GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?

07.11.2008
23:55
smile
[1]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?

Teraz mam inny problem, a mianowicie, mam zamiar kupić sobie gitarę elektryczną. Tata będąc w muzycznym, kupując mi kostki zapytał od gitarę do 1500zł i sprzedawca polecił firmę Squier. Wiem że ona robi gitary na licencji Fendera. Miał ktoś styczność z gitarami Squier ? Jak się sprawują ?
Z wyglądu podoba mi się Telecaster


Proszę o podanie też jakiejś gitarki Epiphone no i jakieś inne propozycje, byłbym wdzięczny. Chciałbym grać kawałki Hendrixa, RHCP, Guns N' Roses, AC/DC no i może Iron Maiden.


A i mam na oku piecyk Marshalla, jakieś opinie ?


I gdyby mógł też jakiś efekt zaproponować, bo ogólnie rzecz biorąc jesli chodzi o elektryka to jestem zielony.



Thanks from the moutain ;)

08.11.2008
00:58
[2]

Jamkonorek [ Jandulka ]

UP :)

08.11.2008
01:17
[3]

MoherrBerett [ Chorąży ]

Popytaj się jutro :P, mało osób widocznie teraz siedzi. Ja osobiście kupiłem sobie washburna WI14 i piecyk peaveya 10W, razem zapłaciłem około 600 zł i jestem zadowolony :). Do nauki bardzo dobry.

08.11.2008
01:26
[4]

Jamkonorek [ Jandulka ]

MoherrBerett --> Przecież dziś już jest jutro ;)

Upnę rano i po południu.

08.11.2008
01:51
[5]

MoherrBerett [ Chorąży ]

No tak, wiadomo o co mi chodziło :).

08.11.2008
01:54
[6]

Nornidian [ Pretorianin ]

Co do gitary to niestety Ci nie pomogę, bo na gitarach do lżejszego grania to się nie znam, ale w tym zestawie wymieniłbym piec na Peavey'a Solo. Seria MG Marshalli to podobno bardzo nieudana seria.


08.11.2008
09:20
smile
[7]

SzymX_09 [ Hrabia von Gun ]

No tak. Squiera mam. Gram na nim od 6 miesięcy. Jednak jest to gitara z mniejszych przedziałów cenowych. Kupiłem ją za 700 zł. Gram własnie rhcp, ac/dc i bluesa. Najczęściej :)
Znajomy ma squiera coś za ponad 1000 zł. Jest z niego bardzo zadowolony :)
Z własnej opinii polecam, ponieważ takie kawałki wychodzą na nim super. Jednak z cięższym graniem jest trochę gorzej, ale ja jestem z niej zadowolony. Zobacz może kupisz jeszcze za 1500 Fendera oryginalnego, ale to musiałbys jakąs okazje złapac :D Ten squier co w linku. Hmm... Podoba mi się. Decyzja należy do Ciebie. Nie jestem wiadomo specem, także popytaj na jakimś forum gitarowym.


Pozdrawiam

Szymek.

08.11.2008
09:22
[8]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Ja zaczynałem od Corta. Konkretnie X2.
Squiery są dobre, jednak musisz wybrać najlepszy model ze składu ;)

Takie gitary to gra na loterii, weź kumpla obeznanego i każ mu przegrać sprzęt przed kupnem.

08.11.2008
09:40
[9]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Piecyk... Marshalla odpuść, poniżej 1500 są słabe.
Peavey będzie dobry w tej cenie. Sam posiadam Rage 258 i jest za głośny do domu.

Efekt... to już bardzo indywidualna sprawa. Z firm polecam dać trochę więcej i mieć Bossa, sprawdzona firma. Pancerne obudowy i dobry dźwięk... (tak, wiem co mówię, mam mt-2).

Na multiefekt tanio się nie dałbym nabrać, takie rzeczy kosztują już niestety.

08.11.2008
10:29
[10]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Szymx --> Dzięki za opinie, szkoda tylko że Telecastery od Sqiuera mają mało opinii w necie:)
Nie mam żadnego obeznanego kumpla. Ale tata ma znajomego gitarzystę, więc z nim pewnie do sklepu się przejedziemy. Ale zanim to nastąpi to trochę czasu jeszcze potrwa, bo jak na razie dopiero zbieram kaskę, ale chcę mieć już sprzęt wybrany. Piecy od Peavy będe bral, sporo dobrych opinii się naczytałem :)
dać trochę więcej i mieć Bossa Tzn ile ?

* korpus
agathis
* gryf
klon
* podstrunnica
palisander
* progi
22 Medium Jumbo
* skala
25,5"
* klucze
Standard Die-Cast Tuners
* przystawki
2x Alnico Magnet Single-Coil Pickups
* elektronika
potencjometry 1x vol 1x tone
* mostek
6-Saddle Strings-Thru-Body Bridge
* kolory
Vintage Blonde, Candy Apple Red, Antique Burst, Black Metallic, Walnut Satin
* inne
chromowany osprzęt

Co sądzicie o wykonaniu ? Dobre drewno i przystawki i te inne cuda ?

08.11.2008
11:00
[11]

Aschman [ Death Magick For Adepts ]

Popatrz się za gitarami Vintage . Słyszałem od paru znajomych ,że dają rade.Najlepiej porozglądaj się za używkami.

Za 1000zł można kupic niezla gitare .Nawet jak dobrze sie poszuka mozna kupic Fendera MiM. Jezeli to pierwsza gitare to rozejrzalbym sie za jakims LP . Nie ma co w tej cenie rozgladac sie za ruchomymi mostkami.

08.11.2008
11:18
[12]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Aschman --> Tak to pierwsza gitara elektryczna, tak to mam jeszcze akustyka. Squier Telecaster którego podałem nie ma chyba mostka tremolo(to ta dźwignia?). Jak wrócę do domu z basenu poszukam czegoś Vintage. Cóż to Fender MiM ? LP - Les Paul ? Jak tak to raczej od Epiphone, bo Gibsona kosztują wiele więcej. Les Paul też mi się podoba, szczególnie Sun Burst, taki jaki ma Slash.

08.11.2008
11:23
[13]

Stalker1 [ wkurzający typ ]








To jest Boss.
Koleś lubi Hendrixa, RHCP. Nie potrzebne mu do szczęścia coś na wzór Les Paula.
Skoro podoba mu się Fender, niech poszuka Fendera :)
Z resztą, jeśli ma małą dłoń, to wyklnie LP i skończy się jego granie :P


To wygląda ciekawie, tylko nie napisały cwaniaki z czego jest korpus.
Przetworniki na magnesach Alnico... nice.

Nie gadajcie też bzdur o Tremolo, bo sam taki posiadałem w Corcie i działał bez zarzutu.
Musiał być jedynie na początku przez sprzedawce ustawiony i należy uważać przy zmianie strun, by go nie wzruszyć. Cała filozofia. Floyd Rose to inna sprawa...


Na koniec moja ślicznota :*


Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?  - Stalker1
08.11.2008
11:31
[14]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Stalker --> Twój Les Paul ? :O Śliczny ! Zapytam z ciekawości, ile dałeś ?

Stratocastery fajne, ale tak popularne wszędzie, a o Telecasterze jak by mniej słychać :)
No chyba że ten Strat z Twojego linku jest lepszy od "mojego" Tele , to bym brał w takim wypadku Strata :)

Dobrze, idę na basen, jak wrócę poprzyglądam się bossowi :)

08.11.2008
11:42
[15]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Chcieli 3800, dało radę zbić na 3000. Teraz to nie wiem, ale jak widzę SG wartego 2000 z ceną 3800, to wydaje mi się, że ten LP też "trochę" skoczył.


Gdybym miał brać, to tego Strato z linku :)

08.11.2008
11:46
[16]

PunkNotDead [ IMAGINE ]

Biesz Squiera chłopie :) Jak za taką cenę dobrze się sprawuje. Sam Frusciante głównie gra na Stracie i na Tele :) Ja mam Stratocastera i jestem zadowolony. Teraz się czaję na Telecastera :)
Epiphony nie są też wcale złe. Też się wahałem nad Les Paulem, nawet lubię grać. Ale jednak wolałem Strata :)

08.11.2008
13:33
[17]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Gdybym miał brać, to tego Strato z linku :)
Czemu ?

Może ktoś polecić jakiegoś Les Paula do 1000 zł ? Bo jest tyle wersji Custom, Standart itd itp, że nie wiem czym się interesować.

PunkNotDead --> Jak na razie Squier nie ma konkurencji ;) Nikt innej propozycji nie podał. w LEs Paulach podoba mi się wygląd, szczególnie kolor taki jak ma Slash :)

A no i Led Zeppelin, Deep Purple też bym z chęcią pograł ;)

08.11.2008
13:39
[18]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

ale przecież nie ma żadnych przeszkód w graniu led zeppelin, deep purple, ac/dc i iron maiden zarówno na stracie jak i lp

08.11.2008
13:55
[19]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Soldamn --> Nie wiem czy wspominałem jestem zielony w tej sprawie, elektryka nie miałem nigdy w ręce. Słyszałem o jakichś przystawkach: Singiel i Humbucker(nie wiem czy dobrze zapisałem). Podobno Stratocaster i Telecaster mają układ SSS a Les Paul chyba HSS, czyli utwory Led Zeppelin brzmią ciężej bo są grane na Les Paulach, a Telecaster ma spokojniejsze brzmienie. Mogę się mylić, bo jak już wspomniałem jestem zielony.

Może ktoś polecić jakiegoś Les Paula do 1000 zł ? Bo jest tyle wersji Custom, Standart itd itp, że nie wiem czym się interesować. Chyba że za tą cenę lepiej Squiera kupić.

08.11.2008
14:05
smile
[20]

Babiczka [ Senator ]

Mam epiphone'a LPC - GX z gibsona dirty fingersami i ta gitara jest wyjebana :D. Jak bedziesz mial mozliwosc to sobie zagraj na niej, a bardzo Cie zaskoczy.



Dalem za nia 1500 zl. Oczywiscie nowke.

08.11.2008
14:07
smile
[21]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

narazie jesteś na takim etapie, że te różnice dźwięku naprawde nie będą miały dla ciebie żadnego znaczenia. Wybieraj po kształcie (tzn nie ta która ci się bardziej podoba, tylko ta która lepiej leży w ręku)

co do lp do 1000, to ja mam tego najtanszego - Epiphone LP Special II kosztuje on ok 600-700 zł i na początek jest calkiem calkiem

08.11.2008
14:11
[22]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Okej, jak będę jechał kupić(przyszły rok) to będę zwracał uwagę na to jak leży.
Jak na razie mam dwie opcje, Epi Lp i Squier Tele. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Jak by ktoś mógł coś jeszcze polecić, proszę pisać :)

Jeszcze raz dziękuję.

08.11.2008
14:17
[23]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Sprawdź gryfy. Fendery i Gibsony to dwie różne konstrukcje.
Ja mam dość dużą rękę i nie czuję Fenderowskiego gryfu. A LP pasuje idealnie.
Pograj trochę na czystym, później weź ze sklepu przester, podłącz i pobaw się.
Drugi trik sprzedawców - nie daj się nabrać na granie na najdroższym piecu w sklepie, graj na takim, który będzie odpowiadał klasą do tego który zamierzasz kupić.

08.11.2008
14:18
[24]

kosik007 [ FreeLancer ]

Jak chcesz LP w cenie do 1500 zł, to albo Vintage V99/V100 lub Epiphone Les Paul Studio. Sam mam tego drugiego, wyhaczyłem nowego za 1300 zł, a że jest on z lat 90., jeszcze nie robiony w Tajwanach i innych Hong-Kongach, to uważam to za świetny zakup. Od tych produkowanych teraz różni się tym, że ma opuszkowane humbuckery, za markery ma takie trapezy, a nie kropeczki, ma inne potencjometry, jest zrobiony z lepszego drewna i ma solidniejszy korpus. No, wada to to, że waży 8kg... Postaram się wrzucić fotkę.
Ale mimo wszystko bardziej polecam Vintage. Świetne gitary, V100 kosztuje ok. 1300-1500 zł a klasą dorównuje Epi Customom, które kosztują 1700-2000.

A z piecyków, to w tej cenie polecam Peavey Solo lub Backstage. Randalle w tej cenie to pomyłka. Dzisiaj na próbie kumpel miał tego z Marshalla z pierwszego posta i powiem, że nie brzmiał on oszałamiająco...

08.11.2008
17:59
[25]

Jamkonorek [ Jandulka ]

W takim razie, jak będę w sklepie prócz Squiera poszukam Vintage.

Dzięki ! ak by ktoś mógł coś jeszcze polecić, proszę pisać.

08.11.2008
19:53
[26]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Mam jeszcze parę pytań :)

O wiele łatwiej gra się na gitarze elektrycznej niż na akustycznej ?
Łatwiej barowe łapac ?

08.11.2008
19:55
[27]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Na przesterowanej inaczej się gra.

08.11.2008
20:05
[28]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Tzn ? Brzmienie inne, ale coś pozatym ?

08.11.2008
20:12
[29]

metalowe gacie [ Centurion ]

Epiphone G400? Sam mam squiera. Ja najbardziej chciałbym epi les paul standart. A co do wzmaka nie kupuj go. Kup sobie Line 6 pod 2.0 i graj na kompie.

08.11.2008
20:16
[30]

Jamkonorek [ Jandulka ]

metalowe gacie --> nie będe grał na kompie. Kupuję raczej Peavey Solo.

08.11.2008
20:19
[31]

metalowe gacie [ Centurion ]

Gdybym był na Twoim miejscu to kupiłbym lampowego epiphone i ten multiefekt pod 2.0

08.11.2008
20:36
[32]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Za 300 zł kupię dobry wzmacniacz do pokoju od Epiphone ?

08.11.2008
20:43
[33]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

co to jest "lampowy epiphone" ?? jakieś czary ?

08.11.2008
20:47
[34]

metalowe gacie [ Centurion ]



żadne czary a dźwięk czyściutki jak...

+ to

08.11.2008
21:22
[35]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Ponawiam pyt z [28]

08.11.2008
21:26
[36]

metalowe gacie [ Centurion ]

Na przesterze nie słychać aż tak bardzo niedoskonałości Twojej gry.

08.11.2008
21:39
[37]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Oj, na elektryku masz power chordsy, pojedyncze dźwięki, flażolety, palm muting i inne smaczki.

08.11.2008
23:36
[38]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Hmmm, zastanawiam się coraz bardziej na Les Paulem. Ma bardziej mięsiste brzmienie niż Telecaster, i na nim nie będzie problemu zagrac czegos cięższego ani lżejszego.

09.11.2008
12:16
[39]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Stalker1 --> Flażolety też są na akustyku ;)

09.11.2008
12:26
[40]

Shreddy [ Konsul ]

Epi LP Studio to generalnie dosyć kiepska gitara, jak na swoją cenę, chyba, że znajdziesz jakiś stary model, robiony w Korei, Czechach czy gdzie tam Epi miało fabryki. Ale nówka stanowczo się nie opłaca.
Niezłym pomysłem jest Epi LP Standard, wyhaczysz za 1500-1600 zł, a po zmianie przystawek brzmi bardzo przyzwoicie. Polecam też Corta M600, wygląda paskudnie, ale jest tańszy niż Epi i zjada go brzmieniem na śniadanie.
Co do pieca - jeśli chcesz ćwiczyć w domu (a zakładam, że tak), odpuść sobie lampowego Epi - co z tego, że zajebiście brzmi, skoro ma tylko regulację głośności, a jak będziesz chciał zagrać coś na przesterze, to sąsiedzi i rodzina Cię wykopią z mieszkania. Kup sobie jakiegoś Rolanda X Cube bodajże, czy VOXa AD, a najlepiej to Line6 PODa i tymczasowo podłączaj się pod wieżę.
Co do grania na przesterze - owszem, ukrywa niektóre błędy, ale inne odkrywa - ot choćby tłumienie strun.

09.11.2008
12:46
[41]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Niezłym pomysłem jest Epi LP Standard, wyhaczysz za 1500-1600 zł, a po zmianie przystawek brzmi bardzo przyzwoicie. 1500-1600 + zmiana przystawek - za dużo. Muszę jeszcze piec kupić.
Ma gitarę i piec chcę max. wydać 1500-1600 zł(tak wiem, że co innego pisałem w pierwszym poście, ale po namyśle zmieniłem zdanie). Jestem początkującym gitarzystą, gram na akustyku, elektryka nie miałem nigdy w łapie, ale za samą gitarę 1500 to za dużo trochę na kieszeń 14 latka ...

09.11.2008
13:01
smile
[42]

Shreddy [ Konsul ]

No to ja proponuję:
- świetnie brzmi, niedużo kosztuje, wygodny gryf, ma rozłączane cewki (tzn. z humbuckerów możesz zrobić single), jedyna wada to krótki sustain. Na zdjęciu masz jeszcze stary model, którego już w sprzedaży nie ma. Nowe różnią się kształtem główki, kolorem, i przystawkami. Chyba wymienili też klucze, bo nowy model świetnie trzyma strój.
- podobna do poprzedniej, z tym że bardziej nastawiona na metal - ma 24 progi. Poza tym różni się chyba tylko kształtem, bo przetworniki te same, drewno też.
- tańsza gitara, więc będziesz mógł kupić droższy piec :). Nieźle brzmi, szczególnie po wymianie humbuckerów, dźwięk to typowe ACDC. Nie podpasował mi gruby gryf, poza tym zawieszona na pasku lubi lecieć na główkę - da się to rozwiązać szerokim, skórzanym pasem.
Na razie tyle, później coś o piecach napiszę. :)

09.11.2008
13:08
[43]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Przylacze sie.

Ktos tu wspominal o Washburnie WI14. Jak on sie sprawuje? Gryf jest bardziej dla dlugo/wielkopalczastych, czy nada sie tez na nieco mniejsze lapska?

09.11.2008
13:28
[44]

Jamkonorek [ Jandulka ]

sustain Cóż to ?
Kurcze propozycji przybywa. Mówisz że nie opłaca się kupować LP za 1000-1300 ? A Squire Telecaster lub Stratocaster, miałeś okazje grać na nim ?
G400 miażdży resztę wyglądem. Co do pieców, inni użytkownicy polecali mi Peavey Solo.

09.11.2008
14:23
[45]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Oj wygląd to akurat bardzo subiektywna sprawa :)
Sustain to inaczej długość wybrzmiewania. Z tego co wiem to Gibsony w tym biją wszystko na głowę ze względu na klejone gryfy i pochylenie ich pod kątem 30 stopni.

SG to gitary nastawione na crunch, AC/DC, Black Sabbath i jesteś w domu.

09.11.2008
19:12
[46]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Aha
SG to gitary nastawione na crunch, AC/DC, Black Sabbath i jesteś w domu.
A będą "brzmieć" okej spokojniejsze kawałki, czy tylko ostre riffy ?

09.11.2008
19:14
[47]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Będą, będą. Lecz to kawał mahoniu z przetwornikami w puchach. Jest to po prostu stworzone do napieprzania kłakami o posadzkę i riffowania.

09.11.2008
19:34
smile
[48]

SzymX_09 [ Hrabia von Gun ]

Bierz squiera :)

09.11.2008
20:31
[49]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Stalker --> Zawsze mi szybko i konkretnie odpowiadasz w tym wątku. Podałem Cię do gwiazdki ;)

SzymX ---> Konkurencja Squiera rośnie.


Jak będę w sklepie ze znajomym, poproszę by mi zagrał coś na kilku gitarach i wybiorę tą, która będzie mi dźwiękiem najbardziej pasowała. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, czekam na dalsze propozycje i na wypowiedź Shreddy'ego na temat pieców :)

09.11.2008
22:44
smile
[50]

Shreddy [ Konsul ]

A tak jeszcze odnośnie Squierów - dobre to do bluesa, rock'n'rolla, w dodatku średnio wykonane - można trafić na wielkiego bubla, jak i na prawdziwą perełkę. A taki Epi G400 ma prawdziwy rockowy sound, a kasy Ci zostanie na jakąś przyzwoitą pierdziawkę. No właśnie, odnośnie ich:
Zdecydowanie polecam kupno używanego - to już inna sprawa niż z gitarami, nie trzeba ogrywać każdego modelu. Zakładam, żeś rozsądny, i tak zrobisz, dlatego starałem się wybrać coś z tych droższych, jak i tańszych.
Generalnie wybór masz taki: albo mały piecyk, albo multiefekt. Naturalnie piecyk jest bardziej mobilny i jeśli zamierzasz brzdąkać coś przy ogniskach to wygodniejszy, inna dynamika niż przy multiefekcie. Za to w multi masz masę różnych symulacji wzmacniaczy, że już o paczkach nie wspomnę, więc możesz bawić się brzmieniem godzinami. Posiada też wbudowane efekty - delaye, chorusy, reverby, czasami nawet kaczki. Takie urządzonko wpinasz do wieży, kina domowego, słuchawek, kompa - i jedziemy. :) Wybór zostawiam Tobie, obydwie rzeczy mają swoje plusy i minusy, ale ja skłaniałbym się do multiefektu. Dlaczego? Ze względu na szeroki wachlarz brzmień i efektów - możesz zdecydować, jakie brzmienie Ci odpowiada. A przechodząc do konkretów:
PIECE
- mały, ładnie brzmi, uniwersalny, ma kilka wbudowanych efektów.
- potwornie głośny, wszędzie zachwalany, chociaż brzmienie mi nieco nie podchodzi - ale to kwestia gustu. Dużo efektów i różnych brzmień, ale podobno awaryjny - chociaż nikomu z moich znajomych się jeszcze nie zepsuł.
- najcudowniejszy czysty kanał, jaki słyszałem w małym piecyku. Z przesterem nieco gorzej, ale i tak jest dobrze. Bardziej do bluesa niż do rocka, ale jak się uprzesz, to i metal zagrasz. Również kilka wbudowanych efektów.
- młodszy brat omawianego wyżej - bez efektów.
- mi brzmienie nie podeszło, za to wybór efektów i brzmień bardzo szeroki - ukręcisz na tym, co tylko chcesz.
MULTIEFEKTY
- cudeńko! Brzmienie ma cudowne, efekty również. Najgorzej (co nie zmienia faktu, że i tak są zajebiste) wyszły mocne gainy, ale nie gram jakichś ekstremalnych odmian metalu, więc specjalnie mi to nie przeszkadza. Mnóstwo świetnych efektów, chyba można je nawet łączyć. Profesjonalny sprzęt, przyda Ci się na koncertach.
- młodszy brat, tańszy, ale brzmienia te same. Na koncerty się nie nadaje, bo nie ma wejścia na footswitch (taki pedał [:>] od zmieniania nogą brzmienia), ale do domu czy na wycieczki jak najbardziej - można zasilać bateriami + wejście na słuchawki.
- ludzie narzekają, ale jest dobrze. Brzmi nieco gorzej niż PODy, ale sam posiadałem i nie narzekałem. Ma wbudowany wah-wah - fajna sprawa, dodają footswitch (do PODów musisz dokupić, a drogie to cholerstwo). Da się tanio kupić na Allegro używkę. :)
No to by było na tyle, jak masz jakieś pytania to postaram się udzielić odpowiedzi. :)
Pozdrawiam.

09.11.2008
23:04
[51]

Jamkonorek [ Jandulka ]


A tak jeszcze odnośnie Squierów - dobre to do bluesa, rock'n'rolla, w dodatku średnio wykonane - można trafić na wielkiego bubla, jak i na prawdziwą perełkę. A taki Epi G400 ma prawdziwy rockowy sound, a kasy Ci zostanie na jakąś przyzwoitą pierdziawkę
A jak z wykonaniem ??
Skłaniam się raczej ku piecykowi niż multiefektom.
Czyli piece mogę bez obawy zakupić przez internet używany ?
A grałeś może na zachwalanym Peavey Solo ?

09.11.2008
23:18
smile
[52]

Shreddy [ Konsul ]

Wykonanie G400 jest całkiem OK - zwróć uwagę, czy trzyma strój, czy progi są równo nabite. Wiadomo, może trafić się bubel - najlepiej ograj kilka egzemplarzy, potrafią brzmieć bardzo różnie. Jeśli masz małe łapy i krótkie palce, to gryf może nie być zbyt wygodny, ale każdemu pasuje coś innego - jedni wolą cieniutkie listki z Ibaneza, inny solidny trzon od siekiery z LP. No i jak już wspominałem, leci na główkę. :)
Co do wzmacniacza to jak masz doświadczenie w Allegro, to śmiało kupuj. Sam kupowałem używkę przez internet, i to już taką większą (waży 20kg), a doszła bez szwanku - ważne tylko, żeby sprzedający ją odpowiednio zabezpieczył.
Natomiast co mogę o Peavey Solo powiedzieć - nie grałem na nim, ale na podobnym Peaveyu Rage. Jeśli brzmią podobnie, a zapewne tak jest, to jedyne co o nich można powiedzieć, to to, że grają. I tyle. Nie ma się nad czym zachwycać. Przemawia za nim cena, ale zastanów się, czy nie lepiej dołożyć trochę i nie katować uszu brzmieniem.
Przy okazji, dlaczego nie chcesz multiefektu?

09.11.2008
23:25
smile
[53]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Liczę, że jak będę posiadał gitarę elektryczną, to będę się z kumplami spotykał i będziemy trochę brzdąkać, czy u kogoś czy przy ognichu :) Z piecem w takiej sytuacji łatwiej. Nie potrzebuję kolosa 50W czy 100W, zadowolę się 10W-25W, więc nie będzie raczej ciężki(porównując do piecy o większych mocach)

09.11.2008
23:30
[54]

kosik007 [ FreeLancer ]

chyba, że znajdziesz jakiś stary model, robiony w Korei, Czechach czy gdzie tam Epi miało fabryki. Ale nówka stanowczo się nie opłaca.

Sama prawda, ja miałem takie szczęście, że trafiłem w sklepie na nieużywany Epi LP Studio z Czech. :D

09.11.2008
23:33
smile
[55]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Sama prawda, ja miałem takie szczęście, że trafiłem w sklepie na nieużywany Epi LP Studio z Czech. :D

Szansa 1:1000000 bym miał podobne szczęście ;D

Skąd wiadomo że z Czech ? Jakieś papiery dodawane są ?

09.11.2008
23:38
[56]

kosik007 [ FreeLancer ]

O tym, że jest z Czech, ze starej serii dowiedziałem się od sprzedawcy, szczerze mówiąc. Później zauważyłem wiele rzeczy różniących moją gitarę od LP Studio obecnych teraz na rynku. Opuszkowane humbuckery, markery w kształcie trapezów, inne klucze, takie Gibsonowskie już, inne potencjometry, no i oczywiście korpus mojego LP jest o wiele bardziej solidny od tych Studio teraz robionych. Podejrzewam, że jest też z innego drewna.
Poza tym, przeszukiwałem Internet w poszukiwaniu tej gitary, i znalazłem raz na Allegro identyczną, tylko kupioną przez kogoś jakoś w latach 90. :)

09.11.2008
23:43
smile
[57]

Jamkonorek [ Jandulka ]

kosik007 --> Szczęściarz ;) W Łodzi mam parę muzycznych, rozejrzę się, popytam, może coś fajnego się znajdzie. I tak gitarę dopiero w przyszłym roku kupuję, to mi pewne wszystkie LP z Czech na złość wysprzedają ;]

To jeszcze mam pytanie, jak się efekt podłącza ? Gitara --> efekt-->piec ? czy może osobne podłączenie jest do pieca i gitarę osobno ?

09.11.2008
23:55
[58]

kosik007 [ FreeLancer ]



Jak Ci starczy kasy, to zamiast efekt + piec kup to cudo z linka. Mam ten piecyk, efekty ma zajebiste, symulacje brzmień innych wzmacniaczy też, świetny przester + świetny clean... cudo. :D


OT: Właśnie dostałem linka od kolegi: tego jeszcze nie widziałem xD

10.11.2008
00:09
[59]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

wzmacniacz + kostki > wzmacniacz z wbudowanym efektem

10.11.2008
00:13
[60]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Soldamn --> Czyli po prostu efekt pod wzmacniacz, tak ?

kosik --> Może, może ... ;)

10.11.2008
00:25
[61]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Podzielam Soldamna. Ja na moim Peaveyu wzmacniam brzmienie Bossa.
Grałem na Kustomach z wbudowanymi efektami wszelkiej maści i były gorsze, niż przester z kostki.


To jeszcze mam pytanie, jak się efekt podłącza ? Gitara --> efekt-->piec ? czy może osobne podłączenie jest do pieca i gitarę osobno ?


Piec -> kabel do kostki -> kabel do gitary.

10.11.2008
00:28
[62]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Stalker --> A jak jest parę efektów ? W takim układzie nie da się 2 czy 3 naraz podłączyć. Chyba że coś źle zrozumiałem.

10.11.2008
00:35
[63]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Da się :)
Mając na przykład Chorusa (coś jakby "słodzące" dźwięk) i Distortion (przester) łączymy to w ten sposób: ( "->" oznacza połączenie kablem jack-jack)
Piec -> Distortion -> Chorus -> Gitara
Można to łączyć w jeszcze dłuższe stonogi :) Ale jaką kolejność łączenia efektów zachować to dokładnie nie wiem, sam korzystam tylko z jednej :)



Tutaj masz jak to mniej więcej wygląda. Dźwięk jest "trochę" przesadzony, nie należy się nim sugerować.

10.11.2008
00:55
[64]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Znów dziękuję za wytłumaczenie :)
Znalazłem teścik jednego Bossa z Twojego postu gdzieś wyżej
Fajnie brzmi :))

A jest jakaś kolejność włączania/wyłączania sprzętu ? Tzn. np. pod wyłączony piec podpinamy gitarę i dopiero uruchamiamy piec czy może na odwrót, lub bez różnicy ?
I jeszcze pytanie, dają rzeczywiście coś te środki do czyszczenia/konserwowania strun czy może sobie je odpuścić ?

10.11.2008
08:08
[65]

Stalker1 [ wkurzający typ ]


A jest jakaś kolejność włączania/wyłączania sprzętu ? Tzn. np. pod wyłączony piec podpinamy gitarę i dopiero uruchamiamy piec czy może na odwrót, lub bez różnicy ?


Tzn gitarę powinno się najpierw łączyć ze sprzętem i dopiero później odpalać piec. Chyba, że lubisz przepięcia ;)


I jeszcze pytanie, dają rzeczywiście coś te środki do czyszczenia/konserwowania strun czy może sobie je odpuścić ?


Sam nie używam. Po prostu myje ręce nim biorę gitarę do ręki :) A jak słyszę, że sustain nie taki i ogólnie instrument brzmi dziwnie to czas na wymianę strun. Czasami raz na miesiąc, czasami raz na dwa miesiące. Kwestia indywidualna dla każdego kompletu strun. Warto z czasem ograć wszystkie i wybrać sobie te, które są najwygodniejsze. Póki co struny Gibsona najbardziej mi pasują (0.10 - 0.46).
Co do dalszej konserwacji. Podstrunnica z palisandru powinna być co pół roku przetarta ścierką z olejkiem palmowym (albo sandałowym... wyleciało mi z głowy, ale stawiam na palmowy :P)
A korpus... przy pierwszej wizycie w sklepie i pokazaniu przez sprzedawcę co i jak miałem dość ciekawą minę, kiedy wyczyścił gitarę zwykłym Pronto.
Więc Pronto do drewna. Można się bawić w specjalne środki markowe, ale efekt chyba będzie ten sam. W każdym razie o nich nie jestem w stanie nic powiedzieć.
Na ewentualne pytania odpowiem późnym popołudniem, bądź wieczorem ;)

10.11.2008
08:14
[66]

Recordable [ Centurion ]

Nie bierz Marshalli z serii MG. Jak już musisz to MG100DFX. Ja polecam Ci Voxa AD30, tyle że on kosztuje koło osmiu stówek.

10.11.2008
08:18
[67]

Sephirath [ Pretorianin ]

Ja zacząłem zabawę z elektrykiem miesiąc temu kupując "start-packa" Cruiser by Crafter wraz z piecykiem (takie cuduś kosztuje koło 600zł w paczce).

I na start wystarcza stuprocentowo - efekt masz w piecu - przester ;P

Parę lat zanim zacznę doceniać lepszy sprzęt. A do tej pory mam swojego kruzerka ^^

10.11.2008
11:05
[68]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Do elektryka koniecznie kupić "trumnę", czy można w czymś takim trzymać ?
Słyszałem że na stojąca gra się "inaczej", to prawda ? Kupić sobie pas ? Jeśli tak, może ktoś coś polecić ?

10.11.2008
11:10
[69]

Nornidian [ Pretorianin ]

Nie musisz kupować "trumny" do elektryka. Wystarczy właśnie taki futerał jak w linku.

Rzeczywiście na stojąco gra się inaczej niż na siedząco, ponieważ jest inny układ ręki. Zależy to też od tego, jak nisko masz zawieszoną gitarę na pasku. Kup sobie najlepiej pasek i ćwicz granie na stojąco.

10.11.2008
11:24
[70]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Jakiś konkretny model albo firmę pasów możesz polecić ?

10.11.2008
14:51
smile
[71]

Shreddy [ Konsul ]

Firma nie ma znaczenia - weź coś szerokiego i najlepiej skórzanego, żeby się nie ślizgało na ramieniu.

10.11.2008
15:54
[72]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Znalazłem cuś takiego.

10.11.2008
18:40
[73]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

O, drogi.
Ja mam zwykły skórzany firmy "nieznanej". Patrząc na to obiektywnie płacisz tutaj za napis Fender na pasie :)




A już mistrzostwem byłoby kupienie na własną rękę kawałka skóry i zrobienie pasa. Do tego się przymierzam powoli.


Jeśli masz blisko do Wrocławia to uderzaj w Muzyczny.pl. Mają tam świetny asortyment, ale kombinują z cenami.

10.11.2008
19:53
[74]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Do Wrocławia daleko, mieszkam w Łodzi.

A już mistrzostwem byłoby kupienie na własną rękę kawałka skóry i zrobienie pasa. Do tego się przymierzam powoli.
Hardcore'owo brzmi :)

Chyba zakupię ten w muzyczny.pl, bo mają wysyłki, albo poproszę na święta, do akustyka :))

10.11.2008
19:58
smile
[75]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Hmm... W Łodzi macie chyba jeden ze sklepów Riffa, też jest dobry.
Zmierzam do tego, że lepiej dotknąć gitarę przed kupnem, sprawdzić czy gryf równy i dobrze ponabijane progi :)


Hardcorowe? Niee, po prostu zerwałem kilka pasków i mnie irytuje ich wykonanie. A 100zł za dobry z nalepką Gibsona (której nie chcę) szkoda mi pieniędzy. Więc wolę kupić kawałek skóry i oprawić go z pomocą kogoś kto się na tym zna :)

10.11.2008
20:18
[76]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Zmierzam do tego, że lepiej dotknąć gitarę przed kupnem, sprawdzić czy gryf równy i dobrze ponabijane progi :)

To oczywiste, nie będę przez internet gitary kupował ;) Tata grał 2 lata na akustyku i ma też znajomego gitarzystę, więc chyba uda mi się coś porządnego znaleźć ;)

10.11.2008
22:00
[77]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Tata grał 2 lata na akustyku W znaczeniu że uczęszczał do szkoły muzycznej ofc.

Znalazłem tego Epi G 400 w Riffie, tyle że kosztuje prawie 200 zł więcej, może w jakimśinnym Łódzkim sklepie znajdę taniej.

Znalazłem również Epi LP 100

10.11.2008
22:10
[78]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Pozytywne wiosła.
Jednak powtórzę setny raz, musisz je ograć. Jeśli masz małą dłoń, to poproś o coś fenderowatego, powinno bardziej przypasować. A jak duża - Gibson pasuje idealnie.

Pomijam w ocenie Ibanezy, których w ogóle nie czuję.

10.11.2008
22:12
smile
[79]

Shreddy [ Konsul ]

Od LP 100 trzymaj się z daleka. :)
W Łodzi pewnie jest masa sklepów muzycznych (skoro w mojej zadupiastej Częstochowie są już trzy + jeden komis muzyczny :)), a poza tym - targuj się! Jeśli nie obniżą ceny, powinni dodać kabel, pasek, kostki. :)

10.11.2008
22:15
[80]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Taaa, podwyżki cen to normalka, zawsze da się zbić te kilkadziesiąt złotych ;)
U mnie w totalnie zabitej dziurami Legnicy są dwa sklepy muzyczne.

11.11.2008
00:05
[81]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Okej, znalazłem w Google 6 sklepów.
Najtaniej w GuitarCenter
I znalazłem też Epiphone G400 Pack - gitara+trumna. Już wysłałem maila do nich w sprawie ceny.


Dzięki panowie !

Shreddy ---> Ciebie również nominuję do gwiazdki za fachową pomoc, tak jak Stalkera.

11.11.2008
00:32
smile
[82]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Cena gitary - 1050zł
Cena paki - 250zł

Całość stawiam, że będzie stała 1250zł. Te 50 zapewne da się zbić ;)

11.11.2008
00:34
[83]

Darat [ Mr. Paranoico ]

Stalker

Ogrywałeś może ?

Z chęcią bym się bliżej zapoznał z tą gitarką

11.11.2008
00:38
[84]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Grałem na starej Katanie, nowej nawet nie widziałem ;)
24 progi, niezłe przetworniki, dość wąski gryf. Na gitarę solową pasuje ;)
A nowa... może być tylko lepiej :P

Ogółem na plus, jeden z lepszych Cortów. O, widzę że dodali nakładkę klonową zamiast samego mahoniu.

11.11.2008
08:51
[85]

Jamkonorek [ Jandulka ]

A ktoś może coś wie na temat Epiphone G-400 Custom ?


Kosztuje 100 zł więcej, ma 3 humbuckery, tylko kolor taki sobie.

11.11.2008
09:00
[86]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

# Epiphone G 400 Custom AL
# Elektronika: trzy przetworniki typu humbucker

#Epiphone G 400CH
##
# Humbucker Hot przy mostku
# Humbucker 57 przy gryfie


Jak dla mnie to wystarczy ;) Wygląda na to, że ma gorszą elektronikę.

11.11.2008
09:32
[87]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Dzięki ! Chcę po prostu wybrać jak najlepszy model, posprawdzać czy innymi się warto interesować :))

11.11.2008
10:08
smile
[88]

Judith [ Legend ]

Jamkonorek - z łódzkich sklepów może wpadnij do MusicCenter na 6 sierpnia albo sklepów gdzieś dalej na Piotrkowskiej. Osobiście Riffa nie lubię, niby obsługa miła, ale potrafi ci np. bez żenady zapakować zakurzony, stojący od tygodni na wystawie egzemplarz instrumentu, nawet nie pytając cię o zdanie. Do tego wykorzystują twoją niewiedzę w danej dziedzinie, np. zapytałem kiedyś o keyboard dla początkujących i laska mi chciała wcisnąć instrument za 1500 zł.

11.11.2008
10:16
[89]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Wyjściem jest również kupienie gitary dla samej deski i wymienienie puszek na własne.
Grałem kiedyś na Epi SG kumpla, w moście miał wmontowanego Dimebuckera. Efekt nieziemski. Z tym, że Nothing Else Matters na tym raczej się nie zagra z dobrym brzmieniem ;)



Zastanowiłbym się również nad BC Richami. Ponoć dobre gitary, niestety nie miałem okazji ograć.
Opinie mieszane, jedni chwalą, inni wytykają niewygodę.


Wygląda ciekawie.

11.11.2008
10:26
[90]

Aschman [ Death Magick For Adepts ]

Masz tutaj tą G400 z EMG na pokładzie.Nie opłaca się brac nowej gitary .Najlepiej pochodzic po komisach ze znajomym co się zna na rzeczy.Za 1500zł juz naprawde mozna kupic coś dobrego.

11.11.2008
17:15
[91]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Judith --> Zapisałem numery telefonów i ulic przy jakich są Łódzkie sklepy muzyczne, postaram się odwiedzić jak najwięcej.

Stalker1 --> I znów kolejna gitara ;] Teraz mam problemy z wybraniem właściwiej a Ty mnie jeszcze "dobijasz" kolejnym modelem ;D Wymiana humbuckerów - na pewno nie teraz, może kiedyś.

Aschman --> Nie będę brał gitary w ciemno, nie wiem nawet gdzie leży Kędzierzyn-Koźle ;)

11.11.2008
17:31
[92]

Zenedon_oi! [ Generał ]

Na BC Riche bym się jednak nie porywał. Opinie są mocno mieszane na ich temat.

11.11.2008
18:19
smile
[93]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Zenedon_oi!
Dokładnie, dlatego sam musi ocenić biorąc ją do ręki i grając :)
Ogólnie za 1500zł można wyhaczyć coś bardzo przyzwoitego. Masz duży wybór.

11.11.2008
18:24
[94]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Masz duży wybór. Staje się powoli za duży ;D

11.11.2008
20:11
smile
[95]

Shreddy [ Konsul ]

Mnie tam od tego BC Richa odstrasza to drewno Nato. :)
Jamko, celuj w G400, w Łodzi pewnie będzie kilkanaście egzemplarzy tej gitary = spokojnie wybierzesz najlepszy. :) Z czasem sobie wymienisz humbuckery, piecyk na większy, dokupisz efekty itp.
Jeszcze jedno - kup sobie jak najwięcej kostek przy kupnie elektryka, warto znaleźć sobie tą odpowiednią.

11.11.2008
20:17
[96]

K4B4N0s [ Filthy One ]

Mnie tam od tego BC Richa odstrasza to drewno Nato. :) - wlasnie, jakis czas temu to widzialem, co to jest?

11.11.2008
20:57
[97]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Mam z 5 kostek o różnych grubościach(0.60mm;0.73mm;0.88mm;1.00mm), ale on bardziej do mojego akustyka, wieć penwie też kupię jakieś grubsze. Jutro tata podzwoni po sklepach Łódzkich, czy mają te modele :)

Co do efektów, na początku nie kupować ? Załóżmy że tą gitarę za 1k + piec za 200 - 300zł (mowa o używce) to te 200 zł zostanie, więc może jakiegoś bossa by się znalazło, ewentualnie poprosiło rodziców by się dołożyli :)

11.11.2008
21:02
[98]

Stalker1 [ wkurzający typ ]

Nato? Wschodni mahoń. Jak się sprawuje - nie mam pojęcia.
200zł... hmm, to by chyba wystarczyło na DS-1. Postaraj się dozbierać do DS-2, jest znacznie lepszy :P

11.11.2008
21:05
[99]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Stalker --> Właśnie tą kostkę w akcji parę razy widziałem na YT :)

11.11.2008
21:07
smile
[100]

Shreddy [ Konsul ]

Lepiej kupić lepszy piec, a efekty dopiero później. Nawet z najlepszymi efektami kiepski piec zabrzmi... kiepsko. :) Te 200zł dołóż do pieca i wtedy spokojnie znajdziesz używanego VOXa AD15VT - nieźle brzmi i nawet ma kilka efektów. Dla początkującego (chociaż półprofesjonalni muzycy też z nich korzystają, i to całkiem często) - miodzio.
A co do kostek - do elektrycznej naprawdę nie potrzeba grubszych, jak znalazłeś już tę pasującą, to graj nią.
EDIT
O, tutaj nawet nówka za 600zł, więc przy odrobinie szczęścia to możesz znaleźć nawet AD30VT. ;)

11.11.2008
21:23
smile
[101]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Okej, to w takim razie, kaska leci na piec :)

12.11.2008
19:03
[102]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Hmm, więc tak. Tata zadzwonił do sklepów, pytając się o dostępność G-40, opinie i cenę.
Wszystkie sklepu go mają, jednak 4 na 5 sklepów powiedziały, że mają duży inny wybór(jakieś oryginalne Fendery po 1000 zł) i by przyjść ograć wszytko co interesuje mnie, a w jednym, prócz odpowiedz że jest Epi, został polecony Les Paul 100. Co o nim sądzicie ?


Od LP 100 trzymaj się z daleka. :)

Czemu Shreddy ?

Na forum magazynu Gitarzysta zachwalają V100.

Tak tak, przejdę się ogram, ale trochę opini również potrzebuje;)

Za V100 przekonuje mnie jego wygląd, wiem tyle ze zajebiście wygląda. Mój ulubiony wzór ;)

12.11.2008
19:12
smile
[103]

metalowe gacie [ Centurion ]

Epi 100 to takie... gówno. Ja tam wole dołożyc kupic używke epi LP standard

Ja bym to zobaczył. Masz do tego case które i tak kosztuje jakieś 250 zeta. Niedawno był na allegro za tą też standard tylko czerwony i bez maskownicy odrazu poszedł. Piękny był. Weź sie zapytaj na byle jakim forum o gitarze to każdy Ci powie że nowych sie nie bierze tylko "celuj w używki". Gitara to nie inny sprzęt który nowy znaczy lepszy.



Brzmienie gitary wzbogaca czas. Dlaczego stare Les Paule albo Straty są takie drogie? Bo gitara czym starsza tym lepsza. Mówimy to o gitarze w dobrym stanie która była oczywiście dobrze konserwowana.

Mylisz gitary ty pewnie myślisz o vintage v100 a my o epiphone les paul 100.

12.11.2008
19:27
smile
[104]

Judith [ Legend ]

Ach, jeszcze jedna rzecz, z tego co piszesz chcesz mieć gitarę uniwersalną, ciężko będzie osiągnąć te wszystkie brzmienia na jednym wiośle, przynajmniej bez sporej ilości efektów pod nogę, które kosztują swoje. Może zatem warto się zastanowić nad czymś takim jak Line 6 Variax? Wejdź na youtube i zerknij np. na dokonania tego gościa: który prezentuje całkiem konkretną paletę brzmień tego cudaka. Sam się zastanawiam, czy nie załatwić sobie któregoś modelu, jak nie będę miał co z kasą robić ;)

12.11.2008
19:31
[105]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Moje pytanie jest o Vintage 100, który został mi polecony w sklepie, możliwe ze zaszła pomyłka.

W całym temacie został najbardziej zachwalany z gitar do 1200 zł.

Piszą iż bije G-400 wykonaniem i brzmieniem, a także LS od Epi


Judith --> Jest takie przysłowie: do wszystkiego do niczego ;] Głównie chodzi mi o hard rock i blues czyli Guns N' Roses, AC/DC, Hendrix, Clapton.

12.11.2008
19:36
smile
[106]

Judith [ Legend ]

Jam - wiem, ale naprawdę zerknij na tego gościa ;) Na początku też kręciłem nosem, ale że nagrywam sporo swojego plumkania do szuflady (czytaj: na komputerze) to się zastanawiam. Z drugiej zaś strony odzywa się we mnie "tradycjonalista" i ciągnie mnie do czarnego, ciężkiego Les Paul Custom (oczywiście Epi, nie Gibsona, jakoś nie przewiduję mieć wolnych 9k do wydania na hobby w najbliższym czasie ;) )

Jeśli zaś chodzi ci o rock/blues to wydaje mi się że jednak strat albo stratopodobne cuś będzie ci bliższe (vide Clapton/Hendrix/RHCP)

12.11.2008
19:40
[107]

metalowe gacie [ Centurion ]

GNR, AC/DC to tak LP... na AC/DC to tak lepiej G400. Hendrix i Clapton to niestety Fender...

Jeżeli np chciałbyś brzmienie gitary Slasha to LP i mówię Ci line 5 pod 2.0 podłącz po wieże i gra jak cholera. Weź sobie obczaj to demo weź troche pooglądaj o dojedź do momentu gdzie bedą prezentowane wzmacniacze efekt pomiń (tam chorus bla bla)

Zobacz jak będą prezentowane wzmaki np te Marshalle to wszystko brzmi jak GNR. A jeżeli byś chciał grac Hendrixa to musiałbyś miec Strata i np kaczke digitecha gdzie ukryte jest brzmienie Jimiego.


Koleś na tym filmiku ma jakiegoś LP phoenix czy coś.

12.11.2008
19:55
[108]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Judith ---> Les Paul to moja wymarzona gitara odkąd pierwszy raz zobaczyłem Slasha z nią. Bardzo lubię Guns N' Roses(avatar;)) Skoro polecasz, obejrzę parę filmików.

metalowe gacie ---> Słyszałem Hey Joe przez Slasha grane, całkiem ładnie brzmiało na jego LS, może nie jak Hendrix(bo ostrzej) ale ładnie ;)

Najbardziej podoba mi się dźwięk LP, według mnie ładniejszy niż Strato. O wyglądzie nie wspominając :) Poświeciłbym Hendrixa i Claptona na rzecz Les Paula.

Rzeczywiście brzmi jak GnR :))

Zazdroszczę --->


Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?  - Jamkonorek
12.11.2008
20:08
[109]

metalowe gacie [ Centurion ]

No ja też chciałbym zamienic swojego Squiera bulleta na jakiegoś LP. Najlepiej to na epi LP standard ale ten bez maskownicy takie jakie trzyma Slash na tym zdjęciu.

A Slash i Hendrix to tzn i Zack

12.11.2008
20:25
[110]

metalowe gacie [ Centurion ]

o taka była na allegro tylko czerwona i za 999 zeta. Gdybym miał kaske to bym kupił. Właśnie bez maskownicy taka piękna była...

12.11.2008
20:38
[111]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Judith --> Rzeczywsice mocny ten sprzęt :O KAsutycznie ładnie gra :)

gacie --> Pod też jest niezły. Rzeczywiście duże możliwości, muszę się porządnie zastanowić.

Ciekawie mnie kwestia V100 vs Epi LP do 1200 zł.
Tutaj też Slash i Hendrix ;)

13.11.2008
17:10
[112]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Up. Może ktoś ogrywał Les Paul V100 ?

13.11.2008
17:20
smile
[113]

Shreddy [ Konsul ]

Niestety, nie miałem okazji. :) Ale jedni wychwalają, inni (chociaż w zdecydowanej mniejszości) twierdzą, że średniak. Popytaj na gitara.pl albo magazyngitarzysta.pl, obczaj próbki na youtube, a najlepiej sam idź ograć. :)

13.11.2008
17:43
smile
[114]

Shoker1 [ Slowhand ]

Pozwolę sobie wtrącić swoje dwa grosze do wątku. Oto mi się wydaje, że najważniejszym jest grać bluesa, a nie wybierać gitarę pod niego. Koniec końców bluesa można grać na każdej gitarze, czy to będzie strat, czy les paul. Doskonałym tego przykładem może być Albert King, który grał na Gibsonie, model Flying V :). Tak więc, wg mnie brać gitarę która Tobie się najbardziej podoba, a nie zastanawiać się, czy będzie pasować do rodzaju muzyki jaką chcesz uprawiać.

13.11.2008
20:59
smile
[115]

metalowe gacie [ Centurion ]

Jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Piękny!!!!!!!!!!!!


13.11.2008
21:23
smile
[116]

Judith [ Legend ]

Cena ładna, w porównaniu z 1600-1700 za nówki.

13.11.2008
21:41
[117]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Ładna Ładna ;) Ale nie mam gotówki jak na razie, poza tym muszę poogrywać gitary w sklepach.

19.02.2009
17:03
[118]

Jamkonorek [ Jandulka ]

Tadam !


Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?  - Jamkonorek
19.02.2009
17:11
[119]

Jamkonorek [ Jandulka ]

I kolejne

Jak ktoś chce, mogę gdzieś paczkę wrzucić z resztą zdjęć.


Gitara - Squier, Epiphone czy może jakaś inna marka ?  - Jamkonorek
19.02.2009
20:09
smile
[120]

SzymX_09 [ Hrabia von Gun ]

Mniam...

19.02.2009
20:31
[121]

rog1234 [ The King of Fighters ]

Też mam EP Les Paula, tyle że nie Standard tylko 100 i nie Heritage Cherry Sunburst (to chyba jest ten xD) tylko Vintage Sunbrust. W tym przedziale cenowym Epiphone nie do pobicia!
Przy odpowiednim wzmacniaczu/efekcie nawet Metallice/Slipknota po przestrojeniu na podstawowych HB i bez modyfikacji zagrasz, będzie brzmiało.

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.