
tygrysek [ behemot ]
Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1560
Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.
W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)
W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."
[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]
Poprzednia część: https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=7834355&N=1

Seledynowy [ Konsul ]
Kanon ---> czyje to "A ja nie" ??
Piękne.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Twoje? Mistera Seledynowego? A może Pana Szarego?

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Huhu, podjazd dla mojego wozu już pajęczynami przez te miesiące zarósł. Znajdzie się piwo dla długo nie bywającego wędrowca? :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hoho!

tygrysek [ behemot ]
piwko z kurzem, może być?
wreszcie sprzęt ciężki ale od tego stania to troszkę skrzypi. co oprócz dodatkowego skrzypienia się zmieniło PELL?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tekst oryginalny, autorki to Agata i Maryna Miklaszewskie
A ja nie
Po pierwszym śniadaniu biegniecie za metrem
Powrotny autobus zabiera was z pracy
Potem szybkie "dobranoc" i parę słów szeptem
Bez nadziei, że będzie inaczej
Codzienne gazety, wieczorne dzienniki
Te same zajęcia w tych samych godzinach
Połykane co wieczór nasenne pastylki
Bardzo rzadkie wycieczki do kina.
A ja nie. Po prostu - nie.
Mnie się to - mnie to się nie podoba
Niech się dzieje
Niech dzieje się co chce
Nie pożyczam, bo świat mi nie odda.
Ja to znam, po prostu znam
I nie będę - nie będę następny
Który szuka, szuka, choć wie
Że labirynt jest wszędzie zamknięty.
Codziennie bez zmiany i wczoraj i jutro
Żyjecie dokładnie tak samo, jak dziś
Nastawiacie, jak zawsze, budziki na siódmą
Bo musicie co rano gdzieś iść.
Mówicie odmieniec, a brzmi jak skazany
A może to luksus, żyć tylko pięć lat
Sam to sobie wybrałem, nie byłem naćpany
Czy ktoś spytał - na jaki chce świat
A ja nie. Po prostu - nie.
Mnie się to - mnie to się nie podoba
Niech się dzieje
Niech dzieje się co chce
Nie pożyczam, bo świat mi nie odda.
Ja to znam, po prostu znam
I nie będę - nie będę następny
Który szuka, szuka, choć wie
Że labirynt jest wszędzie zamknięty.
Teraz śnie, po prostu śnie w zmęczonej wyobraźni
W ogrodzie wewnątrz mnie, skulony w moim śnie
Tylko to mi się zdarza naprawdę
A gdyby tak, móc jeszcze raz - to zrobiłbym to samo
Odejdź już, zostaw mnie
Ja szukam w moim śnie:
Gęstych traw kołyszących o zmierzchu
Ogrodów pełnych kwiatów, pełnych kwiatów po deszczu.
Teraz śnię, po prostu śnię
W zmęczonej wyobraźni
W ogrodzie wewnątrz mnie
Skulony w moim śnie
Tylko to mi się zdarza naprawdę.
Gdyby tak móc jeszcze raz,
To zrobiłbym to samo
Odejdź już, nie budź mnie
Ja szukam w moim śnie
Gęstych traw, kołyszących o zmierzchu.
Ogrodów pełnych kwiatów
Pełnych kwiatów
Po deszczu...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
PELLAEON, wszelki duch, pewnie Ci zdrowo park maszynowy przerdzewiał, piwo znajdzie się zawsze. Już karczmiarka niesie...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
I remember when, I remember, I remember when I lost my mind
There was something so pleasant about that phase.
Even your emotions had an echo
In so much space
And when you're out there
Without care,
Yeah, I was out of touch
But it wasn't because I didn't know enough
I just knew too much
Does that make me crazy
Does that make me crazy
Does that make me crazy
Probably
And I hope that you are having the time of your life
But think twice, that's my only advice
Come on now, who do you, who do you, who do you, who do you think you are,
Ha ha ha bless your soul
You really think you're in control
Well, I think you're crazy
I think you're crazy
I think you're crazy
Just like me
My heroes had the heart to lose their lives out on a limb
And all I remember is thinking, I want to be like them
Ever since I was little, ever since I was little it looked like fun
And it's no coincidence I've come
And I can die when I'm done
Maybe I'm crazy
Maybe you're crazy
Maybe we're crazy
Probably

Mysza [ ]
Jakem dawno tu nie był. Żyw kto jeszcze? O! Wszelki duch! Nawet Pell poszedł czołgiem.
I pozdrowienia od pani komandor. ;)
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Tygrys -> widzę że preferujesz jednośladowce, i to te bez gąsienic :) A poza skrzypieniem to się stale coś zmienia. Po prawie 10 latach użytkowania stary P-III 450 udał się na zasłużoną emeryturę i ustąpił poskładanej nowszej maszynce na której z Wiśtą toczę boje. I w końcu postanowiłem pójść w ślady Tofu i ruszyć z jedynie słusznym kierunkiem studiów na którym sadzimy krzaki :) Co u Ciebie?
Kanon -> Park maszynowy troche się zdezelował, ale jeszcze jest w stanie po galaktyce poskakać troche. A ta karczmarka to niezły udźwig ma, przy okazji by mogła czołg zatankować :)
Mysza -> Żyw, żyw, widzę że się zsynchronizowaliśmy z tym nawiedzaniem Karczmy. Witaj, co na tamtym końcu brody słychać? :)

Deser [ neurodeser ]
W koszulce Brazylii Manu skakał dwa razy wyżej niż mógł spojrzeć i śpiewał, i krzyczał, i darł się w niebogłosy. A melodia sama wylewała się z jego ust i sama płynęła prosto do naszych uszu. Nigdy nie widziałem tyle energii, tyle radości i tyle muzyki na raz, na żywo.
Pozostaje mi się zgodzić z recenzentem i iść sobie kawy zrobić :) Moze jak dojdę do siebie to coś sklecę własnego :) Było zajebiście!
tygrysek [ behemot ]
u mnie wszystko wyśmienicie PELL
stałem się motocyklistą i uskuteczniam wolność na dwóch kółkach
a gdzie te studia kwitnącej wiśni?
po 3 miesiącach szukania mam od jutra pracę w swoim zawodzie, za przyzwoite pieniądze. mogłem wybierać pomiędzy większymi pieniędzmi i korporacją a mniejszą firmą i mniejszymi pieniędzmi. wybrałem kasę i nie jestem w 100% pewien czy dobrze zrobiłem

Mysza [ ]
Pell --> Ano leci, panie, leci... nawet całkiem nieźle, bo teraz ciurkiem ino w domu siedzę i GRAM do upadłego, za co nawet przyzwoity grosz dostaję... bom miejsce sobie wymościł u golowej "konkurencji"... ;)
Tigre --> No a ja właśnie zrezygnowałem z pieniądza w korporacji, na rzecz większej swobody... choć czasami pozornej, bo deadline to prawie jak przychodzenie na konkretną godzinę do roboty... prawie robi jednak tę naprawdę wielką różnicę... ;) ale w życiu bym tego nie zamienił na jakakolwiek inną pracę... przynajmniej na razie... korporacja uciska i wykorzystuje, to standard... ale też i wiele uczy, więc nie pękaj... zawsze będziesz mógł uciec potem, a zdobytego doświadczenia nikt Ci nie odbierze...
[edit] btw: to cebra jakaś? :)
PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Tygrys -> gratuluję dobrej fuchy :) Z jakiej branży jest ta firma, bo nie kojarzę? Ja póki co w okresie wakacyjnym dorabiam od czasu do czasu na kilkudniowych wyjazdach na których tłumaczę duńskim myśliwym że śniadanie jest o 9:00 a strzelać mogą tylko do tego na co polski leśniczy się zgodzi :)
Studia kwitnącej wiśni tu u nas w Poznaniu na UAM. Jeszcze 5 rok politologii mam do zrobienia i już będę się mógł wyłącznie na krzakach skupić.
Mysza -> A w wolnych chwilach wpadasz na GOLowe forum i szpiegostwo przemysłowe uprawiasz ;) Jak fucha z grami związana to przynajmniej na bieżąco jesteś. A tak przy okazji może możesz mi coś złego lub dobrego o grze "Fable" powiedzieć? Kupiłem dzisiaj tak troche ma chybił-trafił a i tak przez najbliższe kilka dni pewnie nie odpalę bo inne rzeczy do roboty są :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
(I shot the sheriff
But I didnt shoot no deputy, oh no! oh!
I shot the sheriff
But I didnt shoot no deputy, ooh, ooh, oo-ooh.)
Yeah! all around in my home town,
Theyre tryin to track me down;
They say they want to bring me in guilty
For the killing of a deputy,
For the life of a deputy.
But I say:
Oh, now, now. oh!
(I shot the sheriff.) - the sheriff.
(but I swear it was in selfdefence.)
Oh, no! (ooh, ooh, oo-oh) yeah!
I say: I shot the sheriff - oh, lord! -
(and they say it is a capital offence.)
Yeah! (ooh, ooh, oo-oh) yeah!
Sheriff john brown always hated me,
For what, I dont know:
Every time I plant a seed,
He said kill it before it grow -
He said kill them before they grow.
And so:
Read it in the news:
(I shot the sheriff.) oh, lord!
(but I swear it was in self-defence.)
Where was the deputy? (oo-oo-oh)
I say: I shot the sheriff,
But I swear it was in selfdefence. (oo-oh) yeah!
Freedom came my way one day
And I started out of town, yeah!
All of a sudden I saw sheriff john brown
Aiming to shoot me down,
So I shot - I shot - I shot him down and I say:
If I am guilty I will pay.
(I shot the sheriff,)
But I say (but I didnt shoot no deputy),
I didnt shoot no deputy (oh, no-oh), oh no!
(I shot the sheriff.) i did!
But I didnt shoot no deputy. oh! (oo-oo-ooh)
Reflexes had got the better of me
And what is to be must be:
Every day the bucket a-go a well,
One day the bottom a-go drop out,
One day the bottom a-go drop out.
I say:
I - I - I - I shot the sheriff.
Lord, I didnt shot the deputy. yeah!
I - I (shot the sheriff) -
But I didnt shoot no deputy, yeah! no, yeah!

TrzyKawki [ smok trojański ]
Smakowałaby ci pizza. Sługa, który ją przynosi, ma na imię Jesus, a nie jest nawet Żydem. Zawsze lubiłeś ironię. No dalej, Joszua, anioł twierdzi, że ciągle jesteś z nami, mógłbyś go przytrzymać, kiedy ja mu wleję, a potem obaj zjemy pizzę. - przeczytała wyjątek z Moore'a
- Coś mi tu pachnie Hellerem - zmarszczyl nos TrzyKawki
- To pizza - podpowiedziała uprzejmie
tygrysek [ behemot ]
Mysza --> bez eRki to bestia. CB450, moja miłość :)
PELL --> produkują oprogramowanie telemetryczne dla różnych wielkich firm ze specjalizacją dla firm gazowniczych
dziś pierwszy dzień w pracy no i zajmowałem się "poważną" funkcją tworzenia helpa dla oprogramowania zajmującego się kontrolą rurociągu północnego w trójpodziale dla przepompowni we Włocławku ... chyba dobrze to zacytowałem :)
co to 3K?
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Mnie to wygląda na Galactic Civilizations II. Co prawda grałam tylko w jedynkę, ale podobieństwa są wystarczające.
Fajna gierka.
Obok ---> Po wyjściu z bagien należy się opłukać :)

Deser [ neurodeser ]
Mnie to wygląda na Master of Orion II :)
Meg - to tak samu jak u mnie w pracy :)
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Ha, po zajrzeniu do encyklopedii GOLa okazuje się, że to nie dość, że GalCiv, to w dodatku jedynka. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że grałam bardzo dawno i w dodatku po polsku.
Kawek, a w dwójkę grałeś?
Des --> To po pracy wskakujecie w uniformach do jeziora/zalewu/rzeki/czy co tam macie?

Deser [ neurodeser ]
Mamy baseny :) Ale większość i tak lezie pod prysznic, bo baseny są z chłodziwem :)
Całe szczęście, ze tylko miesiąc mi tam został :) *radosny podskok* I za tydzień zaczyna się urlop!
Trzeba sparwdzić jak się żubry mają w puszczy, poopiekować sie dziećmi, zaliczyć muzyczny spęd i jeszcze podobno jakies atrakcje, a potem człowiek wraca do roboty zmęczony żeby cały rok wypoczywać :) Praca nie zając :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Meg - Istotnie, jest to "Galactic Civilizations", jedynka. Na pocieszenie moge dodać, że wersja Gold, z dodatkiem altariańskim, nowymi rasami i typami statków oraz edytorem ;-) Zakupiłem za jedyne 7,40 tydzień temu i od tego czasu towarzyszyła mi podczas nieprzespanych nocy :-)
Screena z wyslużonego, naprędce wgranego dla porównania, Master od Orion II jakoś nie mogę wykonać - tzn. mogę, tylko efekty są jakieś takie ... mało satysfakcjonujące :-]
W dwójkę grałem, i owszem, daaawno temu, ale nie swoją i nie u siebie. Uruchomiliśmy ją zresztą przedwczoraj z koleżką na chwilę. Nie wiem, czy mnie bardziej przekonała od jedynki.
Deser - nawet ci nie przypominam ci tego piwa, w sprawie którego mialeś to odezwać się w czwartek :-P
Cze!
( a spsuty screen z Oriona wyglada tak: )

Deser [ neurodeser ]
Fajnie wygląda :) Wreszcie jakaś niesztampowa gra :)
Kawek - jakiego piwa? :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Wycofuję nawet wspomnienie o niewspominaniu. Nastepne komunikaty proszę do mnie kierować za pośrednictwem mojego adwokata :-P
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Kawek, a nie oszczędniej by było za pośrednictwem adwokata petenta? ;>
Zmęczonam okrutnie, a nawet się nie mogę w wannie wyłożyć dla relaksu, bo wodę wyłączyli. Będę spać z zaciśniętymi kciukami, żeby rano woda była.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Przynajmniej w dłonie ci będzie cieplej :-)
allwupi [ Chor��y ]
Lubicie ze smokiem?

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Tygrys -> Co do "rurociągu północnego" to mam nadzieję że nie chodzi o TEN rurociąg pólnocny z Rosji do Niemiec pod Bałtykiem. W przeciwnym razie jeśli piszesz helpa do jego obsługi to mogą Cie zacząć nachodzić ABW i dziennikarze tvn ;)
Trzy Kawki -> "Terror Star" mnie powaliło :D
Przypomniała mi się parodia zwiastunu "Zemsty Sithów". W jednej scenie Imperator zastanawia się nad nazwą dla przyszłej Gwiazdy Śmierci. Jego propozycje to "Sphere of Fear", "Planet Death", "Death Moon", "The Killing Ball", itp. ;)
Swoją drogą gra wygląda zacnie. Będę musiał ją dorwać. Co do Master of Orion to grałem chyba w trzecią część. Jakoś mi nie przypadło do gustu - ogólna idea, sytem rozbudowy i kolonizacji fajne, ale przemieszczanie się i walki jakieś takie toporne. Chyba z dźwiękiem też coś krzaczyło.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji !

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja bym o tych rurach w ogóle nie rozmawial. Wystarczyła krótka wzmianka, a Megan wodę wyłączyli.
Pellaeon - Niestety, nazwa stanowi efekt inwencji twórców gry i nie mogę sobie przypisać zasług :-D A dla mnie najzacniejszym i najbardziej hiciorowym klasykiem jest, wspomniany już , Orion II, choć zdaję sobie sprawę z tego że dla młodszej części społeczeństwa przemieszczanie się i walki będą wydawać się cokolwiek toporne ^^ Natomiast rozbudowa planet jest chyba fajniejsza od trójki.
Dzień niewyspany.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pylak? Niepylak?

Gilmar [ Easy Rider ]
To chyba którys z Perłowców, z rodziny rusałkowatych...?
Taki ze mnie entomolog jak z koziej d... trąba.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jak się okazuje - wcale nie jest tak źle. Kierując się powyższą podpowiedzią (bo sam nie mam o tym najmniejszego pojęcia) poszperałem i odnalazłem go (a przynajmniej tak mi się wydaje). Sądzę, że to Euphydryas maturna (Przeplatka maturna), istotnie, z rusałkowatych:
(za )

babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń Smocze...)))
...radosnie informuję, że od jutra prosze mnie poszukiwac w puszczy nadnoteckiej...))))
...biorę ze sobą młode kotki poniewaz stanowczo chciałyby na cos zapolowac....nie sadzicie??? ----->
...do zobaczenia Wam za krótki czas dwutygodniowy...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nikt nie spodziewa się Hiszpańskiej Inkwizycji !

Gilmar [ Easy Rider ]
Kawek ----> w moim leksykonie motyli zdjęcie Przeplatki jesionówki jest nieco inne. Najbardziej zblizony wyglądem wydawał mi się Perłowiec większy - Speyeria aglaja.
Zdjecie zamieszczone przez Ciebie rozwiewa watpliwosci ale nadal zastanawia mnie informacja z leksykonu, ze to rzadki motyl...?
A to chyba Polowiec szachownica - Melanargia galathea --->

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Melanargia galathea, świetne imę dla czarodziejki :)
- POBUUUUUDKAAAA !!!!!!!!!!!!!

Gilmar [ Easy Rider ]
Właśnie, Kanon i jak elficko brzmi... :-))

TrzyKawki [ smok trojański ]
Co do owej przeplatki, to chciałbym dodać, że jest to niewątpliwie samica :-) Polska Czerwona Księga Zwierząt podaje, że gatunek jest prawnie chroniony, jakkolwiek "Gatunek obecnie nie jest zbyt zagrożony, jakkolwiek rozproszone i lokalne rozsiedlenie nie wyklucza załamań niektórych populacji. Pewne niebezpieczeństwo może nieść wyrąb lasów łęgowych i przebudowa drzewostanów eliminująca jesion.
Co do tego drugiego, to polowiec podobno wygląda tak: a ten sfotografowany to chyba bardziej Osadnik egeria (Pararge aegeria), również rusalkowaty:
( )
Najwyraźniej gatunek bardziej pospolity, brak najmniejszej wzmianki na temat objęcia go ochroną gatunkową.
/I tak to TrzyKawki znalazł sobie nowe hobby/

Gilmar [ Easy Rider ]
Kawek -----> Wykazałes w bezapelacyjny sposób, ze mój leksykon motyli nadaje sie na makulaturę a internet o lata swietlne wyprzedza tę publikację.
Mówisz, ze znalazłes sobie nowe hobby... Dla mnie, juz w temacie motyli jesteś guru.
Jeszcze raz potwierdziła się stara prawda, ze nie ma nieciekawych i nudnych dziedzin wiedzy.
Są tylko mało poznane...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Hehe <zapło(d)nil sie i spuscił oczy> w takim razie mam propozycję - wydajmy nowy leksykon! Podzial ról już mamy, z podziałem wpływów sobie jakoś poradzimy :-)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Czemu nie...? Jest tylko mały szkopuł, musze najpierw nauczyc się fotografowac robale.
Trochę trenuję... Musze jednak zainwestowac w sprzęt, bo niektóre egzemplarze są dla mnie za szybkie.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Na tej stronie zagadanienia, to ja się nie znam, co widać wyraźniej po zrobionych przeze mnie zdjęciach. Tylko bardzo nieruchawe obiekty w postaci pejzaży wychodza mi jako tako. Ale ... do szperania mam zacięcie i trochę się zaprzyjaźniłem z edycją tekstu. Musiałbym pewnie zaprzyjaźnić się bliżej z zagadnieniami DTP. Fachmani, gdy wspomnialem mimochodem o takim wariackim pomyśle dodali jedną, ważną ich zdaniem, uwagę. Dobrze by było, żeby zdjęcia robione tą cyfrówką były zachowywane w formacie bezstratnym (RAW, TIFF).

Gilmar [ Easy Rider ]
Kawek -----> To by była tytaniczna praca, taki leksykon... Życia moze zbraknąć. :-))
Uwiecznienie na fotkach ogromnej przeciez liczby gatunków zajęłoby lata.
Nie wiem co to zagadnienia DTP.
A o wymaganiach zdjęć w podanych formatach to oczywiste z co najmniej dwóch powodów.
Pierwszy to pełny zakres tonalny i barwowy zdjęć oraz max liczbę szczegółow, co umozliwi identyfikację fotografowanych egzemplarzy i drugi, takich formatów nie mozna sciągnąć z nikąd, to musi dać autor zdjęć a więc nie ma zadnych problemów z prawami autorskimi.
Poza tym, z takich formatów mozna zrobic najwyższej jakości zdjęcia gwarantujace późniejszy dobry druk, powielanie itp.

TrzyKawki [ smok trojański ]
I tyle z mojego nowego hobby?

Gilmar [ Easy Rider ]
Nic podobnego... Obiecuję wszystkie upolowane przeze mnie motylki i ćmy poddać twojej wnikliwej analizie pod względem własciwej kwalifikacji gatunkowej.
RAW-y tez bedę przechowywał.
Na razie to tylko próbuje robic jakieś w miarę przyzwoite zblizenia, nie bacząc na gatunek owada, ale z czasem być może pobawię się w kolekcjonowanie. O ile tylko jakość zdjęć będzie zadawalająca.

TrzyKawki [ smok trojański ]
A, to co innego. I to chyba rzeczywiscie najlepiej motylki. Bo do identyfikacji takich chrząszczy, to chyba trzeba by zostać pewnie entomologiem najpierw, a nawet koleopterologiem. Ot, choćby ten na zdjęciu ... zgaduję, że to któryś z kózkowatych ... Ergates faber? Tragosoma depsarium? A tak naprawdę? :-)))

Gilmar [ Easy Rider ]
Heheheeh, chyba masz rację z tą specjalizacja w owadach, bez tego ani rusz. :-))
Szukałem co to za pokraka i wydaje mi się, ze to jest Zmorsznik czerwony a nie jest czerwony bo to samiec a samiec jest bezowo- brązowy, tak żeby było smieszniej...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Całkiem prawdopodobne :-)
A może by tak założyć wątek Pod Niedouczonym Entomologiem? Bo zaraz nas stąd wyrzucą :-D

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Uważajcie lepiej z tą entomologią, bo nie wiadomo kto może się kryć za rogiem... ;P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Dalibóg, poznał mnie!
A tutaj wielki Rusałka admirał:
Gilmar [ Easy Rider ]
Owady, owadami a mnie czeka chyba gruntowne czyszczenie kompa. Oby to tylko to...?
Po ponad pół roku nie grania w żadne gry zainstalowałem "Two Worlds" i... Komp zastrajkował, wyłącza się po prostu po jakiejs godzinie grania.
Po restarcie sprawdziłem temperaturę CPU i pokazało 77 stopni. To w momencie wyłaczenia musiało byc więcej...?
Pewnie smoła papierosowa, kurz i kudły psiaków zrobiły swoje. :-(

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ja swój czyszczę co dwa miesiące.
(zdjęcie Admirała za Wikipedią)

Gilmar [ Easy Rider ]
Mój wytrzymał ok roku... Leń ze mnie...?
Tak patrzę na sasiadujace zdjęcia i zastanawiam się który obiekt podpada bardziej pod Admiralicję...?

TrzyKawki [ smok trojański ]
E nieee.. ja mam chyba więcej okazji, bo ciągle mu grzebię w środku, podpinam to i owo i większość czasu spędza bez jednej pokrywy. Na dodatek model nienajnowszy, to staram się utrzymywać go w optymalnych warunkach pracy. :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
Ja sobie tak dworuję z Admiralicji... Oby tylko PELLAEON sie nie obraził...

TrzyKawki [ smok trojański ]
Racja, trzeba być ostrożnym, tym bardziej, jesli weźmie się pod uwagę dziedzinę w której się magistrzy ...
Nic to, w razie czego wsadzi mu się szpilkę. :-D

Gilmar [ Easy Rider ]
I do gablotki...?

TrzyKawki [ smok trojański ]

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Ejże mości Panowie, że niby teraz mam się oglądać za siebie w oczekiwaniu na nieoczekiwaną szpilę? ;P
Gilmar -> Trzy Kawki ma rację. Jak już zostanę tym Pierwszym Kołchoźnikiem Rzeczypospolitej i zgłoszę akces do Białorusi albo Imperium Galaktycznego to sobie o Tobie przypomnę nie dając czasu na emigrację ;)
Cóż, zawsze jeszcze można próbować robić tą "drugą Japonię" :D
TrzyKawki [ smok trojański ]
Wróciłom! W towarzystwie panów: kolegi P. oraz Jima Beama rozpracowaliśmy Resident Evil 4. Fabuła cokolwiek idiotyczna, ale to nic, bo tego się spodziewaliśmy. Klimacik jako taki, choć chwilami trącający o "Wiedźmina", a nawet "Oblivion" (czego się już nie spodziewaliśmy). Natomiast tak idiotycznego i nie poddającego się ŻADNYM modyfikacjom sterowania, to nie widzieliśmy nigdzie, niezależnie od tego, czy gra miała korzenie konsolowe, czy nie. Kompletnie, absolutnie nieintuicyjne. Malo tego, pomimo faktu, że wersja na PC, to dostosowana wyłącznie do pada, mysz nie działa. W przesłanej w pewnym momencie gry instrukcji poszczególne klawisze pada pomumerowane. Chwilami akcja zaczyna się po wprowadzającym filmiku i w pewnym momencie trzeba zastosować kombinację klawiszy i wyświetlają się podpowiedzi których. Z tymi własnie numerami oczywiście. To, że taka np "6" odpowiada , damy na to prawemu ctrl, a "5" lewemu shiftowi, gracz bezpadowy musi po prostu zapamiętać. Posiadający owo urządzenie też zresztą musi zapamiętać ale trochę mu łatwiej. Koszmar. Dramat. Bez sensu.
Jako że wydanie limitowane, super hiper mega ekskluzywno kolekcjonerskie, na opakowaniu widnieje informacja, że wydanie zawiera dwa drukowane opowiadania w klimacie gry, napisane przez Andrzeja Pilipiuka . Nie znaleźliśmy ich. Cenedze gratulujemy.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jak zwykle lipa. Jak zwykł mawiać, przyjaciel seledynowego słonika.
Ja za to muszę pochwalić, platynową kolekcję wszystko tak jak ma być. Bez wodotrysków i grafomańskich wyczynów Filipiuka. Czysta wciągająca bez reszty rozrywka natury turowej. Nawet cena znośna. Choć mogliby ze 20-ścia złoty jeszcze opuścić...

Deser [ neurodeser ]
Wrzuciłem w końcu zdjęcia z telefonu do kompa :)
W dobie postepu technicznego... kto nie był moze sobie zobaczyć jak było :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ciemno?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Mój pierwszy HDR,
Niestety oprogramowanie w wersji trialowej dodaje znak wodny...

Sir_Auron [ Legionista ]
kumpel kazał mi napisać;P
Jedzą, piją, lulki palą,
Tańce, hulanka, swawola;
Ledwie karczmy nie rozwalą,
Cha cha, chi chi, hejza, hola!
pzdr;]

TrzyKawki [ smok trojański ]
Amerykański film animowany "Kung Fu Panda" i jego tytułowy bohater, który zostaje mistrzem sztuk walki obraża Chiny. W miesiąc po premierze twórcy pandy Po zostali pozwani do sądu za szarganie narodowego symbolu Chin
[...]
"Kung Fu Panda" to historia niezgrabnej pandy, która chce zostać prawdziwym mistrzem kung-fu, by uratować Dolinę Pokoju przed panterą śnieżną [...] anda Po realizuje swoje marzenie, bo wierzy w siebie, a przede wszystkim w to, że może osiągnąć wszystko.
[...]
Chiński performer Zhao Bandi [...] zaskarżył wytwórnię Dreamworks.
[...]
Zhao nie podoba się, że w filmie ojcem pandy Po jest kaczor. Według niego kaczy ojciec pandy, jednego z narodowych symboli Chin, ma charakter oszczerczy i jest dla Chińczyków obrazą. Co więcej panda Po ma zielone oczy, a zieleń jest kolorem symbolizującym zło.
Projektowanie pandy z zielonymi oczyma to spisek - oburza się Zhao
Najwyraźniej kretynów w żadnej nacji nie brakuje. A myślałem, że Chińczycy są bardziej pragmatyczni.
Cze.

John 55 [ Konsul ]
na kaczorach to już się nawet w Chinach poznali :D

tygrysek [ behemot ]
czym Kanonie zrobiłeś tego HDR'a?
bo technika wydaje się ciekawa

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tigre ---> w wątku fotograficznym zrównano mnie z ziemią za tę fotę. I dobrze..., muszę mierzyć wyżej ;)

John 55 [ Konsul ]
ja widzę tylko psa

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A widzisz.

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Deser, jakiż on cudny - ten nietoperz - rośnie, a z pierwszego zdjęcia, jakie pamiętam, wydawał się taki niskopodwoziowy. Mógłbyś go jeszcze chwycić en face? Chętnie się pozachwycam wieczorową porą :)
[edit podejrzliwy] No chyba że to nie ten ;P

John 55 [ Konsul ]
ładna psina

tygrysek [ behemot ]
aloha Smoki o poranku
Kanon --> faktem jest, że warto umieszczać cały temat zdjęcia na zdjęciu :) no i w sumie kadrowanie to podstawa

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
WARHEAD w Ustce.
Głowny gwóźdź "programu" grał za krótko, gdyż deszcz pomieszał szyki organizatorom, ale i tak było miodzio. Młode latka człowiek sobie przypomniał. :-D
Robiłem zdjątka, ale żadne się nie nadaje (może poza jednym) do publikacji. Niezły był ten żółty z irokezem. :-)
Okazuje się, że młodsze pokolenia potrafią uderzyć w pogo całkiem sympatycznie. ;-)
Ogolnie czad był niezły! :-)
No i witam Admirała! :-)
BTW Mógłby ktos czasami gada włączyć. Mam na myśli kogos konkretnego, kto chyba ma to we krwi, owo nie-włączanie. :-P

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tajemniczy Don Puszczyk. Ciekawe kogo ma na myśli :-P
Cze.

tygrysek [ behemot ]
zamierzam się pojawić w niedzielę, ktoś ma podobny plan może? zapowiada się dość ciekawie
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Za daleko, jak dla mnie...

tygrysek [ behemot ]
no i może ktoś może pomóc mi znaleźć spanko w przyszły weekend w okolicy wyspy wolin? bo się wybieram na XIV festiwal wikingów a wszystkie hotele zarezerwowany w promieniu 100km od szczecina
szogun007 [ Generaďż˝ ]
Witam Smoki... dawno mnie świat niewidział i się z tego powodu cieszył ale znów czas nadszedł by go zasmucić moją obecnością :P
Ja mam takie pytanko. Jako iż zbliża się już wielkiki krokami Przystanek Woodstock to ja się zapytuję was kto się wybiera? Dobra okazja do poznania się osobiście.
Tygrysku... niema co się dziwić, że niema miejsc... Impreza na Wolinie to jedna z największych imprez wczesnośredniowiecznych... mnie niestety nieuświadczą tam... ja odtwarzam XIV-XVw. ;P

Deser [ neurodeser ]
Czeeeee :)
jeszcze dwa i pół dnia w robocie :( *tutaj łzy rozpaczy zalały mi klawiaturę
Puszczyku - oj! UK Subs... no, no :) Sam bym znów dziadygi zobaczył :)
Szogun - wygląda na to, ze ja będę na Łódstoku, bo mimo, ze Stranglersom bliżej do emerytury, i mimo braku oryginalnego wokalisty chętnie sobie posłucham "No more Heroes" :) A i Clawfinger i "Nigger" nie pogardzę, dołożyć złośliwie cynicznego Świetlickiego i jak dla mnie starczy :) reszta mnie jakoś szczególnie nie interesuje, no może poza meksykańskimi punkowcami/folkowcami, których nazwa wyleciała mi ze łba ale na youtubie grali nawet przyzwoicie.
tygrys - zdecydowanie sobota lepsiejsza w Bolkowie :) - XIII. století, Anne Clark i Die Krupps (i fajnie, ze jest spory rozstrzał stylistyczny)

Deser [ neurodeser ]
Ciem, Kanon - weźcie na drogę ze sobą :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des, to się nazywa strzał w 10 :)

tygrysek [ behemot ]
w piątek i sobotę pracuję Deserze i zostaje mi jedynie niedziele a głównie brnę tam zrobić kilka przyzwoitych i nieprzyzwoitych fotek, bo ceny biletów na koncerty to jakieś niesamowity kosmos

Deser [ neurodeser ]
Kanon - bo to sklep rybny jest :)
tygrysek - sam zamek i miasteczko całkiem zacne na fotografowanie. Też mam stamtąd jakieś fotki :)
szogun007 [ Generaďż˝ ]
Deser--> a będziesz z kimś jechał? Bo u mnie może się pojawić problem namiotowy :P ale na ten temat jeszcze dam odpowiedź... w sumie najważniejsza kwestia taka by się napić :D

tygrysek [ behemot ]
tutaj Chris o poranku
dzień rozpoczął się słonecznie, na drodze do mojej pracy został drugi dzień z rzędu przejechany zdziwiony martwy kot. dziś się mniej przestraszyłem
w polityce nic się nie dzieje, bracia złodzieje księżyca jeszcze żyją (rak cholery nie bierze)
aloha Smoki

Deser [ neurodeser ]
W ramach wynajdywania duetów :)
Z opowiadań wiem, ze w Jarocinie zagrali zajebiście.
Szogun - w moim wieku to juz samemu sie nie da :) Pilęgniarki, namiot tlenowy i... basen :)
edicik: no, jakoś mi Pixies pobrzmiewa :)

szogun007 [ Generaďż˝ ]
Wrocław powitał mnie przepiękną szkocką pogodą. Pada deszcz, strasznie pochmurno i ciepło...
Cudowny dzień do pracy :)
Witam Smoki :)
Deser--> Może fizycznie nie wygląda ale w duchu jestem już tak bardo stary... podzielisz sięz kolegą jedną pielęgniarką :P
tygrysek [ behemot ]
poznań zasnuwa ciemny płaszcz deszczowy, lecz kropel jeszcze brak. motocykl pod daszkiem no i czas odrobinę popracować
aloha Smoki
wczoraj uświadomiłem sobie, że za moje podatki oprócz złodziei i kłamców muszę dokarmiać warcholstwo! wstyd ... rządowy wstyd!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
A u mnie żarówa daje po gałach... i ma być coraz gorzej... :-/
TrzyKawki [ smok trojański ]
Szaro, buro. Pyłek brzozy oraz zarodniki Alternaria i Cladosporium kręcą w nosie.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Hej :)

Deser [ neurodeser ]
Wypowiedzenie w robocie złożone

Deser [ neurodeser ]
To je rebus :)
i podpowiedź :)

Deser [ neurodeser ]
To nagrodą muzyczną bedzie "Delikatnie" :)

Deser [ neurodeser ]
Specjalnie dla Gilmara bo cos nam ucichł. Jak rozumiem urlop :)
Nie trzeba byc White Stripes albo Clutch aby grac aktualnie ciekawie i okolice blues'a. Dobre granie nie ma licencji na wiek :)

Deser [ neurodeser ]

szogun007 [ Generaďż˝ ]
Deser... ty jesteś z Wrocka? Przecież ten budynek jest we Wrocławiu przy starówce niedaleko. Wiem bo we Wrocławiu pracuje :D
Stary... idziemy na piwo niedługo :D

Deser [ neurodeser ]
Niedługo, znaczy od wrzesnia to ja nie będę z wrocka :)
szogun007 [ Generaďż˝ ]
A ja do września będę z Wrocka... czyli tak jak ty :P
Dam znać kiedy idziemy do "Ginesa" na piwo bo jeszcze do wyplaty daleko a tu na chleb zaczyna brakować :P

szogun007 [ Generaďż˝ ]
Dobra ludzie, sffory i potforry... ja spadam posluchać muzyki i poczytać książkę (czyt. spać). Jutro jeszcze do pracy na 7:00 a potem 6 godzin pociągiem do domu.
EDIT: Sorki za dwa posty z rzędu.

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kanon ---> 108 i 109 - miodzio!
szogun ---> Nie przepraszaj za takie pierdoły. ;-)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Niedługo, znaczy od wrzesnia to ja nie będę z wrocka
Z Wrocka to tylko Skuter, TrzyKawki, i ja możemy wypisać, więc popełniasz małe nadużycie. Bo o ile wiem to żaden z nas, obiegówki Ci nie podbił i nie podbije.

Widzący [ Legend ]
Cześć smoczki
Noc pijęknie się zapowiada, piwko odkapslowane, maszyna zapuszczona, mam prze..... czyli dobrze jest.
A dla rozrywki pijosenka -
A niech tam, jeszcze jedna: prawie że ulubiona, dla tych co lubią słów cięcie-gięcie.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ktoś tu Czesława urokowi się nie oparł :) Nic dziwnego, malo jest teraz spiewajacych... o czyms.
Taka opowieść, o tratwie i nie tylko.
1 -
2 -
-----------------------------------------------------------

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nooo... toś mi pojechał, Kanonu. Lata 1986-88, to czas, gdy w Bieszczadach spędzałem jakieś półtora miesiąca. Te najlepsze półtora miesiąca. To zresztą moje ulubione góry. A już Bieszczady, "Whisky" i koczowanie łączą się ze sobą w mojej pamięci w pewien szczególny sposób - taki, który odcisnął się swoim piętnem na co najmniej kilku następnych latach. No nic, dajmy spokój archeologii ... nagranie obejrzałem z prawdziwą przjemnością.
Widzący [ Legend ]
No całkiem prawda, nagranko palce lizać, może kiedyś i ja wyląduję w jakiejś jamie albo na tratwie.

Deser [ neurodeser ]
No to do roboty :)
Do urlopu zostało osiem godzin.
tygrysek [ behemot ]
osiem godzin do łikendu
aloha smoki

szogun007 [ Generaďż˝ ]
5 godzin do weekendu... tydzień i 5 godzin do Łódstoku :D
Świeci słońce i jest fajno... tylko wszędzie błoto... taka relacja z południowego Wrocławia :)
Tako więc kolejny pjękny dzień...
Dzień dobry Smoczyska.

Widzący [ Legend ]
Mój łykend zaczyna się dopiero po 22:00, chlip...,chlip...

tygrysek [ behemot ]
5 godzin do łikendu ... coraz bliżej :)

Widzący [ Legend ]
Ty nie jesteś miły kotek, ty jesteś zwyczajnie zwierzak od szynki. Znęcać sie na Widzącym, oj brzydko, brzydko.

szogun007 [ Generaďż˝ ]
2 godziny i 49min do weekendu
A tu jeszcze tylko parę rysunków do zrobienia :P
tygrysek [ behemot ]
u mnie jeszcze kilka megabajtów helpów do zrobienia
ale sobie zerkam regularnie na

tygrysek [ behemot ]
troszkę ponad 2 godziny i weekend
wlecze się ten czas z upływem czasu ... takie czasy
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Dajcie spokój z tym odliczaniem, tylko się człowiekowi gorzej robi, jak widzi, że minuty upływają w tempie godzin... Żeby mi się tak chciało, jak mi się nie chce.
A panienka Zmorzasta obchodzi dziś 3 urodziny :) Kiedy to zleciało?
Jak dziś pamiętam to wystraszone, rozczochrane i zapchlone stworzonko, które mieściło się w dłoni ale i tak od pierwszego dnia wywróciło moje życie do góry nogami. Na imię całkowicie zasłużyła i uczciwie zapracowała, a jednocześnie jest tak przyjazna ludziom i przytulaśna, że nadawałaby się do kototerapii. W dodatku jest najmiększym pluszakiem, jakiego miałam okazję miętosić i w dodatku znosi to całkiem spokojnie, a jak już jej przeszkadza, to najpierw daje ostrzeżenia głosowe, zanim zacznie się wyrywać.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Jak większość - kwestia minimalizacji wydatku energetycznego :-D
I nie marudźcie że czas upływa za wolno!
Dunbar znowu leżał na wznak, bez ruchu, wpatrzony szklanym wzrokiem w sufit. Pracował nad przedłużeniem sobie życia. Osiągał to przez uprawianie nudy.
Się porobiło fokle. Futrzak pisze helpy megabajtami, szogun chwilowo przeflancował się do Stolicy Zdolnego Śląska, żeby porysować, a Widzącym zamontowali GOLa w sterówce.

tygrysek [ behemot ]
a 3kawki sobie życie przedłuża
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Kawek, najśmieszniejsze jest to, że im mniej daję jeść, tym więcej Zmora spożytkowuje energii. Po powrocie z obozu kopanego zobaczyłam, że pluszak jest prawie o połowę chudszy, natomiast co najmniej 3-krotnie ruchliwszy. Okazuje się, że potrafi skakać niemal równie wysoko jak pajęczakowaty Azja i przy okazji pogonić mu kota.
Co prawda przez tydzień po przyjeździe prawie udało mi się Zmorę przywrócić do pierwotnych okrągłych kształtów, ale zaczęłam się pilnować i nawet nieźle mi idzie karmienie kotów więcej razy dziennie, ale małymi porcjami.
tygrysek [ behemot ]
w poszukiwaniu jedzenia koty potrafią się niebanalnie przemieszczać w przestrzeni
i nagle prawie stała się 15 ... więc czas się pakować i można zacząć weekend
no nie?
TrzyKawki [ smok trojański ]
Nooo ...

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
A propos głodnych kiciusiów -->
Ten kot jest w 150% koci :)
tygrysek [ behemot ]
Meg, to mógł tylko prawdziwy kociarz narysować
a teraz czas do drugiej roboty ... troszkę się najebać
siema :)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Chciałbym miec drugą, czy też trzecią, tudzież może i czwartą albo i piątą lub dalej, robotę, gdzie mógłbym się najebać z czystym sumieniem, że pracuję. :-P :-D

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Niepełna, ale IMHO najlepsza wersja, jaką znalazłem... :-P
smoki... :-)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
A to dla Desa, który zaraz tu bedzie, za jakies 5h...

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
A to dla Kawka, ktory mial sily mnie zdierzyc...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
To dla Kanona i nie tylko...
Wiadomo, ze to kazdy lubi...
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Branoc...

szogun007 [ Generaďż˝ ]
Nie to, żeby coś czy coś... ale tak jakoś to w ogóle Przetrzyjcie swoje zaropiałe ślepia i zbudźcie się... przecież jest piękna sobota, całkowicie wolne od pracy i myśli o pracy :P
Toruń, świeci słoneczko, już jest gorąco.
Bry Smoki...

Lady_bułcia [ Centurion ]
9.30 a u nas już nie ma czym oddychać.

TrzyKawki [ smok trojański ]
No to jadę w puszczę.

Lady_bułcia [ Centurion ]
Oddam się za zimne piwo !:P

Deser [ neurodeser ]
Gram w szachy na Gibraltarze z Piłsudskim :)
Zajebiśćie!!!
Smoczyska pozdrawiają - Galaretka, Lechiander i Deser
edit: Żubr zagląda w przełyk a Smok on the Water :D

John 55 [ Konsul ]
Pozdrów Lecha i zapytaj się czy kupił już kalosze żeby mu się spodnie nie brudziły o zębatkę w rowerze :)
Pozdrów też Galaretkę i siebie oczywiście :D

TrzyKawki [ smok trojański ]
Pozdrowienia z puszczy. GPRS troche muli, ale dziala. Karkowka, Luksusowa, herbata i komary, a w pobliskiej wsi festiwal disco polo. Jutro ide szukac zubra.
szogun007 [ Generaďż˝ ]
"A co to jest wakacje?" Standardowe pytanie tego roku :P
Witam jeszcze z Torunia... po 15:30 mam pociąg do Wrocławia.
OKi, ja spadam na trening bractwowy, więc... Braciszek Szogun z Zakonu Szpitalników pod wezwaniem św. Jana odmeldowuje się :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Z pozdrowieniami dla wszystkich, którzy cieszą się niczym nie skrępowanymi puszczańskimi czy też mazurskimi klimatami.
Akcja lato w mieście w toku :)
Dla wszystkich, moje ukochane świry ;) --->

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Muszę wysłać producentowi gratulacje, koty uwielbiają ten model...

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki i smoczki.
Niedziela wieczór, wolny najmita może siadać do roboty. To jest prawdziwa wolność, robi kiedy chce, a wola jego niewzruszona. Chce w święta, robi w święta, chce w nocy, robi w nocy.
Prawie cfarta godzina a one wszystkie chrapiom, fsawać lenie, poniedziałek, robota ceka.

tygrysek [ behemot ]
witam Smoki w ten piękny poniedziałkowy dzień
powiem, że niezły odpał był w Bolkowie

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Daj więcej Tigre, nie bądź żyła :)
tygrysek [ behemot ]
to poprzednie zdjęcie przedstawia faceta ku ścisłości i świadomości oglądających
i następne zdjęcie, żebym się troszkę odżyłował :) -->
tygrysek [ behemot ]
tak wygląda prawdziwy gotyk?
czy tak wygląda prawdziwy seks ;)
Gilmar [ Easy Rider ]
Taaa... Rzeczywistość a wyobrażenia to dwie różne sprawy...
Witajcie.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Nie powiem, ciekawe to wszystko.
tygrysek [ behemot ]
Kanon, musisz być w przyszłym roku
absurdalnie kusi mnie to, by znaleźć się tam między nimi. uzewnętrznić coś co noszę jedynie w duszy

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Zabawne jest to, że "pół" Bolkowa znam osobiście, bywałem tam nie raz nie dwa, w różnych stanach świadomości. A na CP nie byłem ani razu, pomijam już fakt, że z Wro to ledwie rzut beretem...
Wstyd mi normalnie.
Tigre za rok jade, jak mi tokaj mily!

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci.
Wolny najmita wita. Noc nadejszła i królestwo tajemnej magii IT otwarło swe podwoje. Mistrz już śpi to troszkę wody nanoszę.

tygrysek [ behemot ]
wóda na młyn kaca stacza się po łopatkach
koło zasilone mnie męczy, czas się zatrzymał
rzygać mi się chce
niech pochłoną wszyscy bogowie pogańscy pomysłodawcę picia w poniedziałek
aloha smoki

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Byli rano jacyś pogańscy bogowie u mnie. Ale zamknąłem im drzwi przed nosem, taki nawyk po akwizytorach i swiadkach roznych wyznan.
Lekki bol glowy :)

szogun007 [ Generaďż˝ ]
Kanon--> No właśnie ktoś mi trzasnął drzwiami w nos ale niewidziałem nawet kto bo taką miał szybką reakcję skubaniec... teraz wiem gdzie Cię szukać :P

Widzący [ Legend ]
Cześć.
Jestem upadnięty ze zmęczenia, byle do łykendu.
Edit o 0:10. Ale się rozpisujecie, nie nadążam czytać.
TrzyKawek, krótkie pytanko, adresu zamieszkania nie zmieniłeś, mam nadzieję?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Nie.

Widzący [ Legend ]
To dobrze, paczka w drodze, zebrało sie trochę majdanu. Sorry że tak się to przeciągnęło ale poczekałem na jeszcze jeden komplet, tak że w sumie są trzy.
tygrysek [ behemot ]
witam o poranku
słonecznie ale troszkę mi się zmarzło jadąc do pracy
dziś bez kaca, więc wszystko wydaje się łatwiejsze

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
U nas w Lower Silesii, pochmurnie na cale szczescie nie ma kosmicznej żarówy :)
Yyyyym....Team building exercise 99' !!!!!

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Kanonisko ---> Bardzo dziękuję za książkę. Fajniutka. :-)
Mam nadzieję, że we wrześniu będę mógł ją już oddac..., bo jeśli nie, to cholera wie, kiedy...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Jakoś to będzie ;) Nie dyziaj pijoku :) Cieszem się, że się podoba.
No i żarówa znowu wyjszła i pokazuje co potrafi.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Widzący - Super.
Drewniana chalupka, las, jezioro i dwa psy. Leniwe ruchy /pomijajac bieg do koryta/, a popoludniem rajdy okolicznymi szutrowkami. Poza tym mozna robic nic. I dobrze mi z tym. Pierniczeje?

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Oczywiście.

Widzący [ Legend ]
TrzyKawki, wręcz dziadziejecie, ale się nie martwcie, smoki w takim stanie trwają dopóki ich ktoś nie utłucze.

TrzyKawki [ smok trojański ]
No, to skoro mam jasnosc, to moze pojde poszlifowac auto, bo mu sie rdza wzarla.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
To się nazywa, Święty Śpokój :) Czyli inaczej...
...no właśnie..., Pan W. opowie nam o tym w kilku słowach i z gitarką :)

Gilmar [ Easy Rider ]
W pozostałe dni tygodnia też...
Juz sam nie wiem...?
Gilmar [ Easy Rider ]
Ile to kolacji minęło...?

Deser [ neurodeser ]
Buziole Smoczyska :*
Jutro ruszamy w dalszą Odyseję ale chwile tu spędzone powtórzymy i to nie sami :) Gretingsy i gratisy :*
szogun007 [ Generaďż˝ ]
Generalnie dzisiaj rozpoczyna się Woodstock. Mam nadzieję, że coponiektórych uda mi się poznać :)
Witam Smoczyska
tygrysek [ behemot ]
u mnie generalnie rozpoczyna się czwartek z zaskoczenia ... człowiek lepiej się czuje, gdy środa okazuje się czwartkiem
aloha Smoki

Widzący [ Legend ]
Cześć smoki
Zobaczyłem na liście wątek, ach jakże ciekawy, "Attyla za co gwiezdnie odznaczon jest?"
I naszła mię myśl dość ponura że powód (o ile istnieje) może dość podłym być. Gwiazdków ma on dwóch a lista jego interlokutorów wykarmionych bananami, dłuuuuga jest. Tu światłość a tam piekło banicji lub zagrożenie infamią.
"Cóż cesarz miał dzisiaj męczący dzień, pisał listy", "Do kogo?", "Proskrypcyjne, durniu"
Edit: lyterufka
Edit 2: 9:57 Uff! I już się wyjaśniło. Nie ma strachu, wszystko jest OK!
Edit 3: I tak był długo, dużo dłużej niż się spodziewałem.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Doczekałem się i ja, jutro na wieś ruszamy zaczerpnąć Świętego Śpokoju :)

Widzący [ Legend ]
Nic tylko pozazdrościć, ale czemu nie na yacht?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
W tym roku, z przyczyn obiektywnych, absencja mię dopadła. Troszeczkę mi smutno, ale nie załamuję się, bo przecież żeglarz słodkowodny zawsze pogodny :)
Idę zamarynować mięsko na grill'a. Padło na kurę :)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Może dlatego, że nie pływają po wsi?
Podnieś!
/zaprawdę powiadam wam - nie mieszajcie Lecha z Harnasiem. A już o kilku Lechach w trzecim rzędzie z Harnasiem napojonym łyskaczem to nawet nie myślcie/

Widzący [ Legend ]
A jak tam na wsi u TrzechKawków? Szuter sie nie kurzy? A bimber zacny?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Oj, zacny ... obudziłem się godzinę temu i właśnie myślę o tym, żeby otworzyć drugie oko. Nie wiem tylko jeszcze czyje.

Widzący [ Legend ]
To śpij chłopie dalej, należy Ci się jak psu buda.

TrzyKawki [ smok trojański ]
Tak też i uczynię.
Gilmar [ Easy Rider ]
Cześć Smoki!
Czy mozna zmienic naturę człowieka...?

Widzący [ Legend ]
Niestety chyba można, nie tak trudno z dozorcy zrobić strażnika, ze strażnika klawisza a z klawisza kapo, to się nazywa "wychowanie".
Gilmar [ Easy Rider ]
Mogę tylko wyrazić nadzieję, ze na wychowywanie jestem juz chyba za stary...?
Wiesz, czym skorupka za młodu...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Kompot z rabarabaru
Nie pamiętam twojego imienia,
koloru twoich włosów, oczu.
Nie wiem, kiedy to było,
gdzie, przy jakiej okazji.
Czasami tylko, ostrożnie
wydobywam z pamięci
ten gest, z jakim postawiłaś
przede mną kompot z rabarbaru.
I zaraz, przerażony,
chowam w panice ruch twojej ręki
z powrotem w niepamięć,
aby nie zwariować z czułości.
Jan Rybowicz

tygrysek [ behemot ]
no i nastał piątek cudowny z mało cudownymi 7'mioma godzinami jeszcze w pracy a potem ciach na wolin oglądać wikingów i innych penerów z brodami
aloha smoki

Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
A Widzący se był na koncercie Kapeli ze Wsi W i jest ukontentowany wielce, lubię te klimaty.
Edit: linka
tygrysek [ behemot ]
fajny klimat, może i nie słyszałem tego live ale na płytach naprawdę kawał kozackiej muzyki
Widzący [ Legend ]
Fajniści są, a ten mix z linka jest zabawny.
A z innej muzycznej beczki, planowałem pojechać na rege festwal w Ostródzie ale te ciule wymyślili taki system sprzedaży biletów że ich olałem. Na Złotą Tarkę też nie pojadę bo panowie zaczynają grać dla siebie a nie dla publiczności.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Żarówa już się szykuje, już się skrada, żeby zacząć grzać....

tygrysek [ behemot ]
nie ma jak klima i wieczna zmarzlina
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Taaaaa..., kocham to cholerstwo z nieba wylewające tonowiska żaru...
Czy mozna zmienic naturę człowieka...? - piękna gra jest o tym... przecudna!
tygrysek [ behemot ]
wolę noc i księżyc
nie czerwieni się a potem nie boli skóra
w mroku więcej widać

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
...
lepiej się czuję i łatwiej cos upolować...
;-)

tygrysek [ behemot ]
coś ukąsić :)
jeszcze 4 godziny i kurs na wolin oglądać barbarzyńców

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Jeszcze godzinka i kurs na Ustkę-Rozpustkę. :-))
Ale na barbarianów też bym się wybrał. :-(
Nie zapomnij o zdjątkach, Tygrys.
tygrysek [ behemot ]
nie zapomnę, to moja misja przecież
dodatkową misją jest znalezienie sobie spanka, bo całkiem możliwe że szum fal nas będzie usypiał i wydmy pod śpiworami

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
...kurwa jak ja bym zachlal pale na plazy chetnie a potem zalegl i nawet z kacem morderca bym mogl sie obudzic ale zeby na plazy....
No dobra, biore sie w garsc :)

_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
...kurwa jak ja bym zachlal pale na plazy chetnie a potem zalegl i nawet z kacem morderca bym mogl sie obudzic ale zeby na plazy....
i te mewy z rańca brechające. :-D
tygrysek [ behemot ]
może i zapiję ale na bank zastosuję dobrą holenderską homeopatię :)

Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
A mnie się góry marzą...
Na razie jednak walczę z powoli przykrywającą mnie górą nieprzeczytanych maili (nie wspominając nawet o tych, które już przeczytałam, ale nie zdołałam jeszcze zadziałać).

Widzący [ Legend ]
A co wy w tym morzu widzita? Woda, gdzie nie spojrzeć woda, cięgiem jeno woda i woda.
A na dodatek drożyzna i tysiące uskrzydlonych szczurów.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Pani Irena Ci wyjaśni ;)

Gilmar [ Easy Rider ]
Czy Wy o tym wiedzieliście...?
Przeczytajcie ostatnie zdanie wklejonego przeze mnie postu...?
Longwinter [ Level: 2 - Chorąży ]
kamyk_samuraj ---> oczywiście że nie jest jasny i egzekwowany. Gdyby był w 100% klarowny i egzekwowany bany leciały by cały czas. A tak to jak ktoś się stara to można przymknąć oko.
Trael ---> znajdź sobie inny obiekt żartów, to taka moja rada, a o NicKa się nie martw, to również moja ksywka.
To naswietla inaczej sprawę Rothona i karczmiane pogromy a później konflikt z Widzącym.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Żegnajcie konflikty, pogromy, sprawy...
W......lam stąd na kilka dni :D

Widzący [ Legend ]
Gilmar -> daj se spokój, kto ma jakie nicki i jakie ma z tego powodu lęki to raczej zadanie dla psychoanalityka. Stukajmy sobie w Smoku a z tych wojen nic sobie nie róbmy.
Przecie jasne jest iż jest tak jak jest i nikt ani nic, tego zadnym nie przekresli dekretem.
Faktem również bezspornym jest mała ilość karczmianych tekstów, to jest tylko i wyłącznie nasza wina i obiecuję sie poprawić. A jak zniknie wątek albo jego bywalcy to na to i tak nic nie poradzisz.

Widzący [ Legend ]
Kanonu -> sił Ci rzyczę (nie poprawiać) abyś podołał.

Lady_bułcia [ Centurion ]
Hej !
Mnie też by się przydało wyjechać, wybyć, zniknąć, tak na miesiąc, męczy mnie robota latem ...

Widzący [ Legend ]
Cześć lajdysa, tak się ciężko oderwać od roboty?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Widzący - Z groty stałego stacjonowania otrzymałem wiadomość, że paczka dotarła. Dziękuję.

Widzący [ Legend ]
A wszystko z nią OK?

TrzyKawki [ smok trojański ]
Ups, dopadł mnie chwilowy zanik sieci. Paczka zewnętrznie zachowałą swoją integralność. Zawartości rodzinka nie była w stanie ocenić, więc nie rozpakowywała.

Lady_bułcia [ Centurion ]
Widzacy--> Roboty tyle co zawsze, z odrywaniem się nie ma problemu, tyle, że na krótko :)
Mnie potrzeba więcej !!!:)

Widzący [ Legend ]
Tak to jest z tymi kobietami, zawsze im za krótko, zawsze im potrzeba więcej;-)

NicK [ Smokus Multikillus ]
Gilmar ---> To naswietla inaczej sprawę Rothona i karczmiane pogromy a później konflikt z Widzącym.
NicK jest moim jedynym nickiem, poza kiedyś założonym - NicKa - kiedy to bardzo wiele osób zakładało odpowiedniki swoich nicków w rodzaju przeciwnym do pierwotnego - vide wysiu i wysia, etc. Myślę, że wypadałoby zapytać jego samego (ja jakoś nie miałem weny w to wnikać), bo nie wiem co Soulcatcher/Longwinter miał na myśli pisząc to zdanie:
Trael ---> znajdź sobie inny obiekt żartów, to taka moja rada, a o NicKa się nie martw, to również moja ksywka
To bardzo dobry przykład na to, jak fałszywa/fałszywie zinterpretowana informacja, może wpłynąć na ocenę faktów. Mam na imię Marcin a nie Wojtek i mieszkam w Warszawie, a nie w Krakowie :) Także możecie bez obaw po mnie jeździć, bo nie mam żadnych koneksji z GOL-em ;)

TrzyKawki [ smok trojański ]
Chciałem, na marginesie dyskusji, nadmienić, że nie mam na imię ani Marcin, ani Wojtek i nie mieszkam ani w Krakowie, ani w Warszawie. Natomiast jeżdżenia po mnie nie polecam, bo robi mi się wtedy przykro, a gdy mi jest przykro - staję się złośliwy.

Widzący [ Legend ]
A ja na marginesie (jak się jeszcze zmieści) chcę dopisać że mi to zwisa i powiewa kto ma ile ksywek i czy to co oświadcza polega na prawdzie czy też nie.
Niewątpliwym jest jednak iż jeden z nich kłamie, a jak zostało napisane "Ten co przeciw ojcom swym fałszywie świadczyć będzie, zbanowan do siódmego pokolenia".
Chybe że jeno błądzi, tedy łeb posypawszy ofiarę niech złoży i wybaczenia wygląda.
Ps. Koty rulez!

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ufff....
Wróciłem. Było REWELACYJNIE, bitwy, zamki, księżniczki, super po prostu super :)
Zagubiony w czasie ----------->
A teraz w końcu w swoim łóżeczku :D YUUUUPIII !!!!
tygrysek [ behemot ]
byłem na Wolinie, ale szaleństwa nie było
można porównać całą imprezę do Biskupińskich spotkań kulturowych
nieźle, ale nie zalecane jest władać zbyt wiele sił do odwiedzenia imprezy

tygrysek [ behemot ]
oprócz prawdziwych wikingów jak na zdjęciu powyżej można było oglądnąć potyczki
realne dla obcych, troszkę smutne dla zorientowanych

tygrysek [ behemot ]
naprawdę każdym
gdzie rozmowa przez komórkę to jedynie przez czapkę by nikt nie zobaczył

tygrysek [ behemot ]
ale i tak najpiękniejszą jest moja kobieta
a teraz po męczącym weekendzie czas iść spać bo jutro rano trzeba iść do pracy
tygrysek [ behemot ]
czas do pracy ...
aloha Smoki

Widzący [ Legend ]
Cześć
Nienawidzę poniedziałków, niecierpię pracować i wszystko i tak jest do dupy.
Edit: Widzicie, nawet "dupa" nie mogę napisać poprawnie.

Deser [ neurodeser ]
Witam Smoczyce i Smoki :)
Wróciliśmy z Ótstocka (pisownia spotkana na suficie pojazdu PKP) cało, zdrowo i z uśmiechem. Pralka zawalona czarnymi ciuchami z czterech podróznych :) a co do muzyki... Żywiołak był najlepszym koncertem jaki tam widziałem. Jak ogarniemy foty to będą... różne. I z Puszczykowej puszczy i z Ótstocka.

Widzący [ Legend ]
Hej smokaci! Hej! Hej! Gdzie Wy!
tygrysek [ behemot ]
aqq
chowamy się i odpoczywamy

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Ufff...skończyłem...
Zapraszam na bitwę :)
Dobranoc

Gilmar [ Easy Rider ]
No, ładnie Kanon, ładnie... Konkurencje Kossakom robisz. Część zdjęć ma w moim odczuciu taki właśnie kossakowski klimat.

Widzący [ Legend ]
Cześć
Ftorek jusz znacznie lepszy jest.
Kanonu a gdzie zdjątka z mordów, gwałtów i rabunku? Toż to jest własnie kwintesencja wojny.

Widzący [ Legend ]
Ło matko! Gwiazdor!
No Kanonie teraz jusz siem nie wolno podśmiechiwać, no jednym słowem Panisko.
Panie Gwiazdorze Kanonie, teraz sie zwracać należy, żeby mnie tak było. no.
Edit: I obrazek co się należy;-)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
No właśnie, proszę teraz moją ksywkę wyboldowywać jak się do mnie zwracacie i wcześniej każdorazowo przetrzeć klawiaturę ściereczką. O tym że, macie pisać na stojąco w pozycji jako żywo opisanej niżej, nie muszę chyba wspominać.
Napiętki na równej linii, zbliżone tyle, ile skład człowieka pozwala; nogi mniej otwarte niż kąt prosty, i równo w pole obrócone, kolana wyciągnięte bez natężenia; ciało prostopadłe na biodrach na przód wydane; łopatki w tył rzucone, i równo opuszczone, ręce naturalnie wiszące, łokcie przy ciele, dłoń trochę w pole obrócona, mały palec na szwie od spodni, głowa wprost bez natężenia, podbródek zbliżony nieco do szyi, bez jej zasłaniania, oczy na ziemię patrzące, o 15-cie kroków przed sobą.

Widzący [ Legend ]
Ja tam żeby despektu na takiej osobie nie czynić, bezpośrednio zwracać się nie będę. Przebóg, przenigdy, gdzie mnie tam.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A my za to na na Deser mamy szarlotkę, ha !
Udało się po raz drugi... i zapraszam smokaci na wycieczkę po Pałacu w Kamieńcu Ząbkowickim, krótką ale Pani przewodnik tak ciekawie opowiadała, że zapomniałem o zdjęciach :D
Poniżej kilka ciekawych artykułów, o tym niesamowitym miejscu.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Lechu, że ten Twój Hien to nie byle hien, a straszliwy potwór - doskonale widać :) Mam wrażenie, że moja Zmorcia miała masę szczęścia, że dotarła do mnie żywa i cała...

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Tygrys -> Na słowianach i wikingach byłem rok temu. Utrwaliło mi się jedzenie, no i oczywiście szczęka w dół jak ujrzałem nauczyciela historii z mojego liceum prowadzącego atak wikingów na bramę grodu :D
Deser -> Eh, pozazdrościć tylko. Niewiele brakowało żebym też się zjawił ale w sumie nie wyszło. Może za rok będzie okazja jakiś wspólny toast wznieść :)
Lechu, witaj i Ty :)
Co to za transwormacja nicka? Czyżby jakieś 'wymiany poglądów' z obersturmmoderatorami? ;)

Widzący [ Legend ]
Wspomniałem w https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8031907&N=1 rothona i posmutniałem, tak już nas mało w smoku. Mało nas w ilości i mało nas w treści, napiję się wieczorem za pamięć.
Meganelle [ Tarzana przez Tarzana ]
Tak to już jest Widzący, że się smokom zazdrości ich skarbów, skrzydeł i twardych łusek, i jeden jerzy za drugim rusza do boju po wątpliwą chwałę i zaszczyty. A smoki jak to smoki, cenią sobie wygodę i ciszę, czasu spędzonego w śnie nie liczą, to i miejsca spotkań czasem się kurzem pokrywają.
Ważne, że póki korniki całkiem karczmy nie zjedzą, zawsze można wejść i posiedzieć, a z reguły zew karczmiany przynajmniej jednego kompana przygna.

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Piotrasq -> Zajęcie z pierwszych dwóch zdjęć jak najbardziej słuszne. A na trzecim to chyba bardziej Żegluga Gdańska pozowała ;P
Witaj :)
To i ja się może pochwalę. W tym roku mnie nad tatrzańskie Pięć Stawów rzuciło.
I nie tylko :)

PELLAEON [ Wielki Admirał ]
Po zeszłorocznym ostrzeżeniu z innego miejsca że "do potoku owce szczają i lepiej pić gdzie indziej" już nie ryzykowałem...

tygrysek [ behemot ]
Piotrasq, to mnie zaskoczyłeś jednym zdjęciem bez piwka

Seledynowy [ Konsul ]
PELL ---> aleś wyrósł :)
tygrysek ----> stało zasłonięte przez ten kołek cumowniczy :P

Deser [ neurodeser ]
Kanon - Nosz żesz :) Podziel się szarlotką :D
Pell - piwko to zawsze i wszędzie :) Zwłaszcza, ze mieszkam teraz bliżej Pozka :)
Puszczyku - wyszły i ostre ale akurat wybrałem to :)
Na obrazku zadyma na Żywiołaku (a była fest!) i linka (niestety z tego koncertu nie znalazłem póki co).

tygrysek [ behemot ]
tak mi się jakoś smutno przez Widzącego zrobiło i mnie naszło

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des, już nie ma się czym dzielić. Wpadło stado sępów i ledwo udało mi się schować pergamin na którym pieczone było ciasto. Jak zgaśnie światło to go sobie oskrobię ;D
W kwestii smucenia się --->

tygrysek [ behemot ]
spojrzałem na halamę i mało go nie znienawidziłem
ktoś ma ochotę na wódę w piątek?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Na smutno czy na wesoło ?
Gilmar [ Easy Rider ]
Ja... W zasadzie nie piję, chyba, ze sam albo w towarzystwie.

Deser [ neurodeser ]
Jakoś nie pijam wódki w piątek ale piwo to i owszem :)
Niestety sam nie wiem gdzie w piątek będę. W sumie, to miłe, taki dysonans :)
Punky reggae party :)
edit: po Żywiołaku to był najlepszy... drugi koncert :) Pewnie dlatego, ze dzieciaki uciekały :P

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Des, zerkam na Ciebie bacznym okiem....
Zadzwonie jutro coby się dogadać :)

Seledynowy [ Konsul ]
Wódkę lubię jak jest zimno... albo piwo mi się znudzi...

Strypluś [ Centurion ]
ja tyśkieja ze gor zlotych niczym zlotem malowanym posrebrzanym pobrazowionym i smaczne na ogol
Widzący [ Legend ]
Cześć smokaci
Środa, hmmm... środa a nie lubię jej jakby to był poniedziałek. Wszystko mnie boli, wódka mi szkodzi, starość to nędza fizyczna i umysłowy glut.
tygrysek [ behemot ]
witam Smoki
jeżeli nie wóda to piwko, zapraszam na gołębią do Kuźni w Poznaniu

Widzący [ Legend ]
Większość userów w tym watku jest bardziej chora niż ci pedofile co to ich mają kastrować.
Ludzie chorzy z nienawiści, nienawidzą ze strachu a boją się z niewiedzy. Ciemni są i zabobonni, niby mają jakieś szkoły ale nie mają wiedzy, nie rozumieją ani pisanego ani mówionego.
https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8038877&N=1
tygrysek [ behemot ]
żartujesz Lechu, czy się skusisz na wareczkę lub żywczyka lub hajnekenika?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Widzę, że dziś ciężkogatunkowo....pedofile, kastracja, niewiedza, zabobony, strach i nienawiść.
Taa...

Deser [ neurodeser ]
Dla radosnych Świtezianka z Puszczykowej puszczy :)
Dla ciężkogatunkowych piosenka:
Dzień dobry :)
Widzący [ Legend ]
Bo jak to jest zwykle gawiedź nie mająca żadnej wiedzy czy nawet wyczucia wypowiada sie na tematy znacznie przekraczające jej zakres pojmowania. Obszar zachowań seksualnych człowieka obejmuje tak szerokie spektrum iz nie da sie określić tego co jest normą.
Dzisiejszy obyczaj to niegdysiejsza dewiacja i na odwrót, zabawą rzymian bywało oglądanie w czasie igrzysk scen gwałtów dokonywanych przez zwierzęta na kobietach a następnie mordowanie ofiar. Sam problem pedofilii jest wystarczająco skomplikowany aby skutecznie zniechęcić do prób jego naprawienia, definicje się zmieniają (aktualnie ulegają co i raz rozszerzeniu) proces destrukcji odpowiedzialności wciąż się pogłębia a bombardowane banerami społoczeństwo głupieje coraz bardziej.

Deser [ neurodeser ]
Znalazłem jeszcze to... warto było tam być. Niesamowita noc! :)
a na fotce Aniołki :)

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Tak Rzymianie (zresztą nie byli w tym wyjątkowi) wiedzieli, że dobre widowisko to przede wszystkim krew, pot i łzy. Gdzież tam dobrej rzezi niewiniątek do takiego Opola czy Eurowizji. Jednakowoż chwila z transmisją, z tego ostatniego wydarzenia i nasunęła mi się refleksja, że Rzymianie byli bardziej humanitarni niz organizatorzy Eurowizji.

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
A tak na marginesie, to chętnie dorwałbym tych baranów co tę Panią chcieli ukarać za opalanie się topless...

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
NOWA https://forumarchiwum.gry-online.pl/S043archiwum.asp?ID=8039913&N=1
babajaksmok [ Pretorianin ]
...dzyń Smocze....)
...no to wróciłam...kurde..nie, żebym była szczególnie szczęśliwa wracając z Miejsca Na Ziemi do miasta specjalnej troski...
...co teraz zrobię z duszą moją puszczańską??
...są miejsca, które jak opuszczam (chociazby na jakiś czas)....serce mi się rozpada na małe kawałki....i jak je teraz pozamiatać?
...ale wiecie co??...ja TAM wrócę!!!!znów popatrzę na zieleń złotooków...popatrzę jak słońce do mnie mruga...zobaczę całośc nieboskłonu...posmakuję życzliwości nieinteresownej...popieszczę się w cieple przyjaciół...uratuję bezogoną jaszczurkę....(której ogon zżarła moja kotka)...świt mi się znów zmiesza ze zmierzchem..i będę się uśmiechać....
...bo są miejsca ...w których poprostu chce się zyć....
(zdjęcia zapodam jutrem)

Cicha Cma [ Pretorianin ]
Witania latającym, człapiących i innym smokowatym.
Polatałem trochę na Mazurach, natura coraz to piękniejsza ludzie nie. Powstają nowe budowle ale brak żeglarzy,a w miastach cisza nocna zaczyna się o 22 prócz wykendów gdzie można POSZALEĆ do 24.
Ale rejs należał do udanych jednym z zawołań, które powstają spontanicznie co rok jest nasze ulubione:
WROCŁAW NASZE MIASTO,
TWOJA STARA PIECZE CIASTO.
Powstało prę zaebistych fotek 1 postaram się wkleic.
Ach ach zapomniałem powiedzieć, iż na Mazurach nie ma krzyżaków.
Edit Kanon pomożesz z tymi zdjęciami?

Kanon [ Befsztyk nie istnieje ]
Piszemy juz w nowej od jakiegos czasu :)
Patrz post [286]