
solutio_controla [ Legionista ]
Idealne warunki do nauki!?
No właśnie! Jakie według Was są idealne warunki do nauki!? Jak, przy czym się uczycie! W jakich warunkach się najlepiej skupić!
Piszcie, może komuś się tym pomoże ( w tym mi) :P
Aha, i jak sprawić, żeby podczas nauki nie usypiać :P?
toaster [ Patriarch ]
Moim zdaniem najlepiej uczyć się nocą bo na xfire nikt już nie siedzi na gg też wiec nie ma potrzeby siedziec przy kompie to samo w tv same pornole a ile razy mozna to samo.

pooh_5 [ Czyste Rączki ]
Po wysiłku fizycznym, w cieple przy swoim biurku + cicha muzyka bez wokalu, ew. w lozku przed snem
Łysack [ Przyjaciel ]
dla mnie - głośna muzyka, ciepłe łóżko, gorąca kawa, coś do przegryzania:)
Łysy Samson [ Bass operator ]
Temperatura: 20, 21563234 stopni celsjusza. Poziom jasności: 123. Stężenie alkoholu we krwi: 00,1 promila. Stężenie kofeiny we krwi 0,012%. Warunki: cipełe łóżko.
djforever [ Senator ]
Łóżko, ciepło i późna pora, gdy nikt nie łazi po domu. Zaspany nie jestem, bo często śpię po powrocie ze szkoły :)
rogalinho [ God's Son ]
Zdecydowanie w łóżku przed snem, jakoś najłatwiej do głowy mi wszystko wchodzi.
Backside [ Senator ]
Idealne warunki do nauki to pokój bez komputera i bez okna na ładny widok, ani szafę z zajmującymi wzrok pierdołami - niestety :).
solutio_controla [ Legionista ]
UP
fan realu madryt i raula [ Manolito ]
Ja już jestem w takim stanie, że nie ma dla mnie takich warunków, abym się skupił. No może gdybym uczył się czegoś przydatnego do życia to bym dał radę, ale nauka do szkoły na pewno przydatna (poza szkołą oczywiście) nie jest (dla mnie jakieś 90%, których się uczy w szkole jest kompletnie nieprzydatne w życiu).
Na potwierdzenie moich słów podam kilka pytań na moim ostatnim w życiu sprawdzianie z biologii:
1.Jak nazywa się skamieniał ogchody neandertalczyków?
2.Ile kalorii potrzebowali neandertalczycy aby przeżyć lato i zimę?
I jak tu można się skupić, aby nauczyć się takich głupot?
Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]
cisza i spokój

Yaper [ GłoDOmoR ]
Cisza, i ta zewnętrzna, ale i też ta wewnętrzna która jest chyba najważniejsza przy nauce nowych rzeczy, wygodna pozycja, co by nie wiercić się oraz by nie rozbolał nas kręgosłup co rozproszy naszą koncentracje.
przemek100 [ Generaďż˝ ]
jak wracam ze szkoly rozgrzany mozg mam lekcjami ale jeszcze nie zmeczony ( chyba ze wracam o 18 wtedy jestem zmeczony) i jak nic wiecej nie rozprasza mojej uwagi, czyli musze zwalic, zjesc, i wylaczyc kompa, no i nauka z przerwami oczywiscie najlepiej w przerwie z psem wyjsc swieze powietrze dobrze robi, aha i cos slodkiego na desere po jedzeniu, glukoza dobrze dziala na umysl
K4B4N0s [ Filthy One ]
Najlepiej to samemu, i nie ma mowy by bylo to wczesniej niz 18.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
Backside > bnrawo brawo dokladnie ująłeś to co miałem napisac po przeczytaniu[1]
Zielona Żabka [ dementia praecox ]
Mi się najlepiej uczy rano, po obudzeniu, leżąc jeszcze w łóżku. W nocy też lubię, ale nie mogę ostatnio dużo kawy pić i szybko zasypiam.
Snakepit [ aka Hohner ]
1. 24C w pokoju
2. gazowana woda mineralna pod ręką
3. wygodne siedzenie z oparciem
4. brak kogokolwiek oprocz uczącego się w domu
5. WYŁĄCZONY komputer i pochowane piloty od sprzętu, wyłączone swiatło w akwarium...
:D

Bednara234 [ Pretorianin ]
Ja wogule sie nie ucze

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
Około godziny 18, ciemno za oknem, światło zapalone, włączona cicha muzyka chillout, pod ręką coś do picia. W niektórych przedmiotach przydaje się kartka do notowania/ćwiczenia czegoś itp.

mexx97 [ Pretorianin ]
godz.20 ciemniutko snieg pada wlaczona jakas dobra muzyla i yerba mate w dloni :-P
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Kawka, muzyka. Nie musi być ciszy, ba, nie może jej być.
Ciekawy Fryzjer_ [ Pretorianin ]
Musi być cisza i coś do picia. To wszystko

karolzzr [ Pyskaty Beszczel ]
Pasuje też żeby nie było bałaganu wokół Ciebie. Najlepiej nauczysz się w schludnym i estetycznym otoczeniu :)
edit: Golem i inni ---> To można się uczyć z muzyką ? :P Zawsze myślałem, że do nauki potrzeba ciszy i skupienia ;)
Adaśś [ Konsul ]
Dużyyy kubek ciepłego
Cappucino
Koc
Wygodny fotel ew. Krzesło
Święta cisza i spokój
i dobre naświetlenie.
i do tego jakaś muzyka.
Snakepit [ aka Hohner ]
aktualnie sie ucze (sesja welcome to za 3 dni...), warunki spełnione:
- cisza (rodzinka spi)
- jasno (lampka)
- akwarium zaciemnione, piloty od rtv daleko
- piciu i amciu
warunki nie spełnione:
- włączony komp ;P
mrEdDi [ Sygnatariusz ]
picie jakieś ;P najlepiej woda albo sok, muzyka w tle, lampka, i wieczór musi być ;P

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Karolzzr --> Zawsze uczyłem się z muzyką lub radiem. Nie lubie tylko hip-hopu słuchać, bo za bardzo się wsłuchuje :)
Poza tym na dowód tego, że tak się też da przytoczę moją krótką historię. Mianowicie mieszkam w akademiku, gdzie za plecami ciągle mi ktoś łazi po pokoju, non-stop słychać jakiś bas idący przed 2 piętra, a na korytarzu co chwilę ktoś tak wybucha śmiechem, że pół bloku to słyszy. Do tego dochodzi trzaskanie drzwiami, prysznic i kran. I nigdy nie zamknięte drzwi, co tylko potęguje szum. Więc rozwiązanie ze słuchawkami na uszach z muzyką, którą lubie jest idealne.
Ciszy potrzebuje np. do czytania książki, ale nie do uczenia się.

karolzzr [ Pyskaty Beszczel ]
Golem ---> Zgadza się ;) Może sam zmienie nawyki, w końcu w niedalekiej przyszłości może mnie spotkać to samo...
matirixos [ BLAUGRANA ]
Nie mieszkam w akademiku ale nie wyobrażam się w nim uczyć ;/

Zielona Żabka [ dementia praecox ]
jedno piwko albo dwa, by nauka dobrze szła ;)
@d@m [ ]
Muzyka w tle, cicha, bez wokalu ew. w zupelnie obcym jezyku (np. Sigur Ros). Do tego twarde krzeslo, coby sie nie rozleniwic w miekkim fotelu, woda do picia i jedziemy.
Ewantualnie, jesli mam cos wykuc na blache, to chodze sobie po pokoju/mieszkaniu i powtarzam na glos.
Golem6 ---> Ja nie potrafie sie uczyc, ani czytac w ciszy. Najlepiej mi sie czyta jakas beletrystyke przy muzyce elektronicznej, np. Mike Oldfield :)
Macu [ Santiago Bernabeu ]
Dla mnie podstawowym warunkiem jest cisza. Żadnych rozmów, żadnej muzyki, żadnych niemonotonnych odgłosów, w które mógłbym się wsłuchiwać. W ogóle najbardziej lubię, gdy w domu nikogo nie ma, bo wówczas nie odczuwam psychicznego dyskomfortu, że ktoś może mnie zaraz zdekoncentrować. Dalej, ważne jest wyeliminowanie pozostałych źródeł dekoncentracji, tj. telewizora, komputera itp. Niestety, warunek ten z rzadka udaje mi się spełnić, a to z tego względu, że po prostu potrzebuje komputera do weryfikacji pewnych pojęć, definicji, jak również wyświetlenia pewnych plików. Z resztą oglądania mimochodem jakiegoś meczu, slalomu, czy też wyścigu też nie mogę sobie często odmówić. ;) Jeżeli nie zerknę na TV, do internetu, to będzie mi to ciągle chodziło po głowie i w rezultacie będzie jeszcze gorzej.
Co tyczy się miejsca nauki, to kiedyś bardzo lubiłem uczyć się w wannie, bo jednostajny odgłos spadającej wody niwelował wszelkie inne dźwięki w otoczeniu. A jak dodatkowo pracowała pralka, to już w ogóle byłem wielce zadowolony (freak?). Jednak obecnie preferuje leżeć na łóżku (minusem jest fakt, że często nie mogę znaleźć wygodnej pozycji i dodatkowo staję się senny), tudzież siedzieć w fotelu przed biurkiem (jednak wówczas łatwo mi się odwrócić do kompa i robić coś innego).
Wymagania: jakieś drobne żarcie + picie, najczęściej herbata. Dodatkowo, co godzinę / temat jakaś przerwa na rozrywkę.
W gruncie rzeczy, to ostatnio mam duże problemy z uczeniem się, zatem chętnie czytam wasze wypowiedzi, być może doczytam się jakiś dobrych tipów. ;)
dziecko neostrady xP [ Milk Makes Electricity ]
zawsze wieczorem i zawsze musi byc jakas muzyka lub tv wlaczone bo inaczej nie da rady
tak juz sie przyzwyczailem

Wiewiórk [ Legend ]
Lekcja, mi starczy posłuchać uważnie nauczyciela i nie widzę potrzeby sterczenia w domu nad książkami,
tak, wiem wiem zobaczymy za parę lat ;)

Widzący [ Legend ]
Idealne warunki nazywają się "motywacja", może być dowolna, negatywna czy pozytywna ale im silniejsza tym skuteczność nauki wyższa. Reszta to detale, może być nawet głośno, zimno i smrodliwie a mając w perspektywie realny wpiernicz gumą, tak ze dwanaście pociągnięć calowym szlauchem, otwierają się w mózgu niezbadane pokłady pragnienia nauki.
goldenSo [ Ciasteczkowy LorD ]
C8H10N4O2, noc, tyle światła żeby można było przeczytać i żeby mieć na czym dupsko posadzić.

simson__ [ Generaďż˝ ]
Oczywiście musi być cisza i spokój, to jest najważniejsze. Zawsze ucze się przed pójściem spać i rano budzę się 10min szybciej i przypominam sobie zagadnienia, żeby się utrwaliło w pamięci. Jakieś jedzonko do tego, picie - najlepiej gorąca herbata. Wszystkie okna muszą być szczelnie pozamykane, żeby żadem szer nie mącił ciszy. Ewentualnie mogę się też uczyć na kibelku, chociaż wole sobie książke poczytać :)
Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Wiewiór -> Dokładnie. Pójdziesz na wykład i zrozumiesz szybko jak to działa - na wykłady się nie chodzi bo to nie ma sensu :)
Gonsiur [ Giga Drill Breaker!! ]
Cieplutko w pokoju, kawa na biurku, wygodny fotel, cieple kapcie na nogach i woda mineralna pod reka. I tutaj nastepuje podzial:
a) Jesli jest to matma/fiza to obowiazkowo moj wysluzony Casio fx-85 pod reka, tablice z wzorami do matmy/fizy rowniez, jakis spokojny rock na glosnikach i moge tak siedziec nawet i caly dzien :)
b) Jesli jest to cokolwiek innego to: lapie za dobra ksiazke albo gitare i olewam nauke. Nie bede sie uczyc szajsu ktory mi sa do niczego nie przyda, ani mnie nie interesuje 2-3 sie zawsze dostanie, to mnie w pelni satysfakcjonuje. Jestem w ostatnim roku LO moze studia zmienia moje poglady, zobaczymy :).
Biały_695 [ Konsul ]
[18] Widać;]
Ja uczę się przy muzyce, najlepiej trance...;] Skupić się mogę, tylko czasami jest tak, że automatycznie poruszę myszką, no i pól godziny z głowy, bo trzeba zajrzeć to tu to tam...

Sorcerer [ Konsul ]
Ja się nie mogę uczyć na łóżku, bo szybko robię się senny i odlatuję. Przy biurku z kolei jest trochę niewygodnie, najlepszym rozwiązaniem jest chyba wygodny fotel.
Snakepit [ aka Hohner ]
UPDATE do postu [25] --->
przy nocnych naukach nieodzowne są 2 gorące kubki...w jednej szklance, gesta maź podobno o smaku kurczaka :D
mos_def [ Senator ]
Mi sie najlepiej uczyło na lezaco w łozko. Po 15min juz kimałem jak dziecko. Kochałem taka nauke, hehe!
A jesli naprawde chcialem sie czegos nauczyc - siedzenie przy biurku (jak najmniej rzeczy w zasiegu wzroku, tak zeby mozna sie max skoncentrowac a potem nawet przypomniec koncentrujac na tej koncentracji ;)
Jesli chcialem cos zrozumiec (niech zyje politechnika i jej przystepny program nauczania) to z reguły musialem chodzic po pokoju. Proces "zrozumiania" z reguły wytwarzal duzo energii :)
Snakepit [ aka Hohner ]
Jako, że jest już po pierwszej a ja musze przepisać dzisiaj jeszcze 8 stron A4.......jakie macie propozycie co tu zrobić, żeby nie zasnąć? Siedze przed GOLem, pisze, słucham muzy na YT na słuchawkach...i robie się coraz bardziej śpiący a nie daruje sobie tych 8 stron dzisiaj :/ aha kawa odpada bo mam nadcisnienie dosc mocne i po kawie umieram...