.Condzior [ Chor��y ]
Pieniądze na świecie.
Wie ktoś może gdzie znajdę informację na temat ile jest na świecie pieniędzy wirtualnych, a tych realnych, które mamy w postaci monet i banknotów?
Z góry dziękuję za pomoc.
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
Nawet jeśli ograniczysz się do jednej waluty, nigdzie nie znajdziesz konkretnej liczby pieniędzy będących aktualnie w obiegu.
Coolabor [ dajta spokój! :) ]
Około 10% to pieniądze istniejące fizycznie, reszta to zapiski elektroniczne i papierowe.
Ach - informację taką znajdziesz w kazdym podreczniku od bankowości.

Lolter [ African Herbman ]
Poczekaj, sięgne po portfel.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Cóż, Penis nie ma racji. Choćby złotówka - bardzo konkretne wyliczenia na temat złotówki w obiegu można znaleźć na stronach NBP.
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
Cool-> Z którego rocznika to dane? Bo z tego co pamiętam, ilość transakcji fizycznych zmniejszyła się w ostatnich latach jeszcze bardziej na rzecz płatności wirtualnych. Jesli oczywiście można zawierzać Financial Times.
Misiaty-> Takowe dane można sobie podliczyć choćby z raportów o ilości wybitych monet i wydrukowanych papierków, ale żywotność fizycznego pieniądza jest tak różna, że raczej przypomina to wróżenie z fusów i przypuszczenia "Ile złotówek może być w obiegu" a nie konkrety.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Penis
Nie wiem po co cokolwiek liczyć skoro NBP podaje dość dokładną liczbę pieniędzy w obiegu. Sprawa wbrew pozorom jest banalna do policzenia i zdziwiłbym się gdyby inne państwa (poza USA ze względu na specyficzny sposób dodruku dolara) nie upubliczniały takich danych.
Coolabor [ dajta spokój! :) ]
Tylko, żę transakcje nie od razu przekładają się na ilość pieniądza w obiegu. Wirtualne przelewanie kasy z miejsca w miejsce nie zmienia proporcji, co innego możliwości sprytnego "kreowania" waluty.
W miejsce starych monet i banknotów wchodzą nowe, a do utrzymania płynności na rynkach żywa gotówka będzie potrzebna jeszcze przez wiele lat.
Dane dokładnie nie wiem z jakiego okresu, ale po roku 2000.
PS. Banknoty jak euro czy złotówka są zawsze dobrze policzone. Od tego są banki centralne i byłaby niezła jazda, gdyby nie panowały nad ilością pieniądza w obiegu :)

mateusz1993 [ Pretorianin ]
Cóż, Penis nie ma racji.
Sorry, że offtop, ale to mnie rozwaliło hah
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Coolabor zauważył dość istotną kwestię mości Penisie. Generalnie jak ktoś się uprze, to na podstawie informacji NBP jest w stanie wyliczyć praktycznie co do złotówki ilość realnej i wirtualnej monety. A na FT nie ma się sensu powoływać jak do końca nie wie się o czym się pisze ;)
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
Problem w tym, że dane z NBP są sprzed dwóch lat (przynajmniej te 70 dużych baniek w obiegu i raport z zadłużenia, które widziałem ostatnio, to dane z 2006 roku), biorąc pod uwagę zmiany, jakie zaszły na przestrzeni dwóch lat, aktualność takowych wyliczeń pozostawia wiele do życzenia :)
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Oj Penisie, nawet nie chciało Ci się poszukać. Ostatnie dane na NBP są z października 2008 roku, Ty zaś mówisz o bilansie ogólnym NBP, który faktycznie jest z 2006 roku tyle, że nie ma nic do naszej dyskusji :) Ech :)
P.S. Taka ciekawostka. Pieniądz gotówkowy w obiegu to 100 mld zł, natomiast jeszcze 3 lata te mu było to 61 mld zł, zaś zaraz po denominacji 24 mld zł.
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
A przepraszam, zwracam honor i kajam się zatem, bom przed chwilą znalazł.
BTW- zadziwiające, jak uroczo brzmi słowo "penis" w dyskusjach finansowych. :)
Coolabor [ dajta spokój! :) ]
BTW: przy takim imporcie dewiz do naszego kraju, to i złotówek musiało siłą rzeczy przybyć (i tych wirtualnych i fizycznych ;)
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
I taka uwaga - dla zainteresowanych - na stronie NBP macie wyliczone co do miliona złotych ilość wirtualnych i realnych pieniędzy w obiegu ;)
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
A właśnie, tak z czystej ciekawości- z podliczeniem transakcji wirtualnych nie ma większego problemu, śledzenie takowych płatności nie wymaga wiele zachodu. Ale jakim sposobem "co do miliona" wyśledzić wszystkie papierki i blaszaki, skoro nie wszystkie transakcje przeprowadzane za ich pomocą są zapisywane na kasach fiskalnych, fakturkach, paragonach i reszcie pomocnych świstków?
Serio pytam, bo dla mnie jest to nierealne, biorąc pod uwagę nieprzewidywalną żywotność banknotów oraz monet i różnorakie "szare strefy" tudzież handelek pod stołem :)
Coolabor [ dajta spokój! :) ]
Wystarczy, że NBP emituje te banknoty :) No a sami ludzie raczej ich nie wyrzucą, a zniszczone oddadzą do banku. Z monetami jest tak samo szanowny Penisie :)
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Penisie
Sprawa jest prosta. W grę wchodzi statystyka. Otóż prawdą jest, że znaczna częśc bilonu ulega "zużyciu" - np. poprzez zgubienie. Generalnie NBP oblicza ile statystycznie bilonu rocznie należy "wymienić" i tak też czyni. Z papierowym pieniądzem jest trochę inaczej - taki nie wychodzi raczej z użycia, prędzej właściciel zniszczonego banknotu zaniesie go do NBP. Tak więc w gruncie rzeczy kontrola pieniądza wcale nie jest trudna :)
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
Przy czym ilość wybitych\wydrukowanych moniaków nie musi się zawsze pokrywać z faktyczną ich liczbą w obiegu, bo nie raz i nie dwa wyparuje ćwierć bańki i nikt nie wie co się z nią stało. :)
BTW- Czy amerykanski FED kiedykolwiek opublikował dane na rok 2008? Kilka walut, w tym dolar, jak wspomniał misiaty, ze względu na specyfikę rynku oraz dziwaczne dodrukowywanie jest niepoliczalnych co do centa, ale bym sobie z chęcią choćby przybliżoną informację zobaczył na ten temat.
Misiaty [ Śmierdzący Tchórz ]
Owszem, dlatego obliczenia są robione z pewną dozą pewności, ale nigdy nie są stuprocentowo pewne. Jednak wobec miliardów kilka milionów to nic takiego :)
Penis Jednorożca [ Pretorianin ]
Jednak wobec miliardów kilka milionów to nic takiego :)
Powiedz to górnikom, jak znowu przyjdą podpalać Giełdę ;)