SpaceCowboy [ Jenerał ]
Mandat a niewazna karta miejsca - Warszawa
Wczoraj miałem dość śmieszna sytuacje. Miałem ważną kartę miejska do czwartku 27.11, i w w piątek spiesząc się do pracy nie moglem jej doładować (zawsze to robiłem na bieżąco), no i pech chciał, ze jadąc pociągiem w Wwie Zachodniej wsiadło kilku kanarów. Nie wiele myśląc, a stałem miedzy przedziałami obok łazienki, właśnie tam skierowałem swoje nogi. Zamknąłem drzwi i czekałem. Pociąg minął Ochotę, ja jeszcze nie wychodziłem, dojechał do Śródmieścia (mojej stacji docelowej), poczekałem klika sekund, otworzyłem drzwi i już miałem wychodzić, ale zostałem poproszony o bilet przez dwóch Panów. Wyjąłem kartę, koleś przejechał czytnikiem, i wyszło ze jest nieważna.
I teraz tak, poszedłem z kolesiem na koniec pociągu, do przedziału obok maszynisty, i zaczął spisywać moje dane z legitymacji studenckiej, a ja nawijałem czy da się coś z tym zrobić, ze zawsze doładowywałem w terminie, a dzisiaj mi się do pracy spieszyło i nie miałem czasu, itp, itp.
No i na Powiślu oddal mi legitymacje, i kartę i powiedział ze jestem wolny. Żadnego mandatu mi nie dal, nic nie podpisywałem. Miał tylko dane z legitki plus imiona rodziców, które mu podałem, i teraz jestem ciekaw jak sie dalej rozwinie cala ta sytuacja. Czy przyślą mi mandat na adres zamieszkania podany na legitymacji (nie jestem z Warszawy, ale tutaj obecnie mieszkam), czy może sprawa zostanie umorzona, bo nic nie dostałem, nic nie podpisywałem?
Jeżeli ktoś miał podobna sytuacje, to może mi napisać jak to wyglądało u Niego?
Dzięki z góry.
The LasT Child [ MPO GoorkA ]
Jeśli nic nie podpisywałeś to masz szczęscie. Nic nie powinno Ci do domu przyjść.
Następnym razem uważaj, za gapiostwo się płaci.
The LasT Child [ MPO GoorkA ]
poza tym nie dał Ci mandatu, więc luzik ;]
Ogon. [ Uzależniony od Marysi ]
The LasT Child -> wiesz, jak przekroczysz prędkość i złapie cię radar to mandat przyjdzie, chociaż też niczego nie podpisywałeś...
Nie wiem czemu zebrali dane, ale nie wystawili mandatu...dziwna sytuacja...
SirGoldi [ Gladiator ]
Nie wiem, jak to się tam u Was odbywa, ale być może zabrał kartę, by sprawdzić, czy mówisz prawdę? To jest, czy faktycznie skończyła Ci się wczoraj ważność karty.
Przypuszczam, że zapisali sobie Twoje dane wyłącznie ze względów formalno-prawnych i żaden mandat nie przyjdzie.
Paradox [ Loon ABO mode ]
Z doswiadczenia wiem, ze kanarami w Wawie (jak i pewnie wszedzie) sa najwieksze barany i troglodyci, wiec jesli nie dostaniesz mandatu (ktory pewnie przyjdzie poczta) to najpewniej upieklo Ci sie, i jedynie sprzeda Twoje dane osobowe mafii, czy w najlepszym wypadku jakims frajerom z firmy farmaceutycznej ;)
Narmo [ nikt ]
Ogon. --> Przychodzi samo zdjęcie z wezwaniem na komendę. Jedziesz i dopiero tam możesz otrzymać mandat.
Marysia. [ Centurion ]
moja znajoma miała podobną sytuacje że jej dane spisali a ona niczego nie podpisała i jej przysłali do domu mandat pocztą... i napisała siarczystego maila do ZTMu że to jakaś pomyłka i w ogóle co oni sobie wyobrażają i sprawa się skończyła na tym :)
SpaceCowboy [ Jenerał ]
Albo mi się wydaje, ze koleś zrozumiał, w jakiej jestem sytuacji, ze się spieszyłem i faktycznie nie miałem czasu na doładowanie karty, a wypełniał cały druczek mandatowy bardziej dla picu, i na pokaz, albo jest tak jak mówi Marysia. Fakt faktem jak coś przyjdzie, to będę się tłumaczył, ze zgubiłem portfel i tyle. Mam już nowa kartę, stara wywalę do kosza.
"sprzeda Twoje dane osobowe mafii, czy w najlepszym wypadku jakims frajerom z firmy farmaceutycznej ;)"
hehehehehe dobre :D