Patison47 [ Konsul ]
Rok 1984, G. Orwell - warto?
Hej!
Zastanawiam się nad przeczytaniem książki "Rok 1984". Warto? Przyjemnie się ją czyta? Tematyka nie jest zbyt ciężka? Najważniejsze są dla mnie 2 ostatnie pytania, ponieważ ostatnio kupiłem "Piknik na skraju drogi" i mocno się na tej książce przejechałem, głównie przez to, że trzeba się było mocno skupić nad tym co jest napisane, inaczej cały sens gdzieś umykał :)
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
Warto.
LooZ^ [ be free like a bird ]
Oczywiscie.
Heretyk [ Generaďż˝ ]
Tematyka wbrew pozorom ciężka nie jest. Czyta się bardzo szybko.
mineral [ Senator ]
Jak najbardziej.
Deepdelver [ Legend ]
Jeśli "Piknik..." Cię przerósł, to nie ma większego sensu zabierać się za "1984".
PunkNotDead [ IMAGINE ]
warto
Moby7777 [ Generaďż˝ ]
Panie, co Ty na forum robisz? Spadaj stąd!!
Patison47 [ Konsul ]
Deepdelver--> Nie tyle co przerósł, ale była to moja pierwsza książka z gatunku dość specyficznego, jakim jest rosyjska fantastyka :). Niemniej jednak, na pewno kiedyś jeszcze do "Pikniku na skraju drogi" wrócę.
Anduril [ Evviva l arte! ]
warto
Gromb [ P12 ]
warto
Ancient_Druid [ Konsul ]
Zdecydowanie warto. Filmy takie jak Equilibrium, czy nawet Matrix czerpią garściami z tego tytułu. Bardzo ciekawa wizja totalitaryzmu w "idealnej" formie.
Sandro [ Wielosmyczasty ]
Książka bardzo ciekawa i daje nieco do myślenia. Najcięższym wg mnie fragmentem jest treść dzieła niejakiego Goldsteina.
grattz - 1984 lekturą? Pierwsze słyszę. A jestem w klasie maturalnej, także informacje mam raczej świeże :)

grattz [ Generaďż˝ ]
Przecież to lektura. Przynajmniej ja to musiałem przeczyta na lekcje Historii przed omawianiem komunizmu.
Pierwsza książka która zrobiła na mnie wrażenie.
HeadShrinker [ Generaďż˝ ]
Jak najbardziej warto - tematyka ciężka jest ale to jest właśnie plus tej książki
Jeśli ktoś szuka podobnych książek to polecam:
- Aldous Huxley "Nowy wspaniały świat"
- Jewgienij Zamiatin " My"
Obydwie książki poruszają tę samą tematykę co "Rok 1984" - ale każda z nich odrobinę inaczej
Heretyk [ Generaďż˝ ]
Rok 1984 to lektura, ale chyba z jakiejś dodatkowej listy. Miałem ją w trzeciej liceum, ale nauczyciel nie zaczął nawet jej omawiać.
Patison47 [ Konsul ]
OK, dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Mój wybór jest chyba oczywisty :).
emii [ Generaďż˝ ]
Książka jak dla mnie niesamowita, przeczytana jednym tchem w ciągu jednego dnia :D, czytałam 8 lat temu a pamiętam pewne wątki dokładnie, jeśli czas mi pozwoli z wielką przyjemnością do niej powrócę. Jest to jedna z moich ulubionych szkolnych lektur.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Nie warto, tylko trzeba. W swojej klasie jest to książka praktycznie bez wad, bo jest zarówno interesująca, jak i demaskatorska. Poza wszystkim Orwell jest przyzwoitym lewakiem, czyli zjawiskiem nieomal nadprzyrodzonym :)

tmk13 [ Konsul ]
wg mnie tematyka 1984 jest ciezka; nie jest to ksiazka w ktorej wystarczy skladac literki do ostatniej kropki, a trzeba sie skupiac, bo inaczej sens umyka, i lektura nie ma sensu.
Freedom is the freedom to say that two plus two make four. If that is granted, all else follows.
Wiec moze jednak Wiedzmin?
eros [ elektrybałt ]
Osobiscie polecilbym Ci na pierwszy ogien wziac Zajdla:
-Wyjscie z cienia
jako powiesc mlodziezowa i antyuotopie, tudziez inne powiesci tego autora:
- Cala prawda o planecie Ksi
- Drugie spojrzenie na planete Ksi
- Limes inferior
- Paradyzja
Masz jeszcze w tym nurcie malo znana powiesc Smolarskiego "Miasto swiatlosci". Masz "Apostezjon" Wnuka-Lipinskiego, masz "Kroniki marsjanskie" Bradbury'ego. Do wyboru, do koloru.
Dowodca_Pawel [ ETCS Clan ]
1984 jest niesamowicie dobrą książką. I trzeba ją przeczytać :).
Sznapi [ Rashômon ]
IMO nawet nie wypada jej nie przeczytać. Bardzo dobra książka.
Aristos [ między słowami ]
Warto. Choć do dziś pamiętam 'doła' jakiego załapałem po przetrawieniu Orwella. Aha, czy tylko ja naiwnie myślałem, że to jedna z lektur szkolnych teraz jest ?
Widzę, wyżej Eros dał kilka dobrych propozycji. Tylko Wnuk-Lipiński może nieco dzisiejszego czytelnika 'odstraszać' dość kameralną formą i akademickimi rozważaniami (tu to nie jest zarzut, ten typ tak ma). Z pozostałych: 'Limes Inferior' faktycznie wstyd nie przeczytać. Książki Zajdla i 'Rok 1984' oprócz krytyki społeczno-politycznej mają jedną kapitalną wspólną cechę: są aktualne w każdych czasach, a w czasie lektury wydają się czytającemu aktualne szczególnie. Ot, dzieła ponadczasowe i ich urok.
ps. bonus filmowy:
Genetyk [ Generaďż˝ ]
jeśli "1984" Orwella wypadł z kanonu lektur podejrzewam spisek ;)
a tak na poważnie, "1984" demaskuje totalitaryzm bez względu na kolor - czerwony czy czarny
do grona dzieł inspirowanych przez zaliczam "V jak Vendetta" - prawdę mówiąc byłem w szoku, że wiadoma partia nie zablokowała filmu - może nie zrozumieli przesłania
Soldamn [ krówka!! z wymionami ]
w UK nie ma cenzury, więc Thatcher miala niewiele do powiedzenia:)
Edit: aa ja do komiksu myslalem:)
Caine [ Książę Amberu ]
Warto. Podobnie jak "Jeden dzień Iwana Denisowicza".
Ps. dół po "1984" ? A próbowałeś "Archipelag Gułag"?
blazerx [ ]
w UK nie ma cenzury, więc Thatcher miala niewiele do powiedzenia:)
taa, ciekawe co sie stalo z oryginalnym wstepem autora do ksiazki...
eros [ elektrybałt ]
Na teze, ze w UK mozliwy jest totalitaryzm i to w wersji przedstawionej w filmie mozna sie co najwyzej w glowe popukac. Tak jak na kolejna wzmianke o wielkiej stopie.

Caine [ Książę Amberu ]
eros: daj spokój. urosną to zmądrzeją. w porównaniu do 1984 czy "Jednego dnia" te ich powiastki są naprawdę płytkie. Czy nie możemy się pośmiać z angielskich "wizjonerów" co na okrągło straszą nacjonalizmem w filmach, książkach i komiksach?
Soldamn [ krówka!! z wymionami ]
blazerx---> ale ja pisalem o V for Vendetta
Wasylus [ Konsul ]
V for Vendetta to fajny film ale z Orwella czerpie co najwyżej ogólną ideę totalitarnego ustroju.
Rok 1984 to lektura obowiązkowa, "Piknikiem na skraju drogi" bym się nie przejmował, też kiedyś się na tym tytule przejechałem (za młody może byłem?). Za to Rok 1984 czyta się jednym tchem.
sebu9 [ Konsul ]
Jasne że warto ! Książka jest dość krótka i czyta się jednym tchem. Polecam od razu Folwark zwierzęcy. Temat ten sam acz ukazany w metaforyczny sposób. Książki te powinny być lekturami (ja czytałem obie jedna po drugiej jako przygotowanie do matury ustnej z polskiego, na "dokładkę" przeczytałem potem Dzieła wybrane Stalina :D - miałem ciekawe zestawienie)