
sebu9 [ Konsul ]
Panowie Tusk i Kaczyński osiągnęli "cel"
Z bólem serca muszę stwierdzić, że nasi dwaj pupile (Prezydent i Premier) osiągnęli swój cel :(
Może się wydawać, że celem tym była Bruksela, obrona własnym torsem konstytucji i co tam jeszcze chcemy... ale ja myśle, że cel był inny. Chodziło mianowicie o skupienie na sobie uwagi oraz co ważniejsze, podzielenie polaków na dwa obozy - jedni "kibicują" jednemu drudzy drugiemu.
Kiedy patrzę na sposób wypowiadania się ludzi nawet tu na tym forum (ale także w telewizji - choćby we wczorajszym "Szkle kontaktowym" ) i widzę jak emocjonalnie do tego podchodzimy to wydaje mi się, że udało się tym mistrzom propagandy i perswazji. Doszło nawet do tego, że podświadomie ludzie utożsamiają się z tym albo z tamtym politykiem, są gotowi (niejako DLA niego!) rozdzierać szaty i opieprzać każdego kto uważa inaczej.
Nasuwa mi się porównanie do teatrzyku w którym to my jesteśmy widzami a oni (tu uogólniam już do niemal wszystkich panów/pań z Wiejskiej) wystawiają spektakl. Faktem jest, że wyjść przed czasem nie możemy.. ale na Boga nie kupujmy więcej trefnych biletów i głosujmy na LUDZI a nie na PARTIE POLITYCZNE.
Circles [ Konsul ]
[1]sebu9 >>> i kogo to obchodzi.Zaraz moda na sukces chłopku :)......

sebu9 [ Konsul ]
No w sumie.. To masz racje :D no i "Barwy (nie)szczęścia" ! , I po co się było tak wywnętrzać (?) :D

alexej [ Piwny Mędrzec ]
Dzisiaj jest mecz i kompletnie mi merdają nasi dwaj wielcy ojcowie narodu.

provos [ Clandestino ]
alexej [ Level: 80 - Piwny Mędrzec ]
Dzisiaj jest mecz i kompletnie mi merdają nasi dwaj wielcy ojcowie narodu.
AMEN.
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
ale na Boga nie kupujmy więcej trefnych biletów i głosujmy na LUDZI a nie na PARTIE POLITYCZNE.
Podpisuje się pod tym obiema rękami. Od siebie dodam jedynie, że 'głosujmy na ludzi' nie oznacza 'głosujmy na 1 na liście'

Lolter [ African Herbman ]
Chyba raczej osiągnęli dno.
Flyby [ Outsider ]
..akurat Tuskowi niewiele mam do zarzucenia ..Kto na jego miejscu mając za przeciwnika Kaczyńskiego ( a właściwie dwóch Kaczyńskich z ogonkiem świty) starającego się za wszelką cenę przeforsować swoją ważność i swoje racje (wbrew wszelkim dotąd uznawanym regułom) miałby reagować skuteczniej czy rozsądniej ?! ..Chyba jakiś święty polityczny w rodzaju Gandhiego ;)
..Racz więc sebu9 ostrożniej odsiewać ziarno od plew i nie wsadzać obu panów do jednego koszyka..
Wasylus [ Konsul ]
Polityka często polega na przeforsowywaniu swoich racji, czasem się nie da i trzeba iść na kompromisy a czasami istnieją wyższe racje którym polityka powinna się podporządkować.
Równie dobrze mogłbyś napisać, że Kaczyński ma za przeciwnika Tuska "z ogonekiem świty". Co do kultury politycznej obu panów w omawianym przypadku naprawdę nie wiem dlaczego Tusk miałby być górą, cała nasza klasa polityczna (PO i Tuska nie wylączając) nie jest wysokich lotów niestety. Wsadzanie obu panów do jednego koszyka w tym przypadku jak najbardziej uzasadnione.
Moby7777 [ Generaďż˝ ]
Flyby --> i zacząłeś opisaną gadkę pt. "jeden cacy, drugi be"... :D
sebu9 --> A ja Cię bardzo przepraszam ale jak u diaska przy obecnej ordynacji wybiórczej chciałbyś zrealizować hasło "głosujmy na ludzi a nie na partie"?
Kharman [ ]
Flyby --> taaa... Sprowadzenie problemu interpretacji zapisów konstytucji do przepychanki o samolot i krzesło. I ta szczeniacka zagrywka z zatrzymaniem samolotu w Brukseli.
A Kaczor nie lepszy, na tydzień przed konferencją kiedy wszystko ustalone on dostaje parcia na szkło.
maviozo [ Man with a movie camera ]
To bardzo proste, od kilku dni jedynym problemem całego kraju jest którego wpuszczą a którego nie. Wszystko inne jest w tej chwili nieważne. Jak wrócą, wymyślą kolejny temat "zastępczy" byle coś się działo, zamiast robić to co obiecywali.
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Moby7777
A ja Cię bardzo przepraszam ale jak u diaska przy obecnej ordynacji wybiórczej chciałbyś zrealizować hasło "głosujmy na ludzi a nie na partie"?
Się wtrącę ponieważ popieram to co Sebu9 napisał-
Sprawa jest prosta. Załóżmy, że z okręgu wyborczego 'Kraków' z partii 'śmiesznych ludzi' w wyborach startuje 5 kandydatów zajmują oni miejsca na liście w taki sposób:
1 - tymek
2 - beniek
3 - czesiek
4 - wiesiek
5 - zaczesław
Ja głosuje na partie 'śmiesznych ludzi' ale nie lubie Pana Tymka - głosuje więc na Pana zaczesława.
Jeśli partia śmiesznych ludzi zdobędzie jeden mandat - a Pan zaczesław będzie miał więcej głosów niźli Pan Tymek ( oraz najwięcej z całej listy)- to pomimo tego, iż to Pan Tymek ma 1 miejsce na liście, do parlamentu wejdzie Pan Zaczesław.
Gdyby większość ludzi głosowała 'na nazwiska' tedy może do parlamentu wchodziliby ludzie wybrani a nie 'poupychani' na listach. Faktem jest. że w ten sposób też głosuje się na Partię, tym niemniej głosuje się na ludzi konkretnych a nie na '1 na liście'
Wasylus [ Konsul ]
Niestety to co piszesz to jest świat idealny a nie realny. Prawda jest taka, że pozycja nr 1 na liście (w mniejszym stopniu również 2-3 i co ciekawe nawet trochę ostatnia) daje OGROMNY bonus decydujący o wyborze. Z drugiej strony gdyby wprowadzić okręgi jednomandatowe...
Flyby [ Outsider ]
..albo mamy rząd albo mamy nierząd który namiętnie podsyca prezydent i jego frakcja ..nie ma tu żadnego jeden lepszy, drugi gorszy ..wszelakie "odmowy samolotu" i inne "nietakty rządowe" to jedynie skutek prowadzonej od dawna (powtarzam, od dawna) antyrządowej kampanii prezydenckiej..
..i lekce sobie ważę wypowiedzi niektórych publicystów "obarczających" winą obie strony ..Prezydent ma być przedstawicielem i wykładnią rządowej polityki a nie odwrotnie ..co poczynił Kaczyński w tym względzie? ..Literalnie nic
..wszędzie i zawsze wykładał racje zgodne ze stanowiskiem swojego brata i partii PiS
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Wasylus -
Ja wiem, że to tak trochę utopijnie zabrzmiało - ale nie do końca. Owszem 1 miejsce dla lokomotywy wyborczej to pewny mandat (o ile elektorat w okręgu w ogóle zagłosuje na daną listę) Ale np 2 nie gwarantuje już prawie niczego. Przekonali się o tym politycy PD upchnięci w 'nieprzyjaznych' okręgach na listach LiDu. W Tarnowie - Brygida Kuźniak miała 1 na liście a uzyskała 2 mniej głosów niż 2 (nie pamiętam nazwiska) choć w tym przypadku sprawa jest mocno teoretyczna bo LiD żadnego mandatu w tym okręgu nie zdobył. W Szczecinie Popiela był 2 na liście - uzyskał 1664 głosy a 3 na liście (Arułkowicz) uzyskała 21543 głosy.
Innymi słowy Utopia ale nie do końca.
Powodem, dla którego ludzie głosują na 1 jest to, że generalnie g*wno wiedzą na temat konkretnych nazwisk (bo im się nie chce niczego poczytać ani poszukać ) I utożsamiają 'jedynki' ze wszystkimi obietnicami. Ludzie, którzy wiedzą cokolwiek na temat partii ponad to co serwują nam agencje PR - głosują na konkretne nazwiska.
Łysack [ Przyjaciel ]
a moje zdanie jest odwrotne:)
głosujmy na partie, a nie nazwiska.
to i tak zawsze lider partii decyduje o jej posunięciach - tym samym głosujemy na program lidera partii a nie zaczesława czy tymka:)
Przy ostatnich wyborach niewyobrażalna ilość moich znajomych głosowała na ludzi na zasadzie "bo ten to dobry człowiek jest", "a ten to kolega stryjka", "a ten to załatwił pracę wujkowi siostry ciotki szwagra"..
Moim zdaniem najpierw należy zapoznać się z programem każdej z partii (tych które jakoś się liczą, czyli mają szanse przekroczyć próg wyborczy). Następnie dopiero zapoznać się z listą osób kandydujących z danej partii i wybrać osobę o doświadczeniach, zawodzie lub też wykształceniu w kierunku, który może sprzyjać efektywnemu radzeniu sobie na powierzonym stanowisku.
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Łysack
Deczko sam sobie przeczysz ;)
głosujmy na partie, a nie nazwiska.
Następnie dopiero zapoznać się z listą osób kandydujących z danej partii i wybrać osobę o doświadczeniach, zawodzie lub też wykształceniu w kierunku, który może sprzyjać efektywnemu radzeniu sobie na powierzonym stanowisku.
Tak cuś mi się wydaję, że to deczko sprzeczne ze sobą zdania :D (no offence jeśli tak nie jest to napisz o co chodziło :) )
Moim zdaniem najpierw należy zapoznać się z programem każdej z partii (tych które jakoś się liczą, czyli mają szanse przekroczyć próg wyborczy).
heh, tutaj się absolutnie nie zgadzam. Z powodu takiego podejścia, partie z dobrym programem i niestety niskim poparciem, przegrywają wybory. Partia z bardzo dobrym programem nie ma szans w starciu z partią, która program ma do dupy, jeśli ta ta pierwsza ma 3% poparcia a ta druga 30% ;)
Łysack [ Przyjaciel ]
Head -> nie przeczę sobie:) wyraźnie napisałem, że najpierw wybieramy odpowiednią partię, a potem dopiero kandydata z wybranej przez nas partii. Tym samym nie głosujemy na pierwszego na liście, lecz na osobę która według nas będzie potrafiła coś zrobić pożytecznego.
o selekcji partii napisałem, bo partii jest mnóstwo. Były wybory gdzie startowało ponad 200 partii o ile dobrze pamiętam - miałbyś czas zapoznać się z programem każdej? bo ja nie:)
alexej [ Piwny Mędrzec ]
ciach
Kharman [ ]
Flyby --> bo nie oni są winni, cała wina leży po naszej stronie bo dopuscilismy ich do władzy. Niemniej w najmniejszym nawet stopniu nie zmniejsza to poczucia żenady jakie mam kiedy oglądam ich popisy.

halfmaniac [ Dr. Freeman ]
W ogóle to wykształciła się dziwna tendencja. Nawet pisząc na forum, że np: Tusk cos zrobił źle, to od razu posądzają mnie o członkostwo w PiSie, a jeżeli piszę, że Kaczyński jest niedobry, to jestem od razu przypisany do szuflady "Platfus". A ja na przykład nie sympatyzuje z żadną z wymienionych stron, ale zawsze jestem przypisany do jednej z nich...
A co do głosowania, to głosujmy, nie na wielkich partyjnych, juz wypalonych liderów, a na świeżych lokalnych "przywódców" , im dajmy cos zadziałac :D

alien75 [ Generaďż˝ ]
wstyd mi za tych panów ala zabawa jest przednia na świecie
Klemens [ Generaďż˝ ]
Czemu ożywiam stary wątek taką wiadomością? Otóż chcę pokazać, jaką wiedzę o prawie mają osoby, które o jego kształcie przecież decydują. Ewentualnie jaki szacunek wobec inteligencji i wiedzy wyborcy.
Pytanie do forumowych prawników - jak byście oznaczyli strony takiego postępowania sądowego? Bo ja tu widzę dwa razy Skarb Państwa, a w konsekwencji odrzucenie pozwu...

JaccaGerman [ Centurion ]
Co to znaczy głosujmy na ludzi nie na partie? Nie ma polityki bez partii, które są nieodłączną częścią każdej demokracji.To, że w jakiejś kwestii zgadzam się z jakimś politykiem, to nie znaczy że mam na niego głosować, nie zważając na ogólny kierunek prowadzenia polityki przez partię , którą reprezentuje.Wybory są proporcjonalne, głosujemy na listy kandydatów, więc oddając głos na konkretnego kolesia, oddaje głos na listę, a od tego zależy, ile danej partii przypadnie miejsc z danego okręgu.