Azzie [ bonobo ]
NOWOTWOR - nowa forma zycia
Kiedys czytalem ciekawy artykul w ktorym przedstawione bylo zupelnie nowatorskie podejscie do teorii nowotworow: a mianowicie wychodzac z faktu ze komorki rakowe maja inne DNA niz chory, autor stwierdzil ze rak jest nowa forma zycia, nowym pasozytem.
Bardzo mlody ewolucyjnie i nieporadny , dlatego tez zbyt szybko zabija nosiciela, zadajac kres samemu sobie tez. Podobno na diablach tasmanskich odkryto odmiane raka ktora nie tylko nie zabija nosiciela, ale takze potrafi przenosic sie miedzy osobnikami, zarazajac kolejne egzemplarze.
Niestety nie moge znalezc tego artykulu na Google, a bardzo chcialbym troche mocniej zglebic temat. Moze ktos wie gdzie szukac o tym informacji? Inne artykuly, ksiazki itp?
Volk [ Legend ]
Ze niby rak jest zakazny? Ciekawa teoria.
Ward [ Senator ]
tyle że chyba coś źle pamiętasz , bo
Śmierć następuje w ciągu 6 miesięcy. Według naukowców, umiera ponad 80 proc. zarażonych zwierząt
Azzie [ bonobo ]
Jedna konkretna odmiana u jednego konkretnego gatunku okazala sie zakazna.
U ludzi nie odkryto jeszcze takiego przypadku. Artykul wykazywal jedynie niezerowe prawdopodobienstwo ze cos takiego moze powstac.
Ward: A mozliwe ze zle pamietam. dawno czytalem, moglem sobie cos dopowiedziec :) dzieki za linka. A to nie ten artykul, no ale zawsze cos :)
poza tym 20% przezywalnosc przy braku jakiekolwiek kuracji tez chyba jest niezlym osiagnieciem? U ludzi takie przypadki sa chyba duzo rzadze?
graf_0 [ Nożownik ]
To dotyczy nie tylko diabłów tasmańskich. Czytałem że również psy mogą zarazić się rakiem poprzez kopulację, nowotwór atakuje narządy rozrodcze, ale w sposób który nie uniemożliwia dalszego zarażania.
I wcale mnie to nie dziwi, bo uważam że każdy byt ulega ewolucji w ramach swojego środowiska. Oczywiście w przypadku nowotworów zdecydowana większość pojawia się "samoistnie" i eliminuje się razem ze swoim "środowiskiem", ale naturalne jest że jeśli trafi się jeden który będzie w stanie się rozprzestrzeniać to będzie on ulegał dalszej ewolucji.
O, nawet znalazłem jakieś źródła
l3miq [ Pretorianin ]
halfmaniac [ Dr. Freeman ]
Ten cały artykuł był chyba na portalwiedzy.,onet.pl ale teraz nie moge znaleźć, a co do diabła tasmańskiego:
N|NJA [ Senator ]
Na początek parę ciekawostek o "rozmnażaniu" raka, liźnięto tu lekko interesujący cię temat
dobry cytat z powyższego: "Often tumours attempt to mimic their organized host by producing partial organs, teeth and hair... even lips... but, these manifestations of its mutated dna do not function well enough to feed the cancer."
Inna teoria dotycząca raka, tym razem bardziej "grzybowa"
Choc zasadniczo teorie takowe często bywają dziurawe, bo rak to według przyjętych standardów- mutacja komórek macierzystych, nie zaś "zupełnie obce" komórki. W przypadku wspomnianych tasmanów czy psów nowotwór mógł nie być tak naprawdę zakaźny, a po prostu "skłonność do raka" mogła zostać przekazana wraz z materiałem genetycznym potomstwu (wiadomym jest, ze ryzyko zachorowania wzrasta, jeśli ktoś z naszej rodziny także miał raka), stąd też mógł wystepować dość powszechnie u danej grupki diabłów tasmańskich. Ale sama teoria dośc ciekawa, przyznaję :)

Ward [ Senator ]
Azzie - może pozostałe 20% umiera później , dużo później ;->
Azzie [ bonobo ]
Ward: Duzo pozniej to kazdy umiera :)
Trael [ Mr. Overkill ]
Ninja---> Diabły chorują na nowtwór pyska. Co ciekawe nowtwór ten przenosi się w momencie ugryzienia, które często zdarzają się podczas walki. Nie jest to sprawa genetyczna bo ciężko by było żeby cała populacja była uszkodzona. Jest to raczej przykład ewolucji pewnego rodzaju raka. Pozwolę sobie na mały cytat:
Natomiast prace opublikowane przez A.M. Pearse i K. Swift wykazały silną jednolitość komórek guza pochodzących od różnych osobników. W przypadku infekcji wirusowej, komórki z guzów różnych osobników powinny nieznacznie różnić się miejscem działania wirusa. Późniejsze badania wykazały ponadto, że o ile diabeł tasmański ma 14 chromosomów to komórki guzów mają 13. Umocniło to preferowaną obecnie linię według której rak pyska diabła tasmańskiego jest "pasożytniczym organizmem". Rozwinął się on na początku lub w połowie lat 90-tych z własnych linii zmutowanych komórek diabła tasmańskiego. Pierwsze udokumentowane obserwacje pochodzą z zdjęć z roku 1996.
No i badacze potwierdzają, że ze zwykłej choroby rak stał się pasożytniczym organizmem. Heh ewolucja nigdy nie przestaje działać.

Ward [ Senator ]
ano właśnie , nawet ludzie z nowotworem złośliwym umierają w różnym czasie czy wiadomo że te 20% przeżywa zarażenie tym nowotworem, albo całkiem zwalcza chorobę?
różnica jest oczywiście taka , że ludzie raczej nie są zarażeni przez innych nosicieli a diabły tasmańskie podobno tak ;->
temat ciekawy a choroba paskudna , byle nie zostać pogryzionym przez chorego diabła tasmańskiego , wiadomo to czy zaraza nie przenosi się z innych gatunków?
oglądałeś może dzisiaj ten film :->
N|NJA [ Senator ]
Trael-> O prosze, to zmienia postać rzeczy, ciekawe jak dalej owa "zakaźność" wyewoluuje, bo jeśli przez płyny ustrojowe (co bardzo prawdopodobne, jeśli nowotwór przenosi się poprzez ugryzienie)... tylko czekac, aż jakiegoś turyste dziabnie diabeł, ten wróci do kraju, wyobraca małżonke, ona puści się z kochankiem, kochanek odniesie obrażenia podczas pracy w ogrodzie i zbryzga krwią sanitariuszy... i tak dalej. Będzie równie wesoło jak z AIDS w latach 80.