
Gaborone [ Pretorianin ]
Dowcip na koniec roku :D
Trzech dresiarzy spotkało się przy piwie i gadają o swoich podbojach:
1 - Jak byłem na disco to dziewczyna po 5 minutach gadała ze mną jak po 5 latach...
2 - Eee tam, ja ze swoja po tym czasie to się już za ręce trzymaliśmy...
3 - U mnie to było tak. Siedze se w mojej bryce. Muza na full. Podchodzi paniena, wchodzi do samochodu, rozbiera się, siada mi na kolanach i mówi:
- Zrób to co umiesz najlepiej.
- I co, i co??? No i co jej zrobiłeś???
- No i przyjebałem jej z bani...
PS Kto chce konto na rapidshare? Mam 70 znajomych, pisać na GG :D

Pathlogan [ Pretorianin ]
ROTFL xD

PitbullHans [ Things Will Be Different ]
Ale wycie;)

Lethos [ Cyborg ]
ROTFL`an`ROLL

Bad Olo [ Stoprocent ]
Stare, ale daje rade ;]

Rapture [ Pretorianin ]
średnie;)

polak111 [ LOXXII ]
Pocieszne :)

NeroTFP [ Kolejorz & Barca ]
Świetne.

===Schejkimenn=== [ VI LO Spunky Guy ]
Stare,ale fajne :)
Dodatkowy plus,za słuchanie Vavamuffinu :)

eJay [ Gladiator ]
Nauczycielka na lekcji bilogii pyta się dzieci:
- Do czego służy głowa?
Nikt nie odpowiada, a nauczycielka widząc na sali konsternację postanawia wezwac do odpowiedzi Jasia - siedzącego w ostatniej łąwce typowego dresa (cztery paski, zgolona głowa itd.).
- No Jasiu, do czego służy Ci głowa?
- Jem niom...
Orl@ndo [ Blade Runner ]
Siedza dwa Transformery w barze, jeden mowi do drugiego:
- To co, skladamy sie na powrot na taksowke?

mackof [ Prypiat ]
Co mówi Batman do Robina, kiedy wsiadają do batmobilu?
kobe47 [ Essaywhuman?! ]
mackof, w dechę rozgon :D.
-Która jest godzina?
-Za piętnaście siódma.
-Ja się nie pytam która będzie za piętnaście minut, tylko która jest teraz!
doctore16 [ Ignacjusz ]
jak juz idziemy forumowym jezykiem, to... mackof --> fail

Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Rozmowa dwóch karków:
-Te, Stefan! Co robisz w sylwestra?
-Bica i plecy.
grubach [ .:zDolny Śląsk:. ]
Leży pijak na ławce w parku, podchodzi do niego policjantka i mówi:
- Do poloneza proszę obywatelu.
A pijak na to zachrypniętym głosem:
- Z kur**mi nie tańczę.
_________________________________________________________
Przychodzi blondyna do apteki i się pyta
-są testy ciążowe??
tak są
-a trudne ?
_________________________________________________________
Jasiu z tatą stoi w kolejce.
-Tato popatrz jaka gruba panii.
-Jasiu daj spokój.
Nagle wydobywa sie dźwięk komórki z kieszeni grubaej pani:
-Tyyt, tyyt, tyyt...
-Tato! Uważaj cofa!
s1ntex [ Generaďż˝ ]
Jedzie koleś powozem, którego ciągnie koń.
No ale gość niecierpliwy to cały czas wali w niego biczem i pogania.
Za 10 razem, koń odwraca się i mówi:
- Jak jeszcze raz kurwa jego mać, mnie uderzysz, to tak Ci dupnę, że wylądujesz za miastem.
Facet się dziwi:
- Po raz pierwszy widzę, aby koń gadał?!
- Ja też - odrzekł siedzący obok pies.
John_Kruger [ Internetowy eksplorator ]
s1ntex - jestes na gg? napisalem do Ciebie, odezwij sie jak mozesz
Jeremy Clarkson [ Prezenter ]
Do czego jest głowa?

malyb89 [ 281-330-8004 ]
Spotyka się dwóch kumpli i jeden mówi do drugiego:
- Twoja mama ściągała na teście ciążowym!
- Twoja ściagała od mojej!
- Two ogląda filmy pornogaficzne bo myśli, że wezmą ślub!
Średnowiecze. Wielki bal u hrabiego. Panienka podchodzi do hrabiego i mówi:
- ładnie pan tańczy.
- no i huj.
- i brzydko pan mówi
- no i huj, ale tańcze ładnie.

Molpi [ I LOL'd ]
Wszystkie dobre xD

Serek55 [ Sercio Polski ]
Pocieszny dowcip :)
Ashaard [ WOLTER ]
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełną pieniędzy.
Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem Banku gdyż chciała otworzyć konto. "Proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu - klient nasz pan.
Prezes spytał o kwotę jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EURO, po czym otworzyła torbę żeby go przekonać iż tak jest w rzeczywistości.
Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
"Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: Całkiem prosto. Zakładam się.
Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?.
Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić.
"Cóż, przecież powiedziałam, że w ten sposób zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotów zalożyć się ze mną?"
"Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwo pieniędzy). Zakładam się, o 25000 EUR, że moje jaja nie są kwadratowe"
Starsza pani odpowiada: Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?
"Jasne" - prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład!
Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawką jest 25.000 EURO. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, dama poprosiła go o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj.
No dobrze - odpowiedział prezes. -25.000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać. Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy prezes zauważył, że prawnik zaczyna uderzać głowa w ścianę.
Prezes pyta wiec kobietę: Co się stało z tym pani prawnikiem?
Na to ona: "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, że dzisiaj o godzinie 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja Prezesa Deutsche Bank".
Zultab [ Konsul ]
- Cześć tato - mówi syn do ojca informatyka, wchodząc do mieszkania. Wróciłem.
- Cześć synu. Gdzie byłeś? - mówi ojciec, nie odrywając oczu od komputera.
- W wojsku tato.

Rapture [ Pretorianin ]
Ashaard --świetny dowcip;)
Mofis [ v'C GoQ ]
"Średnowiecze. Wielki bal u hrabiego. Panienka podchodzi do hrabiego i mówi:
- ładnie pan tańczy.
- no i huj.
- i brzydko pan mówi
- no i huj, ale tańcze ładnie."
roTFl:D
CO do Autora Wątku
-DObry :D!! hehe
Może ja DAM :PP
Diabeł płynie łódką z Niemcem Ruskiem i Polakiem każdy z nich miał zabrać kilka rzeczy ze sobą
kiedy płynęli diabeł powiedział ze jeżeli nie wyrzucą 2 rzeczy których maja najwięcej w ich kraju zatoną wiec Rusek wyrzuca ziemie i diamenty Niemiec wyrzuca złoto i srebro a diabeł
pyta sie Polaka a ty co wyrzucisz? Polak bierze Niemca i Ruska za fraki i mówi tego to ja mam full w Polsce:)

Luki0506 [ Legionista ]
Samolotem leci : Rus , Niemiec , Polak
Pilot kazal im wystawic reka za okno i powiedziec po czym poznaja , ze sa w swoim kraju.
Rusek wystawil lape na zewnacz i po chwili mowi:
-ja poznaje , ze jestem w swoim kraju , poniewaz dotykam czubkow drzew.
Kolej na Niemca!Ten po wystawieniu reki za okno mowi:
-ja poznaje , ze jestem w swoim kraju po tym , ze dotykam czubkow gor.
W koncu przyszla kolej na naszego rodaka , "Polaka".Po wystawieniu reki powiedzial:
-ja poznaje , ze jestem w swoim kraju ... bo zarombali mi zegarek!!!
jetix200 [ Człowiek ]
Niezłe!
|RESPECT| [ Pretorianin ]
Spotyka się dwóch informatyków.
-Stasiek pożyczysz mi 1000 zł
-Na co
-Na rachunki, to pilne
-pożyczę 1024 dla równej kwoty.
Pisałem z pamięci, mogłem coś poprzekręcać.
:)
Luki0506 [ Legionista ]
Ashaard-->szacun ;)
|RESPECT| [ Pretorianin ]
Jeszcze 2 trochę chamskie :)
Stoi murzyn pod drzewem i wymiotuje. Podchodzi białas.
- Napiłeś się, co?
- Yeeees...
- Żołądeczek napierdziela?
- Yeeeees...
- Do domu byś chciał?
- Yeeeesss...
- To chodź, podsadzę cię
****************************
Idą dwaj gentlemani koło śmietnika, a na śmietniku Murzyn. Dziwią się.
- Rusz ręką!
Murzyn ruszył.
- Rusz nogą!
Murzyn ruszył.
- Mrugnij!
Murzyn mrugnął.
- Kurde, ktoś dobrego Murzyna wyrzucił!

Luki0506 [ Legionista ]
Czerwony kapturek biegnie do babci z lekarstwami.Po kilkunastu metrach odwraca sie gwaltownie i debieje ze strachu!!
Zzza krzakow spoglada na nia wilk z oczyma jak talerze!!!
Czerwony kapturek ze strachu zaczol uciekac , a wilk zostal w miejscu.
Czerwonemu Kapturkowi to nie przypasowalo i z czystej ciekawosci sie wrocil.Pochwili zadaje pytanie:
-co sie dzieje , ze mnie nie gonisz
Wilk po chwili milczenia wychodzi zza z gola dupa i mowi:
-tu nawet sie spokjnie wysrac nie mozna

|RESPECT| [ Pretorianin ]
Pewien facet, zmęczony podróżą, zatrzymał się w przydrożnym barze, wchodzi do środka, podchodzi do lady i czyta:
Piwo - 5 euro...
Kanapka z kurczakiem - 8 euro...
Trzepanie konia - 15 euro...
Podejrzliwie rozgląda się po barze, zauważa za barem kobitkę, dość miłą dla oka, i zwraca się do niej:
-Trzepanie konia... To pani się tym zajmuje?
Dziewczyna podchodzi do niego, kołysząc biodrami, przeciągle spogląda na niego i mówi słodkim głosem:
-Tak, to ja...
-To proszę dobrze umyć ręce, bo chcę kanapkę z kurczakiem!
----------------------------------------------------------------------
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna....
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się spieszy ?!
----------------------------------------------------------------------
Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz się będę onanizował.

malyb89 [ 281-330-8004 ]
ahha Respect pozamiatałeś :)

promyczek303 [ sunshine ]
W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna....
- Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
- Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada dziewczyna.
- Koleżanka napije się kawy?
- Tak, napiję się kawy...
- Koleżanka wolna?
- Nie, mężatka...
- Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że została zgwałcona w barze?
- Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
- 10 razy???!!!
- Kolega się spieszy ?!

F.L.E.R. [ Pretorianin ]
jakie kawały...hahaha...szacun...wiekszośc zajebista:)
|RESPECT| [ Pretorianin ]
Ucieszyła mnie wasza radość :)
EDIT:
mogę zapodać jeszcze trochę kawałów.

gofer [ tifoso ]
Respect, dowaliłeś do pieca *śmieje się*

|RESPECT| [ Pretorianin ]
To dorzucę jeszcze trochę :)
Wchodzi do baru facet z krokodylem.
- Proszę wyjść! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo mily, i nikomu nie zrobi krzywdy, mogę to udowodnić.
- Dobrze, jeżeli wszyscy goście uznają, że nie ma zagrożenia, to może pan zostać.
Facet prowadzi krokodyla na środek sali, wali go pięścią trzy razy w łeb i mówi:
- Otwórz pysk!
Krokodyl otwiera, facet zdejmuje gacie i wkłada przyrodzenie do paszczy gada, nastepnie wali go znów trzy razy w łeb i mówi:
- Zamknij pysk!
Krokodyl zamyka, i wszyscy widzą jak zęby krokodyla zatrzymują się o centymetry od ważnych organów. Facet chowa interes i pyta:
- A może ktoś jeszcze chce spróbować?
W odpowiedzi słychać głos jednej z obecnych tam kobiet:
- Ja bym chętnie spróbowała, jeśli pan obieca, że nie będzie mnie bił w głowę...
---------------------------------------------------------------------------------------------
Pewien facet dowiaduje się od sąsiada, ze codziennie, jak tylko wychodzi do pracy żona go zdradza z facetem imieniem Robert. Zaczaja się więc niedaleko własnego domu, zamiast pójść do pracy. Nie czeka długo gdyż wkrótce pojawia się Robert, wysoki na prawie dwa metry, ciało atlety, arystokratyczny typ, włoski garnitur skrojony na miarę, w ręku trzyma okazały bukiet kwiatów. Z daleka widzi jak jego rozpromieniona małżonka wpuszcza Roberta do środka. Mąż podbiega, drżącymi rękami otwiera zamek w drzwiach, bezszelestnie zakrada się i podgląda przez półotwarte drzwi sypialni. Robert zdejmuje marynarkę, pod koszulą widać wspaniale i muskularne ciało.
"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z zazdrością.
Robert zdejmuje koszulę z najczystszego jedwabiu ukazując doskonały tors i twardy brzuch bez grama tłuszczu. Zdejmuje spodnie - ukazują się nogi jak u greckiego posagu oraz wspaniała męskość mogąca być przedmiotem zazdrości każdego mężczyzny.
"Hmm.., niezły jest ten Robert" - myśli mąż z szaloną zawiścią.
Teraz ubranie zrzuca kobieta. Ukazuje się niezbyt apetyczne ciało: rozstępy, obwisły biust...
"Cholerna paskuda" - myśli wściekły mąż, - "jaki wstyd przed Robertem...".
---------------------------------------------------------------------------------------------
Kowalski spotyka sąsiada na ulicy.
- A dzień dobry, sąsiedzie. Mam pytanie...
- Tak?
- Czy uprawiał kiedyś sąsiad seks we trójkę?
- No nie...
- No to leć sąsiad do domu, tylko gazem!!!
---------------------------------------------------------------------------------------------
Pierwsza randka. Chłopak starannie obmacuje dziewczynie plecy.
- Czego ty szukasz?
- Piersi.
- To z przodu!
- Z przodu już szukałem.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Przychodzi do domu publicznego elegancki facet i mówi ,że chce jedną z panienek.
Szefowa: Jakieś szczególne wymagania?
Gość: W zasadzie nie. Tylko żeby miała metr siedemdziesiąt wzrostu i ważyła czterdzieści kilo.
Szefowa, trochę zdziwiona: Cóż, mam taką.
Gość: Aha, i chcę ją do domu na godzinkę lub dwie.
Szefowa: Niech pan bierze.
Gość prowadzi dziewczynę do domu. W mieszkaniu mówi:
- Rozbieraj się, na kolana i oprzyj ręce o podłogę.
Dziewczyna się dziwi, ale w końcu klient płaci... Rozbiera się i staje na czworakach.
Gość odsłonia zasłonę w kącie pokoju i mówi do siedzącego za nią psa, pokazując na dziewczynę:
- Patrz cholero, jak nie będziesz żarł to będziesz wyglądał jak ona.
I trochę z innej beczki :)
Chłopak z wojska pisze do dziewczyny:
"Jak będę mógł to przyjadę w sobotę."
W piątek otrzymuje telegram:
"Będziesz mógł - przyjeżdżaj!"
---------------------------------------------------------------------------------------------
Żebrak stuka do drzwi bogatej damy i pyta:
- Czy ma pani jakieś butelki po piwie?
- Oburzające! Czy ja wyglądam na osobę, która pije piwo?
- Och przepraszam. Czy ma pani jakieś butelki po wódce ?!
---------------------------------------------------------------------------------------------
Na jednej z plaży RPA wzburzenie wywołał widok murzyna jadącego na nartach wodnych za motorówką, którą prowadził biały. Gdy motorówka dobiła wreszcie do brzegu wokół zebrał się tłum białych, złorzecząc kierowcy. Ten wyszedł na plażę, spojrzał na nich z pogardą i rzekł:
- Na polityce to może się znacie ale na łowieniu rekinów ani trochę!
No to chyba by było na tyle, bo zaraz spać trzeba iść :)
Dobranoc i
przeczytać za 10 godzin i 30 minut
toaster [ Patriarch ]
To i ja dorzuce cos do pieca:
Jasiu bawi się swoją kolejką.
- kurwa wsiadać, kurwa wysiadać
tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
-Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
-5 minut nic
-10 minut nic
-20 minut nic
-40 minut nic
-60 minut nic
-60 minut i sekunda
Kurwa wsiadać kurwa wysiadać bo przez tego skurwysyna mamy godzinę opóźnienia.

|RESPECT| [ Pretorianin ]
Miałem iść spać ale przetrzymam do nowego roku jednak :)
[41] zaj*bisty
<------
toaster [ Patriarch ]
Sorry edit sie skonczyl ten mnie rozwala :
Wchodzi Jasiu do pokoju i widzi jak ojciec posuwa od tyłu mamę..
Ojciec:
- Czego chcesz czego chcesz!!!?
Mama:
- dziewczynkę, dziewczynkę
Jasiu speszony wychodzi. Po 5 minutach wchodzi ojciec do niego do pokoju, a Jasiu podniecony podbiega wypina się ściąga spodnie i mówi:
- Tato, a ja chce klocki Lego
=====
Przychodzi Jasiu do szkoły z nowym discmanem na uszach. Pani sie pyta Jasia: -
Ile jest 2+2? A Jasiu na to:
- Mniej niż zero...
Pani mówi: -
Jasiu idziemy do dyrektora!
A Jasiu: - Jesteś szalona....
Dyrektor się pyta Jasia:
- Jasiu jak ty się zachowujesz? A Jasiu: - Jak statki na niebie....
Pani dyrektor goni Jasia po całym pokoju. Na to Jasiu:
- Nas nie dogoniat...
Pani bije Jasia. A Jasiu:
- Uuuu.... chłopaki, uuu.... nie płaczą....
Pani dyrektor bije Jasia coraz mocniej.
A Jasiu: Mocniej, Mocniej...
Pani dyrektor wyrzuca Jasia przez okno.
Jasio upada i mówi:
- Widziałem orła cień...
Przychodzi do niego kolega i się pyta:
- Jasiu jak było.
A Jasiu: Przeżyj to sam... Jasiu przychodzi do domu.
Mama się go pyta:
- Jak było w szkole? A Jasiu: - Samożycie, samożycie....
===
Pani pyta Jasia w szkole:
- Jasiu wiesz kto to jest Mickiewicz, Słowacki, Prus?
- Jasiu na to:
-a wie pani kto to jest Zdzichu, Łysy, Marian?
- Nie
- To co mnie pani swoją grupą straszy?!

|RESPECT| [ Pretorianin ]
<---
50Centt [ Paradise City ]
ekcja poglądowa w szkole podstawowej. Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znają nowości farmaceutyczne ostatnich miesięcy.
Oczywiście Jasio jako pierwszy podnosi rączkę i krzyczy:
- Ja, ja.
Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa.
- Viagra, proszę pani.
Zaskoczona pani, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza, pani pyta dalej:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest?
- Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś.
- Jak to Jasiu na sraczkę - jesteś pewien? - pyta zaskoczona pani.
- Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty:
Zażyj Viagrę może ci to gówno stwardnieje.
djforever [ Senator ]
W kościelnym konfesjonale zainstalowano maszynę do wyliczania pokuty. Pewnego dnia wikariusz spowiadał młodą dziewczynę. Wyliczała swoje grzechy, ostatnim z nich był:
- ...robiłam loda.
Wikary wciskał kolejno grzechy na maszynie, ale loda nigdzie nie mógł znaleźć. Pobiegł więc do zakrystii, gdzie siedziało trzech ministrantów.
- Chłopaki, co proboszcz daje za loda?
- Marsa i dwa snickersy.
Serek55 [ Sercio Polski ]
Masakryczne dowcipy, więcej! :D
Marecki_KG [ Centurion ]
haha dobre dobre ;d
kipi999 [ Chor��y ]
Buahahaha nice xD

huba-uba [ Konsul ]
Ja nie mogę ha ha ha xD
Lethos [ Cyborg ]
Mama mówi do Czerwonego Kapturka:
- Idź zanieś ten koszyczek do babuni, tylko uważaj na Wilka, bo napewno cię zgwałeci.
Czerwony Kapturek poszedł. Idzie, idzie... i nagle słyszy szelest, gdzieś w krzakach i chwilę później tuż przed nią wyskoczył Wilk. Czerwony Kapturek przerażoy tym co się za chwilę stanie, powoli zaczyna ściagać majteczki.
- Co ty, ku*wa?! Jaja se robisz??? Dawaj koszyczek!!!
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W pewnej wiosce Chytry Lisek, zaczął wykradać kury z miejscowego kurnika. Biedny gospodarz zaczął się domyślać, ze coś tu nie tak i pewnego dnia przyczaił się przy kurniku. Czekał, czekał... aż w końcu usłyszał skrzypnięcie drzwi kurnika. Wyskoczył zza węgł i przyłapał Chytrego Liska na gorącym uczynku.
- Czy to wykradasz kury z mojego kurnika?
- Nie - odpowiedział Chytry Lisek.

MexiGhost [ Junior ]
Wszystkie dowcipy zabójcze! Dawać więcej!!!

Tenshay [ I'm Destroying The World ]
xD

Gaborone [ Pretorianin ]
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył gówno w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta:
- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
- Nic takiego, motylka...
- Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź.
Zajączek otwiera łapki i powiada: - Ale świnia, jak się zesrał
________________________________________________________________________
Kaszub, Warszawiak i Ślązak pojechali do Egiptu. Siedzą w łódce na środku morza i łowią ryby. W pewnym momencie wyłowili jakąś lampę. Na niej była pieczęć więc ją przełamali. Wtedy wyleciał z tej lampy Dżin.
- Dziękuję wam, że mnie uwolniliście. W nagrodę spełnię każdemu po jednym życzeniu.
Pierwszy był Kaszub:
- Ja lubię Kaszuby, więc spraw żeby woda w każdym jeziorze była czysta, żeby odwiedzało nas dużo turystów i żeby byli bogaci.
- Trochę nudne życzenie ale je spełnię.
Później był Warszawiak:
- Odgrodź Warszawę takim murem, żeby mi tam żadne wieśniaki się nie dostały.
- Dobra spełnię to życzenie.
Następny był Ślązak:
- Opowiedz mi coś jeszcze o tym murze.
Na to Dżin:
- Wysoki na trzy metry, gruby na metr, no spoko, że mysz się nie prześliźnie.
- Dobra to teraz nalej tam wody!
______________________________________________________________________
Międzynarodowe zawody w przeklinaniu. Trzech finalistów: Amerykanin, Rosjanin, Polak.
Finalistów usadzono w szczelnie zamkniętych kabinach, żeby nie
mogli się podsłuchiwać i podpatrywać.
Komisja dała znak. Pierwszy wystartował Amerykanin:
- Fak, mada faka, fak jo self ... itp., itd... I tak przez około 5
minut.
Drugi Rosjanin:
- Job twoju mać, bladź, chuj wam w żopu... itp. itd..
Po dziesięciu minutach ostrych słów przyszła kolej na Polaka.
Lekki rumor w kabince i leci wiązanka:
- O żesz ty w mordę pierdolona mać, w dupę ruchana kozia dupo, pierdole cię i twoja matkę też... itp. itd.
Polak nadaje tak ok. godziny. Nagle wystawia głowę z kabinki i mówi:
- Dobra, mogę zaczynać.
Komisja na to:
- Zaczynać!? A co to było przez ostatnią godzinę?!
- To? Nic. Sznurówka mi się rozwiązała, ciasno w tej kabinie jak
chuj i nie mogłem kurwy zawiązać...
_________________________________________________________________
Siedzi sobie Rusek nad brzegiem jeziora i łowi ryby.Nagle zlapał zlotą rybkę, a ta oczywiście powiedziała:
- Wypuść mnie a spełnie twoje najskrytsze zyczenie.
- Ale ja tam nie wiem co bym chciał.
- Zastanów się. Mercedesa chciałbyś?
- Nie no, Mercedesa to ja mam.
- A willę z basenem chciałbyś?
- Nie no, willę to ja mam.
- A pełno wódy i dziewczyn chciałbyś?
- Nie no, wóde i dziewczyny to ja mam.
- A medal za odwagę masz?
- Medalu to ja nie mam.
- A chciałbyś?
- Medal to bym chciał.
Rybka machnęła pletwą. Nagle Rusek otwiera oczy, trzyma w każdej ręce po 5 granatów, jedzie na niego 20 czołgów i krzyczy:
- Kur** pośmiertny mi dała!!
_________________________________________________________________
Polak we Francuskiej restauracji. Nie zna języka, jednak usiłuje coś zamówić:
- La Spagetti proszę i La piwoo.
Okazuje się, że kelner nie ma większych problemów. Zadowolony Polak dodaje:
- La jeszcze jedno piwo.
Znowu otrzymuje to co zamówił. Prosząc o rachunek mówi więc do kelnera:
- La kelner widzi jak ja La dobrze po La Francusku La mówię?
- Jakbym nie był Polakiem, to byś La gówno zjadł!

Backside [ Senator ]
<--- [11]

ejnar [ Konsul ]
Wraca wilk z kawałem mięsa i sobie myśli kurde skąd tu skołować patelnie by to se upiec i tak myśli myśli ,wiem pójdę do lisa to mi pożyczy ,ale jak będzie lisica to nie pożyczy,ale na pewno będzie lis to pożyczy . ale kurde jak będzie lisica to nie pożyczy .Podchodzi wreszcie pod drzwi ,puka i otwiera lisica ,a Wilk na to ,a wsadź se w dupe tą patelnie!!!!