Megera_ [ Konsul ]
COMA - Hipertrofia.
Dzień po premierze.
Wydanie dwupłytowe, z zamierzenia koncept album, jak wyszło, sami oceńcie.
Swoją drogą ciekawa jestem, czy już minął ten boom w społeczeństwie na wyśmiewanie COMy i posądzaniem Roguca o grafomanię. ;-)
W moim osobistym odczuciu, jest to hipertrofia sensu stricte. Znaczny przerost. Konceptu zupełnie nie czuję, album lżejszy, bardziej "medialny" niż poprzednie "Zaprzepaszczone siły...". Momentami wieje Szymonem Wydrą i Carpe Diem, Roguc eksperymentuje z barwą, co wypada fatalnie.
Muzycznie jest nieźle, o ile przestawimy się na inny odbiór i zapomnimy o starej COMie. Przewidywalne, ale miłe dla ucha ("Lśnienie", "Nadmiar"). Nie ratuje to jednak ogólnego wrażenia - niespójność, bezpłciowość, regres.
Blazkovitch [ Generał pułkownik ]
Premiera 10-ego...
Megera_ [ Konsul ]
Blazko, auć, moje faux pas, słyszałam coś o 8 listopada, a moim źródłem był kumpel, nie sprawdzałam zaś legalności jego źródeł.
Tak czy inaczej, wiem, że nie warto.
Blazkovitch [ Generał pułkownik ]
Dobrze, że coś o albumie napisałaś, ale z internetem bywa różnie. Czasami można ściągnąć coś w złej jakości albo nie takie jakie rzeczywiście jest. Ja tam zresztą i tak nie mam większego wyboru, bo na kompie moje głośniki nie dostarczą mi muzyki na takim poziomie jaki oczekuję.
Nowej Comy wyczekuję z utęsknieniem. Obok Acidów to dla mnie najważniejsza polska premiera roku.
Singiel mi się podoba. Video też. Roguca uwielbiam.
Silveria [ Konsul ]
jużw niektórych sklepach jest do kupienia. Płyta rzeczywisćie lżejsza od poprzednich i nie dorównująca im ale... no właśnie, zespół poszedł w stronę eksperymentów, jednym się to spodoba innym nie. Ja mam średnie odczucia. Wolałem te poprzednie dokonania, jednakże HIPERTROFIA sama w sobie jest dobrym albumem, wartym przesłuchania, wieczorkiem, przed snem... ocena 4 na 6
p.s. jest tu kilka perełek, ja polecam 2 kawałki "Nadmiar" (z zajebistymi przestrzeniami) oraz "Ekhart"

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]
przecież to że Rogucki jest gramofmanem to powszechnie znany fakt a nie jakiś boom
Silveria [ Konsul ]
myślę, że w polskim światku muzycznym jest zdecydowanie więcej grafomanów niż Roguc a on sam przy nich wydaje się być "cudownym poetą" :) chociażby porównując Roguca do Kozidrakowej, to Piotrek mógłby Ją uczyć jak pisać teksty do piosenek
Blazkovitch [ Generał pułkownik ]
Daj nam Panie Boże więcej takich grafomanów :))
Zdecydowanie mój ulubiony polski wokalista, a, że w Polsce się zaszczuwa ludzi, którzy odnoszą jakiś tam sukces to raczej naturalne. Myślę, że Roguc ma to w dupie i robi swoje.
Megera_ [ Konsul ]
Soldamn, pamiętam początki COMy, jeden z pierwszych koncertów ever grali w mojej małej mieścinie, wtedy to było wydarzenie dla wszystkich zwolenników rocka, szczególnie tego undergroundowego i "niekomercyjnego". Nastroje po koncercie - entuzjazm, pozytywne zaskoczenie. Potem wydali pierwszy album, który uważam za taki sobie, ale takie perełki jak "Spadam", "100 tysięcy jednakowych miast" czy "Leszek Żukowski" są jak dla mnie kawałem dobrej roboty, nie mającym nic wspólnego z grafomanią.
Potem przyszła sława i "Zaprzepaszczone siły..." i zaczęła się moda na nie-lubienie COMy. Z lekkim wstydem przyznaję, że żywiłam pewne obawy, by przyznać się wśród znajomych, że lubię ten album, nawet bardzo. Tytułowy kawałek, "System", "Listopad", może nie jest to wyżyna tekściarsko-muzyczna, ale ma coś, co bardzo, bardzo w muzyce cenię - oddziałuje na emocje. A kiedy coś mnie robi w ten sposób, to mam w nosie technikę, oryginalność czy poziom - ważne jest to, że przeżywam dźwięki.
Soldamn [ krówka!! z wymionami ]
ależ ja też byłem zafascynowany pierwszą płytą comy, zrzucam to jednak na swój młody wiek:). Ten zespół jest naprawde ciekawy jeśli chodzi o warstwę muzyczną, ale słowa zdecydowanie ktoś im powinien pisać. I tytuły płyt też

Yakeem [ Pretorianin ]
Śpiewanie "Spadam" to jedna z bardziej rozweselających czynności i liczę na to, że na nowej płycie fani również otrzymają pokaźna dawkę humoru.
Franciszek II [ Pretorianin ]
Płyta już jest w sklepach, a na koncercie można było kupić ją już wczoraj :)
I niestety jak na razie jest to najsłabsza imo płyta Comy (niestety)... Czy sprawdzi się prawo trzeciej płyty i Coma nic ciekawego już nie stworzy? Oby nie, ale wszystko to zapowiada...
Niebawem recenzja na
raphunder [ Mów mi Daruś ]
Sorry za offtopa, ale mam małe pytanie do magery:
Czy ty czasem nie mieszkasz gdzieś koło Kalisza??
Megera_ [ Konsul ]
Franciszku zwany Jerryzzzem, ja też offtopowo: recenzjami bawisz się dla siebie czy tak już bardziej profesjonalnie?
raphunder, nie, do Kalisza zupełnie mi nie po drodze. :)
Torn [ Legend ]
Jerryzzz - czym pstrykasz fotki?
Ontopic - dla mnie po jednym przesłuchaniu również najsłabsza płyta :(((
Yo5H [ ziefff ]
za je bista plyta. dosc mam idiotow kazikow i setki polskich chujowych pankowych kapel ktore graja pierdoly pod identyczne riffy. tylko ze w polsce jest tak, ze jak ktos robi cos niecodziennego, odstajacego od reszty, to od razu trzeba go zjebac. chcecie pierwszej plyty comy, to posluchajcie pierwszej plyty comy, bo ta kapela nie stoi w miejscu. wszystkich oczekujacych rocka ambitniejszego od glupawych zwrotek z eski zapraszam do zapoznania sie z albumem.
marta, nie wiem gdzie slyszysz, ze ta plyta jest lzejsza od poprzednich, chyba po cichu sluchalas. kazdy kawalek ma przynajmniej ciezki refren lub druga polowe. zalatuje szymonem wydra? w ktorym miejscu?
btw. troche xeruja toola ale jak na polskie warunki to i tak jest swietna kapela. ale jedno mi sie u nich bardzo podoba: albo ktos ten zespol lubi, albo go szczerze nienawidzi - nikt nie pozostaje obojetny, i to jest fajne!
Franciszek II [ Pretorianin ]
Megera ---> Niegdyś profesjonalnie, obecnie wyłącznie dla frajdy ;)
Torn ---> Aparatem ;) A poważnie to poczciwy EOS 300D + 3 obiektywy...
Megera_ [ Konsul ]
Yosz, misiu pysiu, Tool to jest taka kapela, której NIKT NIGDZIE nie skserował i myślę, że nie będzie w stanie. Tool to głównie charyzmatyczny Keenan i zajebiste koncepty Jonesa. Robią coś tak w chory sposób transowego, że są nie do podrobienia. Zresztą kończę, bo na ten temat mogłabym napisać elaborat.
Porównanie do Carpe Diem pisałam akurat jak w głośnikach leciała "Wola istnienia", to jest piosenka która zjada własny ogon, nudna, wtórna, wkurza mnie wręcz.
Vegetan [ Senator ]
Pierwsza płyta była genialna
Druga była niezła
Trzeciej jeszcze nie przesłuchałem :P Z singla mi się podoba refren, ale video strasznie niepasujące, bardziej mi się kojarzyło z wojnami, głodem w Afryce itp.
Na onecie są kawałki do posłuchania, w sumie nie miałem czasu się zgłębić, ale Ślimak mi się niezmiernie spodobał :)
Roguca nazywają grafomanem, bo pisze nie uniwersalne piosenki, tylko raczej takie impresjonistyczne, określające jego ulotne uczucia, myśli, stany ducha. Mi się to podoba, w każdej niemal piosence znajdę coś dla siebie, zależnie od nastroju też potrafię dobrać taką, która się wpasuje.
Głos Roguca to potężna maszyna, nie ma co do tego wątpliwości. Marzy mi się, by wydał płytę w tonacji "Tolerancji" wraz z Comą, a samotnie, najlepiej unplugged -> Poezję śpiewaną (coś na miarę Wron, Chimer, Ulotności czy przede wszystkim Piosenki pisanej nocą). W tych piosenkach jest na prawdę niezła nastrojowość i klimat :)
Pozdrawiam
Yo5H [ ziefff ]
Marto, Marto moja, posluchaj sobie:
najpierw Tool - The Patient, potem Coma - Popoludnia bezkarnie cytrynowe (tutaj to linia melodyczna to juz jest perfidnie zerznieta)
najpierw Tool - Opiate, potem Coma - Pozegnanie z mistrzami
bas na kawalku Coma - Świadkowie schyłku czasu królestwa wiecznych chłopców (smierdzi Toolem na 100 kilometrow, bodaj kawalkiem Hooker With A Penis)
to z glowy z ostatniego krazka. analogii zarowno w konstrukcji utworow jak i brzmieniu mozna doszukiwac sie w nieskonczonosc. nie mowie ze to zle - wzor jest godny nasladowania, no ale widac od razu ze Coma baaaardzo sie Toolem inspiruje.

*emerald* [ zakręcona ]
po pierwsze... dobrze, że nie stoją w miejscu, tylko wybrali pewną ścieżkę, której się trzymają. komercją to nie zalatuje - taki nasz prawdziwy 'underground'. to nie jest typ muzyki, która trafia do mas. głębokie teksty, oryginalny wokal, utwory wywołujące niesamowite emocje. tego się na codzień w radiu nie doświadcza - jesteśmy otaczani hamerykańskim chłamem, najczęściej pustym, byle by tylko wpadał w ucho
a co do nowej płyty... to po prostu uważam że jest to muzyka, której trzeba dłużej posłuchać; gdyż po tym jak wydali drugą płytę, z początku strasznie się rozczarowałam, ale z czasem się od niej uzależniłam i nie potrafie sobie wyobrazić comy bez takich skarbów jak 'system' czy 'ostrość'. Także zachęcam wszystkich do wstrzymania się z bluzgami, bo może - jakto było w moim przypadku - miło się rozczarują;)
według mnie to najlepsza polska kapela. i miłe jest to, że oni od tej naszej 'polskości' się nie odcinają - o czym świadczy fakt, że nagrywają tylko w ojczystym języku.
podsumowując, szacun z mojej strony. szczególnie za utwór 'lśnienie'. wielki szacun.
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Ostatnio mamy falę zespołów, które brzmieniowo wzorują się na tzw szeroko pojętym rocku amerykańskim. Starych oldschoolowych kapel już się praktycznie nie uświadczy :>
Swoją drogą z tych nowych wysypów ja zdecydowanie preferuję Ocean, jednakże z kolejną Comą też nie omieszkam się zapoznać.
k4m [ kamikadze ]
Megera, tak z ciekawości spytam czy ty czasem nie jesteś tą użytkowniczką, która odeszła z forum i obiecała nie powracać, a skończyło się na tym, że założyła nowe konto? :)
wiesz o kogo mi chodzi? Jeśli się mylę, nie bij, do tej pory za bardzo mnie to nie interesowało, więc mogłem coś przeoczyć, o czym wszyscy inni już od dawna wiedzą ;]
Boroova [ Gwiazdka ]
k4m --> tak, Megera to Marusiaaaaaa
Megera_ [ Konsul ]
Paudi, zapoznaj się, ciekawam czy tż znajdziesz powiązania z rockiem amerykańskim ;) bo ja prawdę mówiąc zupełnie tego nie słyszę.
k4m, w rzeczy samej, zamierzałam być kimś innym ale zostałam zbyt szybko zdemaskowana. ;)
Mutant z Krainy OZ [ Farben ]
Ubóstwiam Comę, ale nowy album jest bardzo słaby jak dla mnie. Taki w ogóle nie comowaty. Żaden utwór nie robi wrażenia jak kilka z poprzednich płyt. Takie bardzo średnie są. Nie jestem na tyle obeznany w muzyce, by sypać fachowymi tekstami co mi się nie podoba. Ale nie podoba i już.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Marti :: Nowa płyta Comy jest aż tak inna od pozostalych, że odbiega od nich zupełnie muzyczną konwencją?
stachu456 [ Centurion ]
Powiedzcie mi tylko jedno ... To prawda że Tomek Stasiak odszedł z zespołu, bo się nie mogę do niego dodzwonić ?
Megera_ [ Konsul ]
Czy zupełnie, to nie wiem, imho na 70%. ;) Chłopaki celują w coś zupełnie innego, Yosiu słusznie mnie tutaj upomniał, faktycznie słychać momentami Toola, od siebie dodam, że zdaje mi się czasem, że słyszę RATM - więc nawiązania są. Tyle że, w mojej opinii, te nawiązania nie decydują o charakterze całego albumu, który odbieram jako stricte polski i jednak przerośnięty, niestety.
Ach, CD2 brzmi lepiej, niż CD1. ;)
Franciszek II [ Pretorianin ]
Bez jaj, concept album? Coma chciała na siłę stworzyć coś innego, walnęła fachowym concept album i efekt poniekąd udany - większość fanów leje po portkach z radości...
Dla chcących posłuchać prawdziwego concept albumu, polecam "End Titles... Stories from Film" UNKLE...
Lookash [ Senator ]
Josz -- Trochę xerują Toola? To Kazik jest idiotą, bo gra ciągle pod te same riffy, a Comowcy już nie, chociaż grają pod riffy Toola? Kazik wydał tyle płyt, solo, z Kultem, z KNŻtem, innych mniejszych projektów, że rozpiętość gatunkowa, bogactwo brzmień jest po prostu niesamowite. Coma może mu stopy lizać ze swoimi 3 płytkami. Znawca z ciebie, jak z koziej dupy trąba. Usłyszałeś nagle, że rocka można grać jeszcze inaczej, wyszedłeś poza swoją szufladkę do innej, a do starej będziesz teraz srał? Grow up.

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
ciekawam czy tż znajdziesz powiązania z rockiem amerykańskim ;) bo ja prawdę mówiąc zupełnie tego nie słyszę.
Yhy....
faktycznie słychać momentami Toola, od siebie dodam, że zdaje mi się czasem, że słyszę RATM
No właśnie :>
Zresztą tu nie chodzi nawet o kserowaniea, ale ogólnie o sposób grania i aranżacji.
Lookash :: No ba, w końcu Coma kseruje super hiper ambitny Tool dla wyższej warstwy społeczno- intelektualnej, a Kazik kseruje samego siebie, czyli takiego chłopka roztropka dla ubogich ;-P
Loiosh [ Senator ]
Ja musze przyznac, ze czytajac tutaj pierwsze opinie myslalem,ze moze niektorzy czepiaja sie na sile, bo podobne komentarze pojawialy sie tez po drugiej plycie, ktora moim zdaniem byla mimo wszystko calkiem dobra. Ale teraz wreszcie mialem okazje sie przekonac na wlasne uszy, jak to wyglada i rzeczywiscie - slabo.
Zarowno na pierwszej jak i drugiej plycie byly utwory ktore praktycznie od razu wpadaly w ucho i utwory do ktorych przekonywalem sie dopiero po jakims czasie. Na trzeciej plycie poki co nie widze ani jednych ani drugich. Tutaj wydaje sie,ze niektore utwory zostaly "przearanżowane" i tak np. Cisza i ogien moim zdaniem brzmi o wiele gorzej, niz ten sam kawalek nagrany na jakims koncercie a udostpeniony w necie chyba jeszcze przed premiera drugiej plyty. Osobiscie tekstow nigdy wczesniej nie uwazalem za grafomanskie i musze przyznac,ze w ogole to pierwszy raz kiedy sie spotykam z taka opinia. Jednak tutaj naprawde wydaja sie bzdurne. Podsumowujac, od tej plyty bije jakis drazniacy chaos. Nie wiem czy Roguckiemu juz do konca odwalilo, ale czuje sie cholernie zawiedziony.

Arcy Hp [ Legend ]
Summa summarum, ten zespół jak każdy inny będzie miał swoich fanów i anty fanów :) Ja osobiście lubię zespół COMA za niesamowicie klimatyczną muzykę (imho ;) ) oraz za ciekawe , często mające "drugie dno"/przesłanie , teksty :)
Pozdrawiam !
P.S. Co do trzeciego albumu nie wyrażę opinii, bo póki co oglądałem jeden teledysk promujący krążek , ale muza nie była aż taka zła ! ;)
Megera_ [ Konsul ]
Paudi, pociachałeś moją wypowiedź i wyszła z tego bzdura! ;) Bo i ja nie potrafię trafnie określić tego, co mi się zdaje, jak słucham tych nowych dokonań.
Skserowane motywy nie przepełniają albumu amerykańskim duchem, jak to winno nastąpić, imho te motywy są jakby.. karykaturalne? Tak, to chyba dobre słowo. Idea może była zacna, ale źle rozwiązana i w efekcie wyszło, jak wyszło.
Riff może być Toolowy, różnica tkwi w tym, że w Toolu z tym riffem coś robią - nadają mu charakter, pewną przestrzeń i sens, a COMA dudni nim w kółko, mało tego!, w ten sam rytm wbija Roguc z jednolitym tekstem. Przykre, przy "Popołudniach bezkarnie cytrynowych" mam odruch wymiotny.
Ale dla kontrastu - bardzo, bardzo podoba mi się "Ekhart". Dobra kompozycja, z korzeniami w progresywnym, trochę połamanym modelu. A i tekst jest całkiem sensowny, jednak co jest w tym najlepsze: słychać zabawę słowem, samym dźwiękiem słów.
"jeszcze
nasycam się
powietrzem"
I wypraszam sobie, Tool jest zespołem, który wiele od słuchacza wymaga :> Co jednocześnie nie oznacza, że pogardzam Kazikiem, wprost przeciwnie. :)

Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Marti
Żadna bzdura. Wiem, że Ci się wydaje, nie jesteś pewna itp, ale skojarzenia masz raczej jednoznaczne i całkiem słuszne zresztą. Po prostu plączesz się w zeznaniach ;-)))
Co do kser, to ja już wcześniej napisałem, ze nie o to konkretnie mi chodzi. Chodzi po prostou o styl. Zapuść sobie stare oldschoolowe O.N.A., a potem wrzuć Comę/Ocean. Będziesz na 100% wiedziała, co mam na myśli :-)
Silveria [ Konsul ]
Czas ostatnich już nocy schyłku lata
Wiem, że od lat nie mieliśmy o czym porozmawiać
Nie wiem, czy znasz burzące się dzieło swojej woli
Bardzo bym chciał powoli o wszystkim Ci przypomnieć
Na pewno kształty, barwy, dźwięk i smak
Na pewno zapach czerwcowego dnia
Na pewno zarys ogólnego tła
To dobry pomysł
Na pewno wiara, że istnieje świat
Na pewno wieczny i że nawet Ja
Jeżeli zechcę mogę trafić tam
To dobry pomysł
Patrz, jak cudnie przelewa się urodzaj
Cały ten świat, bezkarnie przewlekła Hipertrofia
Nawet jeśli tylko błoto i przedwieczny kurz
Krążą ponad głową, nawet jeśli umarł Bóg
Każdy bratan tęskni za istotą Absolutu
Żal istotnie mi będzie Go zostawić
Wszystko co sam w przypływie nadmiaru powołałeś
Dopiero wódkę i ogórków smak
Dopiero formy obcowania ciał
Dopiero pięknie zmarnowanych lat
Poznałem słodycz
Dopiero prawdę, że na krótki czas
Dopiero jestem przeczuwając jak
Za chwilę zniknę kolejny raz
Już nie odrodzić się
Nawet jeśli tylko błoto i przedwieczny kurz
Krążą ponad głową, nawet jeśli umarł Bóg
Każdy bratan tęskni za istotą Absolutu
...jeszcze nasycam się powietrzem
oddechy przenajświętsze karmią serce przez noc
później, późnym popołudniem,
gdy Cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są
później, przeczuwam to podskórnie
wszystko nagle utnie się, przemieli na proch
jeszcze pocieszam się, że jestem
rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru i żądz...
...jeszcze nasycam się powietrzem
oddechy przenajświętsze karmią serce przez noc
później, późnym popołudniem,
gdy Cienie będą dłuższe i smutniejsze niż są
później, przeczuwam to podskórnie
wszystko nagle utnie się, przemieli na proch
jeszcze pocieszam się, że jestem
rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru i żądz...
i żądz
i żądz
później, przeczuwam to podskórnie
wszystko nagle utnie się, przemieli na proch
jeszcze pocieszam się, że jestem
rozkoszne czując dreszcze od nadmiaru i żądz...
i żądz...
Vegetan [ Senator ]
Przesłuchałem co dali na onecie ( i już zbieram pieniądze, bardziej mi się podoba od drugiej płyty, bardziej przypomina mi pierwszą, a właściwie bardziej pasuje na kontynuację pierwszej.
Ślimak i Lśnienie lecą u mnie non stop.
"Jałowe życie, jałowa śmierć" <- to autorski ich tekst? Bo chyba już gdzieś słyszałem...
kali93 [ Isildur ]
Ja jestem zachwycony, kawałek naprawdę porządnej muzyki. Roguc mnie nie zawiódł;) Lśnienie the best;)
mikmac [ Senator ]
kupilem i przesluchalem oba krazki.
IMO doskonala muzyka, inna ale rownie dobra. Zaprzepaszczone sily... byla plyta, w ktora trzeba sie bylo wsluchac. Hipertrofia od razu zwraca uwage szukaniem nowych brzmien i zupelnie nowego wokalu. Jak do kazdego nowo slyszanego utworu mozna miec watpliwosci, ale juz 2-3 raz te kawalki okazuja sie naprawde dobre.
Kilka kawalkow to stara dobra Coma, wystarczy uslyszec 2-3 riffy i od razu wiadomo, ze bedzie spiewal Rogucki z kapela. Pozostale to poszukiwania zespolu, do mnie trafiaja, zwlaszcza odmieniony wokal.
Na dodatek swietne wstawki lekkiej psychodelki pomiedzy kawalkami ;)
Tomal_P [ THE TRUTH IS OUT THERE ]
Tak myślałem żeby z okazji nowego albumu Comy założyć wątek, ale mnie uprzedzono.
Ja bardzo lubię Comę i napewno kupię ich najnowszą płytę w najbliższym czasie. Z nowej płyty słyszałem tylko jeden kawałek gdzieś w radiu. Po waszych opisach nie wiadomo co sądzić - jedni mówią że płyta Ok, inni że się zawiedli.
No jak przesłucham sam to wydam swoją ocenę...
Yo5H [ ziefff ]
Dla ciekawskich - hipertrofia zgarnela platyne jeszcze przed premiera (ze wzgledu na zamowienia online:)
komercha!!
Megera_ [ Konsul ]
Yoszku, nie komercha, tylko kupowanie kota w worku.. ;)

Blazkovitch [ Generał pułkownik ]
Ja wiem... ja wiem... ta płyta rządzi.
Niewiarygodne skąd tyle negatywnych opinii w necie. Porządny kawał muzyki. Po świetnej płytce Acidów, świetnym koncercie Acidów i świetnej płycie Comy czekam na świetny koncert Comy. Dwie najważniejsze premiery w tym roku. Naprawdę ciężko mi ocenić, który krążek w kategorii "słuchalności" (bo rzecz jasna nie w kategorii muzyki :)) będzie u mnie wyżej. Coma na razie nie wychodzi z odtwarzacza...
Moniash [ Generaďż˝ ]
Do Empika w Szczecinie płytka jeszcze nie dotarła...
Silveria [ Konsul ]
każdy ma swoje gusta i o nich się nie dyskutuje, jednakże... ta płyta ma sój blask a niektórzy nie dojrzą Go nigdy :) ja się cieszę, że mi zaświtało :D

-.Scarface.- [ Danzig ist unser! ]
No dziś zakupiłem, mile zaskoczony jestem :)
Zdziwiłem się bo w saturnie jedyne 24.90 :D
Tomal_P [ THE TRUTH IS OUT THERE ]
Scar --> Kurde, to bardzo tanio!
Tomal_P [ THE TRUTH IS OUT THERE ]
Jestem w połowie drugiej płyty i narazie co mnie w niej wkurza to te minutowe przerywniki co jakiś czas.
yasiu [ Legend ]
czy jestem dziwny, że w życiu nie słyszałem COMY? :)
grish_em_all [ Legend ]
Jestem w połowie drugiej płyty i narazie co mnie w niej wkurza to te minutowe przerywniki co jakiś czas.
To fakt, te wstawki mogli sobie podarować, chociaż ja widzę w tym sens, wszystkie te przerywniki mają na celu niejako spięcie ze sobą poszczególnych kawałków w jedną ciągłość. Jednemu się może to podobać, drugiemu nie, mi nie bardzo to przypada do gustu.
Na temat muzyki jeszcze się nie będę wypowiadał, jestem w trakcie pierwszego przesłuchania płyty, na razie jestem trochę niemile zaskoczony, bo nie brzmi mi to jak Coma, ale posłucham drugi, trzeci, piąty raz i zobaczymy wtedy co powiem :)
yasiu --> nie przejmuj się, wczoraj kumpel zastrzelił mnie informacją że nie wie co to Smoke On The Water :P
Blazkovitch [ Generał pułkownik ]
yasiu ==> Coma chyba aż tak znanym zespołem nie jest co by fakt, że o nim nic nie słyszałeś czynił z Ciebie dziwaka :)
ZgReDeK [ Enemy of the Sun ]
[50]
Nie jest odosobniony w swoim szczęściu :]
Mraauuu [ Centurion ]
*emerald*: poszukaj info odnośnie comy... szczególnie "samych" polskojęzycznych kawałków
Płyta tania to ludzie zamawiają... :)
Żeby nie było jestem fanem Comy

-=BROGI23=- [ Generaďż˝ ]
Jak dla mnie Coma skonczyla sie na Pierwszym wyjsciu z mroku... Leszka Zukowskiego i Spadam do tej pory mam na telefonie ;) Zaprzepaszczone Sily Wielkiej Armii Swietych Znakow juz mi sie tak nie podobal, ale bylo kilka fajnych kawalkow... Co do Hipertrofii bede musial sie zastanowic czy zakupic plytke, najpierw przeslucham gdzies kawalki ;)
dHq [ Buckethead ]
Fakt faktem, iż jak na płytę koncepcyjną jakoś mało tej koncepcji ... Cholera nie wiem czy myślą przewodnią mają tutaj być teksty, które według mojej skromnej opinii póki co nie wykazują jakiegoś szczególnego powiązania chociaż może po prostu trzeba czasu żeby się w tą sferę wdrożyć. Muzycznie - hmm - przerywniki to chyba nazbyt ściągnięte z Tool'a, za którymi z resztą u Maynarda i reszty nigdy jakoś nie przepadałem. Złagodnienie i obcięcie "pazurków" gitarom za bardzo bije po uszach dla fanów wychowanych na drugiej płycie nomen omen dość ostrej. Szczerze mówiąc widać, że chłopaki próbowali jakoś odskoczyć od poprzedniej płyty ale nie wiem czy to akurat dobrze ... A co do zabawy barwą Boguckiego to mogę tylko powiedzieć - pomyłka - jego wokal nie jest stworzony do tego typu eksperymentów. "Ekhart" , "Zero Osiem Wojna" , "Widokówka" , "Cisz i ogień" to akurat kawałki dobre ale np. "Emigracja" to nie ta bajka coś się tu gryzie z obrazem Comy jaką znamy.
Vegetan [ Senator ]
Ja tam uważam tę płytę za genialną, sposób jej stworzenia, teksty, ich głębia, po prostu genialne. Lśnienie i Podwórka bezkarnie cytrynowe (mylnie na onecie oznaczone jako Ślimak), Archipelagi i Widokówka, Wola istnienia, po prostu genialne.
Nie mówię, miejscami trochę wygłuszona jakby, ale wokal Roguca mi się podoba i rozumiem teksty, interpetuje je może na swój własny sposób. Warta swoich pieniędzy.
Tylko pudełko niefajne, drugą książeczkę trudno zmieścić.
Mraauuu [ Centurion ]
Tytuł płyty ciekawy...Jeszcze nie słuchałem całej płyty ale może coś oznacza...
Chociaż nasuwa mi się spostrzeżenie, że za dużo wódki z tekstach :)
kali93 [ Isildur ]
grish_em_all--> Dalej wybierasz się na koncert Comy w Szczecinie? Cena biletu w przedsprzedaży 30zł a przed koncertem 35 zł, koncert o godzinie 19, będe na 80%:)
dHq [ Buckethead ]
Widzę, że Szczecin się wybiera do Słowianina :P Też zajrzę ciekaw jestem jak te utwory na żywo będą brzmiały :P
Moniash [ Generaďż˝ ]
Ja już mam bilecik na Szczecin :D
kali93 [ Isildur ]
dHq, Moniash--> Widzę że zbiera się waść Gol'owa:P:D

grish_em_all [ Legend ]
Napaliłem się na ten szczeciński koncert jak szczerbaty na suchary a tu dupa zbita, w sobotę 29 listopada siedzę w pracy do 21:00 :( Niech to szlag...
Mraauuu [ Centurion ]
zamień sie albo weź sobie urlop na rządanie....
W połączeniu ze starymi piosenkami brzmi niezłe na koncercie(tyle ze bylem, nie dawno, na koncercie, ale nie promował nowej płyty)
Chupacabra [ Senator ]
przesluchalem na sile dwa razy, bo myslalem, ze moze pierwsze wrazenie. jednak nie, jest slabo, chcieli cos "ambitnego" zrobic, ale to kiepsko wyszlo. Nie jest to fenomenalna kepela, ale pierwsze 2 plyty to byl kawal porzadnego, dobrego rocka, no ale zachcialo sie kurde eksperymentow.
Szkoda, ze mnie pierwszy koncert ostatnio w Gdyni ominal, ale oczywiscie tez w pracy do pozna.
Ale nistety, album chyba wogole wywale z dysku, bo szkoda miejsca
grish_em_all [ Legend ]
Mraauuu --> gdybym mógł to już bym to załatwił. Z przyczyn różnych na ten rok dni urlopowe już wykorzystałem wszystkie a i zamienić się nie ma za bardzo jak bo mamy na 4 osoby dwójkę studentów zaocznych. Lipa jednym słowem.
athrenai [ student zawsze biedny ]
płyta inna, acz jak dla mnie świetna. a 5-ego w krakowie koncertP

PaWeLoS [ Admiral ]
Nigdy nie byłem fanem Comy, poprzednie płytki jakoś do mnie nie trafiały.
Za to Hipertrofia leci cały czas u mnie od kilku dni :)
Na razie najbardziej podoba mi się Lśnienie, Zero osiem wojna, Popołudnia bezkarnie cytrynowe i Cisza i ogień.
Emerald [ Pretorianin ]
według mnie płyta rewelacyjna, bardzo przypomina pierwszą, po kilku dniach utwierdza mnie to tylko w przekonaniu ;)
Trujące Rośliny, Lśnienie, Świadkowie...
byle do koncertu w Krk ;)
Mraauuu --> o jakie info Ci chodzi?

jajko w imadle [ ]
a mnie urzekło Pożegnanie z mistrzami. jak dla mnie genialny kawałek... reszta? w porządku. Ta płyta jest jakaś taka "inna"... aż nie chce mi się słuchać poprzednich

insomniac_krk [ Konsul ]
płyta rewelacyjna ;)
najbardziej podobają mi się: transfuzja, lśnienie, trujące rośliny, pożegnanie z mistrzami, zamęt...
[69] też czekam na koncert w "Studiu", mam nadzieję że będzie równie dobry jak na tegorocznych juwenaliach :D
Moniash [ Generaďż˝ ]
Ehkart!
Paudyn [ Kwisatz Haderach ]
Jak na razie jestem w połowie drugiej płyty i stwierdzam, że to po prostu... Coma. Nie jest źle, ale rewelacji też brak. Przesłucham jeszcze kilka razy, to może poczuję większą sympatię do paru kawałków.
kali93 [ Isildur ]
No ja na dniach wybieram się po bilety:D Mam nadzieje że jeszcze będą.
kali93 [ Isildur ]
Jest i bilecik!:D Sobota za tydzień! Ołjeeeee;)
shubniggurath [ Mongoose Dog ]
właśnie kupiłem płytę;) mam nadzieję, że zrobi na mnie dobre wrażenie.
również dołączam się do czekających na krakowski koncert^^
jarekq1 [ Konsul ]
Ja uwazam ze plyta jest na dobrym poziomie. Widac ze zespol ekseprymentuje - to duzy plus. Zreszta juz od pierwszej plyty mozna bylo uslyszec niekonwencjonalne utwory. Tak tez jest na tej plycie. Inna sprawa ze nie zawsze te eksperymenty wychodzily oraz ze wszystko to jednak pozostaje w obrebie tego co nazwac mozna stylem Comy - roznie mozna to oceniac.
Jednak pomimo tego zastanawiam sie czy nie jest to - jak dotad - najlepsza plyta zespolu. Sklaniam sie do tego zwlaszcza sluchajac niektorych utworow z nowej plyty - np. Ekharta, ktory to utwor uwazam za najlepszy z Hipertrofii, a moze i w calym dorobku zespolu.
kali93 [ Isildur ]
Szczecin jak Wam się podobał koncert? Dla mnie było zaj**ście;)

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Hipisy i karły - omijać szerokim łukiem.
mieszkolp [ Generaďż˝ ]
Ogólnia rzecz naprawdę dobra. Kurcze może grają inaczej, może inspirują się Toolem ale jakby nie patrzeć to jest kawał dobrego grania. Jestem naprawdę zadowolony ogólnym wrażeniem i już czekam na koncert;)
Coma zmieniła perkuste. Został nim Adam Marszałkowski (ex-Normalsi). Co by nie powiedzieć jest na tej nowej płycie kilka momentów, w których pokazuje, że jest jednym z lepszych w Polsce w swoim fachu:)
[31] Kazik jest pewną postacią polskiego rocka. Do mnie on niestety nie dociera. W całej dyskografii Kultu moge znaleźć maks 3 kawałki które są warte odnotowania. Z drugiej strony pamiętam, że solowy album Kazika, 12 groszy, był wporządku. Są gusta i guściki. Każdy lubi inną muzykę i w niej się odnajduje najlepiej. Z polskiej areny rockowej najbardziej lubie właśnie Come. Nie przepadam za Kultem czy Nosowską i zespołem Hey. Ale ja nie wychodzę z tekstami: Coma może mu stopy lizać ze swoimi 3 płytkami. Znawca z ciebie, jak z koziej dupy trąba.. Widać kto tu musi dorosnąć...:/

Emerald [ Pretorianin ]
podsumowując wczorajszy koncert w Krk....
podbite oko, 4 guzy, 18 siniaków..... ale warto było ;D
niesamowite przeżycie, świetne brzmienie, pomysł z monitorkami na scenie udany, i ten sexowny taniec Roguca.... ;)

insomniac_krk [ Konsul ]
Koncert w Krakowie był SUPER!!! Tak się wyskakałem, że ledwo stałem na nogach, ale grali tak wspaniale, że gdyby trwało to dwa razy dłużej to spokojnie bym podołał.
Rogucki śpiewa tak że niech się wszyscy pozostali Polscy wokaliści schowają, a muzycznie zespół pod każdym względem dorównuje światowej czołówce.
Jeśli ktoś ma wątpliwości który Polski zespół rockowy jest najlepszy, to po tym koncercie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że w każdym aspekcie COMA rządzi!!!

Nimreh [ Pretorianin ]
Racja, nie ma lepszego polskiego zespołu, więc trzeba Comy słuchać :) No ale lepsze to niż happy(emo)sad :)