Drifter034 [ Konsul ]
Śmieszne zdarzenia ze szkoły
Pewnie już był taki temat, ale wnioskując po pierwszych stronach wątków już dawno zanikł, więc założyłem. Piszcie tutaj, jakie śmieszne rzeczy was w szkole spotkały ;)
Dzisiaj, na technice: (nauczycielka jest wyjątkowo tępa i odkąd ją znamy [2 lata] nigdy się nie uśmiechnęła ani nie zażarowała)
N:Oliwia, co ty robisz?
Oliwia:Pokazuję kolegom, jak się ciągnie druta.
Głupia mina naszej nauczycielki- bezcenna ;)
A później:
N:Co to się dzieje z tymi kwiatkami? Same liście spadają...
Kamil: Pewnie działają tam jakieś siły.
N: No, pewnie tak... jakieś Siły Nieczyste...
Potem się zastanawiała, z czego się śmiejemy ^^
szuBZ [ HartigaN ]
4 klasa?
KapCioch [ Generaďż˝ ]
Jeśli to są te najbardziej zajebiste wydarzenia w Twojej klasie to współczuje. A u mnie za dużo tego było aby coś wybrać:) Dam jakiś przykład z ostatnich dni:
Kumpel do nauczycielki niemca: Wojna się skończyła, a wciąż germanizują.
_MaZZeo [ Senator ]
Ale draka!!!11! na pewno tego nie zapomnisz nigdy!!1!
PunkNotDead [ IMAGINE ]
zabawne. daj na basha

Frogus121 [ The Chosen of Fortune ]
ale zwała !!!!!!!!!!!!!111111111111111111111111

koziolekl [ Generaďż˝ ]
Hahahaa niezłą bekę toczycie w szkole :D
quaku [ Konsul ]
Dawno temu w szatni gimnazjum. Siedzę sobie spokojnie, jak gdyby nigdy nic, znajomy mi coś podaje, to wyciągam rękę. Wtedy jak gdyby nigdy nic, z lampy wypada jarzeniówką i wpada centralnie w moją rękę - idealnie sam środek, tak że udało mi się ją pochwycić i utrzymać. Mina moja mina musiała być bezcenna. Później ogromną radochę mieli inni członkowie klasy, bo jeden z nich postanowił przetransportować ją w nogawce do świata zewnętrznego i jak to w gimnazjum - bawić się w Star Wars. Był tez szereg ostrzejszych akcji, ale są tu nieletni, nie można demoralizować.
Zejdźcie z chłopaka, jaki wiek, takie poczucie humoru. Wy pewnie polowaliście na skarby piratów, robiliście Latający Cyrk i nagrywaliście płyty powermetalowe. Nie zapominajmy, że zawsze jesteście najlepsi. Jest temat to zastosujcie się do treści.
Drifter034 [ Konsul ]
szuBZ- nie, II gim, wiesz jak to w gimnazjum, my to głupi jesteśmy ;) Było pełno inteligentniejszych i śmieszniejszych sytuacji, ale tak podałem z dzisiaj, reszty już nie pamiętam.
Nie musicie komentować moich, możecie dodać coś swojego :)
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
Ja tam gimnazjum skończyłem, ale było parę akcji których nigdy nie zapomnę ;] Teraz jestem w Technikum i to już jest inny świat od tego co był w gim :)
filetzogona [ Pretorianin ]
Ja podam przykład z 2 kl gimnazjum kiedy to wkurzony katecheta (powtarzam katecheta) puszczał soczyste wiązanki do ucznia rysującego pentagramy na tablicy i śpiewający behemota
przemek100 [ Generaďż˝ ]
ciezko opowiedziec smieszna akcje ;] przy takie akcji trzeba byc zeby ja zrozumiec
ja np jestem w technikum i moj ziomek co lekcje jedzie naszego katachete
raz katacheta posadzil go bezpodstawnie za zasmiecanie klasy, ten zazadal przeprosin, ja mu mowie zeby kazal mu zrobic loda to bedzie zgoda, myslalem ze bedzie przypal :D ale moj ziomek na to: w byle gowno nie wsadzam ^^ facet tak sie na niego wkurzyl ze mi sie upieklo ;D
innym razem gdy katacheta kazal mu podniesc papierek ten mu kazal ssac pale, oczywiscie dyrektor, wychowawczyni rodzice
dzisiaj zas nauczyciel czepial sie do niego cala lekcje, na koniec lekcji gdy ziomek wychodzil z klasy powiedzial na caly glos ''skurwysyn nie czlowiek'' facet mu uwage wstawil ^^
Kozi89 [ Legend ]
Ja jestem spokojnym uczniem z reguły i tylko zaginam textami nauczycieli, ale znajomi:
Wszystko z gimnazjum
1. Uciekł z klasy przez okno po piorunochronie
2. Znajoma w podstawówce na stówce zwymiotowała kumplowi do zupy którą właśnie jadł
3. Rzucanie butem w woźnego
4. Ci sami kumple rzucali się martwą wiewiórką po boisku szkolnym
5. Na lekcji biologii kumple rozlał pod ławką piwo które ukrytkiem popijał w drugiej ławce.
6. Gdy nauczycielka wyszła z klasy na 5 minut znajomy nalał na jedno z obitych materiałem krzeseł stojących w ostatnich rzędach.
Na razie tyle pamiętam.
przemek100 [ Generaďż˝ ]
hahah nasikac na krzeslo albo pic piwo na lekcj ^^ dobre to musialo byc :D kozi tam u ciebie w gim sami degenraci chyba byli ^^

kaczmen [ GINOBILI!!! ]
widze, ze w gimnazjum zabawne jest tylko chamstwo :D
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Głównie maltretowanie nauczycieli i innych uczniaków, maltretowanie żółtków z baru mieszczącego się w tym samym budynku co szkoła i inne bezeceństwa.
przemek100 --> Za takie coś powinien koleżka w łeb obskoczyć.
Kozi89 [ Legend ]
W gim miałem powaloną klasę. W Technikum mam w większości bardziej normalnych ludzi. Choć w innym technikum, w tym samym budynku co moje był jeszcze ciekawszy incydent:
Jakiś koleś zabrał drugiemu plecak narobił do środka i podtarł się jego bluzom:| To dopiero jest degeneracja. Choć w gim kumpel miał podobną sytuacje. Chłopak jeździł na rowerze zawsze i wszędzie. Zostawił rower w jednym bloku i poszedł do szkoły. Jak wrócił po niego to cały był w gównie. Jak się później okazało było to dzieło jednego idioty z klasy i jego kumpla. Że tak powiem razem "zrzucili się" na ten prezent i roztarli go po siodełku, kierownicy i wszędzie gdzie się tylko dało.
boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]
W gimnazjum były najlepsze akcje :] Przypomina mi się wrzucanie petard do kibla i zamykanie toalety (niezłe echo), ale najlepiej było jak po wrzuceniu i ucieczce jakiś dzieciak z 2-3 podstawówki otworzył drzwi w momencie kiedy wybuch nastąpił ... :D
Albo po ostatniej lekcji sprint do szatni, ktoś bierze buty takiego typa którego wszyscy jechali (niesłusznie, ale takie uroki gimnazjum) i idzie do kąta, i wokół niego "ciśnie" się 4-5 osób a on po przyjściu do szatni próbuje odzyskać swoje rzeczy ... widok gdy próbuje się "dostać" do osoby w kącie a pozostali mu "przeszkadzają" - to było coś :D
Było też dużo innych akcji, ale te najbardziej zapamiętałem. Szkoda, że w liceum nastała totalna zamuła (taka klasa mi się trafiła ... )
mateuszek15 [ Konsul ]
W gimnazjum na lekcji religii spalili mi piórnik :?
A księdzu który zawsze po napisaniu coś na tablicy wycierał ręce w gąbkę, to mu na nią nasikali :/

Szymon (zbanowany dudka) [ Generaďż˝ ]
3. Rzucanie butem w woźnego

KapCioch [ Generaďż˝ ]
Jakiś koleś zabrał drugiemu plecak narobił do środka i podtarł się jego bluzom:| To dopiero jest degeneracja. Choć w gim kumpel miał podobną sytuacje. Chłopak jeździł na rowerze zawsze i wszędzie. Zostawił rower w jednym bloku i poszedł do szkoły. Jak wrócił po niego to cały był w gównie. Jak się później okazało było to dzieło jednego idioty z klasy i jego kumpla. Że tak powiem razem "zrzucili się" na ten prezent i roztarli go po siodełku, kierownicy i wszędzie gdzie się tylko dało.
Rozjebało mnie to xDDDDD
Przypomniało mi się jak gość z mojego gimnazjum 2 lata temu postawił kloca pod klasą od chemii^^
Poza tym kumple z klasy w pierwszej klasie podpalili zwłoki psa na boisku szkolnym, również rzucając go cegłami. Byli sławni, ich zdjęcie i opis zdarzenia było nawet w gazecie lokalnej:)

Shoggoth [ CCCP ]
[22]
ppaatt1 [ Trekker ]
U mnie w technikum ostatnio próbowali pobić rekord Kiblonesa. Sprawdzali ile zmieści się osób w kabinie w toalecie. Weszło z 10 osób, ale później zainterweniowali nauczyciele.
Shaybecki [ Shaybeck ]
my w piwnicy saletrę podpaliliśmy :)
akurat tego dnia uruchomili kamery, ale mój kolega zarzekał się "one są jeszcze nie podłączone!"
i nagrało się wszystko, słychać nawet ten tekst, grupka 10 osób przewalone miała :P rodzice sobie pooglądali film u dyrektorki
zechciało się zapalać kilo saletry pod kamerą
l3miq [ Konsul ]
W gimnazjum zapychaliśmy jakimiś papierami pisuar i trzymaliśmy spłuczkę tak długo aż woda wyleje się z kibla na korytarz.

ronn [ moralizator ]
a my zgwałciliśmy koleżankę. super było w gimnazjum

Zupsky z Bree [ Santino Marella ]
my kiedyś w gimnazjum skakaliśmy z 2 piętra nikt nic sobie nie zrobił a skakaliśmy po kilkanaście razy w ciągu dnia
to były czasy oj kiedy to było
HumanGhost [ Senator ]
W liceum to były jazdy. Pamietam wielką akcje naszej klasy kryptonim "Dzwonek". Polegała na odkręceniu wszystkich dzwonków w szkole i przemalowaniu na różne fajne kolory. Co najciekawsze, sie udało to zrobić. :)
Lethos [ Cyborg ]
To nie ze szkoły, tylko z przedszkola. Raz uciekłem, z kolegą na orzechy włoskie.

Foks!k [ SunShine ]
[21] Szczyt debilizmu ! i chamstwa.
W liceum z moja klasa zrobiliśmy dzień bez makijażu ... Wszystkie tapeciary w szkole zostały łapane i twarz obmywana wodą ... jedna z wielu głupich, śmiesznych akcji które wydarzyły się przez ostatni rok.

smuggler [ Patrycjusz ]
Kurde, jak czytam te "zabawnosci" to gotow jest poprzec rozkaz zbombardowania szkol napalmem albo chemiczna kastracje wiekszosci rodzicow, czy jakos tak.
Nie powiem, ze to sa zalosne historie, bo to jakby powiedziec na Himalaye, ze to
"spore gorki".
A ja myslalem, ze znajde tu cos FAJNEGO do NL.
Bleee.
Ide uwalic kloca na biurku, sfoce go komorka i dam na rozkladowke CDA, poplaczecie sie ze smiechu normalnie, KUPA radochy bedzie!

Backside [ Senator ]
Podpisuję się pod [31] - nie widzę absolutnie nic zabawnego w powiedzeniu do nauczyciela, nie zależnie czy to duchowny czy świecki, "ssij pałę".... tak samo jak w sikaniu przy całej klasie i udawaniu dorosłego pijąc piwo na lekcji.
A ja myślałem, że toruński kubeł na głowę to raczej margines...
Apocaliptiq [ Mr Everything ]
smuggler - no do NL sie nie nadaje:
Niemiecki, gość (totalny idiota, przygłup i jak to sie teraz modnie mówi ADHD) wstaje, podnosi swoje krzsło i wyrzuca przez okno. Nauczyciel:
- Co Ty zrobiłeś?!
Ten ze spokojem patrzy na roztrzaskane krzesełko za oknem, odwraca się do nauczyciela i śmiertelnie poważnie rzuca:
- Jak kocha to wróci!
:P kiedyś mnie to rozśmieszyło teraz szczerze to tak sobie :P A z akcji ode mnie ze szkoły, hmm trzeba by tam być żeby odzwierciedlić wsyzstkie uczucia wówczas towarzyszące:P
reksio [ Q u e e r ]
Tss... mi sądem grożono, a wy tu takie lighty rzucacie :P
smuggler [ Patrycjusz ]
Apocaliptiq - moze by sie nadawalo, gdyby nie to, ze juz dawno bylo w "uwagach z zeszytow szkolnych"...

Kapitan-Japuzia [ Spamtrooper ]
Nauczycielka od biologii dostała kiedyś czyimiś spodenkami (od WF)
Ale z reguły są to tak głupie przypadki, że nie warto o nich opowiadać.
kreciuch [ Pretorianin ]
W moim ogólniaku na lekcji biologii kiedy dostawaliśmy swoje kartkówki to na 31 ocen bylo ponad 20 jedynek w tym ja również:) ( temat był trudny ) w każdym razie wszyscy właściwie się śmiali z tych jedynek . W pewnym momencie ktoś dał komendę "Pały do góry". Wówczas jeden koleś podniósł swoją "pałę" do góry i wszyscy wybuchneli śmiechem;p Mam nadzieje że wiecie co mam na myśli
przemek100 [ Generaďż˝ ]
nie twierdze ze sa to madre zachowania, fakt tojest idiotyzm, ale kazdego smieszy co innego, kazdy ma inne poczucie humoru, moze to zalezy od wieku? nie wiadomo, tak swiat zostal stworzony. Poza tym jestem prawie w 80% pewien ze wiekszosc z narzekajacych tu smiala by sie z tych zdarzen gdyby przy nich byla, bo tak to se kazdy moze napisac, troche wyobrazni chlopaki a moze poczujecie jak tam bylo ;D
Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]
Pomijajac "drastyczno-glupie" historie z czasow szkolnych, zapamietalem cos czego chyba nigdy w zyciu nie zapomne...;)
Nauczyciel od chemii pedzil bimber na zapleczu i pewnego dnia doszlo do malego "wycieku", szkole musieli na 4 dni zamknac :D
Majezon [ Konsul ]
A u mnie w podstawówce (kilka lat temu) jeden koleś zadzwonił do nauczyciela, i mówi mu, że jest bomba w szkole. Ale później była zadyma: policja, straż pożarna, pogotowie i 6 lekcji na boisku :D
Wszystko zostało opisane w lokalnej gazecie oraz na jakimś portalu internetowym :P
yasiu [ Legend ]
smuggler - syndrom wieku ;) wiesz, ja sie ostatnio dowiedziałem, że nie mogę opowiadać mojej małej większości historyjek z czasów technikum, z czasów fandomowych, bo podobno są nieedukacyjne, a wtedy (i teraz zresztą też) wydawały się przezabawne. zmieniają się pokolenia, zmienia się to, co młodych śmieszy i tyle :)
Mutant z Krainy OZ [ Farben ]
przemek100 --> No, bo na prawdę zabawne jest wysmarować czyjś rower gównem. No po prostu szczyt zabawy, powinni to w tv dla relaksu puszczać. A co do wyzywania katechety i innych nauczycieli, to już w ogóle parodia. Jak wam się uczyć nie chce i wydaje się wam, że wasze niskie oceny to wina nauczyciela, to wasz problem. Ciekawy jestem, czy gdyby wasz ojciec uczył w szkole i codziennie musiał się zadawać z takimi debilami, to też byście się tak z tego ochoczo śmiali.

smuggler [ Patrycjusz ]
yasiu - mazanie czegos gownem teraz jest zabawne, czy tez stawianie sie katechecie? Szczanie publiczne, podpalanie zdechlego psa?
Pora umierac.

Comix Rey [ Chor��y ]
mi się jedna zdarzyła:
Pani od chemii wyszła na 5 minut po jakieś tam przyrządy.Chwilę później przychodzi cała przestraszona.Nagle Artur mówi (grzeczny chłopek z niego ^^):
-Proszę pani,co się stało ?
Ona milczy.Nagle mówi do Artura:
-Chodź ze mną...
Więc idzie.Wyszedł z klasy,a zaraz po tym usłyszeliśmy krzyk Artura.Przyszedł do klasy w takim samym stanie jak nauczycielka.
Po szkole ja do niego mówię:
-Artek,co się tam działo do jasnej cholery ?
-Zobaczysz jutro.
Powiedział jakby "nawiedzonym" tonem (^^).
Więc idziemy tam,gdzie poszedł Artur z nauczycielką.Nagle mówi:
-ja dalej nie idę.....!!!
-okej.
co się stało później ?
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
Wiecie ;] Dla tych którzy są przy tych "śmiesznych" sytuacjach to kupa zabawy . Ale dla kogoś kto to czyta i nie brał w tym udziału to może wydawać się żenujące ;)
A mi się jeszcze przypomniało jak była lekcja informatyki i kolega pisał jakieś zadanie, po czym na jego monitor wylądowała kanapka soczyście posmarowana pasztetem. A gdy sam się obrócił to tez dostał kromką x] A tak to było parę innych akcji, jak petardy czy odkręcanie blatów w salach lub wynoszenia ławek. ..
Vegetan [ Senator ]
U nas w szkole jest masa akcji w szczególności z grami słownymi, Liceum rządzi ;) Większość to humor sytuacyjny (spisujemy teksty na forum), ale wrzucę parę, może kogoś rozśmieszą :)
Np.
Kolega przed końcem roku na lekcji fizyki chce dowiedzieć się, jak zaliczyć niepisane 2 sprawdziany:
-Proszę pana, bo ja jestem Patryk Pierchała i ja mam dwie dziury...
Na co nauczyciel wśród gromkiego śmiechu:
-No i co ja Ci na to poradzę?
Albo ostatnio wybieraliśmy się na wycieczkę szkolną i brakowało w busie miejsca na jedną osobę. Decydujemy co zrobić, to wypaliłem:
-Ciągniemy zapałki!
Tekst kolegi na całą klasę:
-Za co?!
Lekcja religii, pytanie do księdza:
-Jaki jest księdza stosunek do komórek macierzystych?
Chwila ciszy...
-Ale ksiądz nie może mieć stosunków...
Klasa też padła po tekście Patryka, po tym, jak sobie kichnąłem hardkorowo i poleciało akurat na księdza, który stał tyłem do nas przy tablicy.
Ktoś: Dobrze, że ma ksiadz suchą marynarkę!
Patryk: Szkoda, że tylko z przodu...
Ostatnio tekst na macie, Pani W.:
-Kto odpowie, czy Kajetan zrobił dobrze? Dziewczyny? Może Patryk!
Inny tekst pani W. do Patryka:
-Patryk! Ziemia do UFO!
Geografia:
Nauczyciel na kartkówce: Koleżanka, czemu tam do Karola zaglądasz?
Karol: Ona sie tylko o numerek pytała!
Angielski, Wojt żuje:
-Are you eating something? (Uczycielka)
-Yes....a cow [kał] (chodziło o krówkę-mordoklejkę xD)
Fizyka, pan Łopatka oddaje sprawdziany, same jedynki lecą: (Ł - Łopatinka, K - Klasa)
Ł - Dla odmiany, (ktoś tam) 3+
K - Łuuu! Fala! Tidal wave!
Ł - Klaudia...1!
K - (Cisza)
Ł - Może jakiś łejw? (wave)
Ostatnia lekcja, matematyka, Bogdan przekonuje z 10 minut nauczycielkę, żeby mu pozwoliła wyjść 15 minut przed końcem lekcji, żeby zdążył na pociąg. W końcu Pani W. uległa, Bogdan pakuje się i wychodzi. Ledwo zamknął drzwi, Adam zrywa się z ławki, dobiega do drzwi, otwiera je i krzyczy do Bogdana:
-Bogdan, dla mnie jednak frytki!
Polski:
-Da Vinci był to nie tylko malarz, to także...?
-Tapeciarz!
-Królowa Bona jak przybyła do Polski to chwyciła się za głowę...
-...i powiedziała: O W PYTĘ!
Albo P.O.
Karol: Optymistyczne podejście do życia, to możecie sobie napisać kolorem!
Ktoś: Jakiś optymistyczny! Zielony!
Bożo: CZARNY!
POańczyk: Wnioskuję, że twój ulubiony zespół to Rammstein?
Bożo: Nie.
Sylwia wybucha.
- Schnappi!!!
Ks. Gawor opowiadał historię z jakiejś książki o chrześcijanach w Japonii sprzed lat. Cała klasa zasłuchana, nikt się nie odzywa, pełne napięcie:
*I wtedy oni wzięli go na dwór i mówią:
-Dotkniesz krzyż stopą?
-Nie, nie dotknę.
Zapytał się wtedy, co to za odgłosy, takie charczenie.
-Widzisz tamte pięć dziur? Ludzie, którzy tam są, nie przeżyją, czy dotkną krzyża, czy nie. To już nie ma znaczenia. Oni przeżyja tylko, jeżeli Ty dotkniesz krzyża stopą.
*(pytanie z klasy)I dotknął?
*(Ks)Nie pamiętam...
Tekst Komtura o znakach:
-Jak jest ograniczenie do 40 i jest powiedzmy 10 dziur, to jak się przejedzie 140 to się niektóre ominie, a jak Ksiądz będzie jechał 40 to każdą dziurę zaliczy...
Na lekcji grali w pokera: Wojt, Patryk i Karol, a pani W. bierze Patryka do tablicy a on na pół klasy: nie grzebcie mi w kartach!
Lekcja informatyki, otwieramy folder z naszymi prezentacjami ktoś otwiera tę od Patryka o tytule "twoja stara".
Patryk przywuważył że ktoś otwiera i krzyczy:
- Ktoś ma dostęp do Mojej starej?
A Misiek:
- Wszyscy mają dostęp do Twojej starej!
Po paru dniach informatyk:
-Dobrze, zróbcie teraz jakąś stronę WWW, tylko proszę, nie o mojej starej...
Jeszcze motyw z fizy, Łopat pije chyba herbatę przy oknie i mu się ulało.
Ł: Nie mam koordynacji - i idzie śmiejąc się do zlewu, a Slv:
S: Tak to jest, jak się pije w pracy!
Potem powiedział z jakiejś tam okazji, że powinno nas się nagrywać i pokazywać potomnym jak przyjdą do szkoły, żeby porównać poziomy. Po czym podaje prawo Plancka [Planka].
Z sali:
-Co tam jest napisane?
-Planck. Prawo Plancka.
Parę razy się pytanie powtórzyło i w końcu Łopat mówi:
-Planck, nazwisko takie. On się tak nazywał.
Na co Klaudia:
-JAK?! PLANCEK?!
Pan Łopatka pyta:
Ł: Kasia Winkler. Zapraszam do odpowiedzi
K.W: Jo nic niy umia!!!!!!!!! - z wyraźną pretensją w głosie i po śląsku
Pan Łopatka pyta w dalszym ciągu:
Ł: oooo... Patrycja Sobik, zapraszam
P: Ale proszę pana, JAKIM PRAWEM????????????!!!!!!!!!!
Może wydać się żenujące, tak to jest z żartami sytuacyjnymi :)

lecram [ Konsul ]
Vegetan - Fajne! Masz więcej?
Drifter034 [ Konsul ]
Vegetan- naprawdę niezłe, napisz jeszcze jakieś ;)
przemek100 [ Generaďż˝ ]
mutant no dreczenie innych kolegow akurat zabawne nie jest ;/ zwlaszcza ze zapewne sa slabsi i nie potrafia se poradzic w towarzystwie... ale co zrobisz? takie czasy, poderwiesz sie z obrona to cie zaczna meczyc zamiast go
a cisniecie nauczyciela ktory sobie radzi z takimi wybrykami jest wedlug mnie zabawne, bo moj kolega podejmuje sie czegos i zna tego konsekwencje, uwaga, nagana, przeniesienie z klasy, a nauczyciel nie jest bezbronny, dlatego mnie to smieszy zwlaszcza ze moj katacheta nie przejmuje sie takimi wybrykami

orzinn [ GOD LIKE ]
u mnie to tam pare rzeczy było
-wrzucenie kolesia do śmietnika później sapała nauczycielka a ja powiedziałem ze to ja chociaż nie ja xD(bo zawsze na mnie i tak)
-trzymałem linijkę w buzi i my sie wyslizla żela w oko nauczycielce

orzinn [ GOD LIKE ]
albo do księdza mówię :
-ksiedza
-słucham
-czy to prawda , że w kościele ksiądz przebiera sie za batmana a ministranci to robiny
-duszo nieczysta
Albo z księdzem na soluwe ale to z innym

kamil2801 [ Everything's Strange ]
kilka cytatów z mojej klasy :D
"ci którzy przeszkadzają zostaną poddani utylizacji" (nauczyciel)
"dwie rzeczy, których nie można sobie pożyczać nawzajem to gumka i szczoteczka do zębów" (nauczyciel)
"od każdej transakcji zawartej na lekcji pobieram 100% podatku..." (nauczyciel)
"jeżeli nie przestanie pan gadać będę musiał pana zabić za prowadzenie nielegalnych wykładów co jest dla mnie konkurencją" (nauczyciel)
"czy mam wrzucić granat dymny w to towarzystwo?"
(nauczycielka)
"FICZER" (angielskie słowo father) (kolega)
"TIK TIK" (angielskie słowo talking) (kolega)
"kto doprowadził do upadku dynastii Merowingów... dwie królowe które walczyły o władzę... które co robiły?
- walczyły o władzę?
dobrze"
Patryk J. -Co to jest MAŁE ŻÓŁTE I KOPIE?
Michał R. -Twoja staro
"Nie jest to praca gotowa do przepisania. Są to dane, które należy wykorzystać według własnego uznania" (odczytując zadanie z polskiego na lekcji)
"Napisałeś bardzo słabo ale przeszkadzasz i źle się zachowujesz. Właściwie od strony intelektualnej to u ciebie za wiele nie ma... do odpowiedzi
- Ale proszę pani zostało jeszcze 50 sekund...
- Wystarczy żeby ci wpisać zero"
"A ty w ogóle przejdziesz do drugiej klasy?
-Co jo?! Ja!
-Nie ty, Patryk Janota...
- Jak mi przyjdzie ochota to przejda"
"Na każdej lekcji kilka osób zachowuje się skandalicznie...
- nie wierza
- ja wam obiecuje ale zrobie kartkówkę i wszyscy dostaniecie zero
- nie wierza
- no więc ty napisałes tragicznie i do tego źle sie zachowujesz wiec nie mysl sobie że jak ci zabraknie 1/10 to przejdziesz
- nie wierza
- ja słysze to co mówi Patryk. J
- nie wierza
"- Pana jo tysz musza przepisywac cały zeszyt jak mom ino jednego penisa takiego małego?
- To jest twoja osobista tragedia"
"- Damian co powiesz na temat tego co tam się działo? (o liczeniu jajec na ołtarzu i innych)
- Pani... to była... jakaś rzeźnia!"
"Kuba a ty co ? Po staro dzisioj nie idziesz do przedszkola?"
"- Zawsze siedzisz podparty o ścianę tak jak w tej chwili...
- Nie zawsze bo czasem siedza w środkowym rzędzie!"
"A książki możemy sprzedać?
Możesz ale bedziesz je musiał kupić z powrotem"
orzinn [ GOD LIKE ]
mój kumpel se walił konia w szkole jak oglądaliśmy film "ZEMSTA" hahah

ronn [ moralizator ]
orzinn
jesteś tytanem dowcipu, montypajtonem sytuacji

KapCioch [ Generaďż˝ ]
Jeśli przy księżach jesteśmy. Lekcja religii, zaraz mieliśmy zacząć coś pisać, ksiądz zaczyna coś mówić, za oknem słychać ruszający motocykl (tzw. dawca organów). Ja na całą klasę krzyczę
- Zamawiam nerkę!
kumpel po chwili
- Ja wątrobę!
Popatrzył się na nas głupio i dopiero po chwili zajarzył ^^ Przesunęliśmy pisanie o jakieś 5 minut:) Cała klasa się śmiała przytaczając jakieś aluzje co do tego komu z klasy bardziej co by się przydało:)
Zresztą pozdrawiam księdza z tej strony:) Równy chłop, nieraz mieliśmy z nim masakryczną polewę:)
Poza tym legalnych gier w mafie na lekcji religii też długo nie zapomnę^^
BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
W podstawowce koles gryzl korektor i pekl mu w ustach ;). Smiesznie to wygladalo, i ta jego panika.
orzinn [ GOD LIKE ]
zapomniał bym dodać xD kupiliśmy w pewexie marynarkę za 1 zł identyczna jak księdza i mówimy
-ksiądz tez kupuje w tym modnym sklepie??
ksiądz mówi
-o ładna marynarka nie było męskich
-kosztowala tylko 1 zl w pewexie
ksiądz takiego zmarszcza złapal brech przez cała lekcje

Loockas [ Centurion ]
Matematyka
Pan Krzysiu: (o warunkach w zadaniu) Kierujcie się czymś!
Ł: Ja się miłością kieruję!
Pan Krzysiu: Jak widzicie to wyrażenie, to co chcecie z nim zrobić?
E: Pomnożyć na krzyż.
Pan Krzysiu: Krzyżacy przegrali, to jest złe!
Teksty Pana Krzysia:
- (wyciągając kolorowe kredy) Żółtego wam nie dam, bo sam lubię, macie niebieski...
- (o tekście z podręcznika w pomarańczowej tabelce) Chciałbym, żeby ktoś przetłumaczył to z pomarańczowego na nasze.
- (wchodząc do sali) Dziń dybry!
- Nie chciałbym nikomu dać pały... co nie znaczy, że nie dam! (gromki śmiech)
- Jak chcesz z cosinusa zrobić 1/ctg? Chyba siekierą...
J. polski - kilka minut po rozpoczęciu lekcji
T: (wchodzi do klasy) Mam zamknąć drzwi?
Pan Arek: Możesz wyciągnąć je z zawiasów.
T: Po prostu nie wiem czemu są otwarte...
Pan Arek: Żebyś wszedł.
Pan Arek: Już się z tym spotkaliście na sprawdzianie, a teraz to sobie wyjaśnimy.
J: (wchodzi do klasy jedząc kanapkę) Dzień dobry!
Pan Arek: Smacznego.
J: Dziękuję!
Pan Arek: 44 wersy.
J: Za co?!
Historia - pytanie przy biurku
M: Jezu Chryste...
Pan Marian: A tak do mnie jeszcze nikt nie mówił.
Biologia
Pani Asia: Czym się różni zakończenie układu moczowego u różnych płci?
Ł: No... końcówką.
Pani Asia: Czyli czym?
Ł: No tym co jest na końcu.
Pani Asia: Czyli czym?!
Ł: No końcem!
Religia
J: No i co że mieszkać z dziewczyną jak nic ten tego.
ks. Piotr: Mieszkać z dziewczyną i nic ten tego?!
Było tego więcej, no ale.. :)
Kozi89 [ Legend ]
Skoro przy textach ze szkoły jesteśmy to:
Wszystko z technikum. Na początek kilka moich.
Mój i kumplu który chwalił się przerwę wcześniej ile to panienek nie zaliczył w życiu. Nie pamietam na jakiej lekcji ale gadaliśmy na ten temat i w pewnym momencie wypaliłem:
-On ma siedem dziewczyn w tym jedną bez wentyla.
Mój dialog z kumplem. Siedzimy na lekcji, ja z dość szerokim kumplem w ławce on w niedalekiej od naszej. n do nauczyciela:
- Niech pani popatrzy jak się dobrali. Najgrubszy z najchudszym.
- Dobrze, że nie siedzę z tobą bo bym z najgłupszym siedział.
Rozmowa z 3 kumplami:
K1: Teraz strasznie modne zrobiły się te arafatki
K2: A co to jest?
K1: Takie chusty co talibowie na twarzach noszą
K3: A to zajebiście, jak na dziekim zachodzi
...
Ja: Chyba na bliskim wschodzi.
Kumpel zakrztusił się bułką.
Sporo tego było, ale moja pamięć mocno szwankuje:P
Text kumpla na angielskim. Kolega prosi go o pokazanie na chwile książki ponieważ w jego text w jednym miejscu się rozmazał.
- Nie dam ci bo mi zużyjesz.
Facet on Angielskiego:
Dlaczego rodzina kojarzy ci się ze świętami? Że co? Że tata z wujkiem się spiją?
Blink! [ Generaďż˝ ]
OT: Vegetan-> pozdro z humana, Kajt :>
Vegetan [ Senator ]
Ooo, znajome twarze widzę :P (no jak cholera, widzę na forum :P)
Siemasz Arek :D
ch00dy [ Konsul ]
to i ja wrzuce pare zartow sytuacyjnycj z lekcji;D
nauczycielka od matmy do mnie:
Tak Kamil...
wiesz w ktorym kosciele dzwoni ale nie wiesz gdzie dzwoni...
-Chudzicki?
-Jestem
-Gąsiorek?
-Jestem
-Gołuch
-GŁUCH KURRWA!!!
N-nauczycielka K-kumpel
K:Moge cos powiedziec?
N:nie pyskuj
K:ale...
N:nie pyskuj
K:no ale...
N:nie dyskutuj
K:dobrze
N:jakie dobrze?jesli rodzice Ci pozwalaja pyskowac,to pyskuj w domu,nie badz infantylny:D
kasica: Jasiek czytaj tam
Janek czyta czyta czyta
K:Co ty za głupoty wygadujesz?
J:Tak jest napisane w książce ! oO
K:NIE JEST NAPISANE TYLKO PISZEE
p kasica:D
,,Od dzisiaj Aniu będziesz siedziała sama z Angeliką"
na lekcji polskiego:
uczen: mogę wziąść tabletkę na gardło?
nau: nie wiem, nie jestem lekarzem!

dziecko neostrady xP [ Milk Makes Electricity ]
w tamtym roku nauczycielka (od polskiego)kazala nam cos tam napisac w zeszycie,lecz pare minut temu skonfiskowala mi piorniki sie mnie pyta;
-dlaczego nie piszesz??
-bo mi pani piornik zabrala.... (krotka przerwa)yhy..
moj kolega na lekcji religi ktore odbywaly sie w klasie od przyrody wyrzucil globus przez okno a nauczycielka sie nie skapnela

BBlacKK102 [ Generaďż˝ ]
O hahaha. Jeszcze jedno mi sie przypomnialo. W gimnazjum mielismy straszna polonistke, no poprostu kazdy siedzial cichutko wystraszony. Ona miala wychowastwo nad najlepsza klasa i w ogole ich faworyzowala. Miala fajne dekoracje w klasie :). Palemka i pelno kokosow. Bylo zastepstwo, rzucalismy sie tymi kokosami papierowymi. Babka sie wkurzyla i zagrozila, ze je wywali przez okno. Po chwili zabrala je nam i wywalila wszystkie przez okno :P. Nie wiedziala, ze to dekoracja ]:->