009
22:41
[53]

ppaatt1 [ Trekker ]

Wiecie, kiedyś ludzie nie myśleli że można zrobić coś takiego jak komputer. Kto wie co będzie za 50 lat lub więcej.

11.01.2009
22:57
[54]

Kharman [ ]

MiltenFR -->

Nic nie jest nieśmiertelne. To tak samo jakby był początek a nie było końca co jest tylko w przypadku liczb.

Z tego co pamiętam to guzy rakowe są nieśmiertelne, maja jakieś ustrojstwo na DNA które pozwala im powielać komórki bezbłędnie, w przeciwieństwie do zwykłych komórek u których z czasem przy powielaniu dochodzi do błędów bo dna się "zużywa".

11.01.2009
22:59
[55]

przemek100 [ Generaďż˝ ]

To tak samo jakby był początek a nie było końca co jest tylko w przypadku liczb.

a liczby mają początek ta?? ciekawe jaki? mozesz mi podac pierwszą liczbę?

11.01.2009
23:01
[56]

Ciekawy Fryzjer_ [ Pretorianin ]

Oby nie.
Zawsze jestem ciekaw co będzie po śmierci

11.01.2009
23:02
[57]

mautrix [ Morgul ]

Nieśmiertelny raczej nie, ale ludzie na pewno dojdą do tego jak w nienaturalny sposób "przedłużać" sobie życie.

11.01.2009
23:06
smile
[58]

Chudy The Barbarian [ Senator ]

Post [9]

11.01.2009
23:36
[59]

dlaczego ja [ Konsul ]

nic nie jest nieśmiertelne, i nigdy nie będzie
możliwe że średnia długość życia się przedłuży do jakiś 100-150 lat ale za kilka set lat więc my się nie załapiemy...

12.01.2009
00:02
[60]

Herr Pietrus [ Gnuśny leniwiec ]

Czyli podsumujmy-
wolne rodniki
telomery
gen nieśmiertelnosci/inna struktura dna/inny tryb podziału komórek nowotworowych

Ale istotne wydaje sie to, o czym ktoś juz wspomniał - jeśli obejdziemy biologiczne mechanizmy i ograniczenia czasu życia organizmu, to co z uszkodzeniami fizycznymi? Odciecie głowy? Rozsmarowanie na placek przez walec drogowy? Katastrofa lotnicza?
Czy uda sie przeszczepić mózg od trupa? Czy uda sie to zrobić z papka zamiast mozgu? 9 vide przykład z walcem?) Pomijam idiotyczne przykłady zapisania swiaadomosci na plytke holograficzna V generacji, bo czy skopiowane ja to ja? Przecież to bedzie kopia, bez mojego ciała, mozgu, niczego.

To chyba będzie możliwe tylko wtedy, gdy ludzie będą zyc zupełnie inaczej niz obecnie, w warunkach wykluczajacyh jakiekolwiek uszkodzenia fizyczne, czyms na kształt matrixa, wirtualnej zeczywistosci albo przy technologii która przed nimi w stu procentach zabezpieczy ( piaski czasu? :-D)

Ja tego nie dożyję, pozostaje mi liczyć chyba na którąś z religii albo jakiś kapitalny pomysł przyszłych pokoleń na sprowadzenie mnie z powrotem...

12.01.2009
00:03
[61]

legolasz95 [ Junior ]

A gdzie sie pomiesci dusza skoro cialo bedzie niesmiertelne?

12.01.2009
00:09
[62]

Widzący [ Legend ]

Mam nadzieję że nigdy do tego nie dojdzie, pierwszy dzień ludzkiej nieśmiertelności będzie ostatnim dniem kiedy było warto żyć.

12.01.2009
00:23
smile
[63]

Hitmanio [ Legend ]

"Cóż może zmienić naturę człowieka?"

-Nieśmiertelność? ... Tak ;p

Wątek ciekawy, obejrze rano :P

12.01.2009
01:11
[64]

tosiek2142 [ KHsolo<3 ]

po śmierci staniesz się nieśmiertelny

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.