
Vejt [ The Chronicles of Vejt ]
szukam książki - Hannibal Barkas
Chciałbym zgłęmbić swoją wiedzę na temat postaci genialnego wojownika i stratega Hannibala Barkasa, poszukuje jakiejś dobrej i ciekawej książki na jego temat:
zainteresowała mnie "Duma Kartaginy" Davida Anthonego Durhama
ktoś czytał jaka opinia ? czy może coś innego ? co polecacie ?
Kłosiu [ Senator ]
zglembic? ;)
Polecam ksiazke Krzysztofa Kęćka "Wojna Hannibala" z serii Wielkie bitwy - Wielcy dowodcy Bellony. Kęciek bardzo fajnie pisze, lekko sie to czyta, chociaz nastawiony jest przeciw Rzymowi i w kazdej ksiazce jego sympatia jest po stronie przegranych ;). Ksiazka glownie opisuje wyczyny Hannibala w Iberii i Italii, ale pierwsza i ostatnia wojna punicka tez sa w skrocie opisane. Bardzo dobrze i szczegolowo opisane sa bitwy, oczywiscie na tyle na ile mozna ich przebieg wywnioskowac z dosc skapych zrodel.
Mazio [ Mr Offtopic ]
ja szukam "Pułkownika Kwiatkowskiego" - jak najbardziej oryginału. Nigdzie nie ma.
Vejt [ The Chronicles of Vejt ]
a ktoś miał styczność z tą Dumą Kartaginy ?
i dzięki Kłosiu chyb się na nią skuszę pod warunkiem że gdzieś ją dostanę :P
Kłosiu [ Senator ]
Z tej recenzji wynika ze to ksiazka sfabularyzowana. I to nie zawsze zgodnie z prawda historyczna.
Takie zdania jak: "Rada Kartaginy zazdrosna o jego sukcesy przez całą wojnę nie przysłała mu wsparcia." to zwykle klamstwo, o ile mozna sie opierac na zrodlach. Raz z Kartaginy przyslano flote z posilkami, ale rozminela sie z Hannibalem, ktory byl wtedy po drugiej stronie wloskiego buta. Z Iberii tez przyslano amie posilkowa, ale zostala ona rozbita przez Rzymian. W ogole czesto ludzie nie zdaja sobie sprawy, jakim wysilkiem bylo dla Kartaginy utrzymywanie duzej floty wojennej. Zakladajac 500 tys mieszkancow Kartaginy, i to ze we flocie mogli sluzyc tylko obywatele, to flota 150-200 okretow potrzebowala wiekszosci obywateli do obsady i nie wystarczalo ich na inne cele. To dlatego Kartagina wykorzystywala do walki glownie sojusznikow i najemnikow, a wlasnych wojsk praktycznie nie miala. I zazdrosc Rady Gerontow nie miala tu nic do rzeczy :).
"W przypadku „Dumy Kartaginy” już sam autor we wstępie zaznaczył, że starał się trzymać wiernie historii, ale nie obyło się bez pewnych przeinaczeń, które miały na celu usprawnienie fabuły. Na ile się orientuję, to w większości przypadków faktycznie nie były to znaczące zmiany, oprócz jednej – w powieści Durhama cała druga wojna punicka trwa około 5-6 lat, a w rzeczywistości trwało to ponad trzy razy dłużej! Na pewno także autor dodał wiele od siebie jeśli chodzi o psychikę bohaterów, ich wzajemne relacje – choć akurat tutaj jest całkowicie usprawiedliwiony."
To dla mnie dyskwalifikuje ksiazke. Takie przeinaczenia nie maja nic wspolnego z ksiazka historyczna. Tak samo dywagacje o psychice bohaterow. O psychice Hannibala mozemy wnioskowac tylko z jego dzialan wojennych, jednego jego zartu przekazanego przez zrodla, i pozniejszych losow, faktycznie, do konca zycia walczyl z Rzymem, nawet gdy Kartagina byla na kolanach, zaangazowal sie po stronie Seleukidow. Ale to niewiele aby wyrokowac jakim byl czlowiekem :).