Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Polska na ME - podsumowanie
Proponuję w jednym miejscu podsumować grę naszych piłkarzy na ME. Poniżej moje:
Subiektywne, shadowowe podsumowanie gry polskiej reprezentacji na mistrzostwach Europy. Będzie w punktach, bo nie chce mi się rozspisywać... i postaram się powstrzymać od inwektyw.
1. Przygotowanie kondycyjne, fizyczne – jak to zwał. Byliśmy wolni, bez dynamiki, jednostajni. Nie potrafiliśmy przyspieszyć, przegrywaliśmy pojedynki biegowe, byliśmy znacznie wolniejsi od przeciwników. Fakt, nasi piłkarze nie należą do szybkościowców, ale to co prezentowali było żenujące. Nie wiem czy zawinił spec od przygotowania z Holandii – nie znam się, więc nie wiem czy można to wypracować w ciągu kilku tygodni zgrupowania, czy też motorykę trenuje się miesiącami. Niemniej wiem, że przynajmniej część naszych piłkarzy potrafi biegać szybciej. Pośrednio wynikiem tego był kompletny brak możliwości walki z przeciwnikami: nie potrafiliśmy wygrać biegowo pojedynków jeden na jeden, o dryblingu nie wspominając, a przecież technicznie nie jesteśmy tak zaawansowani technicznie by rozklepać przeciwników bez biegania.
2. Wola walki – a raczej jej brak. Mam wrażenie, że jedynym piłkarzem, któremu chciało się grać, to Boruc. Reszta jakby przechodziła obok meczu, nie potrafiła wykrzesać ambicji. Cholera, gdybym ja był powołany to biegałbym i walczył aż bym padł, gonił za każdym przeciwnikiem do utraty tchu. A nasi piłkarze tego nie mieli, przechodzili obok meczu (poza nielicznymi wyjątkami). To nie pierwszy raz na dużej imprezie tak się stało. A przecież wiemy, że mimo niedostatków w umiejętnościach, nasi potrafią walczyć – pokazali to w meczach w eliminacjach. Nie wiem czy to wina psychiki, ale przypuszczam, że jest to możliwe. Dochodzę do wniosku, że potrzebujemy piłkarzy, którzy może i mają mniejsze umiejętności, ale za to są bez kompleksów.
3a. Piłkarze o statusie gwiazd: zawiedli. Przede wszystkim mowa o Krzynówku, Żurawskim i po części Smolarku czy Lewandowskim. Mieli być filarami, motorami napędowymi, ale spełnili oczekiwań. Krzynówek jest moim zdaniem najsłabszym piłkarzem polskiej reprezentacji – a zwykle, nawet bez formy, potrafił dać z siebie wszystko. Tutaj jednak nie dał rady, zaczął od zmarnowania setki i było jeszcze gorzej. Żurawski zaczął jak zwykle, a potem się popsuł – ma alibi. Smolarek mimo wszystko też zawiódł. Pierwsze dwa mecze miał nijakie, dopiero w trzecim coś pokazał (myślę, że akurat trener nie popełnił błędu zostawiając go na ławce – Smolarek wyraźnie nie radził sobie w twardej walce od początku, więc wpuszczenie go na podmęczonego przeciwnika miało sens). Lewandowski był jasnym punktem pierwszego meczu, w drugim też nie zawiódł – aż do ostatniej minuty. W trzecim był cieniem samego siebie.
3b: Piłkarze wygrani. O dziwo tacy są. Przede wszystkim Boruc. Świetne interwencje, żadnych błędów. Uratował nas od znacznie wyższych porażek i totalnego blamażu. Brawo! Drugi wygrany to Roger. Chyba zostanie zaakceptowany przez sceptycznych kibiców – to raz. Dwa – był jedynym kreatywnym piłkarzem, potrafiącym coś zdziałać w ofensywie, odwrócić kierunek akcji, etc. Fakt, nie jest to piłkarz wielki, ale na nasze warunki się wybijał. Ba braki szybkościowe, nie daje rady w pojedynkach siłowych, ale po nim przynajmniej widać, że się starał. Trzeci wygrany to Saganowski. Pojechał zapewne jako 23 zawodnik, ale grał w każdym meczu. Ambitny, walczący (statystyka z ok. 70 minuty meczu z Chorwacją – Saganowski ma drugi wynik w przebiegniętym dystansie – jak na środkowego napastnika niezły wynik – chciałbym Inzaghiego zobaczyć z takim :P), pokazujący się. Niewiele mógł, bo był odosobniony, ale dla mnie jest to jasny punkt.
3c. Pomyłki: Łobodziński, Golański. Drugi po kontuzji i gdyby nie druga bramka z Niemcami, pewnie bym mu odpuścił. Natomiast ten pierwszy... Miał jedną udaną akcję – bo go nabił obrońca (akcja przy strzale Żurawskiego z Niemcami). Poza tym niewidoczny w ataku, fatalny w obronie. Wielka szkoda, że Piszczek odniósł kontuzję (niewspominając o Błaszczykowskim)
4. Formacje. Bramka – wiadomo. Boruc rządzi. Obrona – padł mit, że jest to nasza najsilniejsza formacja (choć z drugiej strony jeśli nie liczyć bramki, to jednak i tak była najlepsza). Najsolidniej prezentował się Wasilewski. Toporny, ale chciał grać. Niczego nie zawalił, niczego nie stworzył. Golański i jego zmiennicy bardzo słabo, podobnie jak środek obrony – choć tu można uznać, że Żewłakow był poprawny, a Bąk też wiele nie zawalił. Brakowało jednak zgrania, pomysłu, szybkości. Pomoc: dno i dziesięć metrów muru. Nie potrafiono przejąć środka pola, nie potrafili rozgrywać. Przebłyski były, ale ogólnie rzecz biorąc kaszana. Jeszcze w destrukcji coś potrafili zrobić, ale w ofensywie bardzo niewiele. Atak – a raczej jego brak. Jeden napastnik niewiele mógł. Szczególnie przy taktyce, jaką mieliśmy. Mało sytuacji, mało akcji.
5. Taktyka. Pod tym względem mam trochę żalu do Leo. Graliśmy trochę za sztywno. W meczu z Chorwacją konieczna była odrobina szaleństwa, odrobina ryzyka. Na to jednak trener się nie zdecydował, cały czas grając jednym rozwiązaniem taktycznym. Moim zdaniem błędem było również postawienie Smolarka na szpicy, a nie na skrzydle. Przecież to na tej pozycji odnosił największe sukcesy. Tak samo jak Saganowski czy Zahorski najlepiej prezentowali się na środku, a nie na boku. Nie wiem na ile gra naszego zespołu była efektem decyzji Beenhakkera, a na ile indolencji piłkarzy. Niemniej brakowało mi stanowczości i jakichś ryzykownych decyzji.
Po części jest to związane z decyzjami personalnymi. O ile do powołań do 23 nie mam obiekcji – sam może powołałbym 1-2 innych piłkarzy, ale ogólnie rzecz biorąc nie należy demonizować, bo pominięci byli na podobnym poziomie. Gorzej jest jednak z decyzjami już w trakcie meczów i między nimi – coś, co było obecne i w poprzednich dużych imprezach. Myślę, że wystawienie już po pierwszym meczu w składzie zawodników mniej doświadczonych, ale ambitnych dałoby lepsze wyniki: jeśli nie w wynikach, to przynajmniej w obrazie gry.
6. Podsumowanie. Przegraliśmy, bo po raz kolejny piłkarze nie wytrzymali presji, byli w słabszej formie niż w eliminacjach (lub przeciwnicy na wyższym), spalili się psychicznie. Cóż, po raz kolejny musimy się obejść smakiem i mieć nadzieję, że w następnych dużych imprezach uda się coś zdziałać. Zawiodły wszystkie elementy składowe. Niemniej uważam, że w umiejętnościach technicznych, ustawieniu taktycznym można mieć braki, ale nie można odpuszczać w walce. A to po raz kolejny się stało.
Mam nadzieję jednak, ze Leo zostanie, bo mimo wszystko wierzę, że ma wizję rozwoju naszej drużyny. Nie wyszło tutaj, ale może w następnych meczach znajdzie lepszych piłkarzy. Szkoda kontuzji kilku piłkarzy, ale nie można mieć drużyny, która zależy od kilku zawodników.
A teraz zabrakło mi już trochę weny i nie myślę zbyt trzeźwo, bo trochę mi bursztynowy napój uderzył do głowy, więc oddaję głos wam J

Łyczek [ Legend ]
1-2 punkty ... Dokładnie tak samo twierdzę !
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
zgadzam się ze wszystkimi sześcioma punktami :)
Niestety .. Polacy poraz kolejny mając wielką szansą sknocili ją;/ W sumie można się przyzwyczaić :P
Dobrze że mamy chociaż jeszcze takich sportowców jak Kubica :)

Api15 [ dziwny człowiek... ]
Szczerze, to nie chce mi się tego czytać, bo już późno :)
Ale myślę, że nad grą polaków nie ma na prawdę co pisać, było cienko, bardzo. Boruc najjaśniejsza (jedyna?) gwiazda w Polsce, wielki respekt dla niego :)
ja bymm tylko napisała że to że wracamy dziś do domu to nie jest wina sędziego..wina lezy w tych 5 punktach.
Taka prawdą, że nic nie może złamać naszej wielkiej dumy i honoru. Polak, musi zawsze na kogoś zwalić swoją porażkę.
I jeszcze jedno. Patrząc na naszego zagranicznego zawodnika nasuwa się jedno: Brak nam egzotycznych zagrań, tej energii, tego polotu.
EwUnIa_kR [ Queen of Chaos ]
zgadzam się ze wszystkimi punktami shadow-nic dodać nic ująć..
ja bymm tylko napisała że to że wracamy dziś do domu to nie jest wina sędziego..wina lezy w tych 5 punktach.
"gazety jutro bedasię rozpisywac na temat co by było gdyby..ale ja nie miałam złudzeń od początku..gramy piłke na takim poziomie,a właściwie bez żadnego poziomu,nie licząc wyjątków z punktu 3b,że naprawdę mamy to na co zasłużyliśmy.
ale to moje zdanie.
leszo [ I Can't Dance ]
Dokładnie, ten punkt 1 przede wszystkim.
Nie ma wybijajacych się graczy ofensywnych. Jedynie Roger, momentami Smolarek dzisiaj.
Żurawski, Krzynówek ? bez formy, albo już po prostu za starzy.
Do Leo nie mam raczej żalu, nie miał specjalnie z czego wybierac, chłopakom nie udawalo się grac ofensywnie, a czasem wrecz mialo się wrazenie, ze NIE CHCIALO im sie w ten sposob grać ...
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
Api15 --> masz rację :) Polakom brakuje tej energi, chęci do gry i czynienia z gry zabawy :) Dlatego dotąd Polacy będą słabi w biłkę dokąd sie nie przełamią i nie pokonają kolejnego etapu piłki nożnej :)
Leo był tego bliski w eliminacjach lecz jednak czegoś zabrakło ...
barejn [ El Magnifico ]
jedyną w 100% pozytywną rzeczą po wystepach polaków jest postawa Artura. kozak jakich mało i pewnie zgłosi sie po niego niejeden zajebisty klub z tym razem konkretna oferta. poza tym ciepło odebrałem gre Wasilewskiego i Żewlakowa, bo (zazwyczaj) robili to co nich nalezało. Leo bym nie skreślał bo mysle ze majac kolejne 2 lata do duzej imprezy bedzie w stanie cos zdziałac. zdziwił mnie troche brak zaufania do smolarka bo gdy dzisiaj wszedł pod koniec stworzył 2 naprawde grozne sytuacje. roger pokazał, że wyróżnia sie z tłumu, ale majac tylko technike w dzisiejszej piłce nic sie nie zdziała. brakuje szybkosci i tężyzny :]
to co mnie urzekło w tych mistrzostwach to ogólny poziom prezentowany przesz wszystkie druzyny. Polska niestety wypadła najsłabiej zaraz obok Grecji, ale reszta prezentuje naprawde swietna pilkę z Holandią i Hiszpanią na czele. takiego euro jeszcze chyba nie bylo.
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
Bardzo zaskoczyła mnie także na tych mistrzostwach postawa Rumunów i Czechów :) Ale Rumuni w szczególności ... potrafiła przeciwstawić się takim reprezentacją jak Francja czy Włochy :)
Api15 [ dziwny człowiek... ]
Ale Rumuni w szczególności ... potrafiła przeciwstawić się takim reprezentacją jak Francja czy Włochy :)
Bo zdaję mi się, że te drużyny miały złe podejście do tego Euro "A, jesteśmy tacy zajebiści, finaliści MŚ, to przecież nikt nam nie podskoczy. A tu jednak dupa, cienkie bolki z nich.
TyTuSPL [ No-one ever really dies ]
Ja dalej nie rozumiem jednego. Co sprawia, że na ostatnich trzech turniejach jest zawsze tak samo ? Eliminacje - szybko, bez większych trudności. Jak zaczyna się okres przygotowawczy do turnieju to zaczynają się słabe sparingi, a na turnieju - za wolno, kopanie byle do przodu, mało walki. Co kończy się max. 3 pkt. w grupie.
egzi9000 [ Wytrawny Piwosz ]
No tak :) Ale jak oglądałem obydwa mecze to zdziwiła mnie waleczność tych Rumunów ... wiekszość słabszych reprezentacji jak usłyszała by z kim ma grać to odpuściła by bez wali :P
To samo było w meczy Szwajcaria-Portugalia :)
Api15 [ dziwny człowiek... ]
Bo teraz już się zacierają te granice. Kiedyś, Włochy, Francja, Anglia, to były potęgi piłki nożnej. Teraz? Widać, każdy może wygrywać. Mniejsze państwa się rozwijają, więcej inwestują w swoje drużyny.
barejn - Z Holandią to tak, zgodzę się z Tobą. Ale właśnie o Rumunie mi chodzi, myśleli, że pójdzie gładko.
barejn [ El Magnifico ]
z Api sie nie zgodze do konca. przegrali z kretesem z Holandia, ale mimo druzgodzącego wyniku jestem pozytywnie nastawiony do tych druzyn bo zarówno francja jak i włochy w drugich połowach meczów z pomarańczowymi pokazali troche dobrej pilki i urozmaicili spotkanie. poki co jedne z najlepszych meczów na euro to własnie pojedynki hol - fra i hol - ita
Zyga [ Urpianin ]
Shadow ----> Nie pasuje mi to "alibi" Żurawia. Bo jeśli rzeczywiście miał kontuzję (w co wątpię) uniemożliwiającą mu poprawną grę, to oszukał wszystkich (kibiców, trenera) nie informując o tym i zaszkodził przez to drużynie.
A jeśli trener wiedział o kontuzji, to postąpił nie fair odsyłając Błaszczykowskiego, Kuszczaka i Bronowickiego a zostawiając Żurawskiego.
Moim zdaniem Żurawski został zdjęty za to że kolejny już mecz zagrał słabo i myślę, że ta "kontuzja" to tylko pretekst aby mu pozwolić na w miarę honorowe wyjście.
The LasT Child [ MPO GoorkA ]
Po dzisiejszym meczu nie było smutku, była tylko bezradność... jutronapisze coś wiecej, bo teraz nie mam siły...
|kszaq| [ Legend ]
Zgadzam się, znowu Polacy zrobili sobie nadzieje ale wyszło jak zawsze. Tak jak już mówiłem kadrę czeka mega huragan - przynajmniej połowa zawodników pożegnała się z wielkimi turniejami. Koniec z Krzynówkami, Żurawskimi, Lewandowskimi, czas zacząć szukać młodych utalentowanych graczy bo w 2010 nie będzie komu zdobywać choćby jednego pkt co i tak uważam, za cud to co pokazywała kadra. No i to nieszczęsne przygotowanie tylko na jeden mecz z Niemcami.
Shadowmage [ Master of Ghouls ]
Zyga-->taką samą teorię prrezentuje mój ojciec. Nie wiem jak to do końca było, więc wolę się nie wypowiadać. Od spekulacji są dziennikarze :)
|kszaq|-->Nie sądzę by to był koniec gry reprezentacyjnej dla wielu piłkarzy. Bąk, może Żurawski - pewnie zrezygnują. Reszta jednak będzie grała znając życie.
wielebny_666 [ Generaďż˝ ]
Jak dla mnie wszystkie pieniadze, ktore dostali za gre w reprezencji na tym turnieju (o ile dostali, no ale nie wyobrazam sobie zeby grali za darmo) powinni w zebach odniesc kibicom i prosic, blagac o wybaczenie, nie ma wytlumaczenia na beznadziejna postawe w tych meczach, Leo czeka teraz porzadna zagwostka co dalej z dziadkami naszej reprezencaji, czytalem dzis wywiad z Tomaszewskim ze Bakowi nalezy sie ten 100 wystep w reprezentacji i nie odsowajmy go ja powiem g... prawda panie Tomaszewski, dajmy odejsc Bakowi w spokoju tak samo Zurawski, ktory calkowicie mnie zawiodl na tych mistrzostwach, o ile jeszcze podobal mi sie mecz z niemcami to dwa pozniejsze to juz totalna rownia pochyla, zero pomyslu, zero zgrania, zero checi

Halucyn89 [ Show Must Go On ]
Katastrofa !
Po cholerę tak się napinali, co oni nie mogą zrobić....
Wczoraj od bardzo bardzo dawna wstydziłem się za ich grę. Rozumiem można polec bo rywal lepszy, ale myśmy nie chcieli nawet grać !!!
Chorwacja B, bez jakiejś wielkiej motywacji, grała sobie jak na treningu, nie grali fantastycznie, tylko jak Borek stwierdził, oni sobie tylko dobrze podawali.....
Błagam tylko niech się nie tłumaczą, że przez Austrię byli tacy niezmotywowani, bo to byłoby niesamowicie niesmaczne i żałosne....
Ktoś kto ubiera koszulkę reprezentacyjną musi walczyć chodżby miał umrzeć na boisku.
Najbardziej na tym turnieju wściekł mnie Krzynówek. Z Niemcami co on to nie chciał pokazać, na Austri tylko swoje strzały ciągle walił, a wczoraj jego dośrodkowania.....
Król Artur-błagam żeby rekompensatą był transfer do jakiegoś wielkiego klubu, bo gdyby nie on była by jeszcze większa kompromitacja.
O dziwo Dudka pokazał poziom, nie spodziewałem się tego.
Roger- dobrze zagrał, i tym sobie zapewnił angaż do innego klubu...
Czy o to chodziło ?........
Tak więc jestem zażeniowany i wściekły.
EURO trwa dalej i w dalszej fazie kibicuję Hiszpanii.
3 turniej i dalej to samo, a za cztery lata my gościmy finalistów wielkiej imprezy xP
grubach [ Konsul ]
Ja dopowiem tylko jedno, jeśli się nie zajmiemy PZPN to nadal będziemy kończyć to kolejne mistrzostwa w meczu o honor, może i wina leży po trochę u każdego ale najwięcej do zarzucenia mam właśnie złodziejom z PZPN. Teraz jedziemy do domu, poczekajmy jeszcze kilka miesięcy i kolejne rozczarowanie do nas zawita, odebranie Euro 2012. To już będzie dno, takie są Polskie realia.
Adas1983 [ Konsul ]
Szkoda, że Szymkowiak zakończył karierę, bo przydał by się do konstruowania akcji ofensywnych. Nasz selekcjoner popełnił błąd nie powołując napastnika, który był by w formie, czyli strzelał bramki, np. Adrian Sikora.
twostupiddogs [ Senator ]
Zgadzam się z podsumowaniem, że zabrakło naszmym ambicji, ale braki w wyszkoleniu i ogólnie gorszą kulturę piłkarską można nadrabiać ambicją w eliminacjach, w których grają słabsze drużyny i, w których przy odrobinie szczęścia można wspiąć się raz lub dwa na wyżyny (mecz z Portugalią), ale liczenie, że z klasowymi drużynami (poza Austrią) wyjdzie nam mecz życia, to liczenie na cud, szczególnie, że nie wiem dlaczego inne drużyny miałyby grać mniej ambitnie od naszych, patrz dużo słabsza Austria.
Podsumowując :) Jesteśmy piłkarsko dużo słabsi, sukcesem był już sam awans i nic nie zapowiada tego, że będzie lepiej. Ktoś kto wierzył, że wyjdziemy z grupy, albo słabo się zna na piłce, albo dał się ponieść ogólnonarodowej euforii.

vcarter [ Koszykarz ]
niektorym Euro calokowicie zwisa:

Toikodo [ Pretorianin ]
Co do Leo. Nie jest takie pewne, że zostanie. Nawet, gdyby PZPN nie rozwiązał umowy, może to zrobić sam Beenhakker. Jeszcze przed ME słyszałem, że naszym selekcjonerem zainteresowane są jakieś karaibskie drużyny oraz Meksyk, przy czym oferują zgoła odmienne wynagrodzenie... Leo zna tamte klimaty, zachęcony kaską, a także zniechęcony tym turniejem i zapewne krytyką w Polsce zdecyduje się odjechać. Listkiewicz już wtedy zapowiedział, że jeśli będzie taka wola Benia, to on go nie będzie zatrzymywał. Teraz tym bardziej.
A co do Polski - powiem krótko: żal dupę ściska. IMO najsłabsza drużyna na Mistrzostwach. A tak byliśmy zbulwersowani zachodnimi opiniami, że w naszej grupie mamy najmniejsze szanse. Okazało się, że to była prawda. Ahhh, czemu to zawsze my musimy być najgorsi :[
Ciekawy Fryzjer [ Człowiek z bdg ]
Nawet wychodząc z grupy ośmieszylibyśmy się w ćwierćfinale
peterkarel [ Leszcze 4 Ever KCJ ]
wy sie tam nie znacie :| dostaliśmy się na Euro to już jest sukces. Każdy chwalił Leo omal całował po rękach. Nie udało sie nam trudno :| są jeszcze mistrzostwa świata i następne Euro :|
kiowas [ Legend ]
Poza słusznymi uwagami Shadowa zernikjcie tu - bardzo sensowne podsumowanie z jednoczesnym pomyslem na przyszłość.
Myślę dokładnie to samo - zostawić Benhakera, niech robi dalej swoją robotę. Koncepcję na pewno facet ma - choćby wydobywanie młodziezy z polskich klubów, których przegaiają notorycznie nasi pożal się Boże fachowcy z krajowego podwórka. Wykopanie większośc dziadków poza kilkoma filarami i zdecydowane odmłodzenie kadry - troche na kształt Austrii. Techniki się nie poprawi bo cały system szkoleniowy musiałby runąć, a na jego gruzach powstać nowy - ale przygotowanie fizyczne i mentalen da się osiągnąć jak najbardziej.
I na 'naszym' Euro mamy szansę zobaczyc drużynę bez kompleksów - bo tak naprawde o to się wszystko rozbija.
PatriciusG [ pink floyd ]
Dobrze pan to ujął w słowach, panie kolego.
kali93 [ Oaza spokoju ]
Mi jedynie jest szkoda Boruca mu się należy grać dalej za jego postawę, Krzynówek choć bez formy ale widać że się starał. W takich momentach aż normalnie żałuje że Boruc nie ma np.Niemieckiego obywatelstwa.........

Emill_ver2 [ Pretorianin ]
I wy sie dziwicie, ze Podolski z Klose zdecydowali sie na gre u naszych zachodnich sasiadow...

stealth1947 [ Miejsce na Twoją reklame ]
- Zalosna byla nasza reprezentacja. Gdyby to grala obca druzyna po 5 min przelaczylbym kanal, bo tak slabych meczow dawno nie widzialem:( Wogole jak na razie cala impreza Euro wypada dosyc mizernie, w porownaniu z poziomem Ligi Mistrzow, ale skupmy sie na Polsce.
- Trafilismy do najslabszej grupy i okazalismy sie najslabsi. Byl to nasz najslabszy wystep w historii (1 punkt i 1 bramka ledwo!) gdybsmy grali z Holandia to skonczyloby sie to napewno wynikiem kilkunastowym dla rywali.
- Kto gral dobrze? Wszyscy chwala Boruca. Faktycznie na tle innych naszych reprezentantow prezentowal sie wrecz wybitnie (czesto pelnil funkcje rowniez obroncy, omfg!), ale szczerze powiedziawszy napastnicy przeciwnych druzyn to nie byli super snajperzy i glownie strzelali w samego Boruca.
- Gdy sie patrzy na Hiszpanie, Portugalie, Holandie to sie kocha football, natomias gdy sie patrzy na Polske...
- Jedyny dobry mecz zagralismy z Portugalia w eliminacjach i na tym koniec. Co sie stalo z Blaszczykowskim? Oficjalnie kontuzja ale wszyscy wiedza ze przyczyna byla inna.
- Wszystko inaczej by wygladalo gdybysmy wyszli z tej grupy. Nawet gdybysmy rozegrali jeszcze slabsze mecze to wszyscy uznali naszych reprezentantow za najleszpych i bohaterow narodowych. A tak przynajmniej moze trafi w koncu do nich krytyka i to ze dali z siebie 10%.
- Ech jaki Polski football jest kazdy widzi (wystarczy spojrzec na Polska lige a raczej na to co z niej zostalo). Takze byc moze zbyt duze wymagania stawiamy przed pilkarzami. Choc bardziej jest to nadzieje na lepsze jutro nie wymagania.
- Pilka nozna to wielomilardowy przemysl. Polska nie ma szans konkurowac z europa zachdnia w ktora ameyrkanie pompowali miliardy dolarow, a z nas komunizm wysysal kazdy grosz. Powoli wychodzimy z zapasci ale to potrwa. Dlatego gdy nie masz pieniedzy pozostaje nadzieja.