GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

My - ukryty w mieście krzyk...

23.10.2002
15:53
[1]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

My - ukryty w mieście krzyk...

Pozwoliłam sobie zacytować fragment piosenki Pezet/Noona. No właśnie - jakie jest wasze miasto? Czy to wasz azyl, czy może klatka? Jesteście zadowoleni, czy krzyczycie...? Jak spędzacie swój wolny czas? Czy wasze miasto to dla was jakaś perspektywa lepszej przyszłości?

23.10.2002
16:13
smile
[2]

Goozys[DEA] [ Virus ]

A może byś tak najpierw sama napisała jak jest u ciebie, co ?? Zauważyłem pewną tendencję na forum, że jeżeli ktoś zakłada wątek w formie pytania, to nigdy nie napisze jak to jest w jego przypadku. Podziel się z nami swoimi odczuciami, a potem może i my zaczniemy sie wpisywać....

23.10.2002
16:25
[3]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Oczywiście mogę się podzielić swoim własnym zdaniem, tylko nie chciałam, żeby wasze wypowiedzi były tendencyjne... Żeby nikt nie mówił 'Nieprawda, nie masz racji' albo 'W pełni się z tobą zgadzam'. Wiec jakie jest moje miasto? Moze o tym jakie jest, decyduje jego wielkośc. Nie jest zbyt duże, chociaż małe też nie. Trudno powiedzieć, żeby to było tylko szare blokowisko. Chociaż znam ludzi, którzy właśnie tak uważają. Żyje mi się tutaj całkiem dobrze, co więcej: niedawno dopiero poczułam, że to MOJE miasto. Zna się praktycznie każdy kąt... Po prostu mój dom, nie chciałabym mieszkać gdzie indziej. Kocham te wszystkie szare bloki, brudne ulice... Może nie jest najlepiej, ale to w końcu moje miasto... Tutaj żyję, tutaj mam ludzi, na korych mi zależy... To cały mój świat. Po raz kolejny pytam: jak wy postrzegacie swoje miasto?

23.10.2002
16:37
[4]

Goozys[DEA] [ Virus ]

martusi_a --> No widzisz... to nie było takie trudne :) Teraz moja kolej... Nigdy z mojego miasta nie wyjadę :) Jeszcze jakieś pare miesięcy temu mówiłem, że jak tylko nadarzy się okazja, to wyjadę bez zastanowienia. Ale przemyślałem to. Tu się wychowałem i tu jest mój dom. Ludzie których znam szanuję, a oni mnie. Tworzymy ze sobą coś na wzór rodziny. Pomagamy sobie w najtrudniejszych chwilach. A miasto jak miasto, tętni swoim życiem. Brudne, śmierdzące, ochłapy na mieście czychający tylko na to, aby kogoś skroić z kasy, żule i żulówy ;) Wszystkiego po trochu. To miasto mnie wychowało na taką osobę jaką jestem dzisiaj i mam nadzieję, że się nie zmieni. Klatka ?? Nie. Azyl ?? Może. Takie jest właśnie moje miasto.

23.10.2002
16:40
[5]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

Goozys --> dzieki za odpowiedz :) Widze ze mamy podobne zdanie :)

23.10.2002
17:27
[6]

HiTmAnEk [ Pretorianin ]

Tak naprawde to chcialbym uciec, ale nie do lepszego miasta, tylko do lepszego zycia, latwiejszego... :/ "Ten swiat uczy mnie byc skur*******"

23.10.2002
17:34
[7]

Dexter666 [ aka Harnaś, aka eiP ]

Wychowałem sie w tym samym miescie co Goozys[DEA] ze wszystkim sie zgadzam i jeszcze moge coś dodac :) zdarzało mi sie siedziec pod klatką całymi dniami z tymi samymi koomplami. Najpierw pare godzin czekac, pozniej zabawa i do domku w celu posilenia sie :D zawsze jak patrze przez okno to widze to samo co zawsze, te same osoby i te same bloki(fest SZarE) noge powiedziec ze troche mi sie nudzi ale jest całkeim g00d. nie zamierzam sie wyprowadzac bo kocham te miasto, te kominy <------ BYTOM ;) pozdrówka

23.10.2002
17:41
smile
[8]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

moje miasto jes cool!! po prostu nic dodac nic ując :-)))))))))

23.10.2002
17:43
[9]

thanatos [ ]

HiTmAnEk--->problem zacznie się wtedy ,gdy okaże się ,że te Twoje upragnienione "lepsze życie"nie będzie takie piękne. Co wtedy? Następna ucieczka?I tak bez końca??? Ludzie zazwyczaj nigdy nie są zadowoleni z tego co mają ,pożądają czagoś lepszego ,większego itd. Ktoś kiedyś napisał"Życie to walka",może to komunał,ale niestety prawdziwy. ps."Ten swiat uczy mnie byc skur*******" Skur**** sam się człowiek staje,świat (otoczenie,znajomi) mu może tylko w tym pomóc. TYLKO POMÓC.

23.10.2002
19:28
smile
[10]

Samarkanda [ Chorąży ]

Moje miasto, tak właściwie nie jest moim. Mieszkam w nim od 10 lat. Owszem mam znajomych, ale tylko niewielu. Mogę chodzic cały dzień po mieście i nikogo bliskiego nie spotkać. To okropne. Cały czas tęsknię za miastem w którym sie wychowałam. To tez niewielkie miasto, 80 tysięczne, ok.40 km od obecnego, jednak nie mogę jeździć tam zbyt czesto. A właśnie tam zostawiłam swoich znajomych i przyjaciół. Trudno tak żyć. Ale przecież w życiu są tylko piękne chwile.............

23.10.2002
19:29
[11]

Etka [ Imprinterka Dusz ]

miasto- moj azyl moja ochrona tu moge zostac anonimowa i skryc sie w tlumie ale zarazem moge ten tlum przyjac do swego serca bo ludzie to miliony serc gotowych dac swa czaste o ile przebijemy pancerz zakamarki miasta to cos gdzie zawsze odkrywac bedziemy nowe rzeczy mojego miasta

23.10.2002
19:56
[12]

Garbizaur [ CLS ]

"I moje miasto i moje miasto i moje miasto złą sławą owiane" cytując fragment piosenki Peji Moje miasto: - korki - dużo ludzi - lubię je - żyją w nim fajni ludzie - wieczorm raczej nie jest moim azylem, a wręcz odwrotnie :)

23.10.2002
20:07
[13]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

thanatos --> powołałeś się na tą samą piosenkę... Ale widać, że nie zgadzasz się z nią do końca. Wniosek z tego, że człowiek sam się kształtuje? Ale przecież coś go musi do tego sprowokować... Etka --> piękne słowa. Dające najwięcej do myślenia. Garbizaur --> chyba nikt nie czuje się w swoim mieście do końca bezpiecznie... Chociaż z własnego doświadczenia wiem, że czasem 'nie taki diabeł straszny, jak go malują'... Dzieki za komentarze. mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec...

23.10.2002
20:08
[14]

MOD [ Generał ]

Lubie je bo jest duze, mozna byc anonimowym.Jednoczesnie w pewnym sensie jest male , bo dobrze je znam. Lubie je bo jest w miare duzo zieleni , mieszkam tez nawet fajnym miejscu.Calego zycia nie zamierzam tu spedzic ,bo chce kiedys wyjechac z Polski.

23.10.2002
20:15
[15]

Garbizaur [ CLS ]

Taaa. Ogólnie mieszkam w fajnym mieście. Jak ktoś jest szybki albo w miarę inteligenty to jakoś przeżyje. Można trafić gorzej. Przynajmniej można się w nim czuć w miarę prywatnie.

23.10.2002
20:20
[16]

Mutant z Krainy OZ [ Legend ]

Garbizaur--->mówisz ze twoje miasto nie jest bezdpieczne wieczorem... ja tez tak myślałem do momentu kiedy wracałem z impry nad ranem... gdy szłem przez rynek "dopadły" mnie miastowe lumpy... myslałem ze mi wpier*** ale oni tylko spytali sie o godzine... a gdy im podałem, podziekowali i odeszli... heh pozory myla ;-) ale co jak co wystrachałem sie na maxa;-))))

23.10.2002
20:24
smile
[17]

Kanon [ Mag Dyżurny ]

Zdecydowanie wole wies (mimo ze mieszkam w miescie) mam nadzieje zrealizowac swoj plan i wyniesc sie stad za pare lat na podlasie tam sa piekne lasy...

23.10.2002
20:27
[18]

martusi_a [ Dezerterka z Krainy Snów ]

W moim mieście jest tak, że ogół ludności boi się 'młodych gniewnych', blokersów czy jak tam komu się podoba ich nazwać. Często słyszę, żeby nie chodzić po nocy ulicami, bo jakiś koleś wyskoczy i jeszcze mi z bejsbola przyłoży. A ja sądzę, że połowa tych 'strasznych' to naprawdę niegrozni ludzie. Z kilkoma takimi typkami miałam do czynienia, i bylam zaskoczona ich pozytywnym nastawieniem...

23.10.2002
20:27
[19]

FoXXXMagda [ Pellamerethiel ]

a ja swoje miasto - Kraków - kocham, to chyba jedyne miasto Polski, może poza tymi nad morzem, gdzie mogłabym mieszkać:)) ma swoją historię, magię, kulturę...no po prostu je kocham!:) I jest tu tyle rzeczy do robienia - potrafię cały dzień przesiedzieć w empiku, są trzy multiplexy, aqapark(ale rzadko chodzę)... I love my beautiful, green city:))

© 2000-2021 GRY-OnLine S.A.