GRY-Online.pl --> Archiwum Forum

Jak wygląda sprawa spokojnych 'imprez' nad jeziorem?

01.06.2008
19:20
[1]

lo0ol [ Jónior ]

Jak wygląda sprawa spokojnych 'imprez' nad jeziorem?

Dwie opcje:

a) Robienie grilla na 'dzikiej', publicznej plaży nad jeziorem. Czy osoby przebywające na plaży obok nas mogą zażyczyć sobie interwencji policji/straży miejskiej dlatego, że np. dym z grilla im przeszkadza?
b) Spożywanie alkoholu na 'dzikiej', publicznej plaży. Czy jest legalne? Czy można za to dostać mandat?

Oczywiście podczas sytuacji opisanych wyżej wszystko przebiega spokojnie, bez żadnych huligańskich wybryków.

01.06.2008
19:34
[2]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

b - to samo co picie pod sklepem

a - grill nie szkodzi dymem, raczej tym, że niezabezpieczony teren

01.06.2008
19:36
[3]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

to wszystko zależy od gminy. Alkohol najczęściej jest legalny (co nie znaczy, że nie mogą was zabrać na izbe wytrzeźwień jak będziecie najebani jak świnie) chyba, że gmina postanowi inaczej.

Z grillem to myślę, że raczej w zakresie dobrego wychowania leży to żeby nikomu nie przeszkadzał:)

EDIT

Shaybeck - porównanie ze sklepem to bzdura. Jest zakaz spożywania alkoholu w miejscu publicznym, a AFAIK większość plaż/lasów/polanek etc. nie zalicza się do takowych miejsc

01.06.2008
19:37
smile
[4]

Soldamn [ krówka!! z wymionami ]

<post się powtórzył, do skasowania>

01.06.2008
19:39
[5]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

a czym oprócz chodnika różni się plaża od sklepu ?
skoro są tam ludzie ...

01.06.2008
19:48
[6]

tomekcz [ Polska ]

To zależy co masz na myśli "dzika plaża" U mnie np. policja przyjeżdża może raz na rok jak jest spotkanie z dzielnicowym więc problemu byś nie miał ;)

01.06.2008
19:54
smile
[7]

G0thm0g [ Zwiastun Apokalipsy ]

Lasy państwowe chyba też sa miejscem publicznym, tak samo zapewne jak plaża, ale całkowitej pewności nie mam. Myślę, że spożywanie alkoholu nawet na dzikiej plaży jest niedozwolone, ale co innego niedozwolone, a co innego zagrożone mandatem - na większości dzikich plaż nie można spodziewać się żadnego patrolu. Z grillem to nie mam pojęcia jak jest to prawnie uregulowane, ale sądzę, że jest to dozwolone, chyba że rozłożycie się 2 metry od opalających się ludzi, a oni złożą na was skargę :P

01.06.2008
19:57
[8]

Shaybeck [ Bo tutaj był błąd ... ]

skoro dzika plaża to raczej daleko od ulicy to co miałaby tam robić policja ?

myślę że to jest niedozwolone - ale ludziom nie będzie się chciało sięgać po telefony

jak się usuniecie gdzieś na bok i dacie ludziom "możliwość uniknięcia dymu" to raczej nikt nie będzie dzwonić

jakie to miasto/wieś ? jak coś mniejszego to prędzej w morde dostaniesz za ten dym

01.06.2008
20:02
smile
[9]

Skrz@t [ Młody Gniewny ]

grill mozesz , ale wez jakas wode przy grillu czy cos , oddal sie od innych plazowiczow jakies 5 m i nie powinno byc problemow , gorzej , jak ktos bedzie chcial chrupiaca kielbaske z grilla

co do alko , niby nie mozna , ale patroli na dzikich plaz nie ma wrazie czego pifko w siatce takiej trzymaj czy tam lodowce turystycznej ;]

01.06.2008
20:03
smile
[10]

X-men148 [ Legionista ]

I oto kolejny zabawny wątek :-D.

01.06.2008
23:20
[11]

Azzie [ bonobo ]

J awlasnie wrocilem z grolla z parkui. Zbierajac na drzewie opal na ognisko niestety drzewo ulamalo sie orzy samej ziemi i musielismy wrzucic je dow wody.

Na wycinke takiego drzewa na pewno trzeba miec zgode, mysmy w sumie ne wycilnali, samo peklo jak kolega sie na nim bujal. Ciekwa jestem co za to grozi :)

01.06.2008
23:22
smile
[12]

Arczens [ Legend ]

Chyba z kilkoma browarami ten grill byl ;)

01.06.2008
23:25
[13]

Coy2K [ Veteran ]

no ładnie, stanson łamie wiosła, Azzie z kolei gałęzie... the world has gone insane!

01.06.2008
23:29
smile
[14]

Loczek [ El Loco Boracho ]

Hmm... to ja złamie konwencje!

Wcale nie czekam na urodziny Emmy Watson! :)


Tak na marginesie. Sformułowanie "łamać konwencje" jest poprawne? :P

01.06.2008
23:29
[15]

graf_0 [ Nożownik ]

Soldamn ma rację - wszystko zależy od gminy, ponieważ ustawie wyższego rzędu jest zakaz picia na ulicach parkach i czymś tam jeszcze (NIE ma ogólnego zakazu picia w miejscach publicznych) z tym że gmina może zakaz picia rozszerzyć na miejsca publiczne. A miejsce publiczne to miejsce o swobodnym dostępie dla dużej liczby osób.

lo0ol - sąsiedzi mogą zażyczyć sobie interwencji policji, jeżeli wystąpił konflikt i uważają że coś im grozi. Choć moim zdaniem takie wezwanie byłoby nieuzasadnione.

Azzie - ładnie, zdemolowaliście drzewo, tylko pogratulować. Podoba mi się zdanie "zbierając opal na drzewie". Następnym razem pamiętaj że "opał" na drzewie jest jeszcze niedojrzały :)

01.06.2008
23:32
[16]

Azzie [ bonobo ]

Wiem, gluopi mi za to drzewo bo oslo tam jak nas jeszcze na ziemi nie bylo :( ale sprochniale bylo, na epewno samo by sie zlamalo niedlugo.


jak te wiosla :)

01.06.2008
23:46
[17]

dave_mgs [ Generaďż˝ ]

Azzie - definitywnie musisz wytrzeźwieć ;)

Co do tytułu wątku, często się z czymś takim spotykam i nigdy nie widzę, żeby ktoś miał jakieś problemy z tego tytułu.

02.06.2008
00:34
[18]

MaciekJ [ Konsul ]

Azzie- za niszczenie przyrody jest mandat 50zl :D Mi kiedys chcieli wj**ac za stanie na trawie kolo przystanka autobusowego z tego paragrafu to ich wysmialem ;]

02.06.2008
02:34
smile
[19]

SirGoldi [ Gladiator ]

Obawiam się, że za zmasakrowane i utopienie drzewa Azzie dostałby więcej, niż 5 dyszek. ;-) I trzeba jeszcze dołożyć trochę za nocleg w policyjnym raju, opłatę za prysznic (woda kosztuje, nawet zimna!) i kawkę nad ranem.

02.06.2008
08:20
[20]

Azzie [ bonobo ]

Przed wycięciem każdego drzewa warto się upewnić, że jego konsekwencją nie będzie konieczność zapłacenia dotkliwej kary. Ustawodawca nie przewidział stopniowania kar za samowolną wycinkę. Od wymierzenia tej kary nie można także odstąpić. W zależności od gatunku i średnicy pnia za nielegalne wycięcie jednego drzewa trzeba zapłacić nawet do 100 tys. zł.


jajc! Chcialem zdementowac moje poprzednie doniesienie, pijany bylem, tak naprawde to nie bylo zadnego drzewa, tylko krzaczek, nie zlamal sie a jedynie wygial, nie przez kolege ale od wiatru a tak wogole to mnie tam nie bylo a jedynie o tym slyszalem :)

02.06.2008
08:22
[21]

provos [ Clandestino ]

Ja tam nie wiem, ale na Mazurach nikt się nie czepiał za robienie grilla i picie piwa.

© 2000-2026 GRY-OnLine S.A.