GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9

22.09.2008
19:20
[1]

req_ [ duszpasterz trzezwosci ]

Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9

Witajcie w GOLowym wątku seryjnym, poświęconym tematyce kursów na prawo jazdy, przepisów samochodowych, egzaminów, egzaminatorów. Nie bójcie się pytać, nie bójcie się odpowiadać :). Tyle mianem wstępu, bo jak wiadomo jazda to dziedzina dość konkretna.

Gdzie można sprawdzić, czy prawo jazdy jest już gotowe do odbioru?
https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx

Przydatne linki:


- egzamin
- ważne kwestie w pigułce
- artykuł instruktora
- do poczytania

Prezentacja obsługi samochodu:
- Nissan Micra: |
- Opel Corsa:
- Fiat Punto:
- Yaris
- Różne:
- Różne:

Egzamin praktyczny na kategorię B:
cz.1:
cz.2:
cz.3:

"Gry":
- niemiecki symulator, dość dobry
- polski... wlasciwie to tyle o nim.
- symulatory różnych sytuacji we flashu

Poprzedni wątek:
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8039720


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - req_
22.09.2008
19:24
[2]

PatriciusG [ pink floyd ]

Pierwszy!

A żeby nie było oftopowo, to ja jeszcze się na jazdy nie zapisałem...

22.09.2008
19:27
smile
[3]

xanat0s [ Wind of Change ]

A gdzie świetny komiks z poprzedniej części? Zawsze poprawiałem nim sobie humor, warto do niego wrócić :]

22.09.2008
19:37
[4]

req_ [ duszpasterz trzezwosci ]

Już, już, musiałem gole zamienić na abonament ;)

22.09.2008
20:53
[5]

Shaybecki [ Shaybeck ]

ma ktoś jakieś informacje na temat grande punto ?

22.09.2008
20:55
smile
[6]

xanat0s [ Wind of Change ]

Zawsze jak patrzę na ten komiks to się uśmiecham :]

22.09.2008
20:58
[7]

Tosser [ Generaďż˝ ]

Ja pier**** , tepe babska za kierownica . Jade sobie w takie miejsce , gdzie jest slepa uliczka zeby sobie pomalowac felgi jade sobie jade a tu z drozki podporzadkowanej wylauje jak strzala tepa baba w matizie :| Gdyby nie moja szybka reakcja i skret w lewo to bym przod auta stracil :| Skad sie tacy tempi ludzie biora ? :| Jak mozna jechac ostro do przoadu z podporzatkowanej na glowna ? :| Niech przy*** w slup !!

22.09.2008
21:02
[8]

tomekcz [ Polska ]

Ja pier**** , tepe babska za kierownica . Jade sobie w takie miejsce , gdzie jest slepka uliczka zeby sonie pomalowac felig jade sobie jade a tu z drozki podporzadkowanej wylauje jak strzala tepa baba w matizie :| Gdyby nie moja szybka reakcja i skret w lewo to bym przod auta stracil :| Skad sie tacy tempi ludzie biora ? :| Jak mozna jechac ostro do przoadu z podporzatkowanej na glowna ? :| Niech przy*** w slup !!

Bo dają prawko tępakom którzy jeżdżą przez cały czas 30 na godzinę podczas egzaminu gapiąc się cały czas na znaki, a jak ktoś jeździ normalnie i raz krzywo zaparkuje to go oblewają ;/

22.09.2008
21:04
[9]

Tosser [ Generaďż˝ ]

tomekcz - so true , sam mialem problem ze zdaniem , ale w koncu sie udalo ;]

22.09.2008
21:14
[10]

Fisz3k [ Pretorianin ]

Dopiero za 2 tydnie pierwsze jazdy (:)

23.09.2008
10:50
smile
[11]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Hehe, komiks robi furorę, aż req musiał się poświęcić:)

23.09.2008
17:11
[12]

Gandalf. [ Wizard ]

Uroki WORDa w Poznaniu...

Zdałem dziś teorię, od razu poszedłem umówić praktyczny i okazało się, że najbliższe wolne terminy są od... 8 grudnia.

Czy to jest jakiś żart..?

A tak poza tym, to profesjonalnie - zero błędów. :>

23.09.2008
23:25
smile
[13]

Volk [ Legend ]

okazało się, że najbliższe wolne terminy są od... 8 grudnia.

OMG

24.09.2008
00:16
[14]

Promyk [ moonshine ]

Shaybecki - co chcesz wiedzieć?

24.09.2008
00:18
smile
[15]

Pilotiusz [ Konsul ]

Gandalf. --> takie cisnienie wszyscy na prawko maja teraz?? :O jak ja zdawalem to z caloscia zamknalem sie w 2 godziny chyba :D ale to bylo.... 7 lat temu :P

w ciekawostek, to rewelacyjnie postapil kumpel.... poszedl na "C", potem na "+E", potem zaczal szukac pracy i co sie okazalo jak go wyslali na badania.... ze ma problemy z widzeniem stereometrycznym czy cos i ma uprawnienia ale nie moze jezdzic... wiec przebadajcie sie wczesniej :P przyszli zawodowi kierowcy

24.09.2008
00:20
[16]

Shaybecki [ Shaybeck ]

promyk :D w sumie już nic, w googlach znalazłem

chodziło mi o obrazki wnętrzności

24.09.2008
00:22
smile
[17]

Pilotiusz [ Konsul ]

Shaybecki --> znaczy pod maska?? zalezy jaki silnik, generalnie to jest delikatnie mowiac zalosne :D jak widze czasem te wypacynkowane blondyny, ktorez obrzydeniem patrza jak instruktor maske silnika podnosi :D takie odrazu powinni odrzucac....

24.09.2008
00:23
[18]

Promyk [ moonshine ]

pitoliusz - powiedziałbym, że tak po zdawalności pojechali... jak już słyszę "że 7 raz podchodzą" i że z "10 osobowej grupy zdała jedna osoba"... poza tym - coś gderali o deficycie egzaminatorów...

a żałosne to jest wymagać od kursanta co i gdzie (płyny) się znajduje w tym aucie... w każdym jest inaczej i co da, że wykuje na pamięć taka blondi co gdzie jest, jak nawet płyn do spryskiwaczy będzie uzupełniany przez mechanika?

to samo ze światłami...

24.09.2008
00:33
[19]

Pilotiusz [ Konsul ]

Promyk --> u mnie na 25 osob zdaly wtedy 3.... wiec az takiej duzej roznicy w zdawalnosci nie ma...

symbole i kolory oznaczajace poszczegolne "plyny" sa "zunifikowane" i w kazdym aucie maja chociiazby ten sam znaczek i kolor :) wiec wystarczy raz sie nauczyc i w kazdym aucie rzut oka pod maske i wszystko wiadomo.... wyeksponowane coraz bardziej sa te wymagane elementy

swiatla... j/w :) albo w dzwigni kierunkowaskazu, albo po lewej obok kierownicy.... nie ma auta, gdzie swiatla zapala sie na srodkowej konsoli, albo nad glowa kierowcy :) troche myslenia i podstawowej wiedzy...

ja kiepska zdawalnoscscia nie obarczalbym egzaminatorow..... tylko egzaminowanych.... i oby oblewali takich tlumokow jak najwiecej

24.09.2008
00:34
smile
[20]

Jerryzzz Resurrected II [ Konsul ]

jak już słyszę "że 7 raz podchodzą"

Jak pierwszy raz zdawałem to spotkałem znajomą z gimnazjum.
Ja: Cześć, pierwszy raz?
Ona: Nie, ósmy.

Wyszła niedługo potem na plac, wróciła po 15 minutach :D

i co da, że wykuje na pamięć taka blondi co gdzie jest, jak nawet płyn do spryskiwaczy będzie uzupełniany przez mechanika?

Gorzej jak będzie ambitna i olej wleje tam, gdzie płyn hamulcowy...





spoiler start
...a może i lepiej :>
spoiler stop


ja kiepska zdawalnoscscia nie obarczalbym egzaminatorow..... tylko egzaminowanych.... i oby oblewali takich tlumokow jak najwiecej

Otóż to... W ogóle powinno być maks. trzy/cztery podejścia. Jak się nie uda = nie potrafisz jeździć.

24.09.2008
00:36
smile
[21]

Pilotiusz [ Konsul ]

Jerryzzz Resurrected II --> popieram.... jesli ktos nie potrafi zdac za 3 podejsciem (absolutny max) to nie powinien zdac nigdy....

24.09.2008
00:45
[22]

Promyk [ moonshine ]

pitoliusz - przy światłach nie miałem na myśli przełączników... a pamiętanie takich pierdoł jak czy do "drogowych" i "mijania" są osobne żaróweczki czy jedna dwówłóknowa... ma umieć sprawdzić czy działa - i tyle...

ostatni kwiatek który słyszałem: "Gdzie jest skrzynka bezpieczników"

Otóż to... W ogóle powinno być maks. trzy/cztery podejścia. Jak się nie uda = nie potrafisz jeździć.

po 3 niezdanej próbie chyba jest obowiązek wykupienia dodatkowych godzin - nie jestem na bierząco:P

popieram.... jesli ktos nie potrafi zdac za 3 podejsciem (absolutny max) to nie powinien zdac nigdy....

jak ktoś na studiach oblał 3 terminy egzaminu to powinien je rzucić?:P

24.09.2008
00:52
smile
[23]

Pilotiusz [ Konsul ]

Promyk --> a co maja studia do prowadzenia auta?? nie kazdy musi zostac inzynierem, tak jak nie kazdy musi zostac kierowca.....

nie ma ich rzucic.... maja go z nich WYRZUCIC.....

chcialbys zeby budowal ci chate ktos, kto 7-8 razy podchodzil do egzaminu z jakiegos istotnego przedmiotu w sensie budowy domow?? watpie.... albo chcialbys byc leczony przez lekarza, ktory 10 razy zdawal egzamin z chorob jakis tam, na ktore sie leczysz?? tez nie sadze.... otoz to... nie chce zeby w moich okolicach jezdzila osoba, ktora zdala prawko za X podejsciem....

24.09.2008
01:08
[24]

Promyk [ moonshine ]

Pitoliusz - egzamin jak egzamin... tak długo się zdaje, aż się w końcu NAUCZY i zda...

a co do Twoich teorii - Einstein nie zdał matematyki...

i:

Dyrektor szkoły Einsteina mówił o nim, gdy był młody: „Nieważne, czego będzie próbował, i tak do niczego w życiu nie dojdzie”

24.09.2008
01:10
smile
[25]

Pilotiusz [ Konsul ]

Promyk --> jeden przepadek na wiele.... jak ktos nie potrafi pojac tak prostej rzeczy jak prowadzenie auta to nie powinien prowadzic.... brakiem znajomosci fizyki i wyprowadzania wzorow mniej szkod narobi (najwyzej eksperyment nie wypali) niz prowadzac auta bez umiejetnosci jego prowadzenia (moze kilka osob zginac....)

i zyloby ci sie inaczej jakby einstein nie odkryl tego co odkryl? mysle ze nie :) a pomysl jakby on wtedy robil prawko.... twoj pra... ktos moglby wtedy zginac pod kolami jego auta....

24.09.2008
01:13
[26]

Promyk [ moonshine ]

Jak wspomniałeś - prowadzenie samochodu nie jest ttrudne... czyli każdy może się tego nauczyć - czy wobec tego nie zasługuje na kolejną szansę?

niektórzy potrzebują na to więcej czasu... i więcej prób...
Jazda na rowerze też jest łatwa... czy rezygnuje się wraz z pierwszym odartym kolanem czy łokciem? (w moim przypadku - nosem:P)

gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem - takie gdybanie nie ma sensu.

z mojej strony: dobranoc;)

24.09.2008
01:15
smile
[27]

Jerryzzz Resurrected II [ Konsul ]

Promyk [ Level: 81 - moonshine ]

God damn you! :o

24.09.2008
07:45
[28]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Panowie, panowie - wasze wymysły są bez sensu, gdyż w zdawalności egzaminu bardzo dużą rolę (Jeśli nie nadrzędną) odgrywa szczęście. Tu pech, tam pech i dziękuję - nie zdane. Znajomy nie zdał trzy razy z naprawde błahych powodów (Niezapięcie pasów, oraz niewłączenie świateł przy wyjeździe na miasto) - Jeździć umie, prawka nie ma.

Tego naprawdę idzie się wyuczyć, a ludzie którzy "Zdają a nie potrafią jeździć" to promil. Wierzcie mi że większość tych co jeżdżą jak bawoły nie korzystając m.in. z kierunkowskazów to ludzie którzy prawo jazdy mają od 20 lat.

24.09.2008
07:47
[29]

|kszaq| [ Legend ]

Znajomy nie zdał trzy razy z naprawde błahych powodów (Niezapięcie pasów, oraz niewłączenie świateł przy wyjeździe na miasto)

Trzy razy ?


Chyba można raz się dobrze skoncentrować, żeby nie było takich błędów.

24.09.2008
08:19
[30]

Eselerin [ Pretorianin ]

a ludzie którzy "Zdają a nie potrafią jeździć" to promil

Jak ja zdawałam (równiez we wrocławskim WORDzie) to byłam drugą osoba która w ciągu trzech godzin zdała...
Gość na puncie zrobił "furorę", bo z placu wyszły 2 osoby...
Czy umiem jeździć? - nie umiem!
Zdałam po raz pierwszy i brak mi doświadczenia w ruchu

24.09.2008
08:31
[31]

ksips [ Generaďż˝ ]

Powiedzcie mi co co mnie czeka kiedy usłyszę od egzaminatora "wynik pozytywny/negatywny"? Przy negatywnym jak podejrzewam wracam do BOKu i zapisuje się na następny termin?

24.09.2008
08:38
[32]

Ace_2005 [ Bo tak! ]

Kiedy zdasz prawko to usłyszysz coś w rodzaju: "Gratuluję", uścisk dłoni i idziesz do domu. Prawko przyjdzie do wydziału komunikacji w Twoim miejscu zamieszkania. Więc tam będziesz musiał udać się po jego odbiór. Jeśli nie zdasz, to dostaniesz kartkę z informacją na temat tego, co zrobiłeś źle. Tutaj również wracasz do domu. Jeśli chcesz, możesz zapisać się na kolejny egzamin. Przymusu nie ma.

24.09.2008
08:39
[33]

Eselerin [ Pretorianin ]

"wynik pozytywny"
Idziesz do kasy i płacisz za wydanie prawa jazdy. Potem czekasz jakiś czas (u mnie ok 2 tyg) i odbierasz dokument:)

24.09.2008
08:51
[34]

|kszaq| [ Legend ]

Niekoniecznie.

Może trzeba zapłącić dopiero przy odbiorze.

24.09.2008
08:55
[35]

req_ [ duszpasterz trzezwosci ]

Po południu powiem ile czeka się w Białym. Kumpel idzie się zapisać.

24.09.2008
10:04
[36]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Eselerin --> kiedy zdawalas?:)

ja zdawalem we wro na poczatku sierpnia i wyszlo tak ze bylem tam sporo wczesniej i jak obserwowalem poprzedzającą mnie grupę na placu do na miasto wyjechało 90% zdajacych, a w mojeje calej grupie (ok 20 osob) na miasto wyjechały 4 osoby, a z tych ktorzy nie oblali na placu, połowa nawet nie włączyła silników.

No i moim zdaniem dobrze ze takie osoby nie zdają egzaminu, bo jeśli ktoś nie jest w stanie zapamiętać tak banalnych rzeczy jak sprawdzanie stanu płynów "ustrojowych" i świateł, to nie licze na to ze taka osoba jest w stanie zapamiętać jakiekolwiek przepisy ruchu drogowego...

24.09.2008
10:54
[37]

Eselerin [ Pretorianin ]

gdzieś w połowie września:)

Cos w tym jest, bo placyk to jest coś co na bank będzie i do czego można sie przygotować.
Na mieście w sumie może pójść różnie... (mi "wyskoczyła" karetka)

Tak samo jak z teoretycznym - szczególnie że są gotowe testy...

24.09.2008
11:31
[38]

Tosser [ Generaďż˝ ]

Pilotiusz - ty naprawde jestes taki glupi ? A co jesli ktos trafi wszystkie 3 razy na ch*ji ktorzy go beda uwalac , za np zle zaparkowanie albo inne glupoty ? Oni tez nier potrafia jezdzic ?>


Jazda zaczyna sie po egzaminie , ja na egzminie caly posrany , nie wiedzialem co sie dzieje , a jak otrzymalem prawko i kupilem fure odrazu inaczej .Zwracam uwage na wszystko , wiem jak gdzie sie zachowac . Przeciez egzamin to nie test umiejetnosci ,a test zachowania sie w maxymalnym stresie.Moze sa osoby , ktore na luzie podchodza , ale ja takich nie znam . Kazdy sie boi przed egzaminem.


No ale coz , ty to pewnie rajdowiecj estes i zdales za 1 razem i jestem mastah drog



Tacy ludzie powoduja najwiecej wypadkow , bo mysla ze umia zajebiscie jezdzic

24.09.2008
11:35
[39]

Flet [ Fletomen ]

Ja właśnie mam dziś po południu drugie podejście. Stres ogromny jak dla mnie. Mniej sie przed tym pierwszym denerwowałem.

Placyk niby spoko idzie, ale boje sie zrąbać łuku w stresie. Trzymajcie kciuki.

24.09.2008
11:53
[40]

Jerryzzz Resurrected II [ Konsul ]

Znajomy nie zdał trzy razy z naprawde błahych powodów (Niezapięcie pasów, oraz niewłączenie świateł przy wyjeździe na miasto)

Debil.

Po południu powiem ile czeka się w Białym. Kumpel idzie się zapisać.

Za pierwszym razem czekałem okrąglutki miesiąc (chociaż mogłem tylko tydzień, bo był jeden termin wolny), a za drugim 23 dni, więc źle nie jest...

Kazdy sie boi przed egzaminem.

Nie każdy.

Trzymajcie kciuki.

Powodzenia, daj znać koniecznie :)

24.09.2008
12:29
[41]

Tosser [ Generaďż˝ ]

Flet - ja tak samo mialem , niby kolejny raz powinien byc mniejszy stres ,a ten stres sie powieszka

24.09.2008
14:49
smile
[42]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Znajomy nie zdał trzy razy z naprawde błahych powodów (Niezapięcie pasów, oraz niewłączenie świateł przy wyjeździe na miasto)

To są błahe powody? :o Gdyby oblewali tylko za wymuszenie pierwszeństwa i spowodowanie kolizji to WORD by wkrótce samochodów nie miał.
Ale nie twierdzę tak jak Pilotiusz, że powinno być "do trzech razy sztuka", bo zdaję sobie sprawę, że czasami obleje się przy nieznacznej własnej winie, czasem po prostu egzaminator jest wredny itp.

24.09.2008
15:30
[43]

|kszaq| [ Legend ]

ja zdawalem we wro na poczatku sierpnia i wyszlo tak ze bylem tam sporo wczesniej i jak obserwowalem poprzedzającą mnie grupę na placu do na miasto wyjechało 90% zdajacych,

To według moich obserwacji na początku czerwca w Gdańsku te 90% jak nie więcej nie zdało.

Moze sa osoby , ktore na luzie podchodza , ale ja takich nie znam . Kazdy sie boi przed egzaminem.


Nie zgodzę się. Możesz mi wierzyć lub nie ale ja zupełnie podszedłem na luzie do egzaminu praktycznego- zero stresu. Po prostu wiedziałem, że się czuję dobrze za kierownicą i jak będę skupiony to zdam. I zdałem. Zwłaszcza, że według niektórych osób trafiłem na największą 'kose' co się okazało całkowitą nieprawdą. Było bardzo sympatycznie.

24.09.2008
15:35
smile
[44]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Ja również raczej wielkiej paniki nie siałem. Raczej byłem spokojny i pogodzony z "jeszcze raz".

24.09.2008
15:40
smile
[45]

boskijaro [ Nowoczesny Dekadent ]

Jak sądzicie, zdawać w lutym w 2giej klasie liceum i mieć egzamin w maju (wtedy, kiedy 18stka mniej więcej) czy poczekać i w klasie maturalnej zrobić?

24.09.2008
15:51
[46]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Ja na Twoim miejscu zdawałbym teraz, nie czekał.

24.09.2008
18:28
smile
[47]

Flet [ Fletomen ]

Zdałem :D Ogólnie trasa latwiejsza niz poprzednio, raz pojechałem na poczatku ze stresu nie tam gdzie chciał egzaminator ale manewr wykonałem dobrze (wkurzyl sie troche). Troche upierdliwy był jesli chodzi o zawracanie, na jednaj drodze zawracałem trzy razy. No ale poprzednie wydarzenia sie nie liczą (mowie o pierwszym nie zdanym egzaminie).

Dziekuje tez Wam bo lektura tych watków bardzo pomogła :)

Pozdro

24.09.2008
19:18
smile
[48]

Volk [ Legend ]

Gratulacje i szerokosci :)

Ja mialem juz kilka miesiecy czyste konto ale przedwczoraj nacialem sie na suszarke zakamuflowana w krzakach i niestety troche punktow zdobylem.
Trzeba bedzie powaznie pomyslec o CB bo tylko w przyszlym tygodniu bede mial ze 3000 km do przejechania po Polsce.

28.09.2008
11:32
[49]

$heyk [ Master Chief ]

Gratulacje Flet!
Ja mam oba egzaminy w środę. Co do teorii to się nie martwię, ale szkoda by było tracić kasę z powodu takiej głupoty. Ale czas chyba najgorszy - o 12.00

28.09.2008
12:23
[50]

Finthos [ Generaďż˝ ]

O 12? Świetnie, w miarę pusto na drogach. Ja w przyszły poniedziałek łączony teoria+praktyka-i jak obleję, to w Pniu sobie pooooczeeekam na następny termin.

28.09.2008
12:31
[51]

Flet [ Fletomen ]

Ja miałem na 13, a z placu wyjechałem około 15.30 :/

EDIT:

Kurcze mam nadzieję, że w tym tygodniu prawko już będzie :) Nie ufam tej stronce podanej we wstępniaku i od środy dzwonił już będę hehe.

28.09.2008
12:36
[52]

|kszaq| [ Legend ]

Ja miałem praktyczny o 16:45, gdzie powinny być największe korki ale jakoś ich nie odczułem :)

28.09.2008
15:14
[53]

$heyk [ Master Chief ]

O 12 będzie teoria. A że nazwisko mam na M, pewnie poczekam ze 2 godziny :/

28.09.2008
15:15
[54]

|kszaq| [ Legend ]

Hmm, też mam nazwisko na M ale jakoś nie zauważyłem aby wywoływali zgodnie z kolejnością nazwisk :)

28.09.2008
20:32
[55]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

Załóżmy, że jutro będę odbierał prawo jazdy, mam do przejechania ok. 25 km w jedną stronę, ile grozi mi mandatu za jazdę bez prawa jazdy?

28.09.2008
20:37
[56]

jim_bob [ Legionista ]

a ja dla odmiany robię prawko w anglii :D wyjezdzilem juz jakies 25 godzin , ale do egzaminu jeszcze musze pocwiczyc ;)

28.09.2008
20:39
[57]

Finthos [ Generaďż˝ ]

Barbarzyńca-za prowadzenie bez uprawnień jest 500 zł, ale nie jestem pewien, czy dotyczy to sytuacji, kiedy zdałeś (czyli niby uprawnienia masz), a brakuje ci tylko fafióra.

28.09.2008
20:50
[58]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

Bez uprawnień to bez uprawnień, a nie bez dokumentów, chyba źle zinterpretowałeś przepis. Kurczę, wertuję to i znaleźć nie mogę :/ Help me, help, bo pewnie jutro po południu będę musiał jechać po plastik ;)

28.09.2008
20:50
[59]

koziolekl [ Generaďż˝ ]

Pojedź autobusem, nie warto ryzykować.

28.09.2008
20:52
[60]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

I potem autobusem wracać już z plastikiem w ręku? No wai ;) Koniec z publicznym transportem ;)

28.09.2008
20:54
[61]

Volk [ Legend ]

50 zl za brak dokumentu jest

28.09.2008
21:00
[62]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

Volk ---> Dysponujesz jakimś źródłem?

28.09.2008
21:04
[63]

ixs2k3 [ Pretorianin ]

Tez mi sie obilo o uszy ze za jazde bez dokumentow grozi mandat 50 zl :-)

28.09.2008
21:06
[64]

Volk [ Legend ]



pod haslem 'kierujacy' szukaj

28.09.2008
21:10
[65]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

Wielkie dzięki Volk :) Btw, ryzykowalibyście na moim miejscu? ;)

28.09.2008
22:13
[66]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Jeśli nie szkodza ci w razie czego 50 zł (tylko pamiętaj, że to jest 50 zł za brak każdego z wymaganych dokumentów (tj. prawka, dowodu rejestracyjnego i OC) czyli łącznie możesz zabulić 150 zł o ile nie zabierzesz dwóch pozostałych ;) to możesz zaryzykować. Ale to TYLKO pod warunkiem, że masz już bankową pewność, że plastik jest wyrobiony i czeka w urzędzie!

28.09.2008
22:15
[67]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

No wiadomo, że brakowałoby tylko prawka. A pewny będę, bo wcześniej będę dzwonił właśnie :)

Swoją drogą liczyłbym też na to, że nie trafiłbym ew. na służbistę w razie - tfu, tfu - kontroli :) I szło by się wytłumaczyć ;)

28.09.2008
22:20
smile
[68]

Regis [ ]

Jakbym mial 100% pewnosci ze prawko juz czeka, to bym zaryzykowal ;) Piec dych da sie przezyc, a ryzyko stosunkowo male ;)

28.09.2008
22:26
[69]

Barbarzyńca z Północy [ Chor��y ]

No też wychodzę z tego założenia ;) A że w ciemno nie będę jechał, to cóż... No chyba, że pozmienia się parę rzeczy i będę miał zapasowego kierowcę, bo właśnie o to chodzi, że nie mam nikogo, kto mógłby mnie podrzucić...

29.09.2008
09:57
[70]

|kszaq| [ Legend ]

Koniec z publicznym transportem ;)

Generalnie osobiście nie ryzykowałbym, po co robić sobie dodatkowe problemy.

Tyle lat nie miałeś prawka więc nie warto być w gorącej wodzie kąpany :]

29.09.2008
10:03
smile
[71]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Jak to jest z termminami podczas niestawienie sie na egzamin praktyczny? Mam termin 6 pazdziernika jednak musze byc na uczelni caly dzien. Kolega mowil ze jak nie stawisz sie na egzamin to nastepny musza ci wyznaczyc w przeciagu 2 tygodni i placisz polowe kwoty?

Te 2 tygodnie moglbym poczekac ale jak dadza mi termin na grudzien to wole isc na wagary? Jest gdzies to wyjasnione w regulaminie?

29.09.2008
10:51
[72]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

stealth1947 --> jak nie stawisz sie na egzamin to nie licz nawet ze cokolwiek Ci oddadza i potraktuja Cie ulgowo, moga tak zrobic tylko wtedy gdy zglosisz sie do nich z prosba o przesuniecie egzaminu

29.09.2008
10:54
[73]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Czegoś takiego jak "muszą wyznaczyć termin do 2 tygodni" nie ma, ale prawdą jest, że zapłaciłbyś połowę kwoty. A czy nie prościej JUŻ zadzwonić lub raczej przejść się do WORDU i przesunąć termin? Masz większe szanse na coś wcześniejszego niż grudzień a i kasy nie stracisz. Im wcześniej tym lepiej więc ciesz się, że już wiesz, że nie będziesz mógł się stawić. I pamiętaj że niektóre WORDy zastrzegają sobie, że odwoływanie/przesuwanie egzaminów można np. do tygodnia przed zgłaszać.

29.09.2008
12:45
[74]

|kszaq| [ Legend ]

Nie wydaje mi się aby był problem z przesunięciem terminu więc lepiej zadzwonić a najlepiej iść po nową 'kartkę' i pewnie termin będzie szybszy niż grudzień :) Szkoda tracić pieniędzy.

29.09.2008
13:46
smile
[75]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Bylem dzisiaj i powiedzieli ze nie ma takiej mozliwosci. Dala mi czysta kartke papieru i kazala pisac do dyrektora osrodku podanie. Powiedziala ze wtedy oddadza mi kase ale terminu nie da sie przesunac. Prosze przyjsc nastepnego dnia po egzaminie w celu ustalenia nowego terminu:(


Powiedzialem zeby sobie darowali bo mi na kasie nie zalezy tylko terminie. Ech jaki kraj takie problemy. Jednak bede musial wziac wolne na uczelni.

30.09.2008
12:13
[76]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Kurde, prawko do odbioru mam ;] Jechać czy nie jechać, oto jest pytanie ;]

30.09.2008
12:44
[77]

Lucyfer89 [ Lucek ]

Pochwale się. ;]
Zdane za pierwszym razem! A ludzie narzekają, że nie da się zdać za pierwszym razem W MORDzie w Krakowie. ;]

30.09.2008
12:45
smile
[78]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Gratulacje:)

30.09.2008
14:54
[79]

Franciszek II [ Pretorianin ]

A ja w końcu mam plastik :D Jednak zaryzykowałem i pojechałem w jedną stronę bez prawka, warto było ;) Tylko lało jak z cebra...

Dziwne uczucie - pierwsza legalna jazda samemu...

04.10.2008
21:28
[80]

Flet [ Fletomen ]

Ja również ciesze sie juz prawkiem. Kurde stwierdzam jednak, że Kombiak rodziców cuś różni, sie od Yarisa z OSK. Właściwie taka jazda samemu to sama przyjemność, przejechałem sobie teraz tak wieczorkiem z 20 km, puste jakies tam skrzyzowanko nikt nie jechał, ale zatrzymałem sie, chciałem przerzucić z 2, na jedynke, a w niewyjasnionych oklicznosciach przełączylem lewar na 3. Fura zgasła. Czasami nawet na kursie udawalo mi sie z trójki hmm... jeszcze ruszyc gdy auto delikatnie sie toczylo, a umiejetnie puscilo sie sprzeglo. Dobrze, ze to nie byl dzien i ruchliwa ulica, bo bylby wstyd i porażka.

Troche wytracilo mnie to z rownowagi xD Oby przestało sie to juz zdarzac gdy chociaz nabiore tego szczatkowego doswiadczenia. No i dodam jeszcze ze siedząc sam za kierownicą, bez opieki instruktora mrugam powiekami co jakies 10 minut xD

Pozdro :)

04.10.2008
22:17
[81]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Flet - To że komuś zgaśnie samochód to żaden wstyd i porażka. Odpalasz jeszcze raz i jedziesz, nie ma się czym przejmować.

04.10.2008
22:26
[82]

paul665anka [ Denial,Anger,Acceptance ]

podobne mam przeżycia jak kolega z góry...to zupełnie inna jazda samemu bez nikogo kto w razie czego za ciebie zahamuje itd....jezdze już sam własnym złomem z jakieś 2 tyg...i własciwie codziennie chociaz raz robię cos złego...mam nadzieje ze to minie ;]

04.10.2008
22:43
smile
[83]

Morbus [ TIR DRIVER ]

:) paul665anka jasne ze to minie.. szybciej niz myslisz.. a zarazem pojawia sie zle przyzyczajenia no ale tak to juz jest...

04.10.2008
23:05
smile
[84]

Sandro [ Wielosmyczasty ]

Poniedziałek, godzina 9:00 - egzamin państwowy teoretyczny. Jutro robię gruntowną powtórkę z pytań, koniecznie.

Wiecie może ile czasu się czeka na ustalenie terminu egzaminu praktycznego po zdaniu teorii?

04.10.2008
23:15
smile
[85]

|kszaq| [ Legend ]

i własciwie codziennie chociaz raz robię cos złego...

Każdy popełnia błędy, niezależnie od tego czy ma się prawko miesiąc czy trzydzieści lat, nikt nie jest bezbłędny. Grunt to się nie przejmować

04.10.2008
23:20
smile
[86]

Krala [ ]

To już dziewiąta część tego wątku. A dacie wiarę, że wszystko się zaczęło od mojego czwartego egzaminu i tego, że 15 minut przed nie wiedziałem jak w Pandach wyłączyć cośtam z klimą :)? (ale zdałem :))

05.10.2008
10:44
smile
[87]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Loon - Robisz się sentymentalny ; )

05.10.2008
16:13
[88]

Marcinwin [ Konsul ]

Ile trwa egzamin na prawko A (motor) znaczy w tym sensie, czy podobnie jak na B parę osob ma termin na te samo godzine co ja ? Czyli jest grupa i sie leci alfabetycznie ? Bo ja mam nazwisko na Z wiec jak mam na 12.00 napisane to pewnie o 14 dopiero przystapie do egzaminu, jak to wyglada ?

05.10.2008
16:15
[89]

Łysack [ Przyjaciel ]

Marcinwin -> najpierw jest ogólny wstęp dla wszystkich, potem są wykonywane kolejne zadania na placu.

Ja byłem czwarty na liście, a jeździłem już po paru minutach :)

05.10.2008
16:21
[90]

Marcinwin [ Konsul ]

A wszystkich osob ile gdzieś było ? Z 10 ?

05.10.2008
16:26
[91]

Łysack [ Przyjaciel ]

8 chyba:) nie pamiętam:)

mieliśmy na 8:30, ostatecznie, ja byłem przedostatni na mieście, bo jednemu się spieszyło, drugi miał do pracy i koleżanka do szkoły, to przepuściłem:) całość egzaminu skończyła się jakoś przed 14:)

po 9 zaczęliśmy plac, a około 11 zaczęliśmy wyjeżdżać na miasto - na mieście około 25 minut z osobą schodziło:)

05.10.2008
16:54
[92]

Promyk [ moonshine ]

Marcinwin - wszystko zależy... Jastrzebie - 5 osob na termin 2 razy w tygodniu... najpierw wszyscy placyk , potem miasto po kolei... - placyk - 10 minut/glowe... miasto - 10 minut/glowe... po 2 h wszyscy po sprawie maja... a z tego co widzialem ostatnio - dokupili drugi motocykl... wiec w 1h w tym wypadku sie zmiescisz... generalnie A jest latwiejsze niz B. I lepiej sie pospiesz - po nowym roku jest zmiana przepisow - dodatkowa kategoria... i terazniejsze A bedziesz mogl robic dopiero jak bedziesz mial 24 lata.

paul665anka - dzisiaj bym mial problem ze zdaniem egzaminu... przez ciezka stope:P wiec egzamin - to jegno... praktyka to co innego;)

Flet - niektore starsze samochody maja sklonnosci do gasniecia bez powodu:D cinqus 700 sie klania:D

"Franek" - poczekaj na dluzsze trasy... 5-6h za kolkiem:P

06.10.2008
21:27
smile
[93]

siwCa [ Legend ]

Pytanko.

Wie może ktoś, gdzie we Wrocławiu, mogę zrobić przegląd zerowy ?

07.10.2008
06:42
smile
[94]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

W byle jakiej stacji kontroli pojazdów.

Ja osobiście robię na długiej (a może to jeszcze nie jest długa?), tuż za mostem w prawo, niedaleko przed hitem.

Ino tam to się jedzie jak się chce wyremontować samochód, bo łatwo wozu nie puszczają : )

07.10.2008
11:43
[95]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Jaka jest procedura odwolania sie od egzaminu? Czy jesli masz racje to zwracaja ci tylko kase czy egzamin zostaje zaliczony?

Mialem nastepujaca sytuacje. Zaczynam powoli dojezdzac do skrzyzowania z 3 pasami ruchu. Gosciu sie nic nie odzywa, wiec jada prosto. Nagle dostrzegam znak, ale mysle sobie ze gosciu nic nie powiedzial wiec pewnie zakaz dotyczy tylko jednego pasa ruchu. A tu nagle lapie mi za kierownice i zjedza na bok. Mowi mi ze jest remont drogi i jest zakaz wjazdu.

Ok moze mial racje, ale chodzi mi o inny aspekt. Dlaczego mi nie powiedzial ze mam skecic albo w lewo, albo w prawo? Przeciez skoro droga jest zamknieta przede mna musi mi wskazac kierunek. Sam mam sobie zdecydowac czy chce jechac w lewo czy w prawo??

Rozumiem gdyby byl tylko jeden skret do wyboru. Ale w takiej sytuacji powinien mi wydac polecenie w ktora ulice mam skrecic.

Co ciekawe wiele samochodow sie naieralo na to oznaczenie (postawili je niedawno) i jechalo tak jak ja. Natomiast gdy wracalem autobusem tego znaku juz nie bylo.

Czy jest szansa sie od tego odwolac??


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - stealth1947
07.10.2008
11:53
[96]

maviozo [ Man with a movie camera ]

To proste, powinieneś był w tej sytuacji zapytać gdzie masz jechać. Facet celowo chciał sprawdzić czy zauważysz znak czy nie i jak zareagujesz. Wydaje mi się że nic nie możesz zrobić.

07.10.2008
12:09
smile
[97]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

To ja sie mam pytac gdzie chce jechac? Po zatym kiedys chcialem doprecyzowac w ktora brame mam wjechac i nie dostalem zadnej odpowiedzi. I na egzaminie obowiazuje regula, najlepiej nic sie nie odzywaj do instruktora.


Wyadje mi sie ze na skrzyzowaniu musi nastpic wskazanie kierunku przez instruktora. A nie to zebym ja sie za kazdym razem pytal i sprzeczal w ktora strone mamy jechac.

07.10.2008
12:38
[98]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Ja bym zapytał w takiej sytuacji. Po prostu. Za otwarcie ust byś nie mógł oblać bez powodu, a tak zawsze pretekst jest. Nie jest przecież zabronione pytać. A że jest to sytuacja nietypowa..poza tym gdyby buc nic nie odpowiedział, wtedy śmiało walić prosto i jakby co palić głupa.

Różnica byłaby taka, że ja zapytałbym uniżenie łaskawego pana i albo bym wiedział albo miał podkładkę,
a Ty swoją dumą "to ja mam się chama jeszcze pytać?" masz teraz drugi egzamin albo odwołanie.

07.10.2008
12:55
smile
[99]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

"Procedura przyjmowania i rozpatrywania skarg określona jest w KPA i instrukcji kancelaryjnej.
Skargę można złożyć (za pokwitowaniem) na piśmie lub ustnie do protokoły w sekretariacie WORDu wraz z arkuszem przebiegu egzaminu. Po otrzymaniu skargi, wszczyna się postępowanie wyjaśniające (egzaminator składa wyjaśnienie).Przegląda się i odtwarza przebieg egzaminu. Zarejestrowany przebieg egzaminu (jak wyżej napisałem) może przeglądać osoba egzaminowana lub jej pełnomocnik oraz egzaminator, ktory prowadził egzamin. Bardzo często,
po odtworzeniu przebiegu egzaminu, osoba zdająca lub jej pełnomocnik przeprasza i wycofuje skargę. Są również skargi słuszne, dyrektor WORDu wyciąga odpowiednie wnioski w stosunku do osoby winnej i osobę egzaminowaną dopuszcza do egzaminu bez dodatkowej opłaty.lub zalicza poprzedni egzamin, jeżeli nie był przerwany.Kolejny egzamin tej osoby może odbyć się w obecności egzaminatora nadzorującego (na wniosek osoby zdającej)"

Czekaloby mnie tylko powtorzenie egzaminu i w dodatku z tym samym instruktorem. Niech sie pocaluja w Dupe.

07.10.2008
14:16
[100]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

stealth - A Tyś człowiek, czy maszyna? Otwórz gębę, zapytaj i po problemie. Nikt nie każe Ci się sprzeczac, nikt nie każe Ci się kłócić. Po prostu pytasz gdzie masz skręcić.

Ja tam sobie rozmawiałem z egzaminatorem, w końcu to człowiek jak każdy inny.


A Tobie radzę mniej dumy i buty na przyszłość, bo daleko z takim podejściem nie zalecisz.

07.10.2008
15:27
[101]

Łysack [ Przyjaciel ]

ja też sobie porozmawiałem z egzaminatorem:) gadaliśmy o pijakach wyłażących na jezdnię, o tym co błędem nie jest, ale jak będzie bezpieczniej jeździć w przyszłości, o kobietach za kierownicą i ogólnie:D

07.10.2008
15:45
[102]

Kicab [ ]

stealth1947 <<<< twoim zadaniem było dostrzec zakaz i wbić się do skrecających w prawo albo w lewo... albo zpytac sie egzaminatora w która stronę jedziemy i poinformować go ze jest zakaz ...

07.10.2008
19:38
[103]

Hebron [ Wdycham Spaliny ]

Tak wyszło, ze olałem swoj egzamin na prawo jazdy na przeszło 2 lata. Czy ktoś wie jak to teraz bedzie wygladac ? Bede musial powtarzac cały kurs ? Na pewno wygasła mi ważność egzaminu teoretycznego. Do tego podobno po roku, wrocławski WORD przenosi dokumenty w inne miejsce, slyszałem, ze gdzies na Zapolską. Trzeba sie zgłosic do jakiegos Zarządu Drog i Komunikacji, aby z powrotem przesłali papiery do WORD'a... Jakby ktos wiedzial cos na ten temat, prosze o odpowiedz.

Dzieki.

07.10.2008
19:48
[104]

ksips [ Generaďż˝ ]

Kiedy mam zamiar skręcić, jestem jakieś 10-20m od skrętu to zwalniam do jakiś 30km/h i robię redukcję do 2 biegu. Problem polega na tym, że nie wiem co dalej :D Mam puścić do połowy sprzęgło i powoli dodawać gaz (najlogiczniejsze moim zdaniem) czy może skręt mam robić już ze zmienionym biegiem na samym gazie?

07.10.2008
19:54
[105]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

ksips --> oczywiscie ze ze zmienionym biegiem, a gaz najlepiej dodac po wychodzeniu z zakretu, bo jesli nie masz wprawy i wcisniesz przy wchodzeniu w zakręt to przód może ci nieco uciec :)

07.10.2008
20:18
[106]

sunnydays [ Centurion ]

ksips -> Pojeździsz jeszcze trochę i będziesz to już robił całkowicie automatycznie. Nikt nie powinien mieć do Ciebie pretensji jeśli w momencie skręcania i redukcji, przy niskiej prędkości przytrzymasz sprzęgło chwilkę dłużej aż do płynnego wyjazdu i wyprostowania kół. Nie mniej jednak ważne jest aby unikać dłuższego jeżdżenia na sprzęgle.

07.10.2008
21:24
[107]

ksips [ Generaďż˝ ]

Proces przejścia całkowitego ze sprzęgła na sam gaz kończy się zazwyczaj w połowie zakrętu, do tej pory nie miałem z tym problemów, ale nie wiem co na to egzaminator :D

07.10.2008
22:35
[108]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Mnie uczono, że w zakręt mam wchodzić na biegu, czyli redukcja powinna skończyć się przed zakrętem.

08.10.2008
14:55
[109]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Hebron ==> Kurs nadal masz waży. Papiery najprawdopodobniej zostały przesłane do właściwego Tobie (tzn. tego, którego adres wpisałeś/wpisał Twój OSK na wniosku o prawko składanym wraz z innymi papierami do WORDu) Wydziału Komunikacji Urzędu Miejskiego (bądź Starostwa Powiatowego) i tam bym zaczął poszukiwania a nie w Zarządzie Dróg i Mostów ani Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ;)

ksips ==> Redukcję biegu powinieneś skończyć przed wejściem w zakręt. Wchodzenie w zakręt na sprzęgle to proszenie się o kłopoty - jeden z najgorszych nawyków, który trzeba jak najszybciej wytępić.

08.10.2008
15:09
[110]

|kszaq| [ Legend ]

Wchodzenie w zakręt na sprzęgle to proszenie się o kłopoty - jeden z najgorszych nawyków, który trzeba jak najszybciej wytępić.

Hmm, jeśli sprzęgło popuszczane jest dobrze to czemu nie ?

08.10.2008
15:13
[111]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Co masz na myśli pisząc "jeśli sprzęgło popuszczane jest dobrze"? Gdyby było "popuszczane dobrze" to powinno zostać "popuszczone" (a raczej "puszczone do końca") przed zakrętem.

09.10.2008
17:46
smile
[112]

sunnydays [ Centurion ]

Wchodzenie w zakręt na sprzęgle to proszenie się o kłopoty - jeden z najgorszych nawyków, który trzeba jak najszybciej wytępić.

No tak, oczywistym jest, że w momencie gdy wjeżdża się w zakręt „na rozpędzie”, nie dopuszcza się jazdy ze sprzęgłem jednocześnie hamując. :)

Ja akurat miałem na myśli sytuację, w której dojeżdża się do drogi głównej i przed skrętem trzeba się upewnić co do możliwości wjazdu. Wtedy przy niewielkiej prędkości i dolnej granicy biegu z reguły ciężko jest sobie poradzić bez asekuracji sprzęgłem. Wiem, że wcześniej napisałem to trochę mało precyzyjnie. :)

09.10.2008
18:02
[113]

|kszaq| [ Legend ]

Co masz na myśli pisząc "jeśli sprzęgło popuszczane jest dobrze"?

Chodzi mi sytuację, gdy nie 'rzuca' autem wskutek źle popuszczanego sprzęgła.

09.10.2008
18:39
[114]

S1KoR© [ surf or die ! ]

a ja mam pytanie odnosnie nowych testow (bo zaopatrzonu jestem w stare z przed 2 lat jak jeszcze byl stary przepis dot. świateł) i podobnie jak kolega wyzej, po 2 latach reaktywuje starania o dokument i tu moja prosba o link do nowych testow.

09.10.2008
18:56
smile
[115]

sunnydays [ Centurion ]

S1KoR© -> Jeśli jesteś zainteresowany to mogę Ci dać namiary na zeszłoroczne testy z Gazety Prawnej. Są już po uwzględnieniu poprawek w przepisach, a całość jest fajnie podzielona na grupy tematyczne. Ogólnie bardzo przyjemne do nauki. Pytania identyczne jak na egzaminie państwowym. :)

09.10.2008
19:01
[116]

sebekg [ Senator ]

IkszaqI ---> musisz wyczuc auto jak z poczatku i nie zalezy czy na dynamicznej jazdzie to ruszac mozesz z samego sprzegla, potem troszke gazu i 2, potem dodawaj troszke gazu, ale nie tak ze odpuszczasz sprzeglo i dodajesz gazu wiesz raz mocniej raz mniej, jak widzisz ze obroty rosna a silnik wchodzi na wysokie obroty to popusc gazu i odpusc plynnie sprzeglo, to wymaga wprawy, hehe a nazywa to sie kangurek:)

co do trzymania sprzegla w zakrecie, tez ze instruktor nie dal ci po hamulcu, pewnie ze trzba odpuscic i to nie do polowy tylko cale zeby 2 weszla, co z tego ze redukujesz bieg jak on nie wchodzi bo nie odpuszczasz sprzegla:D

proponuje poczytac o mechanice aut, bo to ze samochod jedzie to nie znaczy ze dlugo pojezdzi:)

09.10.2008
20:37
[117]

Paul12 [ Buja ]

Zdałem dzisiaj wewnętrzny egzamin z teorii, za drugim podejściem. Wczoraj miałem trzy błędy, dzisiaj jeden błąd w pytaniu o kocie oczka ;p

09.10.2008
21:01
[118]

|kszaq| [ Legend ]

sebekg- ja mam wyczute auto :)

po prostu to była rada dla ksipsa.

09.10.2008
21:17
[119]

ksips [ Generaďż˝ ]

Opiszę może jak ja robię ;)

- Widzę zakręt, dostaje polecenie skrętu
- Zjeżdżam na pas do skrętu i zwalniam z 50km/h na jakieś 25km/h
- Wciskam sprzęgło, daje dwójkę
- Popuszczam sprzęgło do jakieś połowy, jednocześnie dodając lekko gazu (nic nie szarpie)
- Gdzieś tak w połowie zakrętu puszczam całkowicie sprzęgło i jadę na samym gazie

09.10.2008
21:24
[120]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Heh, ja to się teraz muszę zastanowić, jak to robię;)
- Widzę zakręt, puszczam gaz.
- Lekko hamuję aż obroty schodzą do minimum, wciskam sprzęgło (ewentualnie sprzęgło wciskam najpóźniej jak się da., zmiana biegu
- puszczam sprzęgło i w tym momencie wchodzę w zakręt.

Jakoś chyba tak..:)

09.10.2008
21:31
smile
[121]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

ksips - To masz prostą radę. Przed zakrętem puszczasz sprzęgło i jedziesz na dwójce. Tak się powinno wykonywać skręt.

I po problemie. Jasne? Dyskutujecie o tym i dyskutujecie, a to proste jest. Ma nastąpić redukcja biegu przed wejściem w zakręt, tak więc nie skręcamy na półsprzęgle, sprzęgle, czy na dachu, tylko normalnie, na dwójeczce. I nie zmuszaj się do patrzenia czy obroty są duże, małe, czy robią kupę - próbuj jechać na wyczucie, bo na egzaminie będziesz patrzył w cztery strony na raz, pomieszasz się i nici z tego wyjdą.

Na dwójce spokojnie możesz pokonać praktycznie każdy zakręt - w pandzie samochód wymaga wciśnięcia sprzęgła przy naprawdę niskich prędkościach, więc spokojnie. Ewentualnie jakbyś poczuł że samochód zaczyna trząść, to wciskasz sprzęgło. Proste : )

09.10.2008
21:48
[122]

ksips [ Generaďż˝ ]

U mnie są Grande ;)

09.10.2008
21:50
[123]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Phi, ja się uczyłem na toyotach yaris a i tak trafiłem na micrę...

09.10.2008
21:53
[124]

Salado. [ Generaďż˝ ]

orientujecie się kiedy wykonuje się pełny obrót kierownicą (na łuku - metoda na jeden obrót)?

niedługo egzamin, a już z miesiąc w samochodzie nie siedziałem i trochę pozapominałem jak się jeździ :( :)

09.10.2008
21:55
[125]

Promyk [ moonshine ]

Salado - taka pierdole pamietam do dzis:D

jak drugi slupek (pierwszy konczy koperte) masz na wysokosci polowy okna w lewych drzwiach;)

09.10.2008
21:56
smile
[126]

maviozo [ Man with a movie camera ]

[125] Ty, a jak nie będzie słupków tylko samochód na parkingu to jak sobie poradzisz?? Kto w ogóle takich bzdur uczy??

09.10.2008
21:57
[127]

Salado. [ Generaďż˝ ]

drugi słupek - połowa okna

ok to chyba tak było! ;)

chodziło ci chyba o prawe drzwi :) przynajmniej ja zawsze patrzyłem się w prawe okno

09.10.2008
21:57
[128]

ksips [ Generaďż˝ ]

Przy pierwszym słupku robię połowę skrętu kierownicą, przy trzecim w tylnym oknie odkręcam całkowicie ;)

09.10.2008
22:01
[129]

kubinho12 [ Gooner ]

ksips- jak nie musisz to nie jeździj na sprzęgle czy pół sprzęgle... Tylko wtedy kiedy trzeba.
#125 - OMG, co to ma być?:D Co jak co, ale łuk powinno się robić na wyczucie.

09.10.2008
22:03
[130]

sebekg [ Senator ]

ludzie przestancie:) na ulicy tez bedziecie widziec slupki:) musicie wyczuc to i juz, i tu racja puszczaj sprzeglo do konca bo jak trafisz na egzaminatora bez humoru to masz oblany egzamin za nie umiejetnosc obslugi pojazdu,

09.10.2008
23:07
[131]

|kszaq| [ Legend ]

Phi, ja się uczyłem na toyotach yaris a i tak trafiłem na micrę...

w Gda wszyscy jeżdżą na Grande bo są one w PORDzie :)

[125] Ty, a jak nie będzie słupków tylko samochód na parkingu to jak sobie poradzisz?? Kto w ogóle takich bzdur uczy??

ale możesz korzystać z bocznych, z których korzystanie jest raczej niewskazane na łuku.

09.10.2008
23:23
[132]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Po raz kolejny wychodzi na to, że uczono nas zupełnie inaczej. Zawracanie na łuku opanowałem tylko i wyłącznie dzięki bocznym lusterkom. Przy czym na egzaminie bezczelnie miałem lusterko w ziemię. Lepszy numer - że potem ze stresu nie przywróciłem do normalnej pozycji;)

09.10.2008
23:41
[133]

Shaybecki [ Shaybeck ]

to ja się wypowiem :P

jeżdżąc łuk do tyłu patrzę się w lusterka pomocnicze (te dodatkowe nad normalnymi) i patrzę na linię, jak się zbytnio oddalam to kręce mocniej

robię źle ?
nie rozumiem po co opuszczać te normalne lusterka w dół, wytłumaczy ktoś ?

09.10.2008
23:43
[134]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Shaybeck- a jak Ci egzaminator przestawi te lustereczka?:) albo już będą przestawione?
[135] oczywiście że się da:) jak wsiadasz do samochodu, to sam zmieniasz swoje lusterka - bo przed Tobą jechał ktoś inny i pozmieniał..trafisz na egzaminatora-krasnoludka który ustawi sobie lusterka inaczej i sobie chmurki obejrzysz a nie linie:)

Podejdź przed jazdą do swojego lusterka i delikatnie przekręć ręką, drgnie jak nic. Wiem bo mój nieraz przestawiał.

09.10.2008
23:44
[135]

Shaybecki [ Shaybeck ]

a to da się je przestawić ?
cholera wyjeździłem 20 godzin i nie umiem inaczej jeździć :P

- fotka z googli

09.10.2008
23:51
[136]

Promyk [ moonshine ]

Sheybecki - te lusterka sa dostosowane do instruktora/egzaminatora, tak zeby on widzial to co Ty w nich widzisz normalnie... a jako, ze sa ludzie wyzsi i nizsiiii i maja roznie ustawione siedzenie - te lusterka moga byc ustawione roznie:P

maviozo - Przy czym na egzaminie bezczelnie miałem lusterko w ziemię.

Nigdy nie wiesz czy zaraz po placyku nie wyjedziesz na miasto, czy wszyscy zalicza najpierw placyk... jezeli od razu na miasto - to po placyku NIE MOŻESZ ich przestawic, bo Cie obleje za "niewlasciwe przygotowanie do jazdy"... a jak masz ustawione w ziemie - to nic w nich nie widac...

[125] Ty, a jak nie będzie słupków tylko samochód na parkingu to jak sobie poradzisz?? Kto w ogóle takich bzdur uczy??

tak jak od jakiegos czasu sobie radze... czyli bez problemow:P

Salado - chodziło ci chyba o prawe drzwi :)

tak tak...

kubinho - #125 - OMG, co to ma być?:D Co jak co, ale łuk powinno się robić na wyczucie.

:*

jeszcze co do slupkow... ktorys moze "zaginac" w niewyjasnionych okolicznosciach... wiec na samo krecenie na slupku - nie licz... bo mozesz sie przejechac jak egzaminator ktorys usunie/przestawi...

09.10.2008
23:53
[137]

Shaybecki [ Shaybeck ]

matko boska nigdy nie przyszło mi do głowy liczyć obroty kierownicy i słupki

to już lepiej bym z zamkniętymi oczami dojechał

09.10.2008
23:54
[138]

maviozo [ Man with a movie camera ]

to po placyku NIE MOŻESZ ich przestawic
Wiem o tym doskonale, bo na to masz czas zaraz po obcykaniu świateł. Ale miałem bardzo długo okazję to zrobić mimo wszystko niezauważony. Ale z nerwów zapomniałem:)

10.10.2008
00:01
[139]

Shaybecki [ Shaybeck ]

promyk - co do łuku są określone przepisy, i nie można ich przestawić
możesz się odwołać że jedziesz po nie regulaminowym łuku


PS: wydaje mi się że zbyt często wciskam sprzęgło, ale gdy chcę nad tym zapanować to mi gaśnie
pomyślę sobie - nie wciskaj sprzęgła bez sensu, nie wciskaj, nie wciskaj i bum, zgasł

10.10.2008
00:05
[140]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Shaybeck - i ten obrazek możesz sobie w buty wsadzić, patrz poprzedni wątek, post [231] historia prawdziwa.

[edit]zresztą Ty też brałeś udział w tamtej dyskusji, ten post jest niepotrzebny:/

10.10.2008
00:07
[141]

Promyk [ moonshine ]

możesz się odwołać że jedziesz po nie regulaminowym łuku

juz mnie nie dotyczy;) (chyba, ze za duzo punktow zdarzy sie nalapac...)

10.10.2008
00:10
[142]

Łysack [ Przyjaciel ]

usunąć, ani przestawić nie może, ale często się zdarza tak, ze słupkami są pachołki z patykami w środku - jak jest za luźna dziurka w pachołku, to góra patyka potrafi się odchylić nawet na pół metra, a wtedy to dość znacząca różnica dla zdającego:D i bardzo dobrze:)

swoją drogą ja miałem na egzaminie rozregulowane wspomaganie i wychodziła inna liczba obrotów kierownicą niż w aucie na którym się uczyłem:) na szczęście od samego początku byłem uczony robić łuk na wyczucie i nie wyobrażam sobie inaczej:)

10.10.2008
00:11
[143]

Shaybecki [ Shaybeck ]

maviozo - ale o co chodzi z twoją historią ?
nie zdałeś czy jak ? źle wjechałeś na łuk ?

instruktor opowiadał mi historyjkę o dziewczynie
jeździła po mieście i jakoś mozolnie zmieniała biegi

kilka egzaminator jej zwracał uwagę
i wreszcie jej powiedział "drążek to obsługuj jak faceta, szybciej" - czy nawet bardziej chamsko, tego mój instruktor nie pamiętał

jak to się skończyło ?
wysiadła z samochodu i powiedziała: dalej nie jadę
i odwołać się już nie mogła :P

morał ? jak wam się zdarzy egzaminator cham, dojedzcie do końca, najwyżej was obleje ale się odwołacie od tego

10.10.2008
00:15
[144]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Nic, nieważne. Chodzi mi tylko o proste uświadomienie sobie że na egzaminie może wszystko różnić się od nauki - od wspomagania jak Łysack pisze, do innego ustawienia sprzęgła, jak i tego, że nie ma środkowego słupka z tyłu koperty. Tyle. Jeśli nauczysz się czegoś na pamięć bez pomyślunku, na egzaminie możesz wtopić z głupiego powodu.
Zdałem za pierwszym razem, popełniając naprawdę dużo durnowatych błędów, ale widocznie miałem fart. Mimo to na forum chcę opisać niektóre wpadki - tak żeby inni nie popełnili tych samych (głupich i drobnych) błędów.

10.10.2008
00:20
[145]

Shaybecki [ Shaybeck ]

2 letni grande punto podczas popuszczania sprzęgła trząsł się jak galareta, gdy się przesiadłem do półrocznego, masakra
nowy wcale nie reaguje na to czy sprzęgło jest wciśnięte,czy popuszczam
po prostu nagle mi się zapala kontrolka że zgasł

trudno, daję więcej gazu, obroty na 30-40 jak się wkurzę, i jedzieeemy (bez piszczenia opon :P)

to chyba dozwolone ?

10.10.2008
00:43
[146]

Promyk [ moonshine ]

Shaybecki - to ile uzywasz gazu - to Twoja sprawa... a jako, ze w kazdym samochodzi sprzeglo moze byc ustawione inaczej - to nie jest blad... najwazniejsze, zeby nie zgasl...

10.10.2008
06:40
[147]

|kszaq| [ Legend ]

Zawracanie na łuku opanowałem tylko i wyłącznie dzięki bocznym lusterkom.

No widzisz, bo i mnie i moich znajomych uczono na zawracaniu bez ich wykorzystania.

nowy wcale nie reaguje na to czy sprzęgło jest wciśnięte,czy popuszczam

Dziwne bo najsilniej nowy model powinien 'brać' jak się popuszcza sprzęgło.

10.10.2008
06:53
[148]

wysiak [ Senator ]

kszaq -->
"Zawracanie na łuku opanowałem tylko i wyłącznie dzięki bocznym lusterkom.

No widzisz, bo i mnie i moich znajomych uczono na zawracaniu bez ich wykorzystania."

I wsiadziesz kiedys do zaladowanego kombiaka czy nie daj Boze jakiegos vana, i kompletnie nie bedziesz wiedzial jak jechac..

10.10.2008
07:22
[149]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

wysiak - Ależ teraz przy zawracaniu na łuku nie tyle że nie wolno patrzeć w lusterka boczne, ale do tego trzeba być jak najwięcej obróconym do tyłu : )

Panowie, Panowie - Kłótnie o ten durny łuk są od tak długiego czasu, że aż przykro się robi. Powiedzcie mi tylko - jak często zdarza się wam niepowodzenie na łuku na ulicy? Łuk tak naprawdę jest banalny - A w 99%-ach przypadków na ulicy, jeśli mamy aż tak ogrniczone pole manewru (Wszędzie samochody, dosłownie mały łuczek wykonany z samochodów), to możemy łuk robić na raty, tak żeby nikomu samochodu nie zniszczyć.


Tak naprawdę łuk na egzaminie jest po prostu bez sensu i nie ma się o co sprzeczać. Nic to nie sprawdza, tylko powoduje że 20-30% więcej ludzi nie zdaje egzaminu, bo niby "łuku" nie potrafią zrobić. A tu wchodzi sporo rzeczy w rachubę, nie tylko imbecylizm sześcienny.


A na koniec do wszystkich napinaczy - tak, zdałem za pierwszym razem, więc nie jestem zbulwersowanym masturbantem.

10.10.2008
18:30
smile
[150]

S1KoR© [ surf or die ! ]

sunnydays - jasne, bylbym wdzieczny za namiary, bo jedyne testy jakie w necie znalazlem sa wszystkie platne ;/

napisz mi na maila albo tutaj jak ci wygodniej z gory dzieki, byle w miare predko bo egzam juz w poniedzialek ;p dzieki i pozdro.

10.10.2008
18:57
[151]

Promyk [ moonshine ]

S1KoR -

teoretycznie znajduja sie tam wszystkie mozliwe pytania na egamin... - czesc do nauki - z kazdej kategorii mozna przejechac po wszystkich pytaniach... i czesc do egzaminu - losuje ptanie z kazdej kategorii i liczy ewentualne bledy.

10.10.2008
19:00
[152]

Lookash [ Senator ]

Dycu -- Nie zgadzam się. Uczy odwracania się przy cofaniu, spoglądania w lusterka.

10.10.2008
19:11
smile
[153]

|kszaq| [ Legend ]

I wsiadziesz kiedys do zaladowanego kombiaka czy nie daj Boze jakiegos vana, i kompletnie nie bedziesz wiedzial jak jechac..

Jejku, napisałem tylko że nie nie mogłem korzystać z bocznych a nie że nie potrafię :(

10.10.2008
20:36
smile
[154]

S1KoR© [ surf or die ! ]

promyk - dzieki wielkie ;)

13.10.2008
15:23
[155]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Witam,

Po jutrze mam zamiar udać się do Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie z zamiarem zostawienia Moich papierów i ustalenie daty Egzaminu na prawko.
Moje pytanie: Czy ktoś wie do kogo będę musiał się zgłosić na miejscu i do której godziny będzie pracowała ta osoba?

Dziękuje za pomoc, Pozdrawiam YAPER

13.10.2008
15:25
smile
[156]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Lookash - Odwracania się przy zawracaniu i patrzenia w lusterka można nauczyć się inaczej, jak na pachołkach na placyku, wiesz? Parkowania też się uczyłeś na placu?

Yaper - ; )

13.10.2008
15:28
[157]

Shaybecki [ Shaybeck ]

egzamin umówiony na 26 listopada
WORD ŁOMŻA

uuf, w końcu będzie egzamin

13.10.2008
17:28
smile
[158]

Gooffy [ Konsul ]

Czy jeśli zdeklarowałem się na egzamin praktyczny w jednym miejscu (konkretnie w Poznaniu) to czy mogę przenieść się gdzieś indziej? Bo w Poznaniu wyznaczyli mi termin na 30-go grudnia :/ Byłem trochę zaskoczony no ale wziąłem ten termin, jednak okazuje się, że w Pile czy Koninie można mieć egzamin w przeciągu miesiąca (a nie trzech jak w Poznaniu :/). W związku z tym chciałbym przenieść się do Piły bądź Konina. Czy można tak zrobić? Czy są z tym związane jakieś opłaty?

13.10.2008
17:55
[159]

sebekg [ Senator ]

zadne placi sie na WORD obojetnie ktory, przesla wszystko, jak sie zapisywalem koles pytal o to samo:)

13.10.2008
17:59
[160]

sebekg [ Senator ]

ja jutro zdaje 4 raz:/ praktyke, wszyscy mowia ze juz powinienem miec te prawko, co do zasad itd i samego egzaminu to jednak jest to naciagane, maja zyle zlota i tyle:/

teorie mam zawsze 0 bledow

ci co zdali z 1-2 razem nie beda roznili sie niczym w stosunku do tych co po 10 razy podchodzili,

osobiscie znam osobe ktora zdawala 15razy a jezdzi jak zawodowy kierowaca, juz od 10lat, a z drugiej strony kumpel brata zdal za 2 razem i po miesiacu juz wypadek mial i mandat 800zl i 10pkt karnych wiec nie pipszta glupot ze 3-4razy i nie powinien dostac prawka...

13.10.2008
18:20
[161]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Nie tłumacz sam siebie :]

Tak czy siak - powodzenia, oby się udało w końcu...

13.10.2008
18:24
[162]

sebekg [ Senator ]

hehehe nie ze o mnie tu chodzi, bo ja moge i 10 podchodzic ale mowie ogolem

spoiler start
jak zdam to jutro napisze
spoiler stop

13.10.2008
18:42
[163]

Flet [ Fletomen ]

Pewnie, ze ilosc egzaminów o niczym nie świadczy. Ja jestem świeżak na drodze i słysząc przez CB radio mistrzow kierownicy, krzyczacych mi w terenie zabudowanym "Kur*a, wyprzedzaj ta cieżarówe" to zaczynam sie denerwować i zamiast zlać go, to szukam tego wyprzedzania, bo zawalidroga tez nie chce byc. Przyznac sie musze, jednak ze wyprzedzanie troche kuleje u mnie. Głownie chodzi o to za wczesnie zaczne troche. Dlatego wybieram miejsca gdzie mam naprawde duzo miejsca poki co.

Niektorzy jakos tak wyprzedzaja, ze chyba nie patrza w prawe lusterko jak na prawy wjezdzaja ponownie. Ja zjeżdżam po manewrze jak zobacze wyprzedzany pojazd w prawym lusterku a to juz pewna odleglosc jest, a niektorzy pod samym nosem potrafią. To i to im szybko i sprawnie wychodzi.

No i tez strach patrzec, jak gosciu wyprzedza kolejke, gdzie my jedziemy ok 100 km/h, gosciu wyprzedza dwie ciezarowki, mnie, spycha jakiego faceta na pas do prawoskrętu i w ostatniej chwili przed wysepką wciska sie.

Tlumaczyc sie nie chce, bo sam popelniam bledy jeszcze. Najbardziej trwozy mnie to, ze nie zawsze zagladne w lewe lusterko zanim cos omine, np. rowerzyste. Pracuje nad tym ciagle, aby miec staly nawyk zagladania w lewe lusterko. ech..

14.10.2008
09:31
[164]

sebekg [ Senator ]

kazdy ma swoje nawyki, u mnie brat to samo on zas nie ma takich ale jak traktuje ta skrzynie biegow to jej nic tylko po lapach dac

15.10.2008
19:47
smile
[165]

ksips [ Generaďż˝ ]

Dzisiaj miałem małego OWNED :D

Instruktor zażyczył sobie pościgu za jazdą egzaminacyjną - jechałem za nią ze 20 minut. Oni próbowali nas gubić - a ja musiałem ich gonić. Pod koniec takiego pościgu egzaminator na światłach wychylił się do tylnej szyby i zaczął coś notować - myślicie, że mnie zapamięta?

15.10.2008
19:49
[166]

sebekg [ Senator ]

chyba se jaja robisz:D

15.10.2008
19:52
smile
[167]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Myślę, że to instruktor bardziej się naraził;)
Poza tym faktycznie niezła jazda:)

15.10.2008
19:53
[168]

ksips [ Generaďż˝ ]

Autentyk - ale to ja się bardziej bałem niż instruktor - w końcu egzamin za tydzień :D

15.10.2008
19:59
[169]

ksips [ Generaďż˝ ]

Dodam tylko, że babka kilka razy "spaliła" egzamin - wymusiła na mnie (od tego się zaczęło), zgasł jej 3 razy, źle podjechała do skrętu - mimo to nadal "uciekała" :D

15.10.2008
20:05
[170]

Shaybecki [ Shaybeck ]

yhyy jasne, uciekała :P

wyobrażasz sobie nagranie: co za skur* nas goni, gaz do dechy, uciekamy!
może babka po prostu szybko jechała

15.10.2008
20:09
[171]

ksips [ Generaďż˝ ]

Uciekała napisałem w cudzysłowiu - jechała jakieś 40km/h - do 50'tki nawet nie dobiła ;) Chodzi mi o to, że pomimo tego iż praktycznie powinna nie zdać - ona jechała dalej.

Co ten egzaminator może zrobić mnie/instruktorowi?

15.10.2008
20:10
[172]

Ziku90 [ Ziku ]

Jutro egzamin (Gliwice)...
Się naczytałem teraz na jakiś forum fajnych rzeczy, to aż źle mi się zrobiło :]

15.10.2008
20:13
[173]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Może teoretycznie zadzwonić do ośrodka, że nie życzy sobie takich zagrywek. O ile jest bucem. Tobie właściwie nic nie powinien zrobić, chyba że akurat przypadkiem będzie Cię egzaminował i ma dobrą pamięć:)

15.10.2008
20:13
[174]

Shaybecki [ Shaybeck ]

za to że jechałeś za nim ? oczywiście że nie

15.10.2008
20:14
smile
[175]

ksips [ Generaďż˝ ]

Muszę zmienić wygląd na czas egzaminu w takim razie

16.10.2008
11:05
smile
[176]

Ziku90 [ Ziku ]

SUKCES!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111111111111111111111oneoneoneeleven

16.10.2008
22:51
smile
[177]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Gratulacje!!!!!11111oneoneoneeleven

16.10.2008
22:57
[178]

ksips [ Generaďż˝ ]

Zostało mi 8 godzin do wyjeżdżenia przed egzaminem, egzamin za 5 dni... co polecacie robić w tej "ostatniej" chwili? Stres u mnie już zaczynać rosnąć z godziny na godzinę :D

Ziku - gratuluje ;)

16.10.2008
23:03
[179]

Paul12 [ Buja ]

Dzisiaj odbyłem swoje dwie pierwsze godziny jazdy ;p Niecała godzinka na placu i jazda na miasto. Nie było tak źle ;p

16.10.2008
23:05
[180]

|kszaq| [ Legend ]

Stres u mnie już zaczynać rosnąć z godziny na godzinę :D

Pierwsza zasada to nie stresować się, to nic jest trudny egzamin.

Druga zasada, przed egzaminem rób same przyjemne rzeczy: słuchaj ulubionej muzyki itp.

16.10.2008
23:09
[181]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Niecała godzinka na placu

O kurde, ja byłem na placu przy pierwszej jeździe niecałą minutę ;)

Stres u mnie już zaczynać rosnąć z godziny na godzinę :D

Nie wiem jak inni, ale ja np przy pierwszym byłem wyluzowany na maksa i nie zdałem, a przy drugim totalnie zestresowany i zdałem ;)

16.10.2008
23:14
[182]

Paul12 [ Buja ]

Franciszek - To wyglądało tak - najpierw do placu koleś musiał dojechać przez pół miasta. Właściwie to do parkingu. Później pokazał mi wszystkie światła i to co jest pod maską, czyli tak jak na egzaminie. Zrobiłem parę kółek i na miasto.

16.10.2008
23:20
[183]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Czyli potwierdzam się tylko w przekonaniu, że miałem naprawdę zajebistego instruktora ;)

16.10.2008
23:21
[184]

Paul12 [ Buja ]

W takim razie pozazdrościć :)

16.10.2008
23:38
[185]

Shaybecki [ Shaybeck ]

buja - u mnie identycznie :P
skąd ty jesteś?

17.10.2008
00:10
smile
[186]

Ziku90 [ Ziku ]

Kurde, normalnie parkowanie równoległe tyłem to wyszło mi pierwszy raz w życiu całkowicie idealnie na egzaminie :P

Naczytałem sie wczoraj, że egzaminatorzy to ch*, a kolo był konkretnie spoko, całą jazdę gadaliśmy o jakiś pierdołach. Powiedział na koniec, że jest bardzo dobrze, jeżdżę ostrożnie i mimo, że to cholerne Grande Punto mi z 4 razy zgasło, to nie zmienia to wyniku całościowego pozytywnego :)

Najpierw stres był, zapomniałem pokazać świateł stopu, ale wszystko spokojnie pozwolił jeszcze raz, a na mieście to już ten stres zamienił się w takie bardziej 100% skupienie, wszystkie znaki itp. widziałem jak na dłoni :)

17.10.2008
00:14
[187]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Ziku90 --> farta miales chłopie bo 4 zgaśniecia zdecydowanie kwalifikują do oblania :)

17.10.2008
00:20
[188]

Ziku90 [ Ziku ]

Didier z Rivii ---> No też tak mi się wydawało :] Jakbym jeździł na jazdach w szkole na Grande Punto, to pewnie by było inaczej...

Ale innych błędów to nie miałem :P

17.10.2008
10:49
smile
[189]

Bad Olo [ Stoprocent ]

No i ja jestem świeżo upieczonym kierowcą :)

7:30 teoria - :)
8:25-9:00 praktyka - :)

Za 3dni lecę opłacić prawko i później czekanie na plastik :P

EDIT : Za pierwszym razem :)

17.10.2008
11:34
[190]

|kszaq| [ Legend ]

jeżdżę ostrożnie i mimo, że to cholerne Grande Punto mi z 4 razy zgasło, to nie zmienia to wyniku całościowego pozytywnego :)

Miałeś szczęście ponieważ max 2 razy może zgasnąć

17.10.2008
11:36
[191]

xanat0s [ Wind of Change ]

kszaq --> Nieprawda. Nie ma limitu dozwolonych zgaśnięć - egzaminator może skreślić po jednym (jak np. zgaśnie nam na torowisku, gdy nadjeżdża trawmaj/pociąg), ale może uznać i 4, jeśli są "bezpieczne".

17.10.2008
11:43
[192]

sebu9 [ Konsul ]

A ja zaczynam już obgryzać paznokcie bo ustaliłem termin na 27. Oby tylko nie zawalić bo 160 w plecy to będzie dramat.. :D

17.10.2008
14:16
[193]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

kszaq - Potwierdzam słowa Xanathosa - Tu nie chodzi o ilość, a o bezpieczeństwo. Wystarczy że raz Ci padnie na środku skrzyżowania i koniec.


17.10.2008
14:24
smile
[194]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Mi zgasł na skrzyżowaniu. Na egzaminie:) Jakaś idiotka z przodu jechała w nauce jazdy i dość hm.niestabilnie jechała:) no i nagle stanęła to ja też musiałem nagle stanąć. I zgasł z tej nagłości. Pierwsza myśl - PKP* - ale gość nic nie mówi to od razu chwytam za kluczyk i odpalam i stoimy dalej na tych światłach. A akurat zjeżdżałem w stronę WORDu (ale to była połowa czasu)

PKP - pięknie k***a pięknie.

17.10.2008
14:38
[195]

W32.Blaster [ Konsul ]

Jak teraz sobie przypominam swój egzamin na prawko (a było to niedawno bo w czerwcu) to śmiać mi się chce.
Ja znerwicowany,na moich oczach oblało kilka osób.Ten sam egzaminator podniesionym mocno (chyba miał zły dzień) głosem kazał mi wsiadać.
Plac to raczej pikuś,strasznie się denerwowałem na mieście.Najgorsze było to że egzaminator wspominany, miał duże okulary które zakrywały mu całe oczy i nie miałem zielonego pojęcia gdzie patrzy.
Na dodatek przytrzymywał mnie z poleceniami do samego końca,ale jakoś się udało i za pierwszym razem zdałem ! :)

18.10.2008
23:03
[196]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Hmmm ja egzamin będę miał w Grudniu chyba i być może że koło Mikołaja xD

Placu się nie boje, teoria na Logikę, opis pojazdu (okok) jazda po mieście np. z wyłączeniem ruszania pod górkę czy też rond bez świateł i z wytartymi pasami na drodze... masakra (+ tramwaj w środku :))

18.10.2008
23:09
[197]

sszaki [ Generaďż˝ ]

yaper ja tez zdawałem w okolicach mikołaja i był 1 problem...... rano przed egzaminem miałem jeszcze 1godzine jazd po mieście i jak jechałem po rondzie to driftowałem po nim :) niestety jazda na lodzie chevroletem aveo to masakra :D całe szczęście na egzaminie nie było juz lodu na ulicach :) ale plac musieli podgrzewać palnikami :P

18.10.2008
23:15
smile
[198]

xanat0s [ Wind of Change ]

Dyciu --> Ja ci dam Xanathosa :P

Z małej literki i bez "h" - o tak: xanat0sa.

Dziękuje za uwagę :]

18.10.2008
23:16
[199]

admiralproudmoore [ Generaďż˝ ]

orientuje sie ktos kiedy maja wprowadzic A od 24 lat ?

19.10.2008
12:45
[200]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Czy to prawda że osoby które będą zdawały Prawko (dajmy na to kat. B) będą musiały powtarzać testy czy coś w tym stylu co 5lat?
Jest to plan czy już coś poważnego?

19.10.2008
13:03
[201]

Shaybecki [ Shaybeck ]

yaper - w tej chwili jest tak, że osoby noszące okulary - ja - mają obowiązek dostarczenia badań lekarskich co określony czas

ja mam na 10 lat w tej chwili, za 10 lat lekarz wystawia papier, na kolejne ileś lat albo już dożywotni

w większości jest to 5 lat, nie wiem czemu mi dał lekarz na 10 :D ale mnie to nie martwi

19.10.2008
13:08
[202]

ksips [ Generaďż˝ ]

Ja mam okulary i dostałem bezterminowe ;)

19.10.2008
13:16
[203]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Shaybeck->Ty już po czy przed? Wydaje mi się że przed?

19.10.2008
13:18
smile
[204]

Shaybecki [ Shaybeck ]

post 157 :P
w trakcie ?

19.10.2008
13:22
smile
[205]

maviozo [ Man with a movie camera ]

No właśnie, zmyliłeś mnie tymi wyliczeniami odnośnie lat:) "ja mam na 10 w tej chwili" ;)

19.10.2008
13:48
[206]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

jak wam lekarz wypisuje dodatkowe paragrafy odnosnie okularów to przypilnujcie zeby to byl paragraf 01.06 – okulary lub szkła kontaktowe, bo jak wpisze wam 01.01 – okulary a kiedys, za kilka lat bedziecie chcieli jechac w soczewkach, to w razie kontroli za to jest mandacik :)

19.10.2008
14:26
smile
[207]

Devilyn [ Edgecrusher ]

Ja 8 Września zdałem za pierwszym razem. A tak się bałem, i byłem niemal pewien że nie zdam. I udało się, więc troche wiary ludzie ;)

21.10.2008
15:52
[208]

ksips [ Generaďż˝ ]

Jutro, 9 rano egzamin w nowym WORDzie :D Zaraz mam ostatnie jazdy (39 i 40 godzina), a boję się jak cholera :D

22.10.2008
11:38
[209]

ksips [ Generaďż˝ ]

Żal... dałem dupy na maksa... trafił mi się fajny egzaminator, prezentacja zajebiście poszła oprócz tego, że nie nacisnąłem klaksonu - to szczegół. Zrobiłem wzniesienie, wyjechałem na miasto. Po pięciu minutach pojechaliśmy w takie ciasne uliczki i... było skrzyżowanie - nakaz skrętu w lewo/prawo oraz STOP - a ja jak ostatni kretyn zignorowałem ten stop...

22.10.2008
11:41
[210]

maviozo [ Man with a movie camera ]

No cóż...następnym razem nie popełnisz tego błędu..

22.10.2008
17:53
[211]

Volk [ Legend ]

Teraz 40 godzin sie jezdzi czy brales dodatkowe?

22.10.2008
18:35
[212]

Huntelaar [ a ty lowelku jedź ]

kolega mówi ,że nie zdał bo nie zapioł pasów na łuku
prawda czy w h*ja robi

22.10.2008
18:37
[213]

Shaybecki [ Shaybeck ]

huntelaar - przecież to zbrodnia
wszystkim się wkuwa aż do znudzenia, zapinać pasy przed zapaleniem samochoodu
zapinać pasy przed zapaleeniem

eeeh

teraz sie robi po 30 wiec pewnie dodatkowe

22.10.2008
18:55
[214]

ksips [ Generaďż˝ ]

40 w sumie

22.10.2008
19:07
[215]

Ziku90 [ Ziku ]

Ten, nie da się sprawdzić w żaden sposób, czy prawo jazdy jest już zrobione (tzn. czy z Warszawy już je wysłali)?

23.10.2008
19:44
smile
[216]

karollus [ parek v rohliku ]

zdałem dziś za 4tym razem. Pod koniec myślałem, ze mnie obleje, gdy juz dojechalismy do osrodka, bo zaczal od uwag dosc dziwnym tonem, ale na koniec: 'wynik poztywny'. Czy jest jakaś strona na której mogę śledzić status postępowania w sprawie wydanai dokumentu ? (Word Lublin)
Też nie dostaliście żadnego kwitka po egzaminie ?

23.10.2008
19:46
smile
[217]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Na górze w pierwszym poście masz podkreślony link gdzie możesz sprawdzać. Tej stronie nie możesz jednak wierzyć na ślepo jeśli informacja się nie pojawia. Jeśli się pojawia, to wtedy jest prawdziwa;)
Gratulacje!

Też nie dostałem kwitka.

23.10.2008
19:46
[218]

Volk [ Legend ]

https://cpdpub.pwpw.pl/apps/PJ.aspx

Przy wyniku pozytywnym sie nie dostaje.

23.10.2008
19:50
[219]

Promyk [ moonshine ]

Przy wyniku pozytywnym kwitka się ZAZWYCZAJ nie dostaje... swój z kat. A gdzieś chyba jeszcze mam, bo dostałem...

25.10.2008
00:10
[220]

Ziku90 [ Ziku ]

Lol.

(10/21/08) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.

(10/24/08) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.


Już odebrałem. Szkoda tylko, że nie mam auta...

29.10.2008
14:27
smile
[221]

Dark Templar [ Konsul ]

4 podejście i zdane (Radarowa Wawa). Po prostu zajedwabiście - trzeba iść to oblać.

29.10.2008
14:29
smile
[222]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Gratulacje!

30.10.2008
16:16
smile
[223]

Bad Olo [ Stoprocent ]

(10/27/08) Prawo Jazdy:: Przyjęto wniosek - trwa postępowanie administracyjne.

(10/30/08) Prawo Jazdy do odbioru w Urzędzie.

30.10.2008
20:31
[224]

Dark Templar [ Konsul ]

Kurde no Dlaczego akurat u mnie najpierw trzeba płacić za prawko i potem na nie czekać :/ Biurokracja zabija...

30.10.2008
20:39
smile
[225]

Svenix [ Pretorianin ]

Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć dlaczego są tutaj poprawne odpowiedzi B i C? Przecież jest takie prawo co mówi "Ustępujemy pierwszeństwa pojazdowi jadącemu na wprost z przeciwka, gdy skręcamy w lewo", zatem pojazd 3 powinien jechać przed 2, potem dwa bo nie ma nikogo po prawej, a potem 1...


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - Svenix
30.10.2008
20:42
[226]

xanat0s [ Wind of Change ]

DT --> Gratulacje :)

Co do płacenia "przed" - strzelam, że urząd Warszawa - Ursynów? :)

Ja nie wiedziałem, że płaci się najpierw i jak głupi czekałem 1,5 tygodnia i dopiero jak zadzwoniłem do urzędu co się dzieje, to mi wytłumaczyli :(

30.10.2008
20:43
smile
[227]

sunnydays [ Centurion ]

Skrzyżowanie równorzędne. Zasada prawej ręki :) Pierwszy rusza dwójka, potem jedynka i na końcu autobus- trójka :)

Edit: A orientuje się ktoś jak sprawa z opłatami za prawko wygląda w Dąbrowie Górniczej?

30.10.2008
20:49
[228]

Svenix [ Pretorianin ]

Więc dlaczego tutaj 1 jedzie przed 3? Przecież według zasady prawej ręki 3 powinna jechać pierwsza.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - Svenix
30.10.2008
20:50
[229]

Dark Templar [ Konsul ]

xanat0s -> Mokotów ;] ale kumple z Ursynowa mnie ostrzegli przed tym biurokratycznym udogodnieniem. BTW czyli na tej stronie nie wyświetli się nic póki nie zapłacę? bo nie wiem czy jechać z kasą czy może czekać na jakiś sygnał, że papiery są i czekają na haracz ;]

Svenix - lepiej nie kieruj się takimi przydługimi regułkami - po prostu zasada prawej ręki i tyle ;]

Edit: zauważ, że podczas skrętu 3 ma 1 po prawej stronie - tu nie chodzi o pozycję początkową

30.10.2008
20:51
smile
[230]

karolzzr [ Pyskaty Beszczel ]

Zmienia kierunek i musi ustąpić chyba.. nie wiem :)

30.10.2008
20:52
[231]

XMR [ Hohner ]

Pytanko: ile czasu od daty ZAKOŃCZENIA KURSU (czyli data ostatniej godziny jazd z 30h jazdy) takie zaświadczenie jest ważne? Instruktor mówi że 2 lata, ktoś wie bo coś mi się wierzyć nie chce?

30.10.2008
21:02
[232]

sunnydays [ Centurion ]

Na 99,9 % aktualne zaświadczenia wydawane przez właściciela ośrodka są bezterminowe. W przyszłym roku mają wchodzić jakieś nowe ustawy co do egzaminowania, wiec nie wiadomo czy czegoś nowego nie wymyślą.

30.10.2008
21:05
[233]

|kszaq| [ Legend ]

xanat0s- niekoniecznie, w Gdańsku też przy odbiorze się płaci.

30.10.2008
21:17
[234]

Łysack [ Przyjaciel ]



:)

30.10.2008
21:31
smile
[235]

sunnydays [ Centurion ]

I jak tu się mają ludzie później na egzaminie nie stresować? xD

30.10.2008
21:37
[236]

xanat0s [ Wind of Change ]

kszaq --> Jak DT napisał Radarowa Wawa to Gdańsk i wszystkie inne miasta z WORD-ami mogłem skreślić :]

DT --> Nic się nie wyświetli. Najlepiej po jakichś paru dniach zadzwonić do nich, czy papiery już są i wtedy się przejść.

30.10.2008
23:15
smile
[237]

ixs2k3 [ Pretorianin ]

Svenix -
Ad 1. W tym przypadku pojazd 2 wjezdza na skrzyzowanie i sie zatrzymuje zeby puscic autobus. Autobus ma natomiast z prawej pojazd 1, ktory teraz przejezdza bo pojazd 2 nie jest juz z jego prawej strony. Teraz jedzie autobus i na koncu pojazd 2 :-) Tak to wyglada w teori bo w praktyce pojazd 2 calkowicie by zablokowal skrzyzowanie i pojazd 1 nie mialby jak przejechac :-P

Ad 2. W tym przypadku najpierw przejezdza pojazd 4 (uprzywilejowany) nastepnie pojazd 3 wjezdza na skrzyzowanie i sie zatrzymuje zeby ustapic pierwszenstwo pojazdowi 1, ktory natomiast puszcza pojazd 2 i dopiero wtedy przejezdza. Na koncu skrzyzowanie opuszcza pojazd 3 :-)

Mam nadzieje ze wszystko jasne :-P

30.10.2008
23:42
[238]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Svenix ==> Mała rada na przyszłość - nie rozwiązuj krzyżówek metodą "układania w głowie kto kiedy jak i w jakiej kolejności przejedzie", tylko na przykład tak: "jestem pojazdem nr 1. 3 jest naprzeciwko mnie i skręca w lewo, a ja jadę prosto więc mam przed nim pierwszeństwo. 2 jest z mojej prawej strony więc ustępuję mu pierwszeństwa" - w ten sposób. To znaczy patrz TYLKO z perspektywy pojazdu o który pytają i kieruj się TYLKO zasadą prawej ręki i ustępowaniu przy lewoskręcie jadącym z naprzeciwka (no i znakami, ale tutaj mówimy o skrzyżowaniach równorzędnych). No bo co Cię obchodzi czy 2 ma pierwszeństwo przed 3 czy na odwrót - ważne że TY (akurat w tych pytaniach TY = pojazd nr 1) masz pierwszeństwo przed tym, a tamtemu ustępujesz.

30.10.2008
23:48
[239]

Lookash [ Senator ]

Tych pytań ze skrzyżowaniami nie rozpatruje się całościowo, tylko każdą z odpowiedzi osobno. Jedynka kontra dwójka, jedynka kontra trójka, jedynka kontra czwórka. Czasem jest też "przejeżdzą pierwszy/ostatni". Te odpowiedzi rozpatruje się po uzupełnieniu dwóch pozostałych, bo już po odpowiedziach na ta tamte wynika łatwo, czy jedzie pierwszy/ostatni, czy też w środku.

I dokładnie to, co Dexiu napisał. Interesuje nas tylko nasz pojazd, czyli 1. Jasno zawsze wynika z przepisów ruchu drogowego, komu i kiedy się ustępuje. Reszta pojazdów i ich sposób przejechania skrzyżowania nas nie obchodzą.

31.10.2008
00:00
[240]

ixs2k3 [ Pretorianin ]

Jesli chodzi o testy to musze sie z Wami zgodzic. Ale osobiscie uwazam, ze i tak powinno sie wiedziec kto jak przejezdza :-) Nigdy nie wiadomo czy nie znajdziesz sie na drodze "w skorze" innego pojazdu z rysunku :-P

31.10.2008
15:25
smile
[241]

Svenix [ Pretorianin ]

Ok, sytuację z postu 228 już rozumiem. Teraz pojawił się następny problem, sytuacja na tym obrazku to ta sama sytuacja co w poście 225 tylko obrócona o 90stopni. Według poprawnych odpowiedzi z postu 225 pojazdy powinny jechać w kolejności: 3,2,1 a jadą w kolejności 2,1,3. O co chodzi?


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - Svenix
31.10.2008
15:32
[242]

ksips [ Generaďż˝ ]

Skrzyżowanie równorzędne - osoby po twojej prawej stronie mają pierwszeństwo, dlatego 2 jedzie pierwszy. 3 skręca w lewo czyli (w sytuacji gdy 1 i 3 jadą na wprost mają równorzędne pierwszeństwo (bezkolizyjny przejazd)) przecina pas 1 - musi czekać ;)

31.10.2008
15:33
[243]

PAW666THESATAN [ PIF PAF ]

Najpierw pojazd 1 ustępuje pojazdowi 2, bo ma go z prawej strony. Potem pojazd 3 ustępuje pojazdowi 1, bo ma go z prawej strony. Dlatego jadą w kolejności 2,1,3.

Zauważ, że to skrzyżowanie równorzędne, czyli stosować się należy do przepisów ruchu drogowego.

31.10.2008
18:55
smile
[244]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

ixs2k3
Ale osobiscie uwazam, ze i tak powinno sie wiedziec kto jak przejezdza :-) Nigdy nie wiadomo czy nie znajdziesz sie na drodze "w skorze" innego pojazdu z rysunku :-P
A co za różnica? Wtedy rysunek się "obraca", autka sobie przenumerujesz i masz pytanie jota w jotę identyczne jak jedno z testów ;)

Svenix ==> Dlaczego nie chcesz się zastosować do naszych rad? CO CIĘ OBCHODZI CZY 2 POJEDZIE PRZED 3 CZY ODWROTNIE? Dla Ciebie ma być istotne, że masz pierwszeństwo przed 3 (bo jedzie z naprzeciwka i skręca w lewo, więc musi Tobie ustąpić), a 2 musisz ustąpić (bo jest z Twojej prawej). I TYLE!
A jeśli chcesz poprawną kolejność "teoretyczną" (która Ci się DO NICZEGO nie przyda przy rozwiązywaniu testów, a i w życiu marne szanse, abyś to zastosował gdziekolwiek) to proszę:
Najpierw pojazd 3 wjeżdża na środek skrzyżowania (bo ma wolną prawą - więc może wjechać - ale musi ustąpić 1 - więc nie może zjechać). Dzięki temu pojazd 2 ma wolną prawą - przejeżdża przez skrzyżowanie. Teraz 1 ma wolną prawą - przejeżdża. I nareszcie 3 może zjechać ze skrzyżowania. Czyli kolejność mniej więcej taka:
3a, 2, 1, 3b

31.10.2008
18:57
smile
[245]

Svenix [ Pretorianin ]

DEXiu--> zastosuję się do waszych rad bo z tego co widzę tylko dzięki nim idzie szybko i dobrze ocenić sytuację na drodze. Wielkie dzięki ;)

31.10.2008
19:06
[246]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

[234] lol ;) "on chyba nie zdał" ;)

31.10.2008
21:16
smile
[247]

maviozo [ Man with a movie camera ]

[234] Szok.

31.10.2008
22:50
[248]

Marcinwin [ Konsul ]

A co po zdanym egzaminie ?

2 dni temu zdałem na A, wiem ze muszę wplacic ok 80 zł najpierw za wyrobienie, ale powiedzcie mi - czy w urzedzie miasta wplacam ? czy musze przelewem ? i jak mialem prawko na B to nowe prawko to uwzgledni prawda ? zreszta stare na B i tak zgubilem tydz temu i nie oplacalo mi sie robic skoro teraz na A mi wydają ...

01.11.2008
20:14
[249]

Marcinwin [ Konsul ]

? up

02.11.2008
11:31
[250]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Witam,
w sytuacji gdy mam 2 imiona w dowodzie osobistym również te dwa imienia mam mieć podane w prawo jazdy? czy nie podanie 2 imienia jest błędem = prawo jazdy nie obowiązuje?

02.11.2008
11:33
[251]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Yaper-> ja mam na prawku obydwa imiona.

02.11.2008
11:36
[252]

Yaper [ GłoDOmoR ]

a gdybyś miał 2 a podał 1, bo było tak że papiery wypełniałem 2x i nie jestem pewien czy za 2 razem podałem 2 imię :)

02.11.2008
11:40
[253]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Chyba możesz poprosić o sprawdzenie obu tych papierków bo masz wątpliwości (jeśli jesteś nadgorliwcem, jak ja;).
Ja zresztą tak samo zrobiłem bo babka która na kursie wpisywała coś tam pomyliła i później w wordzie oczami świeciłem. Niby mogłem to olać, ale jak znam życie potem zwaliliby na mnie i tylko musiałbym dłużej czekać (a i kto wie czy nie dopłacać:)

02.11.2008
11:47
[254]

adamis [ Stop crying punkass! ]

Wiem, że jest wiele ośrodków egzaminacyjnych w Polsce, ale moze jest jedna reguła - czy na placu biorą ludzi wg nazwiska, czy raczej losowo?
Bo mam we wtorek na 7:30 rano egzam, najpierw na kompie, a potem jazda i fajnie byłoby jak najszybciej zdać (taaa... albo oblać), tym bardziej że jestem na "A" :P


BTW.
jak sprawdzacie silnik, światła na placu, to zaciagacie reczny (pracujacy silnik)? Jeśli tak to czy przy nacisnieciu pedałów hamulca z zaciagnietym recznym, zapala sie czerwone swiatla z tylu, czy trzeba spuscic reczny i dopiero wtedy na hamulec? Bo wydaje mi sie ze trzeba spuścic reczny, a dopiero potem na pedał, ale wole sie upewnic.

I drugie pytanie: czy wszystko w ciagu tej godziny egzaminu na miescie jest sprawdzane, chodzi mi o wszystkie typy parkowan, zawracanie, cofanie, czy moze raczej zalezy to od humoru egzaminatora, że np. moge miec koperte, a nie musze miec np. parkowania ukośnego?

02.11.2008
11:50
[255]

Yaper [ GłoDOmoR ]

maviozo --->
Chodzi mi o to że ten papier to złożenie wniosku o prawo jazdy kat. B i ustalenie terminu.

na zaświadczeniu które otrzymałem i na którym znajdowała się data egzaminu itp, było moje imię ale tylko 1, ale nim więcej o tym myślę, to wydaje się że jednak mam dobrze podane dane, w sumie przepisywałem z wniosku który źle wypełniłem w jednym miejscu, a reszta była dobrze

02.11.2008
11:53
smile
[256]

Yaper [ GłoDOmoR ]

adamis --->>

Kolejność raczej losowa

1) zgaszony silnik + ręczny i chyba 1bieg wbity, opis świateł jest czysto teoretyczny, pokazujesz mu tylko co gdzie jest palcami,

2)nie jest powiedziane ile trwa egzamin, ma zawierać wszystko ;) ale tak raczej nie bywa, 1 parkowanie, 1 zawracanie (na 3), jakieś przełączki, agrafki.

(może być tak że egzaminator będzie równy, to Ci będzie nawet na drodze pomagał i przymykał oko na błędy, tak miała moje koleżanka, ale nie licz na to)

pozdro, jeżeli się myte proszę mnie poprawić


maviozo ---> dzięki :))

02.11.2008
11:54
[257]

maviozo [ Man with a movie camera ]

adamis->naciśnięcie stopu zapali światła nawet na wyłączonym, pozgaszanym samochodzie. W ogóle to zaciągnij ręczny i nie odpalaj. Elementy zależą od humoru. Miałem tylko jedno zawracanie (nie na 3 choć tak zawróciłem) i jedno parkowanie (+pod wordem)

Yaper->toć dokładnie o tym mówie. Przy okienku w wordzie zapytałem czy można poprawić ten papier z ośrodka. I można było.

Jak to nie jest powiedziane, regulaminowo to 45 minut o ile dobrze pamiętam

02.11.2008
12:29
[258]

gshas [ Chor��y ]

Z tego co wiem to egzamin musi trwać co najmniej 45 minut i mój właśnie tyle trwał.

02.11.2008
12:34
[259]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Egazmin trwa dopóki nie wykonasz wszystkich poostawionych przed Toba zadań egzaminacyjnych, przy czym obowiązuje minimum 40minut jazdy. Tak jest przynajmniej teoretycznie ;) ja sam jezdzilem na egzaminie 30min i bylo okej, kilku moich znajomych podobnie, a moja jedna kolezanka jezdzila ponbad 60min ale zdali wszyscy :)

02.11.2008
14:23
[260]

Volk [ Legend ]

Z tymi swiatlami jest roznie. U mnie bez wlaczonego zaplonu stopy sie nie pala.

03.11.2008
15:56
[261]

lostman [ Pretorianin ]

Czy z nowym rokiem zmienią się przepisy egzaminów itp do prawa jazdy? Czy to narazie plany. I ma ktoś strone w ktorej napisane bedzie co to za zmiany?

03.11.2008
17:48
[262]

lostman [ Pretorianin ]

odpowiedzcie plis juz niedlugo bede sie ubiegal o prawko i musze to wiedziec!!!

03.11.2008
18:33
[263]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Chcesz mieć prawko to zdać musisz tak czy inaczej..więc wszystkiego co Ci potrzebne dowiesz się zapisując się na kurs.

04.11.2008
09:56
[264]

adamis [ Stop crying punkass! ]

Uhuhuhuuuu, zdałem za pierwszym razem.
Normnalnie jestem bardziej zaskoczony, niż szczesliwy że mi sie udalo, bo jestem dosc nerwowa osoba, ale jakos niezbyt sie nawet denerwowałem - test zdałem na czysto i dodało mi troche odwagi ;)))

Raz mi auto zgasło przy zawracaniu na swiatlach, bo ja debil nie wiem poco wrzucalem 2 jak wiedzialem że ledwie sie bede toczyć. Potem wyjechalem ze skrzyzowania i mialem zanikajacy zjazd, to jade jade, oczywiscie nikt sie nie zatrzyma, no bo po co... silnik mi sie juz zaczal dusic, ale jakos szybko wrzucilem z 2 na 1 i stanalem, chociaz zaczelo rzucac... Potem instruktor sie czepil ze mam zle lusterko ustawione, a nawet widzial jak uzywalem go na placy robiac łuk, fakt uzywalem go, ale nie wiem jak, rzeczywiscie zle mi sie ustawiło... doszlo do sprzeczki... ale pomyslalem sobie "ch*** ci w ***, nie wybijesz mnie z równowagi" :P
Chociaz od tamtego momentu ta jego karteczka lezala juz na desce rozdzielczej, to bylem pewien że juz mam negatywa i papa prawko... szczerze to bylem pewien ze mnie oblał, to jakos sie tak wyluzowalem, bo bylo mi wszystko jedno. Dodatkowo wracajac do WORDU robia droge, godzina 9 to w Rzeszowie godzina szczytu, duzo osob jedzie do roboty, korki, jazda na 1, wrzucanie na 2, redukcja do 1, jazda na sprzegle - myslalem ze zaraz zdusze silnik i papa już na serio. No i jeszcze ta mgła cholerna, mliko jak cholera, ślisko, mokro...

Zajeżdzamy do wordu, koles burknal WYCHODZAC z auta "egzamin zdany pozytywnie". Widac że był podkur***ny że zdałem, szczegolnie za ta sprzeczke. Ale co tam - zdałem, chociaz jeszcze to do mnie nie doszło, może za parenascie godzin na imprezie dopiero się skapuje ;DD

[edit] wiem że to co napisalem to dość chaotyczne i raczej na książkę sie nie nada ;D Wybaczcie :P

05.11.2008
15:25
[265]

Joalif [ Chor��y ]

Franciszek II --> co do [183] to gdzie robiłeś prawko?

05.11.2008
15:31
[266]

Michael_999 [ Achievement Hunter ]

Ja prawko zdałem 19 lipca tego roku, za pierwszym razem :D Egzaminatora miałem takiego, że nikomu nie życzę, aby na takiego trafił, co gość docinki sypał to masakra. Na szczęści udało się i jest git :D

05.11.2008
17:39
smile
[267]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Właśnie był na TVN24 ciekawy reportaż pokazujący jak chore potrafi być polskie prawo.

Sytuacja była taka, że koleś miał prywatną szkołę jazdy i był tam jedynym instruktorem.Jakiś czas temu dostał wyrok za łapówki, który zabrania mu przez 3 lata nauczać jazdy. Koleś mimo to nie wycofał się z interesu i od czasu uprawomocnienia się wyroku kurs skończyło u niego w szkole 60osób.
30 z tych osób zdało już egzamin na prawo jazdy i je otrzymało. No i teraz sprawa wyszła na jaw w związku z czym zaświadczenia o ukończeniu kursu wydawane przez kolesia są nieważne, a co za tym idzie egzaminy do których ludzie zostali dopuszczeni za pomocą tych zaświadczeń też są nieważne.
W związku z tym te 30 osób, które ma już prawko muszą je zwrócić do urzędu i jeśli chcą jeździć to muszą od nowa zapisać się na kurs, ukończyć go po czym zdać egzamin.

A żeby było śmieszniej instruktor jest na wolności bo prokuratura nie wszczęła postępowania przeciwko niemu... :/

05.11.2008
17:44
[268]

karolzzr [ Pyskaty Beszczel ]

[267] Śmiech na sali.

06.11.2008
18:23
smile
[269]

Regis [ ]

Ufff... Do trzech razy sztuka - dzisiaj sie udalo ;) Jako ze w miedzyczasie tu nie pisalem, to krotka kronika:

Pierwsze podejscie, polowa sierpnia - potworny upal, upierdliwy egzaminator i kompletnie olewackie podejscie. Efekt? Nie spuscilem recznego do konca (tzn. nie do oporu), na swiecaca kontrolke nie zwrocilem uwagi - auto zgaslo -> dwa bledy za jednym zamachem. Moglem co prawda kontynuowac i jechac na miasto, zeby sobie pojezdzic, ale wolalem wrocic do pracy i 'odrobic' to co wydalem na kolejne podejscie ;P

Drugie podejscie, polowa wrzesnia - znow dosc cieplo, egzaminator bardzo fajny. Placyk szybko i sprawnie, potem prawie 30 minut jazdy i wtopa przy zawracaniu. Nie zaglebiajac sie w szczegoly - przejechalem linie ciagla wjezdzajac jednym kolem tam, gdzie wjechac absolutnie nie powinienem. Zreflektowalem sie, wykrecilem tam gdzie trzeba, ale bylo po sprawie.

Trzecie podejscie, dzisiaj ;) - troche chlodno, egzaminator-robot, ale przymknal oko na dwie rzeczy, za ktore inni by oblali, takze nie bylo zle ;) W ogole wszystko zaczelo sie od tego, ze pojechalem zlym autobusem (linie 145 i 146 jada prawie tak samo przez wieksza czesc trasy - stad moja pomylka) i 10 minut przed egzaminem znalazlem sie 2,5 kilometra od WORD'u ;P W pierwszej chwili myslalem, ze mam egzamin z glowy, ale stwierdzilem ze bieganie co weekend moze sie teraz przydac i ruszylem przed siebie. Zdazylem :P Do poczekalni wpadlem dokladnie gdy jeden z egzaminatorow mowil 'grupa A na stanowisku 3'; dobry znak, szczescie mi sprzyjalo ;) Potem szybko placyk (po cofaniu na luku gosc sie pytal, czy nie patrzylem za malo za siebie - prawda, caly czas zerkalem to za siebie, to na lusterko ;P ), poltorej godziny w poczekalni w milym towarzystwie i miasto. W sumie bylo dosc lekko. Trzy razy mi zwrocil uwage; pierwszy raz przy zawracaniu - po zawroceniu wjechalem na lewy pas (byly dwa) i zapytalem niesmialo, czy przewiduje niedlugo skrecanie w lewo, bo jesli tak to nie bede sie na sile przebijal na prawy pas, tylko po to, zeby zaraz potem wracac na lewy ;) Odpowiedz 'Pan jest na egzaminie'. OK. Wiec wrocilem na prawy ;P Drugi raz - mialem jechac w lewo, wiec zmienialem pas. Bylem w okolicy przejscia dla pieszych - widzialem jednak ze za pasami jest tlok, wiec postanowilem to zrobic jeszcze przed. Niestety gosc, ktory kolo mnie przejezdzal jechal dosc wolno, wiec konczac manewr lekko 'zahaczylem' o linie ciagla, ktroa zaczynala sie jakies 5-7m przed pasami. Sam wiedzialem, ze mogl sie tego przyczepic, wiec jak tylko spytal 'czy nie dalo sie tego zrobic lepiej' - przyznalem mu racje ;P Potem ostatni raz, przed samym osrodkiem - znow zmiana pasa i tym razem gosc z pasa obok mnie puszcza. No wiec - jak tlukli mi do glowy instruktorzy - pytam goscia 'czy moge', bo wszyscy uczulali mnie na to, ze kierujacy nie moze sterowac ruchem i w swietle przepisow takie 'wpuszczanie' jest niedozwolone. A gosc do mnie 'To ja mam wiedziec? Pan nie powinien pytac o takie rzeczy na egzaminie. Oczywistym chyba jest, ze jesli ktos pozwala przejechac, to Pan jedzie'. No ok - postanowilem zakonczyc ten temat, bo spieranie sie z nim o to bylo by conajmniej glupie ;P I tak jakos udalo mi sie szczesliwie dotrzec do celu ;)

06.11.2008
19:07
smile
[270]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Regis Gratulować xD niezły dzień :))

W jakim mieście zdawałeś?

06.11.2008
19:08
[271]

Volk [ Legend ]

we Wroclawiu zdawal :)

06.11.2008
19:11
[272]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Piękne miasto... dużo kościołów

06.11.2008
19:45
smile
[273]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Regis, nie przejmuj się, też bym zadawał takie pytania;)

Grunt że zdałeś:)

06.11.2008
19:46
smile
[274]

Babiczka [ Senator ]

Kobiety to maja latwiej

06.11.2008
19:51
[275]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Regis --> no fak, teraz jeszcze bardziej trzeba bedzie uwazac chodzac po ulicach we wro ;) gratz :)

06.11.2008
21:46
[276]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Joalif [ Level: 9 - Legionista ]
Franciszek II --> co do [183] to gdzie robiłeś prawko?


Białystok...

07.11.2008
07:02
smile
[277]

Regis [ ]

Dzieki wszystkim ;)

"no fak, teraz jeszcze bardziej trzeba bedzie uwazac chodzac po ulicach we wro ;)"

Masz jeszcze dwa - trzy tygodnie spokoju ;)
A potem zaczynam sie na nowo uczyc jezdzic - tym razem tak jak wszyscy ;D


Uff... Prawko wczoraj opite, a dzisiaj na 8.00 do pracy. A potem wieczorem znow opijanie. I w sobote tez... Egzamin to byl przy tym pikus ;P

07.11.2008
16:48
[278]

Shaybecki [ Shaybeck ]

kto z was nie zdał na placu, ale zdecydował się jednak wyjechać na miasto ? jak reagują na taką propozycję egzaminatorzy? chcę być przygotowany w razie problemów

07.11.2008
16:52
[279]

kamil2801 [ Everything's Strange ]

Zapisalem sie wczoraj na prawko i juz 2 grudnia mam egzamin wewnetrzny :D jestem szesliiiiwy :D

07.11.2008
17:07
[280]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

shaybecki -> Ja sie zdecydowalem jak nie zaliczylem gorki. Mysle sobie ze skoro czekalem 2h w kolejce to po 5min nie bede wracal do domu. Oczywiscie jazde na miescie zaliczylem (prawo Murphego jest niesmiertelne) i gdyby nie ta gorka zdalbym ;/

07.11.2008
17:19
[281]

Shaybecki [ Shaybeck ]

i co jeździłeś całą godzinę?

moim zdaniem lepiej już tę "darmową" godzinę wyjeździć sobie, i poczuć samochód żeby następnym razem było łatwiej

07.11.2008
18:07
smile
[282]

Regis [ ]

"moim zdaniem lepiej już tę "darmową" godzinę wyjeździć sobie, i poczuć samochód żeby następnym razem było łatwiej"

Nie zgadzam sie do konca. Po pierwsze, w osrodku egzaminacyjnym samochodow jest lekko liczac ponad 20 albo 30 - wyczucie jednego z nich nic nie daje. Za pierwszym razem trafilem do jakiegos grata (numer 8, jak ktos z Wro ;) ) - choc sam za wiele nie ujechalem, to moge powiedziec, ze kierownica krecila sie w nim jak szalona (jakby byl non-stop wlaczony tryb 'city'), a sprzeglo puszczalo 'z oporem'. Za drugim razem trafilem na bardzo fajny samochod (12) i jego jedyna wada bylo to, ze po zbyt dlugim postoju lekko 'padalo' w nim wspomaganie kierownicy. Tzn. chyba sie silniczek przegrzewal (ponoc pandy maja wspomaganie mechaniczne) i troche ciezej sie krecilo. Za trzecim razem natomiast trafilem na auto (17) w ktorym sprzeglo 'bralo' po puszczeniu go gdizes tak w 2/3, a jedynka nie zawsze chciala wskoczyc (co gorsza raz nawet mi 'spadl' z biegu, ale na szczescie przy ruszaniu po parkowaniu). Takze jakiekolwiek 'wyczuwanie' samochodu to fikcja.

Dobrze natomiast oswoic sie z obcym czlowiekiem na siedzeniu obok, ktory ciagle patrzy Ci na rece ;) Sam pewnie bym zostal, ale stwierdzilem ze wole zamiast tego wrocic do roboty na te 7-8 godzin i sobie 'zasponsorowac' w ten sposob nastepny egzamin ;P

07.11.2008
19:44
[283]

Shaybecki [ Shaybeck ]

jak tak zacząłeś gadać to aż się przestraszyłem

my jeździmy na Grande punto, mam nadzieję że trafi mi się w miarę normalny samochód

07.11.2008
20:08
[284]

Volk [ Legend ]

W Lomzy raczej nie ma az 30 aut na stanie :P

07.11.2008
20:09
[285]

Shaybecki [ Shaybeck ]

no 30 to moze i nie :D

08.11.2008
09:43
smile
[286]

Regis [ ]

Shaybecki --> Spokojnie, takich zupelnie wyeksploatowanych aut tam raczej nie ma - jesli stan samochodu wplywa znaczaco na wynik egzaminu (np. 3-4 osoby nie zdaja na placu, bo im auto gasnie), to mozna sie odwolac, a to osrodkom nie jest na reke. Dlatego szansa na to, ze trafi Ci sie auto, ktorym praktycznie nie da sie jechac (mowie tu o punkcie widzenia osoby, ktora pierwszy raz do niego wsiada), jest niemal zerowa. Natomiast praktycznie kazde auto egzaminacyjne ma jakis mniejszy lub wiekszy 'defekt' i placyk jest dobrym miejscem, zeby go odpowiednio 'wyczuc' i 'poskromic' ;) Generalnie jesli umiesz jezdzic, to nie bedzie wiekszego problemu :)

Chcialbym za to polecic wszystkim zdajacym inna rzecz - wezcie sobie przed egzaminem dwie godzinki jazdy z innym instruktorem, w innym aucie. Cos jakby 'proba generalna' egzaminu - masa ludzi oblewa tylko przez to, ze stresuje ich 'nowe otoczenie'; ktos z kim nigdy nie jezdzili, inne auto. Ja na szczescie takich problemow nie mam, ale mam kolezanke, ktora kazda nowa sytuacja tego typu niemalze paralizuje, wiec przed egzaminem wziela sobie dodatkowo trzy jazdy z trzema roznymi instruktorami. Efekt - zdala za pierwszym razem. Oczywiscie, stresowala sie, ale zdecydowanie mniej niz sie spodziewala, co wystarczylo zeby sie skupic i spokojnie dotrzec do celu :)

08.11.2008
09:58
smile
[287]

hctkko. [ The Prodigy ]

wezcie sobie przed egzaminem dwie godzinki jazdy z innym instruktorem, w innym aucie.
przed egzaminem grałem w Tracmanie Nations, gdzie 700 km\h to norma ;) zdałem za 1 razem :P

ale tak na serio - dobra metoda. sam jeździłem na nauce jazdy Yarisem, Corsą i Micrą - różnorodność to podstawa. natomiast matka mojej koleżanki kupiła sobie Corsę, bo stwierdzła że tym samochodem się uczyła i innym nie umie jeździć ;)

08.11.2008
10:04
[288]

Łysack [ Przyjaciel ]

Regis -> dlatego właśnie nie rozumiem, dlaczego ludzie uczą się na przykład łuku na pamięć - na ilość obrotów przy kierownicy:)

Jakbym ja się tak uczył to na pewno bym nie zdał, gdyż miałem tak rozregulowany układ kierowniczy, że ledwo się tym dało jechać:D

08.11.2008
10:38
smile
[289]

Regis [ ]

Łysack --> Zgadzam sie w 100%. Dla mnie jazda 'na pamiec' (czy tez 'na ilosc obrotow') to kompletne nieporozumienie. Jak slysze te opowiesci w stylu: 'przy drugim pacholku obrot o 48,5 stopnia, potem jedz tak przez 2,45 sekundy i kolejne 128,7 stopni obrotu...' to mi sie smiac chce ;D Auto pojedzie odrobine za szybko, nie wykonasz obrotu tam gdzie sie uczyles i co? Juz po egzaminie? :D

Ale co ciekawe, znam osoby ktore nawet parkuja 'na pamiec'. Znajomy o malo nie oblal przez parkowanie rownolegle tylem, bo zawsze z instruktorem parkowal tak, ze sie ustawial ok. 1m (z boku) od samochodu za ktorym mial stanac i potem wiedzial co robic. Ale na egzaminie egzaminator go zaskoczyl, bo kazal mu zwolnic, kiedy on akurat jechal jakies 1,5 - 2 metry od zaparkowanych na poboczu samochodow. Kumpel nie zdazyl sie juz odpowiednio ustawic (zjechac w prawo, blizej zaparkowanych aut) i musial wykonac manewr z innej 'pozycji startowej', co zaowocowalo tym, ze skonczyl go 'wystajac' z miejsca parkingowego o te wspomniane 'dodatkowe' ~0,5 metra ;D Na szczescie przy drugim podejsciu do parkowania zrobil wszystko jak nalezy ;P

08.11.2008
10:41
[290]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Ja uwazam ze na egzaminie powinien byc 1 samochod i we wszystkich szkolach powinoo sie tez tylko jednym jezdzic.

Bo przeciez tu nie chodzi o znajmosc danego modelu tylko o to zebys sie dobrze w nim czul i obsluga nie przeszkadzala ci podczas egzaminu.

Bo np: Ja przez caly czas jezdzilem na micrze, a na egzaminie dostalem nowa Corse i nie zaliczylem gorki (inaczej sprzeglo chodzi, inna masa, moc).

Mowie do egzaminatora ze:

"Pierwszy raz jezdze tym samochodem. A on mowi ze musi pan umiec jedzic kazdym samochodem a nie tylko jednym. No to ja mu odpowiadam, to czemu nie daliscie na egzamin Ferrari albo Lamborghini jesli wam zalezy na "roznosci" samochodow, wtedy jakbym dodal gazu i pusci sportowe sprzeglo to przelecialbym nad gorka 20 metrow. Inaczej jezdzi sie Hammerem a inaczej maluchem wiec darujcie sobie ta gadke" Nic sie nie odezwal.

Nastepny termin w grudniu :D

08.11.2008
10:43
smile
[291]

Regis [ ]

Nic sie nie odezwal.

Nastepny termin w grudniu :D



<-- Czasem czyny znacza wiecej niz slowa ;)


A co do gorki - jesli nie wyczujesz sprzegla to moze byc ona pewnym problemem, ale jest na to jedna praktycznie stuprocentowo pewna metoda. Dajesz mocno gaz (niech zaryczy, nie przejmuj sie ;) ) i odpusc sprzeglo do ok. polowy (chyba ze na luku wyczujesz, ze sprzeglo lapie jeszcze 'wyzej'). Kiedy uslyszysz (ew. mozesz kontrolowac, czy nie spadaja obroty), ze auto 'lapie', to spuszczasz plynnie reczny (tak zeby czuc jak auto powoli rusza).

08.11.2008
10:44
[292]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Ja uwazam ze na egzaminie powinien byc 1 samochod i we wszystkich szkolach powinoo sie tez tylko jednym jezdzic.

Dla mnie w porządku, o ile będą Ci dawali prawo jazdy tylko na ten samochód.

08.11.2008
10:46
[293]

Łysack [ Przyjaciel ]

Regis -> jedyne w czym zostałem poinstruowany w ten sposób to było właśnie to parkowanie:) Z tym, że najpierw robiłem po swojemu, na wyczucie auta:) a potem na parę dni przed egzaminem poćwiczyłem ustawianie samochodu pod kątem 45 stopni i odbijanie kierownicą gdy widzę znaczek - lecz to była sztuczka tylko dla micry, bo czy w moim poprzednim tico, czy w obecnej astrze jest to rzecz niewykonalna w ten sam sposób:) Dlatego też tak jak wspomniałem najpierw uczyłem się po swojemu i dobrze na tym wyszedłem:)

I to jest w zasadzie manewr egzaminacyjny, który akceptuję, bo po pierwsze nie zależy od sprawności pojazdu, a po drugie, jeśli ktoś się uczył na takiej zasadzie jak ja, czyli nie w pełni wykuć na blachę, to nie wpłynie to na umiejętności praktyczne w przyszłości:)

stealth -> masz się nauczyć jeździć, a nie prowadzić dany samochód. Potem wsiądziesz do innego i nie będziesz umiał ruszyć? bez kitu..

08.11.2008
13:13
smile
[294]

Franciszek II [ Pretorianin ]

Nic sie nie odezwal.
Nastepny termin w grudniu :D


Módl się, żeby nie trafić na tego samego, bo ponowne oblanie masz jak w banku :)

08.11.2008
13:44
[295]

|kszaq| [ Legend ]

wezcie sobie przed egzaminem dwie godzinki jazdy z innym instruktorem, w innym aucie. Cos jakby 'proba generalna' egzaminu - masa ludzi oblewa tylko przez to, ze stresuje ich 'nowe otoczenie'; ktos z kim nigdy nie jezdzili, inne auto.

Bez przesady, jak ktoś ma stresa przed egzaminem i 'innym' autem to co dopiero będzie jak taka osoba ma wyjechać sama ?

08.11.2008
14:07
[296]

Shaybecki [ Shaybeck ]

u nas całe miasto jeździ na GRANDE PUNTO i w WORDzie też mamy same GRANDE PUNTO
więc problemów niema

Cos jakby 'proba generalna' egzaminu


tak tak, szkoda tylko że taka kosztowna, a ktoś tu mówi że koleżanka wzięła 3 razy, każda z innym, paranoja

08.11.2008
15:05
smile
[297]

Yaper [ GłoDOmoR ]

Achhh te auta, te inne sprzęgła...
Ja już już egzamin... 26 Listopad, miałem jazdy dzisiaj i wczoraj, po prostu bez błędnie, miodzio hehehe :D

Obecnie worze się Kalosem i on ma sprzęgło, które łapie od dołu zaraz, a jak sobie jeździłem Aveo (OMG) wszystko rozje***e, sprzęgło skrzypiało jak głupie, 4nie wchodziła i właśnie on łapał u góry, a na nim mam wyjeżdżoną większą ilość h, więc z egzaminem nie powinno być problemów, bo w Krakowie zdaje się właśnie na nich :D

08.11.2008
16:12
[298]

fresherty [ Jimi Hendrix Rules! ]

Lepiej wydać te 100-coś złociszy na 'próbę generalną' niż tracić czas (w Bydgoszczy ponad 2 miesiące się na egzamin czeka) i pieniądze (125? jakoś tak) za egzamin...

Tak na marginesie - uczyłem się jakiś czas na Micrze 1,2l (65KM), przesiadłem się niedawno na 1,4l (88KM) i na początku się trochę gubiłem... A pomyślcie gdyby tak na egzaminie było.

08.11.2008
16:27
smile
[299]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Widzę że tematy nauki jazdy na wyczucie, oczy, dupę i trzy ręce będą wracać jak bumerang : )

08.11.2008
18:07
[300]

Regis [ ]

"Bez przesady, jak ktoś ma stresa przed egzaminem i 'innym' autem to co dopiero będzie jak taka osoba ma wyjechać sama ?"

Co ma piernik do wiatraka? Niektorych ludzi stresuje sam egzamin, a nie jazda autem. Jak juz dostana prawko nie maja z niczym problemow...


"tak tak, szkoda tylko że taka kosztowna"

Rzecz wzgledna... 40zl za godzine to taka straszna kasa nie jest jednak...

08.11.2008
19:31
[301]

|kszaq| [ Legend ]

Egzamin to normalna jazda, taka jak inne. Po prostu musisz przewieźć egzaminatora najbezpieczniej i zgodnie z kodeksem ruchu drogowego. Tyle.

Nie widzę dlaczego wszyscy się tak stresują.

08.11.2008
20:14
smile
[302]

Regis [ ]

"Egzamin to normalna jazda, taka jak inne."

Jasne. I na pewno kazdy kierowca jezdzac tak jak jezdzi sie na co dzien, zdal by egzamin... ;)

12.11.2008
15:39
[303]

quaku [ Konsul ]

W piątek egzamin. Siedzę i robię te durne testy. Za kółkiem czuję się raczej pewnie, co z tego wyjdzie? Zobaczymy. Z reguły 2-4 osoby na 15 u nas zdaje.

Boję się placu, bo jeździłem na Grandziaku 1,4, a WORDowe mają 1,2.

12.11.2008
15:45
smile
[304]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Szczerze mówiąc, widzę na mieście tyle egzaminów (co najmniej 2 dziennie) i na miejscu egzaminatorów nie przepuściłbym 80% tych ludzi. Co oni wyprawiają to mała głowa..
Przykład z dzisiaj - stoję bezpośrednio za egzaminem na światłach. Zapala się zielone, eLka stoi. Dopiero po chwili zaczyna "żabkować", pewnie wiecie co mam na myśli.
I tak się zastanawiam, co takie osoby robiły przez te 30 obowiązkowych godzin i gdzie byli instruktorzy?...
:)

Z drugiej strony jeszcze jeżdżąc w nauce rozmawiałem ze swoim instruktorem jak to jest z takimi zawodnikami. Zazwyczaj "duma" nie pozwala takim "kierowcą" przyjąć do wiadomości że nie nadają się jeszcze i powinny jeszcze dokupić jazdy...i jeszcze się biedakowi opierd*** dostaje..

Taka dygresja mnie naszła.

12.11.2008
15:52
smile
[305]

Łyczek [ Legend ]

Jasne. I na pewno kazdy kierowca jezdzac tak jak jezdzi sie na co dzien, zdal by egzamin... ;)

Ja wiem, że teraz prawka bym nie zdał :) Za dużo złych nawyków człowiek się uczy mając prawko jakiś czas ...

Ja jak na razie od lipca (wtedy odebrałem prawko) przejechałem około 5 tysięcy kilometrów i jak na razie nie mam żadnej stłuczki/kolizji :) Prędzej mnie złapie jakaś kamera niż spowoduje wypadek :D

12.11.2008
15:58
[306]

Bad Olo [ Stoprocent ]

Dopiero po chwili zaczyna "żabkować", pewnie wiecie co mam na myśli.

Wypowiem się jako świeży kierowca. Te autka na egzaminach są strasznie skatowane, takiego sprzęgła to mógłbym się tylko w dużych Fiatach, Maluchach itp spodziewać. Te auta są tak dojechane że głowa mała. Na egzaminie żadnej 'żabki' nie miałem, ale ciężko się jeździ na takim sprzęgle.

12.11.2008
16:00
[307]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Bad Olo->a nauki jazdy to nie są wyjeżdżane? Argument z czapy.
Sam uczyłem się tylko na toyotach a trafiłem na micrę - jakoś zdałem.

12.11.2008
16:04
[308]

Bad Olo [ Stoprocent ]

Nie no, ja Cię rozumie, 30h trzeba wyjeździć itp, ale te autka na egzaminach są takie dojebane że szok.

12.11.2008
16:07
smile
[309]

klimson_ [ Ace of Spades ]

nawet nie wiecie(niektórzy) jak fajnie sie czyta ten temat z prawkiem w portfelu...

zajebiste uczucie mieć tą paranoje juz za sobą

12.11.2008
16:18
[310]

quaku [ Konsul ]

Matura i egzamin na prawko - dwa najgorsze egzaminy w życiu człowieka?:)

12.11.2008
16:21
[311]

Huntelaar [ a ty lowelku jedź ]

ja już od sierpnia mam prawko i 2 kolizje
żadne nie z mojej winy

12.11.2008
16:21
[312]

klimson_ [ Ace of Spades ]

matura-lajt, prawko-koszmar szczególnie jak sie nie zda za pierwszym

12.11.2008
16:24
[313]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

quaku --> matura, prawko i egzam z analizy matematycznej :P

12.11.2008
16:27
[314]

quaku [ Konsul ]

Didier, mów za siebie, ja analizy matematycznej nie mam i mieć nie będę :)

12.11.2008
21:35
smile
[315]

sunnydays [ Centurion ]

Jupikajej! ;D

U mnie już po zabawie ;D, zdane przy pierwszym podejściu ;]

W trakcie samej jazdy panowała raczej średnio sympatyczna atmosfera, ale nie obyło się też bez kilku zabawniejszych scen. Nie wiem jak często się to przytrafia na egzaminach ale udało mi się zaliczyć dzisiaj zarówno jazdę za kolekcjonerami złomu jak i rowerzystą :D Sytuacja była o tyle komiczna, że akurat na tym odcinku drogi ze złomiarzami była ciągła na ponad 1 km i tak wąska jezdnia, że nie dało się ich wyprzedzić przepisowo. Moja reakcja chyba nie była najlepsza, bo zapytałem się gościa czy będę mógł naruszyć przepisy w celu ich wyprzedzenia, to tak się na mnie przeraźliwie spojrzał, że już o nic później nie chciałem pytać :D No to zasuwałem za chłopakami chyba z 5 minut na jedyneczce :D

Generalnie jednak mam wrażenie, że mimo wszystko strasznie zależało mu na tym, żeby mnie udupić. Jeśli dobrze naliczyłem to w sumie kazał mi 5-krotnie skręcać w lewo z jednokierunkowych. Za "nieprawidłowe wykonanie zadania egzaminacyjnego" potraktował to, że przy zjeżdżaniu z drogi głównej w podporządkowaną na wprost dałem kierunkowskaz w prawo (przy czym droga prowadziła tylko w lewo i na wprost). Później przy zjeżdżaniu do bramy WORDu skrytykował jeszcze to, że przepuściłem pieszych na przejściu przez: "Co pan, chce pan żeby nam w dupe wjechali?"- rozumiem, że miałem ich potrącić- ok. Ogólnie tak upierdliwego człowieka dawno nie widziałem. Nie pasowało mu nawet to jak zgasiłem silnik (sic!)- że w złej kolejności wyłączyłem światła...

Tak ekstremalnej jazdy jak do tej pory nigdy nie miałem ;D, no ale nic...jednak warto było jechać z takim idiotą przez godzinę, żeby w finale usłyszeć to bezcenne: "egzamin pozytywny, dowidzenia" :D

12.11.2008
21:39
smile
[316]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Gratulacje! Najważniejsze: nigdy więcej;) ani egzaminu, ani tego gościa. Reszta nieważna.

12.11.2008
21:41
[317]

ksips [ Generaďż˝ ]

Yaper - też czułem się zajebiście pewnie do czasu gdy egzaminator nie wyczytał mojego nazwiska - największy stres odczułem przy zjechaniu ze wzniesienia - coś makabrycznego

12.11.2008
21:44
[318]

Yaper [ GłoDOmoR ]


ksips --> ja mam jeszcze 2tyg do egzaminu... ciekawe naprawdę, dzisiaj kolega z klasy zdawał drugi raz, jak opowiadał to naprawdę nie wąska sprawa, upierdliwy, zrzędliwy i stary egzaminator. Ja się tak zastanawiam czy oni mieli szczęśliwą młodość... chyba nie

12.11.2008
21:45
smile
[319]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Yaper-> przeczytaj [304], gdybyś miał do czynienia z takimi 8h/dziennie....

12.11.2008
21:47
smile
[320]

Regis [ ]

maviozo --> a nauki jazdy to nie są wyjeżdżane? Argument z czapy.

Ja akurat mialem przyjemnosc jezdzic naprawde fajnym autem - nieporownywalnie lepszym niz auta egzaminacyjne. Wez pod uwage, ze instruktorzy z nich 'zyja' - musza byc mozliwie sprawne i dobrze zadbane. A kogo obchodzi, ze w aucie egzaminacyjnym nie wchodzi 'jedynka'? Chyba tylko egzaminowanego... ;)


Zazwyczaj "duma" nie pozwala takim "kierowcą" przyjąć do wiadomości że nie nadają się jeszcze i powinny jeszcze dokupić jazdy...

Pewnie nie bylo by tego, gdyby nie nagminne 'przekrety' w tej kwestii - instruktor mowil mi z kolei, ze regularnie (srednio raz na dwa miesiace mniej wiecej) trafiaja do niego osoby, ktore jezdza dobrze (tzn. na poziomie dopuszczenia do egzaminu), a poprzednia szkola odmawiala im wydania 'papierka' na egzamin...


klimson --> nawet nie wiecie(niektórzy) jak fajnie sie czyta ten temat z prawkiem w portfelu...
zajebiste uczucie mieć tą paranoje juz za sobą


<< Taaaa... Co prawda swistka jeszcze w lapie nie mam, ale to juz tylko kwestia tygodnia-dwoch ... :>


quaku --> Matura i egzamin na prawko - dwa najgorsze egzaminy w życiu człowieka?:)

+ 'Analiza Matematyczna' i 'Przyrzady Polprzewodnikowe' na PWr :P


sunnydays --> Gratulacje ;)

12.11.2008
21:49
[321]

Yaper [ GłoDOmoR ]

maviozo > u nas na żabkę mówią Kangurek xD

12.11.2008
21:51
[322]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Regis->swoim cytatem uświadomiłeś mi, jak durny błąd ortograficzny popełniłem.
Odnośnie eLek, to ja jeździłem w ośrodku gdzie jest kilka samochodów (bodaj 5) i były one w różnym stanie..dlatego może wyuczyłem się "poznawania samochodu" po kilku wciśnięciach gazu i sprzęgła:) wbrew pozorom przydaje się.

Teraz np. ciągle jeżdżę tylko swoim samochodem, jest on na gaz. Ostatnio miałem tę nieprzyjemność, że skończył się i musiałem na benzynie jechać. Od razu poczułem "kopa":) to taka dygresja:)

15.11.2008
11:45
[323]

Shaybecki [ Shaybeck ]

wczoraj kolega nie zdał z takiego powodu >>>

stał z 5 minut ustąpił pierwszeństwa wszystkim jadącym z lewej i prawej
no i zrobiło się pusto nagle, i wyjechał koleś na przeciwko i się zatrzymał (jak na zdjęciu)
stali tak razem przez dłuższą chwilę, kolega nie wiedział co zrobić, a facet stał i się patrzył na niego
prawdopodobnie chciał go puścić
no to kolega się wkurzył i przejechał

usłyszał - nie zdał pan, wymuszenie pierwszeństwa w sytuacji równorzędnej
potem mu wytłumaczył że gdyby ten facet zrobiłby gest ręką, że mu pozwala jechać to nie byłoby problemów

PS: droga mało ruchliwa, bo w mieście niedaleko centrum, taka standardowa droga między kamieniczkami, ale ruch w tym czasie był


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - Shaybecki
15.11.2008
11:53
[324]

Regis [ ]

Dura lex, sed lex - niestety. Kumpel nie mial prawa jechac, bo nie mial pierwszenstwa (gosc z przeciwka byl 'po prawej', biorac pod uwage zasade prawej reki). Ba! Nawet jesli ktos Cie puszcza pokazujac Ci to reka, to nie mozesz z tego skorzystac, bo kierujacy pojazdem nie ma uprawnien do sterowania ruchem. Dlatego w takich sytuacjach ZAWSZE trzeba zapytac egzaminatora: 'Gosc mnie puszcza, moge jechac?'. Bez tego ma sie 90% szans na oblanie - szkoda ryzykowac.

15.11.2008
11:54
[325]

Łysack [ Przyjaciel ]

Shaybecki -> ja w takiej sytuacji mrugnąłbym kolesiowi światłami - wtedy musiałby się określić czy jedzie czy macha ręką, a wtedy sytuacja byłaby jasna.

15.11.2008
12:00
[326]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Regis -> Sam sobie zaprzeczasz. Skoro facet z naprzeciwka nie ma uprawnien do sterowania ruchem to instruktor tez nie moze podjac takiej decyzji. Przynajmniej oficjalnie i na egzaminie nie ma czegos takiego jak uprzejmosc kierowcy. Jezeli ktos inny ma pierszensto przepuszczasz go.

15.11.2008
12:20
smile
[327]

Regis [ ]

"Skoro facet z naprzeciwka nie ma uprawnien do sterowania ruchem to instruktor tez nie moze podjac takiej decyzji. Przynajmniej oficjalnie i na egzaminie nie ma czegos takiego jak uprzejmosc kierowcy."

Nie mowie o teorii, ale o praktyce. Zgodnie z prawem przepisy jednoznacznie okreslaja to kto moze jechac, a kto nie. Natomiast czesto prowadzi to do sytuacji, w ktorej ktos musialby czekac np. 30 minut na wyjechania z podporzadkowanej. Dlatego 'puszczanie' innych, choc w swietle prawa niedopuszczalne, jest ogolnie przyjete i 'normalne'. Rzecz w tym, ze to dotyczy jazdy 'na codzien' - podczas egzaminu egzaminator nie wie, czy pojechales (wtedy gdy nie powinienes) dlatego, ze ktos Cie puszcza, czy dlatego, ze nie znasz przepisow i sie wepchales. Dlatego musi Cie za to oblac. Przyjelo sie wiec, ze dajesz znac egzaminatorowi, ze wiesz kto w tej sytuacji ma pierwszenstwo, ale z takiego czy innego powodu ktos umozliwia Ci przejechania 'poza kolejnoscia' - wtedy on pozwala Ci zrobic cos niezgodnego z przepisami NIE dlatego, ze ma do tego prawo, ale dlatego, ze wie ze NIE DA sie zrobic inaczej podczas 'normalnej' jazdy :)

Ja np. na egzaminie zostalem 'wpakowany' w droge dojazdowa do duzej ulicy, na ktorej byl mega-korek. Gdybym mial tam czekac na wjazd zgodnie z przepisami, to moj egzamin trwal by nie 45 minut, ale dwie godziny. Dlatego sam egzaminator powiedzial mi, zebym wjechal, jesli ktos mnie wpusci. Mial do tego prawo? Jasne ze nie. Ale nie wyobrazam sobie, ze w imie przestrzegania dziwnych przepisow, moglby sam sie wpakowac w dwugodzinny egzamin w korku ;) Co innego, gdybym wjechal tam bez takiego 'zezwolenia' - wtedy gosc potraktowalby to jako nieznajomosc przepisow i mnie oblal.

15.11.2008
12:34
[328]

Volk [ Legend ]

Lysack za takie mrugniecie jakby zauwazyl tez moglby sie przyczepic.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - Volk
15.11.2008
12:41
[329]

Łysack [ Przyjaciel ]

Volk -> to nie jest nadużywanie - to jest raczej zasugerowanie wykonania manewru. Podobnie jak przy wyprzedzaniu można mrugnąć światłami i wydać sygnał dźwiękowy, a nawet się powinno.

Nadużywanie, o którym mowa to bezpodstawne trąbienie na ludzi jadących przepisowo i ostrzeganie przed stojącą policją :D

15.11.2008
13:31
[330]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Volk - To nie jest nadużywanie. Sygnał świetlny, jak i dźwiękowy, służy do zasygnalizowania komuś czegoś - i tutaj tak zostałby użyty.

Równie dobrze Łysack mógłby na niego zatrąbić.

15.11.2008
13:34
[331]

Volk [ Legend ]

Interpretacja w duzym stopniu zalezy od egzaminatora. Jakby byl chujem spokojnie moglby uznac to za naduzycie (bo mozna bylo jeszcze troche poczekac).

15.11.2008
13:40
[332]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

"Jakby byl chujem spokojnie moglby uznac to za naduzycie"

I w ten sposob doszlismy do sedna sprawy.

15.11.2008
13:46
[333]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

Volk - A gdzieżby znowu. Jeśli osoba zachowuje się niezgodnie z przepisami masz pełne prawo dać jej sygnał o tym informujący i nie ma tu mowy o żadnym nadużyciu.

Jakby był chujem to mógłby Ci wsadzić nóż w plecy - i co z tego? Jakby był chujem, to by byl - jest jednak egzaminatorem.

15.11.2008
17:57
smile
[334]

hctkko. [ The Prodigy ]

mam pytanie odnośnie używania kierunkowskazu.
na załączonym obrazku jest mapka z maps.google.com, która pokazuje skrzyżowanie ulic Żelaznej i Czarnowskiej w Kielcach. strzałką zaznaczony jest interesujący mnie kierunek jazdy. jak widać, jezdnia ma początkowo 2 pasy, potem z lewej dochodzi jeden.
i tak, z pasa 1 wjeżdżamy na rondo aby zawrócić. z pasa 2 możemy pojechać prosto lub w prawo (namalowana jest odpowiednia strzałka). moje pytanie dotyczy pasa 3 - czy jadąc nim należy użyć kierunkowskazu w prawo? na pasie namalowana jest strzałka w prawo.


Prawo jazdy - wątek seryjny, cz. 9 - hctkko.
15.11.2008
18:02
[335]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Osobiście myślę że tak.

15.11.2008
18:36
[336]

Promyk [ moonshine ]

użycie kierunkowskazu nie będzie błędem na pewno... więc bym użył:]

15.11.2008
18:40
[337]

Shoggoth [ CCCP ]

hctkko. --> lepiej włączyć, swoją drogą są bardzo nikłe szanse, że tam pojedziesz na egzaminie

15.11.2008
18:40
[338]

Yaper [ GłoDOmoR ]

mi się wydaje że nie potrzeba, po prostu trzymasz się swojego pasa ruchu i nie przecina Ci się ów pas z żadną inna drogą,

Spytaj instruktora

15.11.2008
19:03
smile
[339]

Regis [ ]

W podobnych miejscach instruktor uczyl mnie, ze nie jest to konieczne, ale mozna mrygnac, jesli nie wprowadza to innych w blad. Tu raczej nie wprowadza, wiec ja bym uzyl kierunkowskazu :)

15.11.2008
19:05
[340]

Huntelaar [ a ty lowelku jedź ]

hctkko.-->> ja w tym miejscu wrzucam kierunek

15.11.2008
20:20
smile
[341]

hctkko. [ The Prodigy ]

Shoggoth --->
swoją drogą są bardzo nikłe szanse, że tam pojedziesz na egzaminie
też tak sądzę, tym bardziej że prawko już mam ;) kieruje mną czysta ciekawość :D zapytałem o to bo często tamtymi ulicami jeżdżę i wolałbym nie naruszać przepisów. nigdy nie wiadomo gdzie będzie stała drogówka :) przy takich prostych rzeczach można nałapać głupich punktów i mieć problem.

poszukałem trochę w kodeksie drogowym i internecie, oto co znalazłem:

definicja skrzyżowania, Dział I. Ruch drogowy, art. 2, punkt 10:
"przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie (...)"

użycie sygnalizatorów, Dział II. Zasady ogólne, Oddział 4. Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu, art. 22, punkt 5:
"Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru."

definicja znaku P-8b:
"strzałka kierunkowa do skręcania"

podsumowanie:
rozwdlenie jest skrzyżowaniem, na skrzyżowaniu nie używamy migacza tylko gdy jedziemy prosto; znak poziomy P-8b informuje nas, że skręcamy;

wniosek:
w przypadku z mojego posta [334] należy użyć lewego migacza, bo zmieniamy kierunek ruchu na skrzyżowaniu :)

15.11.2008
22:05
[342]

Shaybecki [ Shaybeck ]

hctkko - a co robią inni ?

-------
wracając do sytuacji mojego kolegi, zastanawia mnie czy koleś zrobił to celowo, czy chciał być uprzejmy i go puścić

ile można czekać ? może koleś dostał jakiegoś zawału czy silnik zgubił skrzyżowanie wcześniej ...

również myślę, że zastosowanie sygnału świetlnego byłoby prawidłowe, a nawet sygnału dźwiękowego

faktem jest że kolega stał kilka dobrych minut zanim przestali wyjeżdżać z boku, a gdy koleś z naprzeciwka nie jechał minęło niewiele zanim postanowił ruszyć

15.11.2008
22:24
[343]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

hcttko --> Pogubiłem się trochę, ale czy konkluzją jest to żeby przy zawracaniu na rondzie wrzucać lewy kierunek? Jeśli tak, to błądzisz.

15.11.2008
22:34
[344]

maviozo [ Man with a movie camera ]

sparrhawk->chyba faktycznie zbłądziłeś:)

15.11.2008
22:50
[345]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

To co chodzi z lewym migaczem?

15.11.2008
22:54
[346]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Po wjechaniu na rondo wyłączasz, dobrze myślę?
Ale pytanie dotyczyło zjazdu nr 3 a nie 1?

15.11.2008
23:28
smile
[347]

hctkko. [ The Prodigy ]

zaznaczyłem wczesniej że chodzi mi o zjazd 3, czyli w prawo. ;)
/errata: w przypadku z mojego posta [334] należy użyć prawego migacza, bo zmieniamy kierunek ruchu na skrzyżowaniu :)

15.11.2008
23:34
[348]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Tylko że wiesz. Co by było, gdyby były dwa pasy do skrętu w prawo, a Ty byś skręcał z tego bardziej lewego? Wtedy zgodnie z zasadami wrzucasz kierunek w prawo a Ci z prawego pasa nie wiedzą, czego się po Tobie spodziewać.

15.11.2008
23:37
[349]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

sparrhawk - Dlatego w takiej sytuacji wrzuca się kierunke w momencie w którym pasy rozdzielane są linia ciągłą oznaczającą zakaz zmiany pasa ruchu. Wtedy włączenie kierunkowskazu oznaczać może tylko chęć skrętu.

Jeśli chodzi o zasady ruchu drogowego.

15.11.2008
23:42
[350]

Dark Templar [ Konsul ]

A ja jestem po pierwszej jeździe z prawkiem w kieszeni - oczywiście pod czujnym okiem właściciela auta, czyli taty ;] I przyznam, że wrażenia niesamowite. Głównie przez świadomość, że już nikt mnie nie poratuje i nie naciśnie hamulca, a co za tym idzie przy zmianie pasa lub przy skręcaniu miałem czasami pełne gacie czy ktoś z mojej winy mi w dupsko nie wjedzie :D

15.11.2008
23:45
[351]

|kszaq| [ Legend ]

Tak jak kiedyś powtarzałem: na rondzie NIGDY nie użyłem lewego kierunkowskaza i nikt nigdy o to pretensji nie miał.

16.11.2008
00:38
[352]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Dycu --> może na egzaminie, ok. W życiu to lepiej żeby nikt mi niczym nie migał, przyzwyczajony jestem, że linia ciągła nie jest w Polsce jakąś świętością.

16.11.2008
02:17
smile
[353]

DEXiu [ Generaďż˝ ]

Co do "migania, błyskania, trąbienia, ustępowania itp." w związku ze sprawą kolegi Shaybeckiego to może jeszcze wtrącę swoje trzy grosze (nie ukrywam, że głównie do Regisa ;)
Otóż "przepuszczenie kogoś" czy też inaczej mówiąc zrezygnowanie ze swojego pierwszeństwa w sytuacji gdy się je posiada nie jest bynajmniej łamaniem prawa (o ile nie powoduje np. tamowania ruchu), więc tamten gość mógł chcieć po prostu być uprzejmy (albo mieć jeden z tysiąca innych powodów aby przepuścić egzaminowanego). Natomiast wypada w takiej sytuacji znać swoje prawa i orientować się w przepisach i pewnych "kruczkach" :) Na przykład w omawianej sytuacji moim zdaniem (popartym przez kilku fachowców) należałoby się odwołać od wyniku egzaminu, gdyż nie doszło tutaj do wymuszenia pierwszeństwa. I to kieruję także do tych, którzy egzamin mają dopiero przed sobą: Nie dajcie się wyrolować! Zgodnie z przepisami NIE DA SIĘ wymusić pierwszeństwa na pojeździe który STOI. Wątpiących odsyłam do definicji ustąpienia pierwszeństwa.
Co więcej - w sytuacji takiej jak przytoczona nawet gdyby tamtemu panu się odwidziało (albo był cwaniakiem chcącym naprawić sobie maskę cudzym kosztem) i ruszył powodując kolizję lub sytuację kolizyjną, TO ON ŁAMIE PRZEPISY - wymusza na nas pierwszeństwo podczas włączania się do ruchu (ponownie odsyłam do definicji - szczególnie fragmentu o ruszaniu po zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego). Nie należy jednak nadużywać tej "sekretnej wiedzy" i polegać na niej, bo czasami można się też nadziać (kiedy np. nam się wydaje, że ktoś nas przepuszcza, a on się zatrzymał bo nie miał możliwości dalszej jazdy, skrętu czy czegoś).

A co do opisanej przez Regisa sytuacji stania na drodze podporządkowanej i niemożności wjechania na główną z powodu korka - ponownie to panowie korkujący łamią przepisy (wjechanie na skrzyżowanie mimo, że ze względu na warunki na drodze nie mają możliwości jego opuszczenia) a nie my :) Przykre jest to, że w takiej sytuacji często tacy delikwenci nawet nie zdają sobie sprawy, że stoją na środku skrzyżowania.

16.11.2008
02:51
[354]

NewGravedigger [ spokooj grabarza ]

BTW niezdawalności egzaminów i brak prawka z tego powodu. Wczoraj mało nie zostałem potrącony na przejściu dla pieszych, na zielonym świetle, na prostej drodze. Dobrze że po prostu sie spojrzałem w prawo i zobacyzłem, że facet ma trochę za szybką prędkość, jak na odległość jaka go dzieli od nas. Po prostu wjechał w tłum ludzi wysiadających z tramwaju [ cudem chyba pouciekali] i zatrzymał się jakieś 5 metrów za pasami. Swiatło się zmnieniło, pojechał dalej. Kto daje takim bucom prawko?

16.11.2008
10:15
[355]

Regis [ ]

NewGravedigger --> A myslisz, ze gosc sie jakos 'zdradzal' podczas kursu i egzaminu, ze moze byc wariatem na drodze? Moze jakby wprowadzili testy psychologiczne, to jeszcze mozna by bylo sie dziwic, ze ktos taki jezdzi po polskich drogach... A tak? Zdal egzamin, to jezdzi, niestety...

16.11.2008
14:57
[356]

Shaybecki [ Shaybeck ]

może ktoś wyjaśnić albo dać linka gdzie opisane są definicje wszystkich świateł ?
bo tak to wszystko pomieszane ...

co to są światła dzienne ? kiedy się je włącza ? czemu nie można używać ich ze światłami mijania ? jak ktoś niema dziennych to wtedy zamiast tego ma używać swiateł mijania ? kiedy używa się pozycyjnych? i jak do cholery włączyć pozycyjne od strony osi jezdni ... bo takie pytania są

16.11.2008
15:11
smile
[357]

Dycu [ zbanowany QQuel ]

sparr - I mam rozumieć że Ty w takiej sytuacji nie włączasz kierunkowskazu? Gratulować, gratulować, naprawdę. "Nie potrafię korzystać z kierunkowskazu, to w ogóle go nie będę uzywał"?

Regis - 1mln razy było udowadniane że testy psychologiczne to pic na wodę i nie są w stanie nic wykryć, poza losowym odrzuceniem co dziesiątego zdającego : )

Grave - Naprawdę myślisz że na egzaminie też tak jeździł : )? Wydaje mi się <drapie sie po głowie> że na egzaminie wszyscy nawet jeżdżą z przepisową prędkością - a wyjedź sobie na miasto i zobacz jak to tam jest - Kto takim bucom daje prawko ; )?

16.11.2008
15:18
[358]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Czy można w jakiejś instytucji zapytać, na jakiej podstawie postawiono w danym miejscu taki a nie inny znak? Jakaś komisja ds dróg? Właściwie to pytam z czystej ciekawości bo pewnie i tak nie wysłałbym zapytania, chyba że lokalnie.
Fascynuje mnie niezmiernie, dlaczego wyznaczyli ograniczenie strefowe... do 40km/h..

16.11.2008
15:20
[359]

sparrhawk [ Mówca Umarłych ]

Wiesz, najczęściej nie wrzucam. Jak mówię, z prostego powodu - jako że jadę pasem wyłącznie do skrętu w prawo, najczęściej nie jeden, tylko w sznurze, a u nas to że minąłem już linię ciągłą nie oznacza nic pewnego, to wolę tym z prawej nie mylić.
I daruj sobie "nie potrafię" i inne bzdury, bo rozmawiamy o jednej sytuacji. Nie znasz mnie w ogóle, mogę się założyć, że jeżdżę dłużej od Ciebie, a jednak nie mówię co umiesz, a czego nie. Rozmawiam z Tobą jak z poważnym człowiekiem i wdzięczny byłbym za wzajemność.

16.11.2008
15:23
[360]

Promyk [ moonshine ]

maviozo - za to chyba do konca nikt nie odpowiada... - typu ograniczenie do 30 jako pamiątka po remoncie drogi stojące poza terenem zabudowanym nie wiadomo po co od 4 miesięcy:] do tego nigdzie nie odwołane:] (a skrzyżowania nie ma przez min 5 km:]

16.11.2008
17:21
smile
[361]

Regis [ ]

"1mln razy było udowadniane"


Brzmi prawie jak 'Amerykańscy uczeni dowiedli' :D
Takie testy mogą ujawnić więcej, niż Ci się wydaje, tylko muszą być przeprowadzone rzetelnie i wielopłaszczyznowo, przez kompetentne osoby. Natomiast zdaję sobie sprawę, że jeśli taki test wyglądałby podobnie jak badanie lekarskie przy zapisywaniu się na kurs prawa jazdy (a najpewniej by wlasnie tak bylo), to oczywiście - nic by one nie dały i byly by tylko kolejna bezsensowna formalnoscia do 'losowego' odrzucenia paru osob :)

16.11.2008
20:24
[362]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

maviozo --> ograniczenie do 40 jest calkiem okej w porownaniu z tym ze na kazdym osiedlu we wroclawiu jest ograniczenie strefowe do 30, to dopiero katorga jechac tam zgodnie z przepisami ;)

16.11.2008
20:28
[363]

Shaybecki [ Shaybeck ]

256 up

16.11.2008
20:34
[364]

Didier z Rivii [ life 4 sound ]

Shaybecki --> a jakie auto? bo to roznie jest :)
ogolnie dzienne światła nie sa w polsce popularne i w wiekszosci aut jezdzi sie wlasnie na mijania, a jak sa juz dzienne to nie mozna ich wlaczyc razem z mijania zazwyczaj z dlatego ze fizycznie nie da sie tego zrobic (np. galka przekrecona "na raz" to dzienne, a "na dwa" to mijania)

16.11.2008
20:35
[365]

quaku [ Konsul ]



W Łomży to tylko Grandziaki. Jak trafisz na Pana S. i gość będzie miał dobry dzień, to sam za Ciebie pojedzie. Wrzuć na placu mijania i na nich rób łuk, pasów nie zapomnij zapiąć. Jak już pokażesz światła to nie zapomnij wyłączyć drogowych.

16.11.2008
20:41
[366]

Shaybecki [ Shaybeck ]

u mnie raczej na raz to pozycyjne, na dwa mijania

do czego służą pozycyjne ? bo nigdy nie używałem

quaku - ty z okolic ? :D

pan S ? nie znam ... masz na myśli że sobie nie pojeżdżę długo czy jak ?

16.11.2008
20:43
[367]

Volk [ Legend ]

Jak stoisz na drodze nieoswietlonej/w slabej widocznosci.

16.11.2008
20:45
[368]

quaku [ Konsul ]

Z okolic. 27 godzin w Łomży wyjeździłem na kursie. Mam na myśli, że starszy Pan S. pomoże Ci.

16.11.2008
20:52
[369]

Shaybecki [ Shaybeck ]

no pochwal się gdzie dokładnie

16.11.2008
21:01
[370]

Dark Templar [ Konsul ]

Na praktyce masz pokazać światła:
- pozycyjne
- mijania
- drogowe
A do tego: kierunkowskazy, stopu, cofania, odblaskowe, awaryjne i... podświetlenie tablicy rejestracyjnej ;]

16.11.2008
21:06
[371]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Klaksonik też jest sygnałem, tyle że dźwiękowym. Uczono mnie by klaksnąć, ale zapomniałem i przeszło;)

16.11.2008
21:15
[372]

quaku [ Konsul ]

Zambrów.

16.11.2008
21:19
[373]

maviozo [ Man with a movie camera ]

Didier-> dodatkowy problem to taki, że kilka garbów plus ulubiona droga dla eLek. Czasami nerwicy dostaję:)

16.11.2008
21:26
[374]

|kszaq| [ Legend ]

Na praktyce masz pokazać światła:
- pozycyjne
- mijania
- drogowe


A p/mgielne ? One też występują.

16.11.2008
21:38
[375]

zoloman [ Pinhead ]

witam, we wtorek zaczynam kurs i mam pare pytan jak to wszystko wyglada:

- rozumiem, ze najpierw sa zajecia z teorii, ile jest takich lekcji i jak czesto (raz w tygodniu, dwa)?
- po ilu lekcjach zaczyna sie jazda na placu i po ulicy?
- trzeba wyjezdzic 30h z tego co wiem, oczywiscie bede mogl sam sobie wybrac pasujacemi dni i godziny?

16.11.2008
21:40
[376]

maviozo [ Man with a movie camera ]

zoloman->wszystko zależy od ośrodka.
Ja np. miałem tylko 5 godzin teorii a dowiedziałem się że niektórzy jeszcze przed nimi już jeździli.
Dali nam płytki i "kuć pytania":) a wytłumaczyli dosadnie tylko logiczne sprawy (reguła prawej ręki i tak dalej)

Co do godzin jazd-ustalasz ze swoim instruktorem.

ps. jakby ktoś nie zauważył, przeszliśmy nieco ponad 300 postów..:)

16.11.2008
21:42
[377]

Volk [ Legend ]

teoretycznie teorii jest rowniez 30h ale w praktyce roznie to bywa ;)

16.11.2008
21:43
smile
[378]

Yaper [ GłoDOmoR ]

zoloman:
1) 30h z teorii, kiedy to zależy od szkoły
2) Nie mam pojęcia, ale chyba po 30h teorii, lepiej żeby ktoś inny odpowiedział na to pytanie
3) Tak 30h, zawsze gadasz z instruktorem i uzgadniasz sobie termin pasujący Tobie ;) za to płacisz, chyba że instruktor ma też inną prace, np. jest policjantem (mój instruktor) no i musimy trochę kombinować, znajdziecie złoty środek. ;)

|kszaq|

tak musisz opisać wszystkie światła na zewnątrz auta, wraz z przeciw mgielnymi i oświetleniem tablicy oraz oświetleniem L jeżeli zdajesz w Nocy

16.11.2008
21:43
[379]

Regis [ ]

zoloman --> Na każde z tych pytan mozna odpowiedziec 'zalezy od szkoly'. Ja mialem zajecia po 4 godziny w sobote rano (teoria), po ich zakonczeniu (30h lekcyjnych, ale to kwestia dosc plynna...) egzamin teoretyczny wewnetrzny i potem czekalem jeszcze ok. miesiaca az sie 'zwolni' instruktor. Na jazdy umawialem sie tak jak mi i instruktorowi pasowalo - jako ze studiuje i pracuje jezdzilem glownie w weekendy, po 2h w sobote i niedziele. Oczywiscie w razie potrzeby moglem sie umowic inaczej - to juz ustalasz tylko z instruktorem, szkola jazdy nie ma nic do tego. Nie ma czegos takiego jak 'jazda po placu' i 'jazda po ulicy'. Ja juz na pierwszej jezdzie po 15 minutach na parkingu ruszylem na miasto. Co prawda tylko mala rundka, ale zawsze ;P A potem prawie na kazdej jezdzie zahaczalem o plac manewrowy na 10-20 minut.

16.11.2008
21:50
smile
[380]

Yaper [ GłoDOmoR ]

maviozo --> mówisz masz :)



Nowa Część :


https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8381796&N=1

© 2000-2022 GRY-OnLine S.A.