GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Gra w ciemno - dlaczego oni nie wygrywają?

07.08.2008
12:07
smile
[1]

eJay [ Gladiator ]

Gra w ciemno - dlaczego oni nie wygrywają?

Wczoraj koło południa przez przypadek udało mi się trafić na powtórkę jednego ze starszych odcinków Gry w Ciemno (prowadzący: Krzysio Ibisz). Ogolnie rzadko ogladam teleturnieje, ale jak juz trafie to albo jest to wlasnie Gra w Ciemno lub Awantura o Kase. Mniejsza o to. Zauwazylem, iz bioracy udzial w tym teleturnieju zawodnicy wchodza do gry z przekonaniem, aby "cos uczknąć" niz "chcę wygrać!". Skąd ten wniosek? Easy pizzy leamon's squizzy:) Oddają Ibiszowi koperty za grosze, nawet za darmo. Przede wszystkim wierzą prowadzącemu, iż t co mówi do nich jest prawdą...

I tu tkwi moim zdaniem zasadniczy błąd. Wchodząc do gry, to Ibisz ma przewagę nad nami, wie co mamy w kopertach. Dlatego każdy wierzy jego słowom i chce wyjsc z tym tysiakiem w łapie, aby chociaz na podroz powrotna starczalo. Przeanalizowalem kilkanascie odcinkow tegoż teleturnieju (ale bez przesady, bez olowka i kartki papieru, tylko luzne spostrzezenia) i wywnioskowałem taką o to strategię dla chciacych "wygrac" a nie "uczknąć". Po pierwsze, jest cos takiego jak faza eliminacji, jesli tam polegniemy to lyyypa i wracamy do domu z kartką na plecach z napisem "wstyd":) No dobra, ale udalo nam sie usiasc na tym krzesle zawodnika i wybieramy koperty... Do wyboru jest 50 kopert z czego mamy z 4-5 o wartosci 100000 i kilka mniejszych, ale dalej satysfakcjonujacych nas wartosci. Sa tez naturalnie minusy i zera. To normalka w tego typu grach.

Wazne, jest aby na poczatku ustalic co chcemy wygrac. Czy ma to byc 5000 starczace na zakup nowego telewizora i konsoli, czy tez 20 tysiecy zlotych, ktore wydamy na wakacje, telewizor, konsole i splate dlugow (umowmy sie, iz o to ostatnie zazwyczaj walcza nasi obywatele). Zakladamy, ze chcemy miec te 20 tysiecy i basta. I teraz przechodzmy do glownej fazy teleturnieju czyli targowania sie z Darth Ibiszem. Jak wiadomo pan Krzysio w szkole aktorskiej nauczyl sie ładnie usmiechac (i tylko to). Wiec co robi? Usmiecha sie do nas, budzac w nas sympatie w stosunku do jego osoby. I dlatego mu wierzymy:) Caly szkopuł w tym iz usmiech pana Ibisza ma za zadanie odebrac nam to co najlepsze, czyli koperty. Waznym jest, aby przez faze pytan przejsc majac minimum 3 koperty. Pytania sa zwyczajnie banalne i jesli sie nad nimi odpowiednio skupimy, powinnismy wyjsc z conajmniej czterema (chyba, ze rezyserska zaczyczy sobie inaczej:)).

2-3 przypadki na sto gier pokazaly, ze Ibiszowi zalezy na tym, aby gracz wyszedl ze studia z jakas nagrodą. To normalna zagrywka, pokazujaca, iz "nie jestesmy chamami i pieniadze tez umiemy rozdawac". Aczkolwiek to tylko 2-3 razy, wiec do gry wchodzimy z przekonaniem, iz Ibisz zechce nas wyr... ekhmmm oszukać:) Dobra, powiedzmy, ze mamy te 3-4 koperty (a jak 5 to juz jest pozamiatane). Ibisz standardowo pyta co zawodnik chce zrobic. I najglupsza rzecza jaka mozna wtedy zrobic to pozwolic Ibiszowi wystartowac z cena. Krzys tradycyjnie zacznie od tysiaca zlotych za kazda, co da nam lacznie max 4 koła. Wolne zarty... Zaczynamy wiec dyskusje z prowadzacym, a najlepiej z tekstem "Wie pan, ja te koperty wezme do domu, bo wiem, ze moze byc tam 50000, a pan takiej kwoty nigdy mi nie da." Da sie? Jasne, wystarczy byc asertywnym, pewnym siebie i wiedziec co chce sie w tej grze osiagnac. Oczywiscie to bardzo trudne, ale musimy patrzec na sytuacje chlodnym okiem, wszak startujemy od zera (nie mamy konkretnej kwoty oprcz tej zaproponowanej przez Ibisza, ktora powiedzmy sobie szczerze - nie oszolamia). I jestesmy konsekwentni do samego konca, no prawie... Zalozmy, ze Ibisz proponuje wyzsze stawki, odkrywa jedna koperte z wartoscia 0. I co dalej? Stoimy na swoim. To, ze w jednej jest zero nie oznacza, ze w drugiej nie moze byc 20000. To statystyka, a nie wiara w gwiazdozbiory i talizmany. I ciagniemy gre dalej tekstem, ze chcemy zabrac te koperty do domu. Ibisz przy niekorzystnej dla niego sytuacji, zawsze bedzie podbijal cene (Polsat nie moze zbankrutowac).

Zalozmy dwie sytuacje z tym zwiazane:

- Ibisz nie chce dalej podbijac stawki, powiedzmy, ze dojdzie do 10000 tysiecy (a my chce dwa razy tyle) i dalej nie bedzie chcial windowac ceny, ba bedzie chcial ja zmniejszac sugerujac, ze w kopertach mamy wielkie g (lacznie z minusem).
- Ibisz bardzo chetnie przystanie na propozycje 20000 za niektore koperty.

Co robimy? Przy okazji pierwszej sytuacji bierzemy koperty do domu i dziekujemy Krzysiowi za gre (nawet jak bedzie probowal pod koniec jakichs dziwnych tranzakcji w stylu "wymiana kopert"). Moze wygramy 20000, moze 10000, moze tylko 2000, moze 0 ale jednego bylismy pewni - Ibisz nie dalby nam takiej sumki o jakiej marzylismy.

Druga sytuacja: Ibisz winduje cene, gdy koperty sa bardzo dobre, badz bardzo słabe - w tym przypadku zechce nam pozniej udowodnic, ze mamy slabe koperty odkrywajac kolejne 0 badz jakies marne 200 zł, a w konsekwencji obnizy stawke. Nas to nie interesuje - chcielismy 20000 tysiecy to je bierzemy. Wtedy Ibisz moze zaczac mieszac, wymieniac koperty, sprzedawac, odkupywac pojedyncze itd. Istnieje jedna zasada - jesli juz sprzedajemy koperty, to sprzedawajmy za "coś". Idac drogą oddawania za darmo tylko się sfrajerzymy. Dlatego, gdy mamy 3 lub wiecej kopert na stanie to ustalamy cene (taka o jakiej marzymy czyli 20000 za komplet, rezygnujemy z pojedynczej wymiany itp. Co nam to da? Unikniemy zgnilego jaja, jakie prowadzacy moze nam zostawic.

Jakie wnioski płyną z tej analizy? Pewnie marne:) Bo nie uwzgledniłem sytuacji wystepowania przed kamera oraz trybudny widzów, dodatkowego stresu, ogolnie calej wartwy psychomotorycznej:) Dlatego zwyciezcami tej gry sa twardziele i ludzi pewni siebie, nie zaś mieciautcy studenciki, ciułający po 500 za koperte, aby przezyc do konca miesiaca...

Jesli doczytales ten tekst do konca, dziekuje za uwage:)

07.08.2008
12:08
[2]

kamil1153 [ Generaďż˝ ]

W koncu to gra w ciemno...

07.08.2008
12:10
[3]

Pshemeck [ Dum Spiro Spero ]

Nie draznij Krzyska chlopie :
- Tak sie jedzie ze swiniami :)

Koperty miewaly minusy,zera i inne duperele. Ibisz robil z ludzmi co chcial. Nie jeden raz za "twarz" i "mile rozmowy" dawal sporo kasy, i nie jeden raz zatapial chciwe pokemony :)

07.08.2008
12:17
[4]

sugibejbs [ Pretorianin ]

"Koperty miewaly minusy,zera i inne duperele. Ibisz robil z ludzmi co chcial. Nie jeden raz za "twarz" i "mile rozmowy" dawal sporo kasy, i nie jeden raz zatapial chciwe pokemony :)"

nie róbcie zaś z Ibisza takiego bystrzaka co to z gęb ludziom poczyta ...


moim zdaniem wygrana/przegrana zależy wyłącznie od ... przypadku

07.08.2008
12:17
[5]

mefek [ Generaďż˝ ]

Są osoby które mając w kopertach 500 000 zł wychodzą z 0 zł.

07.08.2008
12:19
[6]

eJay [ Gladiator ]

Dlatego trzeba podyktowac Ibiszowi swoje warunki. Albo komplet bierzemy do domu, albo sprzedajemy wszystko.

07.08.2008
12:42
[7]

Sqater [ Centurion ]

Dzisiaj rano oglądałem Grę w Ciemno i kobieta miała w kopertach około 300 tys. Na koniec gry znalazła się z jedną kopertą (20 tys.) i zero gotówki. Ibisz miał 4 koperty jakby za darmo.

07.08.2008
12:56
[8]

Coy2K [ Veteran ]

ale to tak jest... jak z każdym takim teleturniejem. Jak już tam siedzisz i wiesz, ze możesz wyjść choćby z tymi 4000zł to każdy rozsądny człowiek szanujący pieniądz będzie kierował się zasadą "lepiej mieć niż potem sobie w brode pluć"...

z Ibiszem nie jest tak łatwo jak to napisałeś - czasem faktycznie mówi prawde że w kopertach jest dużo sałaty i co wtedy ? siedząc przed TV i "analizując" zachowanie obu stron nie jest żadną filozofią kiedy wiesz ile jest w kopertach. Obejrzyj odcinek zasłaniając dolną część ekranu z wyświetlonymi kopertami i pod koniec zgrywaj kozaka a wtedy sie okaże czy na 10 przeanalizowanych odcinków przewidziałeś reakcje Ibisza czy wyszedłeś na 0

07.08.2008
12:59
[9]

eJay [ Gladiator ]

Coy2K--->Ależ ja nie zgrywam kozaka. Trzeba sobie tylko odpowiedziec na jedno zaje... wazne pytanie: Czy dla 4000 opłaca mi się zapieprzac przez pol Polski...? Czy jade tam dorobic, czy coś wygrać?

07.08.2008
13:16
[10]

KapCioch [ Generaďż˝ ]

Ten teleturniej to największa szmira jaką widziałem, masowo robią z ludzi frajerów za kasę, której i tak nie dostaną... Nie oglądałem tego kiedy jeszcze było nowe, a puszczanie powtórek to dla mnie przegięcie... Chociaż miło wspominam awanturę o kasę z Ibiszem... tam przynajmniej ludzie się bawili i panowała przyjacielska atmosfera, a wygrane na pewno były bardziej satysfakcjonujące....

07.08.2008
13:37
[11]

Coy2K [ Veteran ]

to "zgrywanie kozaka" nie miało być formą ataku, może źle dobrałem słowa, co nie zmienia faktu, zebyś sobie taki eksperyment zrobił i wyciągnął ponownie wnioski czy aby napewno tak łatwo jest przejrzeć prowadzącego :)

07.08.2008
14:24
[12]

|kszaq| [ Legend ]

Na jakim programie lecą te teleturnieje ?

07.08.2008
14:37
[13]

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]

Wniosek jest prosty: Zawsze brac koperty!. Jesli jest tam minus trudno, nie udalo sie. Natomiast w 9/10 przypadkach gdyby gracz wizalby koperty zyska duzo wiecej niz targownie/zamienianie sie.

kszaq -> Kiedys Polsat teraz powtorki na Polsat 2.

07.08.2008
14:42
[14]

Glob3r [ Tots units fem força ]

Przestałem to oglądać, kiedy Ibisz patrząc jakiejś kobiecie w oczy po prostu ją oszukał.
Ona: Czy w moich kopertach są minusy?
On: Nie
Ona: Obiecuje pan?
On: Tak
Mniej więcej tak to szło. oczywiście w kopercie było -100%.


A awantura o kasę to zupełnie inna bajka :). Mój ulubiony teleturniej.

07.08.2008
14:46
[15]

jagged_alliahdnbedffds [ Rock'n'Roll ]

[13] --> Ale jak Mister Krzysio daje Ci PEWNE w gotówce np. 40'000 zł. to chyba lepiej brać to PEWNE, niż łudzić się, że w kopertach jest 100'000 zł. i brak minusa ;)

BTW 10000 tysiecy - to chyba troszkę za dużo jak na teleturniej telewizyjny ;)

07.08.2008
14:48
smile
[16]

raphunder [ Konsul ]

A ten teleturniej jeszcze istnieje?

07.08.2008
15:05
smile
[17]

SzymX_09 [ Master Exploder ]

Przestałem to oglądać, kiedy Ibisz patrząc jakiejś kobiecie w oczy po prostu ją oszukał.
Ona: Czy w moich kopertach są minusy?
On: Nie
Ona: Obiecuje pan?
On: Tak
Mniej więcej tak to szło. oczywiście w kopercie było -100%.


A głupia mu uwierzyła.

Awantura była świetna :)

07.08.2008
18:01
[18]

Aen [ MatiZ ]

eJay - Tyle pisania, a wystarczy po prostu pojechać do studia i wygrać. Jedź i daj znać o której i kiedy będzie ten program, zobaczymy czy ta napoleońska strategia zadziała.

07.08.2008
18:06
[19]

Slasher11 [ Generaďż˝ ]

Mi się wydaje, że uczestnicy muszą przed gra podpisac regulamin, że będa się targowac i dojdzie do conajmniej jednej-paru transakcji. Jeszcze nie widziałem sytuacji, żeby ktos zabrał koperty bez żadnego targowania

07.08.2008
18:06
smile
[20]

ON Line [ sHiFtY ]

fajnie sie to czytalo ;) moim zdaniem fajny pomysl ;D

10/10


edit: Slasher11 -> mysle, ze sie mylisz, nie raz bylo tak, ze wzieli koperty bez targowania :D

07.08.2008
18:12
[21]

marszym [ Senator ]

Aen - z tego co wiem, to już tego nie kręcą :)

07.08.2008
18:13
smile
[22]

eJay [ Gladiator ]

Aen--->Pojade, pod warunkiem, ze bedziesz na widowni i bedziesz mi podpowiadal:) Dzielimy sie po połowie.

07.08.2008
18:14
smile
[23]

Regis [ ]

Po co roztrzasac teleturniej, ktory juz nie istnieje? ;P

07.08.2008
18:18
[24]

Krala [ ]

Nie wiem o co macie pretensje, przecież to teleturniej i gra, a nie program, w ktorym Ibisz rozdaje pieniadze. Mial prawo kantowac tych ludzi, na tym polegala cala zabawa.

07.08.2008
18:24
smile
[25]

Van Sirco [ Chor��y ]

Regis---> Zawsze może być druga edycja. Tak samo jak milionerzy.

Pamiętam sytuację kiedy facet miał 4 koperty, wszystkie z samochodami oraz jedną z 100 000. Na pytaniach wygrał wszystkie, ale potem będąc skromnym sprzedał je wszystkie za 5000 bo chciał skromny samochód i po tu przyszedł. A Ibisz w swej nieograniczonej życzliwości dał mu 2 samochody z jego wygranych!!!! Za darmo. Oddał mu już 2 sprzedane koperty ponoć za skromność gracza. Ta sytuacja naprawdę mną wstrząsnęła.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.