Hiacynt [ Konsul ]
Marzenie kazdego 16 latka - wlasny BAREK
Jak wiadomo kazdy normalny 16 latek marzy o dwoch rzeczach, ta druga to wlasny barek :)
Rozkoszujac sie nielegalnym pierwszym alkoholem z rodzicielskiego barku, dolewajac ojcu wody do spirytusu, zawsze marzylem aby miec pelen barek tylko dla siebie :)
Teraz sam jestem dziadkiem ;) i marzenia sie spelniaja. Alkohol nie smakuje juz jak kiedys (brak mu lekkiej nutki owocu zakazanego) ale coz poczac...
Oto moj barek z poczatkiem kolekcji --->
Zgromadzenie porzadnego zestawu alkoholi sprawia mi pewne problemy, raz z uwagi na koszty (kilka tysiecy zl na markowe trunki), dwa z powodu braku porzadnej literatury. Wlasciwie wszelkie strony i ksiazki jakie czytalem skupialy sie glownie i jedynie na przepisach. O tym jakie alkohole uzywa sie najrzadziej a jakie najczesciej, mozna przekonac sie jedynie wertujac dziesiatki przepisow i patrzac co sie powtarza.
Na stronie mojdrink.pl mozna zrobic wlasny barek i tam podpowiada co warto dokupic aby otrzymac najwiecej mozliwosci, plus mozliwosc wyszukiwania przepisow ktorych skladniki mamy juz zakupione.
Pochwalcie sie co macie w swoich barkach, czekam rowniez na fajne przepisy do wyprobowania :)
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Ja niestety mam taki zwyczaj, że co mi się uda zdobyć jakąś lepszą flaszeczkę, to i tak ją rozpijam raz dwa, więc o barku nie ma mowy.
Jak się nazywa ten likier pomarańczowy co masz tam na dolnej półce po prawej? Zajebista rzecz.
sneogg [ Centurion ]
Zenedon ==> bratem żeś w nieszczęściu - dlatego też nigy nie dorobię się kolekcji win; wychlewam natychmiast :-(
edit = kłantro = cointreau
świetny do margarity
Adamek.22 [ Konsul ]
a o to moj barek same najdrozsze specyfiki z wioski .. w smaku o niebo lepsze niz twoje dziadku

kurzew [ The Road Warrior ]
W chwili obecnej w moim barku znajduje sie:
- wodka Smirnoff
- wodka Finlandia
- wodka Huzzar
- Zobrowka
- gin Bombay Sapphire
- gin Cork
- burbon Jim Beam
- whiskey Jameson
- tequila Jose Cuervo
- whiskey Bowmore (szkocka 12letnia)
- rum Malibu
- wino czerwone Grao Vasco (2002)
- wino czerwone Torres "Sangre de Toro" (2005)
- Martini Bianco
provos [ Clandestino ]
- gin Bombay Sapphire
Dobre to?
EwUnIa_kR [ Legend ]
a w życiu,najlepszy jest lubuski;)
nie mam barku jako takiego ,alko przechowuję w lodówcę żeby zawsze był gotowy do użycia;)
moge napisać co preferuję..więc jeśli wódka to wyborowa lub absolut,a jeśli nie czysta to tequila lub gin.oczywiście w skład lodówki musi wchodzić dębowe mocne albo chociaż warka strong.
adamek->cóż za imponująca kolekcja;0
niech zgadnę,rodzice mają sklep?
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
[4]
Autorze, masz rację, gdy nie można pić legalnie alkoholu (ehh już niedługo :P) to chciałoby się mieć w pokoju barek z alkoholami i sobie popijać ... :)
provos [ Clandestino ]
kurzew - on jest taki niebieski, czy to od butelki? Akurat tego nie piłem, najczęściej Gordon's albo Beefeater. Lubuski to ZUO!
kurzew [ The Road Warrior ]
Gladius---> butelka jest niebieska. A Beefeater tez jest godny polecenia.

Chudy The Barbarian [ Senator ]
Marzenie kazdego 16 latka - sory, nie każdego ;)
orzinn [ GOD LIKE ]
Adamek.22----> fajny zestaw :O
Hiacynt [ Konsul ]
Lubuski to swietosc nie do zszargania :) Polowe szkoly sredniej spedzilismy na Wormsach i Lubuskim :)
Macie jakies doswiadczenia ktore trunki w jakich markach warto kupic?
Np tequile nie polecam Pablina :)
Podobnie nie warto oszczedzac na grenadinie. Za 25 zl mozna miec oryginalna 0,7 l butle, szczytem co widzialem byla "grenadina" z owocow lesnych :) Wogole w skladzie nie mialo to cos granatow, nie barwilo, nie smakowalo, fatalny plod Carrefoura. Polskie podrobki byly mniej wydaje i w efekcie starczaly na krocej.
k4m [ kamikadze ]
jakoś nigdy do tej pory nie myślałem o tym, że chciałbym mieć taki barek, ale faktycznie, nie obraziłbym się jakby mi ktoś taki sprezentował. Generalnie nie podnieca mnie samo picie alkoholu, to jest już dla mnie raczej normalne i nie traktuje go jako "zakazanego owocu". Dawno tez wyrosłem z podpijania alkoholu z barku rodziców, a aż tak nisko nie upadłem, żeby pić do lustra, tak więc nie każdy 16, a w zasadzie 17 latek marzy o czymś takim. W każdym razie zazdroszczę kolekcji :)
Didier z Rivii [ life 4 sound ]
no u mnie barek stoi i tsoi bo ostatnio nie ma okazji to picia ;)
no a sklad przedstawia sie następująco:
- Absinth Original
- Metaxa *****
- wino carbanet sauvinion
- likier Mistr Kelly
- połówka czystej ;)
musze dokupic sobie jakas whisky i wermut bo mam ochote ostatnio na manhattan ;)

kurzew [ The Road Warrior ]
Hiacynt---> Jeslo chodzi o wodki to polecam dwie. Reyka (na zdjeciu obok) oraz Xellent. Reyke kupilem bedac w Islandii. Nie mam pojecia czy jest dostepa w Polsce ale dla chcacego znalezc to na pewno nie problem. Kazda butelka jest korkowana. Wodka dostepna jest chyba tylko i wylaczie w litrowych butelkach. Xellent to produkt szwajcarski. Butelke nabylem w Zurychu. Jak to sie mowi wchodz odbrze i na nastepny dzien glowa nie peka w szwach.
Osobiscie natomiast odradzam Luksusowa. Albo trafila mi sie jakas lewa butelka albo poprostu mi nie wchodzi. Nastepny dzien po luksusowej myslalem, ze bedzie moim ostatnim.
Hiacynt [ Konsul ]
Jeszcza dam zooma na moj najwiekszy zabytek :)
Oryginalny Jarzebiak z Polmosu, z tylu jest data produkcji 31-10-1990, czyli ma wiecej lat niz niektorzy w tym watku ;)
Boje sie go otworzyc ;)
Kozi89 [ Legend ]
Jak wiadomo kazdy normalny 16 latek marzy o dwoch rzeczach, ta druga to wlasny barek :)
To ja chyba jakiś porąbany byłem:/
kurzew [ The Road Warrior ]
Hiacynt---> Po kurzu widac, ze dlugo lezakowal.
simson__ [ Generaďż˝ ]
Jak wiadomo kazdy normalny 16 latek marzy o dwoch rzeczach, ta druga to wlasny barek :)
ja tam wole popijać z kumplami w parku, ale z umiarem :)

Roko [ Generaďż˝ ]
kurzew --> tej akurat nie probowałem.
Raz tubylcy poczęstowali mnie Brennivin, nawet niezła, ale trochę wodą trąciła.
38% to było czuć :p
Roko [ Generaďż˝ ]
kurzew --> zawsze widziałem w zielonej flaszce. Nowość jakaś ?
Faktycznie ma wygląd rasowej mineralnej :)
JanP_ [ MoonWalker ]
Zastanów się zanim coś napiszesz (przekleństwo). Żal.
Mów za siebie.

Roko [ Generaďż˝ ]
niespecjalnie wiem o co chodziło przedmówcy ;)
a polecam dla smaku i koloru Blavod ----->
grattz [ Generaďż˝ ]
Myślę ze jednak nie każdy 16latek marzy o tym żeby zostać alkoholikiem albo pijaczyną . Ale skoro to twój TARGET to ja sie ciesze razem z tobą :]
tomazzi [ Young Destroyers ]
Roko -> jak dla mnie ta czarna wódka to syf ponad syfy. Nie żebym był rasistą czy coś ale ostatnio uznaje tylko czystą :P

Volk [ Legend ]
kazdy kto ma barek w domu jest skazany na zostanie alkoholikiem i pijaczyna, mowie wam!
VIII [ Konsul ]
grattz ---> Posiadanie alkoholu, a jeszcze kolekcjonersko to bycie alkoholikiem/pijaczyną? Masz nie więcej niż 12 lat, zgadłem?
tomazzi ---> A ja bym bardzo chętnie tego specyfiku spróbował, tylko drogi jest cholernie :)
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
Gdy ja mialem 16 lat to chcialem byc dorosly i decydowac za siebie. Zycie bylo proste. Wszyscy na mnie lozyli a ja chcialem miec to co maja inni, starsi. Gdy skonczylem 18 lat nadal myslalem ze jest slodko mimo ze pracowalem i obowiazkow przybywalo. W wieku 25 lat chcialem oddac wszystko by miec tych lat 15 i zyc tak jak kiedys, bez tego co moga dorosli, ale z dziecieca swoboda.
Nie wazne czy piles markowe wina, whisky czy piwo i denaturat. Nie wazne czy chciales isc do sklepu i kupic wodke bez proszenia o dowod. Z kazdym rokiem, ba - z kazdym dniem Twojego zycia bedziesz chcial byc mlodszy, bo wtedy bylo latwiej. Po tym jak zalozysz rodzine, zaczniesz pracowac i walczyc nie bedzie zmiluj. Pij co chcesz, marzenia miej jakie chcesz ale na wszystko przyjdzie czas. Na barek, na nawalenie sie, na nacpanie...posmakujesz i zrozumiesz ze to nie jest cos wielkiego, to cos do czego kazdy kiedys dorosnie a cofnac czasu nie bedzie mozna.
kurzew [ The Road Warrior ]
Widze, ze dla niektorych posiadanie alkoholu w domu wiaze sie jedynie z upijaniem do upadlego. Szkoda, ze ludzie maja tak waskie horyzonty.
Czarna wodka? Niegdy wczesnie nie slyszalem. Bede przechodzil obok sklepu z alkoholem to zajrze i zapytam. Moze maja.
Roko [ Generaďż˝ ]
tomazzi --> syf to była wódka Baltic :p
Tyle się już czystej przezroczystej opiłem, że ta czarna to miła odmiana

tomazzi [ Young Destroyers ]
VIII -> lepiej nie kupuj :P to nie jest warte takich pieniędzy :P
Roko -> a Petrova piłeś :P ? Aż na samą myśl sie niedobrze robi...

BmrQ3 [ Konsul ]
Osobiscie natomiast odradzam Luksusowa.
Również osobiście ją odradzam. Szczególne mocniejszą wersje z etykietą koloru bodajże czarnego. Nie przypominam sobie żebym pił kiedyś gorszą wódkę...
Myślę ze jednak nie każdy 16latek marzy o tym żeby zostać alkoholikiem albo pijaczyną
Co ma alkoholizm do kolekcjonowania szlachetnych trunków?

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Ja niestety mam taki zwyczaj, że co mi się uda zdobyć jakąś lepszą flaszeczkę, to i tak ją rozpijam raz dwa, więc o barku nie ma mowy.
Dokładnie to. W zasadzie jak na razie w lodówce stoi w połowie opróżniony Ballantine's, a zachował się tylko dlatego, że kumplom nie smakował a do lustra pić nie będę.
Samzabijaka [ Kasztelan ]
Mój ojciec to ma dopiero zdobycz:):
Mój stary jest budowlańcem,robiąc ostatnio u jakiegoś gościa(nieznajomego)znalazł jakieś listy i pięć butelek wódki Baltic z lat '70.Gdzie znalazł?w kominie!serio,właściciel nic nie wiedział więc zawłaszczył sobie ojciec:)A jaka mocna!W końcu tyle lat już ma:)
kurzew [ The Road Warrior ]
Samzabijaka---> Kurde oby tylko nie oslepl. Jak mi kiedys klient w podziece przyniosl wodke wlasnej roboty i zobaczylem ze na dnie plywaja jakes menty to ja wylalem. Do trunkow z nieznanego pochodzenia podchodze z dystansem.
Hiacynt [ Konsul ]
Fajnie sie niektorzy bulwersuja ;)
Oczywiscie to moje ugolnienie bylo taka mala prowokacyjka ;) Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze sa 16 latkowie zarowno tacy ktorzy nie pili alkoholu, jak i tacy ktorzy go pili juz tyle ze maja dosc :)
Halucyn89 [ Senator ]
W wieku 16 lat miałem inne marzenia :D
Molpi [ I LOL'd ]
Samzabijaka -->> dawaj foty ;P

K4B4N0s [ Filthy One ]
A ja chce. Taki na kolkach, co by go ze soba do pracy, szkoly, na wyjazdy wozic.

alekoper [ Centurion ]
rozumiem rozne rzeczy, ale zeby chwalic sie jakims barkiem, i to było twoje marzenie miec barek?............ hahahahah
Robi27 [ Mes que un club ]
nie chce mi sie wymieniac ale zapasy roznych alko starcza mi na lata :)
K*a*m*i*l*M [ Pretorianin ]
Mów za siebie sorry, ale moim marzeniem nie jest posiadanie barku z alkoholem. Szkoda zdrowia i głowy.

halski88 [ Senator ]
K*a*m*i*l* - posiadanie dobrze wyposażonego barku nie jest jednoznaczne z upijaniem się do upadłego każdego wieczora.

Samzabijaka [ Kasztelan ]
Dam jutro fotkę bo teraz ojciec operuje w pobliżu:)
provos [ Clandestino ]
Hiacynt - Tequilla niezła jest Olmeca, przyzwoita Two Fingers. Natomiast strzeż się Sierry.
Gin - Gordon's ma niezły stosunek jakości do ceny
Wódka - nie lubię w ogóle, ale jeśli już, to np. Helsinki.
Z fajnych alkoholi jest jeszcze miód, najlepiej trójniak, bo dwójniak za słodki. Jest taki japoński napój (co ostatnio prezydentowa piła i zachwalała), nazywa się to Umeshu. Można dostać np. w Piotrze i Pawle, tylko kupować Choya, a nie to tańsze, bo smakuje jak landrynki.
Jaegermeister jest dobry, zwłaszcza z Red Bullem.
Generalnie z alkoholem jest jak wszystkim, im tańszy, tym gorszy.
HuntERjf [ Krevetka ]
Hiacynt jeśli dobrze widzę to brakuje ci jeszcze jakiegoś dobrego rumu ( chyba że masz rum tylko nie rozpoznaje butelki)
Co do marki to jak na razie najbardziej podchodził mi Havana Club Anejo Bianco, niezły jest też Bacardi Superior.
Wcześniej coś było o ginie to powiem jedno: próbowałem różnych ale najlepszy jest dla mnie Gordon's. Lubuski jeszcze w miare sie wyrabia, a Seagram's kompletnie mi nie podchodzi. ( jeśli chodzi o te popularniejsze)
provos [ Clandestino ]
Bacardi to jest rodzaj rumu, a nie marka.
gromusek [ keep Your secrets ]
Będę miał własny domek to napewno zrobię własny barek :)
HuntERjf [ Krevetka ]
jak to Bacardi to rodzjaj rumu? Przecież Bacardi ma kilkanaście gatunków rumu w sprzedaży
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Ludzie mówiący, że luksusowa to zła wódka:
1. Nie znają się na wódkach.
2. Są głupi.
Hiacynt [ Konsul ]
provos: Umeshu z zona bardzo lubimy :) I faktycznie tylko Choya jest pijalna, probowalem kilku roznych tanszych i strasznie zalatuja tanim winem. Kiedys na sushi nam podali i zasmakowalem :)
Wodki tez nie trawie samej, wiec do drinkow leje to co mi tesc przyniesie :)
Rum teraz kolejny do kupna oraz jakies wermuty, sporo przepisow mi umyka wlasnie z powodu braku tychze.
Pytanie do robiacych drinki: jesli w przepisie jest "sok z cytryny" to lejecie normalnie wyciskany z cytryny czy rozrobiony z woda? Wydaje mi sie ze czysty sok jest zbyt kwasny. Jeszcze nie poeksperymentowalem, np przy Margericie.
provos [ Clandestino ]
HuntERjf - ok, masz rację.
Ludzie mówiący, że luksusowa to dobra wódka:
1. Nie znają się na wódkach.
2. Są osiedlowymi żulami w bluzach z kapturem
HuntERjf [ Krevetka ]
provos - ale ty też masz racje o czym nie wiedziałem :)
Bo Bacardi to jest rodzaj rumu (czego dowiedziałem sie przed chwilą na googlach) no ale jest też to nazwa firmy produkującej rum.
reksio [ Q u e e r ]
provos, nie zapomnij:
3. są faszystami.
;]
Korzystając z wątku - chciałbym spróbować jakiejś ciekawe wódki - nie chodzi o zwykła tanią najebkę, a raczej coś smakowego, coś, na co zareaguję "wow". Powiedzmy, że mam na to 50zl. Niewiele, ale też nie mierzę wysoko. Więc ktoś coś poleci?
HuntERjf [ Krevetka ]
reksio, nie wiem czy wśród wódek istnieje coś takiego co można określić słowem "wow". Wódka to wódka :) Chyba że masz na myśli smakowe wódki, tam ewentualnie smak może sie jakoś znacząco różnić.

tomazzi [ Young Destroyers ]
reksio -> może spróbuj któregoś Nemiroffa. Ten miodowy z chilli kiedyś mi bardzo ładnie wchodził ;) I naprawdę jest pikantny. Albo taniej, Soplica Wiśniowa. Ma tylko jedną wadę bo po kilku kieliszkach robi się za słodka.
Hiacynt [ Konsul ]
reksio: Hmmm rakija gruszkowa na miodzie? :) Tylko to ostatnio spowodowalo u mnie "wow" z takich mocniejszych trunkow. Generalanie lubie alkohole (i drinki) o mocy ~15%, za mocniejszymi niespecjalnie przepadam.
Gdzie ta rakije kupic? Nie wiem, pilem do obiadku w
Wisniowa - wszystkie wodki wisniowe sa super jak sie pije :) Wchodza jak woda, gorzej wychodza :) W zeszla wielkanoc stwierdzilismy ze zrobimy z pracownikami "jajeczko" i kupilismy pare butelek Wisniowej. Moj wspolnik 2 godziny spal w kiblu a ja go nie moglem wyciagnac bo sie zamknal i nie chcial otworzyc :) A bylo to w centrum handlowym :) Dobrze ze juz tylko jeden pracownik nam sie ostal co to pamieta :)
Didier z Rivii [ life 4 sound ]
reksio --> kupujesz absolut waniliowy, kupujesz limonke, tniesz ją troche grubiej niż do tequili, następnie jedną stronę limonki "maczasz" w cynamonie, a drugą w cukrze pudrze.
Wypijasz shota, i zagryzasz tak przygotowaną limonką ;) wrazenia dość ciekawe :)
reksio [ Q u e e r ]
Dzięki za rady ;]
Którą z wiśniówek, oprócz Soplicy, polecacie?
Didier-> Tzn. wykrzywia czy jak? :P hmm, ciekawe, ciekawe ;] Tylko, że na picie parkowe sie nie nadaje ;]
Zielona Żabka [ dementia praecox ]
reksio, a piłeś becherówkę?
Didier z Rivii [ life 4 sound ]
reksio --> piłem to raz w barze i powiem ze wlasnie taki bardzo łamany smak bo na początku jak walniesz shota to slodko, jak wgryzasz sie w limonke to jeszcze zlodziej a jak sie juz w nią wgryziesz to niezły kwas :) ogolnie spodobalo mi sie to i musze sam poeksperymentowac :)
swoja droge polecam Słowacką śliwowice, 0.5 litra za ok 15zł, a wchodzi bardzo dobrze i nie powoduje nieprzyjemnych konsekwencji :)
Hiacynt [ Konsul ]
Jak sobie przypomne jakie czarne belty ida po wisniowej to az mnie wstrzasa :) My pilismy Wisniowa Polska :)
Moj znajomy, stary alkoholik co bez pol litra dziennie sie nie obejdzie, zdecydowanie odradza wszystkie wodki kolorowe. Mowi ze najlepsza to Sobieski :) (mam juz 10 szklanek Sobieskiego bo od niedawna dokladaja je do butelek 0,7l).
reksio: a zdecydowanie wow powoduje dobrze zrobione mojito. Moj ulubiony drink. Ale trzeba umiec zrobic i pare razy dostalem w lokalach przyrzadzone duzo gorzej niz sam bym zrobil (a umiejetnosci barmanskie mam marne :) )
reksio [ Q u e e r ]
No tak, ale wy mówicie o czymś, co trzeba przygotować, poświęcić temu czas, a ja mówię o czymś, co kupię w Delikatesach lub w Żabce, a potem z kumplem wypiję w parku, mówiąc co shota, że jest super ta wóda ;]
Zenedon, nie, co to?
HuntERjf [ Krevetka ]
spróbuj Luksusowa Dzikie Jeżyny. Bardzo smaczna wódeczka. Soplice Wiśniową tak jak koledzy wyżej też polecam, ostatnio dosyć często spożywam.
wysiak [ Senator ]
reksio --> Becherovki nie znasz? Czeskie, zielone, ziolowe, mocne??
BmrQ3 [ Konsul ]
Moja ulubiona, żołądkowa gorzka z miętą. Szczególnie nieźle prezentuje się ze spritem na popite:)

ronn [ moralizator ]
kahlua - do drinow
conintrau - do drinow
cpt. morgan - do drinow
:)

Samzabijaka [ Kasztelan ]
Moja ulubiona:
Kasztanówka z ruchajżadą:)
Na pewno słyszeliście:)
Tytuł wątku prawidłowy,też mażę o barku od dawna:)
Ezrael [ Very Impotent Person ]
reksio - Z dobrych wódek polecam Danzką. Wchodzi wspaniale, schodzi wspaniale i w dodatku jest w fajnej flaszce. Kurant ma chyba najintensywniejszy smak, ale wszystkie są bardzo dobre. Kosztuje mniej więcej tyle co Finlandia.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
provos --> Ja wiem, że twój instynkt nowobogackiego ćwoka z Parzęczewa nie pozwala ci docenić alkoholu, który nie jest z najwyższej półki cenowej. Jednak prawda jest taka, że luksusowa to chyba najlepsza polska wódka obok chopina.
kurzew [ The Road Warrior ]
Zenedon_oi!---> Smucisz na temat Luksusowej. Zacznijmy od tego ze najlepsza polska wodka jest Belvedere. Potem Chopin a za nimi Luksusowa.
Volk [ Legend ]
Wyborowa tez bym gdzies w czolowce umiescil :)

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Najlepszą polską wódką jeśli chodzi o stosunek cena/jakość jest czysta Wyborowa, ewentualnie Żołądkowa.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
kurzew --> To, że bambusy na teledyskach w Stanach się jarają Belvederem, nie znaczy wcale, że jest najlepsza.
Dobra, kończę temat, bo to jak dyskusja o wyższości świąt Bożego narodzenia nad Wielkanocą.
wilqu [ Konsul ]
Czy ja tam widzę Hortycję?:) Zacny trunek no i ten stosunek ceny do jakości

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Kurant ma chyba najintensywniejszy smak
Tiaaa... A jak intensywnie się po nim pawia puszcza. Spróbowałem ostatnio i był to mój pierwszy paw od baaardzo dawna. Nigdy więcej Kuranta.
Pozostałe smakówki, zwłaszcza te od Absoluta i Finlandii są ok.
Danzką będe musiał wypróbować.
PS. Na Luksusowej przejechałem całe liceum i tez nie wiem, o co niektórym chodzi.
kurzew [ The Road Warrior ]
Zenedon_oi!---> Masz racje. To, ze "czarni" raperzy wspominaja o niej w swoich piosenkach o niczym nie swiadczy. Jednak to, ze na targach, wystawach itp zajmuje najwyzsze noty daje do myslenia.
Volk [ Legend ]
Nie wiem co wam z tymi pawiami jest :P
Niedawno ze znajomkiem wypilismy 1.2l Absoluta kuranta na dwoch i bylo wszystko ok, rowniez dnia nastepnego. Moze wplyw na to mial fakt, ze tempo nie bylo sprinterskie natomiast stol byl suto zastawiony :)
Alkohol pierwsza klasa
kurzew [ The Road Warrior ]
Volk---> Suto zastawiony stol zrobil swoje. W dodatku jak nie mieszales tego z piwem, winem lub innym trunkiem to wszystko musialo byc git.

Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
provos
Generalnie z alkoholem jest jak wszystkim, im tańszy, tym gorszy.
Hmm, dziwne jest to co piszesz a już na pewno ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Generalnie w badaniach udowodniono, że przeciętny człowiek nie odróżni smaku wina za 20 złotych (np. dobrego reńskiego) od wina za 100 zł (np. Zinfandel z Kalifornii, jakiś taki przeciętny). Ba, w badaniach okazało się, że wina z kategorii cenowej 15-30 zł uchodzą za najlepsze - kiedy oceniamy smak, nie znając ceny ani etykietki. Żeby doceniać droższe wina należy po pierwsze nauczyć się rozróżniać składniki, co jest sztuką zajmującą wiele lat, a po drugie mieć znakomity węch i zmysł smaku. W przypadku win bardzo zabawne jest podejście ludzi, którzy z wielkim przekonaniem twierdzą, że wino za 200 zł bardziej im smakuje niż za 20 zł :) Choć w sumie gdybym wydał na jakiś napój 200 zł to smakowałby mi.
Podobnie ma się rzecz z piwami. Ja np. jestem miłośnikiem piw niepasteryzowanych. Nie uważam jednak aby z takich piw najlepszy był Paulaner czy Franciszkaner tylko dlatego bo kosztuje 5,5 zł. Faktycznie, czasem lubię sięgnąć po Paulanera, ale generalnie znacznie bardziej cenię sobie niepasteryzowane ukraińskie piwa w przedziale cenowym 2,5-3,5 zł. W smaku nie ma różnicy, a czasem nawet ukraińcy zrobią coś lepszego.
Co do wódek... No cóż, jestem w stanie założyć się, że nie odróżniłbyś starogardzkiej od chopina, a już na pewno mając przed sobą luksusową i chopina, nie wiedząc która jest która, miałbyś spory problem.
P.S. Jest taki znany kiper win, pochodzi z Ameryki a ocenia wina francuskie. prowadzi swój katalog - zapewne go znasz więc nie będę przywoływał nazwiska. Stwierdził ostatnio, że podziwia ludzi, którzy potrafią swoje zdanie o alkoholu zmienić patrząc na cenę - tylko dlatego, bo mają smak i estetykę pięknie ponumerowaną. Ja Ciebie też podziwiam :) Wystarczyłoby jakiemuś sikaczowi przykleić cenę miast 6 zł to 600 zł a w Twoich oczach zyskałby niesamowicie :) No bo w końcu wiadomo jak to jest - tańsze rzeczy są gorsze bo są tańsze a droższe są lepsze bo są droższe :D
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Sam w robocie widziałem jakichś nowobogackich wieśniaków zachwycających się whisky Grant's. Naturalnie gdyby wiedzieli co im zostało zaserwowane to by pewnie tego do ust nie wzięli:). Tak po prawdzie to większość ludzi pijąca whisky na bankietach, robi to dla szpanu, a nie dlatego, że im smakuje.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Tak mi się przypomniało. Ostatnio miałem okazję smakować piwa Duvel w przedziale cen 20-100 zł za butelkę (fakt faktem, w Polsce na Duvelu jest 35% przebitka w stosunku do Francji czy Belgii). Porównanie miałem z oryginalnym, nie importowym Duvelem z Belgii. Różnica żadna - więc to znak, że w sumie nie zaniżają jakości. A jakoś przeciętna. Smak przypraw znacznie mniej się wybija niż w tańszym Grimbergenie zaś słód czuć czasem bardziej niż w tańszych a znacznie mocniejszych Amsterdamach. Generalnie provosie cena to tylko komercyjny zabieg, który z jakością często ma mało wspólnego.
Zaś Zenedon ma sporo racji w tym co pisze :)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Podziwiam ludzi, którzy zachwycają się whiskey. Ja mogę ją wypić jedynie jako dodatek do coli. No chyba, że tu faktycznie działa zależność "im droższe, tym lepsze" i tym sposobem nie należy schodzić poniżej 500-600 PLN za butelkę single malt.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Paudyn --> Trzeba po prostu się przyzwyczaić. Chociaż w tym wypadku często czuć różnicę pomiędzy syfem a dobrą rzeczą.
Kabotyni zachwycający się fakturą beczek w których leżakowała dana whisky też się zdarzają, ale nie zmienia to faktu, że często różnica pomiędzy poszczególnymi markami jest wyczuwalna.
Paudyn --> Mi najbardziej do gustu z tego co piłem przypadła Glenmorangie i Glenlivet. Tyle, że to nie są tanie rzeczy. Ale, nawet taka Tullamore Dew dostępna w każdym chyba supermarkecie jest niezła.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
To poleć coś dobrego, może poczuję różnicę :-) Na plus rzecz jasna :-P
Glenmorangie i Glenlivet
Nie pomnę już, jak nazywało się to, co miałem okazję pić, ale tez miało dziwną nazwę :>
Ceny nie są tragiczne, jak na trunek do kosztowania, nie zaś nawalenia się. Z czym to pić? Z lodem? :>

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]
też nie rozumiem co niektórzy ludzie mają do Luksusowej. Coprawda Belvedere nie piłem, ale w przedziale cenowym do Luksusowej żaden bols absolut finlandia czy wyborowa sie nie zbliża smakiem:). Pewnie dlatego, że jako jedyna jest z ziemniaków.
Whisky jest dobre dlatego, że ma charakterystyczny smak i naprawde ciężko się nią upić bo trzeba pić powoli. Ktoś to kiedyś porównał do terpentyny, i dla mnie jest to idealne porównanie:D
Misiaty ----> Pauleanera raczej pije się dlatego, że jest pszeniczny a nie że zajebisty i za 6 zł. Coprawda są np ukraiński Obloń, ale mimo wszystko najczęściej stety lub niestety pauleaner jest najłatwiej dostępnym pszeniczniakiem.
Volk [ Legend ]
Paudyn
single malt z woda (niegazowana) ewentualnie czysty. juz glenfidditch dobrze smakuje a cena nie tak bardzo wygorowana
z pszenicznego piwka lubie od czasu do czasu wypic svyturys baltas - cena ok 2.50
Lutz [ Senator ]
Z mojego barku dzisiaj zniknely Pastis, Gordons, Jim Beam, Cahlua (resztowka), troche rumu peklo (bialego) no i Malibu. Co pily baby sami sie domyslcie, a ja ide nawalony spac. Jutro kontynuacja, tylko trzeba zapasy uzupelnic.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Volk
Czyli bez lodu? Sama mineralka? Dobre to takie w temperaturze pokojowej, ani troche nie schlodzone...? :o
zarowka [ ]
Heh ... Moj caly barek to pol butelki zlotego walkera ;) Moze w tym roku (w sensie w przyszlym) dokupie niebieskiego ;p
PunkNotDead [ IMAGINE ]
luksusowa, wyborowa ;) najlepsze.
dobra cena, dobry smak, a na drugi dzień kacówy brak :D
od siebie polecam Nemiroffa cytrynowego. wchodzi, nawet zapijać nie trzeba :) takie pół litra na Ukrainie w przeliczeniu na PLN kosztuje niecałe 7zł :) a u nas?!
Volk [ Legend ]
Paudyn
dla mnie dobre. choc jak pilem z kumplem to on mial zgola odmienne zdanie ;) po prostu nie kazdemu musi smakowac.
teraz nie moge sie doczekac swiat bo ojciec mowil ze juz ze czeka z jakas nieznana mi jeszcze flaszka a on jest koneserem rudej wiec nie powinienem sie zawiesc :)
jezeli chcesz mieszac z cola i lodem to szkoda marnowac single'a. do drinow wystarczy jakis niezly blend, np ja lubie ballantinesa
w miedzyczasie w nocy znalazlem stronke na ktorej koles ocenia dostepnosc single maltow dla nowicjuszy. glenfidditch ma jedna gwiazdke a przy tym jest dostepny w kazdym wiekszym markecie wiec mozesz smialo probowac :)
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Paudyn --> To już zależy od indywidualnych preferencji. Ja wolę z lodem.
smuggler [ Patrycjusz ]
I zadna mineralka. Woda zrodlana. Nawet jesli juz to kranowka :/ ale nie mineralka. Woda ma byc neutralna w smaku, bo ma tylko rozcienczac whisky. Glenffiddich jest dobra zeby polubic single malt.
Do drinkow blendowana, ja lubie Ballantinesa.
Mozna sprobwac na poczatek jakiegos burbona (whiskey amerykanska z kukurydzy) - taki Jim Beam jest lagodny i wrecz slodki, kilka osob, ktorych wczesnij whisky odrzucalo, po kontakcie z Jimem Beamem stwierdzilo "hej, chyba rozumiem co widzicie w whisky, to jest niezle". A czesc z nich juz dudli szkocka i sobie chwali. Ew. irlandzka whiskey, jest lagodniejsza i z natury slodsza niz szkocki bimberek.
Aha. Jack Daniels - te to tylko z cola, jedyna whisky, ktorej nie da sie "normalnie" pic (moze jacys koneserzy, kurcze, sie trafia), bo do zacieru dodaja OCTU! i to potem czuc. Ale w drinkach jest swietna, to nawet moja zona wciaga, ktora w ogole nie akceptuje whisky w zadnej postaci. (Coz, wiecej dla mnie zostanie).
A ja polecam jeszcze grecka metaxe (5* jest po 50-60 zl, Amphora 7* za ok. 100 zl, wiec nie sa to jakies ceny poza zasiegiem Polaka). Dlugo jej unikalem, bo miala opinie "albo najslabszej z najlepszych brandy albo najlepszej z tych slabszych". I blad, kurde, blad. Bo Grecy dodaja do niej jakich ziolek, wina, Bog wie czego jeszcze, ale juz po pierwszym kontakcie (faktem jest, ze w Grecji, w nocy, pod gwiazdami, w tawernie) wiedzialem, ze ja pokochalem szczera miloscia. "Dotyk slonca". Ten slogan reklamowy metaxy ma sens. Dobra jest czysta, pita jako koniak, dobra na zimno, i w drinkach. Jesli zawsze odrzucaly cie rozmaite whisky, brandy, koniaki itd. - sprobuj metaxy, a zrozumiesz co ludzie widza w takich alkoholach. I ze mozna je pic dla smaku, a nie procentow.

Ezrael [ Very Impotent Person ]
Paudyn -> Hehe, tak to już jest ze smakowymi, ja na przykład nie jestem w stanie strawić żołądka. Za ciężka i za słodka. Jak dla mnie w większych ilościach tylko czyścioch, albo Lubuski z tonikiem Kinleya.
erton2 [ Pretorianin ]
Pytanie do robiacych drinki: jesli w przepisie jest "sok z cytryny" to lejecie normalnie wyciskany z cytryny czy rozrobiony z woda? Wydaje mi sie ze czysty sok jest zbyt kwasny. Jeszcze nie poeksperymentowalem, np przy Margericie.
Rozrobiony z woda? Po cholere, nie mozesz wrzucic wiecej lodu do shakera? Do short drinkow od biedy mozna lac taki koncentrat z butelki, ale to polecam tylko jesli towarzystwu jest juz wszystko jedno co pije ;)
provos [ Clandestino ]
zenus - starobiedny, zgorzknialy dresiarski lumpie w kapturku, wez sie cieciu do jakiejs roboty, przynajmniej fizycznej - moze sie nadasz.
Mi najbardziej do gustu z tego co piłem przypadła Glenmorangie i Glenlivet.
Akurat piłeś, chyba sobie na podwórku denaturat wlaliście do butelek po whiskey.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Soldamn
A jednak znam kogoś kto pije w knajpach Paulanera dlatego "bo wypada" bo kosztuje o jakieś 8 zeta więcej niż inne piwa ;)

Klapaucjusz [ Konsul ]
Glenfiddicha bym nie ruszal, jest bardzo ostry i ja na przyklad do dzisiaj go nie lubie.
najlepszy wybor moim zdaniem, to 10-letnie Glenmorangie / Macallan. lagodne i niedrogie.
Glenmorangie, to zdaje sie najczesciej kupowany single malt, i nie bez przyczyny.
Diplo [ Generaďż˝ ]
Z piw pszenicznych to moim zdaniem najlepszy jest Erdinger Weissbier. Ostatnio pojawił się też w Polsce, także polecam, jeśli ktoś nie miał okazji.
Misiaty --> Jeśli lubisz piwa niepasteryzowane, to polecam zacząć robić piwa w domu - nie dość że daje to sporo frajdy to jeszcze pozwala zrobić każdy rodzaj piwa - co tylko dusza zapragnie.
kurzew ---> Eee. Malibu to obok rumu nie leżało nawet ;-)
Ja obok piw gustuje właśnie w rumach. Najlepszy (i zarazem) najmocniejszy jaki piłem to Stroch 80. Po prostu siekiera :) Sam w sobie ciężki do wypicia, ale jeśli się zrobi na jego podstawie Grog, no to palce lizać.
Pozdr.
Diplo
kurzew [ The Road Warrior ]
Diplo---> Stalo, nie stalo nie moge sie wypowiedziec gdyz butelka zamknieta stoi sobie spokojnie i czeka na swojego dobroczynce. Z rumow pilem jedynie Bacardi. Dobry do Mojito. Polecam.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
provos --> Jeśli już to 'whisky'.
Wolę już być jak to określasz 'dresem w kapturze' niż ćwokiem w subaru, który uważa się za panisko, bo cała jego rodzina od niepamiętnych czasów popierdala w gumofilcach i śpi ze świniami pod jednym dachem, a on do 'warsiawki' się wyrwał.
Diplo --> A ile taka zabawa w warzenie własnego piwa kosztuje? I ile się czeka na pierwsze produkty, bo to chyba najważniejsze?:)
provos [ Clandestino ]
Oj! Oj! zenuś zenuś, biedny sfrustrowany dresomatole, w mojej rodzinie służba musiała mieć większe kwalifikacje niż ty, hołoto podwórkowa. A co do świń, to podobno brzydziły się spać pod jednym dachem z twoją rodziną...
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Diplo
Ano, to prawda. Osobiście nie robię ale znajomy się w to bawi.
Zenedon
Na start ze wszystkimi składnikami starczy z tego co pamiętam niecałe 200 zł a na pierwsze efekty można oczekiwać już po 3-4 tygodniach. Ale warto :)
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
[102]
Daje do myślenia. Dzięki za tipa.
ehcsimyzT [ Konsul ]
kurzew ===> do mojito jest Havana Club o niebo lepszy ( a nawet 2 nieba) - bez problemu dostaniesz w kazdym OL...
Do picia z Cola - Morgan Spiced - swietny jest - chociaz smak vanilii jest wyraznie wyczuwalny.
Jesli zas chodzi o dobry rum - to zdecydowanie polecam Matusalem - z Dominikany. Poza tym jest jeszcze cala masa naprawde smacznych i ciekawych w smaku. Ze tylko wymienie kilka takich jak:
Santa Teresa 17(costam),
Goslings Family Reserve
J.M Rhum,
El Dorado,
Charles Clement (to marka maja kilka "modeli" wszystkie sa pyszne)

dlaczego ja [ Konsul ]
ja tam mam inne marzenia niż BAREK ...
Diplo [ Generaďż˝ ]
Zenedon_oi! ---> Koszta są różne, w zależności od tego ile sprzętu masz i jak dużo chcesz zainwestować.
Powiedźmy, że jak cały sprzęt chcesz kupić, to na start potrzebujesz ok 200zł + butelki+ kilkadziesiąt złotych w zależności od metody którą chcesz warzyć.
Generalnie są trzy metody:
Tzw. Brew-kity - puszki z nachmielonym ekstraktem słodowym- gotujemy to z wodą, wstawiamy do fermentora i fermentujemy ;-).
Drugi sposób, jest podobny do pierwszego, z tymże mamy ekstrakt słodowy który trzeba nachmielić.
Trzeci, najbardziej zaawansowany ale dający najwięcej frajdy sposób to tzw. zacieranie. Tutaj mamy pełną kontrolę nad całym procesem zaczynając od śrutowania słodu poprzez właśnie zacieranie (sami uzyskujemy ekstrakt słodowy) na chmieleniu skończywszy. Samo zacieranie polega na utrzymaniu zacieru w określonej temperaturze przez określony czas (tzw. przerwy).
W tym wypadku potrzeba kilku dodatkowych zakupów typu spory garnek, filtrator, termometr do żywności, jodowy wskaźnik skrobi i ew. śrutownik. Ceny w zależności od jakości i materiału za całość to od ok 200zł do pewnie ponad 1000 ;-)
Jeśli chodzi o czas to mamy tak:
Zacieranie, filtracja - ok 3h.
Chłodzenie brzeczki - w zależności od sprzętu od 15min do 20h.
Zadanie drożdży i fermentacja burzliwa - do 7 dni
Opcjonalna fermentacja cicha - od tygodnia do trzech tygodni
Fermentacja wtórna - leżakowanie w butelkach minimum 3 tygodnie - zalecane, w zależności od rodzaju piwa od miesiąca do nawet pół roku i więcej.
polecam stronkę:
Kiedyś planowałem założyć wątek na golu o tym hobby, ale jakoś zaniechałem ;-)
Na fotce mój ostatni produkt podczas chmielenia ;-)
Pozdrawiam.
kurzew [ The Road Warrior ]
3Mis---> Bede wracal z roboty zatrzymam sie pod sklepem, kupie i bedzie do jakiegos filmu na wieczor. Dzieki za info.
Volk [ Legend ]
Swego czasu Azzie zalozyl watek o swoim piwie :) https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=1342143
Hiacynt [ Konsul ]
Chcialem napisac ze ja tez warzlyem piwo a tuVolk mnie wyprzedzil :)
W te wakacje dziadek ma mi przekazac dzialke we wladania, wtedy znow ruszam z warzeniem piwa oraz winkami, szczegolnie miodek pitny wlasnej produkcji mi sie marzy...
W bloku jak sie ma kobiete w mieszkaniu, robienie piwa odpada :)
Jak robilem piwo byly momenty ze na stole w kuchni stalo 100 butelek po piwie (pustych). Wyobrazcie sobie mine kolesia od licznikow jak wszedl do kuchni :)
Ale lepsza mine musial miec smiecionurek jak wszedl do smietnika i zobaczyl w pojemniku 100 butelek zwrotnych ;) Nie chcialo mi sie wiezc do punktu skupu wiec poszlo na smietnik :)

Janczes [ You'll never walk alone ]
Mój pseudo-barek:
- szampan Afrodita
- 5 małych (100ml) szmpanów Afrodita
- Soplica 0,5
- Smirnoff 0,5 0,7
- Finlandia 0,5
- 3 wisniowe cygaretki
- 1 porzadne cygaro
- Tabaka Lowen Prise
- Tyton do sheeshy
- 2 dr. kc
trzymam tam jeszcze kilka pierdół typu gaz/benzyna do zapalniczki, napoje energetyczne (L-energy) troche sesji i takie tam bzdety :P

smuggler [ Patrycjusz ]
To nie barek, tylko kiosk Ruchu :) - dorzuc umki do kompletu :P
Zart. :)
Moj barek zaczynalem od flaszki gorzalki i czerwonego Johny Walkera kupionego w Pewexie za bodaj 3 $
A teraz trzy poziomy zajmuje a i tak czesc musze w biurku trzymac :)