
Adamek_22 [ Pretorianin ]
Jak ominąć regulamin gwarancji..?
No wiec tak na imprezie sylwestrowej zalałem swój telefon wodą... kompletnie byl mokry.. położyłem dobę na grzejniku aby osuszyć poszczególne podzespoły.. fakt faktem wskrzesiło go ... po odpalenie telefon:
+wyłącza się kiedy chce i ponowie włącza kiedy chce
+nie podświetla klawiatury\a raz podświetla (chyba to zależy jak mu lezy)
+nie ładuje
+miga poziom baterii na pasku /raz full a za chwile 10 %
+nie działa joystick
+aparat trochę szwankuje
I teraz mam jeszcze rok gwarancji .. i cóż mam powiedzieć ze ot tak pod wpływem chwili i spontaniczności ulało mi sie z kubka na niego po czym gwarancja tego nie uzna ....?
Czy troche na mącić ... ale jak ? Moze ktos jakoś pomoże bo nie mam pojęcia jak sie zabrać z mową i tłumaczeniem w plusie...
Wiem ze tyle wad
provos [ Clandestino ]
Upieraj się, że samo się zrobiło.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
tyle wad na raz samo z siebie ? podejrzane
zoor!n [ Legend ]
Uważasz, że w serwisie pracują idioci? Możesz liczyć tylko na ich dobrą wolę.
A w Plusie po prostu mówisz, że telefon szwankuje i chcesz oddać na gwarancję. Powinni odesłać do serwisu, a tam już tylko możesz czekać czy uznają Ci gwarancję.

andrey226 [ Pretorianin ]
w serwisach telefonow komorkowych pierwsza rzecza ktora sprawdzaja jest wlasnie to,czy telefon nie zostal zalany.Oni maja swoje sposoby aby dojsc prawdy dlatego wydaje mi sie, ze Jestes Adamek 22 na straconej pozycji.Jak Chcesz to po prostu powiedz prawde,ale chyba i tak Ci go nie naprawia w ramach gwarancji.
kosik007 [ FreeLancer ]
powiedz, że podczas kąpieli nagle sam, z półki, wskoczył ci do wody... w sumie, jak udowodnią, że tego nie zrobił? ;p zawsze można tłumaczyć to złą aerodynamiką telefonu i, że byle jaki wiaterek zepchnął go do wody... czy costam ;p
Vegetan [ Senator ]
Powiedz, że szedłeś przez śnieżycę i Ci w kieszeni przemarzł/przemókł. Potem go wysuszyłeś (z odpięciem baterii) i włączyłeś, było spoko, ale po ładowaniu zaczęły się problemy.

andrey226 [ Pretorianin ]
Ludzie,przeciez jednym z glownych punktow gwarancji na komorke jest zastrzezenie,ze telefon musi byc chroniony przed przemoczeniem,zalaniem i zawilgoceniem,wiec jakies wymowki typu ,,przemokl przez sniezyce''czy inne niepowazne tlumaczenia to po prostu strata czasu i robienie z siebie idioty!
zoor!n [ Legend ]
Vegetan --> To również łamie ogólnie przyjęte warunki użytkowania zawarte w gwarancji.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
czyli innymi słowami dupa zbita.. szkoda telefonu bo nie byl najgorszy ..

Bercik K. [ Bercik – ten prawdziwy ]
Proszę się nie śmiać ale.. kiedyś telefon wpadł mi do kibla. Miałem założoną na sobie "dresiarską" bluzę z kieszeniami na brzuchu i tam był telefon. Podczas gdy chciałem już sikać, telefon jakoś sie wysmyknął i wleciał. Dobrze że woda w kiblu czysta była to się go jakoś wyciągneło. Wysuszyłem go, wszystko ładnie pięknie, telefon się odpalił ale nie działał już tak dobrze jak dotychczas, tzn czasami ekran nie działał, nie odpałał się, klawiatura migała etc. Poszedłem do plusa i powiedziałem że telefon mi się zalał. Odesłali do serwisu i o dziwo naprawili mi go na regulaminie gwarancji.
Podsumowując, zależy to tylko od dobrej woli serwisantów. Jeden serwis ci go naprawi a drugi nie. Ja miałem tego fuksa i mi naprawili.
PS. Zdarzyło się to jakieś 4 lata temu.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
Bercik K. czyli za twoja uczciwość dostałeś prezent w postaci serwisówki telefonu
..
pojde i powiem prawde

Bercik K. [ Bercik – ten prawdziwy ]
Dokładnie, tylko że nie powiedziałem tak normalnie wprost "Dzień dobry, telefon wpadł mi do kibla, proszę go naprawić!". Powiedziałem że telefon się zalał i czy dałoby się coś z tym zrobić no i naprawili :) (ci od serwisu ofc)
Jednak tamten telefon to kompletne badziewie było. Po ok. miesiącu od naprawy telefon się wyłączył i już nigdy się nie odpalił. Okazało się, że za długo go ładowałem i się przewody spaliły a sama naprawa trwała by ok 2 tygodni. A że kończyła mi się umowa z plusem (5 zasileń) to postanowiłem sobie dać spokój. Zasiliłem na telefonie mamy i skończyłem umowę. I powiem wam jedno: nigdy nie kupujcie siemensów. To najgorsze gówno jakie miałem okazję mieć w ręku.

andrey226 [ Pretorianin ]
Tez Ci to przeciez radzilem w moim poscie!Idz i Powiedz prawde w serwisie co sie stalo z Twoim telefonem ale nie licz za bardzo na sukces,choc oczywiscie zycze,aby Ci sie udalo zalatwic Twoj problem pozytywnie.Natomiast co sie tyczy Siemensow czy Benqu Siemensow to zgadzam sie z Bercikiem K.Mialem 3 telefony tej firmy i kazdy nastepny byl gorszy od poprzednika.Teraz mam Nokie E65 i jestem z niej bardzo zadowolony.
Mipari [ Generaďż˝ ]
W plusie nie musisz nic mówić tylko przynieś wyłączony i powiedz, że nie działa. Serwisy nigdy bardzo restrykcyjnie nie przestrzegają regulaminu gwarancji, więc są szanse że Ci to naprawią.
Vegetan [ Senator ]
Bercik K. - > Twój apel, "nigdy nie kupujcie siemensów" raczej będzie łatwo wypełnić.
Informuj nas, co Ci powiedzieli. Tylko wiesz, nie wyskocz na nich, że to Twoje prawo i powinni Ci "paszport w dwa dni wyrobić" ;P
na zaś [ Konsul ]
nigdy nie kupujcie siemensów
od lat mam starego siemensa s55 w domu, poza tym, że klawisze sie poodklejaly (3 najczesciej uzywane:) to telefon dziala do dzis. takze widocznie moze ja mam wielkie szczescie, albo Ty pecha:)
ale chyba siemensy z rynku znikaja?:)
co do watku->zrob tak jak mowia, i tak nic innego nie wskorasz, a walenie sciemy nic nie da. oni znosza wielu takich klientow i sluchanie bajek maja opanowane, a zycie uczy, ze w niektorych sprawach szczerosc dziala lepiej niz sciema. powiedz, ze nieuwaznie zalales (bo przeciez sam sie nie mogl zalac) i tyle.
zoor!n [ Legend ]
Bercik, Andrey --> Siemens SL45i sprawował się bardzo dobrze. SX1 był już widmem przyszłej klęski.
mefek [ Generaďż˝ ]
W tamtym roku mój SE k530i wypadł mi z kieszeni w czasie deszczu. Brak tela zauważyłem po chwili ale w ciągu około 5 minut znalazłem go. Klawisze nie działały wyłączał się itp. Zaniosłem go do salonu playa na gwarancji i naprawili bez kłopotów. Nic im nie wspominałem o zalaniu więc spróbuj. To zależy od serwisanta.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
Wiec jutro pobiegne do serwisu i ów temat załatwie.. kto ciekawy dalszych perypetii mojego w200i niech podwiesi watek bo o decyzji plusa zapisze tu..

techi [ All Hail Lelouch! ]
Pójdź do jednego salonu i powiedz, ze zalałeś, jak przyjmą i naprawią to dobrze. Jak powiedzą, że nie, to idź do następnego i powiedz, ze nie działa. Jak przyjmą i naprawią to dobrze. Jak odeślą to będzie problem;]
mikmac [ Senator ]
jezeli telefon sie odpala, znaczy zadne uklady sie ulegly spaleniu.
Wystarczy go dobrze wysuszyc (czasem to moze dobre kilka dni zajac) i bedzie dzialal.
Marcinwin [ Konsul ]
Jak bedziesz szczery jest duza szansa ze ci naprawia z dobrego serca. Jak bedziesz sciemnic to oni od razu jak zdejma obudowe beda wiedziec ze zalany, nawet moga sprawdzic czym, w tedy nie dosc ze w dupe ich bedziesz mogl pocalowac, to moga nawet telefonu nie oddac, ale wziasc na pare tyg. albo podpiąć nawet pod składanie falszywych ... Bo na pismie bedziesz musial oznajmic co sie stalo.
Wiem, z doswiadczenia, kumpel mial ten sam problem.

PawelBJ [ Pretorianin ]
Ja dawno, dawno temu wyprałem w kieszeni spodni jakiś model od Philipsa. Ta sama sytaucja: dobrowolne właczanie/wyłączanie, migotoanie, klawisze zaskakujące kiedy im się podoba. Ale, że nie był to jedyny mój telefon, rozłożyłem go jak tylko się dało, i nad kaloryfer. Po tygodniu jak go złożyłem wszystko działało jak trzeba.

DJ Pinata [ Subterranean ]
Idź do serwisu pogwarancyjnego...?
grish_em_all [ Legend ]
Jako pracownik Plusa powiem Ci jak sprawa wygląda patrząc z drugiej strony biurka.
Co powiesz w punkcie Plusa nie ma większego znaczenia, czy się przyznasz do tego że zalałeś telefon czy nie. Bo tak czy inaczej operator jest tylko pośrednikiem między klientem a serwisem. Sprzedawca w punkcie tylko się Ciebie zapyta o objawy, co się złego z telefonem dzieje, a następnie spisze to na formularzu przyjęcia telefonu do serwisu i z taką tylko adnotacją przekaże sprzęt do serwisu. W 99% przypadków telefon wróci do Ciebie nienaprawiony z pieczątką anulującą gwarancję wbitą do karty gwarancyjnej, bo to jest żaden problem nawet gołym okiem stwierdzić czy w telefonie widać ślady ingerencji cieczy. Serwisy tłumaczą się że jeżeli telefon był zalany to żadna naprawa nie zagwarantuje że on będzie później działał sprawnie(patrz posty [11] i [13] autorstwa Bercika, bardzo możliwe że późniejsza "śmierć" telefonu to był skutek tamtego zalania), dlatego mało kto podejmuje się takich napraw.
Możesz pójść trochę inną ścieżką, którą bym Ci nawet proponował - podejdź do punktu Plusa i powiedz co się stało, dowiedz się gdzie oni przekazują uszkodzone telefony, bądź gdzie w Twoim mieście lub najbliższej okolicy znajduje się autoryzowany serwis danego producenta. Wtedy pójdź bezpośrednio do serwisu i tam się dowiesz wszystkiego na miejscu, czy podejmą się reanimacji Twojego telefonu czy nie, jeżeli się podejmą to czy uda im się podciągnąć to pod naprawę gwarancyjną czy zaproponują jedynie naprawę odpłatną.
Indescriptible [ Pretorianin ]
Eee tam serwis :P Ja już utopiłam mój telefon 2 razy i działa bez zarzutów. Za każdym razem suszyłam go w częściach ponad 2 dni. Może swój po prostu za krótko suszyłeś? Poprzedni telefon też gdzieś utopiłam i też działał :D
Thermometrr [ Konsul ]
Nie wiem czy uznają ale powiedz, że ktoś Ci go zalał.
Adamek_22 [ Pretorianin ]
grish rownież ci bardzo dziekuje
Adamek_22 [ Pretorianin ]
obiecałem ze napisze a ze czasu brak wiec sie przedłużyło...
Plus odrzucił przyjecię komorki na grwarancje... powiedzial ze nieoplaca sie tego robić AMEN