Krasper [ Konsul ]
Kradzież kaucji. Jak manewrować ? Pytanie do studentów prawa lub prawników.
Od października do lutego wynajmowałem pokój w mieszkaniu studenckim. Jako , że była to moja pierwsza stancja i szukałem jej "na szybko" popełniłem błąd , teraz niewyobrażalny i płaciłem co miesiąc chłopakowi , który miał umowę z właścicielem swoją część nie żądając umowy. W pełni rozumiem ten błąd tak , więc jeśli ktoś nie ma nic do powiedzenie na temat nie musi pisać tylko o tym. Dodam , że wcześniej zapłaciłem swoją część kaucji. W lutym z powodów osobistych ( dresiada wyjątkowa ) wyniosłem się. Zapewniali mnie , że oczywiście , że mnie nie okradną itd. i w czerwcu zwrócą mi kaucję. Teraz odmówili , grożąc żebym lepiej mnie nie spotkali. Czy mogę jakąś wymóc zwrot moich pieniędzy. Nr właściciela posiada tylko jeden ze złodziei , oczywiście mi go nie udostępni. Podsunięto mi pomysł aby nr właściciela wyciągnąć od spółdzielni albo żeby postraszyć ich skarbówką ( brak umowy i niepłacony podatek ). Ma ktoś jakieś rozwiązanie ?

Krala [ ]
A co Ty możesz, skoro sam jesteś w malinach w kwestii regulacji prawnych :)? Zbierz ekipę i dochodź sprawiedliwości argumentami jaskiniowców.
PS. Marcin? To Ty? No przecież oddaliśmy Ci kaucję!
Boroova [ Gwiazdka ]
Napisz lepiej o jaka sume sie rozchodzi a potem pomyslimy czy warto w ogole sobie psuc krwi...
Bramkarz [ brak abonamentu ]
A czego być chciał od właściciela - przecież ty nawet pewnie nie możesz udowodnić, że tam mieszkałeś i płaciłeś jakąkolwiek kaucję.
Nie mówiąc o warunkach rozliczania z współlokatorami.
Krasper [ Konsul ]
Mam przecież dowody wpłat. Wszystkich - i za kaucję i za czynsz. Kaucja to 350 pln.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Jeżeli właściciel miał pełnoprawną umowę z dresami, to nic nie możesz u niego wskórać. Zobowiązał się zapewnie do zwrotu kaucji na koniec wynajmu. Jedyne co możesz zrobić, to właśnie ta skarbówka, chociaż i to pewnie niewiele da, bo posiadasz same dowody wpłaty
Krasper [ Konsul ]
Umowa była na jednego a mieszkało sześć osób. Czy to może zainteresować skarbówkę ?
Boroova [ Gwiazdka ]
Kasper --> zasadniczo sprawa sprowadza sie do tego, kto ma wieksze "jaja". Ty czy ci dresiarze.
Glupio byloby gdyby ci sie cos stalo - pobicie, zastraszanie itp.
Z prawnego punktu widzenia to troche marnie widze twoje szanse. Suma tez troche zbyt mala by dac do firmy windykacyjnej.
Chyba, ze masz duzych "kolegow", ktorzy mogliby porozmawiac z tymi dresami.
Krasper [ Konsul ]
Chodzi o pewne zasady. już paru ludzi bezkarnie pobił dres , na którego jest umowa. Chyba sprawa ma inne znaczenie niż pieniądze. Mogę nawet stracić na firmie windykacyjnej itd. , ale chcę żeby musieli to zwrócić.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Umowa była na jednego a mieszkało sześć osób. Czy to może zainteresować skarbówkę ?
to nie. Ale zależy jaka kwota najmu była na umowie. Jeśli umowa była z jednym, a reszta płaciła po cichaczu, to zainteresuje się tym spółdzielnia mieszkaniowa.
Krasper [ Konsul ]
To było na zasadzie przelewania na konto dresa , na którego była umowa a później na konto właściciela. Kaucja podobnie. Jeśli spółdzielnia nie udostępni mi nr właściciela to spróbuje. A regularne , comiesięczne przelewy na konto dresa najemcy , które są nieopodatkowane ?
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Mozesz mu powiedzieć, że złozysz donoś do skarbówki, jesli nie odda Ci kasy. Jeśli bedzie miał to w dupie, możesz faktycznie to zrobić. Jednocześnie, zwróć się do właściciela i dowiedz jaką on ma sytuację. Jakbyś miał jakiegoś świadka, to mógłbyś nawet się sądzić, obiecując Ci zwrot złożył przecież oświadczenie woli. Tylko uważaj, abyś potem z obitym ryjem nie chodził.
aha. I mogę się mylić, dopiero raczkujący jestem w tych sprawach ;)
Krasper [ Konsul ]
Chodzi o to , że świadkowie są bez charakteru i pod wpływem dresa. Jutro spróbuję ze spółdzielnią , później skarbówką. Dzięki za pomoc.
Krala [ ]
Rzecz w tym, że ty zawarłeś z dresem umowę podnajmu, więc kompletnie nie rozumiem czemu miałoby to interesować spółdzielnię. Nie wiem jak w takich przypadkach jest z Urzędem Skarbowym, w końcu to Polska, ale logicznie byłoby tak, że te same pieniądze przekazywane jedynie przez dresa nie powinny być dwa razy opodatkowane.
W efekcie co najwyżej wrobisz właściciela mieszkania, który tak naprawdę nie ma żadnego wpływu na dresa. To jest sprawa między Tobą i między nim w związku z czym, jeśli umowa między Tobą i dresem miała jakąkolwiek moc prawną, pozostaje Ci raczej jedynie powództwo cywilne i jeśli znajdziesz świadków i dobrze pójdzie to dres nie dość, że zwróci ci kasę, to jeszcze wykosztuje się na koszta procesu :).
Ps. Studiuję prawo, ale to o czym piszę jak na razie wykracza poza program moich studiów w związku z tym piszę tylko to, co mi się wydaje i nie biorę za to odpowiedzialności, chociaż tego co piszę ja jestem pewniejszy niż propozycji u góry.
Krasper [ Konsul ]
Krala--> Żadnej umowy podnajmu nie było. Jedyna umowa jaka była zawarta ( nie wiem czy ma jakąś wartość ) to umowa między dresem a właścicielem. Jedyne czym dysponuje to dowody wpłat .
Krala [ ]
Aha, no w każdym razie może dowody wpłat powinny wystarczyć. Właściciela w to nie mieszaj, bo nic nie jest winien i nie ma na dresa przecież żadnego realnego wpływu. Nie widzę sensu.
Krasper [ Konsul ]
Krala--> Spróbuje się z nim skontaktować. Przedstawię dowody wpłat , jest szansa , że po omówieniu sytuacji wypłaci dresowi kaucję pomniejszoną o moją cześć , którą mi zwróci. Groźby skarbówką go nie ruszają. Twierdzi , że najwyżej właściciel oberwie.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Loon - do nauki prokastrynatorze [czy jakoś tak :p]
a tak serio, przecież jedyne co zmieniłeś w mojej wypowiedzi, to to, żeby nie mieszał właściciela.
a ja radzę spróbować, bo może umowa między nim a dresem nie jest dobrze sformułowana, może dres wcale nie miał prawa podnajmywać, a w takim przypadku właściciel może bez przeszkód oddać mu kaucje, jeśli wykaże dobrą wolę.
co do spółdzielni, to chodziło mi o to, że jeśli w mieszkaniu jest 6 osób, a zarejestrowana tylko jedna, to są płacone niższe stawki za czynsz. Przynajmniej u mnie tak jest, no ale mogę się nie znać.
Krasper [ Konsul ]
Krala--> Zbieżność ksyw : ). Nieważne w takim razie.
Krala [ ]
Tak, nigdy nie byłem w Olsztynie :).
Krasper [ Konsul ]
up