mateuszek15 (2) [ Konsul ]
Super kawał!!
Było sobie 2.500000 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy mur?
-Co nam szkodzi budujemy ten mur
No budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala im mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 1.250000 Chińczyków i myślą sobie....
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala im cały mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 625000 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 312500 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No budują budują i przyjeżdża niebieski samochodzik niszczy im cały mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 156250 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 78125 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 39062 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 19531 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 9756 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 4882 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 2441 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 1220 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 605 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 302 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 151 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 76 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 38 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 19 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi tylu nas zostało!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 10 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi było nas 2.500000 a teraz tylko 10, budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zostało 5 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi było nas 2.500000 a teraz tylko 5 budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
Zotało 2 Chińczyków i myślą sobie...
-Ej! Budujemy ten mur dalej?
-A co nam szkodzi było nas 2.500000 a teraz tylko 2 budujemy!
No i budują budują ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik i rozwala caly mur i zabija połowę Chińczyków...
No i został juz tylko 1 Chińczyk i myśli sobie...
-Eee... tam sam zostałem to zduduje ten mur...
No buduje buduje ten mur... I przyjeżdża niebieski samochodzik niszczy mu caly mur i zabija ostatniego Chińczyka...
Potem przyjeżdża czerwony samochodzik i rozwala niebieski samochodzik...
Jaki z tego morał???
Czerwony samochodzik jest lepszy od niebieskiego!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mąż pyta żonę:
- Kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i won! - odpowiada mąż.
Mazio [ Mr Offtopic ]
ten drugi nawet dobry
pablo397 [ sport addicted ]
0/10
ha ha?
edit: drugi stary
Jamkonorek [ Jandulka ]
Pierwszy słaby, nawet bardzo, drugi ujdzie w tłoku, słyszałem inną(nieocenzurowaną) wersję.
.Eric Cartman. [ Black Sabbath Army ]
4/10
mateuszek15 (2) [ Konsul ]
Idzie sobie puszysty, malutki zajączek wzdłuż ruczaju. Patrzy, a w trawce
zieloniutkiej coś się błyszczy. Podchodzi pluszaczek blisko - złota rybka.
- Wpuść mnie do rzeczki, zajączku, bo umrę tu - prosi rybka.
- Nie, nie wpuszczę. - droczy się zajączek.
- Wpuść, a spełnię twoje życzenie.
- OK. - mówi zajączek i wpuszcza rybkę do wody.
- A życzenie? - pyta radośnie rybeczka.
- Zdychaj, szmato!
Gimli z Mezopotami [ Mistrz Topora ]
całkiem niezły ten ostatni a reszta taka sobie mało śmieszna
Vegetan [ Senator ]
Jak zobaczyłem że to tylko kopiuj wklej to po prostu przewinąłem na koniec ;P Lubie tego typu kawały, ale ten był za długi.
âřßůž® [ Pretorianin ]
Do Warszawy przyjechał Bruce Lee i spotkał Franka Kimono.
Spotkanie było krótkie i gdy po uderzeniu Fanek padł, Bruce powiedział:
-Jutro Franek się obudzi i gdy się zapyta co się stało powiedzcie mu, ze zadałem cios wibrującej ręki.
Franek jednak nie dał za wygraną i pojechał z rewanżem na daleki wschód.
Odbyło się spotkanie podobne do warszawskiego. Tym razem jednak Bruce Lee przebywal w szpitalu, a po 2 miesiacach był w stanie porozumiewać się. Gdy jego kompani zobaczyli mistrza reagujacego na otoczenie pospieszyli mu z wyjaśnieniem:
-Franek Kimono kazał przekazać jak dojdziesz do siebie, że zadal ci cios wibrujacej korby od Stara...
Tanthalas11 [ Centurion ]
1 .....
2 to nawet na bashu było .. chociaż za pierwszym razem nawet nawet
dziecko neostrady xP [ Milk Makes Electricity ]
1-glupia puenta
2-10/10
Wojduś [ Generaďż˝ ]
Taa to jak żal to żal.
Idzie Jaś który każdemu dokuczał i był nieznośny. Spotkał dobrą wróżkę
która mu obiecała 3 życzenia jeżeli się zmieni.
-Jakie masz życzenia Jasiu?
- Chcę mieć dół, taki 2 metry w dół i 10 szerokości.
- Chcę aby był pełen gówna, i rzygów.
Zniesmaczona wróżka pyta - a trzecie życzenie Jasiu?
mateuszek15 (2) [ Konsul ]
[12]
Łysack [ Przyjaciel ]
Wojduś -> prawie się zgadza:) tylko na końcu powinno być
Wojduś [ Generaďż˝ ]
Łysack fakt, szukałem tego słowa ^^
litlat [ (A)//(E) ]
Kumpel dzisiaj podrzucił...
Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał, ze dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei.
Oczywiście upił się i usnął.
Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. twierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa.
Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek.
Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi:
- No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa.
Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom po czym z kamienną miną mówi:
- To nie moje...
Kumavan [ Bad to the bone ]
<---- [16] Mocny dżołk, naprawdę dobry :]
Wszystkie poprzednie (poza drugim z [1]), jeżeli kogoś śmieszą, to współczuję. Zwłaszcza [12].
_MaZZeo [ Senator ]
Spaliłeś ten drugi dowcip. Ja podczas imprezy usłyszałem lepszą wersję:
- Kochanie, co byś zrobiłą gdybym wygrał totka?
- Hmm, pewnie wzięłabym połowę pieniędzy i ciebie opuściła.
- To masz tu te 8zł i wypierdalaj.
Zupsky z Bree [ Santino Marella ]
<16> może być
mateuszek15 (2) [ Konsul ]
Leci samolot, nagle awaria, samolot zaczyna spadać. Stewardesa podchodzi do Francuza:
- Niech pan skoczy i odciąży samolot, uratuje pan wielu ludzi.
Francuz pomyślał, wypił całe wino, wyruchał wszystkie brunetki, krzyknął "Viva la France!" i skoczył.
Samolot spada dalej. Stewardesa prosi Amerykanina. Amerykanin pomyślał, wypił całą whisky, wyruchał wszystkie blondynki, krzyknął "God bless the USA!" i skoczył. Samolot dalej spada. Stewaresa podchodzi do Polaka:
- Niech pan skoczy uratuje pan nas!
- Nie ma mowy!
- No niech pan skoczy będzie pan bohaterem...
Polak pomyślał, wypił wszystko co się dało wypić, wyruchał wszystko co się rusza, krzyknął "Niech żyje Mozambik!" i wyrzucił Murzyna stojącego obok...
adrem [ Soap Mac Tavish ]
[16],[20]
mariosprinter [ Konsul ]
<-- [16] Ale jak rosyjski to chyba rubli.
raphunder [ Mów mi Daruś ]
[20]
Polak potrafi...
huba-uba [ Konsul ]
[16] [20]
Shoggoth [ CCCP ]
- Wiecie że Barak Obama ma polskie korzenie?
- Jego dziadek zjadł polskiego misjonarza
mateuszek15 (2) [ Konsul ]
Klient restauracji patrzy na rachunek:
"Dwie wódki - 15PLN,
Sałatka - 8PLN,
Jeśli przejdzie - 15PLN,
Cztery piwa - 20PLN"
- Panie kelner, co to kurna jest: "jeśli przejdzie"?
- Ehh, no nie przeszło...
-----------------------------------------------------------
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej... Nagle pan młody wziął zamach nogą i... jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
Backside [ Senator ]
To istnieją jeszcze ludzie, którzy nie znają kawału [20] :)? Przecież to klimaty kolonii we wczesnej podstawówce ;)
xxNeroxxPL [ Chor��y ]
heh drugi jest dosc smieszny
Kreciuch89 [ Pretorianin ]
[20] i [25] the best :D
peterkarel [ Pool Shark ]
Rozmawia jasnowidz z jasnowidzem :
- wiesz co ?
-- wiem !
:)
reksio [ Q u e e r ]
Tym pierwszym w wersji o czarnej motorynce o tysiącu mnichach jarałem się dosłownie w 4 klasie podstawówki na zielonej szkole...
peterkarel [ Pool Shark ]
przypomniał mi się podobny kawał :
lecą dwa bociany jeden biały a drugi szybciej :|
Janczes [ You'll never walk alone ]
Ile jaj ma Barack?
dziecko neostrady xP [ Milk Makes Electricity ]
[]16,20,26]najlepsze
Jakub130994 [ Pretorianin ]
ten drugi kawal wymyslil baltroczyk w tamten czwartek go opowiadal w Baltroczyk na zywo bylem na tym
Nimreh [ Pretorianin ]
[25]
hutnikkrakow1950 [ Centurion ]
Koleś ma 2 róże i podchodzi do 2 kobiet i :
Jedna róża dla jednej róży, druga róża dla drugiej róży.
Jego kolega podchodzi do 2 lasek z 2 torbami cukierków i mówi :
Jedna torba dla jednej torby, druga torba dla drugiej torby.
Uczeń do nauczycieli mówił po imieniu, w końcu nauczyciel poskarżył się dyrektorowi.
Dyrektor mówi do ucznia, "masz napisać 100 razy na kartce 'nie będę mówił po imieniu do nauczycieli'" Na drugi dzień przychodzi uczeń do gabinetu dyrektora z kartką gdzie miał napisane 200 razy "nie będę mówił po imieniu do nauczycieli" Dyrektor mówi do ucznia że miało być 100, więc dlaczego napisałeś 200 razy ? a on : "bo ja Ciebie zdzichu Lubie"
konr23m [ Konsul ]
ten wyżej kawał to nie kawał;/
sebu9 [ Konsul ]
nie super kawał tylko SUPER PROCENT... lokata SUPER PROCENT... :D
Robi27 [ Mes que un club ]
Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze.
Wchodzi do sypialni a tam w łóżku leży obcy nagi facet.
Pyta się go: gdzie moja żona?
A on odpowiada przerażony - w łazience, bierze prysznic.
Mąż - ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź cicho.
Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku - bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam.
A gość - otwórz szafę to się posrasz.
Koksik590 [ Pretorianin ]
Są sobie 3 nietoperze i urządzili se konkurs kto największą zwierzynę upoluje pierwszy leci za chwilę wraca cale zęby zakrwawione i mówi widzicie tego wróbla ja go zabiłem drugi leci za chwilę wraca cała morda zakrwawiona i mówi widzicie tą krowę ja ją zabiłem noi w końcu leci trzeci i niema go 5 minut 10 minut aż nagle wraca cały zakrwawiony i mówi tak widzicie te drzewo a ja je nie widziałem :P
mateuszek15 (2) [ Konsul ]
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie: "Wpadnę". Wita go
uśmiechnięty sprzedawca:
- Dzień dobry. W czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet sie zastanowił i mówi:
- Rękawiczki.
- To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
- Chcę kupić rękawiczki.
- Zimowe czy letnie?
- Zimowe.
- To proszę przejść do następnego działu.
Facet poszedł:
- Dzień dobry. potrzebne mi zimowe rękawiczki.
- Skórzane czy nie?
- Skórzane.
- To proszę podejść do następnego działu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
- Chce kupić zimowe, skórzane rękawiczki.
- Z klamerką czy bez?
- Z klamerką.
- Proszę podejść do następnego stoiska.
Facet jest już wkurzony, ale idzie, nic nie mówiąc.
- Poproszę rękawiczki, zimowe, skórzane i z klamerka.
- Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
- Na rzepy.
- Zapraszam do działu na przeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
- Proszę przestać się nade mną znęcać! Dajcie mi te rękawiczki i pójdę
sobie!
- Proszę pana, proszę o cierpliwość, chcemy panu sprzedać dokładnie takie
rękawiczki, jakich pan potrzebuje.
Facet idzie dalej.
- Proszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerka i na rzepy.
- A jaki kolor?
Nagle otwierają się drzwi i do sklepu wchodzi facet z sedesem świeżo
wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury. Niesie go na
wyciągniętych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
- Taki mam, kurwa, sedes, a taka glazurę!!! Tyłek już wam wczoraj pokazałem,
więc sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy!!!!
Gepard206 [ Final Fantasy 7 ]
[20] bezbłędna xD .... Ludzie to mają ;)
Punk z Woodstocku [ Dancehall god ! ]
43 - lol ! x D
Dlaczego mała ania nie płakała jak spadła z rowerka ?
-Bo przebiła sobie płuca kierownicą hahahah xD
orzinn [ GOD LIKE ]
do bani [1]
===Schejkimenn=== [ VI LO Spunky Guy ]
[43]
Pocieszny
kobe47 [ Essaywhuman?! ]
Co ma wspólnego gej z papugą?