Mikami [ Konsul ]
Koleś chce mnie zabić
Wczoraj w Poznaniu odbyła się masa krytyczna. Oczywiście nie mogło na niej zabraknąć mojej osoby. Tym razem rowerzyści udali się z Kaponiery na rondo Śródka. Rondo Śródka to idealne miejsce do zamanifestowania swojej obecności w mieście, to łącznik największych tras: na Warszawę, w kierunku Gniezna, Koziegłów, czy też w stronę Rataj i centrum miasta. Wjazd na ulicę Jana Pawła II to dla biednych kierowców już za dużo. Jeden zniecierpliwiony pan, próbował siła się przebić przez setkę powoli jadących rowerzystów, jednak nie daliśmy się. Twardo blokowaliśmy ulicę. A gdy dojechaliśmy do Śródki, to zaczął się totalny paraliż ronda. Jednak najlepsze zaczęło się kiedy masa ruszyła w kierunku centrum. Powolutku, zdecydowanie za wolno jak na zakorkowaną o tej porze ulicę, ciąg rowerzystów i rowerzystek posuwał sie powoli do przodu. Jednak jeden pan w swoim sportowym samochodzie wyraźnie nie mógł się pogodzić z tym faktem. Trąbił i wrzeszczał, rzucał wulgarne uwagi, jednak to za mało żeby powstrzymać dzielnych cyklistów i on dobrze zdawał sobie z tego sprawę, więc zmienił strategię. Zaczął ryczeć silnikiem i przy katedrze na zatoczce autobusowej bezczelnie wyminął parę osób i wbił się ostro na jezdnie. Parę osób musiało zjechać mu z drogi żeby nie zostać potrząconym. Zachęcony tą metodą dalej zaczął straszyć użytkowników rowerów, jednak wtedy przed maskę podjechałem mu ja i paru innych doświadczonych bywalców. I już nie było straszenia. Przyblokowaliśmy kolesia skutecznie. Zmienił pas, lecz został przyblokowany też z boku i już zupełnie nie mógł się ruszyć. Warczał silnikiem jednak jadący obok niego rowerzyści zaczęli się śmiać z kolesia, że pewnie ma za dużo benzyny. A gdy zaczął trąbić, to skutecznie z innymi go wygwizdaliśmy. Tak jechał wk****ony przez parę minut. Kiedy dojechaliśmy do Garbar, gdzie był zakręt na Stary Rynek, koleś przejechał bokiem i splunął na paru młodych, a mi krzyknął, że jak mnie kiedyś dorwie na mieście, to mnie połamie!!!
Pozdrowienia dla wszystkich uczestników poznańskiej masakry rowerowej.
Chętnych zapraszam na
provos [ Clandestino ]
Hołotę z masy kretynicznej powinno się rozpędzić przynajmniej armatkami wodnymi. I nie, nie mówię o normalnych rowerzystach, tylko o bydle blokującym miasto w piątek po południu. I mam nadzieję, że faktycznie koleś cię dorwie i połamie. Ten albo inny, obojętnie. Bylebyś dostał solidny wpierd*l.
mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
provos-jak za PRL'u prawda? i może jeszcze spałować,co?
Vojtasek [ Konsul ]
szkoda ze was nie przejechal

Kazuya_3 [ Even Devil In Me May Cry ]
dobrze, że do Poznania jadę dopiero w połowie lipca...
provos [ Clandestino ]
mr 45 - a i owszem, skoro bydło specjalnie gromadzi się w piątkowe popołudnie żeby utrudniać życie innym. Czemu te gnojki nie zrobią swojego spędu w niedzielne popołudnie?

Grzesiek [ www na-skroty pl ]
A jeśli facet spieszył się do szpitala albo do biura, bo go szef wezwał nagle?
Nie każdy, kto się spieszy musi być bucem od razu ...
xion [ Jigga ]
Jedni jeżdżą bo to lubią, drudzy z kolei po to by denerwować kierowców... idiotyzm. W końcu traficie na jakiegoś czubka i będzie nieszczęście.
Mikami [ Konsul ]
I nie, nie mówię o normalnych rowerzystach, tylko o bydle blokującym miasto w piątek po południu.
To my - normalni rowerzyści!!!
Na co dzień ryzykujemy życie przez psychopatycznych kierowców, których niestety nie brakuje.
My nie blokujemy ruchu, MY JESTEŚMY RUCHEM!

Awerik [ Generaďż˝ ]
Mów co chcesz, ale ludzie uczestniczący w masach kretynicznych zasługują na śmierć. :)
xion [ Jigga ]
stary... jesteś nienormalny
ganek [ Pyrlandia Reprezentant ]
Zgadzam sie z provosem, blokowanie ulic w piatek to naprawde idiotyczny pomysl.
Mortan [ ]
My nie blokujemy ruchu, MY JESTEŚMY RUCHEM!
zawalidroga a nie ruchem, masa kretyniczna moze byc ale w sobote o 4 rano, w piatkowe popoludnie to jest debilizm
provos [ Clandestino ]
Normalni rowerzyści nie wyjeżdżaliby w piątek po południu tylko po to, żeby przeszkadzać innym w powrocie z pracy do domu.
My nie blokujemy ruchu, MY JESTEŚMY RUCHEM
Tak? ruchem to byście byli, gdybyście jechali jeden za drugim. Jak jedziecie w kupie, łamiecie przepisy.

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
provos-no comment
mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
Dobra już,nie komentuję
Awerik [ Generaďż˝ ]
xion ==> Do mnie pijesz? Blokowanie ruchu normalnym ludziom też nie jest normalne.
provos [ Clandestino ]
mr 45 - absolutnie nie robię sobie jaj. Uważam, że drogi dla rowerów powinno się budować, wkurza mnie, że po drogach rowerowych łażą piesi albo parkują samochody a mimo to uważam masiarzy kretynicznych za bydło. Mam nadzieję, że wczorajsza burza w Warszawie umiliła kretyniarzom pedałowanie.
Heretyk [ Generaďż˝ ]
Rzeczywiście kretyński pomysł z tym blokowaniem. Idealny by zniechęcić ludzi do rowerzystów a przez to do budowy dla nich dróg rowerowych.
ronn [ moralizator ]
Niewiele jest rzeczy głupszych niż masa kretyniczna. Szkoda, że was nie da się jakoś "zablokować".

Orl@ndo [ Blade Runner ]
Obyscie dostali po glowie, moze wtedy zmadrzejecie.
Mikami [ Konsul ]
Szkoda, że żaden rowerzysta, który cudem uniknął śmierci się nie chce wypowiedzieć. Największym zagrożeniem są oczywiście o włos wymijający debile, głównie kierowcy tirów. Ale równie niebezpieczna jest sytuacja kiedy z naprzeciwka jedzie wolno (czyli normalnie) samochód, a jadący za nim debil wyprzedza go z dużą prędkością jadąc prosto na rowerzyste! Przez takie coś powstaje masa.

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
Może i jest w tym trochę racji.
rzeczywiście ciut przesadzili ale to nie powód żeby się od razu na nich rzucać z armatkami wodnymi i odziałem ,,pałowników''- przecież żyjemy w wolnym kraju

John Yossarian [ Chor��y ]
No, jeszcze dziwicie, ze ludzie nie byli szczesliwi z tego powodu, ze tamujecie ruch przez pokazowkowa manifestacje i to na glownych drogach. Przeciez nie ma nic lepszego niz stac w korku w piatkowe popoludnie. Moze Cie ten koles jeszcze dorwie i wybije Ci z glowy podobne zabawy na jezdni.
DiabloManiak [ Karczemny Dymek ]
Czy tylko mi się podoba głupota tego myślenia? Wkurzmy dokumentnie kierowców to będą dla nas milsi? :D (o innych uczestnikach jazdy nie wspomnę)
Szczyt inteligencji blokować główne arterie miasta żeby się pokazać - nie zabijać zwinąć rowery na parkingi policyjne jak by poszło po 150złotych +10 złotych za dzień od razu przeszły by głupie myśli.
A później się dziwią że kierowcy traktują jak traktują - po takiej akcji sam bym zaczął męczyć rowerzystów..
Mówi to osoba korzystająca z autobusów i musząca ostatnio w warszawie się spóźnić na spotkanie bo właśnie tacy kretyni zablokowali ruch..
provos [ Clandestino ]
mr 45 - bydło kretyniczne robi te spędy co miesiąc. To właśnie przez hołotę kretyniczną tworzy się niechęć do rowerzystów.
Największym zagrożeniem są oczywiście o włos wymijający debile, głównie kierowcy tirów. Ale równie niebezpieczna jest sytuacja kiedy z naprzeciwka jedzie wolno (czyli normalnie) samochód, a jadący za nim debil wyprzedza go z dużą prędkością jadąc prosto na rowerzyste!
Ulica nie jest miejscem dla rowerów. Powinno się budować drogi rowerowe, ale tam, gdzie ich nie ma, a panuje duży ruch, powinien być zakaz jazdy rowerem.
Orl@ndo [ Blade Runner ]
Największym zagrożeniem są oczywiście o włos wymijający debile, głównie kierowcy tirów. Ale równie niebezpieczna jest sytuacja kiedy z naprzeciwka jedzie wolno (czyli normalnie) samochód, a jadący za nim debil wyprzedza go z dużą prędkością jadąc prosto na rowerzyste!
Poglaskac i przytulic?

Tenshay [ masz dałna! :D ]
też bym był wk***iony :|

mr 45 [ Hero of the Wastelands ]
Co miesiąc?!?
Wo_Ja_Ann [ Addicted to Soccer ]
Mikami -----> Nie, najwiekszym zagrozeniem są rowerzysci jadacy slalomem miedzy samochodami albo pedzacy srodkiem ulicy (jednego moja mama ostatnio widziala na srodku srodkowego pasa na trasie). Szlag mnie trafia, kiedy musze czekac, zeby minac takiego i nie wyjechac na czolowke z pojazdem jadacym z naprzeciwka :P

gad1980 [ Generaďż˝ ]
Masa krytyczna to popadanie w skrajność i robienie koło dupy normalnym rowerzystom...

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Mikami
Jestem rowerzystą i jest mi wstyd za Ciebie. Przez takich jak Ty mamy tragiczną opinię. Jak można blokować miasto w godzinach szczytu? Kiedy dojdzie do nas moda z Paryża żeby masy krytyczne urządzać w soboty po 22:30?
djaminek11 [ Pretorianin ]
jeny zawsze ci rowerzysci.. ;=\
blood [ Killing Is My Business ]
KU**A to wczoraj była masa kretyniczna w Warszawie? Pewnie dlatego nie uświadczyłem na przystanku żadnego autobusu i tramwaju. Sam jeżdżę praktycznie co dzień(!) rowerem po Warszawie, ale nie uczestniczę w jakimś spędzie bydła, co psuje innym ludziom krew. Ogarnijcie się ludzie.
Backside [ Generaďż˝ ]
Zgadzam sie z provosem, blokowanie ulic w piatek to naprawde idiotyczny pomysl
Choć oczywiście zdaję sobie niestety sprawę, że ludzie cierpią na nadmiar wolnego czasu i pożytkują go utrudniając życie innym.
Ale żeby to tylko w dużych miastach było. Ostatnio jechałem z rodzicami na działkę jakąś wiejską drogą (choć 2-kierunkowa i uczęszczana) i dokładnie to samo. Spora grupka kolarzy, która stwierdziła, że fajnie będzie nie tylko zablokować swój pas, ale także ten dla samochodów z naprzeciwka.
Kiedy dojdzie do nas moda z Paryża żeby masy krytyczne urządzać w soboty po 22:30?
wolkov [ |Drummer| ]
Szczerze mówiąc dopiero z tego wątku dowiedziałem się co to takiego ta masa. We Wrocławiu chyba tego nie praktykują, co zresztą jest kolejnym dowodem na to, że jest to cywilizowane miasto :-), a na poważnie: jestem rowerzystą od wielu lat i ta idea jest gówniana. Wzbudzanie nienawiści (przykład z posta tytułowego) kierowców aut do rowerzystów może mieć fatalne skutki.
Zenedon_oi! [ Generaďż˝ ]
Chyba pierwszy raz zgadzam się z provosem:). Granatami napierdalać w to bydło.

Telemach [ Pretorianin ]
Jeśli bym się wbił w taką grupkę rowerzystów, co bezmyślnie blokują ruch, do tego wkurzyli by mnie całkowicie to po prostu przyhamowałbym ostro w pewnym momencie i by się im skończyło.
Kozi89 [ Legend ]
Mikami ---> Sorry, ale ty jakiś głupi jesteś skoro przyjemność sprawia ci utrudniania życia innym. Te jeżdżę dużo rowerem, nie widzę powodu by odstawiać takie numery.
Sky Angel [ Konsul ]
Mikami, co tu dużo mówić, masz przesrane, uciekaj na wschód...

Kazio5 [ Konsul ]
Hahaha, koleś założył wątek bo chciał się pożalić, a został zbesztany :D
Kharman [ ]
Mikami --> Jak popieram rowery jako środek codziennego transportu, tak ty i twoja Masa Krytyczna to banda kretynów, poza utwierdzeniem niechętnych wam kierowców w ich przekonaniach oraz zrobieniu sobie nowych wrogów nie osiągnęliście niczego.

Azerko [ bleee ]
i kaput :P
gazownikk [ Pretorianin ]
Kazio5 --> Bo koleś jest po prostu głupi i nie potrafi zrozumieć, że w piątek ludzie chcą jak najszybciej wrócić do domu, by odpocząć po pracy, a tu jakaś hołota im drogę blokuje. Normalnie prawie jak sama brona.
Behemoth [ Kruk ]
Mikami ==> Bez obaw. Z tego co piszesz to on nie chciał Cię zabić tylko połamać więc głowa do góry. Do wesela się zagoi.

jewbacca [ Junior ]
jeżdżę dużo
(na rowerze stacjonarnym)
i w sumie to nie mam zdania...
$ebs Master [ Profesor Oak ]
Nie dosc ze blokowaliscie ruch kierowcom to dodatkowo uniemozliwiliscie zwyklym ludziom tranport za pomoca komunikacji miejskiej normalnie pogratulowac.
Największym zagrożeniem są oczywiście o włos wymijający debile, głównie kierowcy tirów.
Ty wyjedzcie na trase albo gdzies pod granice i blokujcie tiry, mam nadzieje ze faktycznie tamten gosc znajdzie cie na miescie i polamie, moze jak bedziesz jechal do szpitala i trafi sie masa sratyczna to zobaczysz
Ciekawy Fryzjer [ Człowiek z bdg ]
łał

Czarny_xD [ Konsul ]
Ja nie rozumiem po co wy robicie takie "masy krytyczne" zanim uda wam się wywalczyć jakieś drogi rowerowe zabraknie ropy naftowej i prawie wszyscy (w Polsce) będą rowerkami zapier#$lac. A do tego czasu wkurzeni, bo spóźnieni przez was kierowcy będą dla was się zachowywać po chamsku...
Gratuluję.

Swink [ CrafterCJR-600FM ]
pf... doigrales się....
ja rozumiem, manifestacje etc. ale to co wy robicie jest po prostu szczytem gówniarstwa, żeby zablokować (jesli dobrze zrozumialem) jedno z glównych rond w mieście a później jeszcze plakać i żalić się na forum internetowym że teraz dostaniesz od kogos wpierdol. a wyobraź sobie teraz chlopczyku że mógl stać się jakiś wypadek, lub ktoś był właśnie w drodze do szpitala, a przez taką gówniarzerię ta osoba zginęła. starasz się być fajny? rób to w inny sposób.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Nie przejmuj się - takie lolki są zazwyczaj jedynie mocni w gębie.
W Warszawie już kilku napastników dostało w czasie Masy po buzi.
Kozi89 [ Legend ]
Mama nadzieje, że gdy już dostaniesz oklep pochwalisz się nam. Od razu mi humor poprawisz.

provos [ Clandestino ]
Bramkarz - kilku masiarzom bydlakom kretynicznym też się dostało. Bydłu z masy kretynicznej życzę wszystkiego najgorszego, tę hołotę należy wyplenić. Może w końcu trafią się jakieś władze z jajami i rozpędzą to całe towarzystwo, z bandą terrorystów z Zielonego Mazowsza na czele.

LooZ^ [ be free like a bird ]
Bramkarz: Ty biles? :D Jak rasowy kibol? :D

Van Persie [ KanonieR ]
Jesteście popieprzeni,ja bym was rozjechał.Jesteście ruchem tak,a tatuś nie uczył cię,że jedzie się jeden za drugim,a nie jeden obok drugiego jełopie?
Salado. [ Konsul ]
dawno takiego self-ownegu nikt sobie nie załatwił jak Mikami, chciał się pochwalić, a wy mu takie coś

Kerth [ Konsul ]
Porozjeżdżać to w pizdu to by się nauczyli w końcu.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
provos
Nie liczyłbym na to - teraz Masa jest legalną manifestacją a władze nie potrafiły sobie z nią poradzić nawet jak była nielegalna.
LooZ^
Nie. Koleś dostał wpierdol od zaatakowanych rowerzystów.
provos [ Clandestino ]
Bramkarz tylko potwierdzasz, że masiarze kretyniczni to hołota i niebezpieczne dla otoczenia bydło. Legalna manifestacja? g... legalna, skoro te bydlaki tamują ruch.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
provos
O ustawie Prawo o zgromadzeniach słyszałeś?
Każda warszawska Masa jest legalną manifestacją. Jak ktoś usiłuje wjechać na ulice zamknięte dla ruchu to jego problem.

Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Bramkarz
Podnieca Cię jak inni się denerwują? Masz jakieś racjonalne uzasadnienie dla utrudniania życia innym?
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Bramkarz? LOL.
Tych durniów powinno się odstrzelać razem z ekologami i wszystkimi innymi społecznymi szkodnikami.
provos [ Clandestino ]
Bramkarz - nie podpieraj się przepisami. Fakty są takie, że masiarze kretyniczni to bydło i hołota. Władze nie mają jaj i zezwalają bandytom z Zielonego Mazowsza na organizowanie spędów bydła. Spędy bydła kretynicznego nie prowadzą do niczego oprócz nienawiści skierowanej przeciw tym bydlakom, a pośrednio również przeciwko normalnym rowerzystom. Dlatego np. zrobiło mi się smutno jak przeczytałem, że ciężarówka przejechała rowerzystę, ale smutek od razu minął, jak gdzieś doczytałem, że to był aktywista masy kretynicznej.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Misiaty
Studiujesz chyba politologię więc chyba potrafisz sobie wyobrazić dlaczego organizuje się manifestacje?
A jakbyś nie potrafił sobie wyobrazić:
Hajle Selasje
To duch liberalizmu czy chrześcijańskiej miłości przez ciebie przemawia?
provos
Wracając do tematu - legalna czy nielegalna?
provos [ Clandestino ]
Bramkarz - podaj może gdzie jest choćby metr drogi rowerowej wybudowanej dzięki tym bydlakom?
Legalna, bo zgodę na spęd bydła wydają bezjajeczni frajerzy (I Gronkiewicz, co jaj nie ma, bo baba z niej) co nie znaczy, że nie jest to spęd bydła. Legalny spęd bydła pozostaje nadal spędem bydła.
Bramkarz - jakbyś nie doczytał, to w tym zezwoleniu jest napisane, że bydło ma przestrzegać przepisów prawa a zwłaszcza ruchu drogowego.
LooZ^ [ be free like a bird ]
:D Zlapalismy Bramkarza na robieniu czegos razem z bezmyslna tluszcza, ba, popierajacego agresje tlumu wobec jednostki :D
Grievous27 [ Konsul ]
a tam, powiedział sobie tak, raczej nie będzie cie ścigać. Mnie to wyglądało na pogrożenie niż na groźbę karalna ;]
Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Bramkarz
Mnie najbardziej interesuje punkt zezwolenia, który mówi, że organizatorzy mają stosować się do prawa o ruchu drogowym. Zastanawia mnie, od kiedy zgodne z prawem drogowym jest blokowanie ruchu o którym pisze autor wątku.
Co do manifestacji to owszem wiem jaki ma niby mieć cel, ale w tym wypadku nie mam pojęcia jak można być tak złośliwym.
Hajle Selasje [ Eljah Ejsales ]
Ja zawsze Bramkarza za cynika brałem, a to taka pomyłka, toć to ideowiec, ba nawet aktywista :))
Bramkarz--->
Miłosierdzie i owszem, ale nie wobec głupoty.
reksio [ Q u e e r ]
Tych durniów powinno się odstrzelać razem z ekologami i wszystkimi innymi społecznymi szkodnikami.
Chryste, ty mówisz jak neonazista... Po prostu... dech zapiera.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
provos
Jesteś podobno prawnikiem wiec zajrzyj sobie do powołanych przepisów i sprawdź czego dotyczą :)
Misiatemu podobnie polecam lekturę skoro doświadczenie mu nie podpowiada na co można zezwolić podczas organizowania manifestacji.
LooZ^, Hajle
Na Masie akurat bywam sporadycznie ale uważam ją za potrzebną inicjatywę. BTW w kilku miastach na Zachodzie zrezygnowano już z organizowania mas krytycznych bo warunki dla rowerzystów są odpowiednie.
provos [ Clandestino ]
Bramkarz - napisz, co to bydło osiągnęło, poza powodowaniem nienawiści do normalnych rowerzystów? I czemu bydło kretyniczne nie organizuje swojego spędu w niedzielę przed południem, tylko w piątek wieczorem w czasie, kiedy ludzie wracają z pracy?
Tam jest napisane, że bydło ma stosować się do OBOWIĄZUJĄCYCH PRZEPISÓW PRAWA. To znaczy, że bydło jadąc w bydlęcej kupie NIE STOSUJE się do przepisów o jeździe rowerem.
Guru Fenix [ Patriarcha MAXIMUS ]
Ja bym wziął kałacha i was wszystkich ..... w kosmos gdzie wasze miejsce.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
provos
Wydawało mi się, że prawników uczą co to jest zasada i wyjątek od niej. Wróć jak doczytasz art. 65 i nast. ustawy PoRD zamieszczone w oddziale pt "Wykorzystanie dróg w sposób szczególny".
Na razie jesteś nieprzygotowany do lekcji.
provos [ Clandestino ]
Bramkarz - a co to zmieni? Myślisz, że jak zobaczę, który to przepis, to uznam, że bydło kretyniczne ma rację, jest pożyteczne, albo ma w ogóle rację bytu? I nie odpowiadasz na pytania: co bydło kretyniczne osiągnęło i czemu bydło kretyniczne nie robi swojego spędu w niedzielę rano, tak żeby jak najmniej przeszkadzać?
Poza tym rozumiesz, co to znaczy OBOWIĄZUJĄCE PRZEPISY PRAWA?
dave_mgs [ Generaďż˝ ]
Wiem, że rowerzyści mają, ogólnie rzecz biorąc, na drogach przesrane, ale czasami ktoś spieszy się na samolot/mecz/flote musi wysłać na ogejmie, a wy to utrudniacie, dla mnie debilizm.
EDIT:
Dodam, że te całe masy krytyczne i tak nic nie zmienią, bo później jadąc samochodem pierwsza myśl to "masz debilu, zobacz co ja potrafię..."
Toikodo [ Pretorianin ]
Po raz pierwszy w życiu chyba zgadzam się z provosem. Uwielbiam rower i w warunkach miejskich jest on dla mnie świetną alternatywą dla samochodu, szczególnie teraz, gdy ceny benzyny dostały skrzydeł, ale wstyd mi za tych ludzi, bo może i cel dobry, ale wykonanie kretyńskie. Coś jak podwyższanie podatków, "aby ludziom żyło się lepiej" :)
kali93 [ Oaza spokoju ]
Ja tam rowerkiem jeżdżę sporadycznie i jak już o w terenie że tak powiem(las itd.). Tutaj by się przydało moje ulubione powiedzonko "Żyj i daj żyć innym". I moim zdaniem bydło kretyniczne powinno jak już blokować to chyba brama wyjazdową prezydenta za to że ni postarał się o więcej dróg dal rowerzystów.

Kłosiu [ Senator ]
provos --> przykro mi, ale chyba inteligencja nie grzeszysz. Jakbys troche pomyslal, tobys sam wymyslil, dlaczego Masa jest akurat w piatek wieczorem. Wyloze jak dziecku: Demonstracje robi sie po to, zeby je zauwazono, im wiecej ludzi, tym lepiej. A w niedziele przed poludniem nie zauwazy jej prawie nikt.
I mylisz sie sadzac ze Masa wywoluje nienawisc do rowerzystow. Jezdzac codziennie po Poznaniu nie spotkalem sie jeszcze ze szczegolnym wzrostem nienawisci od kiedy organizuje sie Masy :). Jezeli wywoluje, to tylko u imbecyli o mentalnosci dresa, ktorym sie wydaje, ze jak maja pordzewialy samochod za 2 tysiace, to sa Bog wie kim. Ot, sztandarowy przyklad pokazany byl w pierwszym poscie.
provos [ Clandestino ]
Kłosiu - i dlatego właśnie hołotę kretyniczną należy tępić. Bydło z premedytacją blokuje miasto w piątek wieczorem.
Scatterhead [ łapaj dzień ]
Coś wam dała ta masa krytyczna, poza tym że wkurwiliście ludzi i daliście o sobie znać?
xkxtx [ Dark Man X ]
piątek wieczór i blokada drogi - samobójstwo
jakby sie trafił gościu naprawdę wkurzony to by rozpędził towarzystwo kilku potrącił

slowik [ NightInGale ]
nie rozumiem zawzietosci przeciwnikow masy krytycznej ktora ladnie splynie po organizatorach jak woda po kaczce :)
w sumie jak sprowane rower do wawy warto bedzie sie przylaczyc :)
Misiak===>co z etosem socjologa ? ;-)

provos [ Clandestino ]
slowik, spoko :) Masiarzy kretynicznych też ubywa, od czasu do czasu się jakiś pod ciężarówkę wkręci. W końcu się trafi ktoś mądry i rozpędzi to rowerowe bydło i Zielone Mazowsze.

slowik [ NightInGale ]
provos===>na szczescie sa nowi :)
przyznaj sie w glebi duszy marzysz o rowerze i przylaczeniu sie do tej akcji ;)

provos [ Clandestino ]
Nowych też rozjadą. Każdemu masiarzowi kretynicznemu (nie mylić z rowerzystami) życzę wkręcenia się pod tira. Może ty, bo Bramkarz coś zamilkł, wskażesz drogi rowerowe pobudowane dzięki aktywności bydła krytycznego?

Kłosiu [ Senator ]
Dam taka rade wkurzonym Golowiczom :). Masy Krytyczne sa zawsze w ostatni piatek miesiaca, zorganizujcie sobie wtedy trase tak, zeby uniknac spotkania z rowerzystami. Naprawde, to nie wymaga wiele zachodu. Bo wasze wyrzekania na forum na pewno nie spowoduja, ze Masy znikna ;)
provos --> kazdemu kto cie wkurzy zyczysz smierci? Niesamowite.
slowik [ NightInGale ]
zeby sie o tym dowiedziec musisz cierpliwie poczekac na Bramkarza mysle ze dasz rade
Alandar [ Centurion ]
Choć sam jestem rowerzystą i z racji tego, że uwielbiam jeździć szosówką powinienem całym sercem popierać Masy Krytyczne, to jest zupełnie inaczej.
Debilizmu wśród kierowców, władz nie zwalczymy chyba jeszcze bardziej debilnym blokowaniem ruchu.
Wśród kierowców jak i innych użytkowników dróg zdarzają się idioci. Wcale nie są ani lepsi ani gorsi od rowerzystów.
Dla nas największym problemem jest brak wyobraźni co niektórych mistrzów kierownicy. Wyprzedzanie na trzeciego, wymijanie na centymetry, wymuszanie pierwszeństwa itp.
Tylko, że z drugiej strony gdy patrze na nas rowerzystów, to czasem aż mi włosy dęba stają. Brak oświetlenia, ciemne ubrania, totalna nieprzewidywalność manewrów... Oczywiście nie wszyscy się tak zachowują, ale IMO na naszych drogach rower bez oświetlenia to dość częsty widok.
Jak mają szanować nas kierowcy jeśli nie szanujemy własnego życia...
Na masie krytycznej byłem raz w Katowicach. Więcej się nie pojawie, bo zrobiło mi się żal kierowców. Momentalnie zrobił się ogromny korek. Prawie 35 C, żar leje się z nieba, człowiek zmęczony po pracy/uczelni chce wrócić do domu, a tu z niezrozumiałych powodów jacyś rowerzyści blokują ruch. Tak tak dla większości kierowców idea mas krytycznych jest zupełnie nieznana....Jedyną reakcją jest złość.
Poza tym skaczace ze schodów, czy bawiące się w slalom na chodniku oszołomy skutecznie zniechęciły mnie do tego typu manifestacji.
Chciałbym jednak sprostować pewną nieścisłość, która jest notorycznie powielana w tym wątku.
Dobrze zorganizowana masa zostawia jeden pas wolny. Karetka, straż, autobus przejedzie bez problemu.
Owszem z tego co czytam często stado debili nie respektuje tego i blokuje całą drogę, ale wtedy IMO policja powinna z całą stanowczością wkroczyć do akcji aby przywrócić porządek.
Akcje uświadamiające społeczeństwo, władze należy prowadzić. Masy Krytyczne to jednak zła droga.
W Polsce wiele się musi zmienić. Zwłaszcza w kwestii egzekwowania przepisów.
Jeśli piesi dostaną raz czy drugi mandat to bedą uważniej patrzeć po czym maszerują. To samo dotyczy kierowców i rowerzystów.
Zresztą niezależnie od ilości ścieżek rowerowych, doskonałego prawa, uświadomionych kierowców, pieszych, psów i komarów tak czy siak rowerzysta będzie musiał mieć oczy w d....
Zawsze na drogach będziemy najsłabszymi uczestnikami ruchu, a nic nawet najlepsze przepisy nie zastąpią zdrowego rozsądku i wyobraźni...

Caine [ Książę Amberu ]
Zajrzałem do wątku z nudów i uśmiałem się szczerze, widząc jacy aktorzy obsadzili obie strony sceny. Idę po piwo.
provos [ Clandestino ]
Bo wasze wyrzekania na forum na pewno nie spowoduja, ze Masy znikna ;)
Masz rację, trzeba tych skurwysynów pałować i polewać z armatek wodnych. Tylko kolejny raz - do tego potrzeba sprawnego zarządcy miasta, a nie frajera wchodzącego w tyłek Zielonemu Mazowszu.

slowik [ NightInGale ]
Caine===>marnowanie czasu na sfrustrowanego provosa ? nie te lata zeby mi sie chcialo ;)
Chacal [ Senator ]
A jeśli facet spieszył się do szpitala albo do biura, bo go szef wezwał nagle?
Tak, oni zawsze się spieszą do szpitala, najbardziej komiczni są ci, co jadą akurat w przeciwną stronę niż jest ów szpital, albo jadą do przedszkola po dziecko które siedzi z tyłu.
ruchem to byście byli, gdybyście jechali jeden za drugim. Jak jedziecie w kupie, łamiecie przepisy.
Masa Krytyczna jest przejazdem uprzywilejowanym i eskortowanym przez policję (przynajmniej w Warszawie). Przepisy łamią piesi i kierowcy którzy próbują przedostać się przez peleton.
---
Drodzy napinacze, możecie zapomnieć o takich rozwiązaniach jak "zakazanie" organizowania masy, bo przez długi czas jeździła nielegalnie, a policja była bezradna. Możecie też zapomnieć o "zakazach wjazdu rowerem", bo coraz częściej w naszym kraju rower jest traktowany jako środek transportu a nie zabawka rekreacyjna. Wy już przegraliście, tylko jeszcze o tym nie wiecie :) Ścieżki będą i będziecie dostawać mandaty za łażenie po nich i parkowanie na nich, będą też kontrapasy dla rowerzystów na ulicach miasta. Tak więc krzyczcie sobie i plujcie do woli - możecie nas pocałować w dupę :)
Jedna uwaga - Masa nie będzie jeździć zawsze. Gdy w mieście powstanie sieć prawidłowo wykonanych ścieżek rowerowych masa nie będzie organizowana wcale, lub ewnetualnie raz na jakiś czas. Przykład ? Berlin, albo Budapeszt. Tam się udało. Nam też się uda.
provos [ Clandestino ]
Chyba, że pedalarze zostaną wcześniej spacyfikowani. A tymczasem - marsz pod tiry, kretyniarze. Lepiej napisz, jeden z drugim baran, słowik czy szakal, co ta masa kretyniczna osiągnęła? Czy dzięki waszemu spędowi bydła wybudowano choć metr drogi dla rowerów? NIE. Masa kretyniczna jest nieskuteczna, a waszym jedynym bydlęcym celem jest przeszkadzanie. I w końcu trafi się ktoś, kto to zrozumie, wtedy dostaniecie w dupę nie całusa, tylko pałą.

Chacal [ Senator ]
provos -> chciałbym zobaczyć jak wychodzisz przed 2366 ludzi (maj 2008) w eskorcie przynajmniej kilkunastu policjantów i stażników miejskich i ich wszystkich pacyfikujesz :)
Czy dzięki waszemu spędowi bydła wybudowano choć metr drogi dla rowerów?
Oj niejeden. Mało tego, obecnie projekty ścieżek rowerowych są opiniowane przez naszych przedstawicieli. To co juz zbudowano jest cały czas kontrolowane i praktycznie non-stop lecą do ZDM wnioski o poprawienie tego czy tamtego. I coraz bardziej nas słuchają. :)
r_ADM [ Generaďż˝ ]
Ścieżki będą i będziecie dostawać mandaty za łażenie po nich
Oczywiscie ty bedziesz dostawal mandat za jazde po chodniku; nawet tam gdzie sciezek nie ma (bo nie wszedzie beda).
Gdy w mieście powstanie sieć prawidłowo wykonanych ścieżek rowerowych masa nie będzie organizowana wcale, lub ewnetualnie raz na jakiś czas.
Buractwo tego ruchu najlepiej widac w powyzszym zdaniu. Nawet jak sciezki beda to i tak was udupimy - bo mozemy.
A tak przy okazji, w Warszawie, w centrum prawidlowo zbudowanych sciezek nie bedzie nigdy bo nikt nie zburzy centrum i nie zaprojektuje go od nowa.

Kłosiu [ Senator ]
provos --> chcialem odwrocic twoje pytanie i napisac, zebys udowodnil, ze dzieki Masie Krytycznej NIE wybudowano ani metra sciezek, ale Chacal mnie ubiegl. A szkoda, bo chcialem zobaczyc jak to robisz :).
Chacal [ Senator ]
Oczywiscie ty bedziesz dostawal mandat za jazde po chodniku; nawet tam gdzie sciezek nie ma (bo nie wszedzie beda).
Tak się składa, że po dużej części chodników jeźdzć rowerem można, polecam lekturę przepisów. Natomiast po ścieżkach łazić nie wolno, a łazicie jak jelenie, bo przepis nie jest respektowany. Ale do czasu. A tam gdzie ścieżek nie bedzie, a po chodnikach nie wolno - trudno. Będę ci jechał 25km/h przed maską tam gdzie masz możlwość pojechać 50km/h. Twój problem :)
Buractwo tego ruchu najlepiej widac w powyzszym zdaniu. Nawet jak sciezki beda to i tak was udupimy - bo mozemy.
Dla jednych udupienie, dla innych happening. W Budapeszcie MK robi się 2 razy w roku, z okazji Dnia Ziemi w kwietniu oraz Europejskiego Dnia Bez Samochodu we wrześniu. Na ostatniej było 80.000 ludzi. Można to porównać do zablokowania miasta z powodu imprezy sportowej (jak będzie Euro 2012 to Warszawa będzie sparaliżowana przez miesiąc, ciekawe czym będziesz rozpędzał ludzi).
A tak przy okazji, w Warszawie, w centrum prawidlowo zbudowanych sciezek nie bedzie nigdy bo nikt nie zburzy centrum i nie zaprojektuje go od nowa.
Bredzisz :)
$ebs Master [ Profesor Oak ]
jezu coraz bardziej zaczyna mi sie wydawac ze rowerzysci to jakas sekta

KapCioch [ Generaďż˝ ]
Pierwsze słyszę o takiej akcji O_o
Jak kiedyś będę wybierał się do Poznania zapamiętam żeby jechać tam walcem. To zarazem jest mój komentarz do tematu.
ganek [ Pyrlandia Reprezentant ]
A czy to wina kierowcow, ze nie ma sciezek rowerowych? Zrobcie se mase krytyczna na Wiejskiej, a nie uprzykrzacie zycie zwyklym ludziom i jeszcze oburzeni jestescie, ze leca na was bluzgi.

Cliffton [ Generaďż˝ ]
Mikami - masz może jakieś zdjęcia z tej imprezy? :)
Łysy Samson [ conqueror ]
Cliffton - polecam google.com lub youtube.com

Frogus121 [ The Chosen of Fortune ]
Masa = impreza ?! Imprezę to by tam provos zrobił :P

Lucky_ [ god ]
Gosc opisany w 1. poscie powinien zrobic tak --------------------------->

Łysy Samson [ conqueror ]
[105] to nie jest fake przypadkiem???

Tenshay [ masz dałna! :D ]
popieram post [105]

Van Persie [ KanonieR ]
Nie to nie jest fake.Oglądałem filmik.
Lucky_ [ god ]
Łysy Samson - Nie.

Tenshay [ masz dałna! :D ]
ale na taką masę krytyczną rolkarzy ,to bym chciał pojechac z kumplami :D
edit: ale pewnie i tak nigdy nie pojade... ; /
Zabójca13 [ ICE ]
Mikami żal mi takich ludzi jak ciebie. Lubie jak każdy normalny człowiek pojeżdzić rowerem, ale p jaką cholere robić jakes durne masy krytyczne?? Chcecie utrudniać życie ludziom czy co?
A pomyslales moze co by bylo jakby karetka jechala z chorym czlowiekiem?? Ty bys zaczal pier*** o jakims tuchu drogowym dla rowerzystow a facet by sie wykrwawial w tej karetce.
Kłosiu [ Senator ]
Tenshay, Van Persie --> z czego wy sie cieszycie? Ze pijany sztok kierowca wjechal w peleton, zabil czlowieka i poranil innych? To mowi duzo o waszym poziomie intelektualnym.
ZAbojca13 --> sam najpierw pomysl, rowery nie samochody, jak cos trzeba przepuscic to przepuszcza.
Luremaster [ Pierwszy Sekretarz ]
co za DEBILE!!!
Jestem rowerzystą i kierowcą.
Przeszkadzanie sobie na drodze to debilizm dla idiotow z kompleksami. masa krytyczna to debilizm dla dewiantow. mam was w dupie cwele.

Tenshay [ masz dałna! :D ]
Kłosiu, powiedz mi proszę, co ty tutaj, za przeproszeniem, odpierdzielasz ?

Filevandrel [ czlowiek o trudnym nicku ]
Rozumiem, że wszyscy optujacy za masą zgadzaja sie rowniez z forma strajku niektorych zwiazkow zawodowych blokujacych miasto, a wszyscy niezgadzajacy sie z masa nie zgadzaja sie z takimi protestami organizowanymi przez jakiekolwiek grupy?

ŻulaS [ Pretorianin ]
to teraz ci co bronią rowerzystów niech wyobrażą sobie sytuacje : Wasza żona rodzi, bierzecie ją do samochodu, zasuwacie a tam banda jeba*** rowerzystów.. i co, byście się dołączyli nie ? <lol2>
Kłosiu [ Senator ]
Tenshay --> napisales ze popierasz post 105. Zdjecie jest z niedawnego wypadku, gdzie pijany kierowca wjechal w peleton kolarzy uczestniczacych w zawodach. Jeden zabity, 4 ciezko w stanie krytycznym, w tym 14latek, wielu innych rannych. A ty to popierasz...
ŻulaS [ Pretorianin ]
Kłosiu - że jedna osoba na milion tak zrobi to nie znaczy że wszyscy, jak jeden rowerzysta wymusi pierwszeństwo(już nie raz byłem świadkiem) to odrazu gadamy że każdy rowerzysta taki jest ?
r_ADM [ Generaďż˝ ]
Natomiast po ścieżkach łazić nie wolno, a łazicie jak jelenie, bo przepis nie jest respektowany.
Do kogo ty mowisz lazicie ? Do mnie ? Widze, ze nie jestes w stanie pojac, ze mozna korzystac ze sciezek (i klnac na ludzi po nich spacerujacych) i byc przeciwko masie debili utrudniajacych ruch innym uzytkownikom drogi. Wlasciwie to nie roznisz sie niczym od, jak to nazywasz jeleni, lazacych po sciezkach. Taka nowa samoobrona, tylko zamiast bron i gnojowki uzywacie rowerow.
blazerx [ ]
nie dziwię się kolesiowi, co za idioci jeżdżą środkiem miasta specjalnie powoli - blokując samochody?

szarzasty [ rammsteinick ]
Provos- generalnie nie ma się co denerwować na forum- trzeba działać bo wylewaniem żalu tutaj nic nie zdziałasz. Razem ze znajomymi przy nadarzającej się okazji robimy "kontrmanifestację", wystarczy odpowiednie miejsce, kupka kamieni i odpowiednio wcześnie przygotowana trasa ucieczki na wypadek gdyby komuś nie spodobała się forma naszego protestu :)- może nie przynosi to wielkiego efektu ale frajda jest jak się jakiemuś idiocie który utrudnia wszystkim życie przy....li kamieniem- a i na kolejnym zebraniu tych debili będzie o jednego mniej
Van Persie [ KanonieR ]
Kłosiu-->no ten wypadek to akurat wina kierowcy,i ci rowerzyści nie robili żadnej masy,po prostu sobie jechali.I wcale się nie śmieje z tego,nie wiem co ci do tego pustego łba przyszło.Ty jesteś kretyn,bo popierasz taki masy koczkodanów na rowerach.
litlat [ (A)//(E) ]
Jestem rowerzystą i na szczęście nie rozumiem kierowców samochodów. O co sie tak napinać? W piątek dla zdrowia jedziesz do roboty rowerem i masz wy***ane na masy krytyczne/korki/skrzyżowania/co tam was jeszcze wkurza.
Samochód się przydaje. Owszem nikt nie wmówi mi że nie. Ale gdyby ludzie nauczyli sie jeździć rowerem byłoby szybciej - i dla tych co nie mogą bo mają daleko i dla tych co jeżdżą rowerem. Do szkoły dojeżdżam około 6km - 20-25min jazdy. Samochodem w zakorkowanym centrum dużego miasta w godzinach szczytu nie wierze, że ktoś przejedzie te 6km samochodem szybciej.
Bodokan [ Starszy od węgla ]
Po pierwsze, to utrudnianie ruchu podlega pod art. 90 KW. Po drugie, ciągle się spotykam z chamstwem rowerzystów, jako kierowca i jako pieszy. IM sie wydaje, że do nich świat należy. Nagłe wjeżdżanie na przejście dla pieszych to norma. Ale największe sk.. jest wtedy, gdy idę z dzieciakiem po chodniku, a jakiś sk.. na rowerze jedzie prosto na mnie i nie ma nawet zamiaru zmienić toru jazdy. Ostatnio musiałem odepchnąć dzieciaka i i przywalić z łokcia jakiemuś baranowi na rowerze, bo albo był ślepy, albo naćpany. Uciekł, i to jego szczęście, bo jak by mi dzieciaka potracił, to nie wiem, co bym zrobił.. .
Mam dużego, starego merca i jak by mi jacyś cykliści blokowali ruch, to bym wiedział co zrobić. A jak by było trzeba, to bym wyszedł z wozu - nie znoszę oszołomstwa ;-)

slowik [ NightInGale ]
szarzasty===>mam nadzieje ze albo dostaniesz pala za to albo ktos z petonu ciebie udupi ...

szarzasty [ rammsteinick ]
Slowik- no niestety ja mam zupełnie inne nadzieje- zresztą na twoim miejscu bym na to nie liczył bo generalnie ucieczka z miejsca naszej kontrmanifestacji jest bardzo starannie dopracowana- nie ma bata- zanim ktoś się zorientuje co się dzieje nas już dawno nie ma- przykro mi :)
Kozi89 [ Legend ]
Mikami ---> Czyżby twój znajomy?
provos [ Clandestino ]
a wszyscy niezgadzajacy sie z masa nie zgadzaja sie z takimi protestami organizowanymi przez jakiekolwiek grupy?
Owszem. Zarówno masiarzy kretynicznych jak i tę związkową swołocz potraktowałbym tak samo. Napalmem.

Api15 [ dziwny człowiek... ]
Ale beznadziejnie, głupi pomysł z tym critical mass. Do tego się jeszcze cieszyć, że się kogoś blokuje, no chore.

Chudy The Barbarian [ Ancient Evil ]
Koleś chce mnie zabić - no i dobrze, cholerne zawalidrogi!
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Rowerzysci do lasu. Ludzie rowerem to sobie mozna w niedziele po lesie pojezdzic.
Kochani rowerowicze odpowiedcie mi na pytanie po co w naszym klimacie sciezki rowerowe, kontrapasy jak przez co najmniej polowe roku nikt normalny rowerem sie w Polsce nie porusza ?
Drogi, obwodnice, autostrady sa wazniejsze a nie jakies sciezki ktorym moga sie chwalic politycy przed wyborami. Dla wiekszosci ludzi samochod to narzedzie pracy. Dajcie ludziom zyc. Ja dojezdzam do uczelni i pracy. To moje prawo i wara wam. Protesty gornikow zrozumiem bo walcza o lepsze zycie dla swych dzieci, ale protesty rowerzystow ? To moze zorganizujmy prostesty obroncow wrobelkow bo te maja ciezkie zycie w miastach. Rower nie jest do zycia niezbedny. Dobra droga dla samochodu, kasa dla gornika tak. Rower jest gosciem na drodze to dostosuj sie bo inaczej bede wzywal policje. Dzieki wam i tym ciemnym masom jak widze rowerzyste bez swiatel dzwonie na policje, jak jedzie chodnikiem dzwonie na policje. Moglem olac alejak kuba Bogu tak Bog kubie...
Kubcys [ Virtual Tuner ]
Mogli was rozjechac i byłoby po kłopocie...
cztajac teksty na waszej stronie, stwierdzam, ze wam poprostu zal dupska sciska, ze wy musicie pedałowac na tych rowerkach codziennie kiedy inni normalni ludzie poruszaja sie samochodami, automusami etc.
slowik [ NightInGale ]
widze ze niektorzy lubia celebrowac 'normalnosc' jest dla nich sakrum blah ... mam niestrawnosc na nia ... pozdrawiam ciemna mase ;-)
rower nadaje sie do przemieszczania o kazdej porze roku (tak nawet zima co tej zimy nie bylo trudne) jak i jest dobrym srodek transportu wlasnych 4 liter jak i innych rzeczy(niektore dosc zabawnie wygladaja)
twierdzenie istnienia roweru wylacznie do celow rekreacyjnych jest conajmniej kpina
Chacal [ Senator ]
Bodokan ->
Po pierwsze, to utrudnianie ruchu podlega pod art. 90 KW.
Nie, nie podlega. Pisałem o tym wyżej, ale powtózę. Masa Krytyczna jest legalna, miasto wydaje zezwolenia, zatwierdzana jest trasa, przejazd prowadzi i zamyka policja. MK jest na drodze uprzywilejowana i ani pieszy nie ma prawa przejść, ani kierowca przejechać. Przepuszcza się pojazdy na sygnale, czasem tramwaje jeśli się da, ostatnio dzięki małej frekwencji (z powodu deszczu), na dość długim odcinku trasy pozostawiliśmy jeden z pasów wolny, tak, że ruch samochodów odbywał się dosyć płynnie.
Po drugie, ciągle się spotykam z chamstwem rowerzystów, jako kierowca i jako pieszy. IM sie wydaje, że do nich świat należy. Nagłe wjeżdżanie na przejście dla pieszych to norma. Ale największe sk.. jest wtedy, gdy idę z dzieciakiem po chodniku, a jakiś sk.. na rowerze jedzie prosto na mnie i nie ma nawet zamiaru zmienić toru jazdy. Ostatnio musiałem odepchnąć dzieciaka i i przywalić z łokcia jakiemuś baranowi na rowerze, bo albo był ślepy, albo naćpany. Uciekł, i to jego szczęście, bo jak by mi dzieciaka potracił, to nie wiem, co bym zrobił.. .
Zadzwoniłeś na straż miejską lub policję ? Jeśli było aż tak niebezpieczenie jak opisujesz to powinieneś zareagować.
Mydełko_FA ->
Rowerzysci do lasu. Ludzie rowerem to sobie mozna w niedziele po lesie pojezdzic.
To, że dla ciebie rower jest tylko weekendową rozrywką, to jeszcze nie znaczy, że inni też tak uważają.
Kochani rowerowicze odpowiedcie mi na pytanie po co w naszym klimacie sciezki rowerowe, kontrapasy jak przez co najmniej polowe roku nikt normalny rowerem sie w Polsce nie porusza ?
Ta, szczególnie jak jest taka zima jak ostatnio. Codziennie kogoś na rowerze widziałem.
Drogi, obwodnice, autostrady sa wazniejsze a nie jakies sciezki ktorym moga sie chwalic politycy przed wyborami
No patrz, a chwalą się własnie drogami, autostradami i obwodnicami, których nie robią :) Chyba mają kierowców w dupie, może zróbcie masę krytyczną ? :D Chociaż nie, codziennie robicie i nic z tego.
Dla wiekszosci ludzi samochod to narzedzie pracy. Dajcie ludziom zyc. Ja dojezdzam do uczelni i pracy. To moje prawo i wara wam.
Z tym narzędziem pracy to przesadzasz, chyba, że wszyscy pracują jako taksówkarze, a ja o czymś nie wiem.
Widzisz, jednej rzeczy nie rozumiesz, to ci wyjaśnie powoli i spokojnie. Sprawna sieć ścieżek rowerowych to ułatwienie także dla kierowców. Po pierwsze będziemy mogli zjechać z ulic (i to z przyjemnością, bo to żadna frajda być co chwila mijanym na lakier). Po drugie wielu obecnych kierowców przesiądzie się na rowery, więc zmniejszy się ruch uliczny. Teraz cieżko jest jechac rowerem przez miasto, a w pracy czy sklepie przeważnie nie ma gdzie go zostawić, ale to się zmieni. W Paryżu znajduje się 4000 stacji dokujących na zamki magnetyczne, dla 20 000 rowerów miejskich. Płaci się grosze, ludzie jeżdzą tym wszędzie. Możliwe, że jeszcze w tym roku taki system bedzie u nas.
Rower jest gosciem na drodze to dostosuj sie bo inaczej bede wzywal policje.
Rowerzysta jest równoprawnym użytkownikiem drogi. I lepiej faktycznie wezwij policje, żeby ci to wytłumaczyła.
Dzieki wam i tym ciemnym masom jak widze rowerzyste bez swiatel dzwonie na policje
I bardzo dobrze. Cośtam jednak cie łączy z masowiczami (oczywiście nigdy nie byłeś na masie i nie wiesz, że propagujemy instalowanie oświetlenia, więc cię informuję).
jak jedzie chodnikiem dzwonie na policje
też dobrze, o ile oczywiście istotnie nie ma prawa nim jechać.
Kharman [ ]
Przepuszcza się pojazdy na sygnale, czasem tramwaje jeśli się da, ostatnio dzięki małej frekwencji (z powodu deszczu), na dość długim odcinku trasy pozostawiliśmy jeden z pasów wolny, tak, że ruch samochodów odbywał się dosyć płynnie.
A nie wpadł któryś na pomysł aby zawsze zostawiać jeden pas wolny? Czy może przeszkadzałoby to w socjalizacji?
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
Skoro tak żądacie traktowania Was jak normalnych użytkowników dróg, to ... zacznijcie apelować o wydawanie prawa jazdy na rower :P
Dlaczego ma przede mną - po jezdni - jechać jakiś pieprzony debil, który żąda równouprawnienia, a nawet nie zna przepisów ?
Przeciskanie sie między samochodami, podpieranie się o maskę samochodu jak stoimy na światłach, blokowanie pasa "bo Jaśnie Pan" jedzie - na Alejach w Krakowie to norma.
Dlaczego jeden kozi syn z drugim nie pojadą np. przez Park Krakowski, gdzie spokojnie można pomykać po ścieżkach, a jedzie pasem dla autobusów, a za nim sznureczek: autobus, bus, bus, i dwa samochody, które chcą skręcić w prawo. A ten se, kurde, spacerek urządza.
Albo normalnie stoję w korku, a tu mi coś, kurwa, tłucze się w tył samochodu - patrzę w lusterko a jakiś buc na rowerze życzy sobie żebym mu zrobił miejsce coby się mógł dalej przeciskać.
Jakbym go widział wcześniej (wbrew pozorom nawet w korkach patrzę w lusterka ze wzgęldu na motocyklistów :P) to pewnie bym się tak ustawił, żeby miał miejsce. Ale nie - on sobie pokluczył między samochodami i nagle trafił na wąskie gardło i to mu się nie spodobało.
Chcecie jeździć po ulicach ? Zróbcie prawo jazdy/kartę rowerową czy co tam potrzeba.
Morbus [ TIR DRIVER ]
nie czytalem powyzszych postow ale zdanie o rowerzystach mam wyrobione....
w wiekszosci to "banda h***ji" nie umiejacych zjechac na moment na pobocze... a druga sprawa jak widze goscia na przejsciu dla pieszych jadacego na rowerze to nawet nie naciskam hamulca...

brzydki potworek [ apatryda ]
Morbus --> a niby czemu rowerzysta ma zjechac na pobocze? Jest takim samym uczestnikiem ruchu drogowego jak wszyscy, przykre jest to, ze niektorzy w swym ograniczeniu umyslowym tego nie pojmuja. Zwlaszcza driverzy tirow :). To raz. Dwa, to wy - kierowcy samochodow zabijacie kazdego roku kilkaset osob, wliczajac pieszych, powodujecie kalectwo u tysiecy kolejnych, za ktorych leczenie placa wszyscy podatnicy, niszczycie drogi, na ktore placa ze swoich podatkow takze rowerzysci (od razu mowie - tak, dorzucacie sie dodatkowo akcyza, fakt bezsporny). Lamiecie przepisy na kazdym kroku, zarzucajac to samo rowerzystom. Czysta hipokryzja :). Nie wspomne juz o tym, ze tacy jak ty, kierowcy tirow, potrafia zakorkowac miasto jak nikt inny.
Hellmaker --> byles kiedys na ulicy reymonta wzdluz ktorej ciagnie sie sciezka rowerowa prowadzaca do parku jordana? Znajdz mi metr, na ktorym nie parkuja samochody, wtedy bedziesz mogl miec pretensje do rowerzystow, ze jezdza po drogach, do czego maja absolutne prawo, jesli posiadaja karte rowerowa, prawo jazdy lub ukonczyli 18 rok zycia.
provos i inne pieski optujace za rozjezdzaniem rowerzystow --> hau, hau, najmniejsze pieski najglosniej szczekaja

Juvenille [ Generaďż˝ ]
Mikami to byłeś ty?? masz przejeba*e w poznaniu tylko cie tam spotkam
provos [ Clandestino ]
brzydki_potworek, nie rowerzystów, kundlu, tylko bydła kretynicznego. Jest różnica.
Morbus [ TIR DRIVER ]
brzydki potworek --> jasne ze rowerzysta nie musi zjezdzac na pobocze - ja wychodze z zalozenia ze nalezy sobie pomagac... a jesli kogos nazywasz ograniczony umyslowo przez to ze wykonuje zawod taki a nie inny to chyba rasowy burak z ciebie :)
"kierowcy samochodow zabijacie kazdego roku kilkaset osob, wliczajac pieszych, powodujecie kalectwo u tysiecy kolejnych, za ktorych leczenie placa wszyscy podatnicy, niszczycie drogi, na ktore placa ze swoich podatkow takze rowerzysci"
---> wierz mi ze jak widze 2ch rowerzystow jadacych droga krajowa obok siebie to sie mi noz w kieszeni otwiera.. a pozniej wielkie oburzenie ze ktos na nich trabi.. druga sprawa tiry niszcza drogi bo niszcza ale nie przez to ze chca tylko ze takie gowno u nas jest wylane bo jakos w niemczech nie zauwazylem zeby ktos plakal z powodow dziur... twoj placz odnosnie placenia podatku jest smieszny... nie bede cie uswiadamial kto ile placi za drogi kazdego dnia
duza czesc rowerkow ma wszsystko w dupie ;] widzac zagrozenie i niebezpieczna sytuacje jada dalej jak jechali "bo moga" to tak jakby jechal gosc osobowka ona wpada w poslizg leci w strone rowerzysty a ten dalej jedzie bo ma wyjebane na to co sie stalo jedzie swoim pasem bo ma prawo bo placi podatki ;]
powodzenia kolego zycze
Morbus [ TIR DRIVER ]
aha jeszcze jedno
masa krytyczna ? ---> pffff = plama pod blizniakiem ;)
Alandar [ Centurion ]
Szczerze mówiąc to akurat do tirów mam najmniej zastrzeżeń. Oczywiście jako rowerzysta, bo jako kierowca byłem świadkiem dość szaleńczych i totalnie nieodpowiedzialnych manewrów w wykonaniu tych pojazdów.
Jezdząc po szosach zauważyłem, że to właśnie kierowcy tirów starają się mnie omijać zachowując bezpieczny dystans. Dlatego gdy jadę wąską, krętą, stromą drogą i widzę za sobą ciężarówkę choć to jest dość uciążliwe staram się zjechać dzięki czemu może mnie wyprzedzić. Wybija to strasznie z rytmu, ale mówi się trudno przecież ruchu nie będę blokował. Niby mam prawo spokojnie jechać, ale ja tym razem umożliwię mu płynną jazdę, a on innym razem nie potraktuje w sposób chamski jakiegoś rowerzysty.
To metoda drobnych kroczków, ale właśnie min w ten sposób można budować wzajemne zaufanie i zrozumienie pomiędzy różnymi użytkownikami dróg.

ON Line [ sHiFtY ]
ohh ahh uciekaj!!!!
Piotrus1pan [ ZbiQ2 ]
Może koleś ma rację :) Też bym takiego zabił za takie zachowanie. Z tego co wyczytałem to tragicznie się zachowywaliście.
brzydki potworek [ apatryda ]
Morbus --> ograniczona umyslowo osoba to ta, ktora nie potrafi zrozumiec prostego faktu, iz rowerzysta jest PELNOPRAWNYM UCZESTNIKIEM RUCHU DROGOWEGO. Jesli uwazasz sie za przedstawiciela tej wlasnie grupy, to wspolczuje. Podobniez wspolczuje braku umiejetnosci czytania ze zrozumieniem. Bez obrazy oczywiscie, mowie tu o ogole, nie odbieraj tego jako ataku osobistego.
Tak, sa rowerzysci, ktorzy lamia przepisy. Podobnie jak kierowcy samochodow. Zawsze byli, zawsze beda i kij im w oko. Jednak tych drugich jest zdecydowanie wiecej, anizeli tych pierwszych i skutki ich nieodpowiedzialnosci sa nieporownywalnie wieksze, anizeli wybryki malego odsetka cyklistow.
Trabienie, przy braku zagrozenia zycia, jest LAMANIEM PRAWA i przejawem BURACTWA oraz CHAMSTWA w najczystszej postaci, powodujac jednoczesnie ogromne zagrozenie zycia po stronie niedoswiadczonego rowerzysty. Tak wiem, niedoswiadczony rowerzysta powinien sie trzymac z dala od drogi, ale realia sa, jakie sa - brak alternatywy prowadzi do takich sytuacji i o to walcza grupy blokujace czasami drogi. Jak beda sciezki, problem sam sie rozwiaze. Popatrz na kraje sasiednie i ucz sie. Podobnie jest przy wyprzedaniu bez zachowaniu 1 metra odleglosci, zwlaszcza w przypadku tirow. Nie wiem, czy to tylko BRAK ODPOWIEDZIALNOSCI, czy przejaw kompletnej GLUPOTY kierowcow. Sam sobie odpowiedz.
O fakcie parkowania na sciezkach rowerowych nie wspominam. Nie tylko blokujecie nam droge, ale powodujecie uszkodzenie nawierzchni, jak sie odniesiesz do tego argumentu? Moze my zaczniemy parkowac rowery na srodku skrzyzowania? Tylko widzisz, ja w przeciwienstwie do was nie bede wykrzykiwal jak gowniarz z gimnazjum, ze kogos rozjade, porysuje samochod, etc. Od zalatwiania takich spraw mam straz miejska i policje. I od dluzszego czasu skutecznie korzystam z tych srodkow. Moze jak zaplacicie za parking policyjny to czegos sie nauczycie.
Podatki place wyzsze od ciebie chlopcze - druga stawka podatkowa, kierowco tira. Poruszam sie takze samochodem, tak wiec place w postaci akcyzy. Ale rowerzystow szanuje, bo sam duzo jezdzilem, jak bylem jeszcze mlody i czasami zdarza mi sie wsiasc na rower w czasie weekendu. Szacunek po obu stronach wyklucza niemal calkowicie nieprzyjemne sytuacje, choc czarne owce znajda sie zawsze...
I ostatnia kwestia tirowko - jako kierowca osobowki tez nie bardzo mi sie podoba, jak przedtawiciele twojej profesji wpierdalaja sie na autostradzie na wewnetrzny pas, blokujac caly ruch. Ale coz, wy macie to w dupie, stad nie dziw sie, ze czesc rowerzystow ma w dupie was, skoro sami robicie dokladnie to samo w stosunku do innych.
provos --> hau
Morbus [ TIR DRIVER ]
bez komentarza pozostawie twoje wypociny... zastanowilo mnie zdanie ze placisz wiecej podatku ;] no szacun :) chyba nawet nie masz wyobrazenia ile sie placi dziennie za jazde tirem w naszym kraju (mowie o szefostwie )
druga sprawa odnosnie autostrady... w niemczech od 6 do 20 jest zakaz wyprzedzania tirow i kazdy sie tego trzyma gdzie jest tam jest i kazdy to szanuje bo nie chce zaplacic a ze u nas nie ma to tiry tez sie moga wyprzedzac wiec sie wyprzedzaja.. co w tym zlego ? ze schodzi to jakies 30 40 sekund dluzej ? no niestety takie prawa fizyki.. a wyprzedzac sie musza gdyz jedni jada 90 inni z ADRami 85 i wierz mi ze po 9 godzinnej jezdzie te pare km szybciej to jest roznica.. zreszta kiedys przyjdzie taki dzien ze stanie sie to co sie stalo w hiszpani.. i tylko ta swoja hulajnoga bedizesz mogl przejechac

brzydki potworek [ apatryda ]
Morbus --> Szczerze, nie bardzo mnie obchodzi, ile sie placi tirowkom w naszym ukochanym kraju. Generalnie nie interesuja mnie ludzie waszego pokroju. Bez urazy, ale kazdy dobiera sobie znajomych wedlug wlasnych kryteriow :).
Kwestia wyprzedzania --> te wasze 40 sekund sprawia, iz wybijacie normalnych kierowcow z ich tempa, podobnie jak to robia z wami rowerzysci. Hipokryto. I nie musza sie wyprzedzac, jak sam powiedziales, niemiaszki sobie jakos bez tego radza i nikomu nic sie nie dzieje.
Skoro nie masz kontrargumentow na zadna kwestie, ktora poruszylem, pozwolisz, ze sie oddale. Niestety, nie na rowerze, bo jakis gnojek mi go ukradl. Pewnie kierowca 20-to letniego BMW, ktorego nie stac na paliwo :).
Salut.

Capt. Krzysztow [ Brat Bibliotekarz ]
Tak się składa, że też nie mogłem jechać z powodu tego krytycznego bydła. I sam miałem ochotę połamać to durne i puste towarzystwo...
Ale dno.

ADEK24 [ KOCHAM MARYSIENIECZKE ]
takie chamstwo jezdzi na drodze i mysli ze jest panem i wladca....
myslal ze ma fure to mu wszystko mozna na drodze bez komentarza..
provos [ Clandestino ]
brzydki_potworek, jazgoczący kundel napisał: iz rowerzysta jest PELNOPRAWNYM UCZESTNIKIEM RUCHU DROGOWEGO.
Bzdura. Pełnoprawnymi uczestnikami to byście byli, gdyby każde z was miało wykupioną polisę OC i gdybyście za te drogi płacili, że już o przestrzeganiu przepisów nawet nie wspomnę. Masiarze kretyniczni to nie rowerzyści tylko bydło, debile i gnoje i żadne twoje ujadanie tego faktu nie zmieni.
Nie ma ścieżek rowerowych to WYPAD do lasu przyrządem do ćwiczeń. Nie masz OC? Nie masz prawa jeździć po ulicy.
Dycu [ zbanowany QQuel ]
Samochód: 80km/h Rower: 15km/h
Samochód: 1500kg Rower: 50kg
A Ja się ciągle dziwię czemu rowery nie są uznawane za prawowitych użytkowników jezdni. Toż rower to prawie jak samochód!
Rowery na ulice!
koziolekl [ Generaďż˝ ]
Rower to mniej niż 15kg, nie 50.

Dycu [ zbanowany QQuel ]
<spogląda na stojącego w rogu grata> Ja bym się jednak upierał że ten waży z 50 ; P
Molpi [ I LOL'd ]
Cala ta bande powinna spalowac policja.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
provos
Widzę, że jako przedstawiciel masy kretynicznej masz problemy ze zrozumieniem terminu "obowiązujące przepisy prawa", które w dodatku twoim zdaniem zaczynają obowiazywać dopiero po umieszczeniu tego zwrotu w piśmie inż Galasa.
Więc wytłumaczę ci, że Masa porusza się po drogach publicznych na takiej zasadzie jak wyścig kolarski czy samochodowy a jej uczestnicy nie muszą przestrzegać ogólnych reguł PoRD.
Co osiągneła Masa?
Na przykład to, że tacy przedstawiciele masy kretycznicznej jak ty nie mają nic lepszego do roboty w sobotę wieczór jak rozwodzić się na ten temat.
Masa kretyniczna ma coraz większy wkład w budowę ścieżek bo na to idzie coraz większa część podatków tej masy stojącej w korkach i jadących przez Warszawę w tempie niższym niż rowerzysta. I z uśmiechem patrzę jako codzień na ulicach kierowcy samochodów urządzają masę kretyczniczną blokując miasto bo wiem, że właśnie postanowili dotować ścieżki projektowane przez rowerzystów. Chyba chwalą sobie rosnące ceny paliwa dzięki czemu mogą przelewać coraz większe kwoty na infrastruktury rowerowej.
Mój niepokój budzi tylko to, że w związku ze szczytem wydobycia ropy naftowej nie wszystkich sposród masy kretycznicznej będzie na to stać w dłuższym okresie.
Ale wierzę, że provos jako prawdziwy masiarz kretyniczny pozostanie na posterunku.
Chacal [ Senator ]
provos -> Brak OC dla rowerzystów nie uprawnia cię do traktowania ich na drodze jak użytkownika drugiej kategorii. Jeśli tego nie rozumiesz, to wyjaśni ci to policja jeśli spowodujesz kiedyś wypadek z udziałem rowerzysty. Co do samego OC, pomysł jest całkiem niegłupi, ale faktu, że w większości przypadków winę ponosi kierowca samochodu to nie zmieni.
Dycu -> Technika poszła do przodu, nikt już nie jeździ rowerami takimi jak Wigry. Natomiast ciekawi mnie, czemu uważasz że rowerzysta nic nie waży, bo przykładowo ja ze swoim rowerem ważę jakieś 100kg, a nie poruszam się 15km/h, tylko przeważnie w przedziale 20km/h, do 30km/h. Fakt, że to nadal dużo mniej nz samochód, ale zdecydowanie więcej niż typowy przechodzień i chociażby dlatego ani ulica, ani chodnik nie jest dla nas dobrym miejscem. No, ale ponieważ ludzie tacy jak provos znajdują się także w różnorakich władzach i zarządach (no, może aż takie prymitywy tam nie docierają, ale typ podobny), to dróg rowerowych nie mamy.
provos [ Clandestino ]
Bramkarz - wydawało się, że jesteś inteligentniejszy. Nieźle się maskowałeś, do teraz.
Brak OC dla rowerzystów nie uprawnia cię do traktowania ich na drodze jak użytkownika drugiej kategorii
Brak OC nie uprawnia rowerzystów do uważania się za bóg wie co. I wbij sobie do głowy, że ja nie mam nic przeciwko rowerzystom tylko przeciwko bydłu pod nazwą "masa kretyniczna", do jakich widać, że należysz ty i jeszcze paru innych tu pyskujących. Mentalność masz typowego gnoja z masy kretynicznej, a nie rowerzysty.
Kłosiu [ Senator ]
Noo, provos, z tego co tu widze, to pyskujesz glownie ty, i to nie przebierajac w slowach. Chyba nie zalezy ci za bardzo na rankingu? :)
Dycu --> w miescie, bo to o miasto sie glownie rozchodzi, to rower jest tym szybszym pojazdem :). Ja generalnie poruszam sie z predkosciami w okolicach 30-35 km/h, co przy najmniejszym korku samochodom nie daje szans.
Acha, prawo jazdy i OC na rower mam (to tak zeby uciszyc watpliwosci ;))
Dycu [ zbanowany QQuel ]
Chacal - I tu padło ważne zdanie "ani ulica, ani chodnik nie jest dla nas dobrym miejscem"
Osobiście uważam że dla rowerzystów obowiązkowo wszędzie powinny być budowane ścieżki rowerowe. Dodatkowo powinien wtedy panować dla nich całkowity zakaz poruszania się chodnikiem, bądź jezdnią.
Nigdy nie myślałem żeby iść środkiem jezdni, jak i nigdy nie myślałem żeby samochodem wjechać na chodnik.
Poruszamy się z różnymi prędkościami, dzieli nas bardzo duża różnica mas. Nie powinniśmy sobie wchodzić w drogę, bo stanowimy wtedy tylko zagrożenie. I o to zagrożenie się tutaj rozchodzi.
Kłosiu - Do tego mi się ciężko ustosunkować. W korkach stoję rzadko, nigdy mi się nie zdarzyło żeby jakiś rowerzysta mnie wyprzedził. Jednak różnica prędkości chyba robi swoje.
provos [ Clandestino ]
Chyba nie zalezy ci za bardzo na rankingu? :)
Jakim rankingu?
Co do przebierania w słowach, to masiarstwo kretyniczne należy określać po imieniu a nie owijać w bawełnę.
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Hmm.... tego. Czy obie strony trochę nie przesadzają ? Rowerzyści do lasu ? OC dla rowerzystów ? (dygresja - ile szkód może wywołać rower w stosunku do samochodu... maksymalnie zabić dwie, do trzech osób przy jakimś kosmicznym pechu, a samochodem nawet się nie starając można zabić koło 10) Będziemy blokować mając ścieżki ? Kill dem all ? No sorry... używam dwóch rowerów, benzynowego angielskiego i holenderskiego bezbenzynowego, i wiem, że w obu można się zachowywać po prostu uprzejmie w stosunku do innych użytkowników dróg - schodzić na chodnik jeśli ktoś chce skręcić w prawo i nie ma jak wyminąć, pokazywać komuś że zdąży przejechać mimo że ja mam pierszeństwo, wpuszczać, przepuszczać i nie udowadniać całemu światu że jest się królem jezdni niezależnie od środka komunikacji. Jak dla mnie to potem po prostu procentuje, ma się dobrą karmę drogową i ludzie dla ciebie są uprzejmiejsi :-)
Acha - i jeżdżę CAŁY rok. Po śniegu jeździ się całkiem miękko ;>
I uważam rower za jeden z doskonalszych wynalazków ludzkości - ma doskonałość energetyczną rzędu 90 %, więc jest szansa, że ludzie będą nim jeździć długo po tym jak przeniosą się na inne planety ;P
Lookash [ Senator ]
A co, jeżeli ten koleś spieszył się do rodzącej żony? Cholera jasna, domagacie się zrozumienia dla swoich spraw, to postarajcie się zrozumieć też to, że wyżywacie się na niczego wam winnych kierowcach! Idźcie blokować drogi dojazdowe do budynków władz, a z ulic zjeżdżajcie. Nie jesteście częścią ruchu. Pojazdy silnikowe jadące 50-60 km/h w mieście dawno was zostawiły w tyle w drodze ewolucji, wy się na normalne jezdnie po prostu nie nadajecie.
cRaven [ Konsul ]
Jak zwykle idea jest słuszna, tylko forma wykonania protestu nie do końca. Popieram żądania rowerzystów, szkoda tylko, iż w celu ich zamanifestowania łamią oni prawo (masowo)
jojko999 [ Generaďż˝ ]
a mnie dziwi hipokryzja masiarzy bo:
1. protestują bo nie ma dróg rowerowych,
2. drogi budują władze; samorządowe, lokalne, wojewódzkie itp.
3. proszą o zezwolenie na spęd te same właśnie władze
4. i protestują uprzykrzając życie zwykłym obywatelom, nie mającym wpływu na budowę dróg.
a może tak matołki poprotestować przed urzędami?
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Lookash - a co jeśli rowerzysta chce jechać do rodzącej żony ? I nie może skorzystać ani z drogi - bo tam zawadza, ani z chodnika, bo tam powoduje zagrożenie, a ścieżek nie ma ? ]:->
A ewolucja też wcale taka nie jest pewna bo po mieście w dzień prędkość podróżna samochodu to jest gdzieś tak koło 35... to jest raptem 10 km więcej niż rower.

brzydki potworek [ apatryda ]
Dycu --> 80 km/h na obszarze zabudowanym...no coz, kazdy ma indywidualny stosunek do przepisow prawa :). 80 km/h w duzym miescie w godzinach szczytu? LOL :). Nie oszukujmy sie, ale w duzym, zakorkowanym miescie predkosci rowerzysty i samochodu sa w zasadzie tozsame.
15 km/h rowerzysta jadacy droga? Nie zdarzylo mi sie jezdzic ze srednia ponizej 32 km/h.
50 kg rower? WOW. A porownanie wagowe...coz, porownaj swojego trupa do wagi ciezarowki :) argument rownie chybiony, co glupi :).
Bramkarz --> nie tlumacz, niektorzy i tak tego nigdy nie beda w stanie pojac, szkoda klawiatury...
Chacal --> OC nie jest konieczne. Wypadki z udzialem rowerow w pelni pokrywa ubezpieczenie mieszkania.
Kajetan-TM --> niestety rowerem mozna dokonac rowniez zniszczen materialnych, mimo iz sa one znacznie mniejsze w skutkach, anizeli te, dokonane przez samochody. Co nie zmienia faktu, iz procentowo jest to kropla w morzu strat, jakie powoduja samochody i w razie braku ubezpieczenia mozna je bez problemu uregulowac gotowka.
provos --> hau.
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Nikt normalny nie bedzie uzywal roweru zeby jechac do rodzacej zony. Badcie powazni.
Lookash ma racje. Samochody i inne mechaniczne pojazdy zostawily rowery daleko w tyle. Teraz rower to zwykla fanaberia, narzedzie watpliwej jakosci rozrywki rownie snobistyczne jak pakowanie na silowni zeby pokazac calemu swiatu jacy z was sa mastahy. Jezdze samochodem bo wygodnie, cieplo i moge zrobic zakupy, zabrac dziewczyne i jestem bezpieczniejszy.
Jazda zima. Moja kolezanka fajnie okreslila jednego takiego. "Wyglada jak ostatnie nieszczescie". Facet/chlopak przemoczony, z mina jakby zaraz mial upasc. Wole korzystac z cywilizacji. Dziewczyny sie ze mnie nie smieja.

wolkov [ |Drummer| ]
Mydelko - czyzbys byl miekka faja :-)
gazownikk [ Pretorianin ]
Kajetan-TM --> OC dla rowerzystów ? (dygresja - ile szkód może wywołać rower w stosunku do samochodu
Oj zdziwiłbyś się. Wystarczy, że przeciskając się w korku porysuje lakier jakiemuś Mercowi, czy lepszej bryce (a to się często zdarza). I co wtedy? A lakierowanie potrafi kosztować naprawdę ciężkie pieniądze.
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
wolkov- bo lubie cywilizacje ? Bo chce zachowywac sie normalnie jak reszta spoleczenstwa ?
Nie bede sie przebieral w obcisle gacie zeby kobiety sie ze mnie smialy. Jestem hetero.
Rower nic mi nie daje. Jest samochod ktory jest wygodniejszy, szybszy i kobiety nie patrza na ciebie jak na ostatniego sierote i biedaka to korzystam.
wolkov [ |Drummer| ]
Mydelko - kobiety, ktore znam wola choc odrobine wysportowanych facetow, z ktorymi w ladna pogode moga pojezdzic na rowerze. Wszystkie kobiety, ktore znam lubia jezdzic na rowerze i lubia facetow jezdzacych na rowerach. Nie trzeba zakladac cipogniotkow na rower. Pierdolisz jak potluczony, kropka.

brzydki potworek [ apatryda ]
Mydełko_FA --> rower daje przyjemnosc, kondycje, wyglad (idealny tylek) i kilka innych fajnych rzeczy. Jak patrza na ciebie kobiety nie wiem, wiem natomiast jaki maja stosunek do facetow z nadwaga ;). I to hetero...jak sie ma do tego twoj nick? :D
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Mydełko_FA --> Heh, ale ja jestem poważny. Rower na dystansie do 5/7 km w mieście sprawdzi się zdecydowanie lepiej w dojeździe gdziekolwiek, niż komunikacja miejska, a podczas godzin szczytu wyprzedzi zdecydowanie samochód - jedziemy przecież do rodzącej żony, a nie odwozimy ją do szpitala, prawda ? Rower jest pojazdem mechanicznym, jakby na to nie patrzeć - a że napędzany siłą mięśni działa na jego korzyść - Nie pali, nie wymaga takich nakładów jak samochód... przy wakacyjnych cenach beznyny jest to niezaprzeczalną zaletą. Nie chodzi o pokazanie, że jest się mastahem, to po prostu alternatywa dla samochodu. I uwierz mi, też mi jest wygodnie, ciepło, mogę zrobić zakupy, i zabrać dziewczynę (na ramę. do 60 kg, i do 6 km ;) ) A jazda zimą, no sorry - zimą się nie przemoczysz. Przemoczysz się jesienią, jak założysz przemakalne ubranie. Naprawdę jak się spróbuje jazdy czy zimą, czy jesienią to to takie trudne nie jest. A miny jakby zaraz mieli upaść mają też kierowcy, jak im akumulator z rana nie działa...
gazownik, brzydki --> no jasne że się da zrobić zniszczenia. Wózkiem dziecięcym też się da. Można pchając wózek z supermarketu zarysować lakier w super furze. Chodzi o to, że przy prędkościach jakie rozwija rowerzysta, te uszkodzenia będą minimalne i o ile jest się uważa na drogę, to prawie każde jest do uniknięcia. Jeżdżę po drogach różnorakich 18 lat, i na razie dwa razy stuknąłem w czyjeś lusterko. Hamulcem. Nie tłukąc go. Nie rysując lakieru.
A samochodem zagapisz się na chwilę - i lakier to najmniejszy problem...

Halucyn89 [ Show Must Go On ]
Ale są przecież ścieżki rowerowe, i na miejscu kierowców jadących powoli w takim cieple, a wy jak na złość powoli, to chyba bym sobie przypomniał carmagedona :P

Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Kajetan-TM - zejdz na ziemie bo bredzisz. Rowerem to sobie mozesz co najwyzej do parku na lody pojechac a nie na powazne zakupy.
"mogę zrobić zakupy, i zabrać dziewczynę (na ramę. do 60 kg, i do 6 km ;)"
I co kupisz ? Kilogram ziemniakow do plecaka ? Dziewczyny na ramie wozic nie wolno. Polecam PORD. No ale wychodzi znajomosc przepisow przecietnego pedelarzysty.
Lubisz zimno i ociekajaca deszczem twarz ? Ja nie bo ja lubie dobrze wygladac i fajnie sie prezentowac w towarzystwie. Wole pachniec niz smierdziec potem, wole miec czysta twarz niz ublocona. W garniturze tez jezdzisz na rowerze ?
Co mnie obchodzi czy rower w korku jest szybszy. Jest bo jest mniejszy i moze sie przeciskac, ale co na niego zabierzesz ? Gdzie zaparkujesz ? Jak bedziesz wygladal ?
Moze efektywnosc rowerow jest super mega wypasiona ale uzytkowosc zadna. Ekologie mam w gleboko w.... i guzik mnie obchodzi czy zanieczyszczam czy nie. Inni tez truja, a gdy beda skutki bo mnie juz nie bedzie na tym swiecie to w czym problem.
Zgrywacie cwaniakow ale chcialbym widziec was jezdzacych niezaleznie od pogody do roboty, uczelnie i zakupy. Mocni w grupie na masach kretynicznych i na necie pff
Lookash [ Senator ]
Kajetan -- Nie wymyślaj, do żony jedzie się szybko taksówką, a nie pedałuje na rowerze. Taksówką, której drogę tarasuje stado terrorystów.

wysiak [ Senator ]
Eee tam taksowka, Kajetan to nie tylko sam do szpitala, on zone do porodu tez na ramie zawiezie..

Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Mydełko_FA - Już powiedziałem - jeżdżę też zimą. Zresztą zima co teraz była to zaledwie zmutowana jesień. Jeździłem już na uczelnię, do pracy i na zakupy na rowerze. Nie jeżdżę jak jest poniżej -11, albo gdy wiatr przekracza 30 km na godzinę. Na bagażnik można wziąść plecak 10 kg zakupów, przy sakwach plus plecaku bez problemu się weźmie 30 kilo. Oczywiście rower do tygodniowych zakupów dla rodziny wielopokoleniowej się nie przyda, ale do tygodniowych dla jednej, dwóch osób - jak najbardziej - mówię to z doświadczenia :] Lubię ociekającą deszczem twarz, cyrkulacja ciepła przy odpowiednim ubiorze na rowerze to bajka - ciepło w zimie, chłodek w lecie, tylko trzeba pamiętać o zostawieniu plecaka na bagażniku - i już. Dziewczyny - jak faktycznie woziłem na ramie - to na pustych, albo szerokich chodnikach, lub przez parki, przepisy znam, nawet jak je łamię :>
Także odpowiadając na pytania -
Zabiorę wszystko co mi jest potrzebne.
Zaparkuję gdziekolwiek, wystarczy krata czy słup, istnieją też stojaki na rowery (nawet przed hipermarketami ! Wstrząsające, nie ?) Spróbuj zaparkować na jakimś deptaku.
Będę wyglądał jak zwykle zajebiście, bo ja wyglądam zajebiście niezależnie czy wychodzę z samochodu, czy schodzę z roweru, a posiadany przeze mnie sprzęt ma być dla mnie użyteczny, a nie być wyznacznikiem mojej wartości, czy powodować to jak ja się czuję
Jechałem kiedyś w garniturze na rowerze. Strat w ludziach ni w garniturze nie odnotowano
Także nie zgadzam się z twoją tezą, że rowery są nieefektywne.
Jestem w stanie zrozumieć, że masz rowerzystów i rowery a także ekologię w dupie, stać cię na klimę, opłaty za parkowanie, benzynę, OC, AC i całą tą studnię bez dna jaką jest samochód, dużo zarabiasz,być może jesteś człowiekiem sukcesu czy synem takiego człowieka, jezdnia jest dla ciebie, inni jej użytkownicy się wloką i cię tylko denerwują, a w życiu kierujesz się zasadą śmierć frajerom. Ale to właśnie traktowanie pojedyńczych rowerzystów z pogardą, jak frajerów niezależnie od tego czy są na drodze, czy nie - powoduje, że się jednoczą i robią masy krytyczne. Więc jeśli możesz postaraj się zobaczyć też w rowerzystach ludzi.... a nie tylko rowerzystów ;>
Lookash -- jedzie się, czym się da, żeby było szybciej. Jeśli masz dojechać 5 km do rodzącej żony - czy innej naglącej sprawy - w zakorkowanym mieście to najszybszy będzie albo rower, albo wóz uprzywilejowany. A taksówkarze sami są terrorystami :> Jeżdżąc samochodem widzę odpieprzają numery budzące zgrozę i pusty śmiech jednocześnie...
wysiak :-) Kobieta w ciąży to powyżej 60 kilo, nie ? Jakby nie było innych środków transportu i innego wyjścia, to myślę żebym potrafił to zrobić. Ale prawko i wóz też mam, więc wyjście by się znalazło ;> Zresztą jeśli będę miał żonę, to takie rzeczy uzgodnimy przed porodem :)
Kłosiu [ Senator ]
Mydelko_FA --> tak sie sklada, ze w miescie 70-80% przejazdow samochodowych odbywa sie w promieniu 10 km, i samochodem jedzie jedna osoba. W takich warunkach rower jest szybszy i nie przyczynia sie do korkow jak samochodziarze. A wy zamiast byc nam wdzieczni za rozladowywanie ruchu jeszcze szczekacie, bo raz na miesiac o dobrze znanej porze przez 45 minut jest ograniczony ruch :)
No i ile razy w tygodniu jezdzisz na wieksze zakupy? Raz, dwa razy? Bierz sobie wtedy samochod, nikt ci nie broni. Ale jezdzac samemu samochodem do pracy jestes zawalidroga powodujacym korki. Na zachodzie juz to w wiekszosci zrozumieli, w Polsce jak zwykle zascianek :).
A rowerem jezdze do pracy caly rok, bo jestem leniwy i lubie dluzej pospac. Do pracy mam 5 km, rowerem jade 12-15 minut, autobusem 40-50 minut z dojsciem na przystanek, samochodem, z dojsciem na parking i odpaleniem 25-35 min. A to ze zima na rowerze jest zimno, to legenda wymyslona przez tych, co nigdy wtedy na rower nie wsiedli, i nie potrafia sobie wyobrazic, ze nawet przy -10 stopniach po 500m robi sie cieplo.
Lutz [ Senator ]
Jak ja lubie wypociny tych wszystkich fanow rowerow. Jak juz bedzie was w koncu kiedys stac na pierwszy samochod to pewnie role sie odwroca, a teraz sie masujcie :P
Juz widze takie na przyklad cale londynskie city zapieprzajace do pracy na rowerach :D
Swoja droga ken livingstone wybory w londynie przegral walsnie dlatego, ze wydawalo mu sie, ze rowerzysci to wiekszosc wyborcow ;)
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Fani rowerow uzywaja takich argumentow ze rownie dobrze moga pisac ze do dojazdow do pracy, uczelni, na zakupy nadaje sie deskorolka...
Nie przekonacie mnie bo ja cenie sobie normalnosc. Normalny czlowiek idacy miedzy ludzi woli nie smierdziec potem i byc czysty. Ja mam w... ekologie i skoro sa samochody do korzystam z nich. Przynajmniej na glowe mi sie nie leje. Nie wmowicie mi ze to wygodniejszy srodek transportu.
Dobra jak na dzialke pojade to moge se rowerem przejechac. Szybciej bla bla ale do pracy ???
I co moze jeszcze nalezy likwidowac parkingi dla samochodow zeby robic parkingi dla rowerow ?
Pedalarzom w glowach sie totalnie poprzewracalo....
Samochody parkuja na sciezkach rowerowych ? No bo jak nie ma parkingow to niby gdzie mamy parkowac ? Na drzewach ? Samochod jest wazniejszy i koniec kropka nie ma dyskusji. Zawsze mozecie zaparkowany samochod grzecznie ominac bo i tak musicie sie cieszyc ze ktos was slucha i buduje te sciezki zamiast prawdziwych drog dla samochodow. Wydaje kase z MOICH podatkow na fanaberie jakies nic nie znaczacej grupy ekoterrorystow.
Warszawie obwodnica jest potrzebna a nie sciezki z ktorych nikt nie korzysta.
wolkov [ |Drummer| ]
Dobra Mydełko, juz wiemy jak bardzo martwisz sie o swoja wyżelowaną głowę i o to, że laski się będą śmiały, że się fryzurka zburzyła. Nie musisz sie juz tlumaczyc.

DEXiu [ Generaďż˝ ]
Mydelko_FA
Tia. Już widzę jak codziennie musisz w garniturze i pachnący do pracy dojeżdżać. Warszawa, stolica, a słoma z butów wyłazi i tego ani garniakiem, ani pefumami, ani drogą bryką nie zamaskujesz. I idąc za twoim tokiem rozumowania:
Samochody parkuja na sciezkach rowerowych ? No bo jak nie ma parkingow to niby gdzie mamy parkowac ?
A co mnie to obchodzi? Jak chcesz to se parkuj na środku tej twojej drogi, ale z drogi dla rowerów won. Brak parkingów i miejsc to tylko i wyłącznie twój problem - twój i ludzi twojego pokroju kompletnie nie myślących o czymkolwiek poza własnym zarozumiałym ego.
Acha. I od drzew też proszę z daleka. Nie dość, że muszę wdychać twoje spaliny to jeszcze chcesz przyrodę niszczyć :P
Zawsze mozecie zaparkowany samochod grzecznie ominac
Zawsze mogę takiemu cwaniakowi zostawić pamiątkę coby się nauczył parkować tam gdzie należy (nie, nie chodzi mi o porysowanie lakieru czy wgniecenie karoserii - wystarczy jakaś upierdliwa naklejka czy trudno zmywalny napis). Kolejny raz powtarzam, że nie obchodzi mnie brak miejsc parkingowych - zdecydowałeś się pojechać autem, a nie pomyślałeś, że miejsc nie będzie? O słodka naiwności.
Samochod jest wazniejszy i koniec kropka nie ma dyskusji
Nie proszę pana. To człowiek jest ważniejszy. Prawo do życia, bezpieczeństwa i wolności - kierowcy samochodów niemal bez przerwy co najmniej jeden z tych ideałów odbierają/niszczą.
i tak musicie sie cieszyc ze ktos was slucha i buduje te sciezki zamiast prawdziwych drog dla samochodow
I powinieneś się cieszyć i być wdzięczny, że ktokolwiek w ogóle się zajmuje drogami dla samochodów zamiast remontować chodniki, tworzyć bezpieczne przejścia dla pieszych i budować prawdziwe ścieżki spacerowe dla ludzi.
Bo też płacę podatki i wydaje się kasę z MOICH podatków na fanaberie jakiejś nic nie znaczącej grupy zmotoryzowanych debili, którzy pomstują na wszystkich gdy dziura w drodze urwie im coś z ich wypasionego bolidu gdy szarżują przez miasto :/

Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Lutz - nawet jak wygram w totka na kumulacji, to nie zrezygnuję z roweru, pewnie nawet go nie zmienię na lepszy :-)
Mydełko - normalny dorosły człowiek nie gra w gry komputerowe, nie siedzi na forach dyskusyjnych, po pracy siada przed telewizorem i popija piwo, albo kopie swój ogródek działki przyzakładowej ;>

JerryzzZ^ [ E ]
Mnie ciekawi tylko, którą stronę obierze admin (wzorcem wątku "aborcyjnego") i które posty będzie usuwał ;)
death_ghost2002 [ Legionista ]
totalny debilizm, banda oszołomów utrudniała życie wszystkim innym, a władze do których był skierowany protest maja to dalej w d... tak jak miały.
Buczo. [ Legend ]
Mydełko_FA --> Jakoś w wielu krajach zachodnich czy w Skandynawii dojeżdżanie do pracy rowerem nie jest niczym dziwnym, a wjazd samochodów do centrum jest po prostu zabroniony, bo tylko zajmują mnóstwo miejsca w wąskich uliczkach. Prędzej czy później tak też będzie w Polsce i gdy przestanie to być postrzegane jako ekofanaberię stanie się to nadzwyczaj popularne, a wjazd do centrum samochodem będzie traktowane tak jak teraz masy krytyczne.
Inna sprawa że uważam iż masy krytyczne są najgorszym sposobem do przekonania ludzi do tego środka transportu.

JerryzzZ^ [ E ]
[189]

Stalker1 [ wkurzający typ ]
ROTFL
Satan is amused xDD

zbm [ do your worst ]
[110] ROFL!
nie dość, że propagują jazdę bez kasków to jeszcze sobie podkłady muzyczne robią
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
Buczo w Polsce tak nie bedzie bo miasta maja inny charakter. Wiekszosc miast nie ma klasycznego centrum.
Do centrum zakaz wjazdu samochodow popieram. Krakow, Wroclaw ok, ale co w takim razie robia tam rowery ? Miesiac temu o maly wlos potracilby moja kolezanke debil ktory uwazal ze na rynku wszystko mu wolno. Gdybym go dorwal to chyba polamalbym ten jego rowerek, kask i okulary.
Kajetan w dzisiejszych czasach normalny czlowiek zachowuje sie jak normalny czlowiek. Skoro wiekszosc dojezdza do pracy samochodem lub komunikacja miejska to ja tez bede tak robil.

SPMKSJ [ Konsul ]
Faktycznie głupota blokować ulice i paraliżować ruch. Kto wie ,czy też by mi nerwy nie puściły, gdybym się spieszył z ważnego powodu.
Bili [ Generaďż˝ ]
Tylko prowokujecie nienawisc do rowerzystow. Jestem kierowca i wiem jakie to jest WK***** kiedy jakis koles jedzie sobie powolutku nie brzegiem, ale prawie srodkiem pasa blokujac wszystkie samochody. Lepiej sobie manifestujcie zeby pozwalali wam jezdzic po chodnikach, a nie po drodze. Bedzie bezpieczniej i dla was i dla nas.
Alandar [ Centurion ]
No nie wiem. Mimo wszystko kierowcy są bardziej przewidywalni od pieszych. Zresztą różnica prędkości pomiędzy rowerzystami, a pieszymi jest za duża. Chcąc bezpiecznie jeździć trzeba by zwolnić do 20 km/h (jak nie mniej).
Ja jako pieszy, rowerzysta i kierowca ostatnią rzeczą którą chce widzieć na chodnikach to stada rowerzystów.
koobon [ part animal part machine ]
Dla rowerzystów to powinny być drogi rowerowe, a nie chodniki.
Sam jeżdżę rowerem, ale całej tej Masy Krytycznej nie pochwalam. Przede wszystkim to zwykłe chamstwo. Poza tym, to najkrótsza droga do osiągnięcia skutku odwrotnego do zamierzonego. Takie akcje wywołują tylko agresję. Nie tędy droga.
Inna sprawa, że czasami nawet przejechanie rowerem przez ulicę w oznakowanym i dozwolonym miejscu graniczy z ryzykiem utraty zdrowia.
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Mydełko, zdajesz sobie sprawę, że definiując dane zjawisko nie powinieneś wyjaśniać go jego nazwą ? ;-) No i jak większość jednak zacznie dojeżdżać rowerami to też się dostosujesz do większości ?
Ja tam będę jeździł rowerem, bo MPK-a nie cierpię. I dzięki temu może nie jestem normalny, ale za to orginalny, a wszystko co orginalne jest lepsze, dżinsy, gry, itd. ;))
A co do debili - debile myślący że wszystko im wolno poruszają się na wszelkie możliwe sposoby, rowerami też. Ale najgorsi są stadami na piechotę, ;>

Ksionim [ Pretorianin ]
"W Polsce masy krytyczne odbywają się od 1998 roku".
Szkoda, że nie zaczeliście pare lat wcześniej. Komuchy chętnie wybiłyby wam to z głowy :|. Zgadzam się z wieloma poprzednikami. Blokowanie ruchu w dużym mieście w godzinach szczytu to kretyństwo. A jak ktoś już pisał, ja też na miejscu zdesperowanych kierowców też bym wam robił na złość. Jeszcze by się okazało, że gdzieś na końcu tego korku jest karetka z chorym na serce człowiekiem który musi się szybko dostać do szpitala :/. Żal mi was, maso kretyńska. Jeszcze macie czelność nazywać się "rowerzystami".
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Ksionim, w masie udział brałem ostatni raz w ubiegłym wieku, ale mogę Cię z ręką na sercu zapewnić, że masa rowerzystów jest w stanie dać karetce wolny przejazd w ciągu kilku sekund. A już parę razy widziałem karetkę grzęznącą w korku samochodów, które może nawet i chcą ustąpić, ale nie mają jak i gdzie :]
wysiak [ Senator ]
"A już parę razy widziałem karetkę grzęznącą w korku samochodów, które może nawet i chcą ustąpić, ale nie mają jak i gdzie :]"
A korek ten mogl byc spowodowany zmasowanymi 'synami dwoch pedalow', blokujacymi przejazd kilkaset metrow wczesniej..:>
Lutz [ Senator ]
Kajetan-TM kup sobie lepiej te oryginalne dzinsy niz masz ruch blokowac, domyslam sie ze nie bylo mowy o jakichs byle levisach, wranglach czy dieslach, tylko o czyms naprawde oryginalnym :D

Golem6 [ Gorilla The Sixth ]
Jeździłem na MK przez dwa lata do Katowic. Faktycznie ciekawy sposób protestu. I w ogóle bania jest.
Ja miałem podobną sytuację, tyle, że nieświadomie przyblokowałem lodówę z kryminalnymi... :]
Wojduś [ Generaďż˝ ]
[2] zgadzam się ^^
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
A korek był spowodowany samochodami, które stały przed innymi samochodami, za którymi stały inne samochody, i tylko w 2 autach na 10 siedziała więcej niż jedna osoba, a synowie dwóch pedałów i łańcucha spokojnie jechali ścieżką rowerową obok ulicy nie wadząc nikomu, ścieżki która powstała właśnie dzięki masom krytycznym i częściowo jednemu takiemu niefortunnemo wypadkowi kiedy to koparka jadąc tą właśnie ulicą nawineła na swoje koło rowerzystę wraz z rowerem, i rower na stałe został w nawinięty w koło, a rowerzysta odpadł od koła po kilkuste metrach i wielokrotnych obrotach wokół tego koła. Mokry sen wszystkich synów trzech pedałów i skrzyni biegów przyblokowanych przez masę krytyczną, nie ? Asfalt też był wtedy mokry. Na długim odcinku. I zabarwiony na czerwono.
Wisien [ Deus le volt! ]
Przeczytałem... jestem pelen podziwu... dla cierpliwosci kolesia ! Bo ja bym porozjezdzał.
graf_0 [ Nożownik ]
wysiak - nie, korek był spowodowany tym że wszyscy muszą koniecznie dojeżdżać do pracy samochodami, nawet jeśli są to tylko 3 km. Im więcej samochodów, tym więcej korków. A w wielu miastach NIE MA MIEJSCA na zwiększenie przepustowości głównych tras.
Ja wyznaję zasadę szacunku dla innych użytkowników dróg - szeroko omijam rowery, jesli jest możliwość to puszczam innych kierowców, konsekwentnie zatrzymuję się przed przejściami dla pieszych. Na rowerze też staram się jeździć tak aby możliwie mało przeszkadzać kierowcom - jeśli jadę prosto to nie przepycham się przez korki, sygnalizuję manewry, mam oświetlanie.
Ale oczywiście zdarza mi się przekraczać prędkość samochodem i kombinować rowerem, łącząc jazdę jezdną z chodnikiem i jazdą pod prąd czy w dowolnej innej konfiguracji.
Przyznam też że w szczecinie system dróg rowerowych nie istnieje, a te kilka które są, nie nadają się do jazdy, bo kończą się bez sensu i trzeba się tłuc po pasach dla pieszych żeby wrócić do swojej trasy - 100 razy bardziej wolę jechać płynnie po jezdni.
W masie nie uczestniczyłem, ale z tego co widziałem to kierowcy nie byli szczególnie agresywni. A cel masy jest moim zdaniem prosty - to jest akcja polityczna, mająca na celu skłonienie kierowców do głosowania na tych radnych/prezydentów, którzy sieć dróg rowerowych będą rozwijać.
Wisien [ Deus le volt! ]
"korek był spowodowany tym że wszyscy muszą koniecznie dojeżdżać do pracy samochodami, nawet jeśli są to tylko 3 km."
Piknie, nikt mi nie zabroni jechac nawet na zakupy do biedronki ktora mam pod blokiem - moje auto i moja benzyna. Cyklisci dostali by wladze to by mi zakazali sie poruszac autem w wyznaczonych godzinach. Moje auto moja wolnosc !!! Kazdy inny wszyscy rowni !!!
A prawda o rowerzystach jest taka ze 8 na 10 to ma gdzies to ze trzeba sygnalizowac manewry,
zjezdza w trawnik albo gdzies i cholera go obchodzi.
graf_0 [ Nożownik ]
Ach, drodzy kierowcy - wam powinno BARDZO zależeć na rowerzystach i zwiększeniu ilości dróg rowerowych. Im więcej rowerzystów, tym mniej samochodów i tym większa szansa że nie pojawi się pomysł ograniczenia ruchu w centrum, jakiś zakazów czy też dodatkowych opłat. No, i im mniejszy będzie popyt na benzynę tym niższa będzie cena.
Dlatego interes rowerzysty interesem kierowcy!
wisien - możliwość zjechania na chodnik/trawnik jest kwintesencją efektywnej jazdy na rowerze :) - mój ulubiony manewr - zjechanie na chodnik przed czerwonym światłem, minięcie go i wjechanie ponownie na jezdnie :)
Wisien [ Deus le volt! ]
graf_0 <--- ja tam za sciezkami jestem, jak najbardziej dla wygody mojej. Ale blokowanie ulic i ludzi ktorzy moze akurat cos sobie zaplanowali i potrzebuja do tego samochodu jest nie fair

Kajetan-TM [ Pretorianin ]
Graf, fakt - i dodatkowo można czasem w ten sposób ułatwić życie kierowcom: jeśli na wyprzedzenie nie ma miejsca, a ja mam wolny chodnik z niskim krawężnikiem, to przeskakuję.
Wisien, możesz jeździć z dużego pokoju do łazienki jak masz taką potrzebę, twoja wolność twoje prawo, a prawo rowerzystów urządzać masy - jeśli obie strony będą podchodzić do sprawy w sposób MA BYĆ TAK JAK JA CHCĘ, KURDE - nie próbując się wczuć w sytuację drugiej strony, to dojdzie tylko do eskalacji konfliktu. Myślmy o rozwiązaniu, nie o problemie - a ani ograniczanie rowerzystów, ani kierowców nie jest rozwiązaniem.
A prawda o sygnalizacji manewrów jest taka, że je się sygnalizuje sobie a muzom, rzadko się zdarza żeby mnie samochód przepuścił jak zmieniam pas z prawego do skrętu w lewo odpowiednio to sygnalizując
Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Kajetan
Powtórzę - sam jestem rowerzystą. Ale nie mam zrozumienia dla rowerzystów biorących udział w masach. To nie jest próba zwrócenia uwagi na problem, to jest specjalne, złośliwe i perfidne działanie. Gdyby nie odbywało się to w godzinach szczytu, w ostatni dzień tygodnia, kiedy wszyscy chcą odpocząć w spokoju, mają za sobą ciężki tydzień - może bym zrozumiał. Ale w takim wypadku wybacz - dla mnie to skrajne chamstwo. Owszem, trzeba zwracać uwagę na budowanie ścieżek rowerowych, wyznaczanie nowych szlaków o któe ktoś będzie dbał, ale to nie jest droga, która prowadzi do tego.
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
OK, rozumiem. Sam też jestem również kierowcą.
Ale powiedz w jaki inny sposób rowerzyści mogą zwrócić na siebie uwagę i pokazać swoją siłę, tak, żeby uzyskać jakieś rezultaty ? Masa o 3 w nocy z wtorku na środę ? Petycje ? Jakiś pomysł ? Górnicy, kierowcy Tirów, stoczniowcy przecież też nie urządzają protestów o 3 w nocy :]
wysiak [ Senator ]
Kajetan --> Tobie chyba sie wydaje, ze kazdy kto jezdzi samochodem, to wrog rowerzystow, zyczy im smierci, i tak dalej? Wyobraz sobie, ze sam jezdze i samochodem i rowerem (choc ostatnio nie mam zbytnio czasu), jedyne szwy, jakie mam na swoim ciele, 'zdobylem' jadac na rowerze dzieki miszczowi w taksowce, i nie musisz mi opowiadac smetnych historyjek o nawijaniu na gasienice koparki. Rozumiem tez, ze sciezki sa potrzebne, i tak dalej. Powiem wiecej - poparlbym na przyklad akcje nawet robienia rys na autach, parkujacych na sciezkach. Ustalic dzien, naglosnic, zadbac, zeby w TVNie gadali o tym z wyprzedzeniem, i ktory kierowca sie nie dostosuje, dostanie ryse na drzwiach - I TYLE. Ucierpia ci, ktorzy rzeczywiscie szkodza. Przez Mase natomiast cierpia WSZYSCY, i takie buraki z pierwszego posta, i kierowcy nastawieni do rowerzystow przychylnie. I zeby sie nie okazalo, ze tych nastawionych przychylnie przez takie durne Masy tylko ubywa..
Kierowcy w ramach protestu przeciw rowerzystom jezdzacym bez oswietlenia powinni w takim razie moze sypac pinezki na sciezki rowerowe? No bo to przeciez 'rowerzysci' lamia przepisy, wiec trzeba 'rowerzystow' ukarac.. O pardon, 'zwrocic uwage na problem', piszac jezykiem masowcow..?
koobon [ part animal part machine ]
No i kuźwa znowu zgadzam się z wysiakiem ;D. Co za dużo to niezdrowo.
Tak jak pisałem wcześniej, MK powoduje tylko zwiększenie agresji kierowców. Jako, że często i gęsto poruszam się po mieście na dwóch kółkach i zdąrzyłem już zaliczyć bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Panem Kierowcą jadącym pod prąd jednokierunkową, zwiększanie niechęci kierowców jest mi mocno nie w smak.
Poza tym, lepiej jest równać w górę niż w dół. Po kiego robić z siebie buraków i chamów?
neXus [ Fallen Angel ]
Tak sobie czytam wypowiedzi różnych osób tutaj i zaczynają się w mej głowie rodzić pewne refleksje... Zacznijmy od tego, że sam jestem rowerzystą i wtedy gdy mogę poruszam się rowerem. Ale to nie znaczy, iż tak różowo widzę sprawę wszystkiego, co związane jest z rowerami.
1. Spora część rowerzystów jeździ tak, iż woła to o pomstę do nieba. Przejeżdżanie przez czerwone światła, pod prąd, szaleństwa na chodnikach, jazda bez oświetlenia. Sam bym takich osobiście sprał za totalną głupotę czasami ocierająca się o lekki debilizm. Ale cóż, w każdej grupie znajdą się ludzie o ograniczonych możliwościach umysłowych i nic na to się nie poradzi... Ale to nie oznacza, że my wszyscy tak jeździmy. Wśród kierowców też są szaleńcy i miłośnicy jazdy po pijaku ale to nie oznacza że każdy przed jazdą wali sobie parę głębszych.
2. Co do masy krytycznej - co by nie mówić to masa krytyczna jest organizowana od paru ładnych lat jako przypomnienie władzą miasta, że rowerzyści cały czas istnieją. Gdyby warunki poruszania były normalne (vide ścieżki rowerowe - sam nie jestem zwolennikiem ani jazdy po ulicy ani po chodniku) nie sądzę by tak często do nich dochodziło (co też już stało się w paru europejskich miastach). Ale sami wiemy jak jest.
Ponieważ od dawna wiadomo kiedy odbywa się masa krytyczna oraz którędy przebiega - co to za problem tego dnia pojechać inną drogą... No tak, zapomniałem, do tego trzeba trochę więcej rozumu i pamięci :P
3. Rowerzyści a kierowcy: powiem tak naprawdę jest mało zwykłych kierowców podchodzących negatywnie do rowerzystów. Wyjątkiem jest większość "zawodowców" - kierowców tirów, taksówek, samochodów dostawczych. I akurat to może nie wynika z niechęci do rowerzystów tylko z pogardzania innymi uczestnikami ruchu drogowego (w tym także kierowcami). Ale to już temat na inna dyskusje :P No i podstawowa bolączka większości kierowców - totalny brak wyobraźni... I świadomości, że jeśli jest się uprzejmym to i inni są uprzejmi wobec Ciebie... I to dotyczy wszystkich - motocyklistów, rowerzystów kierowców..
Choć zdarzają się wyjątki w postaci takiego np. Mydelka_FA - ale to są osoby uważające swój samochód za ikonę swojej majętności oraz swego rodzaju wyższości nad innymi użytkownikami dróg. No bo w zasadzie gdyby nie ten samochód to czym by mogli innym imponować? A co do parkowania na ścieżkach rowerowych to zapraszam - straż miejska badzo chętnie przyjeżdża wypisywać mandaty :) Chyba najłatwiejszy zarobek :)
Swoja drogą panowie i panie kierowcy: co by nie mówić cena paliwa raczej taniec nie będzie, a bym powiedział że nawet z czasem zacznie drożeć... Choćby z czystego rachunku ekonomicznego wcześniej czy później sami przesiądziecie się do komunikacji miejskiej czy zaczniecie jeździć na rowerach. A jeżeli nie zostaną zbudowane ścieżki rowerowe to też nagle dziwnym trafem zmienicie poglądy :)
[edit] literówki
Mydełko_FA [ Pretorianin ]
wysiak - a gdzie mam parkowac jak nie ma miejsca ? Inni tez tak robia.
Przykro mi ale dla fanaberii jakiejs nic nie znaczacej grupy nie bede rezygnowal z wygodnego srodka transportu. Jak nie mam gdzie zaparkowac to zrobie to na sciezce rowerowej na ktorej i tak zeby rowerzyste zobaczyc trzeba miec fuksa. To wiecej pieszych tam spaceruje. Po co dublowac chodniki ? Nie lepiej zrobic parking lub poszerzyc droge ?
W ekonomii rozroznia sie pojecia dobr luksowych i dobr pierwszej potrzeby. Samochod to narzedzie uzytkowe, niezbedne do prawidlowego funkcjonowania w nowoczesnym spoleczenstwie. Rower to zabawka. Mozna go miec ale mozna go nie miec. To luksus, dodatek.
Zamiast sciezek mozna poszerzyc i udroznic drogi dla samochodow. Porzytek bedzie wiekszy.
Ilu tak naprawde jest rowerzystow ? 2000 na masach kretynicznych ? Na 2 mln metropolie...Ludzie nie osmieszajcie sie. Jest was niewielu a domagacie sie niewiadomo jakich praw i przywilejow.
Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
Kajetan
A kto przepada za górnikami czy kierowcami tirów? Kto chce im dać podwyżki? Kto z nimi sympatyzuje? Wydaje mi się, że raczej nikt. Wszyscy mają głęboko w dupie ich problemy i nikt nie będzie płakał jak ich postulaty nie zostaną zrealizowane. A wiesz czemu? Wiesz - sam sobie to odpowiedziałeś.
Droga jest prosta - niech rowerzyści, jeżeli uważają, że problem ścieżek rowerowych jest palący, zaczną działać przy oddziałach partii politycznych, któe mają władzę w danym mieście. Podziałają i kiedyś będą mogli podjąć odpowiednią decyzję.

Czesiek_Alcatraz [ Madridista ]
Buhahaha, nie wiem jak wcześniej mógł mi umknąć ten wspaniały wątek. Popłakałem się.
A w temacie: Masy krytyczne? Zaorać.
graf_0 [ Nożownik ]
Misiaty - ależ Masa krytyczna jest w mojej ocenie manifestacją polityczną wywierającą nacisk na kierowców w celu przekonania ich do głosowania na polityków lokalnych popierających rozwój dróg rowerowych.
I lepiej żeby działali na rzecz dróg rowerowych niż na rzecz zakazu wjazdu do centrum albo dodatkowej opłacie za wjazd samochodem do centrum.
Mydełko - jeśli chodzi o ekonomię to samochód w większym stopniu jest towarem luksusowym niż rower. Oba spełniają tą samą funkcję, transportują cię z punktu A do punktu B, rower robi to za darmo, a samochód w zamian z większe koszty daje ci ten komfort o którym mówisz, więc twoja ocena "luksusowości" roweru jest błędna. Ale nie martw się - jak wszyscy rowerzyści przesiądą się na te niezbędne do życia samochody to jeszcze dłużej będziesz do pracy w korku stał i nawet poszerzenie jezdni nie pomoże. Ale przecież zawsze zostaje chodnik, który też nie jest tak zatłoczony jak ulica, czyli jest nieefektywny... może też wyasfaltować?
Misiaty [ Konserwatywny liberał ]
graf
Zaś manifestacje górnicze są manifestacją polityczną mającą dwa cele: przekonać polityków i zdobyć poparcie społeczne. Wychodzi im tylko to pierwsze. Więc skoro rowerzyści chcą iść taką drogą to może niech kilofy wezmą. Będzie szybciej, łatwiej i będą tak samo znienawidzeni.
wysiak [ Senator ]
Mydelko -->
"a gdzie mam parkowac jak nie ma miejsca ?"
Moze na innych niedozwolonych miejscach, moze na miejscu dla inwalidy, moze na parkingu radiowozow pod posterunkiem Policji, moze na srodku pasa ruchu? Co mnie to obchodzi? Kup smarta, skoro nie radzisz sobie ze znajdywaniem miejsc parkingowych. Ja sobie radzilem z parkowaniem hondy accord (dlugosc 4.7 metra) w centrum Monachium - najbardziej zatloczonego miasta w Europie - ty tez powinienes sobie poradzic.
sebekg [ Senator ]
co jak co nie powinniscie blokowac ulicy, te masy krytyczne powinny byc tak ustalane zeby jeden pas zostal wolny

zbm [ do your worst ]
Samochod to narzedzie uzytkowe, niezbedne do prawidlowego funkcjonowania w nowoczesnym spoleczenstwie
nigga pliz, tożto najlepszy tekst w tym wątku.
Przyjacielu, auto jest dobrem luksusowym w rozumieniu ogólno społecznym
Gdyby nim nie był, to komunikacja miejska nie byłaby potrzebna:)
owszem, można juz kupić szrota za dwie średnie pensje i owszem żaden to luksus.
Ale wpierdzielać sie nim w sam środek centrum, byle tylko 200m bliżej wysiąść i iśc do pracy to już fanaberia.
reszta w poście grafa [220]
Idea Park & Ride nie jest koledze znana?:)
gdyby każdy swoim kaszlakiem nie próbował wjechać do sameo środka miasta to byłaby utopia:)
neXus [ Fallen Angel ]
sebekg -> a ty widziałeś jakąkolwiek manifestację, np. górników, która by zostawiała wolny pas dla samochodów? :D
Kajetan-TM [ Pretorianin ]
wysiak - nie wydaje mi się. Kierowcy na ogół reagują życzliwie na mnie na rowerze - natomiast w tym wątku padło kilka razy stwierdzenie, że "ja to bym rozjechał na jego miejscu". Co jest dla mnie równoznaczne z życzeniem śmierci lub przynajmniej poważnych obrażeń cielesnych.. stąd wspomnienie o koparce :] (Btw, miała koła, nie gąsienice)
Co do akcji rysa dla parkujących na ścieżkach - ło, panie, dopiero by się działo, już widzę przed oczami duszy mojej te tytuły wątków "Jak dorwę to zabiję !!" "porysował mi merca" "pieprzeni cykliści !!" i te posty "a jakby ktoś dostał zawału na widok rysy na swoim lexusie ? a jakby to był twój ojciec ? A jakby tu przedszkole było, w przyszłości ?" ;>
misiaty - nikt nie przepada, nikt nie lubi, ale wywalczają - jeśli nie podwyżki, to przynajmniej zachowanie status quo. I są zauważani. A też mogliby działać w samorządach, startować do parlamentu i piąć się w górę żeby po 10 latach mogli zawalczyć o to co im doskwiera teraz :]

EA_GAMES [ Pretorianin ]
I tak kiedyś umrzesz, myślisz że coś na to poradzisz?
Lupus [ starszy general sztabowy ]
[']

cRaven [ Konsul ]
Ciekawe co by było jakbym chciał uczestniczyć w masie krytycznej autem?
Walnąłbym sobie transparent "więcej ścieżek dla rowerów", pościł muzyczkę na maksa i jechał z rowerami 10 kmh. A jak b się komuś nie podobało to bym powiedział, że jak nie sprzyja protestowi rowerzystów to niech jeździ inną trasą^^
magister blokers [ Generaďż˝ ]
takiego debila jak autor wątku trzeba by było dla przykładu powiesić za jaja na drzewie

twostupiddogs [ Senator ]
Misiaty
"Kajetan
Powtórzę - sam jestem rowerzystą. Ale nie mam zrozumienia dla rowerzystów biorących udział w masach. To nie jest próba zwrócenia uwagi na problem, to jest specjalne, złośliwe i perfidne działanie. Gdyby nie odbywało się to w godzinach szczytu, w ostatni dzień tygodnia, kiedy wszyscy chcą odpocząć w spokoju, mają za sobą ciężki tydzień - może bym zrozumiał. Ale w takim wypadku wybacz - dla mnie to skrajne chamstwo. Owszem, trzeba zwracać uwagę na budowanie ścieżek rowerowych, wyznaczanie nowych szlaków o któe ktoś będzie dbał, ale to nie jest droga, która prowadzi do tego."
Skrajnym zapewne chamstwem nie jest organizowanie masy krytycznej 22 dni w miesiącu przez 10% ludzi przez które zdecydowana większość stoi w korkach. Przy tym MK to jest pikuś.
zbm
Też padłem.
SPMKSJ [ Konsul ]
graf_0<---Ach, drodzy kierowcy - wam powinno BARDZO zależeć na rowerzystach i zwiększeniu ilości dróg rowerowych. Im więcej rowerzystów, tym mniej samochodów i tym większa szansa że nie pojawi się pomysł ograniczenia ruchu w centrum, jakiś zakazów czy też dodatkowych opłat. No, i im mniejszy będzie popyt na benzynę tym niższa będzie cena.
Dlatego interes rowerzysty interesem kierowcy!
Mądre słowa, którym oczywiście muszę przyklasnąć. Jednak blokowanie ważnych dróg w godzinach szczytu, to metoda po trupach do celu, rodem z samoobrony, jak ktoś wcześniej zauważył. Nie ma w tym niczego dobrego, a być może skutek odwrotny do zamierzonego. Rysunek z posta [1] mówi sam za siebie.
Mikami [ Konsul ]
Jechałem dzisiaj rowerem do pracy na średnio ruchliwej wiejskiej drodze i nagle JEBST! Furgonetka minęła mnie z boku, uderzając mnie bokiem wozu w kierownicę!!! Odjechał szybko jadąc zygzakiem, pewnie był pod wpływem. Z trudem utrzymałem równowagę, właściwie to cud, że tylko się drasnął o mnie. Zapewne zaraz wszyscy ułomni posiadacze samochodów stwierdzą, że powinien mnie rozjechać i dobrze mi tak. To dla mnie tylko kolejny powód żeby brać udział w masie krytycznej.

zbm [ do your worst ]
2sd -> siakiś się zgryźliwy na starość zrobiłeś:)
Filevandrel [ czlowiek o trudnym nicku ]
Mydelko ->>
a gdzie mam parkowac jak nie ma miejsca ? Inni tez tak robia.
Argumentacja niezbyt trafna. Inni parkują zajmujac 2 miejsca parkingowe np. Pod marketami nieraz widze przyklady nieekonomicznego parkowania. Robisz tak jak inni w takim wypadku? Mam nadzieje i podejrzewam ze nie
Przykro mi ale dla fanaberii jakiejs nic nie znaczacej grupy nie bede rezygnowal z wygodnego srodka transportu.
Nikt Ci nie kaze rezygnowac
Jak nie mam gdzie zaparkowac to zrobie to na sciezce rowerowej na ktorej i tak zeby rowerzyste zobaczyc trzeba miec fuksa. To wiecej pieszych tam spaceruje. Po co dublowac chodniki ? Nie lepiej zrobic parking lub poszerzyc droge ?
Do pieszych na sciezkach mam podobny stosunek jak do samochodow na sciezkach parkujacych, rowerzystow jadacych srodkiem pasa i motocklistow wyprzedzajacych blisko z prawej -> stosowac terapie wstrząsową. A poszerzenie dróg nic nei da, bo korkow to nie rozladuje szczegolnie i tak.
W ekonomii rozroznia sie pojecia dobr luksowych i dobr pierwszej potrzeby. Samochod to narzedzie uzytkowe, niezbedne do prawidlowego funkcjonowania w nowoczesnym spoleczenstwie. Rower to zabawka. Mozna go miec ale mozna go nie miec. To luksus, dodatek.
Dla czesi osob jest na odwrot albo sa to dobra tak samo potrzebne.
Zamiast sciezek mozna poszerzyc i udroznic drogi dla samochodow. Porzytek bedzie wiekszy.
Pożytek
Ilu tak naprawde jest rowerzystow ? 2000 na masach kretynicznych ? Na 2 mln metropolie...Ludzie nie osmieszajcie sie. Jest was niewielu a domagacie sie niewiadomo jakich praw i przywilejow.
Rowerzysci domagaja sie mozliwosci bezpiecznego i efektywnego poruszania sie po miescie. Wydaje mi sie ze spora ich czesc chce tego na zasadzie "Nie korystamy z auta i nie zwiekszamy korkow, ale chcemy miec jak na rowerze jzdzic"
Żadne poszerzania droga ani budowy parkingow nie rozwiaza problemu korkow. Trzeba rozbudowywac sieć komunikacji miejskiej i innego rodzaju środków transportu. Rowery moga byc jednym ze sposobow rozladowania korkow. I wtedy jak juz bedziemy wszyscy jechali z rodzacymi zonami, bedziemy mogli zdazyc na czas.
PS.
Ktory to juz raz ta dyskusja na GOL-u? Na kazda wiosne/lato sie pojawia.
Finthos [ Generaďż˝ ]
Mikami-jak dorwę tego kolesia, to mu przypierdolę. Miał cię na widelcu i nawet nie poharatał-co za kretyn!
Kozi89 [ Legend ]
Furgonetka minęła mnie z boku, uderzając mnie bokiem wozu w kierownicę!!!
Poruszyła mnie twoja historia. Uważaj no ci uwierzę... A powiedz mi czy ty zawsze tak prawa przestrzegasz? Nigdy nie puszczasz kierownicy? Nigdy nie przejeżdżasz przez pasy? Rowerzyści to nikomu nigdy nie szkodzą?
Leilong [ STARSCREAM ]
To widocznie koleś się mało wkurzył. Napradę szczęście macie że mnei tam nie było, bo ja mam słabe nerwy i zapewniam że niejeden z Was by tam gryzł asfalt.
Alandar [ Centurion ]
Kozi89---> prawda jest taka, że takie sytuacje jaką miał Mikami się zdarzają. Problem w tym, że mogło się to skończyć dla niego tragicznie.
Attyla [ Flagellum Dei ]
po raz kolejny widać dowodnie jaki z tego rozpotylikowania wrzód na d****. . Zamiast zachowywać dobry obyczaj, motłoch chce gwarancji. W ten sposób uzurpuje sobie prawo do łamania tego obyczaju. A jakie są skutki? Motłoch generuje sztuczny konflikt. W ten sposób wkurzeni ich arogancją kierowcy samochodów z całą pewnością nie będą bardziej przyjaźni. Wręcz przeciwnie.
Innymi słowy matoły, zamiast poprawić waszą sytuację, wygenerujecie marksistowski stan walki "klas" i w ten sposób ją pogorszycie. Kierowcy nie przestaną was spychać z dróg a wy będziecie się im "odwdzięczać" np. rysowaniem samochodów pozostawionych na ścieżce rowerowej. W ogóle ścieżka rowerowa jest tylko metodą odseparowania kierowców i rowerzystów, co też nie wpływa dobrze na budowanie dobrego obyczaju.
Podsumowując - dowodzicie tego tylko, że jesteście rozkapryszonym, bezrozumnym motłochem. Miast wykazywać uprzejmość na drodze i w ten sposób zobowiązywać do dobrego rewanżu wykazujecie się arogancją i chamstwem zachęcając do tego samego. Ja jeżdżę i jednym i drugim i w jednym i drugim przypadku - zamiast uruchamiać testosteronem adrenalinę, uruchamiam rozum. Na szczęście coraz więcej osób tak robi i warunki poruszania się stają się coraz bardziej znośne. Tyle, że trzeba czasami wykazać się uprzejmością pomimo nieuprzejmości niektórych idiotów. Tylko w ten sposób zobowiążecie ich do uprzejmości wobec was. Zamiast blokować drogi wykorzystując siłę tłumu, wykonującie coś, co pozytywiści nazywali "pracą u podstaw" - wykazujcie się osobistą uprzejmością. Możecie nawet robić jakieś akcje zachęcające itd. Tyle, że to długa droga. Wy zaś chcecie gwarancji. A na to jest tylko jedna odpowiedź: chcesz gwarancji - kup toster.

Molzey [ Konsul ]
Zapomniałeś napisać: " w waszych czerwonych móżdżkach skażonych ideami tego idioty Ruso nawet taka myśl nie postała, co?"
Mój ty zdyscyplinowany, rozumny indywidualisto.

Dycu [ zbanowany QQuel ]
Jak zwykle wysiadłem po dwóch zdaniach Attyli ; D

ROzner_ [ Konsul ]
prawda jest taka, że takie sytuacje jaką miał Mikami się zdarzają
Aha, a według niego najlepszą metodą na takie zachowanie jest utrudnianie życia innym, jeżdżącym normalnie kierowcą :) Doprawdy genialne!
Co do mas: jestem przeciw, takiemu utrudnianiu życia innym. I nie, nie jestem przeciwnikiem rowerów. Z racji mojego młodego wieku jest to jedyny środek transportu jakim się poruszam. I owszem od czasu do czasu można się spotkać z chamstwem kierowców (oraz głupotą rowerzystów), ale nie uważam że jest to dobry powód, aby wszystkim utrudniać życie. Stąd się właśnie bierze ta nienawiść do rowerzystów. Jak ktoś był ofiarą takiej masy, to nie dziwne, że na innych rowerzystów patrzy spod łba.

Bullzeye_NEO [ Happy Camper ]
Pomijając fakt, że tym razem Attyla napisał coś z sensem to i tak nie obyło się bez odwołań do Marksa i walki klas.
koobon [ part animal part machine ]
Czepiacie się formy przekazu Attyli, a tam jest treść ważna. I słuszna.
Poza tym, z racji tego, że jestem czerwony, jego obsesja akurat mnie nie boli ;D
Raziel [ Action Boy ]
ja zauważyłem, że teraz trendi na forum jest krytyka i wyśmiewanie wypowiedzi Attyly. Nie wiem jak inni, ale ja obiektywnie mówiąc w stu procentach zgadzam się z tym co napisał w tym wątku.
graf_0 [ Nożownik ]
Attyla - Nigaa, plizz :) Znowu odleciałeś, nawet nie chce mi się tego komentować.
Nie wiem jak w Warszawie, ale w Szczecinie te MK które widziałem nie utrudniały jakoś straszliwie ruchu(może dlatego że centrum ma niezłą przepustowość) i nie wzbudzały agresji.
Myślę że głównym błędem rowerzystów jest roszczeniowa i konfliktowa postawa stojąca za MK.
O ileż inny byłby odbiór społeczny MK, gdyby miała ona postać wesołego happeningu rowerzystów(jak przytoczony przykład Budapesztu), przyciągając nie tylko kurierów, downhillowców/dirtowców i różnych zielonych, ale również zwykłych ludzi którzy jeżdżą na rowerze z dziećmi po parku. No, tyle tylko że taka MK nie mogłaby się odbywać co miesiąc, i wymagałaby lepszej organizacji niż jedno pismo do urzędu miasta
Łysack [ Przyjaciel ]
Poziom doinformowania przeciwników masy krytycznej jest żenujący.
Dzięki masie zostają wybudowane nowe ścieżki!
Skoro w miastach cywilizowanych nie ma mas rowerowych to co powiecie o Nowym Jorku i Paryżu, gdzie powstają największe masy na świecie - zrzeszające kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy rowerzystów?
Dla niektórych rower to pasja, a czasem nawet praca (kurierzy, kolarze, etc.)
Dla większości rower to taki sam środek transportu co dla Was samochód - z tym że tańszy i niejednokrotnie szybszy - sam przez centrum przejeżdżam znacznie szybciej rowerem niż samochodem.
Podczas masy gdy są dwa pasy ZAWSZE jeden jest wolny.
Gdy jest ścieżka rowerowa - masa jedzie po ścieżce.
Zdecydowanie najmądrzejsze, bo najbardziej prawdziwe i doinformowane posty napisali Kłosiu i Chacal, dziękuję:)
Większość cywilizowanych miast propaguje jazdę na rowerach i innych jednośladach, głównie ze względu na zmniejszenie korków i zmniejszenie zanieczyszczenia.
Dla przykładu w Barcelonie czy Valencii korków nie ma praktycznie wcale, stosunek samochody/motocykle/rowery przedstawia się mniej więcej 30/40/30%, przy czym w Polsce ile jest samochodów na drogach? 70, 80%?
W Barcelonie na każdej większej ulicy są rowery do wypożyczania - tak to wygląda w nocy (na zdjęciu) - w dzień chciałem się przejechać, ale przeszedłem chyba 3 czy 4 takie parkingi i nie było żadnego roweru.. warto się nad tym zastanowić - we Wrocławiu już jest to umożliwione - o ile dobrze pamiętam ostatnio były wyliczenia nad korzyściami tych możliwych do wypożyczenia rowerów - już podobno widać różnicę i planowane są kolejne rowery i przede wszystkim ścieżki.
Da_Mastah [ Elite ]
Łysack:
I właśnie dlatego należy innym koniecznie włazić na głowę, tak?
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
Łysack ---> No i w świetle pierwszego posta - bujasz.
Piszesz:
"Podczas masy gdy są dwa pasy ZAWSZE jeden jest wolny.
Gdy jest ścieżka rowerowa - masa jedzie po ścieżce. "
A co mamy w pierwszym poście?:
"... jednak nie daliśmy się. Twardo blokowaliśmy ulicę. A gdy dojechaliśmy do Śródki, to zaczął się totalny paraliż ronda. "
Ktoś tu albo kłamie, albo coś jest nie tak - no nie ?

twostupiddogs [ Senator ]
Hellmaker
Ktoś tu albo kłamie, albo coś jest nie tak - no nie ?
Nie. Wystarczy, że Łysack jeździ na masy w mieście x, a autor wątku w mieście y.
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Attyla
Na czym polega ten "dobry obyczaj" w omawianej sprawie?
Twoje "argumenty" przywodzą na myśl dziedzica broniącego prawa pierwszej nocy :>
Łysack [ Przyjaciel ]
Da mastah -> czemu od razu włazić na głowę? Kierowcy rowerzystom włażą codziennie, blokują ulice, powodują korki, spowalniają karetki, straże pożarne, policje.. rowerzyści włażą Wam przez godzinę, raz w miesiacu i tylko w jednym miejscu? takie straszne? chyba nie, ale za to jakie skuteczne.. według urzędników (przynajmniej w moim mieście) co najmniej 30% ścieżek jest wybudowanych dzięki masom, a około 40, dzięki działalności związków rowerowych.
Hellmaker - bo to banda debili, masa masie nierówna :) zawsze planuje się masę po maksymalnej ilości dróg dwupasmowych i jedzie się jednym pasem - wyjątkiem są ronda - 2 lub 3 okrążenia, czas blokowania około 2 minut - czy to rzeczywiście aż takie straszne? i tak po tych dwóch okrążeniach policja nakierowuje rowerzystów na dalszą trasę. taka blokada to jak grupka ludzi przechodząca kilkakrotnie po pasach z tabliczkami:) dla kierowców to tyle co dodatkowe światła, a jak widać do urzędników dociera:)
SPMKSJ [ Konsul ]
Hellmaker <--- dokładnie. Widać są różne rodzaje mas krytycznych. Na zachodzie krytyczne, w Polsce kretyniczne. Taki podział wydaje się być odpowiedni :-)
neXus [ Fallen Angel ]
Swoją drogą zastanawiam się czemu tyle agresji u kierowców. I chodzi tu nie tylko o masę krytyczną i rowerzystów ale i motocyklistów. Przecież wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg (i wbrew temu co poniektórzy twierdzą - rowerzysta gdy nie ma ścieżki rowerowej w okolicy powinien poruszać się po ulicy a nie chodniku) i uprzejme odnoszenie się do siebie tylko zaprocentuje. Ty nie będziesz mnie mijał na lakier, a ja postaram się nie utrudniać Ci jazdy...
A tak to jedni warczą na drugich (już nie wspomnę o tak skrajnych przypadkach jak Mydelko_FA, bo z tego co widać samochód uderzył mu do głowy) i nawet za cenę mandatów chcą jak najbardziej uprzykrzać życie tej drugiej stronie.
Już nawet nie będę komentował tego, co poniektórzy powypisywali z okazji tamtego dramatycznego zdjęcia. Wystarczy żeby sobie uświadomili, że ich dzieciaki (a w końcu przecież będą takowóż mieli, choć może w niektórych przypadkach może lepiej nie) na pewno będą jeździły na rowerach... I chciałbym wtedy ich usłyszeć po fakcie jak pijany idiota staranuje ich dziecko na drodze...
twostupiddogs [ Senator ]
neXus
Na szczęście Mydelko_FA jest typowym przykładem internetowego napinacza, tak jak większość w tym wątku, więc nie ma się czym przejmować.
A skąd tyle agresji w realu? Jakbyś siedział w smrodzie, w blaszanej puszce kilka godzin dziennie, też by Ci się zmieniło. Problem leży bardziej w tym, że każdy jest kowalem własnego losu, co zdaje się niedocierać do wszystkich, ale skoro ktoś jeździ znaczy, że akceptuje taki stan rzeczy i jest mu z tym dobrze.
neXus [ Fallen Angel ]
twostupiddogs -> częściowo jeszcze jestem stanienie ich zrozumieć bo sam prawie codziennie jeżdzę do pracy rowerem i jak widzę jak niektórzy debile bez wyobraźni prują pod prąd i na czerwonym świetle po ulicy tylko dlatego, bo by musieli na chwile zatrzymać swój wspaniały rower ale przecież większość z nas jeździ normalnie. U motocyklistów jest dokładnie to samo...
Z resztą co by nie mówić - bardzo często widać agresje kierowców nawet wobec siebie czy pieszych...
Czasami ciekawie jest poobserwować znajomych, którzy z cichych i spokojnych ludzi za kółkiem stają sie nagle Mad Maxami ;) Szkoda że niektórym to potem zostaje...
Ale to chyba pewien kompleks wynikający z zamierzchłego PRLu, gdzie samochód był postrzegany jako symbol bogactwa...
Attyla -> zapomniałeś dodać "czerwony motłoch" :P
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
neXus ---> "Przecież wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg " To dlaczego rowerzyści czy nawet skuterkowcy nie mają obowiązku posiadania prawa jazdy, czy nawet czegoś typu karta rowerowa?
Jasno widać, że spora część rowerzystów nie ma bladego pojęcia o przepisach.
Życzą sobie traktowania zależnego od tego co im wygodniejsze.
Chcą być traktowani jak równorzędni użytkownicy ruchu drogowego ? To niech się tak zachowują i mają wszystkie prawa ale i obowiązki tychże użytkowników.
Sytuacja sprzed kilku dni. Stanąłem na światłach, strzałka do skrętu w prawo. Koło mnie po prawej na jezdni stoi rowerzysta. Stoi i czeka na światła. Ja mam wrzucony prawy kierunkowskaz, bo zatrzymałem się żeby przepuścić pieszych, ale widoczne z kilometra jest, że chcę skręcić w prawo. Ja ruszam, bo piesi sobie poszli, a ten kutas złamany nagle rusza także .... i ładuje mi się na pasy W LEWO. Prosto pod maskę. I przejeżdża na pasach na drugą stronę ulicy. Jak natrąbiłem na bezmózgiego debila, to pokazał paluszek.
Parę razy ruszając na strzałce w prawo - już po przejściu pieszych - musiałem się gwałtownie zatrzymać, bo na pełnej pycie pierdolony rowerzysta przejeżdżał przez pasy żeby tylko zdążyć na zielonym. A nie było go wcześniej widać, bo np. wzdłuż ulicy jest żywopłot.
Czy wiecie drodzy rowerzyści, ze Waszym zasranym obowiązkiem na pasach dla pieszych jest przeprowadzenie roweru przez jezdnię, a nie jechanie na nim po pasach?
Zapewne większość z Was nie wie - bo nie ma pojęcia o przepisach drogowych.
twostupiddogs [ Senator ]
nexus
"twostupiddogs -> częściowo jeszcze jestem stanienie ich zrozumieć bo sam prawie codziennie jeżdzę do pracy rowerem i jak widzę jak niektórzy debile bez wyobraźni prują pod prąd i na czerwonym świetle po ulicy tylko dlatego, bo by musieli na chwile zatrzymać swój wspaniały rower ale przecież większość z nas jeździ normalnie. U motocyklistów jest dokładnie to samo.."
Zgadza się. Paradoksalnie ja nie chcę, aby więcej ludzi zaczęło jeździć na rowerze, choć to raczej nieuniknione, gdyż jeśli przyjmiemy, że w każdej społeczności znajduje się pewien odsetek świrów, logiczne jest, że im więcej, świrów, tym większa szansa, że więcej ludzi odczuje na własnej skórze skutki ich działań, co zostanie zapisane na konto całej grupy/społeczności.
Jedyne czego chciałbym dożyć to spójny system dróg rowerowych w moim mieście, a jak ktoś chce to niech się tłucze blaszakiem ze średnią prędkością z początków XX wieku. Jego wybór.
"Czasami ciekawie jest poobserwować znajomych, którzy z cichych i spokojnych ludzi za kółkiem stają sie nagle Mad Maxami ;) Szkoda że niektórym to potem zostaje... "
Smutna prawda.
Hellmaker
Tylko, że to samo można powiedzieć o kierowcach. Niezatrzymywanie się na zielonej strzałkach, mijanie na grubość lakieru. Ostatnio. Start spod skrzyżowania. Prawy pas ruchu. Jadę sobie prosto drogą i nagle jakiś pacan mija mnie na grubość lakieru na dwóch trzech metrach skręcając prawo. Nie mógł poczekać 5-10 sekund. Najwyraźniej było to za trudne. Itd. Itd.
cRaven [ Konsul ]
@Łysack
2 przypadki masy krytycznej, których byłem świadkiem, nie spełniały wymienionych przez ciebie warunków.
Chociażby przejazd ulicą Marymoncką w stronę trasy gdańskiej - oba pasy zajęte, po boku pusta ścieżka rowerowa.
minimal [ Pretorianin ]
dwie scenki:
1. jakies dwa lata temu jadac ujazdowskimi w warszawie zauwazylem rowerzyste smigajacego slalomem po obu pasach tej ulicy blokujacemu tym samym przejazd jadacym za nim samochodom. przed nim powietrze, za nim maly korek. mijajac go zatrabilem krotko sugerujac zeby trzymal sie kraweznika. zrobilem to w trosce o jego dobro. zderzenie z autem ktoremu w ramach slalomu wjechalby pod kola mialoby wiadomy dla niego skutek. pareset metrow dalej zatrzymaly mnie swiatla na skrzyzowaniu. gosc dojechal do nich w pelnym pedzie, wyjechal mi z kopa urywajac lusterko, naplul na szybe i pomknal w w boczne uliczki pokazujac faka.
2. zeszlej zimy wychodze z domu w centrum warszawy. snieg pada tak ze nic nie widac. mroz jak cholera. w polaczeniu z rozkopanym ustawicznie miastem i piatkowym wieczorem daje to gigantyczny korek. patrze i co widze? Mase Krytyczna i... kolesia ktory mi uwalil lusterko w pierwszym szeregu tego protestu. obsmialem sie jak norka widzac zadowolone miny "aktywistow" i nie mniej rozbawione twarze kierowcow. samochodziarze zamkniecie w ocieplanych pojazdach mieli niezla polewe z "dzialaczy" grzeznacych w mrozie, sniegu i blocie w imie pokazania chamom za kolkiem gdzie jest ich miejsce.
tyle mialbym do powiedzenia w temacie Masy Krytycznej. dodam tylko ze cala ta akcja jest dowodem na zupelne niezrozumienie praw rzadzacych swiatem. kierowcy nie sa przeciwnikami rowerzystow, ani odwrotnie. wine za korki, brak miejsc postojowych, sciezek rowerowych ponosza wladze miast, a cala ta MK przypomina mi bitwe dwoch grup niewolnikow ktorzy bedac za slabi zeby podniesc reke na swego pana szlachtuja sie nawzajem ku uciesze wladcow.
ps. mam i auto i rower.

twostupiddogs [ Senator ]
minimal
i?
neXus [ Fallen Angel ]
twostupiddogs ->
Jedyne czego chciałbym dożyć to spójny system dróg rowerowych w moim mieście, a jak ktoś chce to niech się tłucze blaszakiem ze średnią prędkością z początków XX wieku. Jego wybór.
To też moje marzenie :) abym mógł spokojnie ani razu nie wjeżdzając na chodnik czy jadąc ulica dojechać z pkt. A do pkt. B w moim mieście. I żeby ludzie w miastach wyrobili sobie nawyki, takie jakie ma każdy mieszkaniec w Holandii czy Niemczech, że po ścieżkach rowerowych się nie chodzi a tym bardziej parkuje... A jeśli nawet ktoś coś takiego zrobi - spotyka się ze społeczną dezaprobatą...
Już nie mówię o uprzejmości na drodze...
minimal->
to znaczy że trafiłeś na chuliganów - takich klientów zgłasza się na policji za niszczenie mienia prywatnego. Jeśli była masa krytyczna na pewno jakis policjant tam się pałętał. Swoją drogą kierowcy podczas masy krytycznej nie pozostają dłużni bo też potrafią dokonywać rękoczynów... I co wtedy? Na bazie jednego czy dwóch kretynów mam twierdzić że wszyscy kierowcy są kompletnymi prostakami i debilami?
minimal [ Pretorianin ]
Nexus moje wnioski ida w innym kierunku. zamiast sie wzajemnie naparzac lepiej dzialac razem nie upszykszajac sobie wzajemnie zycia.
reszta to kwestia kultury. obserwujac jednak ten watek oraz zachowania na ulicach dochodze do wnosku ze gore biora jednostki typu tego goscia od urywania lusterek, niz normalnie myslacy ludzie.
nie ma sciezek rowerowych -nota bene w warszawie jest ich od groma - no to zajedziemy droge samochodom. a przeciez na poczatek mozna by zmienic przepisy tak, ze w chwili gdy nie ma sciezki rower moze poruszac sie po chodniku. moim zdanie to dla niego o wiele bardziej naturalne miejsce* niz ulica na ktorej rower w starciu z autem nie ma szans.
dodam jeszcze ze rowerzysci na ulicach z racji swojej powolnosci calkiem inaczej widza ruch, maja mniejsze pole manewru tip. kiedy widze goscia pchajacego sie na mnie z boku moge przyspieszyc, zwolnic, wyminac, stanac. rowerzyscie zostaje de facto tylko ta ostatnia opcja. fizyki nie przeskoczysz.
przy predkosciach jakie rozwija przecietny rower zderzenie z pieszym grozi co najwyzej sincami. uderzenie roweru w auto to calkiem inna waga zdarzenia.
pozdrawiam
twostupiddogs [ Senator ]
minimal
"nie ma sciezek rowerowych -nota bene w warszawie jest ich od groma".
Tak z punktu A do punktu B, przez 100 metrów, a następnie ścieżka urywa się. Potem kolejne 100 lub 200 metrów i znowu to samo. Owszem dłuższe ścieżki są do Powsina np., ale na peryferiach, tymczasem chodzi o to, aby rower był również środkiem transportu do/z pracy/uczelni. Bez systemu, z punktu widzenia roweru jako środka transportu, który w połączeniu z innymi działaniami, ma na celu zrównoważenie transportu, równie dobrze ścieżek urywajek mogłoby nie być.

Tenshay [ masz dałna! :D ]
po co to podbijacie?
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
"przy predkosciach jakie rozwija przecietny rower zderzenie z pieszym grozi co najwyzej sincami" - to nie do końca tak. Już kilka razy były opisywane sprawy, kiedy rowerzysta - jadący z przeciętną prędkością - wjechał w grupę pieszych (lub jednego) i skończyło się to śmiercią pieszego lub poważnymi urazami kręgosłupa z paraliżem włącznie. Bynajmniej nie z powodu walnięcia głową o krawężnik.
Złamań, zwichnięć z powodu rowerzystów jest bardzo dużo chociażby na Rynku Krakowskim. Możesz się zapytać w krakowskim pogotowiu. Tam rowerzyści pomimo tłumów turystów jeżdżą jak popierdoleni nie biorąc zupełnie pod uwagę zachowania ludzi - nagłe zmiany kierunku, nagłe zatrzymanie się, nie zwracanie uwagi na otoczenie - w końcu to turyści - nie przyjechali rozglądać się za pojebami, tylko oglądać zabytki, czy coś tam.
graf_0 [ Nożownik ]
Jeżdżenie po ścieżkach/drogach rowerowych niesie też ze sobą dodatkowe ryzyko, związane z przejeżdżaniem podporządkowanej drogi dla samochodów. Kierowcy nie zwracają większej uwagi na ścieżkę, traktując ją jak chodnik i rowerzysta jadący bez zatrzymywania ma w takiej sytuacji większą szansę oberwać na ścieżce niż jakby jechał po równoległej do niej jezdni. No ale to taka dygresja na boku.
koobon [ part animal part machine ]
Hell -->
Ale żeś się zapienił ;D
Prawda jest taka, że ludzie w swej masie są niestety osłami. Myśłenie jak widać b. boli, niezależnie od tego czy poruszają się per pedes, samochodem, czy na rowerze. Każda ze stron może przytaczać w nieskończoność przykłady chamstwa, agresji czy też zwykłej głupoty na którą została narażona przez drugą stronę barykady.
Nie sądziłem, że kiedyś to powiem, ale Attyla ma rację. Zacznijcie od siebie. Okazujcie elementarną kulturę osobistą, a nie startujcie z pozycji "podstawię ci nogę zanim ty mi ją podstawisz".
neXus [ Fallen Angel ]
Tenshay -> a po co wogóle tu się wpisujesz jeżeli nie masz nic konkretnego do powiedzenia, spamerze?
minimal -> Ja też jestem za wspólnym działaniem. Im więcej się zrobi w kierunku rozbudowy infastruktury dla rowerzystów, tym mniej będzie ich jeźdiło po drogach. Im bardziej będziemy kulturalniej do siebie odnosić tym mniej będzie wyrwanych lusterek i pokiereszowanych rowerzystów :)
Co do ścieżek w Warszawie - właśnie po Warszawie jeżdze... Może z punktu widzenia kierowcy tak wygląda, że jest ich pełno, natomiast naprawdę nie jest już tak wesoło. Ścieżki pomyślane bez sensu (np po kiego grzyba ścieżka po 2 stronach Sobieskiego, środki włożone w tą ścieżkę przydały by się gdzieś indziej), bez połączenia z innymi ścieżkami (tu sztandarowym pomysłem jest ścieżka wzdłuż Marszałkowskiej - nie ma nawet do nie jak dojechać, co najwyżej możesz pojeździć w te i wewte od Placu Konstytucji do Rotundy) czy z zaparkowanymi samochodami (bo oczywiście panowie w stylu Mydelka muszą postawić swoje wspaniałe bryki). Większość ścieżek jest w zasadzie na obrzeżach miasta - system w zasadzie nie istnieje w centrum (oprócz jednej ścieżki wzdłuż Wisły i sławetnej Marszałkowskiej.
Często widać jak panom z ZDM kończyła się koncepcja, jak dalej poprowadzić, gdy ścieżka nagle "znika" i pojawia się jakieś 600-700 m dalej. Gdzieś nawet była strona pokazująca absurdy jakie porobiono w Warszawie...
Moja droga do pracy biegnie z Woli na Sadybę (jakieś 15 km). Teoretycznie wzdłuż jednej ciągłej ścieżki rowerowej do Powsina... Natomiast na niej jest sporo kawałków gdzie muszę telepać się chodnikami bo nagle ścieżki nie ma...
Ja cały czas powtarzam, że marzy mi się system SPÓJNYCH ścieżek, a nie 100 m odcinków rozsianych po całym mieście. Swoją drogą koło mnie jest 2 m ścieżka rowerowa (nie żartuje) - muszę to cudo kiedyś sfotografować :)
koobon [ part animal part machine ]
neXus -->
No te ścieżki w Wawie to układali w pijanym widzie :)
Moja ulubiona wiedzie wzdłuż Jana Pawła. Nie dość, że na każdym skrzyżowaniu (a trochę ich tam jest) trzeba przejeżdżać na drugą stronę ulicy, to jeszcze kończy się w kompletnej dupie. Dojeżdżasz do skrzyżowania z Al. Solidarności i... koniec. Widać zabrakło budowniczym sił.
Jestem też wielkim fanem wysokich krawężników. Nie wiem po co wogóle walić 20 cm krawężniki na przejściach, ale na przejazdach rowerowych to już kompletnie przerasta ludzkie pojęcie.

minimal [ Pretorianin ]
nexus: dwumetrowa sciezka? mozliwe ze to taki sam patent jak na Wlochach na ktorych kiedys mieszkalem. postawiono nowy apartamentowiec z garazami podzimnymi. drogimi jak fix wiec 70% mieszkancow ich nie wykupilo i stawialo auta na chodniku - zeby nie bylo chodnik byl tak usytuowany ze w zyciu nie widzialem pieszego ktory z niego korzystal, a mial jakies 70 metrow dlugosci. jako ze developer wsciekl sie ze miast kupowac od niego miejsca parkingowe lud stawia auta na tym chodniku pewnego dnia... zamienil chodnik w sciezke rowerowa :) i tak jak nigdy wczesniej nigdy nie chodzil nia pieszy tak do dzis nie widzial tam nikt roweru. ale ze sciezka odgrodzona zostala od ulicy slupkmi nikt tam tez nie stawia aut. jesli ktos jest z warszawy to polecam obejrzenie tego cudu. miesci sie przy ulicy apartamentowej
calkiem mozliwe ze podawana tu przypadki "sciezek" konczacych sie w du..pie, majacych po dwa metry to owoc wlasnie takich sytuacji.
neXus [ Fallen Angel ]
minimal -> o nie, to jest zupełnie co innego. Można powiedzieć, że to jest przejaw konsekwencji w głupocie :) Po prostu jest to fragment ze ścieżki rowerowej która pojawia się i znika (nomen omen idąca od Anielewicza w kierunku ogólniaka przy Stawki/Okopowa). W pewnym momencie ścieżka nagle znika by pojawić się jako 2 m odcinek przed samą szkoła :D
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Takich ścieżek w Warszawie jest sporo - dawno nie jechałem wzdłuż Wołoskiej ale była tam ścieżka ca 100 m, która kończyła się... zjazdem na jezdnię
twostupiddogs [ Senator ]
Bramkarz
Jeśli to ten sam odcinek, o którym myślę to doprecyzowując kończy się zjazdem na jezdnię... pod prąd.
Aaron [ Konsul ]
Ja tam zacząłem jeździć na rowerze do pracy, a mieszkam we Wrocku. Tramwajem zajmowało mi to 1h a teraz 20 minut. Jeżdżę tak co roku. Z chamstwem się jeszcze nie spotkałem, co najwyżej opluciem przez przechodnia (szła po ścieżce dla rowerów i sie krzywo na nią popatrzyłem... :/ ).
tak naprawdę uważać na rowerze zacząłem po robieniu prawka na motor. Oglądanie sie przez ramię itp. Naprawdę pomaga. Niestety na ścieżkach rowerowych parkują samochody i nie zawsze przepuszczają. Trzeba uważać. Jednak gdzie nie trzeba? Ja tam jestem zadowolony. Życzę jednak obu stronom nieco więcej zrozumienia.
Aaron [ Konsul ]
Edit mi się skończył...
W sumie we Wrocławiu nie ma problemu ze scieżkami. Są dobrze zaplanowane, przez miasto prowadzi ścieżka którą można obejrzeć wszystkie zabytki, albo inna, która umożliwia po prostu przejazd przez miasto. Dla mnie kłopotem są piesi, którzy nie nauczyli się nie wchodzić na ścieżki dla rowerzystów a tym bradziej małe dzieci, które po nich łażą bądź jeżdżą na rolkach. Mogą to robić, ale nie patrzą się na innych a rodzice często siedząc obok na ławce nie reagują.
Inną kwestią są rowerzysci, którzy przejeżdżają na czerwonym świetle. Sam tak zrobiłem ze 2 razy ale się zastanowiłem i przestałem. Co mi szkodzi poczekać? Bo się zatrzymam?
Trzeba się jeszcze wiele nauczyć.
N2 [ negroz ]
Ostatnio jechałem rowerem jakieś 40cm od krawężnika, wyprzedzał mnie samochód, młody szczyl, pewno tydzień temu prawko dorwał i tak blisko jechał koło nie, mniej więcej 10cm, zmusił mnie tym samym do najechania na studzienkę kanalizacyjną, dość krzywo osadzoną w jezdni. O mały włos nie potrącił mnie lusterkiem, w sumie chciałbym, aby to zrobił. Dostał by po pysku (gdyby sie zatrzymał), a gdyby odjechał szukali by go nie za długo, jestem pewien.
Z drugiej strony też trzeba zauważyć, że rowerzyści tez nie pozostają dłużni. Nagminnie łamią przepisy, jeżdżą bez świateł, wjeżdżają na rondo, skręcają w lewo bez zasygnalizowania manewru i zjechania do osi jezdni. Mało tego jeżdżą slalomem ze słuchawkami na uszach.
Jesteśmy kwita.
Van Persie [ KanonieR ]
N2---> o kurczę,to miałeś farta. Ciesz się, że nie skończyłeś jak kot Master Kiełbasy wpadając do kanalizacji.
Kłosiu [ Senator ]
N2 --> nie sadze, zebysmy byli kwita. Kierowcy tez nagminnie lamia przepisy, tyle, ze w Polsce jest to spolecznie akceptowalne. Przykladowe ograniczenie predkosci do 30 km/h. Zwalniam do tej predkosci, bo nic mnie to nie kosztuje, 2-3 km/h. I co sie okazuje? Na odcinku obowiazywania ograniczenia wyprzedza mnie kilkanascie aut jadac z predkoscia grubo wieksza niz 30 km/h. Moj ostatni wypad szosowka to przy krotkim przejezdzie przez miasto (15 km) 3 wymuszenia pierwszenstwa przez auta wyjezdzajace z drogi podporzadkowanej i trzy wyprzedzania na trzeciego poza miastem, przez auta z przeciwka, zmuszajace mnie do zwolnienia i zjechania na pobocze. Tak ze w takim swietle taka Masa Krytyczna to naprawde pryszczyk, tym bardziej ze jest w pelni legalna.

Boroova [ Gwiazdka ]
A propos tematu:
neXus [ Fallen Angel ]
Boroova -> rozumiem, że by było to zabawniejsze jakby ten gość jeszcze rozjechał ze dwóch rowerzystów?

twostupiddogs [ Senator ]
Ciekawe tylko, że nie pokazali akcji na światłach. Zazwyczaj tak to bywa, że debil za kierownicą myśli, że jest cwany, do świateł. Jak nie pierwszych, to drugich.

Long [ Generaďż˝ ]
Drodzy rowerzyści! Chcecie być równoprawnymi uczestnikami ruchu ulicznego? Ależ proszę! Tylko spełnijcie następujące wymagania:
1). Prawo jazdy; 2). Oświetlenie; 3). Lusterka wsteczne; 4). OC; 5). Zapięte pasy bezpieczeństwa (g*** mnie obchodzi do czego je przypniecie); 6). Kierunkowskazy; 7). Obowiązkowe przeglądy techniczne rowerów (wiecie, hamulce...); 7). Zakaz jazdy po chodnikach; 8). Katalizatory w d*** i dieta bo zanieczyszczacie powietrze spalinami; 9) i wreszcie: podatek drogowy.
Wtedy pogadamy jak równy z równym. A tymczasem - nie mamy o czym.
neXus [ Fallen Angel ]
Long -> Rozumiem, że dziś miałeś ciężki powrót do domu w korku na upale :D
ad 1. Tak się składa, że dosyć spora część rowerzystów je ma, gdyż nie tylko rowerem się porusza
ad 2. Tu się zgodzę - też irytują mnie idioci jeżdżący wieczorem bez oświetlenia
ad 3. Pokaż mi jakikolwiek przepis wymagający w rowerze lusterka wstecznego :P
ad 4. A wiesz że coraz więcej rowerzystów je wykupuje?
ad 5. to bez komentarza pozostawię :P
ad 6. przepisy się kłaniają szanownemu panu dotyczące jednośladów
ad 7. Tak się składa że większość posiadająca lepsze rowery tak robi (nie mówię o panu Zenku spod monopolowego)
ad 7. (drugie) Znów przepisy ruchu drogowego się kłaniają... Oj widzę kiepściutko je się zna :P (swoją drogą liczenie też nie za bardzo :P)
ad 8. Chemia też się kłania bo te procesy akurat pod spalanie nie podchodzą :D
ad 9. Najpierw mi wyjaśnij za co rowerzyści mają płacić podatek drogowy :P
Nie ma o czym gadać bo nawet nie wiesz o czym mówisz :P
ad

Leilong [ STARSCREAM ]
Boroova@ I własnie to był normalny cżłowiek z tego białego samochoodu, zrobiłbym tak samo jak on ;)

slowik [ NightInGale ]
Boroova===>dogonilbym mende i krzywde mendzie bym zrobil ;-)
N2 [ negroz ]
Kłosiu - być może, chociaz trudno jednoznacznie wskazać tą 'lepszą' stronę
Long - nie masz racji, sam jestem też kierowcą, ale uważam, że jezdnia nie jest tylko dla samochodów. Rowerzyści mają takie same prawo jak kierowcy samochodów. Nie ma taryfy ulgowej.
Ludzie jeżdżący na rowerach tez mają samochody, więc de facto też łożą na drogi, sądzę, że nawet Ci co nie mają pojazdów też mają coś do powiedzenia w tej kwestii, ponieważ są podatnikami takimi samymi jak inni.
Już pozostawiając daleko kwestie zużywania się nawierzchni przez pojazdy o masie od ~ >800km, (nie licząc już ile dziennie przejdzie ich), ochronę środowiska (siatki na zwierzyny, ogrodzenia, elementy odstraszajace zwierzynę), oznakowanie dróg łącznie z sygnalizacją, coroczne malowanie pasów, remontowanie autostrad (bo przecież rowerzyści z nich nie korzystają), i wiele wiele innych...

Raziel [ Action Boy ]
oj jak ja bym chciał być świadkiem sytuacji w której kierowca rozjeżdża rowerzystów:)))
Bramkarz [ brak abonamentu ]
Long
Bla, bla, bla
A teraz odnieś to do pieszego jako uczestnika ruchu drogowego :P

wolkov [ |Drummer| ]
Raziel -> haha? masz zaburzenia rownowagi? udaj sie do psychoanalityka.

Tenshay [ masz dałna! :D ]
wolkov --> łaaaaaaaał ale jesteś suuuper jaaaaaaaaaaaaaa
aler mu powiedziałes!! ty to jesteś wolkov !!! łaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
wolkov [ |Drummer| ]
Tenshay -> die, please...
Alandar [ Centurion ]
Tenshay----> na głupie posty są głupie odpowiedzi.
Long---> mam nadzieję, że stosujesz odpowiednie diety, nie wpieprzasz wołowinki, nie pijesz mleka (krowy przyczyniają się do efektu cieplarnianego) a w tyłku masz zainstalowany katalizator z ustnikiem.
OC to żaden problem. Sam je posiadam, bo różne są sytuacje na drodze, a nie ma osoby, która jeździłaby bezbłędnie.
Lusterka nie sprawdzają się w rowerze. Zresztą już widzę jak szosowcy zaczną je montować.... Wystarczą w miarę częste ruchy głową (obowiązkowo przez zmianami pasa czy innymi manewrami) i brak słuchawek (idiotyczna moda, którą niestety coraz częściej obserwuje wśród rowerzystów).
neXus [ Fallen Angel ]
Ja naprawdę zaczynam mieć wrażenie, że część "kierowców" z tego wątku ma jakieś kompleksy na punkcie rowerzystów. Rozumiem konkretne argumenty przeciw rowerzystom (bo i sam jeżdżąc na rowerze mam okazje zaobserwować skrajny kretynizm niektórych dosiadających jednośladów), ale to co poniektórzy uprawiają w tym wątku zaczyna ocierać się prawie o obsesję. Cały czas mi po głowie w tym momencie zaczyna chodzić opowiadanie bodajże Philip K. Dick'a o cywilizacji kierowców... Aż zaczynam wyczekiwać wątku pt. "pieszy to mój wróg"
Kurcze, ludzie, przecież od dawna wiadomo że takie podejście tylko będzie powodowało narastanie konfliktu. Już o klasie ludzi nawołujących to takich rzeczy nie wspomnę (vide Raziel) - to już prawie zahacza o patologie... oj jak ja bym chciał być świadkiem sytuacji w której kierowca rozjeżdża rowerzystów:))) - tak, chciałbym widzieć twoja minę jakby nagle się okazało, że wśród tych rowerzystów jest ktoś z twojej rodziny... Nagle byś zaczął krzyczeć jakie to palanty mogą dostać teraz prawo jazdy...
Naprawdę, mam wrażenie że w tym wątku zaczynają się wypowiadać same 15-latki...
Swoja drogą przestaje się dziwić, dlaczego inne nacje boja się nas jako kierowców...

Raziel [ Action Boy ]
wolkov --> co, nie mogę sobie pomarzyć?:))
Van Persie [ KanonieR ]
Najlepiej by było, jak ci rowerzyści wpadli do kanalizacji. Przez własną głupotę. Mówię tu o tych, co blokują celowo ruch drogowy. Niech zrobią masę krytyczną w szambie, niech zablokują ścieki, wtedy wszystkie kible w Polsce wyleją, i już zrobią na złość kierowcom, którzy nawet nie jadą samochodem, lecz są w domu.
Long [ Generaďż˝ ]
Dlaczego ja mam wrażenie, że część z Was nie poznała by sarkazmu, nawet gdyby ten podszedł i ugryzł Was w rzyć? Przecież ten wątek (choć bardzo zabawny) wykazał kompletny absurd sytuacji - na rowerach większośc z nas jeździ, a spora część także samochodami. Wszyscy musimy razem jakoś egzystować na naszych byle jakich drogach, a tymczasem znajdują się jednostki które najwyraźniej nie pojmują, że kierowcy i rowerzyści mają ten sam problem - wariaci za kółkiem i na siodełku, oraz brak zainteresowania władz rozwiązaniem problemów komunikacyjnych. Wątek sprowokował bezmózgi aktywista, który pochwalił się mentalnością złośliwej małpy i czuje się z tego dumny. Dostał OPR, tak, jak mu się należało, ale zaraz znaleźli się tacy, co go poparli i wszyscy zaczęli się nakręcać. A rozwiązanie problemu przedstawiano kilkukrotnie - jeśli chcecie coś wywalczyć, to manifestujcie przed urzędami, a nie dręcząc niczemu nie winnych kierowców. Odsetek świrów wśród obu zainteresowanych grup jest pewnie taki sam, więc nie ma się czym podniecać. Skakanie sobie kierowców i rowerzystów do oczu to konflikt zastępczy, w którym winni całego problemu - urzędnicy i decydenci - stoją sobie spokojnie z boku i mają to w nosie.
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
koobon ---> Zapieniłem się ? Po prostu wyraziłem swoje uczucia co do niektórych rowerzystów. Równie dobrze mogę podobne słowa skierować w stronę całkiem sporej rzeszy kierowców. Debili nie brakuje po obu stronach.
A weź sobie siądź na Rynku Krakowskim jak jest ładna pogoda (chodzi o dużą ilość ludzi) i popatrz co wyprawiają rowerzyści. Zobaczysz, że przyznasz mi rację.
Kierowcy są dokładnie tacy sami, tyle, że nie mają takich możliwości manewrowych. Nie wjadą w miejsce gdzie jest dużo pieszych (chodnik, deptak nad Wisłą, Rynek krakowski). Rowerzyści wjadą, a w dodatku mam wrażenie, że zupełnie sobie nie zdają sprawy jakie może mieć konsekwencje zderzenie z pieszym. Kierowcy przynajmniej mają gdzieś "zakodowane", że pieszy/rowerzysta/motocyklista nie mają żadnych szans.
I ... nie cytuj Attyli - akurat on nie jest człowiekiem, który mógłby innym doradzać "zacznijcie od siebie". Bo on nawet nie próbował od siebie zacząć. Na razie prowadzi krucjatę z komunistami i bezbożnikami wszędzie dookoła :)
neXus [ Fallen Angel ]
Hellmaker - oj, nie do końca z tymi kierowcami... W Warszawie poruszając się jako pieszy masz wrażenie że większość kierowców uważa ciebie jako zawirowanie powietrza, nie raz skręcający na zielonej strzałce taksiarz przejeżdżał mi prawie po stopach - tak mu się spieszyło
Hellmaker [ Nadputkownik Bimbrojadek ]
neXus ---> Warszawa jest ewenementem na skalę światową :) Bynajmniej nie na plus :)
neXus [ Fallen Angel ]
Hellmaker -> eee przesadzasz :P znam gorsze miasta pod względem ruchu i kierowców (choć faktycznie nie w Polsce ;)

koobon [ part animal part machine ]
Hell -->
Zacytowałem Attylę, bo mnie rozbawił. Nigdy bym go o taką empatię nie podejrzewał.
Z tymi kierowcami uważającymi na pieszych to trochę przedobrzyłeś. Ostatnio koleś o mało mnie nie rozjechał na przejściu (przeprowadzałem rower, jak pan bozia nakazał), na zielonym świetle. I jeszcze się baran odgrażał.
Rowerzyści też nie lepsi. Mnie bardziej wrukwiają typy jeżdżące po chodniku na Nowym Świecie. Tłum ludzi, a ci śmigają slalomem, jakby nie mogli jechać prawie pustą ulicą.
W sumie, wszystko to sprowadza się do pięknego podsumowania Attyli ;D
twostupiddogs [ Senator ]
koobon
Dużo lepsze od zebrania pieszego na zielonej strzałce jest moja ulubiona sytuacja, w której na dwupasmowej drodze jednokierunkowej przed przejściem zatrzymuje się jeden samochód i wchodzi pieszy. Jak powszechnie wiadomo prawdziwy władca dróg nie sekunduje zachowaniom o charakterze dewiacyjnym polegającym na przepuszczaniu pieszych. Ostatnio znowu widziałem jak jakiś baran prawie matki z dzieckiem nie zebrał.
neXus
"...Swoja drogą przestaje się dziwić, dlaczego inne nacje boja się nas jako kierowców..."
Jest tylko jeden plus takiego stanu rzeczy. Jadąc do dzikiego kraju, możesz bez obaw poruszać się po tamtejszych drogach.
Jest tylko jedna dobra strona tej
neXus [ Fallen Angel ]
twostupiddogs -> mimo wszystko wolę być utożsamiany jednak z tą bardziej cywilizowaną częścią świata :P
Swoją drogą ostatnio oglądałem na tvn turbo jakiś program gdzie widzowie kierowcy pytali się policjantów o wyjaśnienie jakiś zawiłości w przepisach prawa ruchu drogowego, po czym nagle się okazywało iż większość pytających nie ma bladego pojęcie o przepisach :)