KiSsSieL [ Pretorianin ]
Nałogi...
Tak się zastanawiam jak to można sie od czegoś uzależnić.... Np. papierosy. Działają wtedy tak jakby tlen który jest niezbędny do życia. Mam 16 lat i jak większość nastolatków próbowałem używek: paiperosy, piwo nawet niedawno jazz. Ja sam sobie powtarzam że mam bardzo silną siłe woli i niegdy od niczego się nie uzależnie. Potrafiłbym rzucić jakbym chciał. Był okres w którym nadużywałem alkoholu i paliłem dla "szpanu". Trwało to pare miesięcy, ale jakoś mi sie później odechciało to przestałem mimo że niektórzy mnie namawiali. Nie rozumiem ludzi którzy muszą siegać dzienni po kilkanaście papierosów a przy okazji się tym truć. Znam osobę która ma 14 lat i zaczęła palić w wieku 6 lat i trwa to do tej pory ;| Osoby z którymi zaczałem pić itd. myślały że przez to będą doroślejsi i ja wtedy też tak myślałem, ale po jakimś czasie olśniło mnie i odstawiłem to towarzystwo. Za każdym razem jak ich mijam na ulicy to spoglądają na mnie szyderczym wzrokiem jakby mieli się za kogoś lepszego...
Więc jak to jest z tymi nałogami...? To człowieka całego pochłania? Czy po prostu jest to oznak słabej psychiki?
draczeek [ Kjerofca Bąbofca ]
Nie mam pojęcia jak to jest z innymi. Wiem tylko jak to jest ze mną i z moim nałogiem. Palę papierochy od 17 lat. Właśnie rzucam po raz trzeci w życiu. Już dwa razy udawało mi się rzucić tak na ok. pół roku, ale zawsze wracałem.
Pytasz czy to objaw słabej psychiki. Pewnie też. Ja wiem tylko, że ochota na papieroska przechodzi mi po tabletkach Niquitin 4mg, tak więc to już chyba uzależnienie fizyczne.
P.S. Co to jest "jazz"?
MasterSkizo [ Konsul ]
jazz = maryśka
Dayton [ Senator ]
Nalogi sie dziela na psychiczne i fizyczne, o ile papierosy sa typowo psychicznym, bo jak sobie nie zapalisz to szlag cie nie trafi, to alkocholizm jest juz fizycznym, bo jak sie nie napijesz to masz drgawki i caly sie telepiesz... tak samo jest z amfa i innymi twardymi prochami, jak sobie nie zapodasz to nie bedziesz w stanie normalnie funkcjonowac, jak zapalisz trawe raz i kolejny to bedziesz chcial zapalic bo przykladowo jest fajnie, ale tez nic Ci sie nie stanie fizycznie (znaczy stanie bo szkodzi ale nie bedziesz miec objawow uzaleznienia) i tak dalej...
Loczek [ El Loco Boracho ]
Dayton: z tego co pamiętam amfetamina nie uzależnia fizycznie... A jeśli tak to w niewielkim stopniu. Chyba mylisz troszke pojęcia - uzależnienie fizyczne nie polega na tym, że "sie bedziesz telepał" jak nie zapalisz/nie wypijesz/nie wciagniesz proszku. Chodzi o to czy uzależnienie "siedzi w głowie" czy organizm sam sie domaga używki.