
hilander [ ]
Reklamy na samochodzie
Witam serdecznie
Mam pytanie do uzytkowników, którzy mieli stycznosc z sytuacją, albo wiedza jak fachowo doradzic; mianowicie
Niedawno odebralem auto z salonu w Nadarzynie jest to celowo zakupiona tzw. wersja testowa a rózni sie tym od normalnej wersji, ze na drzwiach ma przyklejone reklamy salonu w Nadarzynie oraz info n/t tego ze jest auto testowe nr tel. i takie tab bzdety
Jak sie pozbyc tych naklejek czy brac sie za to samemu czy lepiej nie ryzykowc i dac do firmy, ktora sie tym zajmuje profesjonalnie ? ]
słyszalem o suszarce, ale jakos średnio mi sie to widzi - uszkodzenie nowego lakieru to byłaby kiepska sprawa ...
stanson_ [ Szeryf ]
Sam raz zdejmowałem naklejki z firmowo oklejonego samochodu (bo przez pomyłkę zleciłem jego oklejenie :P) Poza tym napatrzyłem się jak to robią lakiernicy, więc powiem Ci co wiem:
Jest to bardzo prosta sprawa, naklejki wystarczy podgrzać i schodzą bardzo łatwo. Najlepiej to właśnie robić mając podłączoną suszarkę i punktowo podgrzewać, jednocześnie ściągając nalepkę. Jedyne na co trzeba uważać to aby nie nie przesadzić z podgrzewaniem (szczególnie na plastikowych elementach), bo można faktycznie uszkodzić powłokę lakierniczą. Jednak nalepki schodzą od razu, kiedy tylko złapią odrobinę temperatury, więc to nie powinien być problem. Na dobrą sprawę jak na dworzu jest +30 stopni i auto kilka godzin postoi pod gołym niebem, efekt będzie ten sam co z suszarką :)
Gorzej natomiast po ściągnięciu - nadwozie bowiem trzeba spolerować, gdyż oczywiście zostają nieładne ślady kleju na karoserii. Jeśli chcesz ograniczyć koszty polerowania nadwozia w serwisie (koszt około 300-400zł w zależności od ilości elementów) to wypadałoby zaopatrzeć się w pastę polerską i zrobić to samemu. Tu zaznaczę, że benzyna, zmywacze, itp. odpadają - najlepiej jeśli będzie to właśnie pasta polerska + miękka szmatka. Potem na myjnię i voila :)

hilander [ ]
czyli jednak suszara, no cóz brzmi w miare rozsadnie - sie zobaczy
dzieki
Azzie [ bonobo ]
Ja kiedys w zimie paznokciami zdzieralem... Nie polecam. Ilosc krwi spod paznokci byla powyzej akceptowalnego poziomu :)
bECKy [ how-you-doin? ]
Dokładnie tak jak napisał Stanson, suszarka i ogień:). Schodzi ładnie, ja jednak miałem ten problem, że naklejki nie były na samochodzie kilka miesiecy, tylko jakies kilka lat. Później obowiązkowo trzeba było miejsca po naklejkach polerować (pasta TEMPO, miękka szmatka). Po takim zabiegu nie było śladu po naklejkach.
Azzie ---> aż mnie ciarki przeszły, ble.