GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak tam po Slywku :D

01.01.2009
05:01
smile
[1]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

Jak tam po Slywku :D

No witam opowiadajcie jak to na slywku było :D ile wypiliscie do ktorej wytrzymaliście ile petard wystrzelalaiscie...^^

ja niestety miałem zgon po 23...i sie obudziałem po 1 niestety ominołem fajerwerki ;( no ale mowi sie trudno

no powiem że bede miał co wspominać...i o 6 lece po sok pomidorowy ;p

01.01.2009
05:03
smile
[2]

na zaś [ Konsul ]

oo to ten koles co mial sie ubzdryngalac w sylwka

szybko sie zwiesiles... bylo chociaz warto?

01.01.2009
05:08
smile
[3]

punisher93 [ Pretorianin ]

tylko nie jedz pieczywa !!!! ja nie słuchalem starszych i teraz o pol dnia dłuzej pocierpie xD

01.01.2009
05:11
[4]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

czemu nie pieczywa??

zreszta juz jakis chleb jadlem ale niewiem czemu niemozna xD

01.01.2009
05:14
[5]

Fish_PL [ Konsul ]

sfg,sdogmogmsdmg -> tyle wystarczy? Myślę, że mówi samo za siebie xD Ale do północy wytrwałem i zdążyłm już nawet wytrzeźwieć :P

01.01.2009
05:20
smile
[6]

doctore16 [ Ignacjusz ]

Juvenille --> po chlebku ma sie kaca, nie czytales watku?

01.01.2009
05:22
smile
[7]

CataClyzm [ Junior ]

Ja tak źle nie miałem xD najpierw lekki zgon około 23 i jakies pół godziny w łazience trzymałem w objęciach klozet ;] ale ze 3 razy wychaftowałem do muszli i na fajerwerki stałem na nogach :D

A pieczywa nie jec bo one pęcznieje w żołądku i potem możesz rzygać albo Cierpieć diodatkowy dzień :D

01.01.2009
05:23
[8]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

oo kurw* juz nie ruszam tego chleba O.O a co moge jesc glodny jstem...i zaraz lece po ten sok

PS. zyglaem 4 razy ^^ a ile razy sie wyjebalem to nie pamietam bo wieksza czesc tego sylwestra to ja na dworzu przesiedzialem ^^ a potem mnie odprowadzili do domu bo juz nie dalem rady :D

EDIT: a pamietam zaszlego roku spedzalem czas przy piccolo "LEGO star wars I" i fajerwerkach z rdzinką :D

01.01.2009
05:30
[9]

CataClyzm [ Junior ]

Ja polecam jogurciki :P mi pomagają już 5 wciągam xD

upadków na ziemie nie licze bo bym musiał sobei za duzo przypominać xD co jest dla mnie niewiarygodnie trtudne :P

a w zeszłym roku bylem u kumpla na domówce, wszyscy szli już w kime a ja z kumplem sie zabralismy do żołądkówki xD to był błąd...


... wszyscy się wyspali oprócz nas xD

01.01.2009
05:37
[10]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

ja dzis sunac nie moge za bardzo bania mnie boli .

A tak wgołle to az sie dziwie ze ja pamietam PRAWIE wszytko ^^

szkoda ze nie mam zadnych jogurtow na chacie :((

01.01.2009
05:39
[11]

CataClyzm [ Junior ]

pójdziesz po soczek to i jogurciki se kup :P

01.01.2009
05:58
smile
[12]

szarzasty [ Mork ]

wykurwiście - najlepszy sylwek na jakim byłem :D teraz oficjalnie dementuję bzdury że mieszanie ze sobvą różnych alkoholi kończy się nieprzyjemnie - to mit :D teraz na poranną mszę

01.01.2009
06:03
smile
[13]

CataClyzm [ Junior ]

Mieszanie jest dobre ja mam już swoje stałe miksturki xD
np: kiełbasa z ogniska + 3 specjale + pare kolejek spirytusiku rozrobionego pól na pól równa się definitywny zgon :P


co do kolejek nie pamietam ile :P

PS: aha i bym był zapomniał do skutkiem ubocznym jest żyganie z dużymi kawałkami kiełbasy :D
ja pamiętam aby 1 akt ale koledzy mi opowiadali że było więcej :D

01.01.2009
06:18
[14]

Serek55 [ Sercio Polski ]

U mnie sylwester był miły i sympatyczny, mimo że byłem sam, ale świetnie się bawiłem (bez skojarzeń). Za rok trzeba to powtórzyć :P

01.01.2009
06:44
smile
[15]

Liczyrzepa [ Generaďż˝ ]

fajnie. właśnie wróciłem do domu, 6:44 Nowy Rok i pisze tu posta :-)
nigdy nie myślałem, że kiedyś do tego dojdzie...

01.01.2009
06:46
[16]

Drifter034 [ Konsul ]

A my dalej siedzimy ;D
Świetnie jest :D

01.01.2009
07:36
[17]

Karl0ss [ Konsul ]

Ja z dwoma kumplami przed chwila "zakończyliśmy" :D. Jest dobrze.

01.01.2009
07:39
smile
[18]

Sir klesk [ ...ślady jak sanek płoza ]

Impreza to nic.
Przed chwila, po 40min drzemce obudzila mnie moja dziewczyna bo musiala juz isc do domu no i trzeba ja bylo odprowadzic... doslownie na drugi koniec miasta. Przyznam, ze jestem z siebie dumny, ze nie usnalem gdzies w drodze powrotnej. :))

Teraz jest mi tak cudnie...ze swiadomoscia, ze za moimi plecami jest lozko, ktore w dowolnej chwili moge zaatakowac.

01.01.2009
08:27
smile
[19]

Dark Templar [ Konsul ]

Jaki jest sens w zaliczaniu zgona w połowie imprezy? Nie lepiej pić tak, aby dotrwać do końca i w domu "odpokutować"? ;]

01.01.2009
09:23
smile
[20]

Cougar/ALV'Y [ 3DFX is still alive ]

A dobrze-wyspany i w ogole

01.01.2009
09:23
[21]

Windows XP 16 [ Burnout Master ]

Właśnie wróciłem do domu, 0 snu, podpity. Było spoko.

01.01.2009
09:23
[22]

faust7 [ Konsul ]

Leżę w szpitalu :(((

01.01.2009
09:25
[23]

Scofield [ Brains of the outfit ]

Sylwester przed TV przy muzyce, lampka szampana, potem fajne filmy na kompie...

Z tym chlebem to jest tak, ze jak przed piciem zjesz to potem Ci w zoladku to co wypijesz wsiaka w ten chleb i poki go nie strawisz jestes najebany :P

01.01.2009
09:57
smile
[24]

rpn [ płetfa ]

a my dalej balujemy :) przed chwila byli znajomi z takim nieznajomym kolesiem,masakra.zaczal cos gadac o fajkach jakie z ukrainy przemyacl i w kazdej chwili mogl gana dostac 'men' :D
teraz czas przekasic pizze i swietowac dalej.Do rana jeszcze kilka godzin :)

01.01.2009
09:59
smile
[25]

Rippo89 [ Arbiter elegantiarum ]

Boże co za patologia autor wątku ma 13 lat

01.01.2009
10:01
[26]

pawcio005 [ Konsul ]

umieram :)

Ale bylo super, swietnie i jestem jeszcze pijany troche

nie zygalem, przed impreza zjadlem golonke oczywiscie z chlebem, nie jadlem za duzo chipsow., ogorki kiszone jadlem :D a jak mialem ochotę się spamować to badzo mocną gorzka herbatke i zyłem dalej :)

01.01.2009
10:07
[27]

Halucyn89 [ Senator ]

Całą noc nie spałem, a teraz głupi piszę na forum zamiast spać :D

01.01.2009
10:10
[28]

dasintra [ Général d'Armée ]

Rippo89 ----------> buahahaha. Ale wiesz, mnie już takie rzeczy nie zaskakują. Po tym jak słyszy się o noworotkach przychodzących na świat z kilkoma promilami we krwi, jestem w stanie we wszystko uwierzyć.

01.01.2009
10:13
[29]

Grucha [ EXTREME LIFESTYLE CLOTH. ]

noworotkach

Ja powoli też zaczynam wierzyć, że wszystko jest możliwe.

01.01.2009
10:17
[30]

dasintra [ Général d'Armée ]

Grucha ------> pięknie :) chyba powinienem wrócić do wyra zamiast używać klawiatury :D

01.01.2009
10:27
smile
[31]

Deadly.Chancellor [ Konsul ]

Spoko:P

Siedziałem do 2 w nocy,słuchając RMF FM,super nie?

A brat grał w ROME Total War

01.01.2009
10:37
smile
[32]

Mr.Eko [ Godlike ]

Juvenille ---> Żal mi Cie. Nie wiem jak można kurwa pić w takim wieku. I co masz radoche, że rzygałeś tak ?

01.01.2009
10:38
[33]

mr00TshnY [ Pretorianin ]

A ja od wczoraj nie śpie...fajnie nie?:P

01.01.2009
10:40
smile
[34]

mefisto2006 [ Hardstyle ]

Poza tym, że trochę zawiodłem oczekiwania dziewczyny to było świetnie. Dawno sie tak dobrze nie wybawiłem. Impreza skończyła się o 9. Teraz umieram, ale po 0.5l rumu musiało tak być. Ogólnie dobrze wkraczam w 2009 rok.

01.01.2009
11:19
[35]

2k8 Black4 [ Pretorianin ]

0.7 na dwóch i przed chwilą sie zerzygałem :/ !! Nie na imprezie tylko w domu ! :D

01.01.2009
11:26
[36]

Jedziemy do Gęstochowy [ Racjonalista ]

lICHO,GŁOWA MNIE BOLI.

01.01.2009
11:30
[37]

N0wak [ Konsul ]

co za patologia. pogratulowac rodzicow wiekszosci

01.01.2009
11:35
[38]

konr23m [ Konsul ]

super!!! tylko głowa mnie boli teraz;/

01.01.2009
11:38
[39]

hubercik015 [ Nasza-Plotka ]

No w miare tylko plecy bolą bo zjebał... się ze schodów bo u kolegi warunki polowe.

01.01.2009
11:41
smile
[40]

Megera_ [ Konsul ]

Wypas, przeleciałam Justina Timberlake'a.

Butelek poszło tyle, że teraz służą za dywan w salonie, zaliczyłam 5 zgonów, przy czym pierwszy już o 17.
A, no i oczywiście w ogóle nie spaliśmy, od 48 godzin, a zaraz idziemy ćwiczyć butelki dalej.

01.01.2009
11:43
[41]

K*a*m*i*l*M [ Pretorianin ]

Juvenille

A mamusia ciebie puściła ;] ?

01.01.2009
11:44
[42]

djforever [ Senator ]

Nie było tak źle, mało wódki, trochę nas klepnęło ale w granicach rozsądku. Nikt nie rzygał, nikt nie miał zgonu. O 2 30 przespaliliśmy się trochę, o 5 30 byłem w domu. Przyjemna domóweczka była :)

01.01.2009
11:46
smile
[43]

MajkelFPS [ Pretorianin ]

-->Magera_ nie masz się czym chwalić... hmmmmmmmmm u mnie sylwek ze starym przyjacielem Marcusem Fenix'em i Princ'em ;p :D

01.01.2009
11:48
[44]

Bajer92 [ Pretorianin ]

Ja bylem tak naje***y ze wrocilem do domu kolo 3.00 nie wiem po co... No i dziś wykład od starych wrr...

ValkyreX - skądś to znam hehe

01.01.2009
11:50
smile
[45]

ValkyreX [ Legend ]

Kurwa mać... Pierwszy raz żałuję że tak dużo wypiłem i mieszałem alkohole. Mój aktualny stan jak stan ale pierwszy raz mam uczucie żalu.

01.01.2009
11:54
[46]

egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]

Powrót do domu o 6:30 i spanie przez 2 godz. I jakoś funkcjonuję. Trzyma kac trochę, ale gorsze rzeczy się przeżywało :)

01.01.2009
12:00
smile
[47]

ARECZKI [ Pretorianin ]

Ja skończyłem pić o 6 rano obejrzałem film pograłem troszkę 0 9 spać i niedawno k..... się obudziłem starym zwyczajem w Nowy spać nie mogę...


Jak tam po Slywku :D - ARECZKI
01.01.2009
12:06
[48]

Vegetan [ Senator ]

Nie sądziłem, że ten sylwester się tak skończy. Miałem iść z trzema kumplami razem, ale nie było gdzie, a każdy miał możliwość pójść samotnie, to taką opcję wybraliśmy. Wydawało się, że Adam, jeden z naszej trójki będzie miał najlepiej, a my bardzo słabo, a wyszło na odwrót xD. Najpierw u kumpla siedzieliśmy, chlanie, gadanie, luz. Potem cała nasza czwórka poszła do znajomych do Harcówki na życzenia, przed dwunastą. Po około 30 minutach poszliśmy z powrotem do kumpla i po drodze spotkaliśmy jednego z tych, z którymi się rozdzieliłem (z tej niby gorszej imprezy), poszliśmy najpierw na chatę gdzie siedzieliśmy wcześniej, potem do mnie do domu. Dopiero tutaj się doprawiłem i zaliczyłem zgon. Dobrze, że mam cudownych rodziców i pomogli mi w robieniu żarełka i odwiezieniu znajomych na autobus/do domów kto bliżej mieszkał. No i lepiej się bawiliśmy niż Adam, który pisał, że impreza słaba xD

Teraz cierpię katusze. Czy kacusza właściwie rzec powinienem :P

01.01.2009
12:11
[49]

Snakepit [ aka Hohner ]

Muahahahaha a ja zwichnąłem bark na sylwestrze, dobrze, że sam mi się nastawił....co ciekawe jak zwichnąłem to aż sobie uklęknąłem bo się czarno przed oczami zrobiło, i po chwili słysze fajerwerki, patrze na zegar a tam 0:00 więc nie wiem czy to 13ste zwichnięcie w 2008 czy pierwsze w 2009 ;P

A ogolnie to pobojowisko w mieszkaniu ale zabawa przednia, pawie szły, czyli było ok ;P
Ide odsypiać...

01.01.2009
12:13
smile
[50]

Żelo112 [ Legionista ]

Ja Grałem do 5 rano na kompie petard w chu*** wystrzelilem z kumplami

01.01.2009
12:14
[51]

CreaToN [ Generaďż˝ ]

Ja się średnio bawiłem. Niby fajnie, bo impreza wśród znajomych, ale jakoś kompletnie nie byłem w nastroju na zabawę. Trochę sobie popiłem, wróciłem koło 3.30 i wsio.

01.01.2009
12:16
[52]

Eselerin [ Pretorianin ]

nie jest dobrze....
Wczoraj było lepiej;)

01.01.2009
12:20
[53]

klimson_ [ Ace of Spades ]

ja też z sylwestra zadowolony jestem, zgona niestety nie zaliczyłem, ani nie rzygałem, ale może za rok sie uda...

01.01.2009
12:39
smile
[54]

PaWeLoS [ Admiral ]

A mnie imprezka się udała, bania nie za mocna i nie za słaba, koleżanki dopisały, a dzisiaj czuje się jak młody bóg. Powiadam Wam, 6 tabletek 2KC czyni cuda. Właśnie szamam śniadanko :)

01.01.2009
12:41
smile
[55]

KapCioch [ Generaďż˝ ]

Mi się urwał film parę minut po północy i wrócił już po imprezce jak rodzice wrócili, teraz nie mam pojęcia co się stało ze wszystkimi i z telefonem:o
W tym nowym roku już czeka mnie ciężka rozmowa z nimi kto obrzygał kanapę (ja też tego nie wiem) i czemu byłem pijany:) ale jest nowy rok więc chyba przeżyje to starcie:)

01.01.2009
12:41
[56]

krobson [ Legionista ]

Mój pierwszy wielki wielki wielki kac 2009 !!! - boli główka.... :)

01.01.2009
12:49
[57]

2k8 Black4 [ Pretorianin ]

Zapomniałemm wam opowiedziec o wpadce na sylwku . Stara kolegi u którego robilismy impreze wbiła , a tu na stole 2,5 litra wódy i szampan . W dodatku ona jest nauczycielka , ale Chu. nie problem dla nas ostrzegła nas zebysmy tylko sie nie zerzygali ! xD Spoko sie zachowała :D

01.01.2009
12:51
smile
[58]

===Schejkimenn=== [ VI LO Spunky Guy ]

Chu***o!
Miała być domówa u kumpla,a nic nie wyszło.
Ech...pozostało czekać na moje urodziny :)

01.01.2009
12:58
[59]

Heretyk [ Generaďż˝ ]

Najlepiej mieli moi sąsiedzi. Jeden wypalił za dużo zielska i widział demony. Wygonił całe towarzystwo z mieszkania i musieli go pobić w celu uspokojenia.

01.01.2009
12:59
[60]

Morbus [ TIR DRIVER ]

sylwek jak sylwek.. miala byc kicha a bylo "srednio" tak czy siak bylo minelo i najgorsza impreza w roku jest juz z glowy ;] wrocilem kolo 4 30 zgonow nie zaliczylem ;] (dla mnie to nie jest miarka udanej imprezy) ale troche z niepokjem wchodzilem na Go gdyz "po wszystkim" tu bylem.. ale widze ze sie nie udzielilem zbytnio.. naszczescie.. - a glowa pelna wrazen ;)

01.01.2009
13:04
smile
[61]

k4m [ kamikadze ]

Wróciłem do domu koło 5 nad ranem, wstałem niedawno. Przyznam, że dawno tak źle się nie czułem :). Ale dotrwałem do nowego roku prawie całkowicie trzeźwy, zmogło mnie dopiero po północy jak zacząłem mieszać ( szampan) i tankować Rasputina ( vol. 70%) :D, ale cały czas byłem ogarnięty nie wymiotowałem, ani nic, bawiłem się do końca. Teraz pije herbatkę, później śniadanko i strzele sobie jakiegoś red bulla żeby się już ogarnąć. Co do samej imprezy, to było fajnie, ale bez rewelacji, nie różniła się specjalnie od wszystkich poprzednich. Mieszkanie 135mkw2, 50 osób w tym połowa to dziewczyny i litry alkoholu, ale poprzednia którą organizowali ci znajomi była chyba jednak lepsza.

01.01.2009
13:04
[62]

Foks!k [ SunShine ]

I masz się czym chwalić ??

Impreza udana, spędziłem ze znajomymi i dziewczyną, pić trochę piłem bez zgona i żadnych chorych akcji. DO domu wróciłem o 8. ;]

01.01.2009
13:05
[63]

Freeman992 [ Konsul ]

Zgonu nie zaliczyłem, ale ogólnie było w porządku, wypiłem tak jedną połówkę, ćwiartkę, a tak przed 12 małą setkę no i oczywiście trochę szampana, natomiast po 12 strzelałem sobie z godzinę petardami z Wietnamczykami, którzy przyjechali na święta do rodziny, która przeprowadziła się i mieszka w mojej klatce. Sylwek bardzo udany.

01.01.2009
13:07
[64]

Ciekawy Fryzjer_ [ Pretorianin ]

Zjarałem się jak świnia.

01.01.2009
13:10
smile
[65]

Chudy The Barbarian [ Senator ]

Miałem iść do kumpla, ale nie wyszło i zostałem w domu. Nic ciekawego.

01.01.2009
13:12
smile
[66]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

[64] jak ja ci zazdroszcze...;( lepsze to od picia moim zdaniem i to sporo , ale cóż mówie sie trudno i tak było fajnie ;p

01.01.2009
13:12
[67]

blood_x [ !SkinheadS! ]

Pobilem sie z chlopakiem mojej bylem, pol imprezy rozjebane.

01.01.2009
13:18
smile
[68]

NeroTFP [ Kolejorz & Barca ]

Wiedziałem kiedy przestać :) Kontrolowałem się, więc było dobrze :)

01.01.2009
13:20
smile
[69]

marcing805 [ Senator ]

"PS. zyglaem 4 razy ^^ a ile razy sie wyjebalem to nie pamietam bo wieksza czesc tego sylwestra to ja na dworzu przesiedzialem ^^ a potem mnie odprowadzili do domu bo juz nie dalem rady :D "

Fajne to uczucie , kiedy prowadzą cie jak kalekę, który nie może się utrzymać na nogach, rzygając przy okazji po nogach? A jeszcze jakby cię ktoś z rodziny, znajomi zobaczył, to dopiero jest super.
Nie wiem ile masz lat, ale sadze, ze nie więcej niż 14 i z wiekiem to Ci przejdzie. A jeżeli nie przejdzie, to pamiętaj, że wódka jest dla mądrych ludzi, a nie dla baranów.

01.01.2009
13:22
[70]

Bajer92 [ Pretorianin ]

No fajne uczucie tylko potem wykład od starych i szlaban niefajny :P

01.01.2009
13:24
[71]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

rodziców w domu nie bylo rodziecie wlasnie przyjechali gdzies tak o 13 :D

01.01.2009
13:25
[72]

Zultab [ Konsul ]

Telefon odzyskałeś ? xD

01.01.2009
13:27
[73]

peterkarel [ Pool Shark ]

ja dopiero wrócilem :)

01.01.2009
13:32
[74]

orzinn [ GOD LIKE ]

o 3 wróciłem z kumplami na niezłej bombie. W domu jeszcze 0,7 na 3 ;p dopiero sie obudziłem 0 kaca

01.01.2009
13:33
smile
[75]

Flyby [ Outsider ]

01.01.2009
13:42
[76]

kubicBSK [ Senator ]

Ja tam średnio. Przed północą może kilka kropli poszło do gardła, dopiero po 3 coś więcej. Szwędaliśmy się z kumplami po osiedlu bez celu. O północy zbiorowisko na środku osiedla i takie tam rytuały.

01.01.2009
13:46
smile
[77]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

O północy zbiorowisko na środku osiedla i takie tam rytuały

opowiesz nam o tym

01.01.2009
13:50
[78]

kubicBSK [ Senator ]

Juvenille - Dziewice, koty - mówi Ci to coś? Nie no żart, standardowo, jak większość. Wszyscy pili, stali, śmiali i strzylali.

01.01.2009
13:51
[79]

Glob3r [ Tots units fem força ]

W sumie to nijak.
Wypiłem z kumplem parę piw, oglądaliśmy jakieś film, pograliśmy, poszliśmy postrzelać i tyle zabawy. Nawet fazy nie było...

01.01.2009
13:55
smile
[80]

mariaczi [ Alone ]

Polożyłem sie o 6 dobrze zrobiony a wstałem o 10 jeszcze ciut zmarnowany co raczej jest skutkiem małej ilości snu:)Jakoś specjalnie źle mi nie jest aczkolwiek mogłoby być lepiej:)

Najlepszego :)

www.1227.com

Ps: Nie klikać w powyższe :)

01.01.2009
13:56
[81]

Kozi89 [ Legend ]

Mój by lepszy niż myślałem, z tragicznego zmienił się w średni co troche mnie z dołka wyciągnęło.

01.01.2009
13:57
[82]

Ace_2005 [ Bo tak! ]

Wróciłem do domu po godzinie 12:00. Było świetnie. Łącznie z gospodarzami były 54 osoby. Jedliśmy, piliśmy, leciała muzyka. Część puszczała pawia i ogólnie było bardzo klimatycznie. Z całą pewnościę nie żałuję, ani trochę, tej imprezy. Petard było od cholery i bardzo ładnie to wyglądało. Ja nie strzelałem, bo nie miałem żadnych, ale patrzyłem.

01.01.2009
13:57
smile
[83]

Janczes [ You'll never walk alone ]

wzialem na wszelki wypadek dr. KC i musze przyznac ze dziala :)
lekko suszy i kamien w żołądku odczuwalny ale i tak zajebiscie :)
ps. mam alkomat w domu i po 3 godz. snu miałem 0,9 promila :P

01.01.2009
13:57
[84]

ser pleśniowy [ Generaďż˝ ]

mi dopiero opowiedzą.

01.01.2009
14:01
smile
[85]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Jeszcze nigdy nie widzialem tak zatloczonego nocnego.
Dziwne jest to, ze nie chce mi sie spac w ogole, ale nie narzekam.
Gorzej, ze ubranie mi na kilometr sheeshka jedzie :P

01.01.2009
14:11
smile
[86]

MistrzGrzegorz [ Generaďż˝ ]

Juvenille---.miałeś tylko trochę wypic a ty już zgon zaliczyłes i się jeszcze chwalisz jakby to nie wiadomo jaki wyczyn był...ja takie cos miałem 2 lata temu...teraz już jestem mądrzejszy i już tyle nie pije...;D...

01.01.2009
14:15
[87]

Lt.Matts [ I'll write my epitaph ]

Mistrzu-> ładnie to tak zaliczać zgona w wieku 7lat?!

01.01.2009
14:22
[88]

MistrzGrzegorz [ Generaďż˝ ]

Lt.Matts --->powiedział 9 latek...miałem 14...

01.01.2009
14:23
smile
[89]

Lolter [ African Herbman ]

Spaliłem kilka blantów i śmiałem się z tych którzy rzygali po alkoholu.

01.01.2009
14:25
smile
[90]

rogalinho [ God's Son ]

^^^^^^ Nie no, wymiatasz. Avatar mówi wszystko:D

01.01.2009
14:36
[91]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

nie chwale sie tylko opowiadam moją chostorie ^^ wasze tez miło poczytać ogółem to Wszytkie najlepszego na nowy rok dla cłąrgo GOLA :D kocham was ^^

01.01.2009
14:40
[92]

sliwonk [ wiem , beznadziejny nick ]

o 6 lece po sok pomidorowy ;p dzisiaj sklepy są zamknięte

01.01.2009
14:40
[93]

Robi27 [ Mes que un club ]

dopiero sie zwloklem z wyrka, dobrze bylo, a teraz tez jest niezle
czyli sylwek oki

01.01.2009
14:45
[94]

Juvenille [ Generaďż˝ ]

sliwonk zdążyłem już zauważyć ^^

01.01.2009
14:48
smile
[95]

MistrzGrzegorz [ Generaďż˝ ]

Przypomnieła mi sie smieszna historia sprzed 2-óch lat z sylwka...jak miałem fazę i pomyliłem łazienkę z moim pokojem...tata mi na drugi dzien opowiedział, wycie z siebie miałem jak...obiecałem sobie że już nigdy nie doprowadzę się do takiego stanu...

01.01.2009
14:56
smile
[96]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Właśnie się przebudziłem jakąś godzinę temu. A sylwester bardzo udany. Wszelakie gry i zabawy były strzałem w dziesiątkę. Miałem się zawijać max przed 02.00, bo w tym roku jakoś mnie impreza sylwestrowa nie kręciła, a tymczasem wróciłem do domu przed 07.00 :-P Zwłaszcza kalambury sprawiły, że towarzycho nie chciało się rozejść do białego rana ;> Tytuły podrzucało się rywalom iście kosmiczne ;-D

Wypas, przeleciałam Justina Timberlake'a.

No, ten fakt z pewnością tłumaczy emotkę przy poście. Też bym się z lekka załamał, gdybym go przeleciał :-D

01.01.2009
15:01
[97]

Kaileena [ Empress of Time ]

wytanczylam sie za wszystkie czasy, jak wracalam to mnie nogi juz bolaly:) a najwazniejsze jest chyba to ze stalam rowno o 6 nad ranem i zal mi tych, ktorzy odplyneli przed polnoca ;) impreza moze byc zajebista bez konkretnego upijania sie, wszystko zalezy od ludzi ktorzy nas otaczaja, a w tym roku musze przyznac ze bylo nieziemsko. a, no i wstalam godzine temu;)

01.01.2009
15:03
[98]

Yakeem [ Pretorianin ]

Paudyn - Kalambury rzeczywiście dają radę, a graliście też może w Mafię albo Barana?
Gdy towarzystwo jest już porządnie "zmęczone" szczególnie to ostatnie wychodzi przednio :)

01.01.2009
15:05
[99]

Biały_695 [ Konsul ]

Co się dzieje??

01.01.2009
15:10
[100]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

a graliście też może w Mafię albo Barana?

Ni znaju. Podrzuć, czym to się je, bo może być faktycznie fajne :-)

01.01.2009
15:16
smile
[101]

hordziak [ Konsul ]

Ja niedawno spać poszedłem ;)

01.01.2009
15:20
smile
[102]

grubach [ .:zDolny Śląsk:. ]

Takiego sylwka jeszcze nie było, połóweczka zrobiona, bania była dosyć dobra, akurat na sylwka i powiem że uważałem co jem i popijam i żadnych haftów nie było, żadnego kaca, jestem z siebie zadowolony :D:D zwiedziłem z kumplami chyba pół Wrocławia, a miałem być tylko u kumpla...

01.01.2009
15:22
smile
[103]

cinekk [ Baccara ]

Przyjemnie, sympatycznie i śmiechowo, alkohol zapewnił mi i moim znajomym wyśmienity humor, nikt nie rzygał, nikt nie spał, zabawa była przednia. A do domu wróciłem dwie godziny temu.

01.01.2009
15:26
[104]

Megera_ [ Konsul ]

Paudi, tak, tak.. ta emotka to przez Justina, zdecydowanie. ;))

Ale! Jedyny mężczyzna w naszym towarzystwie też przeleciał Justina i, o zgrozo, zrobił to lepiej niż ja.
Niestety nie udało mi się przelecieć Ninji, nad czym bardzo ubolewam :(


A tak na poważnie, Stepmania to jest boska sprawa. :-)

01.01.2009
16:04
[105]

PunkNotDead [ IMAGINE ]

wszystko w porządku :) żarcie dobre, wódka dobra. trochę słabi zawodnicy, ale było nieźle. skończyłem o 4 :)

01.01.2009
16:13
[106]

Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]

po jakim sylwku ? :P

A tak na poważnie .. nic niezwykłego ..

01.01.2009
16:28
smile
[107]

Gaborone [ Pretorianin ]

A ja ostatni raz piłem tą niedobrą Soplicę!
Co ją wypiję jest mi niedobrze!

01.01.2009
16:31
smile
[108]

Sethan [ Mapex VX Fusion ]

Wstałem godzine temu, kac męczy ale było bardzo fajnie. W Poznaniu gdzie mieszkam byłem w centrum gdzie razem z prezydentem Grobelnym odliczaliśmy czas do północy, potem byłe zajebiste fajerwerki i picie szampane. Takze pozytywnie :)

01.01.2009
16:47
smile
[109]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Wiedziałem że Marta nie oprze się małej ironii w tak szpanerskim i lansiarskim wątku : )

BajDeŁej to pozdrowienia i wszystkiego najlepszego na nowy rok Marta : )

01.01.2009
19:35
[110]

Yakeem [ Pretorianin ]

Paudyn
O Mafii jest trochę napisane w poniższych linkach, ale najlepiej popytać się znajomych na imprezie, bo gra jest na tyle popularna, że zawsze znajdzie się ktoś obeznany w temacie.


Potrzebny jest wygadany prowadzący oraz fantazja u reszty uczestników i będzie fajnie :)

A jeśli chodzi o Barana, jest to bardzo prosta gra (przynajmniej na taką wygląda).
Uczestnicy siadają w kółku i robi się zwykłe wyliczanie (czyli kolejne osoby mówią kolejne liczby) z tym, że jak komuś wypadnie liczba podzielna przez 7 albo zawierająca cyfrę 7 wtedy osoba ta mówi "Baran" i wskazuje osobę która ma powiedzieć kolejną liczbę i od której idzie się dalej. Jak ktoś się pomyli, grę zaczyna się od nowa (od jedynki). Kara za skuchę zależna jest od profilu imprezy : D
Po pewnym czasie można robić różnego rodzaju modyfikacje (inna liczba zamiast 7, inne słowo zamiast "Baran", zmiana kierunku wyliczania po wypowiedzeniu i wskazaniu "Barana", itd.), możliwości są nieograniczone, z tym że u mnie było zawsze tak, że dla kondycji uczestników podstawowa wersja gry była wystarczająco trudna :)

01.01.2009
19:44
[111]

nutkaaa [ Panna B. ]

Oczywiście na ostatnią chwilę wydumałam co robić ;) Najpierw na 18 do teatru na Sen Nocy Letniej (myślałam, że od siedzenia na schodach tyłek mi odpadnie ;)), rozdałam widzom szampana i na imprezę właściwą :) Na fajerwerki się minutę spóźniliśmy, tak się zagadaliśmy i zatańczyliśmy :P Ponoć o 4 poszłam spać (nie byłam w stanie dotrzeć do swojego mieszkania, więc musiałam się ratować noclegiem u ludzi których pierwszy raz na oczy widziałam ;)) potem pobudka gdzie okazało się, że się cała ekipa zmyła i o 6 dalej spać. O 10:30 obudził mnie budzik jednego z gospodarzy imprezy, ale z wyra ruszyłam się po 14 :P

Podsumowując, poza poranną, ogólną ciężkością na żołądku i zamuleniem po przebalowanej nocy jestem w całkiem niezłej formie :)

01.01.2009
19:57
[112]

ObiOneMP [ Konsul ]

My skonczylismy imprezowac godzine temu :) gospodarze jak i goscie jednogłosnie orzekli ze impreza byla naprawde udana :)

01.01.2009
19:57
smile
[113]

Cros1sman [ Centurion ]

Ja z kumplami od 22 do 9 rano gralismy na xksie ^^ Glownie left 4 dead na 2 pady, zabawa gwarantowana, jeszcze chwile smiechu przy mirrors edge,GoW2,Barnout Paradie i jeszcze kupe gier.

PS za literowki jakies z gory sorry, jeszcze dobrze nie odespalem xD

01.01.2009
20:00
smile
[114]

kubomił [ Don't Worry, I'll MANAGE ]

Wróciłem o 4:00 (nie przesadziłem z alkoholem, byłem tylko lekko podpity...), grałem do 6:00 na xboxie 360, póżniej kawa i do kościoła na 10:00.

01.01.2009
22:14
smile
[115]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Yakeem

Parę pytań:

Uczestnicy siadają w kółku i robi się zwykłe wyliczanie (czyli kolejne osoby mówią kolejne liczby)

Rozumiem, że są to dowolne liczby wymyślone przez uczestników i wymieniane w kolejności dowolnej (niekoniecznie coraz większe)? Jak z powtarzaniem się liczb, bo przecież po jakimś czasie człowiek zapomina, jakie były poprzednio :>

Jak ktoś się pomyli, grę zaczyna się od nowa

Co rozumiesz pod pojęciem pomyłki, skoro wypowiedzenie liczby podzielnej przez 7, albo zawierającej 7 powoduje akcję z użyciem słowa "baran", a nie wyliczankę od początku? Innymi słowy, co powoduje ów powrót do początku wyliczanki?

Kara za skuchę zależna jest od profilu imprezy : D

Skucha to wypowiedzenie owych liczb "siódemkowych", czy owa "pomyłka? :>

01.01.2009
22:32
smile
[116]

Łyczek [ Legend ]

U mnie mówili na to "Chińczyk" a nie "Baran" :P I zamiast słowa "baran" mówiło się "dupa" :) Kupa śmiechu przy tym była :) Ja na szczęście tylko raz kolejkę waliłem :P

01.01.2009
22:36
[117]

Yakeem [ Pretorianin ]

Poprzez wyliczanie miałem na myśli kolejne liczby naturalne, czyli 1, 2, 3, 4, ..., nie ma tu żadnej dowolności :)
Kolejna osoba=liczba poprzednia+1

Cały wic polega na tym, że trzeba pamiętać że nie wypowiada się tych nieszczęsnych liczb zawierających/podzielnych przez 7 (czyli 7, 14, 17, 21, 27, 28 itd.), mówisz zamiast nich "baran" i wskazujesz osobę która ma powiedzieć następną liczbę i tak idzie się dalej. To, że wypowiesz "baran" nie oznacza, że przegrałeś, gra się dalej.
Najczęstsze pomyłki to wypowiedzenie właśnie liczby, zamiast "barana". Chociaż jak nagromadzą się dwa barany koło siebie, to można zapomnieć o tym jaką liczbę trzeba właśnie wypowiedzieć (jak zostaniesz wskazany przez osobę mówiącą "baran").
Przy szybkim tempie tym bardziej : )

Łyczek --> właśnie też spodziewałem się, że Paudyn rozpozna to pod inną nazwą, bo gra choć popularna, to ma tysiąc różnych nazw (baran, osioł, dupa, mleko, ch** itp. : )

01.01.2009
22:39
smile
[118]

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]

Aaaaa... Teraz jasne, dzięki.

01.01.2009
22:49
smile
[119]

AyenoKanno [ SomeoneElse ]

Mój sylwester wyglądał tak:
od 11 do 17- ostatnie szlify i przygotowania do imprezy(gotowanie itp)
od 18 do 19- nakrywanie do stołów,krótka "zaprawa" ze współorganizatorami i gośćmi którzy przybyli wcześniej niż inni
20-przybycie gości
20.10-20.50 - jedzenie
potem picie,tańce,picie,tańce,jedzenie,picie,picie,picie,tańce
koło 4 wyszedłem z imprezy bo mi się przespać nie dali,po dotarciu do domu pospałem do 13 po czym obudził mnie telefon żeby przyjść na afterparty :D...poszedłem,najadłem się,popiliśmy,potańczyliśmy i 20min temu wróciłem do domu...w głowie szum,uśmiech na ustach...generalnie sylwester bardzo udany:) zaraz spać,kaca właściwie nie mam nigdy ale coś czuję że jutro będę zdychał:D

01.01.2009
23:17
smile
[120]

Mazio [ Mr Offtopic ]

gdybym był kulturalniejszy to bym napisał, że mam migrenę

02.01.2009
02:30
[121]

Range_Rover [ Chor��y ]

Ja po sylwku całkiem pozytywnie :) Imprezka w domowym zaciszu i prawie przeoczyliśmy w tym wszystkim północ :D no ale parę min przed godziną 0 się zorientowaliśmy że to już i zdążyliśmy się przygotować ;) potem toast, życzenia i na dwór pooglądać jak inni wystrzeliwują pieniążki w powietrze :D bo ja np. nie przepadam za kupowaniem petard ;) wolę kupić za tą kasę jakąś grę albo coś ;)

02.01.2009
02:41
[122]

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]

Parę godzin nocnego łażenia po szpitalach i leczenia ran sprawia, że nawet specjalnego kaca nie mam;). Tylko źle się czuje, bo chyba trzy paczki fajek z dymem poszły.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.