mirencjum [ operator kursora ]
Do motoru trzeba dojrzeć
Prawo jazdy na szybkie motocykle od 24 lat. Czy to ma sens? Przecież i na wolniejszym motocyklu gdy ktoś nie ma wyobraźni i rozumu...
"Nad młodymi miłośnikami motocykli zawisła poważna groźba. Ministerstwo Infrastruktury chce podzielić prawo jazdy kategorii A na podkategorie. Uprawnienia do prowadzenia najszybszych ścigaczy będą mogli nabyć dopiero 24-latkowie. Resort próbuje ograniczyć liczbę makabrycznych wypadków z udziałem fanów szybkiej jazdy..."
provos [ Clandestino ]
A mało to durni po 30-tce? Wystarczy poczytać np. forum "kraj" na gazeta.pl? Ostatnio jakiś czterdziestolatek grał z dwudziestolatkiem w czikena na motorach, dwa trupy.
Motor sam z siebie jest niebezpieczny w warunkach drogowych. Ścigacz jest po to, żeby jeździć szybko. Jeżeli ktoś jeździ ścigaczem po polskich drogach, w naszych warunkach drogowych, to niestety sam się prosi. Jaką kontrolę ma na motocyklu jadąc powiedzmy 160 km/h, jak mu coś wyskoczy na drogę albo kaszlak zajedzie?
stanson_ [ Szeryf ]
Ech, ciężka sprawa. 30-latków idiotów jest pełno, ale mimo wszystko 18-latków idiotów (idiotów - czyt. bez wyobraźni do motoru) na pewno więcej. 24? Może przesada, to chyba już pewnego rodzaju ograniczanie wolności... ale minimum od 21 powinno być na pewno.
Kłosiu [ Senator ]
21 latek nie rozni sie za wiele od 18 latka :). Idzie o to (tak rozumiem te ustawe), zeby taki motocyklista mial juz w zyciu jakis dorobek (praca, zone, dzieci, ewentualnie rybki ;)) ktore bedzie sie bal stracic i w efekcie nie bedzie tak szarzowal. Fakt faktem, ze wiekszosc wypadkow na motorach to "dzielo" ludzi mlodych.
mikmac [ Senator ]
ponadto przy 24 jest spora szansa, ze kat B ma juz od paru ladnych lat i troche sie ocykal z "droga". Wyobraznie tez sie nabiera w aucie, a na motorze to jest wlasnie najwazniejsze - wyobraznia. Bo umiejetnosci psychofizyczne to malpe by mozna nauczyc.
Lookash [ Senator ]
Żona, praca i dzieci? Byłeś na jakimś zlocie? ;) To nie są wielkie bariery, jeżeli ktoś ma pasję. A 24-latki rzadko miewają już dorobki, o których piszesz.
Jest to krok w dobrym kierunku. Skoro do kupienia najszybszych sportowych samochodów trzeba robić jakieś papiery (z tego, co słyszałem), to i na najszybsze sportowe motocykle mogą być nałożone jakieś ograniczenia. Taki Fireblade to przecież jak Ferrari wśród aut...
Zgadzam się z mikmacem. Ja robiłem A i B równocześnie. B zdałem za pierwszym, na A brak doświadczenia spowodował, że za szybko wjechałem w zakręt i zrobiło się gorąco. Trzeba naprawdę dużo doświadczenia nabrać. Kolizja w samochodzie to małe piwo przy jakiejkolwiek kolizji z udziałem motocykla -- patrząc na względy bezpieczeństwa prowadzącego moto.

stanson_ [ Szeryf ]
<== Skoro do kupienia najszybszych sportowych samochodów trzeba robić jakieś papiery
Pierwsze słyszę, no ale może o czymś nie wiem?
" zdałem za pierwszym, na A brak doświadczenia spowodował, że za szybko wjechałem w zakręt i zrobiło się gorąco. "
Nie dziwne, skoro na kursach cały czas poświęca się na kręcenie ósemek i jazdę 50km/h zgodną z przepisami. Po takim 'przeszkoleniu' jedynie wystarczy trochę gotówki, aby stać się posiadaczem litrowego potwora, który rozpędza się do 100km/h w 3 sekundy.
Może więc powinni wziąć się za porządniejsze przygotowania na kursach (co tyczy się także kat. B) zanim zaczną ograniczać tak drastycznie możliwość prowadzenia motocykla.
Swoją drogą; jakie są kary za prowadzenie motocykla bez prawka? 300zł? 500zł? A jak często zatrzymywani są motocykliści? Mało tego, wystarczy odkręcić rejestrację i zwiać w osiedle. A nawet - po co w ogóle rejestrować motor? Takie będą efekty.
Volk [ Legend ]
Beda jezdzic bez prawa jazdy.
Lookash
Jakie uprawnienia? W kazdej chwili moge (tzn. nie stac mnie ale moglbym) kupic sobie Ferrari i legalnie wyjechac na ulice.
mikmac [ Senator ]
kazdym autem, ktore mozna zarejestrowac do ruchu publicznego do 3,5t mozna jezdzic na prawku B.. papiery sie robi sportowe do wyscigow/rajdow.
Lookash [ Senator ]
Wywiad pod artykułem ze Sławkiem Moszczyńskim, świetnym wykładowcą, najlepszym instruktorem nauki jazdy kategorii B (nie szkoli praktycznie na A, w podpisie jest błąd, od doszkalania na A jest tam Marek Godlewski), z warszawskiej szkoły Pro-Motor, zajmującej się najprofesjonalniej szkoleniem motocyklistów. Jest okazja, więc gorąco ich i jego polecam! Po kursie sami zachęcają mocno do zapisania się na doszkalanie, które wg. nich dopiero jest faktyczną nauką jazdy na dwóch kółkach. Trzeba tylko opanować podstawy, mieć pewność i można iść jeździć na kolanie pod nadzorem profesjonalnego trenera wyścigowego :)
stanson -- W szkole, w której się uczyłem, ósemki były na 2h z 20. To był po prostu wynik braku doświadczenia i małego obycia w jakiejkolwiek jeździe po mieście. 8h na mieście na moto to jest zdecydowanie za mało, powinni wydłużyć całą praktykę do 30h... Poza tym gromna większość ludzi robiących A ma już B, a co za tym idzie górę doświadczenia i dużo wyobraźni, której mi jeszcze brakuje. I nie potrafię sobie wyobrazić, że miałbym na świeżo teraz kupić sobie jakieś CBR. A spotkałem ostatnio takiego wariata. Opowiadał, że raz na światłach strzelił ze sprzęgła i mu wstała na koło. Zero kontroli, zero wiedzy... Dobrze, że chociaż wyglądał na gościa, który ma duży respekt do swojej maszyny.
Co do papierów -- tyle słyszałem, nie jestem pewny i skoro mówicie, że tak nie jest, to pewnie nie jest ;]

Beaverus [ Bounty Hunter ]
<== Skoro do kupienia najszybszych sportowych samochodów trzeba robić jakieś papiery
jak ty zdales prawo jazdy skoro przepisow nie znasz ? :)
Lookash [ Senator ]
Jakich przepisów? Co to ma do rzeczy?

Beaverus [ Bounty Hunter ]
To był mimo wolny żart, ale faktem jest że z tym Ferrari sie zapedziłes :)
Przepisów odnosnie kategorii itd.
Lookash [ Senator ]
Obiło mi się o uszy, że producenci sportowych aut wymagają jakichś rekomendacji/zrobienia kursu przed zakupem. Widocznie są to bzdury. Nie pisałem o jakimś egzaminie państwowym i czymkolwiek zapisanym w kodeksie drogowym, tylko wewnątrzfirmowej polityce.
albz74 [ Legend ]
Wystarczy poczytać np. forum "kraj" na gazeta.pl? Ostatnio jakiś czterdziestolatek grał z dwudziestolatkiem w czikena na motorach, dwa trupy.
To oni w czikena się bawili ?
Beaverus [ Bounty Hunter ]
Ferrari stosuje polityke sprzedaży niektórych swoich modeli (głównie z serii F xx) tylko dla wybranych klientów, ale raczej liczy sie tutaj renoma osoby.
A co do samego pomyslu jestem za ale niech najpierw naprawią stan dróg, przestana zasypywać latki na dziurze piaskiem (przez to znajomy wyladowal w szpitalu na pare miesięcy) a dopiero później mysla jak ograniczyć prawo jazdy.
legrooch [ MPO Squad Member ]
albz74 ==> Si. Zresztą na fajnym lotnisku do tego typu zabaw :)
sebekg [ Senator ]
nie powinni robic takich rzeczy ze od 24lat, tylko np po 3 latach majac prawko jazdy na nizej klasy motor, to by bylo lepsze

s.bul [ Konsul ]
Jestem ZA !

stanson_ [ Szeryf ]
Ale "ZA!" czym?
Jeszcze raz zapytam, może ktoś wie: ile się płaci za jazdę na motorze bez prawa jazdy? Bo z tego co wiem są to jakieś śmieszne kwoty.
zbm [ do your worst ]
kilka lat temu Subaru reklamowało się (ale chyba na eurosporcie, a nie w polskiej tv), że dla każdego kto kupuje STi dają kilku godzinny kurs jak jeździć takimi autami (zapewne pokazanie, że ze 150 droga hamowania jest ciut dłuższa niż 50 :)
to tak ad rem kwestii jakichs papierów na szybkie fury. Miły gest ze strony producenta auta.
stanson -> zdziwiłbym się (chociaż, welcome to poland:) gdyby nie było sankcji na posiadane prawko kat B (punkty, zabranie itd) za notoryczną jazdę bez prawka na motorze.
ale jak znam życie pomarzyć można, pijanych rowerzystów się kara, ale za jazdę bez prawka już nie

albz74 [ Legend ]
albz74 ==> Si. Zresztą na fajnym lotnisku do tego typu zabaw :)
Świetne zabawy. Ciekawe, na ile setnych sekundy przed zderzeniem wiedzieli, że właśnie są u kresu żywota.
Trael [ Mr. Overkill ]
Jeszcze raz zapytam, może ktoś wie: ile się płaci za jazdę na motorze bez prawa jazdy? Bo z tego co wiem są to jakieś śmieszne kwoty.
Bodajże 500zł, a z prawkiem innej kategorii 300zł, kiedyś już chyba ktoś o to pytał na tym forum. Oczywiście to z pamięci więc łapy sobie nie dam uciąć :)
provos [ Clandestino ]
kilka lat temu Subaru reklamowało się (ale chyba na eurosporcie, a nie w polskiej tv), że dla każdego kto kupuje STi dają kilku godzinny kurs jak jeździć takimi autami (zapewne pokazanie, że ze 150 droga hamowania jest ciut dłuższa niż 50 :)
Jest do STI kurs w Szkole Jazdy Subaru w Miedzianej Górze pod Kielcami.
legrooch [ MPO Squad Member ]
Ale co można zrobić kierowcy B, poruszającemu się notorycznie bez prawa jazdy?
Mam niestety takiego sąsiada i pomimo 5-10 złapań jeździ dalej i kładzie laskę na policję....
albz74 ==> Pewnie na ułamek :)
Ciekawa historia z tym torem - miałem okazję zobaczyć tam, jak się stawia Goldwinga 1500 na gumę :) I to konkretną :)
musio3 [ Konsul ]
według mnie to nie wiek stanowi o rozsądku na drodze a doświadczenie. Zacząłem samochodem jeździć dosyć wcześnie (miałem 21 lat) i faktycznie - tyle głupot ile ja wtedy robiłem to aż się sam sobie dziwię (mówię o świadomych wykroczeniach). Teraz (po 5-7 latach jazdy) tych głupot robię znacznie mniej - tak na oko z 10 razy mniej w ciągu roku a pod maską jest obecnie 2x a nawet 3x więcej mocy.
Młodzież (16 lat) może profesjonalnie jeździć samochodem/motorem. Sam jestem świadkiem jak mój sąsiad uczy jeździć autem swojego synka (chłopaczek ma może 12 lat, może 14 - nie wiem), robi to bardzo ostrożnie i rozsądnie, kupił mu jakiś czas temu skuterek. Nawet jak dzieciak jest sam (a wyjeżdża z domu i krąży czasem po osiedlowych dróżkach) to nie widziałem, żeby przekroczył 20km/h. Jestem w 100% przekonany, że kiedy dorośnie i siądzie za kierownicą dobrego samochodu szajba mu nie odbije.
To po prostu światopogląd a nie wiek kształtuje nasze zachowanie - identycznie sprawa ma się z alkoholem, nie ma reguły kto będzie go nadużywał, jeżeli nie będzie się miało wpojonych odpowiednich "przekonań" problem może być ze wszystkim...
Jestem za tym, żeby można było otrzymać prawko już w wieku 16 lat - oczywiście początkowo z dozorem osoby bardziej doświadczonej/starszej. Wtedy młody kierowca będzie miał czas na NAUKĘ jazdy. Jak ja robiłem prawko, to była moda, żeby być jego posiadaczem przed przystąpieniem do pracy zawodowej. I tak też było w moim przypadku - jednak wtedy było już zdecydowanie za mało czasu aby nauczyć się jeździć (ale tak na prawdę jeździć i kumać filozofię ruchu drogowego) bo po otrzymaniu prawka skończyła się nauka jazdy a weszło do gry brutalne życie za kierownicą samochodu. I człowiek uczył się, obserwując innych kierowców (czyli "uprzejmych" i "wyrozumiałych", "szanujących" przepisy drogowe itd.).
Całe szczęście jeszcze mój ojciec miał czas żeby pokazać mi "szkołę jazdy" - prawidła, o których szkoleniowiec Ci nie powie albo, których nie zdążyłeś opanować.
Obecnie jeździć samochodem umiem, techniczne aspekty jazdy sprawiają mi dużą frajdę - niestety jest to wszystko psute kiepskimi drogami, wszechobecnymi korkami i skrajnym chamstwem niektórych kierowców...
A sprawa jakości naszych polskich dróg to inna bajka...
Fett [ Avatar ]
musio - wydaje mi się, że przykład jednego spokojnego chłopaczka, któremu tata kupił skuterek nie jest obiektywnym przykładem do wprowadzania chorego przepisu żeby prawko można było mieć od 16 lat. Moim zdaniem poroniony pomysł. Co się będzie działo we łbie takiego chłopaka, któremu tata kupił tym z okazji zdanego prawa jazdy samochód? Respekt, wygłupy, imponowanie kolegom, wyrywanie dziewczyn itd. Moim zdaniem ludzie w wieku 16 lat mają za mało rozbudowaną wyobraźnie.
Co do przepisu jak najbardziej się zgadzam. Może jeździć przecież na mniejszym motorze i się uczyć dopiero lepszej techniki, zachowań wyobraźni itd.
Dwa poza wprowadzeniem przepisu pasowało by nauczyć kierowców samochodów, aby na te motocykle uważali. Ręce załamuje jak widzę jak "pan ulicy" swoim Reanult Espacem zajeżdża na skrzyżowaniu drogę spokojnie jadącemu motocykliście.
PS. 35kW to na pojemność jest mniej więcej ile ?
elemeledudek [ Generaďż˝ ]
A 35kW to ile KM??
Poza tym co ma piernik do wiatraka. Ja mam 750 pojemności i 88 koni, a inni mają 800 pojemności i 50 koni. Zależność dość płynna.
mirencjum [ operator kursora ]
1kw=1.34102KM chyba!

Leilong [ STARSCREAM ]
To już wszedł ten przepis na motorek? Jak tak to lece się zapisywać :/

legrooch [ MPO Squad Member ]
Mirencjum ==> Ależy od notyfikacji amerykańskiej/europejskiej :)
musio3 [ Konsul ]
Fett,
to nie jest tylko jeden taki przypadek - chyba nie chcesz, żebym wypisywał wszystkie przykłady na jakie w życiu trafiłem? Dodatkowo posiłkuję się swoim małym/niemałym doświadczeniem.
Co do przepisu - diabeł tkwi w szczegółach. Jestem ZA prawkiem od 16 lat ale pod pewnymi obostrzeniami...
stanson_ [ Szeryf ]
musio3 --> nie możesz kształtowac swojego poglądu o dopuszczalnym limicie wieku jazdy motorami/samochodami na podstawie swojego odpowiedzialnego sąsiada i jego synka, czy na przykładach, na jakie Ty w swoim życiu trafiłeś. Przepis należy dostosować do większośc/ogółu; gdyby zaś w życie miało wejść coś takiego, co proponujesz, to chyba bym wolał oddać swoje prawko i zakupić dożywotni bilet ZTM niż spotykać codziennie na drodze 16-latków w Oplach Calibra i innych "beemkach" z 1983 roku, którzy wyjechali na miasto "sobie poszaleć".

KapCioch [ Generaďż˝ ]
Lipa pomysł. Dawców organów zabraknie:(
Fett [ Avatar ]
musio - a co jest złego w tym, że teraz prawko trzeba mieć od 18 ?

Leilong [ STARSCREAM ]
NIenawidze jak państwo ogranicza wolność obywateli.
Lookash [ Senator ]
kapcioch -- Dawców orgazmów jeśli już.
>:]
musio3 [ Konsul ]
Stanson - i tu uwidacznia się luka w twoim rozumowaniu jak i potwierdzenie stanu obecnego, na który i ja również się nie zgadzam. Twierdzisz:"gdyby zaś w życie miało wejść coś takiego, co proponujesz, to chyba bym wolał oddać swoje prawko i zakupić dożywotni bilet ZTM niż spotykać codziennie na drodze 16-latków w Oplach Calibra i innych "beemkach" z 1983 roku, którzy wyjechali na miasto "sobie poszaleć". Nie napisałem o szczegółach - chociaż o tym wspomniałem a Ty nie raczyłeś tego wziąść pod uwagę.
Powyższy obraz kierowców Oplów Calibra i "beenek" z 1983 roku to jest właśnie słabość obecnego systemu szkoleniowego w Polsce. Wypuszcza się 18 latków na drogi, którzy nie są do tego tak na prawdę przygotowani, którzy palą gumy, szczęśliwi że mogą przyszpanować swoimi świeżo nabytymi umiejętnościami. Sytuacja taka byłaby mniej nagminna, gdyby proces edukacji przebiegałby na tyle dokładnie i tak długo, że po otrzymaniu samodzielnego prawa do jazdy kierowca już nie byłby "zielony" (wide 20-30 godzin jazdy) tylko "nowicjusz" (1-2 lata jeżdżenia z "nadzorem" + minium 1000 godzin jazdy).
Widocznie nie zdołaliście odczytać mojego przesłania w pierwszym poście, które mówi, że mogą po drogach jeździć młodzi ludzie i będą robić to bezpiecznie pod warunkiem, że odpowiednio się ich do tego przygotuje. Równie dobrze można nauczyć jazdy 30-35 latka i będzie tak samo nieodpowiedzialny za kierownicą jak 16latek, jeżeli weźmiemy taki sam system nauczania (który jest obecnie). Prawda jest taka, że nawet dorosła i dojrzała osoba będzie mogła stanowić zagrożenie dla otoczenia jeżeli nie zostanie wyuczona i wyedukowana...i stąd też właśnie tyle chamstwa na naszych drogach - uczą nas trzymać kierownicę i regulować gaz+sprzęgło ale nie uczą nas KULTURY i FILOZOFII ruchu drogowego, właśnie to uważam za kardynalny brak obecnej edukacji w prawach jazdy.
Fett - nie ma nic. Po prostu reprezentuję przekonanie, że 16 latkowie mogą być świadomymi uczestnikami ruchu ulicznego.
stanson_ [ Szeryf ]
Równie dobrze można nauczyć jazdy 30-35 latka i będzie tak samo nieodpowiedzialny za kierownicą jak 16latek, jeżeli weźmiemy taki sam system nauczania (który jest obecnie).
Nieprawda. Umysł przeciętnego dzieciaka a przeciętnej dorosłej osoby opiera się na innych kategoriach myślowych. Generalizujesz, nie masz racji.
reprezentuję przekonanie, że 16 latkowie mogą być świadomymi uczestnikami ruchu ulicznego.
Tak, co dwudziesty.
musio3 [ Konsul ]
Nieprawda :) Młody człowiek szybciej przyswaja informacje i posiada lepsze reakcje.
Kategorie myślowe można wyuczyć, można je wpoić. Jeżeli starszy kierowca nie będzie miał predyspozycji to jest stracony bo się nie przystosuje. Młody ich nie musi mieć bo przy odrobinie wolnej woli jest w stanie szybko nadrobić pewne zaległości i wykształcić, jak to nazywasz "kategorie myślowe" - jednak do tego nauczyciel/mentor a nie tylko technik uczący wciskać sprzęgło.
Co dwudziesty? Chyba generalizujesz, a jeżeli nie to jesteś jasnowidzem jeżeli znasz takie dane.
stanson_ [ Szeryf ]
Ile masz lat? 16? I pewnie wydaje Ci się, że byłbyś świetnym kierowcą? Normalne - dorośniesz, zmądrzejesz. Kwestia doświadczenia, w pewnym wieku tok rozumowania ulega zmianie.
"Młody człowiek szybciej przyswaja informacje i posiada lepsze reakcje. "
Raczysz chyba żartować, że 16-latek ma szybsze reakcje od 30-latka...
Jak ktoś nie ma talentu do jazdy samochodem to nieważne ile ma lat, nigdy się nie będzie do tego nadawał. Uwierz mi, mam 'trochę' doświadczenia za kółkiem i znam wielu kierowców w różnym wieku o różnych umiejętnościach.
musio3 [ Konsul ]
Stanson, nie daj się ponieść. Mam więcej latek i parę ładnych latek za kierownicą. Chyba niedokładnie czytasz moje posty albo szybko uleciała ich treść z twojej pamięci - coś za szybko.
Kwestia reakcji to oczywiście cecha osobnicza jednak co do elastyczności/przyswajania wiedzy to chyba nie powiesz mi, że im człowiek starszy tym łatwiej mu jest posiąść nową wiedzę teoretyczną/praktyczną? To ciekawe czemu nie chcą brać do pracy w wieku przedemerytalnym...
Jeżeli ktoś nie ma talentu to ciekawe jak to jest, że uczą dzieciaki w wieku 4-6 lat jeździć gokartami aby miały szane na dostanie się do F1??

stanson_ [ Szeryf ]
30 lat to wiek przedemerytalny...?
Formuła 1 to co innego niż poruszanie się po drogach w ruchu publicznym, na które przede wszystkim skłąda się rozwaga na ulicy, umiejętność opanowania emocji i przewidywanie sytuacji.
Wyścigi są po to, żeby się scigać, a po ulicach jeździsz po to, żeby dotrzeć BEZPIECZNIE z punktu A do punktu B. Nastolatkowie mają na to teoretycznie mniejszą szansę niż dojrzali ludzie.
simson_ [ Konsul ]
Przepraszam, czy ktoś tu ma coś do 16-latków na motorach ?? :) nie uważam się za złego kierowce, mimo że przecież dużo lat na karku nie mam, jednak na motorze chodzi o coś więcej niż tylko wiek. Kierowca motoru musi mieć oczy dookoła głowy i dobrą podzielność uwagi, bez tego ani rusz. Jeden błąd, chwila nie uwagi i można nie ciekawie skończyć. Ogólnie to nie można dać się ponieść fantazji, ja jestem dosyć spokojny i wolę sobie pyrkać 50km/h niż cisnąć manetkę do oporu...
musio3 [ Konsul ]
ad. post 43
ech...no comments. Ja o gruszce Ty o pietruszce.
ad. post 44.
Nie mam nic do nikogo. Optymistycznie podchodzę do ludzi i uważam, że można wiele tylko nasz ciemny system nauczania jest do bani. Braki wychodzą u wszystkich - u młodych i u doświadczonych bo nikt nie wpoił im podstawowego prawidła jakim jest to, że JEZDNIA JEST DLA WSZYSTKICH UCZESTNIKÓW RUCHU A NIE TYLKO DLA NICH.
Zakończyłem swój udział w tym wątku.