Marcinwin [ Konsul ]
Co sądzicie o tej pracy ?
A wiec mam teraz długie wakacje, i mam okazje zaczac ciekawą małą pracę, byc moze bede ja kontynuowal na studiach. W skrócie: kierowca dla firmy wypozyczajacej auta, biore np autko jade z nim na lotnisko i tam zostawiam klientowi, wracam autobusem/pociagiem do firmy. Wszystkie koszty pokrywa firma (powrotu), sa rowniez kursy poza wrocław a nawet poza Polskę (np 500 zł za kurs do Holandii co trwa 1 dzien). Moge pracowac kiedy mi pasuje, biorę kursy ktore mi pasuja, za kazdy kurs we Wrocku 25 zł (czasem trzeba podjechac np 5 km). Prawko mam od roku, bym tak od 10 do 16 pracował, bez problemu mozna 100 zł dziennie wyrwać, jak bym sie staral to ponoc duzo wiecej.
Co wazne - jezdze nowymi i dobrymi autami - dzis dali mi pojechac na kurs (wogle bez podpisania umowy) najnowszą vectrą w automacie, auta maksymalnie 2 letnie. Nie zastanawial bym sie, ale czego sie najbardziej boje to ze w razie wypadku (jesli jest z mojej winy) to pokrywam koszty (oficjalne koszty naprawy, czy zwykła rysa to 800 zł). Ogolnie wiadomo ze na drodze nie szaleje, ale w przeciagu roku mialem 3 stluczki swoim autem nie ze swojej winy i wiem ze nawet w tedy to jest stres.
A wy co o tym sadzicie ? Dzieki.
GROM Giwera [ One Shot ]
Praca fajna, odpowiedzialność duża:)
I to może nie być tak jak piszesz, że pracujesz kiedy chcesz.. jak przyjdzie co do czego mogą zacząć wymuszać na Tobie odpowiednią ilość godzin/dane zlecenie.

Kazuya_3 [ Even Devil In Me May Cry ]
no to nie szalej i gra. moim zdaniem to dobra robota....ale przecież ja się nie znam;]

Toikodo [ Pretorianin ]
Super praca, sam bym taką chciał.... Niestety nie mieszkam w dużym mieście, ale na studiach chętnie bym wziął.
Azzie [ bonobo ]
A dlaczego mialbys pokrywac koszty naprawy? W koncu od tego jest Autocasco, w przypadku aut z wypozyczalni jest zwyzka 150% z tego co pamietam, aby wlasnie te ryzyko pokryc. Pracodawca chce w ten sposob postraszyc kierowcow aby nie szarzowali na drogach ale takie roszczenia wg mnie sa bezprawne.
Cliffton [ Generaďż˝ ]
Średnio - głównie ze względu na to, że musisz pokrywać koszty napraw. Żeby nie okazało się, że po jednym obtarciu samochodu wszystko co zarobiłeś pójdzie na naprawę...

Volk [ Legend ]
Fajna, dlugo bym sie nie zastanawial.
Marcinwin [ Konsul ]
No wlasnie wszystko by bylo super pieknie gdyby nie ta swiadomosc, ze lekkie otarcie i jestem duuuzo w plecy ;/ No i mam maly dylemat.
Wojduś [ Generaďż˝ ]
Brałbym to, fajna praca ^^
mikmac [ Senator ]
przeciez to jazwy wyzysk.
Masz wypadek a koles karze ci placic za to? Przeciez on ANI GROSZA nie placi za naprawe auta! Podejrzewam, ze spokojnie mozna to zglosic do odpowiedniego urzedu i albo zamkna mu firme, albo zaplaci spore kary.
Randone [ Generaďż˝ ]
hahaha
z wlasnej kieszeni :)
takie bajki to tylko w erze ;)
Bierz prace i nie pekaj. Auta sa ubezpieczone.
SPMKSJ [ Konsul ]
Ja osobiście nie brałbym tej pracy. Firma powinna ubezpieczyć auta od wypadku/stłuczki. Wg mnie zbyt ryzykowna sprawa, jeżeli z własnej kieszeni miałbyś płacić.
Dokładnie tak jak mikmac pisze. Podzielam jego zdanie
Azzie [ bonobo ]
Aby od pracownika zadac pokrycia jakis strat trzeba je wykazac. Jedyne jaka strate moze wykazac pracodawca z powodu wypadku z Twojej winy jest utrata znizki, ale takie samochody sa zwykle leasingowane, ubezpieczenie jest w pakiecie ktory niekoniecznie musi uwzgledniac szkodowosc.
Zadanie pokrywania calosci kosztow uszkodzenia to apsurt! :)
graf_0 [ Nożownik ]
Co prawda kodeks pracy zakłada dochodzenie od pracownika odszkodowania za szkodę wyrzadzoną przez błąd lub zaniedbanie, ale akurat w przypadku kierowcy i wypożyczanego samochodu wydaje mi się to nieco absurdalne.
Jeśli rzeczywiście zasady tak wyglądają to nie brał bym tej pracy. Za duże ryzyko.
Klemens [ Generaďż˝ ]
--> Marcinwin
A widziałeś już wzorzec umowy o pracę? Jak on wygląda?
Azzie [ bonobo ]
Hmm tak jeszcze pomyslalem ze pracodawca moze uznac czas naprawy samochodu za swoja strate. Samochod stojacy w warsztacie nie przynosi przychodu a jedynie jest kosztem. Wiec jest jakas strata, nawet daloby sie ja wyliczyc. Plus utrata wartosci (chyba ze ubezpieczenie pokrywa tez strate wynikla ze spadku wartosci powypadkowego samochodu).
Ale wszystko sie sprowadza do umowy, jesli w umowie jest taki zapis i swiadomie sie na niego zgadzasz to mysle ze ciezko bedzie pozniej go obalic.
graf_0 [ Nożownik ]
Azzie - zwłaszcza że taka umowa na pewno nie jest umową o pracę a umową cywilno-prawną a tam można zapisać znacznie więcej.
Marcinwin - Jeśli w umowie rzeczywiście jest zapis o pokrywaniu 100% kosztów naprawy, to nie bierz tej pracy - ewentualne koszty są zbyt wysokie w stosunku do zarobków.
Azzie [ bonobo ]
Marcinwin: Rok prawko to wg mnie bardzo malo. Dziwnym wydaje mi sie miec 3 stluczki w rok. Ja przez 6 lat zrobilem ponad 150 000 km i nie mialem zadnej stluczki ze swojej czy czyjejkolwiek winy.
Moze za malo zwracasz uwage na innych uzytkownikow drog? Oczywiscie ciezko mowic o zwracaniu uwagi jak ktos wjezdza Ci w tylek, ale np wypadku z czyjegos wymuszenie pierwszenstwa czesto mozna uniknac jadac po prostu wolniej.
Bron Boze Cie nie oceniam, ale majac swiadomosc pokrycia kosztow naprawy nowego drogiego auta, mimo swojego doswiadczenia za kolkiem, chyba bym nie podjal takiej pracy.
Loczek [ El Loco Boracho ]
Azzie: to samo chciałem napisać. Sam jeżdże od 3 lat i ani jednej stłuczki nie miałem. Ba - często jeżdże z ojcem, który strasznie nie lubie kiedy ktoś np. próbuje sie wpieprzyć przy zakręcie z drugiego pasu, czy wymusić pierwszeństwo i opieprza mnie za to, że wole odpuścić żeby czuć sie bezpiecznie (zwłaszcza np. przy wymuszaniu pierwszeństwa... Co z tego, że bedzie jego wina, skoro moge odpuścić i uniknąć nerwów).
Dowiedz sie dokładnie o co chodzi z tym pokrywaniem kosztów i jak to wygląda...
Garbizaur [ Legend ]
Tak jak napisali poprzednicy - praca fajna, ale warto wczytać się dokładnie w umowę - coby się potem ostro nie zdziwić... :)
Vader [ Legend ]
O panie, pokrywanie kosztów napraw? w życiu, stary popłyniesz na tej pracy. Wjedziesz w dziure, pojdzie jakis stablizator czy inne g.... i co bedziesz pracował pol roku za darmo by to splacic? Panie, uciekaj pan od tej umowy.

Hybrydos [ Konsul ]
ale na twoim miejscu odstawił bym wszystkie NFS i inne ściganki na czas tej pracy... (nigdy nie wiadomo)
deTorquemada [ I Worship His Shadow ]
Fajna praca ...
Zeby to się nie skoczyło jak w "Transporterze", czy jak tam ten film miał ...
olivierpack [ Generaďż˝ ]
Czego sie najbardziej boje to ze w razie wypadku (jesli jest z mojej winy) to pokrywam koszty.
Czy wy ludzie myślicie, że autocasco to jest jakiś darmowy gratis? Płacą za nie ciężkie pieniądze i nie będzie tak, że byle szczypior z ulicy na umowę zlecenie przyjdzie i będzie rozbijał samochody.
mirencjum [ operator kursora ]
Faktycznie praca przyjemna. Musisz dokładnie przeczytać w umowie ten fragmencik o obciążaniu za uszkodzenia.
W mojej firmie wymyślili mądrość, że jeżeli kierowca z własnej winy uszkodzi pojazd na sumę do 500 zł, to zabiorą mu z pensji. Jak przekroczy 500 zł to nie zapłaci nic. Czyli jak szkoda jest nie wielka to należy szybko i bez świadków poprawić uszkodzenie, by suma była konkretna.
U Ciebie może być podobnie, bo trudno uwierzyć w pokrywanie całości szkody.
Vejt [ The Chronicles of Vejt ]
Praca świetna, w wakacje to przyjemność tak pracować

raper741. [ Pretorianin ]
Praca fajna. Najtrudniejsze będą początki. Jeżeli "wlecisz" już się w system to będzie z górki.
cotton_eye_joe [ maniaq ]
dla mnie takie postawienie sprawy (odpowiedzialnosc? co oni kur.. AC nie maja!? a jak nie ty zawinisz? przeciez od tego jest OC) dyskwalifikuje taka prace. daj sobie spokoj.
Chacal [ Senator ]
Pierwsze co mi na myśl przyszło, to sprawdź czy to nie jest jakaś firma-krzak. Pracuję w ubezpieczeniach i w mojej firmie były już takie wały, że wyreżyserowana stłuczka plus podstawiony rzeczoznawca, życzliwy policjant i zaprzyjaźniony mechanik, którzy mogą uwalić cię na duże pieniądze, to jest jeszcze mały kaliber. Nie chcę tworzyć teorii spiskowych, ale spróbuj dotrzeć do kogoś kto już miał kontakt z tą firmą i dowiedz się czy wypadki z winy pracowników nie zdarzają się dziwnie często.

YogiYogi [ Konsul ]
Brzmi podejrzanie a to z kilku powodow:
- dostales jazde bez umowy "na zachete" - nawet w salonie samochodowym jak chcesz zrobic jako klient jazde probna to podpisujesz papier ze odpowiadas za szkody wynikle z Twojej winy
Wedlug mnie scenariusz jest taki:
- zaczniesz prace, zaczniesz jezdzic. Kiedy przyjdzie do wyplaty, to szefu pokaze Ci ryse na karoserii, "a przeciez to Ty jechales wiec Ty musiales ja zrobic" i nie dostaniesz polowy pensji.
Ewentualnie jak to juz ktos wspomnial - beda walki z ubezpieczalnia.
Wszystkie uszkodzenia powinno pokryc ubezpieczenie - jesli wypadek nie byl z Twojej (jako pracownika) winy. No chyba ze jest walek i autka nie sa ubezpieczone albo przenosza obowiazek ubezpieczenia na kierowce....
W ogole potracanie z pensji pracownika nie jest takie proste - reguluje to prawo ale niewielu pracownikow sie orientuje, ze pracodawca sam z siebie nie ma prawa nic uszczknac z pensji.
Popros o wzor umowy - wraz ze wszystkimi zalacznikami - po jego analizie bedzie mozna powiedziec czy ta praca rokuje na bezstresowa i przyjemna, czy tez bedzie tak, jak w slynnych knajpach na wroclawskim dworcu: szef knajpy zatrudnial ludzi a potem obcinal im pensje za "stluczone naczynia, zmarnowane jedzenie itp" bzdurne rzeczy.
massca [ ]
sa rowniez kursy poza wrocław a nawet poza Polskę (np 500 zł za kurs do Holandii co trwa 1 dzien)
zacznij sie martwic jak bedziesz mial często kursy z Holandii do Polski.
serio mówię teraz.
Marcinwin [ Konsul ]
Dzięki za odpowiedzi, chyba wezme te prace, glownie z tego wzgledu, ze bardzo glupio mi brac caly czas od rodzicow (choc i tak mam jakies tam inne swoje zrodla, ale male w stosunku do tego).
A czy mozecie mi pomoc zinterpretowac ten wazny zapis w umowie, wlasnie dot. placenia za ew. szkode ?
SZKODY
W razie spowodowania przez zleceniobiorce szkody na pojeździe, rozliczanej w ciężar polisy AC Zleceniodawca ma prawo naliczyć kare umowna w wysokości:
1. szkoda parkingowa z AC - 500 zł + VAT
2. szkoda komunikacyjna z AC - 500 zł + VAT
Zaniedbanie przy zwrocie pojazdu wynikające z braku opisania uszkodzenia lub wpisania braku wyposażenia będzie skutkowane obciążeniem wykonującego zlecenie, kosztami naprawy lub kosztami uzupełnienia wyposażenia
Szkoda komunikacyjna niemożliwa do pokrycia z polisy AC samochodu - kara umowna w wysokości równowartości kosztu usunięcia uszkodzeń wg wyceny Audatex.
Kara umowna zostanie naliczona automatycznie i uwzględniona przy najbliższym rozliczeniu umowy/zlecenia.
Dzięki ;)

YogiYogi [ Konsul ]
www.forumprawne.org
tam zacytuj swoj pierwszy i ostatni post z fragmentem umowy.
Powiedz ze to umowa zlecenie od razu. Na pewno pomoga.
Dryf Wiatrów Zachodnich [ Pretorianin ]
Massca: "zacznij sie martwic jak bedziesz mial często kursy z Holandii do Polski."
Moglbys wyjasnic o co chodzi ? Mysle, mysle i nie lapie.
mirencjum [ operator kursora ]
Wydaje mi się, że Massca ma na myśli wypychanie samochodu trefnym towarem.
frer [ God of Death ]
wypychanie samochodu trefnym towarem
Czyżby ciasteczka z haszem ?? :D

Garbizaur [ Legend ]
ten regulamin az za bardzo szczegolowy jak dla mnie...
Lookash [ Senator ]
Dryf Wiatrów -- Podejrzenie przewozu substancji nielegalnych ;]
Marcinwin [ Konsul ]
Kursow typu z Holandii do Polski nie ma, bo tak jak mowie - ja tylko odwoze autko i zostawiam go klientowi ktory je wypozycza, a wracam pociagiem. No chyba ze np potem karza mi pojechac znowu po auto, ale kursy ktore biore zaleza tylko ode mnie,.
Przepisalem ten fragment umowy, o którym pisaliście - co o tym sadzicie ?
Dzieki xD
Lookash [ Senator ]
Nie jest ważne, jak, ale że w ogóle przekraczasz często granicę i to właśnie Z Holandii DO Polski ;) Ale co ci mogą zrobić... Najwyżej sprawdzą ci pupę ;]

Piotrek.K [ 'Dual Screen' player ]
> Najwyżej sprawdzą ci pupę ;]
... and they stuck something in my butt... and not in the GOOD way
graf_0 [ Nożownik ]
Marcinwin - wiesz co mnie zastanawia w tej umowie? Jak udowodnić że daną szkodę zrobił klient a nie ty prowadząc do niego samochód? czy klient podpisuje jakiś dokument przekazania z zapisem USZKODZEŃ BRAK?
Bo jeśli nie to wszystko co zdziała klient może iść na twoje konto.
Garbizaur [ Legend ]
@Marcinwin
szczerze powiedziawszy ciężko mi Tobie jednoznacznie poradzić co powinieneś zrobić - z jednej strony praca wydaje się całkiem przyjemna, itd. Z drugiej - mimo wszystko spora odpowiedzialność.
fajnie byłoby się zorientować jak rzeczywiście wygląda praca w tej firmie - czy za wszystko się przypieprzają, wmawiają szkody, itd. Coby się później nie zdziwić przy wypłacie... :-/

gargigosu [ Pretorianin ]
ja Ci zinterpretuje, pracuje w jednym z towarzystw ubezpieczeniowych i wierz mi wiem jak sie czasem ludzi karci za szkody komunikacyjne. w przełozeniu na jezyk ludzki:
W razie spowodowania przez zleceniobiorce szkody na pojeździe, rozliczanej w ciężar polisy AC Zleceniodawca ma prawo naliczyć kare umowna w wysokości:
1. szkoda parkingowa z AC - 500 zł + VAT
2. szkoda komunikacyjna z AC - 500 zł + VAT
- oznacza to, ze jesli bedziesz mial szkode komunikacyjna badz 'ryske' parkingową, a twojemu pracodawcy towarzystwo ubezpieczen (TU) wyplaci nalezne odszkodowanie, to skasują Cie na 500zl +VAT (prawdopodobnie po to zeby przy odnawianiu polisy Twoj pracodawca pokryl sobie z tej kasy wzrost skladki za polise - kazda szkoda to utrata znizek)
Zaniedbanie przy zwrocie pojazdu wynikające z braku opisania uszkodzenia lub wpisania braku wyposażenia będzie skutkowane obciążeniem wykonującego zlecenie, kosztami naprawy lub kosztami uzupełnienia wyposażenia
-jak odstawisz bryke z zarysowaniem albo bez jakiegos elementu (np. spadnie kołpak z koła) i tego nie opiszesz, nie zrobisz wymaganych notatek - płacisz z wlasnej kieszeni.
Szkoda komunikacyjna niemożliwa do pokrycia z polisy AC samochodu - kara umowna w wysokości równowartości kosztu usunięcia uszkodzeń wg wyceny Audatex.
Kara umowna zostanie naliczona automatycznie i uwzględniona przy najbliższym rozliczeniu umowy/zlecenia.
- ten zapis to juz gwóźdź do trumny. jesli TU odmówi wyplaty odszkodowania (tak sie dzieje jesli np. samochod jest ubezpieczony bez naliczonej zwyżki za mlodego kierowcę, jakim jestes, albo spelnisz chociaz jedno z dziesiatek wylaczen ktore sa zapisane w ogolnych warunkach ubezpieczen i sa rózne dla każdego TU jesli chodzi o autocasco. odmowe przy takim użytkowaniu aut dostać nie trudno) to placisz za szkode z wlasnej kieszeni (system audatez to system dla TU ktory oblicza wartosc szkody sumujac uszkodzenia, elementy do wymiany, naprawy, koszt robocizny etc etc...).
moja dobra rada ?? nie bierz tej pracy. nie wzialbym jej nawet za duuuze pieniądze, chwila nieuwagi i bedziesz splacal duuuze pieniadze przez wiele lat (jak np rozbijesz nowy samochod - naprawy ida w dziesiatki tysiecy). firma powinna zadbac o wlasciwe ubezpieczenie, a domyslam sie ze tak nie jest i jest wykupione jakies a'la AC niewiadomo gdzie i jakie i masz taka umowe zeby bylo z kogo sciagnac kase. dobrze Ci radze, znajdz cos innego pracy jest duzo za dobre pieniadze.
--- edit->
zapomnialem dopisac - pierwszy punkt tej 'kary' 500 zl jeszcze rozumiem, zeby pracownik ostroznie jezdzil. drugi tez - jak cos rozwalisz to trzeba umiec przyznac sie do bledu. ale trzeci punkt to dyskwalifikacja na calej linii, nie jestem nawet przekonany czy inspekcja pracy by sie nie przyczepila za taki punkt w umowie. jesli naprawde chcesz ta prace za wszelka cene to dokladnie zapytaj w jakim TU jest zawarta polisa autocasco na samochody i popros o warunki ubezpieczenia do poczytania (nawet jesli jest AC to czesto gesta sa rozne udzialy własne, amortyzacja itp... nie kto inny tylko Ty bedziesz za nie dopłacał)
mos_def [ Senator ]
Wyzej dobrze ci to kolega opisał. Fajnie bedzie poki bedzie fajnie. Jak ci sie trafi powazny dzwon moze sie zrobic niemiło. Tym bardziej jak sam mowisz auta same nowe. Moze sie okazac ze bedziesz musial pracowac za darmo i oddac wszystko co wczesniej zarobiles zeby naprawic szkode.
Na twoim miejscu probowal bym negocjacji - np bierzesz ta robote, nawet za troche mniejsza kase ale bez tego trzeciego punktu o pokryciu szkod gdy TU nie wyplaci kasy.
Mazio [ Mr Offtopic ]
bez sensu - zawód szerpy albo sprzedawcy w kiosku obserwatorium na górze Świętej Heleny jest o wiele lepszy
Marcinwin [ Konsul ]
Kurde juz myslalem ze bede mial super prace na wakacje (na prawde lubie jezdzic, chociaz preferuje moto, z tym ze jeszcze tydz o kulach musze smigac wlasnie po wypadku na nim), ale gargigosu rozjasnil mi nieco warunki umowy - wielkie dzieki.
Praca super, ale chyba boje sie podjac takiego ryzyka (ale gadalem z kierowcami, firma wporzadku, solidna i OK w stosunku do pracownikow), ale fakt faktem - auta sa nowe i czesto z wyzszych polek wiec chyba jednak tego nie wezme .. no coz bardzo zaluje
Dzieki mimo wszystko za wszystkie opinie !
Pozdrawiam.
Loczek [ El Loco Boracho ]
Marcinwin: pomysł próby negocjacji umowy wydaje mi sie sensowny. Bo w obecnej formie równie dobrze mógłbyś sie zgodzić na prace na Orlenie na Poznańskiej ulicy Bułgarskiej, dostając 50 zł/h ale brać odpowiedzialność za kradzieże* :P
*na Bułgarskiej jest stadion Lecha, teraz chyba otwarte jest tylko okienko podczas meczu ale swojego czasu straty były ogromne :P
barejn [ El Magnifico ]
zajebista fucha. bralbym w ciemno.