Azzie [ bonobo ]
Najnowsza XXXI Ksiega Tytusa Romka i A'Tomka
W kioskach pojawila sie najnowsza 31. juz ksiega Tytusa, nie wiem czy dzisiejsze dzieciaki to kupuja, pewnie wola Spidermana, ale stare komiksowe wygi na pewno :)
Co sadzicie o najnowszych przygodach Tytusa?
Ja kazda kolejna czesc witam z rownym szczesciem, co zdziwieniem :) Ze tez 85 latkowi chce sie jeszcze rysowac, pheh! chce! ze on wogole jeszcze moze :)
Nie podobaja mi sie teksty w dymkach komputerowa czcionka. Szkoda ze Papcio nie wie, ze moze zrobic czcionke ze swoich pisanych literek. Mialby komputerowa korekte ktora mu sie tak podoba, i efekt koncowy bylby jak zawsze.
Tematyka jak ostatnio czyli raczej powazniejsza plus obowiazkowy narkotyczny zwid. Na pewno nie sa to juz stare dobre Tytusy, ale jak sam Papcio powiedzial "wiekszosc moich czytelnikow ma po 50 lat" :)
Mam nadzieje ze to nie ostatnia ksiega, oby jeszcze z 10 tomow bylo :)
Do kupienia w wybranych kioskach i salonikach prasowych w cenie 9,99 zl. 48 stron formatu A4. (no wlasnie, cholera czemu nie stary dobry poziomy format ;( )
provos [ Clandestino ]
Przygodę z Tytusami skończyłem chyba na księdze XIX. Czytałem kilka tych nowszych, ale to już nie to, co kiedyś. Najlepsze były Tytusy z tymi różnymi śmiesznymi pojazdami - Slajdolotem, Wkrętaczem, Wannolotem czy Syfonolotem.
ganek [ Pyrlandia Reprezentant ]
Zgadzam sie z Provosem, najfajniesze przygody byly wtedy kiedy testowali rozne pojazdy profesora Talenta, chociaz np. taki "Tytus na dzikim zachodzie" tez byl bardzo fajny.
N|NJA [ Senator ]
Mam nadzieje ze to nie ostatnia ksiega, oby jeszcze z 10 tomow bylo :)
Niestety Papcio kondycyjnie, mimo, ze chłop z niego twardy (dobry rocznik), powoli już nie wyrabia, nawet na targi komiksowe, na których zawsze bywał, przyjeżdżać nie ma siły. Nie, żebym mu źle życzył, ale długo już serii nie pociągnie :(
Niepatriotycznie też przyznam, że średnio mi wchodziły Tytusy. Jesli Mieloloty i inne wcześniejsze przygody (wspomniane przez provosa chociazby) za dzieciaka łykałem bez popity, to przy późniejszych zachwytów już nie było (tak, wolałem Spidermana :)), ostatnimi czasy też, co mi do wizerunku komiksiarza nie pasuje, się rozpolitykował (dla niektórych w dobrą, dla niektórych w wybitnie złą stronę).
Jeśli zaś chodzi o literki- skład robi wydawca i to on kleci czcionki. A że w wieku Papcia ręka juz niepewna (co widac tez po rysunkach w ostatnich tomach) to i zrezygnowano z klasycznych czcionek pisanych na rzecz komputerowych.
mannan [ M*A*S*H ]
Ja mam jeszcze kilka starych części. Super

meryphillia [ Forever Psychedelic ]
Mój pierwszy komiks w życiu, jaki czytałem ćwierć wieku temu. ^^
Cliffton [ Generaďż˝ ]
Przeczytam sobie w Empiku najnowszego Tytusa. Jeśli okaże się dobry to zakupię poprzednie części (z tych nowszych oczywiście, bo te stare to łyknąłem już dawno temu :)).
N|NJA [ Senator ]
Przeczytam sobie w Empiku najnowszego Tytusa.
hargghhbbhhhhgrbghh <tak brzmi mniej więcej zdławiony w gardle krzyk rozpaczy>
Przepraszam, taki tik nerwowy.
Darth Adrian [ Konsul ]
Fantastyczny był komiks Tytus Romek i A'Tomek. Się przyjemnie czytało.
wolkov [ |Drummer| ]
Do księgi XVIII (bodaj o 'uplastycznianiu' Tytka) wszystko znałem kiedyś niemalże na pamięć. Niestety nadszedł czas, kiedy opadła w ogóle ze mnie energia do zdobywania i czytania komiksów - a byłem ich wielkim fanem, po prostu mi przeszło. Czasem przelecę coś starego (np. Szninkla ostatnio :)), kumpel też coś nowszego czasami z drukarni podrzucał. A Tytus zawsze zajmuje u mnie 1-sze miejsce :), przeinteligentne i zabawne historyjki, ta subtelna drwina z szarej, często PRL-owskiej rzeczywistości i kosmiczne pomysły. Papcio Chmiel is da man :)
Z tą czcionką to musi niewesoło wyglądać. Chyba są osoby trudniące się fachem liternictwa w komiksach? mogliby jakiegoś zaprząc do Tytusa żeby utrzymać styl, jeżeli stary Chmielu nie daje rady.
v Wyspa palaczy była dobra - "idę sobie grzecznie i palę, jak mamusia kazała, a tu obcy wyrywa mi papierosa" :)
Enedweth [ ponad to ]
Eh wspomnienia :-) Najlepsze dla mnie były księgi z wyprawami na Wyspy Bezsensu :-)
edit: Co do czcionki - zamiast uczłowieczania - komputeryzacja ;-)
Taven [ Generaďż˝ ]
Choć to nie moje czasy, i rocznikowo Tytusa nigdy zobaczyć nie powinienem, to, w przerwach w czytaniu innych komiksów, którym byłem bardziej oddany, wpadło w moje łapska parę i tego ksiąg. Sympatyczne, może po nówkę sięgnę, jak i sobie uzupełnię braki gdzieś z aukcyjnych odmętów.
N|NJA [ Senator ]
Wołkow-> Kiedyś zawód liternika, podobnie jak inkera (aka tracera) czy kolorysty polegał na ślęczeniu nad planszami z japąskym ciękopysem, tuszem i farbami, by ręcznie wykonać swą robotę. Teraz jednak cięzko znaleźć na rynku komiks, który nie byłby składany komputerowo, toż nawet rysownicy obecnie ciskają szkice i linearty na kompach. Dla autorów robota jest szybsza, dla wydawcy robocizna tańsza, poza tym łatwiej przeszkolić szeregowca do roboty inkera, gdy dasz mu do łapy myszke, niż nauczyć go równo ciągnąć kreski piórkiem po szkicach, juz o liternictwie, w dobie miliarda czcionek dostępnych w bazach danych wydawnictw, nie wspomne. :)
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
przynajmniej cena jakaś normalna. Wniosek? Da się jednak wydać komiks w Polsce w przystępnej cenie.
N|NJA [ Senator ]
digger-> Komiksy w przystępnych cenach na rynku funkcjonują od paru dobrych lat, a ostatnio Egmont wyskoczył z seriami humorystycznymi i paroma skierowanymi do młodszych, za które daje się dyszkę. Trzeba jeno realnie wyliczyć ilość czytelników, nie nastawiając się na hurraoptymistyczne wyniki sprzedaży (jak to zrobił niegdyś TM Semic a potem DK).
Zresztą sporo niezłych pozycji mieści się w granicach 30 złotych, więc nie jest tak tragicznie. :)
blazerx [ ]
Panie! Kiedy to ja Tytusa czytałem, w mojej miejskiej bibliotece było tego od groma ale ostatni czytałem jak byłem jeszcze w podstawówce. Nowy tom na pewno kupię, nie wiedziałem, że jeszcze je Papcio wydaje.
btw. zawsze wolałem Thorgala ;)
deTorquemada [ I Worship His Shadow ]
Czytałem - zawiodłem się niestety. Widać, że Papcio już się postarzał, to nie to samo co stare Tytusy. Chaotyczne, brudne kolory, gruba kreska ... trudno się połapać.
NewGravedigger [ spokooj grabarza ]
Ninja - tia, 30 złotych, tyle że za 30 stron. Ostatnio przeglądałem komiksy i ceny mnie porażały. Za najgłupszą książeczkę ponad 3 dychy. Za trochę grubszą - 70 zł. Najbardziej rozwaliła mnie seria "dead walking". 3 tom 3 dychy, 4 tom, mimo iż mniej stron, ponad 4 dyszki. A i tak jesteśmy do tyłu 20 odcinków w stosunku do USA
_Puszczyk_ [ Generaďż˝ ]
Skończyłem przygodę z Tytusami na tomie: Tytus sie żeni, nie pamiętam numeru. Moja połowka, po której do dzisiaj mam kaca, mi kupiła.
Osobiście nie mam ochoty wrócić, tym bardziej, że jak Yogh stwierdził, seria za bardzo się upolityczniła. I jak dla mnie niech sie jakies Attyle i inne tym zaczytują. I tyle. Wolę zachować miłe wspomnienia, niz teraz się rozczarować. Za dzieciaka uwielbiałem... teraz doceniam.
smuggler [ Patrycjusz ]
That's right. lepiej nie wracac dp dawnych pasji, efekty sa zwuykle rozczaorowywujace.
yasiu [ Senator ]
smuggler - ta... ja tego nowego nie kupie. do starych, kupionych dawno temu jeszcze przez mojego rodziciela, wracam czasami.
"ważąc badam ważność" to tekst który rzucam za każdym razem kiedy spotykam się z biurokracją :)

Gromb [ P12 ]
taak. Dawno temu zaczytywałem się w tytusie, ale siły starczyło mi tylko do tomu o uczłowieczaniu tytusa przez uplastycznienie. teraz podobnie jak _Puszczyk_ szanuję wspomnienia i nie chce wracać do tytusa. zrobiłem to z Thorgalem i Yansem i do tej pory żałuje. przyznać muszę ze polskie komiksy zdradzilem dawno temu na rzecz X-menów i Punishera. teraz jedyne dziela rysunkowe, jakie maja dla mnie wartosc to Sin City F. Millera i cykl Kaznodzieja, poczatkowe tomy, bo później było juz tylko coraz gorzej.